02.02.05, 13:38
a mo facet właśnie mi oznajmił,że jest homoseksualistą.że właził na strony
gejowskie, ogladał zdjęcia, właził na czaty. od około 3 lat...Nie zdradził
mnie z nikim. Mówi że dopiero co uzmysłowł sobie, że jego skłonności to
problem, walczy z tym. Już nie ogląda głupot w necie. Powiedział, że musi się
nauczyć miłości do mnie, że bardzo tego chce. Czuję się taka samotna,
pusta... Tak naprawdę potrzebuję kogoś z kim będę mogła pogadać, bo nikomu w
realu nie mogę o tym powiedzieć... Pomóżcie...
Edytor zaawansowany
  • miltonia 05.02.05, 17:01
    Raczej jest bi.
  • gender1 08.03.05, 13:26
    Witajcie, mam 24 lata od blisko 10 lat jestem w związku z facetem, poznaliśmy
    się w liceum, jesteśmy ze sobą od I klasy, razem dorastaliśy, mój partner jest
    bardzo wrazliwym człowiekiem, na maksa inteligentnym, obracamy się w tzw.
    towrzystwie artystycznym, pod koniec wakacji wyjechał do pracy na dwa tygodnie,
    tam towarzyszył mu kolega którego znaliśmy razem, nie znalismy- spotykalismy
    od czasu do czasu, po tym wyjeżdzie mój mężczyzna wrócił bardzo odmieniony,
    mówił jaki to jest fajny facet i że w końcu znalazł przyjaciela, ja do całej
    sytuacji odnosiłam się dość niechętnie bo jestem osobą dość zaborczą, cały czas
    podejrzewałam że coś nie gra, nawet nie wiem czemu mi przyszło do głowy żeby
    zapytać się mojego partnera czy tamten jest pedałem (tak- będę używać tej
    nazwy), na co mój facet odpowiedział, że głupoty mi pzychodzą do głowy, jednak
    te myśli nie dawały mi spokoju, włamałam się do jego skrzynki mailowej (wiem że
    to straszne,ale kierowała mną jakas niesamowita intuicja), i przeczytałam mail
    od tamtego, z którego wynikała jakaś chemia, oczywiście wynikiem tego była
    potworna awantura, z zarzekaniem się z jego strony że to wszystko moja chora
    wyobraznia. po jakimś miesiacu jego znajmoy zawitał do jego domu na tydzień,
    pod przykrywką pracy, bardzo się temu sprzciwiałam ale niestety
    bezskutecznie.Trwało to prze pół roku, w końcu mi powiedział miesiąc temu że
    mnie z nim zdradził, z tym że nie doszło do stricte gejowskiego stosunku, cały
    czas mnie zdradzał, czuje się z tym okropnie, nie umiem nawet tego wyrazic
    słowami, okzałao się że miał takie skłonności od zawsze, błagał mnie żebym z
    nim została, że tamto jest skonczone, mimo to upiera się na pozostawaniu w
    kontakcie z tamtym, cały czas widze jak nie może się z tym zmierzyć jak cały
    czas ma nadzieję że tamten go kochał, a tametn po prostu perfidnie go
    wykorzystał. Wiem, to że mój facet totalnie potzrebował blskiej męskiej
    przyjazni z powodu złych relacji z ojcem, powiedział mi że to był najgorszy
    błąd w jego zyciu i że to sie nigdy nie powtórzy. Nie umiem mu zaufać, cały
    czas o tym myślę ,tym bardziej ze ja też jestem poraniona psychicznie przez
    ojca, który notorycznie zdradzał matkę i zostawił nas kiedy miałam 6 lat.
    Myślałam ze jednak jestem w związku idealnym, a tu taki szok nie spodziewałam
    się że przytrafi mi się coś tak okrutnego, proszę nie drwijcie ze mnie
    potrzebuję wsparcia i dobrego słowa, może jakiś waszych doświadczeń które, beda
    dla mnie wsparciem, dzięki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.