Niedotlenienie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • hej mamuski Nutruje mnie i trapi jedna sprawa sad Napiszcie mi czy wasze
    maluchy miały niedotlenienie w trakcie porodu i czy mają z tego powodu jakieś
    defekty sad I czy saturacja 70 też może nieśc jakieś problemy sad Ps Wkurzają
    mnie te głupie srodowiska lekarskie mowiąc że wcześniak to gorzka radość uncertain
  • Może -to jasne, ale nie musi.
    Moja córa urodzona w zamrtwicy, permanentne spadki saturacji do dużo
    mniej niż 70 - ja osobiście widziałm jak zjechała na 30 kilka razy.
    A problem był bo ona miał już chyba najwyższe parametry na respi, bo
    tlen juz szedło non stop na 100% i generalnie było kiepsko -kolor
    dziecka bywał często lekko sinawy.

    Na rzie ma dwa latka i jest ok -tj rehabilitowana była bo WNM ale to
    norma. Chodzi mówi, neurolog i rehabilitankta zadowoleni - rozwój
    oceniony gdzieś pomiędzy korygowanym a urodzeniowym, a z początku
    było ze 2 mies do tyłu w stosunku do kor.

    Uczciwie powiem, że lepiej się nastawić na ciężką jazdę i miło
    rozczarować.
    --
    Virtually Yours,
    Automatic Email Delivery Software
  • Saturacja 70 od czasu do czasu to u skrajnego wcześniaka norma, moje
    też mialy, czasami synkowi zdarzaly się bezdechy poniżej 50, ale
    narazie nie widać, zeby byly z tego tytulu jakieś uszkodzenia OUN.
    Podobno gorsze jest niedotlenienie okoloporodowe albo niedotlenienie
    wogóle ale też nie zawsze niesie za sobą problemy.
    A jak ma się Marcelinka, czy po nieszczęśliwym zachlyśnięciu wszystko
    wrócilo już do normy? Co mówią lekarze?


    --
    Ania, mama bliźniaków urodzonych 4.04.09 w 25 tc - Juleńki: 710g
    Viktorka: 770g
  • dziekuje wam za odpowiedzi smile uspokoiliście mnie smile Marcelka nie miała
    zamartwicy jak się urodziła smile A co u Marcelki ??? hmmm Wiecie jak to jest Jeden
    krok do przodu dwa do tyłu uncertain saturacja z 70 wskoczyła jej na 90 dalej
    respirator Dramatycznych spadkow saturacji jak pisałyście nie miała Może podczas
    czyszczenia rurki spadło jej do 50 - 60 uncertain A tak pozatym od paru dni goraczkuje
    a oni sami nie wiedza tak naprawde od czego Moze od lekow bo pobieraja jej
    codziennie krew i nic nie choduja z niej zadnych wirusow czy bakterii. ostatnio
    zmniejszyli jej leki nasenne i jak ja dotknelam to sie przebudzila zaczeła do
    mnie usmiechac i gaworzyc niestety ze ma ten respirator to zostaje jej tylko
    mimika sad
  • Marcelinko, to straszne jak nie można usłyszec głosu własnego dzieckasad Wierzę,
    że jeszcze tylko kilka dni..

    Powiedz, czy po tym zachłyśnięciu mała miała usg przezciemieniowe?

    Pisałam Ci już wczesniej jak było z moim Frankiem. U niego do wylewów doszło
    niestety po jednym z "incydentów", juz miesiąc po porodzie.. Ale krasnal
    wychodzi z tego poooowolutku.
    Wczoraj, gdy byłam z małym na EEG, pani dr powiedziała mi, że mózg dziecka tak
    małego, to niesamowita zagadkowa sprawa.. Pani dr prowadzi dziewczynkę, urodzoną
    w terminie jednakże wskutek niedotlenienia okołoporodowego jedna półkula jej
    mózgu była ogromnym krwiakiem. Lekarze nie dawali dziecku szans na przezycie,
    potem na bycie czymś więcej niż roślinką.. Transport lotniczny na cito do IMiDz
    do Warszawy itd.. Dziś mała ma 3 lata. EEG wychodzi jej nieprawidłowe - ta jedna
    półkula mózgu jest praktycznie wyłączona, ale... najwyraźniej druga półkula
    przejęła funkcje tej nieczynnej, bo mała rozwija sie ABSOLUTNIE poprawnie!
    No i takie cuda sa nadzieją dla nas wszystkich..
    --
    Franiu, 30 hbd, 1010, 7.08.2009 r. (RDS, sepsa, respi 2 mies, BPD, ROP III, IVH
    II, itd..)
  • hej Marcelka jak tylko się urodziła miała wylewy 2 stopnia w półkuli prawej i 3
    topnia w lewej Potem wszystko ładnie się wchłoneło i nic nie zostało z krwawień.
    po zachłyśnieciu miała robione usg głowki nic nie wykazało niepokojacego Potem
    miała robione echo glowki i też nic zadnych krwawień zadnych obrzękow krwiakow i
    nic podobnego gdzieś czytałam im bardziej skrajny wcześniak tym mozg bardziej
    plastyczny
  • stałe niedotlenienie (czyli te 70 non stop) jest dużo mniej szkodliwe niż nagły spadek saturacji i niedotlenienie. - organizm przyzwyczaja się do trudnych warunków i lepiej sobie radzi niż z nagłym bum.

    a zmiany w mózgu po niedotlenieniu okołoporodowym zazwyczaj są - moj miał silne - ur się na 2 punkty... na eeg widać zmiany,

    skutki...
    to naprawdę indywidualna sprawa - kazde dziecko radzi sobie inaczej
    --
    mama 19-sto miesięcznego Krzysia (540gram, 2Appgar, 28tc, 17.07.2008) MPDz, refluks, PEG
    fotoforum.gazeta.pl/u/mam-ann.html
  • marcelka miała 4 pkt a potem 7 Wiec jak na wczesniaka z 24 tyg to nawet sporo
  • Dobrze, żeby usg glówki powtórzone bylo jakieś 4-6 tygodni po
    incydencie zachlyśnięcia. Zmiany leukomalacyjne (dziury w mózgu)
    powstale na skutek niedotlenienia zazwyczaj są widoczne na usg
    dopiero po tym okresie. U nas jak synek przechodzil infekce i wrócil
    na pare dni pod respirator, robili mu usg w trakcie infekcji, zeby
    skontrolować, czy nie doszlo do wylewów, a potem po miesiącu, żeby
    zobaczyć, czy nie bylo niedotlenienia a skutek tego zmian
    leukomalacyjnych.

    --
    Ania, mama bliźniaków urodzonych 4.04.09 w 25 tc - Juleńki: 710g
    Viktorka: 770g
  • U nas było niedotlenienie, wylewy II stopnia i leukomalacja niestety.Obecnie
    mała ma 20 miesięcy i nie chodzi,WZN w nogach,mowa rozwinięta aż za bardzo.Cały
    czas ćwiczymy!!!
  • Aha znamy dzieci z większymi dziurkami niż u nas były i jest wszystko
    ok,powodzenia!!!
  • Witam1
    Franek miał niedotlenienie ,wylewy III stopnia,powstało wodogłowie
    pokrwotoczne,konieczność zastawki,zmiany leukomalacyjne,dziurka 17/6 mm.Narazie
    przewraca się z plecków na brzuszek,do pełzania i siadania jeszcze nam
    brakuje.Prawa rączka jest słabsza,tak jak by o niej nie wiedział ,wszystko robi
    lewą rączką.Nawet jak dostanie zabawkę do prawej to przekłada do
    lewej.rehabilitujemy się,ale nie wiadomo czy da się ją usprawnić ,czy będzie
    niedowład.
    Pozdrawiam
    --
    Franek 02,06,2009.[32hbd-1560]
  • Ja miałam niedotlenienie 30tc, 2 punkty, potem 4. Obecnie prawie 19
    lat, lekkie MPD niestety. Ale daję radę
    --
    Zabłądzić łatwo, trudny każdy krok
    Tak mało mamy, tylko tę nadzieję
    Która rozjaśnia nam codzienny mrok.
  • Ano właśnie - to niedotlenienie przy zachłysnięciu jakie było, w
    sensie czy długo trwało zanim ją przywrócili- bo to najgroźniej
    brzmi z całej historii, choć też niczego nie determinuje przecież.

    U nas wylewy 1 i 2 wchłonięte też(zresztą ponoć były w
    jakichś "bezpieczniejszych" miejscach jak nam gadali - choć to sam
    początek więc też mało pamiętam).

    Gorączka? A Marcelinak mam wkłucie centralne? Bo często stamtąd coś
    dziwnego sie dzieje - czasem lepiej sprawdzić.
    --
    Virtually Yours,
    Automatic Email Delivery Software
  • Zapomniałam dodać, że 3 mam kciuki za Marcelinkę. Cholerna durna
    pielęgniarka-zadać dziecku tyle cierpienia...
    --
    Zabłądzić łatwo, trudny każdy krok
    Tak mało mamy, tylko tę nadzieję
    Która rozjaśnia nam codzienny mrok.
  • Moja córka urodzila się w zamartwicy (czyli z niedotlenieniem).
    Dostała 5 i 3 pkt. w skali apgar. W główce poza szybko wchłonietym
    wylewem II stopnia nie było żadnych zmian. Początkowo respirator
    okazała się niezbędny, ale tylko na dwa dni, potem dwa dni cpap, i
    trzy tlen do inkubatorka. Od tego czasu nigdy nie miała bezdechu,
    początkowo zdarzały sie spadki saturacji (szczególnie przy
    infekcjach, w trakcie NEC zaintubowana jeszcze na 11 dni), ale potem
    nawet jak była w ciężkim stanie z powodu jelit to i tak saturacja
    100 - pielęgniarki mówiły, że powinny jej tlen przykręcić, gdyby go
    miała. Liczę, że nie będzie już u mojej córy nigdy żadnych
    konsekwencji niedotlenienia.

    --
    Anastazja, ur.22.06.2009, 29tc, 870gr
  • marcelinka24 napisała:

    > dziekuje wam za odpowiedzi smile uspokoiliście mnie smile Marcelka nie
    miała
    > zamartwicy jak się urodziła smile

    4 punkty w skali apgar to właśnie zamartwica, czyli niedotlenienie.
    pl.wikipedia.org/wiki/Skala_Apgar

    --
    Anastazja, ur.22.06.2009, 29tc, 870gr
  • pamiętam, że gdzieś czytalam, że skala Apgar ma się nijak do
    wcześniaka, moje dostaly w pierwszej minucie 5pkt (w kolejnych:
    Viktor 6,8 Julia 7,8). Wg tej klasyfikacji należaloby przyjąć, że
    urodzily się w zamartwicy, a to nie prawda, przynajmniej nic takiego
    nie twierdzili lekarze, wręcz przeciwnie,że oboje byli różowi,
    żywotni. Chyba nie spotkalam jeszcze takich skrajnych wcześniaków,
    które na wstępie dostalyby powyżej 6 pkt. Tak więc trzeba być dobrej
    myśli smile
    --
    Ania, mama bliźniaków urodzonych 4.04.09 w 25 tc - Juleńki: 710g
    Viktorka: 770g
  • Ja myslę, że zamrtwica po prostu kojarzy sie niektórym rodzicom z
    tym, że dziecko bylo juz martwe i je zreanimowano,a to nie jest tak.
    Poza tym punktacja apgar jest tak naprawdę opinia subiektywną danego
    lekarza.Jedno dziecko u danego lekarza dostalo by dajmy na to 7
    punktów , a u innego 5. Moja córa urodziła się w zamartwicy
    okreslonej wlasnie na podstawie niskiej punktacji - 5 i 3 pkt, a
    oddechowo zaczęła sobie radzic bardzo szybko. Ja akurat znam sporo
    wczesniakow, które miały powyżej 6 punktów apgar, a na respi
    spedziłly nawet kilka miesięcy. Moja początkowo oddychała więc
    dotała 5pkt, potem przestała i dostała 3 i wtedy dopiero ją
    zaintubowali. Inne dziecko nie będzie oddychać po porodzie i
    dostanie 3pkt, potem otrzyma wspomaganie tlenowe, czy nawet zostanie
    zaintubowane i w kolejnych minutach dostanie np.7pkt. Tak więc ilość
    punktów i stwierdzona przez lekarzy zamartwica niekoniecznie
    swiadczą o tym, że dziecko nie będzie sobie radzić. I oczywiście
    nikogo nie chcialam straszyć. Takie po prostu są kryteria
    stwierdzenia danego rozpoznania.
    --
    Anastazja, ur.22.06.2009, 29tc, 870gr
  • nastjaa napisała:

    > Ja myslę, że zamrtwica po prostu kojarzy sie niektórym rodzicom z
    > tym, że dziecko bylo juz martwe i je zreanimowano,a to nie jest tak.
    > Poza tym punktacja apgar jest tak naprawdę opinia subiektywną danego
    > lekarza.Jedno dziecko u danego lekarza dostalo by dajmy na to 7
    > punktów , a u innego 5. Moja córa urodziła się w zamartwicy
    > okreslonej wlasnie na podstawie niskiej punktacji - 5 i 3 pkt, a
    > oddechowo zaczęła sobie radzic bardzo szybko. Ja akurat znam sporo
    > wczesniakow, które miały powyżej 6 punktów apgar, a na respi
    > spedziłly nawet kilka miesięcy. Moja początkowo oddychała więc
    > dotała 5pkt, potem przestała i dostała 3 i wtedy dopiero ją
    > zaintubowali. Inne dziecko nie będzie oddychać po porodzie i
    > dostanie 3pkt, potem otrzyma wspomaganie tlenowe, czy nawet zostanie
    > zaintubowane i w kolejnych minutach dostanie np.7pkt. Tak więc ilość
    > punktów i stwierdzona przez lekarzy zamartwica niekoniecznie
    > swiadczą o tym, że dziecko nie będzie sobie radzić.


    Święta prawda. Mój Franek dostał 3/5/6, od 3 w dół stan ten jest określany jako
    "ciężka zamartwica". Lekarz prowadzący powiedział mi, że dla niego z tych
    pierwszych 3 punktów to najbardziej liczy się 1 - za prace serca, bo jest on
    bardzo wymierny, reszta to ocena b subiektywna.
    Mam koleżankę lekarkę, któa już wtedy mnie uspokajała że skala Apgar ma się
    nijak do późniejszych rokowań. Do niej przychodzi dziecko, które otrzymało...0
    pkt w 1 minucie. Chłopiec dał radę! Dziś ma 4 lata i rozwija się dobrze..

    --
    Franiu, 30 hbd, 1010, 7.08.2009 r. (RDS, sepsa, respi 2 mies, BPD, ROP III, IVH
    II, itd..)
  • Moja córeczka urodziła się w 33 tc., przeszła zapalenie opon mózgowych, ma
    wodogłowie pozapalne i rozpoznaną leukomalację okołokomorową (zmiany zdążyły się
    już całkowicie wchłonąć). Ma 10 m-cy wieku skorygowanego. Nie siada, nie
    raczkuje, nie obraca się. Ale jest bardzo pogodna, pięknie leży na brzuszku
    (podpiera się na prostych rączkach - ach jaka jestem z niej dumna, że w końcu
    dała radę to zrobić smile) Używa głównie prawej rączki (lewa jest dużo słabsza,
    przekłada do prawej zabawki). Miała być "warzywem", więc każdy krok do przodu
    cieszy niesamowicie winkĆwiczymy cały czas Vojtą + odrobina Bobatha. I czekamy,
    wierząc, że mimo wielu trudnych chwil, będzie dobrze wink))
  • Marcelinko pamietaj, nie ma, co porównywać. Kazdy wczesniak ma swą
    własną drogę.
    Mój Miłosz urodzony w zamartwicy, wylewy II i III st, wodogłowie
    pokrwotoczne, wada mózgu - był przez 10 m-cy w stanie wegetatywnym.
    Bez kontaktu, bez ruchu. A teraz popatrz jaki fajny prawie 7latek.
    --
    Moja szarańcza: Judyta 40hbd, Miłosz 28hbd, Sara 33hbd
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,tolka11.html
  • dziękuje za odpowiedzi smile wiem ze kazdy Maluch jest orginalny smile No i co do
    mojej Marcelki to .... z główką wszystko ok smile Przerwali już podawanie leków
    nasennych i moja Panienka uśmiecha się do mnie, reaguje tak jak zawsze na mój
    głos i na mnie smile Jak chwyta mnie za ręke to nie che puścić i musze czekać aż
    zasnie bo inaczej placze za mna smile No wiecie już za 12 dni skończy 7 miesięcy smile
    --
    Marcelka, 24 tydz., 600 gram, 25 cm
  • To cudownie, że tak reaguje, choć.. serce boli, ze tyle czasu w szpitalu..
    Wygląda na to, ze nasze dzieciaczki urodziły sie blisko siebie. Jestes bardzo
    dzielna, ze tyle czasu dajesz radę.. Napisz koniecznie czy mała będzie miała
    tracheo.
    Trzymam za Was kciuki i modle się za malutką. Dość już szpitala..


    --
    Franiu, 30 hbd, 1010, 7.08.2009 r. (RDS, sepsa, respi 2 mies, BPD, ROP III, IVH
    II, itd..)
  • tolka11 napisała:

    >
    > Mój Miłosz urodzony w zamartwicy, wylewy II i III st, wodogłowie
    > pokrwotoczne, wada mózgu - był przez 10 m-cy w stanie wegetatywnym.
    > Bez kontaktu, bez ruchu. A teraz popatrz jaki fajny prawie 7latek.

    Fajny i mądry siedmiolatek smile
  • MOja córka urodziła się w zamartwicy, miała jeszcze wylewy III stopnia.
    Dziś ma osiem lat i jest zupełnie zdrowym dzieckiem.
  • niedotlenienie niedotlenieniu nierówne, tak jak i wcześniak wcześniakowi..
    Mój Synek miał spadki saturacji do 30, 40 , wylewy słabe I st, 2 apgary, a potem
    zbierał się z godziny na godzinę prężnie, żadnych następstw nie stwierdzono, za
    tydzień kończy 2 latka i jest prawdziwie zbuntowanym zdrowym silnym chłopakiem
    smile Zdrówka Wam życzymy!
  • Cudnie się czyta takie pozytywne historie Waszych dzieciaczków. To daje takiego
    dużego "kopa" na te gorsze dni winkDzięki!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.