Wcześniak z tlenem (w domu) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witajcie,
    mam już swoich ukochanych urwisów w domu, Jaś wrócił 1 grudnia,
    Misiek 22 grudnia (pojechał na Polanki i stamtąd wyszedł z
    tlenoterapią).
    Obecnie jest na "noskach", ma 0,5 l/min, niestety na koncentratorze
    nie daje się ustawić mniej. W szpitalu miał przepływ 0,2 i świetną
    saturację, powrót do domu, długa podróż dała mu się we znaki i
    startował od 2 litrów. W międzyczasie byliśmy w szpitalu z biegunką
    Jaśkową, tam też "działał" na 0,2.
    Zastanawiam się, jak to wyglądało u was? Ile czasu maluchy były na
    tlenie? Dostałam zalecenia odstawiania, ale co z tego - każde
    odstawienie nosków kończy się 70 saturacji. Misiek jest uzależniony
    od tlenu i finito. Oczywiście ostra dysplazja daje się we znaki, to
    też robi swoje. Na dodatek dzisiaj popsuł nam się pulsoksymetr, po
    raz pierwszy od dłuższego czasu płakałam z bezsilności. Na szczęście
    szpital nam wypożyczył do czasu naprawy.
    Gdzieś czytałam post, jak to wygląda z dysplazją. Moje chłopaki to
    skrajności, Jaśka dysplazja potraktowała łagodnie, ale Misiek
    walczy. Jest teraz między nimi ogromna różnica, w wyglądzie i wadze.
    Piszę chaotycznie, bo czas ucieka. Nie mamy u siebie neta, zresztą
    nie mam nawet czasu na kompa.
    Mamy wcześniaków na tlenie - bardzo was proszę o opisanie waszych
    historii, zajrzę i wydrukuję sobie odpowiedzi. Jak to u was
    wyglądało, ile czasu na tlenie, jak z odstawianiem - mam milion
    pytań.
    Serdecznie pozdrawima
    • Witaj!
      Mi w szpitalu tłumaczono że koncentrator ma mniejsze stęrzenie
      tlenu, tzn na przeglądzie piszą u nas było tak:
      - do 2L był to tlen o stęrzeniu 96%,
      - powyżej 2L było to już 89%,
      A w szpitalu wiadomo tlen ze "ściany" i jest to 100% tlenu, więc w
      domu musisz nadrabiać, zwiększając przepływ.
      Co do długości na tlenie, ja nie pomogę bo my byliśmy ektremalni i
      niestety bez happy endu, ale u Was będzie dobrze głowa do góry.
      Pozdrawiam Sylwia
    • Witaj w klubie dzieciaków tlenozaleznych
      u nas wygladalo to tak jula wyszla po 7 miesiacach na tlenie do domy w szpitalu
      miala minimalny przepyw tlenu niestety na koncentratorze tak jak piszesz
      najmniejszy to 0,5 ale my znalezlismy sposóbsmilesmile
      poprostu zrób w drenie malenkie dziurki najpierw jedna jak jest za mało to
      wiecej...nasza jula pozbyla sie tlenu po ponad roku bo niestety uzaleznienie
      ciezko przezwyciezyc ale najlepszym sposobem jest malenka butla dziecko do wozka
      i spacerowac spacerowac i spacerowac razem z pulsoksymetrem na zewnatrz dzieci
      lepiej oddychaja wiec co jakis czas wylaczalismy tlen i tak w kolko..jula wyszla
      w styczniu ze szpitala, w lipcu pozbylismy sie tlenu na dzien, a w sierpniu
      udało sie go pozbyc takze w nocy
      trzymam za was kciuki!!
      --
      Kaśka, mama Juleńki 25 t.c. , Natki 25 t.c.(Aniołek Stróż Julci)
      Moje słońce - fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2031970,2,1,100-1250.html
      [url="<a
      href="www.pomozmyjulce.pl"]http://images6.fotosik.pl/343/ffc4bd148e4caa66.jpg[/url]"
      target="_blank">www.pomozmyjulce.pl"]http://images6.fotosik.pl/343/ffc4bd148e4caa66.jpg[/url]</a>
    • Moja w domu już króciutko tlen - ledwie kilka dni i potem tylko
      asekuracyjnie na maseczce w przymocownej w nocy do wezgłowia.
      Przepływ miała tak mały(już w spzitalu), że nie wiadomo było czemu w
      ogóle potrzeba - ilość niezmierzalna wręcz homeopatyczna, ale bez
      niej saturacja jednak spadała...
      --
      "popatrz na ojca ... jak matka tyra"wink
    • a gdzie starać się o butle z tlenem??? tak mysle ze nie dlugo dadza mi moja
      marcelke w koncu do domku po ponad 5 miesiacach od porodu Na dzien dzisiejszy
      tlen ten ze sciany ma na 1 saturacja tak srednio 97 dlatego juz odlaczyli ja od
      monitorku i lezy na plytce oddechu W sumie to moja Pyze pielegniarki nosza bez
      tlenu i jest ok
      • Np w firmie linde gaz-maja odziały praktycznie wszędzie. Tylko nie
        butle samą ale butle i koncentrator najlepiej - bo koncentrator
        lepszy a butla na wszelki wypadaek jakby prąd wysiadł czy co, albo
        gdziej trzeba by jechać z tlenem.
        Ale jak piszesz że bez tlenu nosza to może nie trzeba.
        W każdym razie musi byc od lekarza zaświadczenie co trzeba i jaki
        przepływ tlenu dziecko ma.
        Wyporzyczenie butli i koncentratora nie jest drogie - koncentrator
        lepszy bo w nim tlen cie się nie skończy, a butla awaryjna.
        --
        Virtually Yours,
        Automatic Email Delivery Software
        • No właśnie mój Misiek też jest od tlenu uzależniony, chociaż
          ostatnio widzę znaczną poprawę. Ściągamy mu wąsiki na ponad godzinę
          dziennie i saturacja od 80-94, więc nie jest źle.
          Mały leżał na Polankach (stamtąd wyszedł z tlenem) i w zasadzie nikt
          do końca mnie nie poinstruował, jak do odstawiać. Na wypisie ze
          szpitala jestinformacja, że tylko wtedy, gdy saturacja więcej lub
          równa 95 indifferent Faktycznie... tak to my go nigdy nie odstawimy.
          Z kolei dzisiaj mieliśmy wizytę u neurolog i mówiła, ze saturacja 80
          też jest ok i bądź tu człowieku mądry.
          Na domiar złego rozwaliła nam się sonda od pulsoksymetru, przez parę
          dni jechaliśmy na wypożyczonym ze szpitala (tej krowie fioletowej),
          potem facet przysłał nową sondę i gówno działało 2 dni a teraz znowu
          nie łapie saturacji, wrrr. Najchętniej wywaliłabym to wszystko przez
          okno!
          Mam powoli dosyć wszystkiego, ale to chyba temat na inny wątek sad
    • witam wszystkich.
      mam również synka w domu na tlenie . byliśmy 9 miesęcy w szpitalu i
      2 m w domu. mam pytanie. Jak wygląda u państwa sprawa ze
      szczepieniami. U mnie lekarz się boji i czeka jak synek zejdzie z
      tlenu
      • My szczepiliśmy już jak corka zeszła z tlenu, bo wczesniej zeszła
        niz mieliśmy terminy, ale raczej tlenoterapia nie jest
        przeciwskazaniem - na pewno zaszczepiłabym na pneumokoki, bo zawsze
        lepie niech ma odporność jak płucka chore są...
        --
        Nazywam się Mordimer Maderin i jestem inkwizytorem Jego Ekselencji
        biskupa hez-heronu. Dobrotliwym, łagodynym i przpełnionym pokorą i
        bojaźnia bożą czł wiekiem, który swe powołanie odnalazł w
        pocieszaniu grzeszników, naprowadzaniu ich na drogę wytyczoną przez
        Boga Wszechmogącego, Aniołów i św Kościół(J.Piekara)
        • Mój synek załapał się na pierwsze szczepienie będąc jeszcze pod
          tlenem. I było bezproblemowo, trochę popłakał ale saturacja ok.
          Chyba najwięcej zachodu było z noszeniem butli i uważaniem na
          przewody. Tlen nie jest przeciwskazaniem do szczepienia.
          -------
          Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
          31 tc, ur. 17.10.2009 r.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.