Dodaj do ulubionych

Bachory w samolocie

19.10.07, 15:18
Czy zdarzylo wam sie kiedys siedziec obok bachora w samolocie? To
szczyt chamstwa, gdy wlasciciel pozwala bachorowi dotykac ludzi. Cos
obrzydliwego. Linie lotnicze powinny wydzielic osobny przedzial dla
pasazerow z bachorami!
Edytor zaawansowany
  • yagiennka 19.10.07, 15:32
    Nie ja myśle inaczej. Linie lotnicze powinny nie zabierać cię na pokład. Możesz
    sobie ewentualnie wynając własny prywatny na którym bedziesz tylko ty i pilot
    smile) Wtedy absolutnie NIKT ci nie przeszkodzi.
  • klaranyc 19.10.07, 15:36
    To raczej reproduktorzy powinni wynajac sobie prywatny samolot, w
    ktorym ich przychowek bedzie mogl wrzeszczec, brudzic i pluc do
    woli, nie przeszkadzajac innym pasazerom.
  • yagiennka 19.10.07, 16:48
    Trochę latam samolotami i nigdy się z czymś takim nie spotkałam.
  • mdm77 27.07.10, 15:37
    Ja taką masakrę przeżyłam z mężem lecąc ostatnio z PAryża. Siedziała
    za nami matka z dwójką dzieci, a za nią jej koleżanka też z dziećmi
    trochę starszymi. I to była masakra....niby mamusia uspokajała, ale
    bez większego przekonania. Dziecko kopało męza w fotel, wiecznie się
    wierciło. Nie pomagało odwracanie się, zwracanie uwagi. Całe
    szczęscie, że były inne miejsca wolne, przesiedliśmy się. Nie
    przeczę - wygłosiłam "ładny" komentarz co o tym myślę.
  • katja_24 19.10.07, 15:35
    Ja w ogole nie lubie jak mnie obcy dotykaja...a co sie tyczy dzieci,
    to staram sie ich unikac, bo zawsze maja lapy obslinione albo
    usmarowane jakas czekoladka albo innym g...
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • yagiennka 19.10.07, 16:49
    No proszę, tu wszyscy mają problemy psychiczne smile Chyba wiem skąd się bierze ta
    dzieciofobia.
  • katja_24 19.10.07, 16:53
    Zrob mi ta przyjemnosc i nie baw sie w psychiatre. Jesli ty lubisz,
    zeby dotykali cie obcy ludzie to juz twoj problem. A moze jestes
    niedopieszczona?
    Ja nie lubie, jak ktos obcy za bardzo sie zbliza i juz.
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • yagiennka 20.10.07, 11:20
    Nie kochana, ja jestem NORMALNA smile
  • katja_24 20.10.07, 11:23
    Nastepna megalomanka, ktora twierdzi ze jedyne sluszne wzory
    zachowan sa jej...smutne...
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • yagiennka 20.10.07, 11:27
    To nie są moje wzory zachowań tylko normalne zachowania ludzkie. Nikt przy
    zdrowych zmysłąch nie czuje niechęci do ludzi i nie brzydzi się tym że ktoś obcy
    mu poda rękę, czy przechodząc np w autobusie kogoś dotknie przypadkiem, dla mnie
    to jest chore czuć niechęć do innych. Może wam w dzieciństwie nikt nie dał
    miłości, nie przytulał itp. Tak, to smutne, współczuję wam. Całkiem możliwe że
    zimny wychów dzieci powoduje że te dorosłe dzieci potem nie chcą mieć swoich i
    boją się ludzi.
  • katja_24 20.10.07, 11:30
    Fajnie by bylo, gdybys nauczyla sie czytac ze zrozumieniem, ale to
    chzba malo realne, wiec niniejszym koncze ta dyskusje bez
    perspektyw. Niestety, czasem trafi sie na kogos tak
    nierefomowalnego, delkikatnie mowiac, jak ty...
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • yagiennka 20.10.07, 11:50
    Czym dałąs wyraz że nie masz już argumentów smile Bye.
  • katja_24 20.10.07, 11:53
    Nie, po prostu szkoda mi nerwow na rozmowe z kims takim jak ty. Nie
    pochlebiaj sobie...
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • zoofka 29.06.10, 20:03
    nie, ja też uważam, że słabo argumentujesz big_grin i z tego powodu
    zaczynasz obrażać ludzi
    --
    .........................
    http://www.suwaczek.pl/cache/bf768549d6.png
  • homysz 10.02.09, 19:52
    Poczytaj sobie, yagiennko, o integracji sensorycznej.

    --
    Homysz

    "Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela
    podzielonemu przez liczbe uczestników"
  • kochanica-francuza 19.10.07, 18:52
    jak ją obcy ludzie brudzą śliną albo czekoladą. Różne są gusta.
  • yagiennka 20.10.07, 11:21
    Mnie nikt nie brudzi i nie ślini, nic takiego sie nie zdarza. Macie fobię
    społeczną ot co smile Lekarz piętro wyżej.
  • katja_24 20.10.07, 11:24
    Fobie spoleczna to ja mam na takie jak ty
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • yagiennka 20.10.07, 11:27
    Na wszystkich masz. Biedna jesteś.
  • katja_24 20.10.07, 11:32
    Przykro mi, ze musze wyprowadzic cie z bledu, ale nie jestes dla
    mnie calym swiatem...podac leki antydepresyjne?
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • kochanica-francuza 19.10.07, 18:52
    yagiennka napisała:

    > No proszę, tu wszyscy mają problemy psychiczne smile

    Uhm, jakie mianowicie?


    Chyba wiem skąd się bierze ta
    > dzieciofobia.
  • katja_24 20.10.07, 11:21
    Np takie, ze ja nie lubie jak sie o mnie obcy ludzie ocieraja. Albo
    nachyalaja za blisko jak cos mowia. Albo poklepuja po ramieniu. To
    sa niewatpliwe objawy choroby psychicznej smile))
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • yagiennka 20.10.07, 11:24
    A ile to jest za blisko? To jest bardzo interesujące, bo ja też chodzę po
    ulicach i nikt się do mnie nie nachyla, nikt obcy mnie nie poklepuje. Tak,
    niechęć do ludzi jest objawem choroby.
  • katja_24 20.10.07, 11:26
    Jakbys kiedykolwiek w zyciu splamila sie przecztaniem czegos poza
    harlekinem, to bys wiedziala, ze kazdy czlowiek ma naturalna
    bariere, ktorej nie pozwala przekraczac osobom spoza grona
    najblizszych.
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • yagiennka 20.10.07, 11:30
    Rozczaruję cię, nigdy w życou nie przeczytałam Harlequina smile Wiem doskonale i
    nie ejst to zadna bariera baranku tylko tzw. przestrzeń intymna. Ludzie z miast
    mają ją bliżej położona a ludzie ze wsi lub mniejszych miejscowości dalej, to
    zalezy od zagęszczenia ludności na danym terenie. Ale ta barierę mają wszyscy i
    nikt jej ot tak nie przekracza smile) Autobus jest autobusem a winda windą, każdy
    to rozumie, oczywiście każdy normalny. Ja jakoś nie mam takich problemów aby
    mnie ktoś obcy obłapiał, chyba żyję w jakimś innym świecie niż ty, hehe.
  • katja_24 20.10.07, 11:33
    A jednka potwierdza sie teza, ze tepota jest nieuleczalna...sad((
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • yagiennka 20.10.07, 11:51

    -Bardzo ci wobec tego współczuję smile Niestety nie pomogę, może lekarz.
  • katja_24 20.10.07, 11:54
    o matko, ale zes sie odgryzla...big_grinDD
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • daria_nowak 20.10.07, 17:48
    Daj sobie spokój, już dawno stwierdziłam, ze Yagienka ma swoją jedyną słuszna
    prawdę i bardzo chciałaby się popisaćsmile Szkoda klawiszy na nią... Bo to nie
    dyskusja, tylko przepychanka. Golono, strzyżono, jej na wierzchu - mądrze, czy
    głupio - to już bez znaczenia.
    --
    czarownicazla.blox.pl

    Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na
    kobiecie - J. Tuwim
  • katja_24 21.10.07, 12:24
    To tez wlasnie czynie - olewam wink
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • jop 20.10.07, 16:48
    W naszej kulturze około metra. Natomiast w kulturze arabskiej uprzejmie jest
    stać koło rozmówcy jak najbliżej i chuchać na niego.

    No, no, yagiennka, nieźle piszesz po polsku jak na osobę wychowaną w kulturze
    arabskiej, szacun.
  • yagiennka 20.10.07, 11:22
    Już napisałam - fobię społeczną. Lęk przed ludźmi i niechęć do nich, lek przed
    kontaktem z 2 człowiekiem.
  • katja_24 20.10.07, 11:27
    Nie z kazdym, niemadra kobieto! Z bliskimi chetnie utrzymuje kontakt
    fizyczny.
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • yagiennka 20.10.07, 11:32
    To ty masz jakichś bliskich? Sukces smile
  • katja_24 20.10.07, 11:34
    W twoim przypadku bylby to sukces z cala pewnoscia, u mnie to
    norma smile
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • yagiennka 20.10.07, 11:52
    Z normy to ja u ciebie niewiele widzę póki co smile
  • katja_24 20.10.07, 11:55
    Polecam okuliste.
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • yagiennka 20.10.07, 11:56
    Mam swietny wzrok smile Ale jak czegoś nie ma nie sposób tego zobacztyć smile
  • katja_24 20.10.07, 12:02
    Zgodnie z powyzsza zasada, ja jakos nie moge dopatrzec sie w twoich
    wypowiedziach jakiegokolwiek przejawu chocby drzemiacej
    inteligencji...A nalezy tu zaznaczyc, ze wzrok mam rownie doskonaly
    jak ty.
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • yagiennka 20.10.07, 18:34
    Wiesz sama że bredzisz smile Więc sobie oszczędź bo mnie to nie wzrusza.
  • katja_24 21.10.07, 12:25
    Ja sie za to poplakalam...ze smiechu big_grinDD
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • antekcwaniak 02.08.10, 12:15
    Wczytałem się w ten watek i muszę przyznać, że kompromitujesz się maksymalnie.
    Nie ma grama logiki w Twoich wypowiedziach a tylko chęć zaistnienia na forum i
    obrażania Kasi. Pasuje Tobie przebywanie z dziećmi, dotykanie Ciebie i mazanie
    czekoladą to super. Ale pozwól innym na wyrażenie niezadowolenia na takie
    zachowania. Trochę wyrozumiałości na poglądy innych ludzi !
    --
    Czy panowie muszą tak napierdalać od bladego świtu...
  • aneciany 21.01.09, 04:18
    Tragednia, przeczytalam chyba piec postow i dalej nie dam rady
  • deodyma 21.02.09, 01:16
    katja_24 napisała:

    > Ja w ogole nie lubie jak mnie obcy dotykaja...a co sie tyczy
    dzieci,
    > to staram sie ich unikac, bo zawsze maja lapy obslinione albo
    > usmarowane jakas czekoladka albo innym g...


    nie lubisz, jak cie obcy dotykaja?
    a jak chlop cie dotyka, caluje, to co?
    i nie lubisz tego? naprawde???
    no po prostu nie wierze...
    --
    mój suwaczek
  • a1ma 30.06.10, 14:27
    deodyma napisała:

    > katja_24 napisała:
    >
    > > Ja w ogole nie lubie jak mnie obcy dotykaja...a co sie tyczy
    > dzieci,
    > > to staram sie ich unikac, bo zawsze maja lapy obslinione albo
    > > usmarowane jakas czekoladka albo innym g...
    >
    >
    > nie lubisz, jak cie obcy dotykaja?
    > a jak chlop cie dotyka, caluje, to co?
    > i nie lubisz tego? naprawde???
    > no po prostu nie wierze...

    Ale obcy chłop? Czy swój? wink

    --
    chez alma
  • enith 19.10.07, 18:20
    W klasie biznesowej znacznie rzadziej zdarza mi się widzieć dzieci, więc może to
    jest jakieś wyjście?
  • bejman2 19.10.07, 18:36
    dziewczyny czy wy naprawdę nie rozumiecie, że to nie dzieci są tutaj
    winne tylko ich rodzice. Dzieci same w sobie są niewinne, przecież
    one uczą się od dorosłych.Traktujecie dzieci jak dorosłych, a to
    jest wasz błąd.
  • ilka_ka 19.10.07, 19:01
    no ja wracałam z ostatnich wakacji i w samolocie siedziała za mną
    własnie mama z chłopczykiem, na oko trzylatkiem. mały cały lot
    (dobrze że tylko 3 h) machała nogami, rękami, i ogólnie cały się
    rzucał - szturchając niemiłośiernie w mój fotel! co chwile miałam
    bum, bum.. w fotel. a mama.. NIC! odracałam się obdarzając ją
    znaczącym spojrzeniem ale gdzie tam.. stwierdziłam, że nie warto
    zwracać uwagi i tłumaczyć kobiecie czegoś, czego i tak nie zrozumie.
    ale powinni dzieci sadzać na początku. o!
  • bietka2 20.10.07, 01:57
    Niwstety macie jakis problem - w większosci. Kiedys tez nie miałam
    dzieci i nigdy nie zauważyłam takiego problemu: pluje, slini, brudzi
    czekoladą. Prawdą jest, że dzieci czesto biegają po samolocie, no i
    zdarza się, że płacza, bo bolą je uszy. Tez mnie troche irytuje taki
    płacz, ale bardziej mi szkoda dzieci które cierpią. Jesteśmy
    społeczenstwem, nie wszyscy mają 25 lat, są zdrowi i piekni.
    Rozumiem, że ktoś nie chce miec dzieci, ale Wy sobie dorabiacie
    ideologie, bo wrzeszczą (niech każdy odpowie, ile dorosłych go
    zirytowało w ciągu dnia i ile dzieci), że brudzą (ile dzieci was
    ostatnio pobrudziło) itp.
  • arieska 24.10.07, 11:07
    Nie domagam sie zakazu wstepu dla dzieci na poklad samolotu, bo
    oczywiscie nikt nie ma do tego prawa, ale swego czasu mialam
    koszmarny lot w towarzystwie polowy przedszkola i zlobka. Trafilysmy
    z kolezanka w "oko cyklonu" - w naszym rzedzie i tych tuz przed i za
    nami bylo az siedmioro dzieci w wieku od kilku miesiecy (chory
    pomysl samolotowych wakacji z noworodkiem przemilczam) do kilku lat.
    Pomimo nocnego lotu wszystkie darly sie jak opetane do
    zachrypniecia, starsze dla zlosliwosci kopaly w siedzenia przed
    soba, zaczepialy wspolpasazerow. Na kilkunastu miejscach wokol same
    takie okazy - wrzeszczace najglosniej jak sie da, szarpiace sie z
    rodzicami, ktorzy gdyby mogli to by im pewnie przywalili, bo slowna
    perswazja na nic sie zdawala i widac bylo, ze tez sa na skraju
    wytrzymalosci. Najmlodsze zapychane, za przeproszeniem, cyckiem
    (kolejna atrakcja) w koncu usnely, ale inne zachowywaly sie tak samo
    przez caly lot. To byla masakra! Swoista antykoncepcja-odechciewa
    sie wszystkiego. Wscieklosci i zmeczenia nie da sie opisac. Nawet
    kolezanka (chcaca miec dzieci) byla juz bliska zrobienia koszmarnej
    awantury, bo leb sie jej rozpadal na kawalki od tego halasu. Zawsze
    patrzyla na dzieci realistycznie,ze to nie tylko "urocze malenstwa"
    ale i urwisy, ale chwilowo nosza miano potworow. Taka kilkugodzinna
    zmasowana akcja wykanczala nawet rodzicow, to co mowic o innych.
    Horror.
  • michal_powolny1 25.10.07, 01:25
    Nie ale notorycznie jeźdżę pociągami w towarzystwie małolatów
    (takich od zera do 10 lat i powyżej 15). I mam dość. Dwie/trzy
    godziny wrzasku, tupania i wycia, przeklinania i opowiadania jak
    jedna X dała coć Y. Sorry ale pokolenia urodzone do 77 roku były coś
    lepiej wychowane. Takie atrakcje są szczególnie miłe jak ktoś wraca
    po ciężkim dniu pracy albo po nieprzespanej nocy jedzie na zajęcia i
    te trzy godziny miały mu dać sen.
  • bubster 25.10.07, 09:54
    Klara,

    nie mam dzieci i za nimi nie przepadam, ale chyba przesadziłaś -
    każdy dzieciak ma to do siebie, że chce dotknąć jak najwięcej osób i
    dzieci i nie zawsze da się go/ją powstrzymać. Rolą rodziców jest
    zapewnić, żeby dzieciak miał czyste rączki wink a i to często jest
    trudne.
    --
    _____________________________________
    KRONIKA NIECNYCH KORPISZONÓW POCZYNAŃ
  • klaranyc 28.10.07, 01:47
    Nie, nie przesadzilam. Dotyk bachora jest obrzydliwy, nawet jezeli
    ma umyte lapska. A obowiazkiem Kazdego doroslego jest TRZYMAC
    bachora, zeby nie przeszkadzal wspolpasazerom.
  • szmaragdowy.czad 28.10.07, 08:19
    Twoj dotyk jest obrzydliwy, nawet jesli masz upyte lapska. A obowiazkiem
    ochrony jest TRZYMAC cie zdala, zebys nie przeszkadzala innym wspolpasazerom.
  • kirkwall 26.10.07, 15:05
    Aby odgrodzic sie od ryku - iPod, iPod i jeszcze raz iPod. O ile to
    mozliwe, wybierac loty o 'niemozliwych' porach, bardzo wczesnie albo
    bardzo pozno. Zawsze przy check-in prosze o miejsce 'bezdzietne' i
    choc nie zawsze sie udaje, to przynajmniej w 75% lotow tak.
  • ms_marshall 28.10.07, 16:17
    Pamiętam taki lot, kiedy dziecko, na oko ze 2-3 latka, przez cale 3 godziny
    bawiło się jakąś piszczałką, czy Bóg jeden wie, co to dokładnie było. I naprawdę
    ciężko było znieść nie dość, że dźwięk tej zabawki, to jeszcze krzyki tego
    dziecka. Jakby mama nie mogła do samolotu wziąć misia...
  • lameriada 22.01.08, 12:23
    A nie łaska dziecku zwrócić uwagę? 'Proszę mnie nie dotykać' powiedziane niemiłym tonem często wystarczy.
    --
    Forum lamerum wink
  • stanislassia 13.12.08, 23:16
    lot krotki, godzina i kwadrans. policzcie sobie ile razy mozna w tym czasie wrzasnac "Mama!!!"
    zaczynamy: mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama
    mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama
    mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama ama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama mama
    (...)
    jesli was wkurza czytanie tego posta to pomyslcie jak wkurza sluchanie tego przez 75 minut...
  • sibeliuss 13.12.08, 23:34
    Nie reagowałaś?
    --
    na końcu korytarza
    foto
    foto
  • kropkacom 14.12.08, 11:09
    Leciałam na wiosnę z pięcioletnimi bliźniakami do Irlandii. Oprócz moich dzieci
    na pokładzie była jeszcze trójka maluchów. Po starcie moje "bachory" zasnęły.
    Reszty dzieci nie słychać ale... Dziesięć minut później pali się nadal światełko
    przypominające o tym że trzeba siedzieć i mieć zapięte pasy. Nic sobie z tego
    nie robiąc dwóch panów podąża do toalety. Stewardesa próbuje ich usadzić. Za
    chwile jakaś pani wstaje i zaczyna wyciągać upchany poprzednio z trudem bagaż w
    schowku. Za nią wstaje rosły młodzieniec i też przeszukuje bagaż w poszukiwaniu
    kanapki. Piany facet siedzący na przeciwko nas pokłada się na współtowarzyszy
    niedoli. Stewardesa wrzeszczy przez głośnik : "Sit down!!". Nie dodała "please".
    Fajnie, co? I to są niby dorośli ludzie. Było mi wstyd.
    --
    Don't Shoot Me Santa
  • des4 14.12.08, 15:45
    a ile co poniektorzy potrafią powiedzięc k....a w tak krótkim
    czasie...w/w "mamy" to mały pikuś, hehe...
  • twojafantazja 18.12.08, 17:50
    Niestety tak,ale nie tyle dziecko było problemem co niewychowana mamusia:dziecko
    wylało herbatę mojemu mężowi,a mamuśka nie dość,że nie przeprosiła to jeszcze
    wydarła ryja,że mógł uważać i pilnować.
    A podkoniec lotu jak samolot lądował wstała mimo,że był zakaz razem ze swoją
    latoroślą,aż stewardessa musiała ją upomnieć przez mikrofon.
    Oczywiście dziecko (nie więcej niż rok) przez prawie cały okres lotu darło
    ryja,ale to akurat zrozumiałe.
  • ckm1 22.12.08, 03:01
    twojafantazja napisała:

    > Oczywiście dziecko (nie więcej niż rok) przez prawie cały okres
    >lotu darło ryja,ale to akurat zrozumiałe.

    Takie maluchy drą się, bo nie mają umiejętności wyregulowania
    ciśnienia w uszach jak dorosły człowiek, który może sobie ziewnąć,
    porzuć gumę itd. Sam jak latałem zdarzyło mi się może dwa razy takie
    nieprzjemne uczucie w uszach połączone z ostrym bólem.
    Prawdopodobnie małe dziecko, nie mogąc sobie poradzić z ciśnieniem
    w uszach poprostu najzwyczajniej w świecie sygnalizuje płaczem swoim
    rodzicom, że u niego jest nie halo. I to jest ten powód dla którego
    nie jestem zwolennikiem aby takiego paromiesięczniaka targać
    samolotem.



  • jaonmyi 25.01.09, 16:19
    >To
    >szczyt chamstwa, gdy wlasciciel pozwala bachorowi dotykac ludzi. Cos
    >obrzydliwego.
    1) Szczytem chamstwa jest Twoja wypowiedź.
    2) Żaden człowiek nie może być właścicielem drugiego człowieka.
    3) Obrzydliwe, to może być dla jakiegokolwiek dziecka dotykanie takiego czegoś
    jak Ty.
    Pozdrawiam smile
  • tfu.tfu 25.01.09, 16:38
    w pociągu, autobusie, wszędzie. zastanawie mnie, dlaczego rodzice w ogóle nic
    sobie z zachowania własnego potomstwa nie robią, a jak ktos zwróci uwagę, to od
    razu wielkie halo. uncertain
    nie lubię dzieci w środkach transport6u publicznego, jeszcze bardziej nie lubię
    durnowatych rodziców, którzy uważają, że ich dzieciątku wszystko wolno...
    --
    .............. fusy precz!
    dobry nabiustnik zmienia świat na lepsze! wink
    Daj mu dom
  • sibeliuss 26.01.09, 16:43
    Rodzice nie rozumieją faktu, że to ICH dziecko. Oni je kochają i rozumieją,
    reszta nie musi.
    --
    umiarkowani hedoniści
    foto
    foto
  • jaonmyi 27.01.09, 16:39
    A powinna...
  • katja_24 27.01.09, 17:48
    A to niby dlaczego?
    --
    "Państwo koscielne Watykan istnieje tylko dzieki temu,ze swiat nie
    ma ochoty polknac czegos tak wstretnego"-J.W.Goethe-
  • sibeliuss 27.01.09, 17:49
    jaonmyi napisała:

    > A powinna...
    --
    Kpisz czy o drogę pytasz?
    --
    umiarkowani hedoniści
    foto
    foto
  • jaonmyi 27.01.09, 21:25
    > Kpisz czy o drogę pytasz?

    Stary, głupi, wyświechtany tekst. Na nic lepszego Cię nie stać?
    Abstrahując i traktując dosłownie to co napisałeś, Ciebie miałabym pytać o drogę??? big_grin
  • sibeliuss 27.01.09, 23:11
    Dlaczego mam lubić histerię Twojego potomstwa?
    --
    umiarkowani hedoniści
    foto
    foto
  • kropkacom 28.01.09, 13:44
    Lubić nie musisz. Wymagać dorosłych zachowań od dziecka nie masz prawa.
    Kapujesz? A dla Was każde ryczące dziecko to bachor. Żenada.
    --
    A Song For The Lovers
  • homysz 10.02.09, 20:00
    Myślę, że mamy prawo oczekiwac od rodzica takiego wychowania dziecka albo takiej
    kontroli nad nim, żeby nie narzucało się otoczeniu.
    Nie dla każdego miły jest dotyk dziecięcych dłoni, nawet czystych.
    Dla mnie nie jest miły. Nie ma odruchu wstrętu, po prostu nie lubię, kiedy
    dotyka mnie obcy człowiek, nie muszę tego lubić.
    Wystarczy tak wychowywać swoje dzieci, żeby nie były nachalne, nie
    przeszkadzały, nie brudziły innych.
    Z tonu wypowiedzi oburzonych wnioskuję, że sporo osób ponosi porażkę wychowawczą
    w tej kwestii.



    --
    Homysz

    "Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela
    podzielonemu przez liczbe uczestników"
  • kropkacom 12.02.09, 14:02
    > Myślę, że mamy prawo oczekiwac od rodzica takiego wychowania dziecka albo takie
    > j
    > kontroli nad nim, żeby nie narzucało się otoczeniu.

    Nie masz prawa oceniać ludzie pochopnie. Nawet jeśli siedzisz za nimi przez
    kilka godzin w samolocie i wydaje Ci się ze wiesz o nich wszystko to nadal ich
    nie znasz. Wychowanie dziecka to ciężka praca która czasem daje efekty a czasem
    sypie się gdy dzieje się coś nieprzewidzianego. Śmieszą mnie dorośli (zwłaszcza
    bez dzieci) którzy mówią że rodzice powinni potrafić uciszyć lub uspokoić szybko
    dziecko w każdej sytuacji. No niestety, dziecko to żywy człowiek a nie lalka.
    --
    <a href="http://www.youtube.com/watch?v=yVRHbCZ74dk">Lolita/a>
  • homysz 13.02.09, 11:47
    kropkacom napisała:

    > > Myślę, że mamy prawo oczekiwac od rodzica takiego wychowania dziecka albo
    > takie
    > > j
    > > kontroli nad nim, żeby nie narzucało się otoczeniu.
    >
    > Nie masz prawa oceniać ludzie pochopnie. Nawet jeśli siedzisz za nimi przez
    > kilka godzin w samolocie i wydaje Ci się ze wiesz o nich wszystko to nadal ich
    > nie znasz. Wychowanie dziecka to ciężka praca która czasem daje efekty a czasem
    > sypie się gdy dzieje się coś nieprzewidzianego. Śmieszą mnie dorośli (zwłaszcza
    > bez dzieci) którzy mówią że rodzice powinni potrafić uciszyć lub uspokoić szybk
    > o
    > dziecko w każdej sytuacji. No niestety, dziecko to żywy człowiek a nie lalka.

    Mnie bawią ludzie uważający, że dziecko to święta krowa i nie powinno się w
    ogóle krytykować, niech się maleństwo wyszaleje, ma zły dzień i NIE DA się nic
    zrobić, żeby się uspokoiło smile
    Zauważ, że wątek dotyczy dzieci, które narzucają się innym ludziom, dotykają
    ich, pchają się z łapkami mówiąc wprost. Nie uwierzę, że nie da się dziecka
    posadzić/pilnowac tak, żeby innych nie dotykało. Rozumiem, że nad wrzaskiem
    ciężko zapanować, ale mając dziecko skłonne do np. histerii i nie radząc sobie z
    nim zapewne zrezygnowałabym z podróży albo kombinowała, co zrobić, aby moje
    jedno dziecko nie przeszkadzało kilkudziesięciu osobom.

    Ludzie mogą sobie nie życzyć dotyku innych ludzi niezależnie od ich wieku.
    Niekoniecznie ma to coś wspólnego z antypatią do dzieci.



    --
    Homysz

    "Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela
    podzielonemu przez liczbe uczestników"
  • kropkacom 13.02.09, 13:25
    > Ludzie mogą sobie nie życzyć dotyku innych ludzi niezależnie od ich wieku.
    > Niekoniecznie ma to coś wspólnego z antypatią do dzieci.

    Mogą. Wszystko mogą. Można zbudować getta żeby nikt się z nikim nie stykał. Od
    dzieci wymaga się aby były niewidzialne. Czemu dorośli tacy nie maja być? Pytał
    się ktoś małego grzdyla czy mu dotyk obcej pańci przeszkadza? Nie. Albo darcie
    innej zestresowanej królewny? Nie. A jak się ma fobie na punkcie dotyku (bo
    niestety nie wyobrażam sobie całkowitego jego wyeliminowania) to idzie do
    specjalisty.

    --
    Obchodnik s destem
  • homysz 13.02.09, 14:23
    kropkacom napisała:

    > > Ludzie mogą sobie nie życzyć dotyku innych ludzi niezależnie od ich wieku
    > .
    > > Niekoniecznie ma to coś wspólnego z antypatią do dzieci.
    >
    > Mogą. Wszystko mogą. Można zbudować getta żeby nikt się z nikim nie stykał. Od
    > dzieci wymaga się aby były niewidzialne. Czemu dorośli tacy nie maja być? Pytał
    > się ktoś małego grzdyla czy mu dotyk obcej pańci przeszkadza? Nie. Albo darcie
    > innej zestresowanej królewny? Nie. A jak się ma fobie na punkcie dotyku (bo
    > niestety nie wyobrażam sobie całkowitego jego wyeliminowania) to idzie do
    > specjalisty.


    Upewnię się delikatnie - widzisz różnicę między fobią a zwyczajnym nie życzeniem
    sobie dotyku obcych, często brudnych, rąk?

    Nie pcham się z łapami do obcych dzieci, piesków i kotków - bo nie moje i mogą
    sobie nie życzyć - oczywiście, że mam prawo oczekiwać tego samego. Oczekuję, że
    rodzic powstrzyma swoje dziecko od pchania sie do mnie z łapami, a swoich
    porażek wychowawczych i bezradności nie będzie tłumaczył tym, że ja mam jakąś fobię.



    --
    Homysz

    "Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela
    podzielonemu przez liczbe uczestników"
  • mariaanna169 17.02.09, 11:28
    kropkacom napisała:

    > A jak się ma fobie na punkcie dotyku (bo
    > niestety nie wyobrażam sobie całkowitego jego wyeliminowania) to
    idzie do
    > specjalisty.

    A jak sie nie potrafi albo, z lenistwa, nie chce zapanowac nad swoim
    dzieckiem, nie nalezy uprzykrzac nim zycia innym. Zdziwisz sie ale
    mam dwoje dzieci. I nie lubie jesli inne dzieci mnie terroryzuja.
    Wlasnie przyklad z samolotu. W fotelu przede mna siedzi ok. 4-5
    letnia dziewczynka. Obok jej ciocia. Mamunia dziecka po przeciwnej
    stronie oddzielona przejsciem. Mala stanela/kleknela na swoim
    fotelu, odwrocila sie w moja strone opierajac sie lokciami o
    wezglowie swojego fotela i patrzy na mnie. Gwoli wyjasnienia, nie
    lubie zabawiac innych dzieci, juz dosc nazabawialam swoje. Mala
    patrzy na mnie, ja na nia. Mala mowi do cioci, ciociu co ta pani
    robi? Ciocia patrzy na mnie i cos odpowiada dziecku. Mala caly czas
    patrzy na mnie, ja na nia. W koncu znudzila mnie, zaczelam czytac
    gazete. Ciociuuuuu co ta pani czyta. Ciocia patrzy na gazete.
    Ciociuuuuu, a co tu pisze. Ciociuuu ja tez che poczytac. Ciocia
    znudzila sie mala. Mnie znudzila gazeta. Probuje zasnac. Ciociuuuuu
    a czemu ta pani nie czyta (oczywiscie mala caly czas ma wysadzona
    glowe ponad fotel i gapi sie na mnie). W koncu wkurzyla mnie ta
    sytuacja. Zwrocilam uwage cioci, zostalam obdarzona spojrzeniem
    pelnym wyrzutu i malą zajela sie nastoletnia corka cioci siedzaca
    kolo dziecka. Ta sytuacja trwala okolo godziny.
  • kropkacom 12.02.09, 14:09
    > rodziców, żeby dzieci wychowywali, a nie tylko posiadali.

    Masz rację ale ocena tego czy ktoś dziecko wychowuje czy tylko posiada nie
    należy do postronnych osób które widzą cie pierwszy raz w życiu. I nie zamierzam
    tłumaczyć patologii czy innych nieudolności ale zrozumcie że najczęściej
    pochopnie oceniacie innych. I jak to jest, że nagle wszyscy bezdzietni tutaj
    znają się na wychowaniu dzieci? I to znają się najlepiej?
    --
    Obchodnik s destem
  • madzioreck 04.07.10, 18:50
    Przykład: jeśli dziecko w autobusie mnie kopie, a mamunia widzi i nie reaguje,
    albo reaguje bardzo pobłażliwie, to wybacz, ale mam prawo sądzić, że nie
    wychowuje, tylko się bezustannie zachwyca własną pociechą.
    --
    Biusty naGiewink
  • jaonmyi 28.01.09, 21:10
    Po pierwsze primo-skąd założenie, że mam dzieci???
    Po drugie primo-czytaj post wyżej.
    Poza tym, nie przyszło Ci do głowy, że dziecko np. histeryzuje ponieważ musi np.
    lecieć samolotem ze starym, bezdzietnym zgredem, który zapomniał, że miał kiedyś
    np. 3 lata???
  • homysz 10.02.09, 20:05
    To zdaje się problem rodziców, prawda? Co za podłość, zmusić dziecię do podróży
    samolotem, no doprawdy.
    To, że bezdzietny zgred (to o mnie, jejku!wink) miał kiedyś 3 lata oznacza, że ma
    tolerować wypaprane czekoladą małe dłonie na swoim płaszczu i ignorowanie tego
    przez matkę? Dla mnie rodzic, który pozwala swojemu dziecku na coś takiego to
    prostak - i wychowuje kolejnego prostaka.

    --
    Homysz

    "Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela
    podzielonemu przez liczbe uczestników"
  • jaonmyi 12.02.09, 09:20
    Gdybyś uważniej śledziła posty zauważyłabyś, że mój był kierowany do
    sibeliussa, nie do Ciebie i nie miałam na myśli konkretnego zgreda wink

    > To, że bezdzietny zgred miał kiedyś 3 lata oznacza, że m
    > a
    > tolerować wypaprane czekoladą małe dłonie na swoim płaszczu i
    ignorowanie tego
    > przez matkę? Dla mnie rodzic, który pozwala swojemu dziecku na coś
    takiego to
    > prostak - i wychowuje kolejnego prostaka.

    Zgadzam się z Tobą w 100%, ale ja miałam na myśli sytuację gdy np.
    dziecko ma zły dzień, a jest tylko dzieckiem, i mimo odpowiednich
    reakcji rodziców zachowuje się, mówiąc ogólnie, nie tak jak wymagają
    tego okoliczności.

  • homysz 13.02.09, 11:55
    jaonmyi napisała:

    > Gdybyś uważniej śledziła posty zauważyłabyś, że mój był kierowany do
    > sibeliussa, nie do Ciebie i nie miałam na myśli konkretnego zgreda wink

    Przyznaję, nie sledziłam uważnie, rzadko tu zaglądam, ale nie poczułabym się
    urażona, jestem za młoda na zgreda wink


    > Zgadzam się z Tobą w 100%, ale ja miałam na myśli sytuację gdy np.
    > dziecko ma zły dzień, a jest tylko dzieckiem, i mimo odpowiednich
    > reakcji rodziców zachowuje się, mówiąc ogólnie, nie tak jak wymagają
    > tego okoliczności.

    Wątek zaczął się od tego, że dzieci przeszkadzają, bo dotykają, pchają się itp.
    To akurat da się opanować, wystarczy usiąść tak, żeby dziecko odizolować od
    innych, dobrze myślę?
    Swoją drogą coś jest nie tak, kiedy dziecko jest od małego przyzwyczajane do
    tego, że każdy jest wujkiem/ciocią, można mu włazić na kolana, dotykać, domagać
    się uwagi - nie jestem przyzwyczajona do takich dzieci, wychowywanie w zbytnej
    ufności do wszystkich wokół to moim zdaniem błąd wychowawczy.


    --
    Homysz

    "Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela
    podzielonemu przez liczbe uczestników"
  • deodyma 21.02.09, 01:13
    i bylby spokojsmile
    --
    mój suwaczek
  • ja-re 28.08.09, 18:46
    klaranyc napisała:

    > Czy zdarzylo wam sie kiedys siedziec obok bachora w samolocie?

    Bachora?

    To
    > szczyt chamstwa, gdy wlasciciel pozwala bachorowi dotykac ludzi. Cos
    > obrzydliwego. Linie lotnicze powinny wydzielic osobny przedzial dla
    > pasazerow z bachorami!

    a Ciebie na pokladzie bagazowym zamknacbig_grin
  • maria_3 30.08.09, 17:00
    Mnie sie nie zdarzylo,bo zawsze prosze o miejsce z tylu.
    Z doswiadczenia wiem,ze dzieciaki sa sadzane w pierwszych rzedachsmile
  • vion5 29.06.10, 00:47
    niekoniecznie. Ja sobie zawsze siadam w jednym z pierwszych rzedow.
    Nie lubie dzieci w samolotach. Mamy latajace przedszkola. Wybor np
    nocnej godziny niczego na lini Anglia-Polska nie zmienia. Jest tych
    malych potworkow tyle samo o polnocy i o 2 w poludnie. Podczas
    startu i ladowania nie slychac silnikow. Tylko wrzaski. Mowicie ze
    dzieci bola uszy. No to co z was za rodzice skoro je zmuszacie do
    podrozy samolotem? Wlasne dziecko tak na cierpienie skazywac? Toz to
    czysty egoizm wink
  • lu_bella 30.08.09, 19:10
    A Ty jako bachor latałaś samolotem ?? I co ?? Spałaś cały lot ?? A może nie
    latałaś ?? Jeśli tak,to skąd wiesz jakie to przeżycie dla dziecka ? ;D
  • ola 29.06.10, 09:33
    Dziecko w samolocie rzeczywiście musi być uciążliwe.
    Taki lot jest trudny zarówno dla dziecka, matki jak i współpasażerów.
    Ok.
    Ale poziom dyskusji i dobór określeń jakie tu padają, świadczy o
    bezdzietnych tak, ze przestaje mi być ich żal.

    Ludzie, którzy uzywają określeń "bachor", "brudne
    łapy", "wrzeszczący potwór" itd. wystawia sobie sam świadectwo
    swojego poziomu.
    I tyle.
  • vion5 29.06.10, 16:52
    Zarowno slowko "wrzeszczec" jak i "potwor" sa normalnymi
    slownikowymi wyrazami. Mozna je znalezc w encyklopedii i nie sa one
    zaliczane do bluznierstw. Wiec nie wiem dlaczego ci one
    przeszkadzaja i dlaczego swiadcza o niskim poziomie?
    A wybacz, w chwili skrajnej irytacji nie bede sie najlepiej wyrazac
    o sprawcy takiego u mnie stanu ducha. Jesli jest to wrzeszczace
    dziecko to "bachor" jesli ujadajacy pies to "kundel" wink
  • skiela1 29.06.10, 17:28
    ola napisała:

    > Dziecko w samolocie rzeczywiście musi być uciążliwe.

    Jest uciazliwe,ale przede wszystkim dla rodzicow/opiekunow.
    Szczerze jest mi ich zal.
    A ja ..no coz...zakladam sluchawki na uszy,ale zeby zagluszyc ryk silnikow.
  • ola 29.06.10, 18:05
    Skiela - dokładnie tak jest jak piszesz.
    Podróż z dzieckiem to mordęga. Samolotem, samochodem, pociągiem. Bez
    różnicy. Jedyna różnica jest taka, że samolotem podróż trwa
    najkrócej.
    Niestety czasem trzeba jechać/lecieć.

    Podejrzewam, że większość rodziców wolałoby samemu lecieć, a
    teleportować swoje dzieci. Na to jeszcze niestety naukowcy nie
    wpadli. Póki co musimy się męczyć, patrząc z zazdrością na
    podróżójących bezdzietnych...

    I jeszcze jedno: zarówno słowo "obrzydliwa" jak i "starucha" są w
    słowniku. Ale chyba nie chcielibyście, by ktos tak się wyraził o
    waszej matce?
  • gosza.2 31.05.11, 19:01
    witam, opracowywuje temat " nigdy nie chce miec dzieci" w którym chcemy gościć panie gotowe opowiedziec o swojej niechęci do dzieci przytaczając sytuacje jak np w tym watku smile
    będe wdzięczna za skontaktowanie sie ze mna, zostawienie nr telefonu. na pewno sie odezwę.
    Planujemy nagrywac 7 czerwca 2011 w Krakowie.
    dzięki
    m.zieba@tvn.pl
  • gazeta_mi_placi 08.06.11, 10:17
    Nie, to mało ambitny programik pod publikę. W moich kręgach wzięcie udziału w takim lub podobnym programie to samobójstwo big_grin
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
  • spelunka 14.11.11, 15:20
    Zdecydowanie nie polecam brania udziału w programie który się OPRACOWYWUJE. Strach pomyśleć, na jakim poziomie będzie ów program...
  • joanka-r 29.06.10, 21:10
    w dzisiejszych czasach agrofobię mozna leczyć z dobrym skutkiem....i dac w spokoju podróżowac wszystkim samolotem, bez względu na to czy maja dzieci czy nietongue_out a jak nie zawsze m ożna wyczarterować coś tylko dla siebie i mieć luz blues.
    --
    Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
  • zupakalafiorowa 01.07.10, 10:28
    Kojarzy mi się z rolnictwem. W kontekście tematu latania samolotem przychodzi mi
    do głowy jedynie lęk przed bydłem...

    AGORAFOBIA...

    Joanko, błagam, zanim coś napiszesz to upewnij się, że wiesz, o co Ci chodzi,
    sprawdź w Internecie... Najpierw wchodzisz na Morskie Oko, potem agrofobia...

    Ale humor mi poprawiasz, nie powiem big_grin
  • martyna.28 02.07.10, 19:06
    A mnie sie humor poprawia kiedy z braku konkretnych argumentow ludzie
    przyczepiaja sie do literowekbig_grin
  • joanka-r 02.07.10, 22:25
    zaupokalafiorowa, ze tobie kojarzy się z rolnictwem to mnie nie dziwi, przy Twoim nicku i pochodzeniutongue_out

    '' błagam, zanim coś napiszesz to upewnij się, że wiesz, o co Ci chodzi,
    > sprawdź w Internecie..''
    może najpierw ty powinnaś się upewnić...chciałaś sprawdzić i nie to wygooglałas co trzeba......tongue_out

    co do Morskiego Oka, niektórzy tym szlakiem wchodzą, niektórzy jadą bryczką z lenistwa i braku kondycji, rozumiem, ze ty wpływasz, bo to jezioro?tongue_out
    --
    Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
  • zupakalafiorowa 03.07.10, 10:21
    To nie jest literówka. To jest coś w stylu "słyszałem, że dzwonią, ale nie wiem,
    w którym kościele".
  • joanka-r 03.07.10, 19:36
    ''To nie jest literówka. To jest coś w stylu "słyszałem, że dzwonią, ale nie wiem,
    w którym kościele''



    Widzisz ja tylko słyszałam a ty pewnie znasz to z autopsji, dlatego tak się upierasz.
    obie nazwy sa dozwolone, stosowane zamiennie.
    --
    Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
  • zupakalafiorowa 04.07.10, 10:35
    "obie nazwy sa dozwolone, stosowane zamiennie"

    big_grin

    Wskaz mi, proszę, słownik wyrazów obcych (jakikolwiek słownik) albo inne
    wiarygodne źródło, który stawia znak równości między tymi dwoma terminami.
    Wiarygodne, powtarzam, blogi piętnastolatek i wpisy niedouczonych internautów na
    forach internetowych się nie liczą.

    Autor, rok wydania, wydawnictwo. Proszę, będę bardzo wdzięczna.

    Będę również wdzięczna za jakikolwiek słownik, w którym występuje termin
    "agrofobia".
  • joanka-r 04.07.10, 11:30
    jesteś mistrzynią w googlowaniu wiec możesz to zrobić sama.
    --
    Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
  • zupakalafiorowa 04.07.10, 11:50
    Szukam i szukam i nic... nie mogę znaleźć. Czyżby dlatego, że takie źródło nie
    istnieje?
    Dlatego zwracam się do Ciebie, jako do autora twierdzenia, że nazwy "agrofobia"
    i "agorafobia" są stosowane zamiennie. najwyraźniej skądś te mądrości czerpiesz...

    Koniec tematu z mojej strony. Chciałam się dowiedzieć co to jest agrofobia, dni
    mijają a ja dalej nie wiem.
    No cóż, przynajmniej potrafię się przyznać do mojej niewiedzy.
    Dziękuję za uroczą dyskusję.
  • antekcwaniak 02.08.10, 15:49
    Ośmieszyłaś się wielce i przyznać do błędu się nie potrafisz.
    Nie znasz znaczenia słowa a w dodatku wmawiasz, że słowa te można używać
    zamiennie. I jeszcze atakujesz innych, że nie masz racji. Twoje zachowanie nie
    jest śmieszne. Ono jest wręcz żałosne.
    --
    Czy panowie muszą tak napierdalać od bladego świtu...
  • zupakalafiorowa 03.07.10, 13:22
    "rozumiem, ze ty wpływasz, bo to jezioro?"

    Nie udała Ci się ta ironia.
    Jeżeli kajakiem - to owszem, "wpływam na jezioro".
    Ryby wpływają "do jeziora"
    Wchodzę DO jeziora, z brzegu do wody.

    Wchodzić na jezioro jednak nie potrafię, nie jestem Jezusem, nie chodzę po wodzie.


    "zaupokalafiorowa, ze tobie kojarzy się z rolnictwem to mnie nie dziwi, przy
    Twoim nicku i pochodzeniutongue_out "

    martyna, mówiłas coś "braku konkretnych argumentów"?
    Jak się naprawdę nie ma czego czepić to widać powyżej, jakimi "konkretnymi
    argumentami" się podpiera wink
  • joanka-r 03.07.10, 19:40
    ''Nie udała Ci się ta ironia.''

    jak to nie?

    ''Jak się naprawdę nie ma czego czepić to widać powyżej, jakimi "konkretnymi
    > argumentami" się podpiera wink''


    i vice versa.....


    --
    Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
  • a1ma 30.06.10, 14:24
    No niestety, dzieci w samolocie SĄ uciążliwe, choćby nie wiem, jak mocno rodzice
    usiłowali wmówić wszystkim, że jest inaczej. Są zmęczone, znudzone, czasem coś
    je boli, płaczą, czasem chorują.

    Tylko co z tego?
    Mają z tego tytułu nie latać?

    Dorośli ludzie też bywają męczącymi współpasażerami, a przecież oni w
    przeciwieństwie do małych dzieci powinni już znać zasady współżycia społecznego.

    --
    chez alma
  • lonely.stoner 17.07.10, 18:20
    mnie raz posadzili (bo mialam zlamana reke) w takim miejscu gdzie siedzialy
    chyba wszystkie dzieci z samolotu i wyly, juz widzialam jednego jak sie na mnie
    gapil i zaraz by mnie zaczal pewnie dotykac ble, a mamunia nic, powiedzialam
    stewardesie zeby mnie przesadzili bo nie lubie obok malych wrzeszczacych dzieci
    siedziec i juz, ale takie zachowania to wina rodzicow, bo im sie wydaje ze nad
    ich skarbem caly swiat sie trzesie i zachwyca jak oni, a ja np. dzieci nie lubie
    i juz.
    --
    smile
  • evvik 27.07.10, 10:37
    Najpierw przedstawie sie- matka 3 dzieci w wieku srednim.
    Teraz do rzeczy- niepotrzebnie wszyscy sie tak do siebie
    odnosicie.Ale prawda jest jedna- lot z dziecmi, których RODZICE są
    olewusami, którzy zupełnie nie zastanawiają sie, co ich dzieci
    robią, to koszmar.To, ze sama mam 3 dzieci nie sprawia, że lubie jak
    dziecko kopie moje siedzenie przez cztery godziny lotu, a Matka
    przesiada sie dalej od niego (tak, tak było podczas mojego
    ostatniego lotu).Tez nie lubię , jak ktoś mnie dotyka.
    Czy to coś złego? Problem jest w dzisiejszej modzie na wychowanie
    bez wtrącania sie do zachowań dzieci.I ci rodzice nie rozumieją , że
    wolność dziecka kończy sie tam, gdzie zaczyna sięwolność innego
    człowieka.A moja wolność polega na tym, że chce przez te 4 godziny
    lotu siedziec w ciasnym, niewygodnym fotelu BEZ poszturchiwań z
    tyłu, bez wrzasków nad uchem i ze swiadomością , ze ktoś z dziecmi w
    samolocie/pociągu/autobusie poświęca im odpowiednią ilość czasu.A
    nie smacznie śpi, kiedy JEGO dziecko terroryzuje wszystkich wokół.
  • marslo55 27.07.10, 11:04
    evvik napisała:
    "Problem jest w dzisiejszej modzie na wychowanie bez wtrącania sie
    do zachowań dzieci.I ci rodzice nie rozumieją , że wolność dziecka
    kończy sie tam, gdzie zaczyna sięwolność innego człowieka."
    Bo lecą na wczasy, żeby odpocząć - od własnego dziecka w pewnym
    sensie również. Często ci sami rodzice, którzy kopiącemu dziecku w
    supermarkecie zwróciliby uwagę, w samolocie nie robią nic -
    bo "jesteśmy na urlopie i nie będziemy się denerwować". A że inni
    też chcą wypocząć? Eeee tam..
  • horatio_valor 03.07.11, 22:59
    Mnie się zdarzyło siedzieć ZA bachorem w samolocie. Leciała parka z noworodkiem, który niedługo po starcie był łaskaw ulżyć swoim jelitom. Nieopisany fetor, jaki się wtedy rozniósł, nie tylko rozanielonym reproduktorom zdawał się nie przeszkadzać, ale jeszcze trwał dobre dziesięć godzin, aż do końca lotu, zależnie od powiewów klimatyzacji. Naprawdę ciężko się zabrać za posiłek, będąc owianym aromatem kupy.
  • jaonmyi 04.07.11, 20:41
    To współczuję serdecznie. Ja miałam ostatnio doświadczenie w pociągu, gdzie przez kilkanaście godzin podróży wszyscy musieli znosić drącego się i wszędobylskiego bachora. Wszystko i wszystkich dotykał, zaglądał do wszystkich przedziałów i wrzeszczał, moim zdaniem, dla rozrywki. Matka głucha i ślepa ignorantka nie zwracała uwagi na wyczyny dziecia. Razem z uciążliwym bachorem po pociągu szalało jego starsze rodzeństwo i kuzynostwo. Gehenna, za którą słono zapłaciłam Intercity...

    --
    "Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów dopóki nie zajrzałem do internetu" S. Lem
  • katja_24 10.07.11, 12:03
    Podoba mi sie Twoj sposob formulowania wypowiedzi. Obsmialam sie big_grin
    --
    http://www.beruska8.cz/smajlici/3D2/22.gif
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka