Dodaj do ulubionych

na czym polega misja piszacych tu ludzi..

19.10.07, 14:20
.. ktorzy chcieli miec dziecie, kochaja dzieci, chca miec dzieci?
ze nie rozumieja, gardza, sa zniesmaczeni, szczesliwi tylko przy
dziecku, itp..
dlaczego zawsze musi pojawic sie ktos, kto wiec, co dla innego
czlowieka lepsze i to mu na sile uswiadamiac?

rozumiem- tytul forum prowokuje, gazeta doskonale to widzi
umieszczajac go na tytulowej.. ale na litosc boska, jest tyle forow
dla mam, dla oczekujacych mam, wychowujacych dzieci, forow dla
rodzicow niemowlakow, dwulatkow, trzylatkow, itd, nastolatkow,
ciaze, porody!
dlaczego Ci, ktorzy nie lubia dzieci i nie chca ich miec nie moga
sobie tu siedziec w spokoju, ulewac swoich zali, pretesji do
otoczenia, niecheci i czego im sie tylko podoba?

to nie jest forum wojna prodziecowo-przeciwdzieciowa..

pozwolcie miec ludziom swoje zdanie.. wystarczajaco szczuje
bezdzietnych realne otoczenie..

a tak poza tym, naprawde wierzycie, ze jako mniej lub bardziej
anonimowy, obcy forumowicz jestescie w stanie zmienic to co czuje
dana osoba?


--
W mózgu kobiety jest takie miejsce (wielkości mniej więcej ziarenka
groszku), które rozumie, że mężczyzna otoczony kolegami z biura NIE
powie przez telefon:
"Ja też cię kocham, CAŁUSKI".
Jednak odkładając słuchawkę, jest rozżalona.
Edytor zaawansowany
  • jop 19.10.07, 14:38
    E tam, zaraz misja. Po prostu sam fakt istnienia szczęśliwych
    bezdzietnych z wyboru zasiewa w nich ziarno lęku - może jednak wcale
    nie jest tak super, może jednak w innym układzie byłoby lepiej, ale
    przecież już się niczego nie da zmienić, więc trzeba ten lęk
    zagadać, zakrzyczeć, powtórzyć parę banałów o pięknie macierzyństwa,
    dawaniu miłości, małych stópkach i innych takich.

    Jak już wspominałam - świadomi, szczęśliwi rodzice nikogo nie będą
    nawracali na siłę ani nie będą kwestionowali niczyich wyborów, nie
    będą się też im dziwić. Najwięcej o pięknie macierzyństwa jako
    jedynie słusznego powołania kobiety będą wrzeszczeć dwudziestoletnie
    tipsiary, którym przytrafiło się słodkie bobo wskutek szybkiego
    bzyknięcia po wiejskiej dyskotece na tylnym siedzeniu sprowadzonego
    z Niemiec dwudziestoletniego tjuningowanego szrotwagena, mieszkające
    z gderającą teściową i mężem, nabytym wskutek małżeństwa z przymusu
    z pięciomiesięczną ciążą pod białą sukienką, zajmującym się głównie
    chlaniem piwska przed kupioną na pięcioletnie raty plazmą.
  • katja_24 19.10.07, 15:26
    jop napisała:

    . Najwięcej o pięknie macierzyństwa jako
    > jedynie słusznego powołania kobiety będą wrzeszczeć
    dwudziestoletnie
    > tipsiary, którym przytrafiło się słodkie bobo wskutek szybkiego
    > bzyknięcia po wiejskiej dyskotece na tylnym siedzeniu
    sprowadzonego
    > z Niemiec dwudziestoletniego tjuningowanego szrotwagena,
    mieszkające
    > z gderającą teściową i mężem, nabytym wskutek małżeństwa z
    przymusu
    > z pięciomiesięczną ciążą pod białą sukienką, zajmującym się
    głównie
    > chlaniem piwska przed kupioną na pięcioletnie raty plazmą.

    Nic dodac, nic ujac. Cudo! big_grin

    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • enith 19.10.07, 18:40
    jop, boskie. Wydrukuję tego posta, zalaminuję i będę używać jako zakładka do
    książek big_grin
  • szmaragdowy.czad 20.10.07, 09:49
    też muszę nabyć książkę "Mały psycholog" - wtedy będę wiedział wszystko, jak Ty.
  • yagiennka 19.10.07, 15:29
    Skoro tak wszyscy tutaj twierdzą, że chcą popisac sobie we włąsnym gronie
    wzajemnej adoracji. Nic nie stoi na przeszkodzie.
  • daria_nowak 19.10.07, 18:18
    Szkoda by było nie móc czytać Twoich natchnionych postówwink Właśnie dlatego taki
    pomysł upadniewink
    --
    czarownicazla.blox.pl

    Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na
    kobiecie - J. Tuwim
  • bejman2 19.10.07, 18:54
    Dziewczyny mam nadzieję, że nie zaliczycie wpadki. Bo dziecko, które
    będziecie miały będzie jeszcze gorsze od was, przy takim podejściu.
  • ansil 19.10.07, 20:58
    nie chce cie bejman rozczarowac, ale w dzisiejszych czasach mozna sobie zapewnic
    100% bezpieczenswo, ze dzieci sie miec nie bedzie.. wczesniej czy pozniej..

    no chyba ze nieslubne meza wink

    --
    W mózgu kobiety jest takie miejsce (wielkości mniej więcej ziarenka groszku),
    które rozumie, że mężczyzna otoczony kolegami z biura NIE powie przez telefon:
    "Ja też cię kocham, CAŁUSKI".
    Jednak odkładając słuchawkę, jest rozżalona.
  • yagiennka 20.10.07, 11:16
    O ciekaweż to jakie to 100% bezp. smile) Chyba jak sobie wytniesz macicę lub
    jajowody - dużo zdrowia.
  • ansil 20.10.07, 23:27
    jajowodow sie nie wycina, tylko zamyka..
    a jesli sie nie chce tak radykalnie, to sa inne metody, ktore na 99%
    zabezpieczaja.. ten 1% nieszczesliwych wypadkow zawsze mozna usunac
    (przynajmniej w kraju, gdzie mieszkam)..

    --
    W mózgu kobiety jest takie miejsce (wielkości mniej więcej ziarenka groszku),
    które rozumie, że mężczyzna otoczony kolegami z biura NIE powie przez telefon:
    "Ja też cię kocham, CAŁUSKI".
    Jednak odkładając słuchawkę, jest rozżalona.
  • yagiennka 21.10.07, 11:52
    No jeśli z góry zakładasz że w razie co sobie usuniesz - a co jeśli będziesz
    miała pecha i wpadniesz np 3 razy pod rząd? Usunięcie ciąży nie jest bez
    konsekwencji i nie ejst to metoda anytykoncepcyjna.
  • daria_nowak 20.10.07, 11:02
    "dziecko, które
    > będziecie miały"

    Mogę Cię zapewnić, ze wspólnie nie będziemy miały dziecka nigdysmile
    Ja nie zamierzam mieć dzieci w ogóle, więc akurat podzielam Twoją nadzieję i
    czynnie staram się zapobiegaćsmile.

    Rozumiem, ze jesteś wyprana z poczucia humoru? Bo akurat pisałam z przymrożeniem
    oka, co chyba nie trudno zauważyć?


    --
    czarownicazla.blox.pl

    Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na
    kobiecie - J. Tuwim
  • yagiennka 20.10.07, 11:14
    Akurat natchnione posty to ostatnie co można mi przypisać wink Dla mnie forum jest
    zabawą.
  • daria_nowak 20.10.07, 17:17
    Z Tobą nie da się inaczej rozmawiać, więc się dostosowałamsmile
    --
    czarownicazla.blox.pl

    Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na
    kobiecie - J. Tuwim
  • yagiennka 20.10.07, 18:38
    Ale ja ci w ogóle nie każe ze mną rozmawiać smile Jakiś przymus masz? I tak nie
    ejstes w stanie się dostosowac bo za wysokie progi smile
  • daria_nowak 20.10.07, 20:23
    Każdym kolejnym postem - odpowiedzią na mój, udowadniasz mi tylko, ze jeśli
    bardzo się postaram, to prawie mogę się zniżyć do Twojego poziomu. Fakt, ze nie
    rozumiesz, co do Ciebie piszę pokazuje, ze muszę się zniżyć trochę bardziej.
    Czy to nie Ty napisałaś gdzieś, że fora są od tego, żeby rozmawiać? zatem...
    Staram się nawiązać dialog z każdym z kim chcęsmileNawet jeśli ten ktoś pojęcia
    dialogu nie rozumie...smile
    --
    czarownicazla.blox.pl

    Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na
    kobiecie - J. Tuwim
  • yagiennka 21.10.07, 11:50
    Nadal bredzisz. A mi się nie chce czytac. Nawiązuj dialog z kimś innym.
  • daria_nowak 21.10.07, 15:28
    Ciężko odpowiadać nie czytającsmile Ale jakoś u Ciebie mnie to nie dziwi. Wcale nie
    potrzebujesz czyjegoś posta, żeby i tak napisać odpowiedźsmile
    --
    czarownicazla.blox.pl

    Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na
    kobiecie - J. Tuwim
  • martvica 20.10.07, 11:37
    Ale ja nie rozumiem, dlaczego mamy się chować ze swoimi poglądami.
    Jestem wegetarianką, nie wchodzę na forum mięsożercy - ani po to, żeby czytać,
    ani tym bardziej żeby nawracać. Z drugiej strony strasznie mnie irytują
    mięsożercy którzy wchodzą na fora wegetariańskie i piszą jakiego mieli na obiad
    pysznego kotleta.
    Nie lubię dzieci i nie chcę ich mieć - to forum jest kolejnym 'moim' miejscem, a
    milion forów o dzieciach pozostawię w świętym spokoju i po prostu nie będę tam
    bywać.
    Nic nie stoi na przeszkodzie.
    --
    A ja wolę Wolę
    Rude i Łaciate
    Ogród Martvej
  • katikot 20.10.07, 19:07
    martvica napisała:

    > Ale ja nie rozumiem, dlaczego mamy się chować ze swoimi poglądami.
    > Jestem wegetarianką, nie wchodzę na forum mięsożercy - ani po to, żeby czytać,
    > ani tym bardziej żeby nawracać. Z drugiej strony strasznie mnie irytują
    > mięsożercy którzy wchodzą na fora wegetariańskie i piszą jakiego mieli na obiad
    > pysznego kotleta.
    > Nie lubię dzieci i nie chcę ich mieć - to forum jest kolejnym 'moim' miejscem,
    > a
    > milion forów o dzieciach pozostawię w świętym spokoju i po prostu nie będę tam
    > bywać.
    > Nic nie stoi na przeszkodzie.
    Też jestem wegesmile I też nie mam zwyczaju nawracać kogokolwiek, ani na forach, ani w realu. Nie wchodzę też na fora, które mnie nie interesują, nawet jeśli są w dziale, do którego zaglądam; np. w dziale "Seriale" nie zajrzę na forum o "M jak miłość" (nawet jednego odcinka nie wytrzymałam do końca - nie lubię tego typu filmów, ale jak się komuś podobają, ok, nie mój interes), tylko raczej na "Miasteczko Twin Peaks"smile Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy uważają swój styl życia za jedyny słuszny i próbują nawracać na niego innych, dziwiąc się jeszcze, że wzbudzają agresję u "nawracanych"...


    --
    Every morn and every night
    some are born to sweet delight
    some are born to endless night.
  • bietka2 20.10.07, 02:09
    Tacy jesteście szczesliwi, to skąd u większosci taka agresja w
    stosunku do dzieci??? Tylko to prowokuje dzieciatych. Nie zamierzam
    nigdy nikogo przekonywac do posiadania dzieci, ale przewżająca częsc
    z Was ma ewidentnie ma jakis problem. Te określenia dot. dzieci
    nacechowane tak silnie negatywnie, no i to ciągłe pisanie jak to ci
    co mają dzieci w rzeczywistości sa nieszczęsliwi... Bardzo to
    dziwne. Mam znajomych bezdzietnych, nigdy nikt nikomu nic nie
    udowadnia, oni są szczesliwi, my jesteśmy - nikt nikogo na siłe nie
    przekonuje. w ogole nie zauwżyłam w moim środowisku, żeby była
    presja na dzieci. to ja sie czułam jak totalna kosmitka rodząc
    pierwsze dzieko jako 24 latka - średnia to 31 - 33 lata, no i wielu
    bezdzietnych z wyboru. nie wiem gdzie mieszkacie, z jakich środowisk
    pochodzicie, ale jak dla mnie za bardzo uogólniacie.
  • bejman2 20.10.07, 12:16
    Dziewczyny. Nie dziwcie się, że wchodzą na to forum osoby, które
    maja dzieci, bo stworzone jest na stronie edziecko i wchodzą tu
    przede wszystkim, rodzice którzy kochaja je ponad wszystko. Nie chce
    wam wmawiać, że każdy powinien mieć dzieci, bo to nie prawda, kazdy
    ma własny wybór. Zrozumiałabym jakby, to forum nazywało sie nie chce
    mieć dzieci,a kobiety bądź mężczyźni wypowiadali sie i radzili sobie
    na wzajem jak trudno jest, żyć w środowisku, które was nie
    akceptuje, do takich wypowiedzi sie nie czepiam. Jak widzę jednak
    wypowiedzi pod tyt, wsrętny bachor, uwierzcie mi naprawde jest mi
    najnormalniej w świecie przykro, bo obrażacie kogoś kogo kocham
    ponad życie.Wymagacie szacunku , a same szacunku nie macie dla
    drugiego człowieka, i nie mówie tu tylko o dzieciach, ale i o
    rodzicach tych dzieci. Przez takie wypowiedzi to forum naprawde
    traci. Zaden człowiek nie ma prawa nikogo osądzać, a wy osądzacie
    nas jak wychowujemy, jak sie zachowujemy itp. Nie każdy jest
    doskonały, jak wy (mozna by było powiedzieć). Uwierzcie mi szanuje
    waszą decyzję, ale nie mogę się zgodzić na obrażanie i obelgi.
    Wydaję mi sie, że to forum miało służyć pomocy ludziom, którzy nie
    chcą mieć dzieci, a nie wyładowanie swojej złości na dzieciach,
    chociaż na takie wygląda.
  • daria_nowak 20.10.07, 17:29
    bejman2 napisała:

    Zrozumiałabym jakby, to forum nazywało sie nie chce
    > mieć dzieci,a kobiety bądź mężczyźni wypowiadali sie i radzili sobie
    > na wzajem jak trudno jest, żyć w środowisku, które was nie
    > akceptuje, do takich wypowiedzi sie nie czepiam.
    Ale ja naprawdę dzieci nie lubię, co nie znaczy, że zachowuję się do nich w
    niemiły sposób. Nie lubię i już. Skutkuje to unikaniem kontaktu. Przy okazji nie
    chcę ich mieć, ale to oddzielna kwestia.

    Wymagacie szacunku , a same szacunku nie macie dla
    > drugiego człowieka, i nie mówię tu tylko o dzieciach, ale i o
    > rodzicach tych dzieci.

    Bo dzieci można nie lubić, a rodzice, którzy uważają, ze ich dzieci maja pełne
    prawo przeszkadzać innym nie będą mieli mojego poklasku. Zauważam głównie takie
    dzieci - z bardzo prostej przyczyny - nie interesują mnie póki nie są inwazyjne
    personalnie dla mnie. Póki nie ganiają po knajpie, nie wrzeszczą, nie rzucają
    jedzeniem, nie kopią brudnymi butami mojego płaszcza w autobusie - nie zwracam
    na nie uwagi. A gdy już to robią mam pełne prawo do zwrócenia uwagi rodzicom.

    Przez takie wypowiedzi to forum naprawde
    > traci. Zaden człowiek nie ma prawa nikogo osądzać, a wy osądzacie
    > nas jak wychowujemy, jak sie zachowujemy itp.
    Nie da sie funkcjonować na świecie bez wyciągania ocen i wniosków - a więc i
    osądzania. Każdy jest na to narażony. A osądza się po prezentowanych zachowaniach.

    Nie każdy jest
    > doskonały, jak wy (mozna by było powiedzieć). Uwierzcie mi szanuje
    > waszą decyzję, ale nie mogę się zgodzić na obrażanie i obelgi.
    Obrażanie i obelgi? Nie, to już przesada oczywiście. Tak w stosunku do
    dzieciatych, jak i bezdzietnych. Ta zasada powinna iść w każdą stronę.


    > Wydaję mi sie, że to forum miało służyć pomocy ludziom, którzy nie
    > chcą mieć dzieci, a nie wyładowanie swojej złości na dzieciach,
    > chociaż na takie wygląda.
    Tym którzy nie chcą i tym, którzy dzieci nie lubią i spotykają się z całkowitym
    niezrozumieniem, gdy nie pieją z zachwytu nad nimi.


    --
    czarownicazla.blox.pl

    Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na
    kobiecie - J. Tuwim
  • nasenna 20.10.07, 23:11
    Na forum zajrzałam z głównej zakładki gazety.Wypowiedziałam się w
    wątku o komunikacji miejskiej i ustępowaniu dzieciom, bo takie mam
    przekonania (ustępuję istotom słabszym ode mnie).
    Dzieci lubię, ostatnio nawet jedno "posiadam". Nie przeszkadzają mi
    bezdzietni, nikogo nie nawaracam, nie uważam, że każda kobieta
    powinna mieć dziecko. Powiem więcej - uważam, że Wy, użytkowniczki
    tego forum - nie powinnyście ich mieć. Skoro nie lubicie, nie
    pragniecie, nie chcecie - byłaby to męka tylko dla Was i Waszych
    dzieci.
    Nie wiem, czy świat Was gnębi, naciska, nawraca. Od 15 lat
    przyjaźnię się z kobietą, która nie chce mieć dziecka. Nikt jej
    niczego nie udowadnia na siłę, nie dopytuje, nie męczy. Nie chce -
    nie ma - proste, jej wybór.

    Zaślepiona staram się nie być, choć oczywiście kocham moje dziecko
    ponad wszystko. Urodziłam je zdecydowanie później niż tuż po liceum,
    tipsów nigdy nie nosiłam, o wykształcenie i rozwój zawodowy zadbałam
    i dbam.

    O pogodną koegzystencję ze światem jako matka również.

    Wiem, że o wielu sytauacjach bezdzietni nie mają pojęcia. Sama o
    wiele dłużej byłam dorosłą kobietą bezdzietną niz jestem teraz
    matką. Macierzyństwo to tryliard sytuacji, których nie przewidzi
    się, dopóki się dziecka nie ma.

    Nie lubię jeździć np. pociągiem z małymi absorbującymi dziećmi, bo
    lubię sobie w trasie poczytać, odpocząć. Ale wyrozumiale patrzę na
    ich upierdliwości, bo sama musiałam nieraz podróżować z maluchem
    pkp. Bywa.

    Owszem, marzą mi się przedziały dla matek z dzieckiem (takie są
    tylko w pośpiechach, w ex cz ic nie ma takiej opcji). Marzą mi się
    pociągi jak w Norwegii - osobny wagon dla dzieciaków, przerobiony na
    salę zabaw. Najdłuższa podróż z najmarudniejszym dzieckiem staje się
    pogodna i dla rodziny i dla współpasażerów.

    Podoba mi się funkcjonowanie społeczeństwa skandynawskiego - dzieci
    tam po prostu są, istnieją na wspólnej przestrzeni, są akceptowane,
    mają tam swoje miejsce. W Pl jest inaczej, sztywniej, smętniej.

    Myślę, że bezdzietni dzielą się na różne kategorie. Są osoby, które
    dzieci nie mają, nie lubią i na tym koniec. Ich decyzja, ich wybór.
    Nie zamęczają otoczenia swoją niechęcią. Niezgoda na np. rozwydrzone
    dziecko jest u nich podobna niezgodzie na inne denerwujące elementy
    otoczenia, np. psie kupy na trawniku wink

    I są osoby, które mają ze swoją bezdzietnością problem. Warczą,
    krzyczą, atakują, poniżają, a swoją niechęć do dzieci wywlekają na
    sztandary. Tu zastanaiwam się, co stoi za przyczynami? Jakieś
    wewntęprzne niepoukładanie, bój w samym sobie? Naciski otoczenia?
    Nie wiem...

    Ale gdy słyszę chrapliwie przez nas, Polaków, na każdym kroku
    skandowane "pedał, lesba, asfalt, je..ny żyd, bachor, komuch", tam
    gdzie można by powiedzieć : "gej, lesbijka, , Murzyn, innowierca,
    dziecko, socjalista" - jest mi po prostu przykro. Mimo że nie
    jestem "żydowską komunistyczną lesbą, która zrobiła sobie bachora
    przez przypadej z je..nym czarnym śmierdziuchem gejem."

    Odrobina
    dystansu, proszę Państwa.
    --
    Bunt naszej radykalnej młodzieży ogranicza się do picia cappuccino
    bez czekoladowej posypki.

    Narty,narty,narty
  • ansil 20.10.07, 23:56
    nasenna, tak ogolnie, to ja sie z Toba zgadzam..

    (podejrzewam, ze przy Toim podejsciu prawdopodobnie przezylabym kilkugodzinna
    podroz w jednym przedziale z Toba i Twoim dzieckiem) wink
    ale rozróżnijmy dwie sytuacje..
    jestesmy na forum "nie lubie dzieci" to fakt. Forum jest po to, zeby sobie
    pisac, wiec podejrzewam, ze to jest po to, zeby sobie popisac, ze sie tych
    dzieci nie lubi. A zaatakowane zostało przez ludzi piszacych o nienormalnosci,
    materializmie, defektach mozgu, zalosnosci, problemach psychicznych, itp osob,
    ktore dzieci miech nie chca/nie lubia..
    po co, pytam? zeby jatrzyc, prowadzic trolowate dialogi, (pozdrawiam
    yagiennke!), zdiagnozowac obcych ludzi?

    i gdzie tu tolerancja? Twoja przyjaciolka ma chyba wiele szczęścia w zyciu, ze
    takich lepiejwiedzacych nie spotkala.
    to sa rzeczy, ktore nas tu przygonily.. i tak, fajnie jest uslyszec, ze ktos
    uwaza tak jak ja, rozumie moja decyzje i nie narzuca planu na zycie.. i to bylo
    istota mojego pytania..

    druga rzecza jest sam fakt posiadania dziecka, czy tez bachora (a wg mnie jest
    tu roznica i to wcale nie w nazewnictwie) jest tylko i wylacznie decyzja jego
    rodzicow.. mam na mysli to, czy bedzie to dziecko czy bachor, nie sam fakt
    pojawienia sie go, bo czasami nie zjawia sie ono planowane.. ale to nie to
    forum- wtedy idziemy na jedno z tysiaca forum o dzieciach..

    wiec mozemy dzieci nie lubic z tysiaca powodow.. bedac przy tym całkiem wink
    normalni..
    --
    W mózgu kobiety jest takie miejsce (wielkości mniej więcej ziarenka groszku),
    które rozumie, że mężczyzna otoczony kolegami z biura NIE powie przez telefon:
    "Ja też cię kocham, CAŁUSKI".
    Jednak odkładając słuchawkę, jest rozżalona.
  • daria_nowak 21.10.07, 11:11
    nasenna napisała:


    > Dzieci lubię, ostatnio nawet jedno "posiadam". Nie przeszkadzają mi
    > bezdzietni, nikogo nie nawaracam, nie uważam, że każda kobieta
    > powinna mieć dziecko. Powiem więcej - uważam, że Wy, użytkowniczki
    > tego forum - nie powinnyście ich mieć. Skoro nie lubicie, nie
    > pragniecie, nie chcecie - byłaby to męka tylko dla Was i Waszych
    > dzieci.
    > Nie wiem, czy świat Was gnębi, naciska, nawraca.

    Zdarza się. Co więcej, gdy przejrzysz to forum zobaczysz, ze nie tylko nawraca,
    ale wręcz obraża.



    > Zaślepiona staram się nie być, choć oczywiście kocham moje dziecko
    > ponad wszystko.

    Oczywiście! Matka kochająca swoje dziecko, ale nie uważająca, ze wszyscy mają je
    uwielbiać to skarb! Nie tylko dla dzieckasmile Dla mnie takżesmile


    > Myślę, że bezdzietni dzielą się na różne kategorie. Są osoby, które
    > dzieci nie mają, nie lubią i na tym koniec. Ich decyzja, ich wybór.
    > Nie zamęczają otoczenia swoją niechęcią. Niezgoda na np. rozwydrzone
    > dziecko jest u nich podobna niezgodzie na inne denerwujące elementy
    > otoczenia, np. psie kupy na trawniku wink

    Taksmile Ma dokładnie taki wymiar jak z niezgoda na brak kultury, na zaczepiających
    pijaczków, na puszczanie psów luzem bez kagańca na ulicy, na komórki grające
    podczas przedstawienia w teatrze, na wszystko to, co jest przejawem totalnego
    egoizmu i postawy "się należy" w każdym wymiarze.

    >
    > I są osoby, które mają ze swoją bezdzietnością problem. Warczą,
    > krzyczą, atakują, poniżają, a swoją niechęć do dzieci wywlekają na
    > sztandary. Tu zastanaiwam się, co stoi za przyczynami? Jakieś
    > wewntęprzne niepoukładanie, bój w samym sobie? Naciski otoczenia?
    > Nie wiem...

    Tacy są też... I jak dla mnie należą do grupy niekulturalnych i skierowanych
    tylko na siebie. Choć, jak gdzieś pisałam, często pewną agresję (we mnie) może
    wywołać namiętne przekonywanie o całkowitym braku słuszności mojej drogi
    życiowej - bez dzieci, skutkujące kazaniami. Ale to kwestia wtórna, bo jest
    reakcją na czyjś brak kultury i wchodzenie zbyt głęboko w moje sprawy.



    --
    czarownicazla.blox.pl

    Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na
    kobiecie - J. Tuwim

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.