Dodaj do ulubionych

Dlaczego dziewczyna po porodzie jest brzydsza?

31.10.07, 17:46
Coś takiego już dawno zauważyłem. Teraz wiele moich rówieśniczek ma
brzuchy lub jest tuż po porodzie i wiekszość przypadków potwierdza
tą tezę. Niektóre wyglądają i zachowują się tak samo, ale to
nieliczne wyjątki isam nie jestem ich pewien, bo widzę te dziewczyny
tylko w ubraniu uncertain
A te które potwierdzają regułą po porodzie mają jedną nową lub kilka
z wymienionych nowych cech łącznie:
- są grubsze i jakoś mimo upływu miesięcy nie wracają do dawnej masy
- ich figura jest jakaś mniej proporcjonalna i bardziej niezgrabna,
szczególnie w okolicach, gdzie znajdował się płód
- nawet twarz jakoś im się czasem zmienia i wyglądają jakoś tak
poważniej, stateczniej, nie chcę mówić, że starzej
- piersi stają się bardziej sflaczałe, wiszące, u jednej znajomej
dziewczyny nawet było w nich jakieś żółtawe, ochydne mleko długo po
zakończeniu karmienia.
- często ich umysł jakby trochę "krowiał". Widzę to na uczelni,
gdzie dziewczyny, które kiedyś mi imponowały, miały "piękny umysł"
teraz są jakieś takie pospolite, leniwe myślowo i ospałe. Między
sobą gadają tylko o tych swoich bachorach, mężach, domach i chcą jak
najszybciej i najmniejszym kosztem "zaliczyć" studia, podczas gdy
wcześniej bywały ambitne i lubiły studiować, popisać się wiedzą, itp.

Są wyjątki od tych spostrzeżeń i całe szczęście nie wszystkie objawy
zawsze występują. Niemniej to dla mnie smutne, że prokreacja
prowadzić może do takich skutków ubocznych.
Edytor zaawansowany
  • transa 31.10.07, 19:04
    tom, gdybyś nie napisał, że twoje równieśniczki rodzą dzieci,
    pomyślałabym, że ta uczelnia, o której piszesz, że do niej
    uczęszczasz, to podstawówka. mniej więcej na takim jesteś poziomie.
  • tom-77 04.11.07, 21:34
    Może wrzucisz tu na forum jakieś swoje przemyślenia? Wtedy ocenimy
    twój poziom, a mam co do niego obawy
  • transa 05.11.07, 02:21
    wrzucam, tylko trzeba widzieć coś więcej niż tylko czubek własnego
    nosa, żeby zauważyć. dziękuję za zainteresowanie moim poziomem i
    pragnę cię zapewnić, że wszystko z nim w porządku. jednocześnie
    radzę zacząć martwić się o siebie, bo jest o co.
  • ciezka_cholera 31.10.07, 19:11
    naprawdę zapytujesz dlaczego? śpieszę więc z odpowiedzią:

    > - są grubsze i jakoś mimo upływu miesięcy nie wracają do dawnej masy
    w ciąży się tyje parę ponadprogramowych kilogramów, jest to zabezpieczenie
    organizmu na czas karmienia. nie wszystkim matkom udaje się te kilogramy zrzucić.

    > - ich figura jest jakaś mniej proporcjonalna i bardziej niezgrabna,
    > szczególnie w okolicach, gdzie znajdował się płód
    płód dość mocno rozciąga skórę na brzuchu i jakkolwiek skóra jest organem bardzo
    elastycznym, to jednak przez dłuższy czas brzuch sprawia wrażenie bardziej
    miękkiego.

    > - nawet twarz jakoś im się czasem zmienia i wyglądają jakoś tak
    > poważniej, stateczniej, nie chcę mówić, że starzej
    moim zdaniem to bzdura, niby dlaczego twarz miałaby się im szybciej zestarzeć?
    wolne rodniki działają żwawiej w ciąży, czy co?

    > - piersi stają się bardziej sflaczałe, wiszące,
    stają się sflaczałe, ponieważ w czasie ciąży i laktacji powiększają się o kilka
    rozmiarów, a że pierś to gruczoł podtrzymywany przez skórę, więc gdy ta skóra
    się rozciągnie, to gruczoł wisi.

    u jednej znajomej
    > dziewczyny nawet było w nich jakieś żółtawe, ochydne mleko długo po
    > zakończeniu karmienia.
    hahaha, u wszystkich znany mi bliżej mężczyzn w penisach znajduje się obrzydliwa
    wydzielina, jako żywo przypominająca gluty... bardzo nad tym ubolewam.

    > - często ich umysł jakby trochę "krowiał".
    znowu bzdura moim zdaniem. znasz jakieś wyniki badań pt "wpływ ciąży i porodu na
    ilość szarych komórek"?

    zapomniałeś o rozstępach.

    Niemniej to dla mnie smutne, że prokreacja
    > prowadzić może do takich skutków ubocznych.

    nie żałuj ich, wszak same są sobie winne.

    a co ty robisz na tej uczelni? wykładasz, czy studiujesz? prywatnie, czy za
    podatników pieniądze??? hahaha, na pewno prywatnie.

    pozdrawiam
    szpetna matka trojga
  • tom-77 04.11.07, 21:46
    Jakoś wiele osób potwierdza moje spostrzeżenia. Nie wnikam w kwestie
    przyczyn tych zjawisk. To, że nie umiesz tego uzasadnić, nie zmienia
    obserwowanych faktów. Większość dziewczyn po porodzie wykazuje
    skokowe obniżenie szeroko rozumianej atrakcyjności i ten stan się
    utrzymuje.
  • ciezka_cholera 07.11.07, 21:22
    tom-77 napisał:

    > Jakoś wiele osób potwierdza moje spostrzeżenia.

    jakbys nie zauwazyl, ja tez potwierdzilam czesc twoich spostrzezen. nie
    zgodzilam sie tylko co do 'skrowienia umyslu' oraz starzenia sie twarzy. ale za
    to dodalam od siebie rozstepy. moge jeszcze dodac hemoroidy do twojej listy
    nieszczesc poporodowych, jesli koniecznie chcesz remisu.

    Nie wnikam w kwestie
    > przyczyn tych zjawisk. To, że nie umiesz tego uzasadnić, nie zmienia
    > obserwowanych faktów.

    o jejuuuu,
    po pierwsze: jak to sie ma do tytulu watku?
    po drugie: jesli tytul watku jest pytaniem retorycznym, to trzeba ci wiedziec,
    ze pytanie retoryczne ma sklaniac do refleksji. nad czym sie odbiorca twojej
    wypowiedzi ma zastanawiac, jesli nie nad przyczyna zjawiska?
    po trzecie: (uwaga, skup sie, bo to nie bedzie truizm) abstrahujac od tytulu,
    piszesz o WYNIKANIU. jesli nie znasz zwiazku przyczynowo-skutkowego, to twoje
    obserwacje nie sa wiele warte. nie przecze, zdazaly sie w historii przypadki
    celnego zaobserwowania pewnych wynikajacych z siebie zjawisk, bez poznania
    zwiazku p-s. pewien bystry lekarz zauwazyl, ze jesli mlodzi adepci sztuki
    lekarskiej dokladnie umyja rece po wizycie w prosektorium, a przed odebraniem
    porodu, poloznica ma znacznie wieksze szanse przezycia. bylo to chyba wiek przed
    odkryciem istnienia bakterii. zauwaz jednak, ze powyzszy przyklad spelnia dwa
    wymogi, ktorych nie spelniaja twoje 'obserwacje'. po pierwsze - duza proba
    statystyczna, po drugie - wymiernosc obu zjawisk. zrozumiales?
    moge ci dowiesc, ze na tzw efekt cieplarniany, ma bezposredni wplyw zmiejszajaca
    sie liczba piratow na swiecie. jesli nie interesuje cie zwiazek
    przyczynowo-skutkowy, oczywiscie...

    Większość dziewczyn po porodzie wykazuje
    > skokowe obniżenie szeroko rozumianej atrakcyjności i ten stan się
    > utrzymuje.

    pytanie jest: czemu cie to boli???
  • tom-77 08.11.07, 12:27
    ciezka_cholera napisała:

    > zauwaz jednak, ze powyzszy przyklad spelnia dwa
    > wymogi, ktorych nie spelniaja twoje 'obserwacje'. po pierwsze - duza proba
    > statystyczna, po drugie - wymiernosc obu zjawisk. zrozumiales?
    > moge ci dowiesc, ze na tzw efekt cieplarniany, ma bezposredni wplyw zmiejszajac
    > a
    > sie liczba piratow na swiecie. jesli nie interesuje cie zwiazek
    > przyczynowo-skutkowy, oczywiscie...

    Nie musisz mi tłumaczyć takich rzeczy, bo w miarę znam statystykę i inne metody
    badań naukowych. Tylko Twoje postulaty są nie na miejscu, bo ja nie zamieściłem
    tutaj artykułu naukowego, tylko swoją opinię na pewien temat. Posty na forum
    dyskusyjnym mają taki charakter i jeśli chcesz zastosować tutaj wymogi próby
    statystycznej czy bezwzględnie wzorowej i wyczerpującej dedukcji, to prawie
    wszystkie wątki są do usunięcia, na wszystkich forach gazeta.pl.
    Jeśli chcesz poruszony przeze mnie problem opracować naukowo i próbować
    zweryfikować tezę przeciwną, albo tylko sfalsyfikować moją, to proszę bardzo.
    Ale mam w takim razie prośbę o obiektywizm naukowy - idź na fora reproduktorów
    oraz do ich wątków tutaj i powiedz im to samo, co mnie - że ich liczba
    obserwacji nie uzasadnia hipotezy, albo że ich łańcuch przyczynowo-skutkowy nie
    daje gwarancji dojścia bo prawdy. Będzie nie tylko obiektywnie, ale i zabawnie.
  • ciezka_cholera 09.11.07, 17:39
    z ciezko zdobytej wiedzy warto czasem korzystac, inaczej niczym nie roznisz sie
    od osob, ktore jej nie posiadly.
    to ze cierpisz na poczucie wyzszosci intelektualnej nad kolezankami, ktore
    zostaly matkami, mnie zupelnie nie przekonuje. trzeba ci wiedziec, ze poczucie
    wyzszosci intelektualnej ma to do siebie, ze dosc czesto zapadaja na nie glupcy...
  • enith 31.10.07, 20:56
    tom-77, chyba nie trzeba ci tłumaczyć, że okres ciąży i karmienia to dla ciała
    kobiety istny hormonalny rollercoaster. Niełatwo zrzucić nadprogramowe kilogramy
    nie mając totalnie dla siebie czasu, gdy całą uwagę zaprząta dziecko. Wysoka
    prolaktyna (laktacja) i niedoczynność tarczycy (często przyplątuje się w ciąży)
    potrafią skutecznie sabotować wszelkie próby powrotu do poprzedniej figury.
    Oczywiście zgadzam się, że jeśli ktoś lata po porodzie nadal wygląda jak tuż po
    i nie działa nic w kierunku pozytywnych zmian, to nie jest dobrze. Wierz mi
    jednak, znam babki, które roztyły się i mentalnie "skrowiały", jak to ładnie
    piszesz, bez urodzenia nawet jednego dziecka. O fizycznie i umysłowo
    zapuszczających się z wiekiem facetach nawet nie wspomnę, bo to temat nie na to
    forum.
  • tom-77 04.11.07, 21:32
    enith napisała:

    > Oczywiście zgadzam się, że jeśli ktoś lata po porodzie nadal
    wygląda jak tuż po
    > i nie działa nic w kierunku pozytywnych zmian, to nie jest dobrze.
    Wierz mi
    > jednak, znam babki, które roztyły się i mentalnie "skrowiały", jak
    to ładnie
    > piszesz, bez urodzenia nawet jednego dziecka. O fizycznie i
    umysłowo
    > zapuszczających się z wiekiem facetach nawet nie wspomnę, bo to
    temat nie na to
    > forum.

    Oczywiście to, co napisałem, nie jest 100-procentową regułą.
    Niemniej zapewne co najmniej 80-procentową smile
  • szmaragdowy.czad 31.10.07, 21:04
    tomie-77, juz wiem czemu Ty tak tych dzieci nie lubisz. Serio. Jestes o nie
    najnormalniej w swiecie zazdrosny. Tak, ZAZDROSNY. To te dzieci sa teraz w
    centrum zainteresowania ich matek, a nie Ty. Twoja niepohamowana chec obrazania
    matek i dzieci tez wynika z zazdrosci. Twoje dezawuowanie rodzicielstwa takze
    doskonale daje sie tym wytlumaczyc. Kolejna kobieta znika z Twojego obszaru
    "lownego" przez dziecko i przychodzisz tu pomarudzic. Nie mogles sobie jakichs
    doroslejszych rywali znalezc zamiast dzieci?



  • tom-77 04.11.07, 21:30
    Częściowo masz rację, ale nie chodzi o prostą zazdrość o dzieci,
    tylko raczej zawód, jakiego doznaję, gdy widzę jak dziewczyna się
    marnuje, skoro teoretycznie mogłaby żyć zupełnie inaczej.
  • kochanica-francuza 31.10.07, 22:12
    dajcie mu spokój, sama studiuję prywatnie i wielu współstudentów ma umysły
    wczesnych gimnazjalistów

    nie wiedział chłopina i tyle, a że nieadekwatnie do wieku - cóż, niektórzy tak mają

    dobrze, że nie zapytał, dlaczego kobiety brzydną z wiekiem wink
  • kochanica-francuza 31.10.07, 22:14
    z natury służą do karmienia dzieci. Dlatego wytwarzają mleko i inne dziwne
    produkty związane z laktacją (zapytaj ginekolożkę).

    Dla twojej informacji jeszcze dwa drobiazgi:

    1. Opadanie piersi nie jest związane z ich rozmiarem.
    2. Piersi , gdybyś nie wiedział (niektórzy nie wiedzą) nie zawierają mięśni i
    nie można ich wyćwiczyć, żeby nie zwisały. Penis zresztą to też nie mięsień
    (niektórzy tak uważają hehe)
  • tom-77 04.11.07, 21:23
    nie wiedział chłopina i tyle, a że nieadekwatnie do wieku - cóż,
    niektórzy tak
    > mają
    >
    > dobrze, że nie zapytał, dlaczego kobiety brzydną z wiekiem wink

    Zapewne nie wiesz, co to jest pytanie retoryczne, więc polecam
    słownik, albo wpisz sobie w google. Moje pytanie było wyrazem
    zatroskania o kobiety po porodzie, być może też o Ciebie.
  • klaranyc 01.11.07, 01:46
    Tom, widzisz, prawda w oczy kole. Widzisz, jakie swiete oburzenie
    wywolal u reproduktorow Twoj opis faktow? Najbardziej podoba mi sie
    stwierdzenie o skrowialym umysle. Super!
  • enith 01.11.07, 03:03
    klaranyc napisała:

    > Tom, widzisz, prawda w oczy kole. Widzisz, jakie swiete oburzenie
    > wywolal u reproduktorow Twoj opis faktow?

    Po pierwsze, nie prawda, tylko półprawda. Wiele kobiet bardzo szybko wraca do
    formy po porodzie, tak fizycznej, jak i emocjonalnej. Po drugie, nie tylko u
    reproduktorów "opis faktów" (mocno naciągany) wywołał reakcję. Reproduktorką nie
    jestem, dzieci nie lubię i nie zamierzam mieć, póki co, ale śmieszą mnie takie
    uogólnienia, jakich dopuszcza się w swoich postach tom. Znam na pęczki pięknych
    matek, jak i zaniedbanych bezdzietnych kobiet bez krztyny ambicji oraz facetów,
    którzy są tak zdziadziali fizycznie i umysłowo, że aż obrzydliwi. Do
    zapuszczenia się ciąża i dziecko nie są potrzebne, doprawdy wink
  • szmaragdowy.czad 01.11.07, 08:30
    Jakby napisal, ze mlode matki sa gupie i im smierdzi z japy, tobys miala ubaw,
    nie? Popros ziomala z klasy, to Ci tak powie.
  • tom-77 04.11.07, 21:24
    klaranyc napisała:
    > Tom, widzisz, prawda w oczy kole. Widzisz, jakie swiete oburzenie
    > wywolal u reproduktorow Twoj opis faktow? Najbardziej podoba mi
    sie
    > stwierdzenie o skrowialym umysle. Super!

    Też tak myślę - im więcej agresji, tym mniej argumentów. Trudno
    polemizować z obserwowalnymi faktami.
  • homysz 01.11.07, 06:11
    Dziewczyna po porodzie jest zmęczona, jej cialo jest zmęczone, ciąża to ogromny
    wysiłek dla organizmu, a jeśli kobieta ma pecha, to i poród da jej się we znaki
    na dlugo.
    Wyobraź sobie, że to Ciebie przez kilka m-cy męczą wymioty, że walczysz z
    rosnąca waga, że coraz trudniej Ci usiąść/wstać/wygodnie się ułożyć. Nagle
    ważysz o, powiedzmy, 20 kg więcej, pogarsza Ci sie cera, potem rodzisz i masz
    łysienie poporodowe i depresję. Chcesz iść na silownię, ale nie masz siły,
    maluch płacze, karmisz na żądanie, w nocy on nie śpi, więc Ty nie spisz, mąż
    pomaga, na ile może, ale bez przesady, to on musi rano wstać, prowadzić samochód
    i nie zabić się w drodze do pracy, w dodatku efektywnie pracować, bo on was
    utrzymuje.
    Pierwsze miesiące to okres, w którym wymaganie od kobiety, żeby szybko wróciła
    do figury sprzed ciąży jest imho co najmniej okrutne.

    Czas leci, młode rośnie, dziewczyna dochodzi do siebie, w weekend mąż zostaje z
    dzieckiem, więc jest czas na ćwiczenia, fryzjera czy co tam kto sobie funduje.
    Tu tez widac wsparcie ze strony mężczyzny - albo jest naiwnym głupkiem, który
    owszem, zapłodnił, ale potem robi wielkie oczy że ojeja, ona jest gruba i jak ja
    mam z kimś takim zycie spędzić, albo bierze poprawkę na zmęczenie kobiety i jej
    brak czasu na dbanie o siebie w takim wymiarze, jak wczesniej, i zajmuje się
    dzieckiem, żeby ona mogła o siebie zadbać i odpocząć.

    Btw - zauważyłam, że po slubie panowie tyją i mają te takie brzuszki od piwa i
    leniwi sie robią i łysieją i brzydną, no niestety nie pieknieją z wiekiem, a ich
    umysl krowieje, bo kobieta juz zdobyta i zapłodniona, więc brylowac nie trzeba
    ani ubierać sie trędi i mozna rozmawiac tylko o furach, kompach, tej nowej z
    księgowości....

    "...to dla mnie smutne, że lenistwo, niedbałość i brak szacunku do siebie i
    zaklepanej juz partnerki prowadzić mogą do takich skutków ubocznych." ;->


    Btw - "ohydne", nie "ochydne".




    --
    Homysz

    "Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najglupszego jego przedstawiciela
    podzielonemu przez liczbe uczestników"
  • tom-77 04.11.07, 21:40
    A u was biją murzynów...
    Ale dzięki, że potwierdzasz moje spostrzeżenia. Co do brzuchatych
    mężów zapewne też masz racje, ale to mnie osobiście nie dotyczy i
    wątek dotyczy kobiet po porodzie. Jak widać ślub i bachor to bronie
    masowego rażenie.
    Dzięki za porady ortograficzne, ale mam słownik i ortografię w
    wordzie.
  • aniek133 04.11.07, 22:08
    > Dzięki za porady ortograficzne, ale mam słownik i ortografię w
    > wordzie

    Tom, jesteś świetny! Jak dla mnie - dowcip roku smile))
  • homysz 07.11.07, 08:40
    Uj, to Ci chyba slownik ryksztosuje.

    Oczywiście, że potwierdzam, że ciąża i poród to dla kobiety rewolucja i ślady
    zostawiają, ze śladami kobiety walczą albo nie, jesli nie walcza to wyglądają
    jak Twoje koleżanki, cóż poradzić.
    Jesli spodziewałeś się pogłaskania i pociechy w rodzaju "no niestety, strasznie
    paskudne sie robią baby po porodzie, pozostań samotny, nigdy nie zbrzydniesz i
    nie zestarzejesz się, a ortografia jest dla mięczaków" to źle trafiłeś i
    rozumiem zawód.
    Z czystej ciekawości - rozmawiałeś o tym z koleżankami? Pytałeś, czemu nic nie
    robia z nadwagą, skrownieniem i całym tym zestawem zauważonych przez Ciebie
    zmian? Czemu się nie rozwijaja, nie ćwiczą ciała i ducha?

    Mój bohaterze wink


    --
    Homysz

    "Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najglupszego jego przedstawiciela
    podzielonemu przez liczbe uczestników"
  • tom-77 07.11.07, 10:02
    Zachowaj swoje troski i projekcje rozbuchanych potrzeb emocjonalnych dla siebie,
    bo nie zamierzam polemizować z urojeniami.
  • homysz 07.11.07, 10:05
    Ktoś tu podwinął ogonek pod siebie i zwiał chwalebnie, sialala...wink



    --
    Homysz

    "Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najglupszego jego przedstawiciela
    podzielonemu przez liczbe uczestników"
  • godiva1 01.11.07, 09:46
    Nie kwestionujac prawdziwosci twoich stwierdzen, Tom, to celem
    twojego postu jest nie zadanie pytania "dlaczego?" tylko wyrazenie
    zlosci, ze kobiety nie sa zabawka dla mezczyzn.

    Nie badz trollem.
  • tom-77 04.11.07, 21:50
    A może są zabawką dla mężczyzn-reproduktorów? Przecież oni
    potrzebują przekazać swój wspaniały genotyp i ktoś musi odziedziczyć
    ich szacowne nazwisko oraz imponujący dorobek życiowy.
  • gringo68 06.11.07, 10:27
    twojego genotypu nikt nie odziedziczy...

    i tym sposobem mądra natura eliminuje osobniki chore i uposledzone z
    genetycznej puli naszego gatunku...
  • tom-77 06.11.07, 13:10
    Jakie genotypy się najwięcej rozmnażają, taka staje się ludzkość. Niestety.
  • kochanica-francuza 06.11.07, 21:54
    tom-77 napisał:

    > Jakie genotypy się najwięcej rozmnażają, taka staje się ludzkość. Niestety.
    a co ci się w ludzkości nie podoba, poza tym, że kobiety brzydną po porodzie?
  • tom-77 07.11.07, 10:01
    Stwierdzam tylko fakt, że staje się taka, jacy są najwięcej się rozmnażający. A
    jacy/kim oni przeważnie są w obecnych czasach, zarówno jeśli chodzi całe
    społeczeństwa jak i jednostki, chyba nie muszę przytaczać.
  • miyoki 09.11.07, 10:56
    Są brzydsze dokładnie z tych samych powodów dla których faceci koło
    30-tki stają sie brzydsi i mało atrakcyjni. Oczywiście są wyjątki
    ale większość potwierdza regółe a mianowicie:
    - robi sie trochę niezgrabny bądź bardzo niezgrabny w okolicach
    brzusznych. Zazwyczaj otacza go oponka nie wiem może to koło
    ratowniczewink
    - twarz poważnieje, żeby nie powiedzieć starzeje się
    - włosy w najleprzym wypadku zmniejszają ilość u wielu jednak
    prześwituje skóra, robi sie na czubku mocno świecąca albo zakola,
    lub zmiana korloru na jego brak tzw. siwienie
    - a niektórzy z tych którzy jeszcze nie posiadają potomstwa cofają
    się umysłowo niestety tak jak autor powyższego postu
    a do autora spójrz w lustro kolego...
    --
    broneczek.blox.pl
  • tom-77 09.11.07, 12:20
    Może to Ty się cofasz umysłowo? Przecież to jest oczywiste, że starzenie
    powoduje brzydnięcie, po co bym o tym pisał? Rzecz w tym, że poród najwyraźniej
    (takie są moje obserwacje) powoduje skokowy spadek szeroko rozumianej
    atrakcyjności, z moich obserwacji wynika też, że często jest to sadek
    nieodwracalny, albo tylko częściowo odwracalny. Czyli bez podlegania rozrodowi
    dana dziewczyna byłaby ładniejsza w określonym wieku.
  • kochanica-francuza 09.11.07, 12:38
    Czyli bez podlegania rozrodowi
    > dana dziewczyna byłaby ładniejsza w określonym wieku.

    To co Tomie - wprowadzamy system z "NOwego wspaniałego świata" Huxleya?
  • tom-77 09.11.07, 12:54
    Nie no bez przesady - Huxley był stronniczy, konserwatywny i jego książka miała,
    jeśli ją zrozumiałem, zniechęcić do postępu, nowoczesności, zmian społecznych
    itp. Dlatego ten system był częściowo wynaturzony.
    Ale mówiąc konkretnie stworzenie systemu prokreacji bez rodzin nie jest dla mnie
    niczym strasznym. Ale oczywiście bez jakichś ogłupiających pigułek,
    indoktrynacji noworodków i całego tego horroru, którym Huxley straszył
    czytelnika, żeby zapewne zachęcić do swoich wstecznych poglądów (czysta natura,
    rodzina, wielkie namiętności itp.).
  • kochanica-francuza 09.11.07, 13:16
    tom-77 napisał:

    > Nie no bez przesady - Huxley był stronniczy, konserwatywny i jego książka
    miałaeacji bez rodzin nie jest dla mni

    > czytelnika, żeby zapewne zachęcić do swoich wstecznych poglądów (czysta natura,
    > rodzina, wielkie namiętności itp.).



    Oooo, kolega czytał Huxleya! Plus dla kolegi. Minus za ideologizowanie Huxleya.
    Wielkie namiętności to nie efekt poglądów, tylko zjawisko samoistne. wink
  • kochanica-francuza 09.11.07, 13:17

    > Ale mówiąc konkretnie stworzenie systemu prokreacji bez rodzin nie jest dla mni
    > e
    > niczym strasznym.

    Eeee, znaczy sztuczne macice? A co z kastami - żeby wykonujący głupią pracę nie
    czuli się sfrustrowani?


    Ale oczywiście bez jakichś ogłupiających pigułek

    O, przepraszam, środki ogłupiające są w każdym systemie. U nas też.
  • tom-77 09.11.07, 14:03
    Tak jak pisałem, książka Huxleya jest przesiąknięta ideologią, o czym świadczą
    poruszone tutaj kasty. To że Huxley coś tam sobie wymyślił i lubi tradycję,
    rodziny i bozię nie znaczy, że wie, jak wyglądać będzie przyszłość. W wolnym
    społeczeństwie nie ma miejsca na kasty.
  • miyoki 09.11.07, 14:10
    no cóż piszesz o rzeczach o których nie masz zbytnio pojęcia. Owszem
    wiesz czym jest poród i nic poza tym. Ja jakoś takich obserwacji nie
    mam. Popatrz np. Steczkowska 2 dzieci widzisz jakieś zmiany bo ja
    tylko bardziej korzystne i można by było wymieniać. Pytanie
    natomiast twoje jest zaczepno-obrażające kobiety, które mają dzieci.
    Miemam, że inteligentny z ciebie facet wiec doskonale wiesz dlaczego
    figura kobiety zmienia sie w ciąży i po porodzie. Biologia wszak w
    Polsce jest obowiązkowa.
    --
    broneczek.blox.pl
  • tom-77 09.11.07, 14:35
    Tak jak pisałem są zapewne wyjątki. A piosenkarki pop to zły punkt odniesienia,
    bo dla nich wygląd to być albo nie być.
  • kochanica-francuza 09.11.07, 14:27
    tom-77 napisał:


    To że Huxley coś tam sobie wymyślił i lubi tradycję,
    > rodziny i bozię nie znaczy, że wie, jak wyglądać będzie przyszłość. W wolnym
    > społeczeństwie nie ma miejsca na kasty.

    Dziecko - political fiction nie ma ambicji Pytii delfickiej...
  • tom-77 09.11.07, 14:32
    Dobrze babciu, nie będę przecież podważał autorytetu wieku.
  • kochanica-francuza 09.11.07, 20:01
    tom-77 napisał:

    > Dobrze babciu, nie będę przecież podważał autorytetu wieku.

    Haha, a gdzie odpowiedź merytoryczna?
  • lameriada 22.01.08, 12:17
    Tom, rozumiem, że nie planujesz jeszcze mieć dzieci i nie masz pani, z którą masz dziecko. Zamiast pytać się obcych osób na forum, dlaczego kobieta po urodzeniu dziecka brzydnie i krowieje, zapytaj jakąś bliską osobę, która posiada już co najmniej jedno dziecko. Na przykład Twoja Mama. Powinna udzielić Ci wyczerpujących odpowiedzi...
    --
    Forum lamerum wink
  • zuzadiabelek 13.11.07, 22:50
    hahaahahahahhaahhaahah jednak faceci serio rozwijaja sie do 3-go
    roku zyciatongue_outtongue_out
    --
    Nelka
  • orien 14.11.07, 09:20

    --
    Politycy doprowadzili już do tego, że kiedy czytam, że PREZYDENT BYŁ NA
    PREMIERZE, to nie wiem, czy to relacja z wydarzenia kulturalnego, czy kolejny
    skandal seksualny ...
  • egon26 14.11.07, 09:52
    Wiesz Tom ten wątek to trochę jak robienie sobie jaj z inwalidy wojennego.
    Rodzenie się dzieci jest niezbędne dla funkcjonowania społeczeństwa. Ciąża,
    poród i pierwsze miesiące/lata życia dziecka są bardzo trudne, trudniejsze niż
    jesteś sobie w stanie wyobrazić. Więc tego typu wątki są moim zdaniem
    niestosowne. Zawsze może ktoś wredny zapytać: Czy twoja mama też *zkrowiała* po
    porodzie??
  • tom-77 14.11.07, 12:31
    Rozumiem, że któraś może to tak odebrać - że się jakoś nabijam, kpię czy coś w
    tym stylu.
    Mój post miał wyrazić smutek z powodu takiego stanu rzeczy, że poród to skokowy
    spadek atrakcyjności. Oraz że tak wiele kobiet traktuje to jako swój cel w
    życiu. Może jest to normalna kolej rzeczy, ale to nie zmienia faktu, że to
    straszna ch**nia. To nie jest smutek altruistyczny, bo przecież jako
    heteroseksualista mam żywotny interes w tym, żeby dziewczyny wokół mnie były
    możliwie pociągające i nie były pochłonięte robieniem zupek i podcieraniem d*pek.
  • egon26 15.11.07, 00:26
    tom-77 napisał:
    > Mój post miał wyrazić smutek z powodu takiego stanu rzeczy, że poród
    > to skokowy spadek atrakcyjności.
    A czy atrakcyjność jest aż taka istotna?? Atrakcyjność mija z czasem. Czasem pod
    wpływem wypadku znika bardzo szybko i co w tedy??
    Masz jakąś pasję ?? Ale taką prawdziwą przy której nie liczy się to ile
    poświęcasz ale efekt końcowy który uzyskujesz. Te chwilowe zmiany w wyglądzie to
    takie małe poświęcenie, ale takie wypowiedzi jak twoja często utrudniają jeszcze
    bardziej sytuacje po porodzie.

    > bo przecież jako heteroseksualista mam żywotny interes w tym,
    > żeby dziewczyny wokół mnie były możliwie pociągające
    No tu już pojechałeś na maksa wink Wynika z tego że ważniejsze dla ciebie jest to
    by kobity które spotykasz były ładne niż to byśmy za kilkadziesiąt lat byli
    dalej u siebie wink I by nie rządziły nami większości choćby tureckie jak to
    niedługo może być w krajach starej unii.
  • tom-77 15.11.07, 11:43
    egon26 napisał:
    > A czy atrakcyjność jest aż taka istotna?? Atrakcyjność mija z czasem. Czasem po
    > d
    > wpływem wypadku znika bardzo szybko i co w tedy??
    > Masz jakąś pasję ?? Ale taką prawdziwą przy której nie liczy się to ile
    > poświęcasz ale efekt końcowy który uzyskujesz. Te chwilowe zmiany w wyglądzie t
    > o
    > takie małe poświęcenie, ale takie wypowiedzi jak twoja często utrudniają jeszcz
    > e
    > bardziej sytuacje po porodzie.

    Dla mnie atrakcyjność jest istotna, bo mam swoje potrzeby erotyczne jak i
    wizualno-estetyczne i nic na to nie poradzę. Im atrakcyjniejsze są dziewczyny,
    tym moja jakość życia jest większa.


    > No tu już pojechałeś na maksa wink Wynika z tego że ważniejsze dla ciebie jest to
    > by kobity które spotykasz były ładne niż to byśmy za kilkadziesiąt lat byli
    > dalej u siebie wink I by nie rządziły nami większości choćby tureckie jak to
    > niedługo może być w krajach starej unii.

    Nie mam nic przeciwko temu, żeby w Polsce było jak w Sztokholmie albo w Genewie.
    Byłem tam na wycieczkach i widziałem chyba wszystkie możliwe rasy i wszyscy byli
    ze sobą zintegrowani w 100%, różnili się tylko rasą. Dziewczyny z niektórych
    innych ras zrobiły na mnie duże wrażenie. A w Polsce, szczególnie poza stolicą,
    nie ma żadnego wyboru, tylko "prawdziwi Polacy".
    Trzeba tylko uniknąć błędów USA czy Francji, gdzie obcy żyją do tej pory w
    gettach i różnych polskich, chińskich czy latynoskich dzielnicach. Ale skoro
    dało się w Skandynawii i w Szwajcarii, to można i w Polsce.
  • egon26 15.11.07, 12:43
    tom-77 napisał:
    > Dla mnie atrakcyjność jest istotna, bo mam swoje potrzeby erotyczne
    > jak i wizualno-estetyczne i nic na to nie poradzę. Im atrakcyjniejsze
    > są dziewczyny, tym moja jakość życia jest większa.
    Wiesz myślę że kobiet które są w ciąży/po ciąży mało interesują twoje potrzebywink
    Mi się ten wątek nie podoba głównie dlatego że utwierdza często zakompleksione
    kobiety po ciąży w przekonaniu że nie są już kobiece atrakcyjne itd. Czasem
    zdarza się tak że kobiety czują się na tyle mało atrakcyjne że zawieszają życie
    seksualne dzięki czeku sypią się związki i kolejne dzieci żyją w rozbitych
    rodzinach. Pokazujesz męski punk widzenia który omyłkowo może być pomylony z
    punktem widzenia ojcowskimwink

    > Trzeba tylko uniknąć błędów USA czy Francji, gdzie obcy żyją do
    > tej pory w gettach i różnych polskich, chińskich czy latynoskich
    > dzielnicach.
    Obawiam się że Polska właśnie może iść w tym kierunku, raz że chyba jednak mało
    w nas tolerancji, a dwa że najczęściej importuje się tanią siłę roboczą która
    sama w getta się pcha.
    Pomieszanie kulturowe z jednej strony nie jest niczym złym, ale z drugiej strony
    myślisz że powstańcy warszawscy walczyli o to by w Polsce dobrze żyło się
    turkom, Senegalczykom itd.?? Przy dużym napływie emigracji, duża część
    społeczeństwa nie będzie znało naszej historii, naszej kultury. Będą znali
    swoją. A my mimo tysiącletniej historii wymrzemy po prostu. A to trochę straszna
    wizjawink
    Nie zrozum mnie też źle, nie jestem rasistą, miałem kilku znajomych turków,
    pracuje z ludźmi z różnych państwa. I nie uważam że Polska powinna być tylko dla
    polakówwink Ale uważam że powinniśmy tu być zdecydowaną większością.
  • xioncpb 22.11.07, 23:12
    > - często ich umysł jakby trochę "krowiał"

    to coś, co masz między uszami nie jest nawet skrowiałe. To coś
    zamieniło się w gówno od ćpania, chlania i dupczenia panienek w
    kiblach miejskich dyskotek, albo wiejskich remiz.

    --
    Zielony to niedojrzały czerwony.
    Tak dla obwodnicy Augustowa!
  • duzooka 05.12.07, 15:20
    Tom-77 jesteś super kiss
    jesli jesteś z okolic śląska, chętnie Cię poznam
    mówie całkowicie powaznie
    mam takie same poglądy jak Ty i żadne mamuśki nie są w stanie
    tego ze mnie wyplenić choćby sie zesr..
    uwielbiam Cie Tom, pa
    pozdrawiam
  • homysz 11.12.07, 16:28
    A jeśli jesteś za brzydka i malo jędrna? Pokash fotke i powiedz, co ostatnio
    czytałaś...wink

    --
    Homysz

    "Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najglupszego jego przedstawiciela
    podzielonemu przez liczbe uczestników"
  • tom-77 01.02.08, 09:29
    A co do czytania, to może jestem odosobniony, ale bardziej cenię
    ludzi, którzy nic nie czytają, niż takich, którzy czytają byle co i
    wpajają sobie jakieś wyimaginowane bzdety. Co z tego, jeśli ktoś zna
    np. biblię na pamięć? Czy to jest wykształcenie?
  • tom-77 01.02.08, 09:25
    jak gwiazdor. Masz może jakąś fotę w necie? Ja mam, więc mogę się
    zrewanżować.
  • xtrin 16.12.07, 14:51
    Panicznie bojąc się zostania ojcem (czy to biologicznym czy przybranym)
    podświadomie uznajesz kobiety-matki za mniej atrakcyjne. Dobre zabezpieczenie,
    tak dla Ciebie jak i dla nich.
  • ding_yun 22.01.08, 00:54
    Gdy czytam takie wpisy to błyskawicznie czuję jak mi się pogarsza
    nastrój i wizja współczesnych mężczyzn. Ktoś (przepraszam, że nie
    pamiętam kto) bardzo trafnie napisał, że tego rodzaju krytykowanie
    kobiety po porodzie jest jak nabijanie się z inwalidy wojennego.
    Skutki takiego myślenia są takie, że mnóstwo młodych kobiet po
    prostu boi się zajść w ciążę, boi się urodzić dziecka - bo strach,
    że przestanie być atrakcyjna, że z większym brzuchem, rozstępami i
    obwisłymi piersiami stanie się jakimś wrakiem kobiety, nikomu już do
    niczego niepotrzebnej.

    Urodziła, zbrzydła, może spadać. Poszukam lepszej.

    Czemu to nie mężczyźni rodzą dzieci?????? czemu??????
  • tom-77 01.02.08, 09:21
    więc nie w moim interesie jest przemilczać jakieś aspekty
    rzeczywistości w celu manipulacji innymi.
  • tom-77 01.02.08, 09:19
    Całe szczęście znam jej wartość naukową, więc nie martwię się takimi
    ocenami wink
  • bubster 30.01.08, 10:24
    jaka jest Twoja konkluzja?
    co Ty chciałeś przekazać? Że kobiety mają przestać rodzić dzieci?
    --
    _____________________________________
    Korpi Blog
  • tom-77 01.02.08, 09:18
    Po prostu zwróciłem uwagę na pewien smutny wycinek rzeczywistości.
    Chyba po to jest forum dyskusyjne, żeby po prostu pogadać. Chyba że
    to jest jakieś tabu?
  • bubster 01.02.08, 09:36
    nie jest tabu
    ale żeby pogadać, to chyba trzeba własnie jakąś tezę/konkluzję
    postawić? żeby inni mogli się zgodzić przytaczając argumenty za,
    albo nie zgodzić, przytaczając argumenty przeciw

    chyba że chciałeś mieć dyskusje w stylu czy brzydną babki po
    porodzie, czy jednak nie brzydną

    ale zakładając, że brzydną - co w związku z tym?
    --
    _____________________________________
    Korpi Blog
  • tom-77 01.02.08, 09:58
    Jest fajna dziewczyna (moja "bliska" znajoma w pewnym okresie), 18-
    tka, ma fajne ciało, może minimalną nadwagę, ale podniecające
    proporcje, jędrne i kształtne piersi, rozmiar 3.

    Potem nagle zachodzi z kimś w ciążę. Spotykamy się gdzieś po ponad
    roku, ma już 19 lat, a wygląd to już zupełnie inna bajka, kompletna
    przepaść, dla mnie był to szok.
    Przede wszystkim była chuda, na pewno poniżej normy BMI, w
    niektórych miejscach na ciele jakieś przebarwienia, a piersi to
    tragedia. Jakieś zwisające puste worki, na dodatek z resztkami
    jakiegoś zółtawo-ropnego mleka wychodzącego ze środka po ściśnięciu.
    Praktycznie takie same zostały tylko oczy.
    To było dla mnie traumatyczne przeżycie i zastanawiałem się, czy nie
    da się takiego czegoś uniknąć.
  • bubster 01.02.08, 10:34
    nie będę się mądrzyć, bo nie byłam w ciąży, ale z moich nielicznych
    obserwacji (kilka koleżanek w pracy, które wróciły po urlopie
    macieżyńskim) wynika, że wcale tak nie musi być

    może to nie chodzi o ciaże ale miała jakieś dodatkowe komplikacje
    zdrowotne?
    --
    _____________________________________
    Korpi Blog
  • tom-77 01.02.08, 10:46
    Było mi niezręcznie pytać, z resztą w ogóle sprawiała wrażenie
    bardzo wrażliwej na moją opinię o swoim wyglądzie po dłuższym
    niewidzeniu, bo zapytała "czy się zmieniła". Odpowiedziałem, że nie,
    bo miałem wrażenie, że tak powinieniem.
  • 39dzidek 01.02.08, 12:52
    Sprowadzasz wartość człowieka do jego atrakcyjności fizycznej. To
    smutne

    Według twojej wizji świat powinien być pełen pięknych, atrakcyjnych,
    zadbanych kobiet, których jedynym życiowym celem jest zachowanie tej
    atrakcyjności, żeby broń Boże nie urazić męskich oczu obwisłymi
    piersiami.

    Tak się składa, że wygląd nie jest najważniejszy. Przynajmniej nie
    dla wszystkich.
    Ale to zrozumiesz jak dorośniesz.

    Jak również to, że ważne w życiu jest zdrowie, rodzina,
    wykształcenie, praca, przyjaźń a nie jędrne cycki i zgrabny tyłek.

    Dla wielu kobiet urodzenie dziecka jest ważniejsze od troski o Twoje
    poczucie estetyki. Bo niby dlaczego miały się nim przejmować

    Ciekawe co zrobisz jak będziesz stary, gruby i brzydki i utracisz
    swój wygląd Adonisa? Przestaniesz wychodzić z domu, bo dla kogoś
    spotkanie z Tobą będzie traumatycznym przeżyciem?

    Życie to coś więcej niż nieograniczona ilość zgrabnych panienek do
    przelecenia.

    Tak sie składa, że mam wieksze ambicje niż zadowalanie swoim
    wyglądem takich palantów jak ty. NIezaleznie do ciązy.

    Ale pocieszę cię, nie jestem zapuszczonym babonem.

    Ponieważ inwestowałam bardziej niż w wygląd w wykształcenie i rozwój
    intelektualny, mogę mieć na peczki takich chłoptasiów jak ty. Będą
    zachwyceni, że zabiore ich w takie miejsca, o jakich przy swoich
    dochodach mogą pomarzyć.


  • tom-77 01.02.08, 13:17
    39dzidek napisał:

    "Sprowadzasz wartość człowieka do jego atrakcyjności fizycznej. To
    smutne Według twojej wizji świat powinien być pełen pięknych,
    atrakcyjnych, zadbanych kobiet, których jedynym życiowym celem jest
    zachowanie tej atrakcyjności, żeby broń Boże nie urazić męskich oczu
    obwisłymi piersiami."

    Nic takiego nie napisałem. Akurat poruszam sprawę wyglądu. To że
    piszę akurat o tym nie znaczy, że cenię tylko to. O tym jest wątek,
    może innego dnia założe wątek o intelekcie.

    "Ale to zrozumiesz jak dorośniesz. Jak również to, że ważne w życiu
    jest zdrowie, rodzina, wykształcenie, praca, przyjaźń a nie jędrne
    cycki i zgrabny tyłek."

    Nie muszę "dorastać", bo wiem od dziecka, że wszystko może być dla
    kogoś ważne. I rzadko jest to tylko jedna rzecz, jak np. "wygląd".

    "Tak sie składa, że mam wieksze ambicje niż zadowalanie swoim
    wyglądem takich palantów jak ty."

    Ale co mnie to obchodzi? I tak jesteś dla mnie za stara big_grin Więc skup
    się na "palantach" w swoim wieku.

    "Ale pocieszę cię, nie jestem zapuszczonym babonem. Ponieważ
    inwestowałam bardziej niż w wygląd w wykształcenie i rozwój
    intelektualny, mogę mieć na peczki takich chłoptasiów jak ty. Będą
    zachwyceni, że zabiore ich w takie miejsca, o jakich przy swoich
    dochodach mogą pomarzyć."

    No to gratuluję, tylko po co mi to oświadczasz? Może sama chcesz to
    sobie potwierdzić?
    Mój młody wiek nie oznacza, że jestem jakimś ubogim desperatem,
    który poszukuje starszej sponsorki. Wręcz przeciwnie, mam na tyle,
    żeby sam kogoś sponsorować, jak mi się zachce. I raczej nie
    pociągają mnie wyjazdy wczasowe dla emerytów big_grin
  • 39dzidek 01.02.08, 14:19
    Do emerytury mi jeszcze bardzo daleko, to po pierwsze.

    Po drugie, wątpię żeby cię było stać, aby mnie sponsorować.

    Po trzecie, "palanci" w moim wieku z reguły już wiedzą że
    nieskazitelna figura i wygląd nie zawsze przekłada się na udany seks.

    Co do skrowienia umysłu - urodzenie dziecka nie przeszkadza w
    karierze naukowej.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka