Dodaj do ulubionych

Amerykański żołnierz na misji w Polsce i Ukrainie?

27.07.15, 00:26
Dziwne, prawda? Teraz też tak mi się wydaje, ale na początku kwietnia nie było w tym dla mnie nic dziwnego, no i po raz pierwszy (i mam nadzieję ostatni) wpadłam w szpony oszusta... Zostało złamane serce i spory uszczerbek na koncie...
Teraz poszukuję towarzyszek niedoli, aby zjednoczyć siły.
A sprawy mają się tak:
SympatiaPlus; ColinMark, wcześniej CMS, teraz MarkC; przedstawia się jako Colin Mark Stanford - amerykański żołnierz na misji w Polsce i na Ukrainie; email: colinstanford.cs@gmail.com, colin.m.stanford@gmail.com, teraz może być jeszcze inaczej; na Skype Colin. W. Mark Stanford; tel Viber +48525614094.
Jeżeli któraś z Was również z nim się zetknęła - proszę o kontakt: krzemieniczanka@gmail.com. Będziemy mogły porównać wersje zdarzeń i może łatwiej będzie go zlokalizować...
Edytor zaawansowany
  • weronika2015 27.07.15, 01:02
    Dziewczyny piszcie naprawdę nikt nie będzie się z was śmiał bo wszystkie przez to przeszłyśmy i wiemy jak to jest. oszukana@autograf.pl
  • wojteknatalkaoliwka 05.02.19, 14:56
    Poznałam amerykańskiego żołnierza ktory przebywa w Turcji jest wdowcem córka mieszka w USA w internacie a żona zginęła w Polsce w wypadku on od dwóch lat jest w Turcji ...przez pierwsze tygodnie zapewnił o swojej miłości a dzisiaj wysłała mi zdjęcia ze szpitala że jest w szpitalu bo był na misji i kula go trafiła ..prosił mnie żebym podała wszystkie swoje dane żeby wysłał mi kasę która zaoszczędził na kontrakcie ...zadałam mu pytanie Ile muszę zapłacić żeby odebrać paczkę ? Odpisał mi że 150 euro....więc mu napisałam że w internecie dużo jest kobiet które straciło dużo kasy na takich oszustach ...lecz nie tylko on chciał mnie oszukać jeszcze było dwóch ...jeden był w Syrii lekarzem a drugi był inżynierem na morzu cała trójka byli amerykańscy żołnierze cała trójka byli wdowcami i cała trójka zapewniała o swoich uczuciach ....pozdrawiam ...
  • iskra2015 27.07.15, 19:23
    Ponawiam prośbę o kontakt - jeśli ktoś zetknął się z opisanym wyżej człowiekiem...
  • weronika2015 29.07.15, 02:56
    Widzisz moja iskierko jak one wszystkie chętnie piszę.....bo tak jest najwygodniej podkulić ogon i siedzieć cicho zamiast się zjednoczyć i nakopać gnojowi do dupy....w przenośni oczywiście......
  • nieoszukana 01.08.15, 09:31
    Drogie Panie. Postaram sie wam pomoc choc nie wiem czy to co napisze Was zadowoli. Uwierzcie takich przypadkow jak Wasze sa na swiecie setki tysiecy. Schemat zawsze podobny, albo zolnierz albo wdowiec z dzieckiem albo kombinacja tych dwoch. Zaczyna sie podobnie i konczy sie podobnie, tylko scenariusz sie ciut zmienia w zaleznosci od okolicznosci. Problem w tym ze za tymi oszustwami nie stoi jeden czy kilku ludzi a cala organizacja, gangi tak zwanych "scammerow" czyli oszustow. Ich baza a raczej bazy sa w ....Afryce, glownie w Nigerii, Ganie, Tobago, Wybrzerzu Kosci Sloniowej i Senegalu. Zdecydowanie przewodzi Nigeria. Tam siedza w obskurnych pokojach lub leza na brudnych materacach przylepieni do laptopow mlodzi Murzyni, niewyksztalceni tyle ze obeznani z internetem, przeszkoleni w "fachu" i "pracuja" na zmiany. Ich angielski jest tragiczny dlatego latwiej im "lapac" ofiary na rynkach czyli portalach randkowych wschodnioeuropjskich. Ale nawet Amerykanki i Kanadyjki daja sie nabrac, a przeciez angielski jest ich jezykiem rodzimym i powinny wyczuc ze cos nie tak. Niestety milosc jest slepa. Przeczytalam wiele ich historii. Mieszkam w Kanadzie. Moja przyjaciolka w Polsce niedawno o malo nie padla ofiara takiego nieistniejacego "wdowca z synem" z Utah. Tknelo mnie kiedy zobaczylam jak sie przedstawia jake bzdury (angielszczyzna i sformulowania ) wypisuje udajac inzyniera. Numer telefonu tez falszywy. Jestem z zawodu komputerowcem, orientuje sie jak mozna "podstawic" numer telefonu dzwoniac z Marsa a wyswietli sie numer lokalny. Oszukiwanie "na wdowca" z dobrym zawodem duzo podrozujacego (wiec zdarzy sie jakas tragedia, najczesciej w Afryce i tam trzeba bedzie przeslac kase), lub "na zolnierza" stacjonujacego w Polsce, Iraku, Afganistanie ( wersja afganska leci glownie dla Amerykanek i Kanadyjek) ktoremu nagle trzeba przeslac spora sume bo nie ma dostepu do banku, bo bankomat nie dziala, bo dostal odprawe ale nie moze jej zrealizowac zeby przyleciec, bo wypadek, bo syn w Afryce na wakacjach nie ma laptopa (wersji jest kilkanascie) . Zdjecia ktore sa ustawiane na portalach, przesylane kobietom sa kradzione od zupelnie niedomyslajacych sie tego facetow, zolnierzy. Zdarza sie ze ci zolnierze polegli. Wiec kobieta mysli z rozmawia z przystojnym powaznym i wyksztalconym czlowiekiem a tymczasem po drugiej stronie siedzi kilku (tak, tak. oni sie zmieniaja!) Murzynow i nawija makaron na uszy. Cala gra sprowadza sie do jednego. Czas to pieniadz. Wiec zwykle staraja si omotac ofiare przygotowanymi tekstami dosc szybko wyszukujac osob podatnych, samotnych, w srednim wieku. Czesto jeden fagas rozmawia rownoczesnie z kilkoma babkami. Potem nastepuje kulminacja a wiec wyciaganie forsy. Prosze przeczytajcie co ponizej przetlumaczylam z portalu agielskojezycznego, to Wam wiele wyjasni. Prosze ostrzezcie znajome, rozprowadzcie gdzie sie da. wiele na polskich portalach pisze sie o oszustwach internetowych ale bardzo malo znalazlam o "nigeryjskiej mafii z portali randowych" (Nigerian scam). Nie szukajcie Marka Colina czy jak mu tam. On nie istnieje. Zdjecie jest podstawione ( sa cale galerie tych zdjec ktore oszusci wykorzystuja, moge podac gdzie szukac).Numer telefonu byl przekierunkowany. (lubia uzywac Vibera bo daje im takie mozliwosci) . Niestety, szukaj wiatru, znaczy Murzyna, w polu. Moje tlumaczenie pt. Jak poznac nigeryjskich i nie tylko oszustow: "- W opisie jest ze ma jasne wlosy i niebieskie oczy a na zdjeciu widzisz ciemne wlosy, oczy?lub na odwrot.
    - na zdjeciu mozna sie dopatrzec obraczki a mowi ze jest singlem
    - lubi sie przedstawiac jako Indianin lub inny etniczny egzotyczny miks , choc na zdjeciu widac wyraznie rysy europejskie
    - wiek zwykle miedzy 25-80, ale przystosowuje go do pan w srednim wieku ktore sa zwykle obiektem zainteresowania.
    - Na portalach randkowych i w czatach uzywa dziwnych pseudo np: "4real" or "4luv"
    - Lubi zaznaczac ze jest ?religijny?, uzywa zwrotow ?God fearing? i takich tez szuka partnerek
    - Zawsze zaznacza ze jest prawdomowny (honest) i opiekunczy (caring). Pseudo pod jakim wystepuje czesto zawiera slowa ?honest?, ?care?
    - Imie czesto jest nietypowe np. Martins, Williams, Kevins, Waynes? zamiast poprawnego Martin, William, Kevin, Wayne
    - Nazwisko zwykle bardzo proste i popularne jak: Cole, Moore, Smith or Williams
    - uzywaja niepoprawnej angielszczyzny.. mowia ze maja ?przez? imie tak a tak... wiek opisuja podobnie po angielsku "XX by name" and "XX by age" zmiast ?I am 50, my name is ...?
    - Inny czesty blad - uzywaja ?am? zamiast ? I am..? na przyklad ?am Mark by name? zamiast ?my name is Mark
    - Czesty zwrot (nieprawidlowa angielszczyzna) "hope to read from you soon"
    - Zwykle z zawodu sa: "building contractor", "civil engineer", ?mechanical engineer?
    - W liscie zapoznawczym czesto wsadzaja nastepujaca formulke: "Remeber the distance or colour does not matter but love matters alot in life." (to zdanie jest uzywane najczesciej przez oszustow z Senegalu)
    - Chca natychmiast nawiazac kontakt poza portalem randkowym i czatowac na Yahoo, MSN IM albo Viber
    - zwykle ?nie pracuja? w weekendy wiec rzadko sie udzielaja
    - sa aktywni o dziwnych porach (ostatnio pracuja ?na zmiany? wiec przystosowuja sie do strefy czasowej ofiary)
    - Ich profil znika z portal randkowego zaraz po ?usidleniu? ofiary
    - Ich angielska gramatyka, pisownia i slownictwo sa okropne.
    - Uzywaja nagminnie 'i' z malej litery, zmiast 'I' z duzej
    - Nagminnie tez uzywaja tzw ?webspeak? czyli zargon czatowy i skroty ktorych szanujacy sie wyksztalcony czlowiek w srednim wieku unika w kontaktach z plcia przeciwna. Najbardziej popularne: u r ur cos pls/plz ma sry brb div acc
    - Gramatyka i slownictwo ktore uzywaja nie maja nic wspolnego z amerykanskim angielskim choc mowia ze mieszkaja w USA
    Czesto sie myla i robia nastepujace bledy w zwyklych zdaniach:
    i will like to heer from you soonest
    I am kool
    Do you have anyman you care to meet
    Do you have any man you planning to meet
    Looking for someone to love and care for in life
    Am cheerfull in life
    I will like to meet someone that is careing and loveing for real in life
    i am too young for my age if you don't know
    Ok so how will you feel if i says i dont mind you
    i will like you to be my best friend
    You are so pretty for my likeness
    - Ich sposob wyslawiania jest na poziomie niewyksztalconej osoby.
    - jesli ktos rozmawia z nimi po angielsku poprawnie, nie sa w stanie zrozumiec idiomow I powiedzen typu: night owl/early bird, poker face
    - Natychmiast zaczynaja mowic do ofiary zdrobniale: hon/hun baby/babe sweety/sweetie
    - Naduzywaja emotikonow
    - Nagminnie uzywaja BUZZ
    - Nie lubia gdy zadaje sie im pytania o zycie osobiste I zawodowe, staraja sie je ignorowac
    - Na czacie/sms opowiadajac o sobie podaja inne dane (waga, wzrost, data urodzenia) niz mieli w profilu na portalu randkowym.
    - jesli przylapiesz ich na klamtwie staraja sie przekonac sie ze to ich przyjaciel, krewny niechcacy wszedl w ich profil uzywajac ich laptopa i zaczal z toba konwersowac. Wymyslaja wciaz nowe usprawiedliwienia, a ty oczywiscie nie masz racji.
    - Czesto popelniaja bledy w nazwach geograficznych, nie znaja miejsc z ktorych mowia ze pochadza czy mieszkaja. Nie orientuja sie w krajobrazie okolicy, atrakcjach turystycznych tych miast.
    - Nie wiedza jak odpowiedziec na proste pytania o USA na ktore inzynier czy menadzer czy oficer amerykanski nie mialby problemu z odpowiedzia?
    - Jesli zadasz im pytanie na ktore nie potrafia od razu odpowiedziec, znikaja na dluzsza chwile bo musza wyszukac w google? a potem tlumacza ze ktos dzwonil albo musieli pojsc do lazienki.
    - Czasami zdarza im sie wpadka. Jesli znikaja na chwile i wracaja z innym nikiem czy imieniem bo zapomnieli sie przelogowac gdy rozmawiali rownoczesnie z inna ofiara.
    - Zwykle usiluja cie namowic zebys wlaczyla kamerke i ale sami maja trudnosci techniczne ze swoja webkamerka.
    - Przysylaja wiersze milosne, wiekszosc z nich wklejaja z portalu lovingyou.com, ale czasami i
  • nieoszukana 01.08.15, 09:40
    cd...
    - Zaznaczaja ze to przeznaczenie zescie sie spotkali (fate, destiny)
    - Prosza o adres bo chca przeslac prezent, kwiaty, czekoladki ( jesli im sie to uda uzywajac ukradzionych kard i danych innych ofiar)
    - Zwykle po 24-48 godzinach sie oswiadczaja mowiac ze kochaja.
    - Zaraz na poczatku znajomosci prosza o twoj numer telefonu (uzywaja podstawionych numerow ze specjalnych kart i programow wiec numer ktory sie wyswietla mylnie informuje o lokalizacji. Numer pokazuje np. kierunkowy Los Angeles a w rzeczywistosci dzwoni z Nigerii)
    - Tak sa w tobie zakochani ze nie moga bez ciebie zyc, ALE potrzebuja twojej finansowej pomocy aby moc sie z toba spotkac
    -Zwykle twierdza ze sa z USA, ale chwilowo gdzies poza krajem albo wybieraja sie zagranice, zwykle do Afryki (glownie Nigeria), czasami do Anglii. Maja tam biznes albo sprawy rodzinne do zalatwienia
    - Latwo sprawdzic czy wiedza jaka jest roznica czasowa pomiedzy miejscem w ktorym rzekomo przebywaja a twoim miejscem zamieszkania.
    - Czesto przekonuja ze matka czy ojciec mieli korzenie afrykanskie.
    - UWAGA. Wiekszosc z nich jest wdowcami, stracili zone/rodzicow/dziecko w jakims strasznym wypadku samochodowym lub lotniczym, albo ktos z bliskich obecnie jest ciezko chory lubw szpitalu.
    - Nie maja bliskiej rodziny, przyjaciol, wspolpracownikow, nawet ambasada USA nie jest im w stanie pomoc, wiec nie maja obiekcji prosic o pomoc finansowa i polegac na obcej w sumie osobie poznana w internecie.
    - Czesto sie zdarza ze prosza o przeslanie komorki lub laptopa, oplacenie rzekomej przesylki, cla, leczenia, operacji w szpitalu gdzies na koncu swiata gdzie rzekomo mieli wypadek.
    - Milosc rowna sie pomoc finansowa. Jesli odmowisz, znaczy ze nie kochasz.
    - Chca znac dane twojego konta bankowego
    - Przesla czek lub zlecenie z prosba wyciagniecia gotowki i przeslania im transferem
    - Wysylane czeki sa falszywe. Uzywaja w tym celu Qchex.com
    Pozdrawiam....
  • weronika2015 01.08.15, 20:46
    Wiemy o tym wszystkim ale ten przypadek jest inny ponieważ oszust używał polskiego nr. stacjonarnego co zresztą jest widoczne w pierwszym wpisie autorki tego wątku. Wiec proszę nie podciągać tego pod oszustwo nigeryjskie.
  • nieoszukana 01.08.15, 23:01
    Nie bylabym pewna na 100% nawet jesli wyswietla sie telefon stacjonarny. Prosze sie wiec tym nie sugerowac. Tak jest w przypadku wdowca z Utah. Dzwoni niby ze stacjonarnego w USA do Polski, bo taki numer sie wyswietlal przyjaciolce. Ja moge sprawdzic dokladniej z Kanady w takim przypadku co sie swieci. Gdy dzwonie ze swojego stacjonarnego na ten "wdowca" w USA okazuje sie ze numer jest nieaktywny. Byl aktywny niedawno i owszem, ale uzywany przez normalna rodzine Mormonow (ich adres i nazwisko nie ma nic wspolnego z niejakim Andersonem ktory nie istnieje). Slyszalam juz tez o przypadkach gdy szmatlawce nigeryjskie wyswietlaly numer polski udajac ze sa zolnierzami w bazie w Polsce a dzwoniono z Afryki. Technologia naprawde idzie im w tym przypadku na reke. Wiec jeszcze raz powtarzam, prosze sie nie sugerowac numerami telefonow. Jesli fagas mowil cos po "polskiemu" to po prostu mogl uzywac translatora online. Ostatnio Malezja zaczela rozwijac podobny biznes, szybko sie ucza!
  • 88ula 01.08.15, 23:15
    Dziewczyny jak was czytam to widze ze nie znam zycia. Naprawde wam wspolczuje, ale czy ktoras z was (oszukanych) moze napisac jak to jest mozliwe , ze wysylacie kase ludziom ktorych wlasciwie nie znacie???? Ja gdy mam rozliczac sie z kasy lub dawac jakies pieniadze najblizszej rodzinie np. synowi to po kilka razy rozmawiam na ten temat, sprawdzam i wszystko uzgadniam. A wy lekka raczka wysylacie wlasne ciezko zarobione pieniadze komus kto nie wiadomo kim jest i gdzie jest. Jest to dla mnie wprost niepojete.
    --
    "To Tarot rozkłada karty, ja tylko je wyciągam z talii" -moje
  • weronika2015 02.08.15, 00:08
    Technologia im pomaga ok i hakerzy potrafią naprawdę cuda ale nie dajmy się zwariować. Dobry haker nie biega po sympatii aby wyłudzić np 400 dolarów bo ma naprawdę inne możliwości na zarobienie większej gotówki.
  • nieoszukana 02.08.15, 05:23
    Weroniko... Oni nie sa hackerami. Oni jedynie wykorzystuja dostepne im narzedzia (technologie) zeby wydlubac gwozdz (kase ) ktorego samymi palcami nie da sie wyciagnac. Pozdrawiam
  • iskra2015 03.08.15, 17:08
    A teraz słówko do nieoszukanej: bardzo dziękuję za cały wpis! Zamieściłaś tutaj przetłumaczone to, co już gdzieś czytałam, tłumacząc zdanie po zdaniu. Jak już jest tłumaczenie - czyta się lepiej ;) Ale w moim przypadku tak było, i przypuszczam, że jest tak w wielu - że zaczęłam czytać o oszustwach dopiero po fakcie... Takie informacje powinny być na stronie głównej każdego portalu, szczególnie randkowego - napisane wielką, jaskrawą czcionką na czerwonym tle - żeby nie można było nie zauważyć - wtedy być może zainteresowanie tematem byłoby bardziej powszechne...
    Mam nadzieję, że nasza policja ma przynajmniej taką wiedzę jak Ty - o możliwościach przekierowywania połączeń itd. Mam też nadzieję, że z tej wiedzy zrobią użytek przy mojej sprawie...
    Pozdrawiam!
  • iskra2015 03.08.15, 16:48
    Dla mnie też jest to niepojęte, uwierz mi. To nazywa się ŚLEPE ZAUROCZENIE, a normalność ma trochę więcej głowy na karku, i normalna miłość też, również ta rodzicielska, braterska, siostrzana czy inna normalna. To, co mi się zdarzyło - to było coś jak hipnoza... i to coś daleko odbiegało od normalności. To moje doświadczenie, ale każda mogła mieć inne.
  • iskra2015 03.08.15, 16:49
    To było do postu 88ula. Myślałam, że to tam się wyświetli...
  • iskra2015 03.08.15, 17:12
    Ale tu dziwnie z ta kolejnością...
    Jeszcze do Uli: nie tak bardzo "lekką rączką" jak to ujęłaś... No ale jednak stało się...
  • weronika2015 03.08.15, 22:11
    Kochana tragedia....znaleźć tu cokolwiek to graniczy z cudem zwłaszcza dla nowych użytkowników....ciekaw jestem która z was dziewczyny pamięta forum oszukana.pl.
  • iskra2015 03.08.15, 22:16
    Weroniczko, ja pamiętam ;)
  • weronika2015 03.08.15, 22:24
    To dawaj na priv powiem ci coś ciekawego....
  • stasi1 12.12.15, 10:06
    rozmów na GG (lub innych) są na tyle zakochane aby przesłać im pewną sumę pieniędzy? Toż to się w głowie nie mieści
  • kataryna.m 02.09.15, 20:57
    Witam. Miałam właśnie identyczna sytuację z tym że mój żołnierz był na misji w Syrii a mieszka w Anglii. Po skończonej misji pojechał Odwiedzić chorego przyjaciela w Ghana. Z tamtąd miał wrócić do Anglii i cisza! Co mogę zrobić żeby dać mu nauczkę?
  • iskra2015 03.09.15, 16:58
    Witaj kataryna.m. Jeżeli wojak zamilkł to trudno będzie dać mu nauczkę. Ale że zamilkł - to chyba lepiej dla Ciebie - bo nie jesteś narażona na dalsze czarowanie...
    No i uważaj proszę... Bo może za chwilę napisze z alarmem - że utknął w Ghanie i bez Twojej pomocy nie da rady... Już wiele razy czytałam takie właśnie historie...
    Pozdrawiam serdecznie!
  • weronika2015 05.09.15, 02:17
    Tak Iskierko masz rację lepiej bym tego nie ujęła. Kasiu czy masz jego zdjęcia jeśli tak poproszę oszukana@autograf.pl
  • kataryna.m 23.11.15, 20:29
    Mam zdjęcia, nie przyszło mi powiadomienie. Już wysyłam
  • kataryna.m 23.11.15, 20:38
    Wysłałam
  • alya12 03.11.15, 01:21
    Witam ktoś pisał do mnie na portalu Sympatiaplus wszystkiego się zgadza pozdrawiam
  • iskra2015 23.11.15, 20:19
    Witaj alya12. Mam nadzieję, że nie dałaś się wciągnąć w dłuższą korespondencję... Odezwij się do mnie na maila krzemieniczanka@gmail.com. Pozdrawiam!
  • pryska8 07.12.15, 19:47
    Przez kilka dni pisałam z Markiem C. jak czytam występującym pod kllkoma pseudonimami ale jedno sie zgadza- amerykanski żołnierz na misji w Polsce. Wysłalam maila na wskazany wyzej adres i nie otrzymałam odpowiedzi. Zrobiłam sie teraz taka podejrzliwa, że zaczynam sie zastanawiać czy to też nie jest jego adres mailowy. Jak myslicie czy te "nasze chłopaki" czytaja te wpisy o sobie. odnaleźli już tę stronę??
  • kataryna.m 07.12.15, 20:13
    Marek C. ja pisałam z kimś kto się nazywał John Marek Cukreski. Może to ta sama osoba
  • pryska8 08.12.15, 20:36
    Nie chcę pisać na forum jego pełnych danych bo on sie jeszcze odzywa i ewentualnie można jemu jakoś "dokuczyć"
  • pryska8 08.12.15, 20:47
    Iskra2015 podala wszystkie znane Jej kombinacje owego MARK, ja też mogę coś dorzucić ale czekam na kontakt aby zweryfikować nasze informacje
  • megi1110 02.08.16, 18:12
    Stanford? Hmmm .... chyba znam gigusia , rozkochał i próbował wyłudzić 3,500 funtów.... masz może jego zdjęcie?
  • xpitera 12.08.16, 14:48
    Dziewczyny uwazajcie

    urbanlegend.pl/przetanczyc-z-toba-cala-noc/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.