Dodaj do ulubionych

Wpadka czyli "nieplanowane szczęście"

15.06.09, 10:32
Kolega z pracy mieszka z dziewczyną w jakiejś dziupli w starej
kamienicy. On z wielodzietnej rodziny, ona podobnie. On zarabia, ona
od dawna "nie może znaleźć żadnej pracy", wiadomo, że żyje im się
biednie. No więc wpadli. Pierwsza reakcja była spontaniczna, tydzień
chodził jak struty, załamka totalna. Po tygodniu odmiana - jakie to
wielkie szczęście ich spotkało, prezent od losu i tym podobne puste
bzdury. Po co ten teatr?
--
s@lon
Edytor zaawansowany
  • bubster 15.06.09, 17:16
    Trudno powiedzieć, po co ten teatr - żeby nie pokazać, że to
    niepowodzenie? Żeby dopasować się do stereotypu? Bo uważa, że tak
    musi się zachowywać "ojciec dzieciom"?
    Rozmawiałeś z nim na ten temat? Pytałeś, skąd taka zmiana?
    --
    _____________________________________
    Nic ciekawego - seksu nie ma, prochów nie ma, tylko praca i praca....
  • egon26 16.06.09, 08:44
    Nie koniecznie musi to być teatr. Czasem człowiek nie jest w stanie podjąć
    pewnej decyzji, a gdy zadecyduje za nas los jesteśmy szczęśliwi. Poza tym
    dziecko to nie zmiana praca, samochodu, skarpetek. To poważne obowiązki i spore
    obciążenie dlatego nie dziw się że chodził struty przez jakiś czas, może to
    jeden z tych którzy potrzebują czasu by sobie pewne sprawy przemyśleć,
    przeanalizować itd. My planując pierwsze dziecko szukaliśmy dobrego momentu...
    nie znaleźliśmy- każdy był zły więc wybraliśmy najbliższywink Może on to zrozumiał
    że fakt teraz są duże przeszkody ale zawsze jakieś będą. Nie śmiej się z niego,
    przed chłopakiem trudna droga i oby wytrwał w tym optymizmie i radości
    przynajmniej przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecka to da mu sporego kopa by
    później dobrze się nim zająć
  • bubster 16.06.09, 11:47
    Pytanie tylko, czy za jego jedną pensję utrzyma 3 osoby.
    I nie mów "pieniądze nie są najważniejsze" - to banał. Nie są. Ale
    spróbuj wykarmić dziecko samą milością...
    --
    _____________________________________
    Nic ciekawego - seksu nie ma, prochów nie ma, tylko praca i praca....
  • egon26 16.06.09, 15:28
    Ja znam osobiście gościa który z jednej pensji utrzymuje 10 osób i nie jest to
    prezes banku śląskiegowink Inny praucje na dwa etaty by utrzymać 4 osoby w
    stolicy. Jasne że lepiej mieć pieniądze niż ich niemieć, ale nie koniecznie do
    dorosłości tego dziecka musi pracować tylko on. W początkowym okresie jeśli
    dziecko nie jest chorowite wydaje się praktycznie na pieluchy. Ubranka sprzęty
    można pożyczyć od kogoś. My przy pierwszym zaciskaliśmy pasa i uwierz mi przez
    pierwsze 12 miesięcy kupiliśmy małemu pewnie jedną czapkę- bo wszystko było
    pożyczone. Jeśli przy tym dziecku obydwoje wydorośleją to sobie dadzą radę, a
    dadzą sobie radę bo po prostu będą musieli.
    Myślę że większym problemem niż dziecko będzie dla nich to że to jest dziecko z
    wpadki. Bo jak się zaczną prawdziwe stresy niewyspanie i kłopoty to najkrótsza
    droga by zacząć obwiniać drugie za to że to dziecko się pojawiło.
  • des4 17.06.09, 11:45

    "dzieci mozna mieć jak jest się je w stanie utrzymać"...no i
    klasyczny bełkot o rodzinach patologicznych...

    znam wiele rodzin wieledzietnych, którym się nie przelewa i jest im
    bardzo trudno pod względem matarialnym, ale są jednocześnie
    kochające i szczesliwe...

    znam też wiele rodzin mieszkających w wypasionych domach, z jednym
    dzieckiem, które "uszczęśliwiane" jest drogimi ciuchami,konsolami,
    quadami i innymi gadżetami, a jednocześnie rodzicow widzi w
    przelocie ponieważ są zajęci karierą i tzw. "samorealizacją"...
    --
    "Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z Rosją bardziej
    imperialną w swoim sąsiedztwie, niż była za Jelcyna. Ale nie
    postrzegam jej jako mocarstwa stanowiącego wyzwanie dla
    cywilizowanego świata, bo jest za słaba."
    Fareed Zakaria
  • sibeliuss 17.06.09, 17:08
    A jak jest u Ciebie?
    --
    s@lon
  • pansloik 26.07.09, 00:35
    Czysto prawda,
  • uruk.hai 25.07.09, 15:54
    bubster napisała:

    > Pytanie tylko, czy za jego jedną pensję utrzyma 3 osoby.
    > I nie mów "pieniądze nie są najważniejsze" - to banał. Nie są. Ale
    > spróbuj wykarmić dziecko samą milością...

    Bądą żyli z zasiłków. Nie są w stanie sie usamodzielnić, ale dziecko potrafili
    zrobić. Zresztą, skoro pani nie mogła znaleźć żadnej pracy dotąd, to teraz już
    ma już uczciwy pretekst żeby nie pójść do pracy , bo przecież zajmuje sie
    dzieckiem... to całkiem wygodna i powszechna postawa - jej macica ja utrzyma.
  • odzim22 24.06.09, 14:29
    To typowa ludzka reakcja. Gdy okazuje się że będziesz w bagnie przez
    następne kilkanaście lat, musisz przyzwyczaić swoją psychikę do
    sytuacji wyolbrzymiając sobie jej plusy. Innej opcji w zasadzie nie
    masz. Ja miałem to samo gdy dziewczynie 7 dni spóźniał się okres.
    Byłem na 100% pewien że zrobiliśmy sobie dziecko, (tak na marginesie
    wbrew jakiejkolwiek logice bo zabezpieczaliśmy sie wręcz
    obsesyjnie). Po paru dniach załamania wpadłem w euforię, poszedłem
    na jakiś koncert i "opijałem" swoje szczęście. Pamiętam, że upiłem
    się raczej na wesoło. Następnego dnia dziewczyna dostała okresu, ale
    jakoś nie było mi smutno z powodu utraconego "szczęścia".

    To trochę tak jak w tym kawale:
    - Cześć stary, słyszałem, że się ożeniłeś.
    - Ożeniłem się...
    - Musisz być szczęśliwy?
    - Muszę.

    BTW dzięki za fajne forum będę tu częściej "wpadał" smile
  • gertruda26 25.06.09, 14:45
    A czy ma inne wyjście? MUSI być szczęśliwy. Ileż można płakać nad
    rozlanym mlekiem?, przecież czasu nie cofnie. A poza tym wg mnie
    dochodzi jeszcze taki społeczny aspekt - pomyśl jak byłby
    postrzegany przez kolegów i koleżanki z dzieccmi, dla których
    dziecko jest calym światem. Najprawdopodobniej bylby
    okrzyknięty "wyrodnym ojcem", "nieodpowiedzialnym" małolatem"
    tudzież "facetem bez jaj". Ciekawe czy ta hjego euforia praetrwa,
    jak male będzie płakac w nocy, czy jak trzeba będzie zacisnąć pasa i
    liczyć pieniążki od pierwszego do pierwszego...
  • broceliande 27.06.09, 20:19
    Euforia przy niechcianej ciąży trochę mnie dziwi. Tym bardziej, że
    to rzecz odwracalna.
    Natomiast na pewno nie dziwi mnie euforia, kiedy dziecko jest już na
    świecie, mimo, że sie go nie planowało.
    Mam przyjaciółkę, która wpadła dwa razy z facetem, którego nie mogę
    strawić - spotykamy się bez niego.
    Powiedzialam jej kiedyś, że gdyby z nim nie wpadła, może by się
    rozeszli i poznałaby kogoś naprawdę wartościowego, tego jedynego.
    powiedziała, że no tak, ale wtedy nie miałaby tych dzieci.
    A tego sobie nie wyobraża.
    Przy wpadkach euforii absolutnie nie było.

    --
    Kura podchodzi do stołu i mówi:
    "Tu radość,
    gdy kura u stołu tak punktualna!"
  • o-qrde.pl 25.07.09, 15:13
    Druga "wpadka" z niefajnym gościem to raczej już nie wpadka.
    --
    O-Qrde co za życie !
  • ta_muid 25.07.09, 15:55
    Ostatnimi czasy bezrobocie wytworzło w młodych kobietach postawę "jak nie mogę znaleźć pracy to chociaz znajdę męża" i wielu facetów nie jest świadomymi, że nagła ciąża ich partnerki, to żaden "przypadek", tylko perfidnie uknuta inrtyga. Bo w końcu zamiast szukać pracy, posiedzą sobie w domku i przeczekają kryzys

    a potem może jeszcze jedno dziecko ????
  • pansloik 26.07.09, 00:38
    Twoja osoba też jest odwracalna, zastanawiałaś się kiedyś nad tym?
  • martabg 25.07.09, 16:12
    Przepraszam, ale co ma do tego fakt, że są z wielodzietnej rodziny?
    Co chcesz przez to zaakcentować?
  • xolaptop 25.07.09, 16:54
    Gdyby była mowa o piątym, siódmy albo dziesiątym dziecku, wtedy można by się
    zastanawiać, czy finansowo nie będzie to za duże obciążenie. Jednak tutaj mowa
    jest o _pierwszym_ dziecku tych ludzi i w dodatku wywodzą się oni z rodzin
    wielodzietnych.
    Wniosek z tego taki, że osoba, która rozpoczęła ten wątek, nie przemyślała
    zagadnienia, o którym napisała.
  • sibeliuss 26.07.09, 18:24
    A nie pomyślałaś, że spojarzałem perspektywicznie?
    --
    s@lon
  • caysee 25.07.09, 18:08
    Ale jaki teatr? Najpierw byl rozczarowany i wystraszony, potem moze pogadal z
    dziewczyna, z rodzina, moze rodzice sie ucieszyli i go podbudowali, moze
    zaproponowali wsparcie finansowe i od razu facet zobaczyl sprawe z innej strony.
    Wczesniej sie bal, teraz dotarlo do niego ze bedzie ojcem i cieszy sie na
    potomka.. gdzie twoj problem?


    --
    Make love, not war smile
  • computerro 25.07.09, 18:58
    Oto, jak sobie poradzą: ponieważ są z wielodzietnych rodzin dostaną
    po swoim rodzeństwie wszystkie brakujące ubranka i akcesoria. Jak
    dziecko podrośnie z łatwością znajdą dla niego darmową opiekunkę
    wśród licznych cioć i szwagierek, a mama pójdzie do pracy
  • 10svb 25.07.09, 20:55
    A co cię to obchodz?. Nie lepiej zająć się własnym życiem? O ile je masz.
  • antykonformista 25.07.09, 22:00
    tacy biedni (umysłowo, nie finansowo!) ludzie często ulegają wszelkim dysonansom.

    a najczęściej, niedocenionemu przez współczesną psychologię, dysonansowi
    podecyzyjnemu.

    decyzja została podjęta. a nawet kilka. nie zabezpieczamy się permanentnie, choć
    nie stać nas na dziecko. nie dokonujemy aborcji (to może akurat i dobrze, słabe
    jednostki źle znoszą aborcję).

    jakie mają wyjście? żadne. trzeba zaakceptować rzeczywistość. więc, do stanu
    zastanego dorabiana jest ideologia.

    "wielkie szczęście", to tylko racjonalizacja głupoty, beztroski, luzerstwa tej
    żałosnej pary. dziwisz się? to dwoje słabych, prostych ludzi. jakoś sobie muszą
    poprawić humor...
  • carwszechrusi 25.07.09, 23:45
    antykonformista napisał:
    > "wielkie szczęście", to tylko racjonalizacja głupoty, beztroski, luzerstwa tej
    > żałosnej pary. dziwisz się? to dwoje słabych, prostych ludzi. jakoś sobie muszą
    > poprawić humor...


    Jakbym cię spotkał na ulicy to bym ci spuścił wpierdol. Antykonformistycznie.
    --
    PiS- Szczyny nie cuda.
  • sylwia.ra 26.07.09, 00:24
    no i po co ta agresja, głupku?? Jak ja bym cię spotkała, to bym ci wiekszy
    wp.... spuscila. Co za kretynka odpowiedz, idiotyczna wrecz. Idz sie lecz, koltunie.
  • carwszechrusi 26.07.09, 00:29
    Nie wpierdzielaj się jak nie rozumiesz o co chodzi. Ale już wyjaśniam żeby twój malutki żeński łepek mógł pojąć o co chodzi.

    Ten cwel wypowiedział się z niebywałą pogardą o ludziach których nie zna deprecjonując ich związek, uczucie i potomka. W męskim świecie taki dyshonor kończy się roztrzaskaniem ryja. Dlatego nie wpieprzaj sie w spawy których nie kumasz tępa cipko.
    --
    PiS- Szczyny nie cuda.
  • sylwia.ra 26.07.09, 00:40
    ty bys tylko po ryju pral, wiejski prymitywie. Z glownego posta jasno wynika, ze
    koles sobie ZRACJONALIZOWAL (trudne slowo!) cala sytuacje. WIEC, gosciu bez
    mozgu, nie pisz,bo sie osmieszasz.
  • carwszechrusi 26.07.09, 00:57
    Nie gadamy kmiotko o główny poście ale wyjaśniać nie ma sensu bo i tak nie pokumasz.

    Wyjaśniłem ci skąd agresja a tobie mało- wiedziałem że estrogeny nie pozwolą ci tego zrozumieć. Co się przyjebałaś? Nie wpieprzaj się. I tyle. Jak ludzie z tobą wytrzymują?

    "Oo, jakie dwa ciemnogrodzkie, onanizujące sie nawzajem na forum, cymbały! Nie podoba sie to tam nie chodzcie, małpy. Dajcie ludziom żyć. Jeden chce posłuchać RUbika, a inny obejrzeć taką wystawę. Wt, 24-02-2009, 16:01:44 "

    Forum Wiadomości Autor: sylwia.ra Podobne: Znajdź Wyklucz

    Re: Gwałtowna burza w stolicy: zalało Sejm i Złot

    zrobili ci cos, matole Wt, 30-06-2009, 13:01:51

    Forum Wiadomości Autor: sylwia.ra Podobne: Znajdź Wyklucz

    Re: Ojej!

    zrobili ci cos, wypierdku Wt, 30-06-2009, 13:01:19

    Forum Wiadomości Autor: sylwia.ra Podobne: Znajdź Wyklucz

    Często wyzywasz ludzi? Chłop cię nie chcę tknąc kijem przez brudną szmatę czy co? Za takie gadanie powinien ci obić mordę i naprostować. Niewykluczone że się stara i w tensposób znajdujesz ujście dla negatywnych emocji.


    Jak to powiedział Lem- "Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. "
    --
    PiS- Szczyny nie cuda.
  • carwszechrusi 26.07.09, 01:05
    Praktycznie w każdym poście który piszesz wyzywasz ludzi- i ty śmiesz pouczać w sparwach agresji? Masz nasrane w głowie. Bezapelacyjnie
    --
    PiS- Szczyny nie cuda.
  • z.bialek 26.07.09, 08:29
    carwszechrusi napisał:

    > Praktycznie w każdym poście który piszesz wyzywasz ludzi- i ty
    śmiesz pouczać w
    > sparwach agresji? Masz nasrane w głowie. Bezapelacyjnie

    O, chamidło patentowane się odezwało w sprawie kultury, jak miło!
    Oto kilka przykładów pierwszych z brzegu:

    Na jaką chorobę psychiczną cierpi sibeliuss?
    Autor: carwszechrusi 26.07.09, 00:00 Dodaj do ulubionych
    Odpowiedz cytując OdpowiedzNie pytam się CZY cierpi a proszę jedynie
    o zdefiniowanie wystepujących u niego zaburzeń. Może jest jakiś
    psychiatra na forum. Ponieważ jest on dawcą większości kretyńskich
    wątków na tym chorym forum- ziejąc nienawiścią do dzieci i rodziców
    a już wogóle ch.. go strzela jak ktoś jest szczęśliwym rodzicem-
    choćby wpadł. Czy to efekt bicia w dzieciństwie? Może uraz po tym
    jak jego matka wyskrobała jego rodzeństwo i ma żal który przelewa na
    innych. Nie wiem, nie wiem. Pomóżmy mu! Może nie jest za późno!
    --
    PiS- Szczyny nie cuda.


    HAHAHA
    Jak wy k... wszystko wiedzie alfy i omegi... czy to estrogen daje tą
    moc? -- PiS- Szczyny nie cuda. Śr, 15-07-2009, 17:48:46

    Re: Ps
    Od dziś się to nie stanie ale małymi kroczkami dojdziesz do
    umiejętności odróżniania głupoty od nie głupoty.


    Portrecik
    a teraz miotasz sie na zmiane między forum Kobieta a forum Mężczyzna
    po to tylko by zrozumieć to co inni rozumieją "z przyrodzenia". Ty
    wiesz podświadomie że nigdy tego nie zrozumiesz. Wt, 07-07-2009,
    00:15:42

    Widzę że jesteś kolejną panną o bardzo małym rozumku która chce sie
    koniecznie wp... w czyjeś zasrane życie i usprawiedliwia się troską
    o innych. Mniej klanu maleńka a więcej książek. Dadzą sobie rade bez
    twojego wścibskiego nosa.

    Bury cham atakujący kobiety.
  • carwszechrusi 26.07.09, 12:48
    A teraz mi pokaż w którym z powyższych ktokolwiek został wyzwany od małp, zasrańców czy idiotów. A co do kobiet... no niestety głupota coniektórych jest powalająca. Płeć nie zwalnia z myślenia.

    "Nie jestem już w pełni mężczyzną, bo nie ma takiej potrzeby! Pani jest w pełni mężczyzną za to!"- to piękny owoc równouprawnienia.

    --
    PiS- Szczyny nie cuda.
  • age.kruger 26.07.09, 14:42
    antykonformisto

    wyrażasz się z pogardą o innych zupełnie jakbyś miał ku temu jakieś
    podstawy. nie różnisz się jednak znacząco. z mojego punktu widzenia
    jesteś równie przeciętną istotą, tym bardziej żenującą, że przekonaną
    o własnej wyższości.

    tymczasem żyjesz zwyczajnie, jesz, śpisz, srasz, zupełnie bez
    większego sensu. w ogóle cię nie potrzebuję do niczego, dla mnie
    możesz spokojnie nie istnieć i nawet tego nie zauważę. marnujesz
    tylko tlen i wodę.

    jesteś słabą i niepotrzebną jednostką, która za wszelką cenę stara
    się uciec przed tą prawdą i wmawia sobie siłę. wszystko to jest
    żenujące, ale tylko trochę, bo tak naprawdę nie istniejesz dla mnie.
  • rayenne 25.07.09, 22:46
    serio
  • verdana 25.07.09, 23:01
    Ależ tsk - oczywiście, ze facet powinien raczej probowac popelnic
    samobójstwo, niż zacząć się cieszyć. Wiadomo - wszystkie dzieci
    powodują spadek poziomu zycia, kłopoty - i te planowane i te
    nieplanowane. Kady rozsadnie yslacy czlowiek w przypadku ciąży
    dziewczyny wie, ze jego zycie sie skonczylo.
    I ma racje - bo dziecko to prawdziwe nieszczęście i cieszyc się nie
    ma z czego. Także Wy byliscie i jesteście , jak rozumiem, pechem i
    przyczyną nieszczęścia Waszych rodzicow, ktorzy powinni przerwac
    ciążę, a nie luzacko i bezmyslnie decydowac sie na dziecko.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • pansloik 26.07.09, 00:33
    A nie przyszło Ci do głowy że przemyśleli wszystko? Że w pierwszej chwili
    przychodzi do głowy "jak sobie poradzę, skąd wezmę na utrzymanie powiększonej
    rodziny pieniądze? Całe dotychczasowe życie trzeba zmienić, ale czyż to nie jest
    piękne że zaczynamy żyć dla innej osoby, że to małe bezbronne stworzenie jest
    teraz najważniejsze? Egoizmem jest rozpaczanie, trzeba się cieszyć że dało się
    początek nowemu życiu. Jeżeli już po tygodniu przejrzeli na oczy to należy im
    pogratulować, mi to zajęło trochę dłużej i wiem jaki głupi byłem na początku.
    Dziecko to najwspanialsze co może nas spotkać!
  • ahhna 26.07.09, 01:18
    Ale jaki teatr? A może prawda? Ja mam pierwsze dziecko ze studenckiej
    wpadki i od, powiedzmy, drugiego miesiąca ciąży do teraz (13 lat) jestem w
    nieustannej euforii i uważam, że w życiu nie spotkało mnie nic lepszego,
    no, może poza drugim dzieckiem (też nieplanowane akurat w tym momencie smile)
    Nie mielismy wtedy nic. Teraz mamy wszystko, a życia beż 13-letniej dziś
    córy nie wyobrażam sobie smile) Nie przeszkodziła nam w niczym, a wsparcia w
    rodzinie nie mieliśmy prawie wcale. A oni, jeśli jedno zarabia i mają
    jakąś samodzielną dziuplę do mieszkania, to już nie jest źle.
    Tak więc ostrożnie z tym teatrem smile
  • martitka18 26.07.09, 01:48
    Skoro spotkal go taki los i wraz z partnerka zdecydowali,ze dziecko
    sie urodzi to raczej powinien szukac plusow sytuacji i sie z niej
    cieszyc.Chyba,ze Twoim zdaniem powinien do konca zycia chodzic
    struty,bo stalo sie tak,a nie inaczej?
  • sibeliuss 26.07.09, 12:59
    martitka18 napisała:

    > szukac plusow sytuacji i sie z niej cieszyc.

    To Ci się udało smile
    --
    s@lon

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka