Dodaj do ulubionych

"W katastrofie zginęło 50 pasażerów, w tym

23.10.07, 21:35
dwoje małych dzieci".
Co o tym myślicie? Często spotyka się takie newsy, które
potwierdzają panującą w społeczeństwie dzieciomanię. Przy okazji
propagują ją, używając takich sformułowań. Dla mnie człowiek to
człowiek, niezależnie od wieku i subiektywnych sympatii należy mu
się taka sama pamięć i okazanie szacunku dla zmarłego. Albo chociaż
równe traktowanie. Ale jak widać dla wielu bachor to jakiś
nadczłowiek - jakby zmarło 50 osób - normalka, ale tych dwoje małych
dzieci - och!... LOL
Edytor zaawansowany
  • zuzadiabelek 23.10.07, 21:47
    to tak samo jakby napisali...zginelo 40 Polakow i 26Niemcow.....mnie
    sie wydaje ze ty jestes zakompleksionym bezplodniakiem LOL
    --
    Nelka
  • tom-77 23.10.07, 21:52
    Hehe, kim Ty jesteś można zobaczyć w Twojej wizytówce i na pewno nie
    jest to forum dla ciebie tongue_out Polecam "Matka Polka" albo może
    lepiej "e-dziecko" (będzie bardziej nowocześnie wink
  • monikahp1 05.11.07, 13:53
    Można nie lubić dzieci, mogą wkurzać (nawet własne) ale nie można
    sie licytować czyja smierć jest ważniejsza ŚMIERĆ TO ŚMIERć i
    udzerza zawsze w najbliższych. Piszecie tu o osiągnięciach dorosłego
    człowieka, że są wieksze od osiągnięć dziecka to napiszcze mi z
    łaski swojej co w swoim życiu zrobiliście tak wielkiego, że świat ma
    aż westchnąć i powiedzieć "jaka strata umarł X-siński", przyjaciele,
    związki i ble, ble, ble ile razy na wspomnienie zmarłego łapiemy się
    za głowe i mówimy o Boże to już 5 lat jak umarł....... czas tak
    szybko leci, nawet juz bym na jego grób nie trafił..., w pracy
    zatrudniają nowego pracownika i zdarza się, że go wychwalają pod
    niebiosa a o poprzedniku już nikt nie pamięta. Jestem ciekawa co by
    powiedziały uczestniczki tego forum gdyby ktoś napisał, że podczas
    akcji ratowniczej uratowano iles tam kobiet a niestety meżczyzn nie,
    można by było zastanawiac się nad rolą kobiet i meżczyzn w świecie ,
    ich potencjale, związkach, wkładzie w rozwój świata a na okłatce
    umiescić nadpaloną żeńską ręke z torebką i podpisać DLACZEGO ZGINELI
    MĘŻCZYźNI A BABY URATOWANO.
    Tomie masz problem sam ze sobą wkurzają Cie dzieci?, (nawet martwe),
    inni kierowcy?, pani w sklepie? sąsiadka? puknij się w to co
    nazywasz głową , nie pisz głupot i zmien podejście do innych bo
    inaczej za pare lat przeczytamy, że twoi znienawidzeni sąsiedzi
    czując odór unoszący się z pod twoich drzwi zawiadomili policje i
    trafisz do statystyk jako kolejna samotna osoba, która umała we
    własnym łózku bo wszyscy ją mieli w D...... tak jak ty ich miałeś.
    Widzisz ciebie wkurzaja dzieci a mnie wkurzasz ty bo musiałeś być
    wyjątkowo wrednym rozpuszczonym bachorem, nie lubisz dzieci, nie
    chcesz ich mieć to moze nawet lepiej.............
  • tom-77 05.11.07, 14:08
    monikahp1 napisała:

    > Można nie lubić dzieci, mogą wkurzać (nawet własne) ale nie można
    > sie licytować czyja smierć jest ważniejsza ŚMIERĆ TO ŚMIERć i
    > udzerza zawsze w najbliższych.

    No więc dlaczego w mediach faworyzuje się zmarłe dzieci? Do nich miej pretensje,
    albo raczej do publiczności, bo media pokazują to, czego większość widzów oczekuje.

    > Tomie masz problem sam ze sobą?

    Jakieś tam problemy ze sobą ma każdy, ale ja nie widzę u siebie jakichś
    ponadprzeciętnych.

    > Widzisz ciebie wkurzaja dzieci a mnie wkurzasz ty bo musiałeś być
    > wyjątkowo wrednym rozpuszczonym bachorem

    Raczej odwrotnie, rodzice i krewni wspominają mnie jako wyjątkowo spokojne i
    rozsądne dziecko, ale nie lubię się chwalić.
  • monikahp1 05.11.07, 15:37
    wydaje mi sie, że jesteś przewrażliwiony w "sprawie dzieci" i na to
    zwracasz uwage inni mogli by napisać, że faworyzuje się biednych
    staruszków potrącanych na pasach, osaczonych właścicieli psów-
    których nikt nie lubi, powodzian itp....
    W jednym z tobą musze sie zgodzić media poszukują sensacji nawet tam
    gdzie zdarzyło się niesczęście a robią to dlatego, że na to
    jest "popyt"
    pozdrawiam monika
  • godiva1 23.10.07, 22:10
    Racjonalnie rzecz biorac masz racje, ale dla wiekszosci ludzi,
    zwlaszcza takich, ktorzy przeszli przez rodzicielstwo smierc dziecka
    jest najgorsza tragedia jaka sobie moga wyobrazic. Wiec takie
    komunikaty dodaja dramatyzmu. Oprocz tego, to jest kwestia tego ile
    zycia zostalo odebrane - gdybym ja zginela to stracilabym, dajmy na
    to pol zycia, w przypadku dzieci, swiadomosc, ze nie przyzyly tak
    naprawde wiele powoduje dodatkowy bol.

    Na dodatek dzieci sa generalnie "niewinne", wiec w przypadku gdy
    nieszczescie jest spowodowane ludzkim bledem czy okrucienstwem, jest
    poczucie, ze one sobie na to nie zasluzyly. Np, kiedy zgina w
    trakcie przestepstwa albo wojny.

    Tom-77, nie rob na tym forum zadymy.
  • ewik1976 24.10.07, 00:12
    Skoro dla Ciebie "człowiek to człowiek itd.", a nawet coś o szacunku tam było,
    to ciekawi mnie Twój wątek "dziecko, czy pies..."????
    --
    Rzeczy bezcenne poznaje się po tym, że raz stracone są stracone na zawsze (czy
    jak to było?)
  • tom-77 24.10.07, 20:05
    Przyznaję, że użyłem zbyt ostrego języka. Na swoje usprawiedliwenie
    podaję fakt, że przed pisaniem wątka czytałem agresywne i chamskie
    posty przebywających na tym forum (niektórych - zaznaczam)
    kindermaniaków i mój język był również formą rewanżu. Poza językiem
    podtrzymuję treść merytoryczną - małe dziecko może być tak uciążliwe
    dla otoczenia jak na przykład pies, a nawet bardziej.
  • xtrin 24.10.07, 00:50
    Być może ściągam na siebie gromy, ale napiszę...

    Oczywiście każde stracone życie to tragedia, ale życie dziecka to "tylko"
    perspektywy, życie dorosłego to wszystko to co już osiągnął. Z dorosłym odchodzą
    jego doświadczenia, wspomnienia, związki, jakie z innymi utworzył, osiągnięcia
    wszelkiego rodzaju. Śmierć dziecka - szczególnie bardzo małego - dotknie jedynie
    najbliższą rodzinę, śmierć dorosłego zostawia w świecie większą lukę, uderza nie
    tylko w rodzinę, ale i w przyjaciół, współpracowników. Oczywiście śmierć dziecka
    jest dla rodziców najgorszą możliwą tragedią, ale czy dla dziecka śmierć
    rodziców nie jest jeszcze potworniejsza? Nie tylko odchodzą najbliższe osoby,
    ale też opiekunowie. Jego całe życie wywraca się do góry nogami.
    Tak więc jeżeli w ogóle można wartościować życia, to dla mnie większą stratą
    jest śmierć dorosłego niż śmierć dziecka.
  • katja_24 24.10.07, 10:51
    Dziekuje Ci, chcialam napisac mniej wiecej to samo, ale sie balam.wink
    Zgadzam sie w calej rozciaglosci.
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • hanna26 24.10.07, 11:12
    Człowiek dorosły mógł być niewinnym, zwykłym, uczciwym człowiekiem, ale mógł też być mordercą, bandytą, złodziejem, oprawcą, gwałcicielem, zasługującym w pełni na śmierć w katastrofie. Mógł nie zasługiwać, ale mógł też całkowicie zasłużyć na śmierć. Dziecko natomiast nigdy nic nikomu nie zrobiło. Jest człowiekiem, który nie kradł, nie zabijał, nie gwałcił, nie zrobił nikomu nic złego. Nie zagrażał nikomu, a jedyną jego winą jest to, że znałazł się przypadkiem w niewłaściwym miejscu.
    Dlatego to właśnie śmierć dziecka jest szczególnie akcentowana - jako śmierć całkowicie niewinnego człowieka.
    Jeżeli takiego prostego faktu nie jesteś w stanie zrozumieć, to ja już Ci na to nic nie poradzę.


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • xtrin 24.10.07, 19:29
    hanna26 napisała:
    > Człowiek dorosły mógł być niewinnym, zwykłym, uczciwym człowiekiem,
    > ale mógł te ż być mordercą, bandytą, złodziejem, oprawcą, gwałcicielem,
    > zasługującym w pełni na śmierć w katastrofie.

    Kimkolwiek by nie był nikt nie "zasługuje" na śmierć w katastrofie. One nie są
    od wyręczania wymiaru sprawiedliwości. Ale już abstrahując od tego...

    Ilu pośród 48 pasażerów z przykładu mogło być morderców, złodziei, oprawców i
    gwałcicieli? Jeden? Dwóch? A załóżmy nawet, że dziesięciu. To wciąż 38
    niewinnych dorosłych osób. Ale podkreśla się ową dwójkę dzieci. Absurd.
  • szmaragdowy.czad 29.10.07, 15:30
    To dobrze o Tobie swiadczy, ze sie balas. Nie dobrze, ze pochwalasz tego typu
    teksty. Niby zycie doroslego jest wiecej warte niz zycie dziecka. No to moze
    nastepny zestaw pytan: ktore zycie jest "wiecej warte": Bialego czy czarnego?
    Zyda czy chrzescijanina. No prosze was....

    katja_24 napisała:

    > Dziekuje Ci, chcialam napisac mniej wiecej to samo, ale sie balam.wink
    > Zgadzam sie w calej rozciaglosci.
  • katja_24 29.10.07, 15:44
    Twoje pytania zakrawaja na rasizm smile
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • szmaragdowy.czad 29.10.07, 16:21
    Oczywiscie, mialy byc troche "kontrowersyjne". Na co zatem zakrawaja wasze
    poglady? Zamien w ostatnim zdaniu z postu xtrina dziecko/dorosly na
    czarny/bialy. Dalej zgadzasz sie w calej rozciaglosci?

    > Twoje pytania zakrawaja na rasizm smile
  • katja_24 29.10.07, 21:35
    Nie, bo to zupelnie co innego smile
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • szmaragdowy.czad 29.10.07, 22:12
    "zycie czarnego mniej warte niz zycie czarnego" - to jest rasizm. I to dosc
    zaawansowany, ze tak powiem. A poglad "zycie dziecka mniej warte niz doroslego"
    to jest niby lepszy jest ?! Jasne ...
  • szmaragdowy.czad 29.10.07, 22:32
    mialo byc "... czarnego .... niz bialego".
  • katja_24 30.10.07, 12:58
    Nie moja droga, nie "mniej warte". Ale tez nie wiecej...
    --
    "To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia" J. Carroll
  • crises 24.10.07, 11:40
    Podzielam zdanie. Z dorosłym znika kawałek rzeczywistości, z
    dzieckiem - najwyżej potencjał.

    Po prostu jesteśmy akurat na tym maksimum sinusoidy. W średniowieczu
    dziećmi niespecjalnie się przejmowano, nawet czasem do wieku paru
    lat nie nadawano im imion, bo nie było wiadomo, czy przeżyją, a dziś
    odchodzą paranoje typu palenie świeczek 6-tygodniowym płodom.
  • xtrin 24.10.07, 19:30
    crises napisała:
    > Po prostu jesteśmy akurat na tym maksimum sinusoidy. W średniowieczu
    > dziećmi niespecjalnie się przejmowano, nawet czasem do wieku paru
    > lat nie nadawano im imion, bo nie było wiadomo, czy przeżyją, a dziś
    > odchodzą paranoje typu palenie świeczek 6-tygodniowym płodom.

    To bardzo trafna uwaga. Jakkolwiek czy to jest już maksimum to jeszcze się okaże.
    Warto jednak zauważyć, że dziś przeżywalność dzieci jest nieporównywalnie wyższa
    niż kiedyś, można prawie ze 100% pewnością założyć, że dziecko kiedyś dorośnie.
  • alina.walkowiak 24.10.07, 16:22
    Xtrin, jakbym samą siebie słyszała! Dzięki, lepiej bym tego nie ujęła!!!

  • echtom 24.10.07, 17:28
    Z pragmatycznego punktu widzenia masz rację. Śmierć dziecka jednak
    odbierana jest jako niesprawiedliwa właśnie dlatego, że "niczego nie
    dożyło". Tak już jest, że człowiek żyje po to, żeby dorosnąć, coś
    zrobić, coś po sobie zostawić i odejść w poczuciu, że zrobił swoje i
    może spokojnie zamknąć oczy. Brutalne przerwanie tego procesu na
    wczesnym etapie (niekoniecznie dziecko, także młody dorosły)
    odbierane jest jako zakłócenie porządku życia i świata.

    --
    Dogs look up to us. Cats look down to us.
    Pigs treat us as equals.
    Winston Churchill
  • xtrin 24.10.07, 19:32
    echtom napisała:
    > Tak już jest, że człowiek żyje po to, żeby dorosnąć, coś zrobić,
    > coś po sobie zostawić i odejść w poczuciu, że zrobił swoje
    > i może spokojnie zamknąć oczy.

    Ale mówimy o osobach dorosłych, które wciąż jeszcze wiele przed sobą mają życia,
    które jeszcze swojego nie zrobiły. Ale zdążyły już to swoje rozpocząć. Z ich
    życiem odchodzi nie tylko ich dalszy potencjał, ale i ich wkład w jego rozwój.
  • tom-77 24.10.07, 18:48
    Świetnie powiedziane. Też tak myślę, ale nie zawarłem tego w głównym
    wątku.
    Absurdalność twierdzenia, że dziecko jest "ważniejsze", bo ma więcej
    życia przed sobą, można zobaczyć, gdy wyciągnie się z tego logiczną
    konsekwencję: najważniejszym człowiekiem jest zapłodnione jajo smile
  • crises 24.10.07, 11:37
    Och, bo to takie medialne jest. Od razu sobie co wrażliwsi wyobrażą
    urwaną rączkę trzymającą pluszowego misia i drastyczno-lzawy obrazek
    gotowy.
  • smutnapanna 29.10.07, 13:09
    Że tacy jak ty chodzą po tych samych ulicach i można ich
    nieświadomie spotkać, poznać, nawet polubić i zaprzyjaźnić się nie
    wiedząc, że myslicie tak jak myślicie. Kiedy ta karta zostanie
    odkryta jest już za późno! Juz go znam, już musze liczyć sie z jego
    opiniami bo przeciez to mój przyjaciel! Szkoda, że twój móżdżek nie
    świeci w ciemnościach. Naprawdę żałuję.
  • katja_24 29.10.07, 13:38
    Czyli Twoim zdaniem czlowiek o pogladach innych niz ogol nie ma
    prawa zyc, zaprzyjaznic sie z nikim czy tez sie zakochac? To mnie w
    takim razie powinni spalic na stosie w naszym katolickim kraju, bo
    jestem ateistka.
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • smutnapanna 29.10.07, 16:28
    Nie człowiek o poglądach innych niz ogół tylko człowiek o tych
    konkretnie poglądach. I nie o poglądy religijne tu idzie.
  • tom-77 29.10.07, 20:14
    Czyli człowiek o konkretnie takich poglądach: ludzie są równi
    niezależnie od wieku i bachor nie powinien być wywyższany po śmierci
    ponad innych zmarłych.
    Gratuluję więc twoich poglądów. Dla mnie są one obrzydliwe i cuchną
    atawizmem. Każda krowa widzi w cielęciu centrum wszechświata, ale to
    jest tylko jej centrum. Gratuluję więc również szerokości horyzontów.
  • marialaskiipelna 30.10.07, 22:53
    Powiedz, czym ty sie zajmujesz na co dzień? Zaczęło mnie to
    intrygować. Ciekawa jestem co robisz. Tak po prostu.
  • katja_24 29.10.07, 21:36
    Ach jasne, czyli stawiasz nas na rowni powiedzmy z pedofilami?
    Jestesmy dla Ciebie roznie obrzydliwi?
    --
    "Mężczyźni wolą kobiety ładne niz mądre, ponieważ łatwiej im
    przychodzi patrzenie niż myślenie" S. Lec
  • marialaskiipelna 30.10.07, 22:55
    Sama podsunełaś porównanie. Od tej nienawiści już chyba tylko krok
    do niezdrowej fascynacji
  • katja_24 31.10.07, 10:06
    Do niezdrowej fascynacji czym/kim? Dziecmi, ktorych nie lubimy?
    --
    "Mężczyźni wolą kobiety ładne niz mądre, ponieważ łatwiej im
    przychodzi patrzenie niż myślenie" S. Lec
  • tom-77 29.10.07, 14:33

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka