Dodaj do ulubionych

Zbliżam się do 30-tki i nie chcę żadnych dzieci

10.10.07, 14:11
Mam 29 lat, nigdy nie czułam żadnego instynktu macierzyńskiego i
nadal nie czuję. Do małżeństwa też chyba nie mam specjalnego
powołania. Ale te pytania różnych "życzliwych" są cholernie
nietaktowne - co gdybym np. marzyła o dzidziusiu, a nie mogła go
mieć?
Inna sprawa, to postrzegania kobiet, które niezdecydowały się na
macierzyństwo, przez społeczeństwo - jako egoistki(!), w najlepszym
razie kobiety nieszczęśliwe, którym się życie nie ułożyło,
niespełnione. Otoż nie każda kobieta ma powołanie do macierzyństwa,
dla mnie zostanie teraz matką byłoby życiową tragedią.
Niektórzy mają też specyficzną, najbardziej bezsensowną z możliwych,
motywację do posiadania dzieci - "żeby mi miał kto szklankę wody
podać na starość".
A tak w ogóle to bardzo lubię dzieci - tylko nie własnesmile
Edytor zaawansowany
  • klaranyc 10.10.07, 20:17
    Tak trzymac! Nie poddawaj sie presji. Ja tez nie znosze natretnych,
    halasliwych bachorow i nie zamierzam miec zadnego, a jestem juz po
    30. Z ta jednak roznica, ze moi przyjaciele szanuja moja decyzje.
    Sami zreszta sa wolni od dzieci. Wyeliminowalam ze swojego otoczenia
    tych, ktorzy mojej decyzji nie szanowali, zwlaszcza krewnych.
  • bozywoj1 11.10.07, 08:47
    Powolaniem kobiety jest macierzynstwo. Kobiety ktore nie chca miec dzieci, nie
    spelniaja sie jako kobiety biologicznie, nie sa wiec wpelni wartosciowe.
    Oczywiscie szanujemy decyzje takich kobiet, spelniaja sie w zyciu zawodowym.
    Swiatu grozi przeludnienie, mozliwe ze jest to naturalna regulacja natury by
    ograniczyc populacje. Coraz wiecej homoseksualistow, lesbijek, kobiet i mezczyzn
    ktorzy nie chca miec dzieci.
  • kabja 11.10.07, 10:42
    Powołaniem kobiety jest miłość wink
  • mama_olka 11.10.07, 11:14
    Swiatu akurat NIE grozi przeludnienie. Ta popularna opinia,
    ukształtowana przez demografów w latach 60-tych, jest juz
    nieprawdziwa. Wraz z rozpowszechnianiem nowego modelu rodziny, ludzi
    bedzie systematycznie ubywać.
    Dzieci są światu potrzebne, ale oczywiście nie wszyscy muszą je
    miećwink

    --
    Marta, mama Olka (15.01.2005)
    i Zosi (17.05.2007)
  • nefret 11.10.07, 15:48
    skoro uważasz że coraz więcej homoseksualistów to proszę cie o
    spojrzenie na kulturę antyczną (np rzymską), gdzie homoseksualizm
    był uważany za wyższą formę miłosci wink
    I to nie byle jaki, ale w naszym rozumieniu podchodzacy pod
    pedofilię, bo to starsi mężczyzni "wprowadzali" mlodych chlopcow w
    arkana ars amandi.
    Kto zas ci tych bzdur z niepelnowartosciowoscia kobiet bez dzieci
    nakladl do glowy to teraz chyba w piekle chichocze z godnego
    nastepcy.
    W ten sposob wychowuja sie osoby, ktore pozniej wpedzaja w depresje,
    ktorzy np chca ale nie moga miec dzieci. Tak wiec zgodnei z twoim
    tokiem rozumowania sa tym bardziej "niepełnowartosciowe" bo nawet
    nie maja potencjału zostania matka.
    Boże chroń nas przed fanatykami i dewotami bo wrocimy do czasow
    Inkwizycji.
  • nefret 11.10.07, 15:51
    sorki za czesciowy brak gramatyki, ale nie ma tu niestety możliwości
    edycji żeby to poprawić, co zobaczyłam już, niestety, po tym jak
    zdążyłam wysłać wiadomość.
  • nefret 11.10.07, 15:57
    miało być wink
    skoro uważasz że coraz więcej homoseksualistów to proszę cie o
    spojrzenie na kulturę antyczną (np rzymską), gdzie homoseksualizm
    był uważany za wyższą formę miłosci wink
    W naszym rozumieniu podchodzić to nawet mogło pod
    pedofilię, bo starsi mężczyzni "wprowadzali" mlodych chlopcow w
    arkana ars amandi.
    Kto zas ci tych bzdur z niepelnowartosciowoscia kobiet bez dzieci
    nakladl do glowy to teraz chyba w piekle chichocze z godnego
    nastepcy.
    W ten sposob wychowuja sie osoby, ktore pozniej wpedzaja w depresje
    ludzi,
    ktorzy np chca ale nie moga miec dzieci. Zgodnie z twoim
    tokiem rozumowania takie osoby sa tym bardziej "niepełnowartosciowe"
    bo nawet nie maja potencjału zostania matka (czy ojcem, zalezy kto
    jest bezpłodny).
    Boże chroń nas przed fanatykami i dewotami bo wrocimy do czasow
    Inkwizycji.

  • bozywoj1 11.10.07, 21:53
    Do nefret: jezeli kobieta czy mezczyzna sa bezplodni to wg. praw natury
    takie osoby sa "niepełnowartosciowe". Inaczej jezeli kobieta z wyboru nie chce
    miec potomstwa, swiadczy to o skrzywieniu psychicznym.
  • nefret 12.10.07, 09:44
    Współczuję ci że sprowadzasz sie do poziomu...królika lub tez
    smaca/klaczy rozplodowej (jak zwal tak zwal). Może takim ludziom jak
    ty to wystarczy, lub też nie potrafisz wymyslec innej alternatywy,
    czy też (inaczej) celu w życiu. To smutne.
    A w nawiazaniu do twojego nicka - Jezus też nie miał dzieci wink
  • mindhardcore 12.10.07, 13:58
    Co za bzdura z tą wyższą formą miłości. Przeczytaj sobie trochę pism Platona i
    Apulejusza. Platon stary homoseksualista narzeka (a może to Apulejusz w Złotym
    Ośle),że ojcowie przestrzegają synów, żeby nie zadawali się ze starszymi
    (homoseksualnymi)mężczyznami, bo uważali takie związki za obrzydliwe.
  • nefret 14.10.07, 10:21
    > Co za bzdura z tą wyższą formą miłości. Przeczytaj sobie trochę
    pism Platona i
    > Apulejusza. Platon stary homoseksualista narzeka (a może to
    Apulejusz w Złotym
    > Ośle),że ojcowie przestrzegają synów, żeby nie zadawali się ze
    starszymi
    > (homoseksualnymi)mężczyznami, bo uważali takie związki za
    obrzydliwe.

    A może w jeszcze czym innym wink
    Akurat jesli chodzi o zwiazki z mlodocianymi to mial byc wydzwiek
    ze "dochodzilo do takich sytuacji". Bo to jak one byly odbierane -
    to jedno - a to, ze skoro o tym pisano - musialo do takich sytuacji
    dochodzic dosc czesto. Nawet jesli nie dochodzilo do
    samych "zwiazkow" to jednak zainteresowanie mldocianymi nie bylo
    antycznym obce. Wystarczy (z drugiej strony) przytoczyc Safonę
    (chociaz, nie jestem znawca jakims te literatury, po prostu lubie
    poczytac, wiec moglam nie znalezc), w ktorej przypadku nie mozna
    jednak "udowodnic" cos wiecej niz tylko uczucia wyrazone na papierze.
    Ale np juz fragmenty Satyrykonu (przynajmniej te, do ktorych ja
    dotarlam), w duzo mniej romantyczny sposób ukazywaly takie sytuacje.
    Natomiast jesli rzeczywiscie jestes znawca tematu w tej dziedzinie
    to oczywscie nie bede sie spierac wink
  • yawningman 12.10.07, 14:52
    tak tak, na kulturze antycznej powinnismy sie wzorowac, szczegolnie iz tak
    bujnie i wspaniale sie obecnie rozwijatongue_out moze zaczniemy rowniez krzyzowac ludzi
    i rzucac ich lwom na arenie?
  • colombina 11.10.07, 16:16
    Powolaniem mezczyzny jest mysliwstwo. Mezczyzni ktorzy nie chca
    polowac i zywic swojego plemienia nie spelniaja sie bilogicznie, a
    wiec nie sa w pelni wartosciowi. Oczywiscie szanujemy decyzje
    takich mezczyzn, ktorzy zamiast polowac na mamuta, spelniaja sie
    jako programisci, lekarze (nawet o zgrozo lekarze poloznicy!), czy
    kierowcy tirow.

    bozywoj1 napisała:

    > Powolaniem kobiety jest macierzynstwo. Kobiety ktore nie chca miec
    dzieci, nie
    > spelniaja sie jako kobiety biologicznie, nie sa wiec wpelni
    wartosciowe.
    > Oczywiscie szanujemy decyzje takich kobiet, spelniaja sie w zyciu
    zawodowym.
    > Swiatu grozi przeludnienie, mozliwe ze jest to naturalna regulacja
    natury by
    > ograniczyc populacje. Coraz wiecej homoseksualistow, lesbijek,
    kobiet i mezczyz
    > n
    > ktorzy nie chca miec dzieci.

    --
    Women are the only exploited group in history to have been idealized
    into powerlessness.
    -- Erica Jong
  • bozywoj1 11.10.07, 21:44
    do colombina: mezczyzni caly czas poluja,na mamuta nie bo wyginely ale na sarny
    sie wybieraja. Kobietom jest dane rodzic dzieci ale nie wszystkie do tego sie
    nadaja.Moze to byc kalectwo fizyczne lub psychiczne. Kobieta ktora nie moze czy
    tez z wyboru nie chce miec dzieci nie jest wpelni wartosciowa kobieta
  • colombina 11.10.07, 22:27
    Ze wszystkich mezczyzn ktorych znam znakomita wiekszosc nie poluje
    (nawet na sarny). Czy to oznacza ze nie sa w pelni mezczyznami ;-
    ((( ?

    --
    Women are the only exploited group in history to have been idealized
    into powerlessness.
    -- Erica Jong
  • hankrearden 12.10.07, 05:16
    bozywoj1 napisała:

    > Kobieta ktora nie moze czy
    > tez z wyboru nie chce miec dzieci nie jest wpelni wartosciowa kobieta

    Patrzysz na zycie przez pryzmat pieprzenia sie wylacznie??
  • hankrearden 11.10.07, 18:22
    NIE, powolaniem kobiety jest uzywanie swojego mozgu
    i to on decyduje na co kobieta ma ochote.
    I to nas wlasnie odroznia od zwierzat.


    > Powolaniem kobiety jest macierzynstwo. Kobiety ktore nie chca miec
    dzieci, nie
    > spelniaja sie jako kobiety biologicznie, nie sa wiec wpelni
    wartosciowe.
  • bozywoj1 11.10.07, 21:54
    Ja bym to nazwal egoizmem a nie uzywaniem mozgu.
  • hankrearden 12.10.07, 05:12

    > Ja bym to nazwal egoizmem a nie uzywaniem mozgu.

    Robienie tego, na co nie ma sie ochoty ja nazywam marnowaniem zycia i czystym
    idiotyzmem.
  • mindhardcore 12.10.07, 14:03
    Uważam, że nie masz racji. Kobieta powinna sama decydować czy chce mieć dziecko
    czy nie i postępować według własnych chęci (zabezpieczać się albo unikać seksusmile.
    Lepiej jeśli nie mają dzieci, niż miałyby je unieszczęśliwiać.
    Powiem wam, że znam trzy pary w podeszłym wieku, dwie z nich nie miały dzieci z
    wyboru (brak czasu, mąż kilka lat w Iraku na kontrakcie) i teraz mówią, że to
    była najgorsza decyzja w ich życiu.
  • dymna 12.10.07, 13:24
    W takim razie powołaniem mężczyzny też jest macierzyństwo, bo po coś w końcu te
    plemniki ma. smile
    Chyba, że służą do czego innego o czym nie wiem.
    I jakby nie było dziecko to wspólna robota.

    Co za obłudny świat: kobieta MUSI mieć dzieci, a mężczyzna MOŻE.

    --
    Waldemar, ty się nie martw!
  • sabrossa 19.10.07, 00:05
    Ty jak palniesz argument, to boki można zrywać big_grin
  • yawningman 12.10.07, 14:49
    szkoda, ze Twoi rodzice rowniez nie maja takiego zdania jak Ty ("nie znosze
    natretnych, halasliwych bachorow") pozdrawiam
  • diodunia 14.10.07, 16:25
    bardzo dobrze, ja jestem w wieku 27 lat i nie wyobrazam sobie abym teraz miala
    juz dziecko, nie jest to moim celem w zyciu, uwielbiam dzieci moich kolezanek ,
    ale jak widze ich wszystkich raz w miesiacu to wystarczy, nie rozumiem
    biadolenia kobiet, ze o rany juz jestem ok 30 lub po 30 i nie mam dzieci
  • dori-dora 11.10.07, 09:16
    a ja mam już 33 lata i też w wieku przed 30 nie chciałam mieć dziecismileale w
    końcu z mężem zaplanowaliśmy potomka (tzn. bardziej mąż naciskałsmile bo mi
    wydawało się ze na dzieci to ho ho ale ja mam jeszcze czas. Dodam ze ja tez
    nigdy nie przepadałam za dziećmi i mimo że mam własne też nie pokochałam innych.
    Ale ostatecznie cieszę się że się zdecydowaliśmy na dzieciaka bo..na dziecko
    wierzcie mi nigdy nie jest dobry czas. No cóż teraz prowadzimy troszkę inny tryb
    życia chociaż nie powiem ale czasami tęsknię za poprzednim luzem. Dodam też że
    na urlopie macierzyńskim się nudziłam i jak najszybciej wróciłam do pracysmileNie
    zarzekam się oczywiście ze już nigdy nie będę miała potomka ale..jakoś nie
    śpieszy mi się. Co zabawne mój mąż kiedyś mi wmawiał trójkę pociech bo on sam
    lubił cudze dzieciakismile a teraz obstaje przy jedynaczce. Bo dziecko nie jest tak
    wcale łatwo wychować i głównie kobiecie trudno jednak pogodzić życie zawodowe z
    rodzinnym. Tak wiec ja wcale nie potępiam dziewczyn które nie chcą mieć dzieci
    to wybór każdej. Ja dodam ze też nigdy nie czułam instynktu macierzyńskiego a
    myśl nie tyle o ciaży a o porodzie (naturalnym bez znieczulenia1) jakoś nie
    wpływa na mnie pozytywnie. Na koniec przestrzegam tylko bo znam takie przypadki,
    kiedy to kobiety tak w późnej 30 nagle poczują chęć posiadania dziecka i w
    sposób desperacki poszukują dawcę nasieniasmileale sama doświadczyłam oczywiście
    uwag ze strony moich rodziców i teściów kiedy to zamierzamy mieć dziecko. Z
    drugiej jednak strony ja nie miałam żadnego problemu z zajściem ciążę i jak
    słyszę jak niektóre pary mają problemy...to myślę że jestem szczęściarą.
    Reasumując moją długą wypowiedź każdy jest kowalem swojego losu i każda decyzję
    te w sprawie posiadania lub nie potomka należy uszanowaćsmilea ztą szklanką wody na
    starosc to też mit teraz świat jest taki otwarty że doprawdy jie wiemy gdzie
    nasze dzieci w przyszłości będą mieszkać. Pozdrawiam
  • 4tore 11.10.07, 10:51
    a to fenomen srodkowoeuropejski, ze porod ma byc bolesny...
    na calym swiecie zaklada sie cewnik zo i nie trzeba placic, bo to
    standard...
    warunki porodowe w Polsce nadal sa upokarzajace dla kobiety.
  • aurita 11.10.07, 19:10
    cewnik? a co ma cwnik do porodu?
    lepiej znieczulenie sobie zafunduj tongue_outPPPPPP
  • dori-dora 13.10.07, 17:35
    nie wiem co to za cewniki sie zakłada dla uśmierzenia bólu tylko robi sie
    zastrzyk w kręgosłup ale to tez jak juz zaczną sie bóle porodowe. Na zachodzie
    roni się to na życzenie za free a u nas też po uprzednim umówieniu się z
    anestezjologiem i dwa lata temu ta przyjemność kosztowała 500 Pln.
  • natalialotosu 11.10.07, 14:50
    na całe szczęście każda kobieta inną jest i namawianie innych do
    niechcianego macierzyństwa jest wielkim błędem. Ja co prawda szybko
    zaszłam w ciążę,której niekoniecznie chciałam, mając 20 lat i
    studiując dziennie na kierunku wymagającym bardzo dużo nauki.Ale
    dałam radę i jestem z tego dumna,nie przerwałam nauki, studia
    skończyłam, mam dobra pracę. I to nie prawda, że dziecko komplikuje
    życie i nie pozwala realizowac marzeń, spełniać się.Wystarczy tylko
    dobra organizacja czasu i miłość.Miłość do małego człowieczka, który
    rano wślizguje ci sie do łóżka i mówi, że jesteś jego najukochańszą
    mamąsmile
  • bettyp3 11.10.07, 15:23
    jestem tak zestresowana ze tylko jakiekos rozkrzyczanego bahora
    brakuje mi do szczescia!!!!nie narazie napewno nie !!!mam 29 lat i
    nie czuje zadnego maciezynstwa moze na 5 min ale szybko
    przechodzi!!!!!!pozdrawiam!!!!
  • mindhardcore 12.10.07, 14:07
    I ze stresu walisz takie okropne byki ortograficzne? Skoro nie czujesz to
    trudno, ale po co zaraz walisz teksty o rozkrzyczanych bachorach, skoro znasz
    się na tym tak jak ślepy na kolorach?
  • bettyp3 11.10.07, 15:23
    jestem tak zestresowana ze tylko jakiekos rozkrzyczanego bahora
    brakuje mi do szczescia!!!!nie narazie napewno nie !!!mam 29 lat i
    nie czuje zadnego maciezynstwa moze na 5 min ale szybko
    przechodzi!!!!!!pozdrawiam!!!!
  • macarthur 11.10.07, 19:29
    w dalszym ciągu obowiązuje psychologia tłumu, tzn, to co robi
    większość jest dobrze,indywidualizm źle,myślę że jeśli kobieta
    wybiera model życia bez dzieci ma do tego prawo i nie musi tego
    uzasadniać w jakikolwiek sposób ani przed krewnymi ani tym bardziej
    przed sama sobą a już pisanie o rozwrzeszczanych bahorach jest
    zupełnie nie na miejscu to jest po prostu brak tolerancji a jeśli
    jej nie będzie to się nawzajem pozagryzamy, inna sprawa to dopóki
    ludzie którzy nie idą utartym szlakiem nie zakładają modelowej
    rodziny i nie decydują się na wychowywanie dzieci będą budzić takie
    skrajne emocje i nie będą traktowani jak normalni ludzie pewnie ta
    agresja "stron" nie zniknie aczkolwiek jest to patologia z którą
    trzeba walczyć
  • bozywoj1 11.10.07, 22:01
    patologia jest odbieganie od praw natury
  • dymna 12.10.07, 13:32

    Masz rację: od PRAW natury. Natura daje Ci prawo do posiadania dzieci. Inaczej:
    POZWALA ci na to. A nie znusza.

    --
    Waldemar, ty się nie martw!
  • paulajal 19.10.07, 13:23

    Co kto lubi, nie ma co się zmuszaćsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka