Dodaj do ulubionych

Dentysta dla dzieci w Warszawie

08.10.10, 11:50
Poszukuję dobrego dentysty z Warszawy. Właściwie dentysty wybitnego co by obejrzał zęby dziecku niewspółpracującemu, bojącego sie lekarzy no i mający przeczulice jamy ustnej. Chciałabym też te zęby polakować. Myślicie, ze się da? Czy to lakowanie trwa długo, czy to tylko parę maźnięć po zębach? I czy do lakowania dziecko musi umieć wypluwać? Bo u nas to albo połknie, albo zwymiotuje.

No i mam taki jeszcze pomysł, żeby iść z młodym podczas jego snu. To może jakoś wtedy by się dało buzię otworzyć i chociaż te żeby z przodu polakierować, a przy okazji wielkiej awantury nie będzie. Co myślicie?
Edytor zaawansowany
  • 08.10.10, 12:12
    słyszałam o dobrym dentyscie dla dzieci na ul. bronowskiej sa to oklice wału miedzyszynskiego. Nie byłam tylko słyszałam. Moze to sprawdz!
  • 08.10.10, 21:01
    Jak jest już na ząbku jakaś plamka to najpierw dentysta lapisuje chory ząbek (ale tylko ten jeden). Ten zabieg powtarza się kilka razy w odstępach około tygodniowych. Ten zabieg zatrzymuje rozwój próchnicy. To trwa kilka sekund, małym pędzelkiem jest kilka ruchów. Nic nie trzeba wypluwać.

    Natomiast lakowanie trwa dosyć długo. Najpierw górne ząbki, potem suszenie i dolne. Nic nie trzeba pluć i nie ma co połykać smile Ale sam zabieg jest dosyć nieprzyjemny ze względu na smak i przymus długiego otwierania buźki.

    Ja nie jestem z Warszawy więc dentysty nie polecę.
    U nas sprawdził się sposób z ulubioną bajką na dużym ekranie u dentysty. Mały gapił się w ekran i nawet nie zauważył leczenia.
  • 08.10.10, 21:15
    A podczas lakierowania lub lapisowania nie można zamknąć ust? Bo otworzyć buzię dłużej niż na 2 sekundy to u nas się nie dasad
  • 08.10.10, 21:41
    Tego nie wiem. Ale raczej nie. Mój trzymał pyszczek. Ale jak dziewczynka już na korytarzu płakała to lekarka stwierdziła, że nie da rady wykonać lakierowania. Więc myślę , że jednak nie.
    Ale może lekarz zrobi to podczas kilku wizyt np. dwa ząbki naraz. To będzie kilka sekund i może mały wytrzyma. Zresztą teraz w prywatnych klinikach mają takie możliwości, że na pewno nie będzie problemu smile

  • 10.10.10, 08:30
    Lapisowanie to nie lakierowanie. Lapis nakłada się faktycznie na chore ząbki, których nie można normalnie wyleczyć i jest bardzo nieestetyczne (ząbki robią się czarne). Nie polecam lapisowania "profilaktycznie", dobry stomatolog unika tego zabiegu jeśli jest szansa na leczenie.
    Mój dwulatek miał lakierowane ząbki. Jest z tych mniej współpracujących a wytrzymał, trochę go pani wzięła sposobem i na kilka chwil otworzył paszczę wink Nie przypominam sobie żeby to trwało specjalnie długo, najpierw psiknęła ząbki w celu wysuszenia (krótko) a następnie maznęła jest dość szybko żółtą mazią, którą miał na ząbkach cały dzień aż do umycia. Długo buzi nie miał otwartej, lakierowanie mleczaków a lakowanie to dwie różne sprawy. Przy lakowaniu faktycznie musiałby grzecznie wytrzymać z otwartą buzią dłużej. Lakierowanie to najprościej nakładanie fluoru na ząbki.
  • 10.10.10, 17:38
    apriljana napisała:

    > Lapisowanie to nie lakierowanie.

    Nikt nie mylił tutaj tych dwóch zabiegów smile
  • 10.10.10, 22:37
    Polaa, mam wybitną dentystkę - dzięki temu, że ma dwóch genialnych asystentów każdy zabieg trwa 2-3 minuty, z plombowaniem włącznie. Plus genialna gadka i fartuch w kubusie puchatki. Mój Piotrek zawsze trochę płacze, bo trudno nie płakać, ale zawsze po przeprasza i rysuje obrazki dla ukochanej pani doktor smile Przyjmuje na Grochowie, namiary mogę dać na priva.
  • 10.10.10, 23:52
    Gojapio napisz mi prosze namiary na maila. Z góry dziękuję. A ma ta dentystka monitor z bajkami? U nas niestety gadanie lekarza nic nie da, bo mały na to nie reaguje. Na pewno potrzebne będą bajki na ekranie i dobre nastawienie lekarza.
  • 14.10.10, 14:58
    i jestem bardzo zadowolona smile moje dziecko też smile Będziemy tam chodzić, bo mamy rzut beretem.
  • 01.11.11, 06:09
    Witam, Czy mogę prosić namiary na tę Panią dentystkę ? Mój mail: hejduk.ania@gmail.com
    Dziękuję bardzo,
    Ania Hejduk
  • 26.01.12, 23:05
    witam, czy tez moge dostac namiary na te cudowna Pania doktor z Grochowa? mamy tragiczne doswiadczenie z dentystka dla dzieci (!) na ul.Podlesnej.. (apolonia (at) o2.pl )
  • 16.11.12, 14:04
    Witam . Potrzebuje namiary na pani doktor dla mojej 2 letniej wnusi z góry mocno dziękuje .Mój e-mail. wlodek34_1971@o2.pl
  • 10.01.13, 13:14
    super gabinet dla dzieci to STOMYK, Abrahama 2b. Świetne panie, które najpierw pokazują dzieciaczkom cały sprzęt, rozmawiają, są uśmiechnięte i naprawdę cudowne dla dzieci. Wizyty przeglądowe są darmowe, ceny bardzo konkurencyjne!
  • 08.10.10, 22:22
    Mamy taką sprawdzoną dentystke-"ciocię" czarodziejkę..naprawdę ma wspaniałe podejście do dzieci i lubi to co robi. Leczyliśmy zęby naszej córki, potem jedni znajomi zęby swoich opornych synków, ostatnio kolejni u dwulatka, który miał traumę po poprzednim dentyście..polecamy z całego serca..służę numerem telefonu i nazwiskiem, mój adres, solvi@wp.pl
  • 11.10.10, 11:49
    A co to za polityka, że nie można namiarów na lekarza dać na forum, tylko trzeba pisać maile?
  • 11.10.10, 13:14
    odnośnie polityki - wiem, że reklama dźwignią handlu, siłą marketingu szeptanego, itd, ale sama świadczę usługi (górnolotnie mówiąc) i trochę jednak bym się wściekała, gdyby numer mojej komórki latał po wszystkich forach. Jak komuś bardzo zależy, skrobnięcie maila to nie problem
  • 11.10.10, 14:26
    Założycielka wątku prosi o polecenie dobrego stomatologa - a nie o nr komórki do Niego. Nie można podać nazwiska lekarza? Ew. wskazanie ulicy, przy której jest rzeczony gabinet? Każdy średnio rozgarnięty, znajdzie sobie namiar w necie!
  • 11.10.10, 14:56
    no to test na średniorozgarniętość - znajdź mi proszę w necie numer telefonu do dr Agnieszki Wal, przyjmującej przy ul. Międzyborskiej. Jakimś dziwnym trafem nie ma Pani Doktor w necie, a mimo to jej kalendarz zajęty na tygodnie do przodu...
  • 16.10.10, 05:39
    gojapio, ja tez poprosze numer i namiary smile
  • 09.11.10, 11:31
    gojapio, bardzo prosze Cię o namiary do tej Pani dentystki.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jdtu48jy8.png
  • 09.11.10, 19:53
    gojapio i ja poproszę izu2@wp.pl
    Dzięki wielkiesmile
    --
    Iza, Mama Stasia (25.02.2009, 29 tc, 1520 g)
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1835677,2,2.html
  • 13.11.10, 15:27
    Gojapio, i dla mnie na priv, jeśli można, bo u na s chyba próchnica się pojawiłasad
    Tylko z Rochulcem nie wiem, czy ktokolwiek sobie poradzisad
    --
    zzyciamatkirzezbiarki.blogspot.com/
  • 15.11.10, 01:48
    Skomroszku, poszło na gazetowego smile
  • 16.11.10, 22:28
    Mojej małej też przydałoby się zajrzeć w paszczę smileA tak właściwie, to co powinno niepokoić?
    Moja Smerfetka ma w sumie białe ząbki, ale z NNM zaciska lub trze je czasem tak mocno, że końcówki ząbków są takie jakby bardziej mętne i kremowe, widać starte szkliwo. Nie wiem jak wyglądają początki próchnicy...Cukru/słodyczy/pustych węglowodanów nie jemy wcale, ząbki myjemy...
  • 23.03.11, 17:55
    Ja polecam Panią dr. Chojnacka gabinet jest pod Warszawą w Otrębusach. Mój mały jest bardzo zadowolony a ja nie mam dodatkowego horroru. Polecam bo warto.
    www.dentart.pl
  • 26.04.11, 22:37
    Witam,
    Ja także poprosiłabym o podanie namiarów na dentystkę, z góry bardzo dziękuję
    --
    Bruno-mój kochany synek
  • 20.02.14, 11:07
    Kontakt do Pani Agnieszki znajduje się na stronie www.stomatologiaczapelska.pl . Pani Agnieszka od roku przyjmuje na ulicy Czapelskiej.
  • 08.12.15, 18:24
    15 minutowa wizyta z dzieckiem 3 letnim tj. wypełnienie zęba mlecznego + fluoryzacja 200 zł.
    Bardzo drogie wizyty. 2 wcześniejsze 150 zł trwające ok 5 min + bajerowanie dzieciaka.
  • 08.12.15, 18:30
    WYSOKIE CENY. 15 minutowa wizyta z dzieckiem 3 letnim tj. wypełnienie ubytku + fluoryzacja 200 zł. Dwie wcześniejsze wizyty także dotyczące zębów mlecznych po 150 zł.
  • 29.08.11, 16:23
    Witam serdecznie, czy i ja mogłabym prosić o telefon do dr Wal
    z góry bardzo dziękuję

    mail: hiacyntabukiet78@gazeta.pl

    mama Asi
  • 26.04.11, 15:27
    Polecam ci wybrać się do kliniki DENTART tu masz adres Ul. Nadarzyńska 54, 05-805 Otrębusy, pracują tam bardzo mili i wyrozumiali stomatolodzy.
  • 19.06.11, 20:57
    tak jak wyżej - w 100% sie zgadzam. Sama tam chodzę z dzieckiem od kilku dobrych lat. Naprawdę warto.
  • 28.10.11, 16:51
    Dla mnie klinika Perfekt Med w Warszawie to nr.1 od lat leczy się tam cała moja rodzina. Chodzę tam ze swoim 5 letnim synkiem i od pierwszej wizyty nie było żadnych problemów. Pani doktor od dzieci jest super!!! Nie wiem jak to robi, ale ma świetne podejście do maluchów. Ja jestem bardzo zadowolony. Sam leczę się u Pani doktor Bartosz - Glazur, to naprawdę świetny lekarz i bardzo miły człowiek. Jeśli szukacie dentysty dla siebie lub swoich pociech, to z całego serca polecam Wam tą klinikę. Dodatkowym atutem jest położenie: samo centrum, przy Pl. Dąbrowskiego (są miejsca parkingowe a dla mnie to bardzo ważne). Dla zainteresowanych podaję nr. tel ro rejestracji: 22 826 60 60
  • 02.08.12, 13:03
    Ja polecam Panie dentystki z Qdent, maja podejście do dzieci. Nie każdy dentysta ma aż tyle cierpliwości do maluchów, a one potrafią przysporzyć kłopotów.
  • 30.10.11, 23:03
    Odradzam gabinet Hippolit na Gen.Zajączka. Pdobno specjalizują się w leczeniu dzieci z lękiem stomatologicznym, ale ten lęk zwalczają przemocą fizyczną, nie najnowoczesniejszymi metodami psychologii dzieciecej - jak mozna przeczytać na ich stronie internetowej. Za bezskuteczną wizytę trzeba zapłacić. Wszystkie opinie o tym gabinecie sa złe. PRZESTRZEGAM!
  • 27.01.12, 01:52
    przede wszystkim z calego serca odradzam MrMed przy ul. Podlesnej w Warszawie, www.mrmed.pl
    dzis bylismy u dr Bartyś.
    nasz synek ma 16 miesiecy i ukruszyl mu sie zab.
    w recepcji przychodni martwilam sie glosno ze synek jest taki maly i jak mu pomoc zeby nie robic nic na sile. juz na wstepie pani doktor (wtedy myslalam ze to jakas pielegniarka) poinformowala nas ze przeciez takiemu malemu dziecku nie da sie nic zrobic inaczej i trzeba je po prostu mocno przytrzymac kiedy bedzie sie wyrywac i plakac. zdebialam i powiedzialam ze po to wyszukalismy stomatologa dzieciecego i przejechalismy pol miasta zeby dziecko mialo odpowiednia opieke. na co pani doktor wzruszyla ramionami i zaprosila nas do gabinetu - gdzie w jednym pomieszczeniu znajdowaly sie dwa fotele, nawet nie przedzielone parawanem - a na jednym z nich plakal 'operowany' chlopiec.
    mielismy zajac fotel obok, maz wzial synka na kolana. oczywiscie synek nie mial ochoty na to zeby ktos mu zagladal do buzi, wiec pomoc dentystyczna kazala tacie wziac nogi dziecka miedzy swoje i przytrzymac, rekami unieruchomic rece dziecka, a sama miala trzymac glowe.

    okazalo sie ze synkowi zabek zlamal sie z powodu prochnicy. doktor poinformowala nas ze prochnica wdala sie tez juz w inne zeby i ze jedyne wyjscie to oczyszczenie wiertlem i lapisowanie, a jesli nie chcemy to mozemy wyjsc ale dziecko straci zeby. bylismy przerazeni. pytalam o znieczulenie, o inne metody, o laser - nie, nic, tylko lapisowanie przemoca.

    po obejrzeniu zebow i pokluciu ich szpikulcem zeby sprawdzic czy sa zaatakowane prochnica doktor zalozyla maske ochronna, ktora jeszcze dodatkowo przestraszyla dziecko. synek musial myslec ze to jakis potwor sie nad nim nachyla i przemoca grzebie mu w buzi.

    nigdy nie zapomne twarzy mojego dziecka wrzeszczacego w przerazeniu tak glosno jak jeszcze nigdy tego nie robilo. jego olbrzymie, rozszerzone oczy, proby wyrwania sie kiedy pielegniarka trzymala, a doktor na zywca 'oczyszczala' zeby i borowala ten ulamany - rozmiazdzyl sie jakby byl z masla, zostal tylko kikut. wrzask kiedy spolerowywala ten kikut innym wiertlem. lapisowanie. jeden wielki krzyk przerazenia i walka jak o zycie w panice.

    moj maz rozplakal sie kiedy wrocil z synkiem do samochodu. powiedzial potem ze czul jak synek trzasl sie caly ze strachu kiedy rozpaczliwie plakal przytrzymywany na sile przy zabiegu. nie widzial jego twarzy. ja widzialam.

    zapytalam czy dziecka nie boli takie borowanie i zwiercenie polowy zeba - doktor twierdzila ze w mleczakach nic sie nie czuje i dziecko placze bo cos mu sie robi na sile, i zebym nie mowila zdenerwowanym tonem bo strasze dziecko.

    wieczorem przeczytalam w sieci ze lapisowanie to przestarzala metoda leczenia ktora w dodatku oszpeca dziecko, bo zeby staja sie czarne. ze mozna je rowniez leczyc ozonowaniem, fluoryzacja - bez borowania na zywca. o niczym takim doktor nawet nie pisnela.

    nigdy nie wybacze sobie ze pozwolilam na tak przedmiotowe i okrutne potraktowanie mojego ukochanego synka. bede konsultowac kazdy inwazyjny zabieg z przynajmniej dwoma roznymi lekarzami. jutro dzwonie do Eurodentalu, gdzie stosuje sie nowoczesne metody leczenia, a do dyspozycji sa takze anestezjolodzy.

    jeszcze na sam koniec - doktor zalecila mi odstawienie dziecka od piersi, bo karmienie noca jakoby psuje zeby i spowodowalo prochnice u synka. powinnam na kilka nocy wyniesc sie z domu 'to dziecko sie odzwyczai'. bylam zalamana. w domu sprawdzilam, ze wszelkie medyczne badania dowodza, ze mleko matki nie powoduje psucia zebow u dziecka: cycusialka.bloog.pl/id,4107680,title,Koniec-rozterek-na-temat-prochnicy-,index.html?_ticrsn=3&ticaid=6dcfa

    przepraszam Syneczku.
  • 29.01.12, 20:25
    Obiecywałam sobie, że nie będę komentowała, ale ... szlag mnie trafia jak czytam jakoby to nocne karmienie piersią nie miało żadnego związku z próchnicą a próchnica nie jest wynikiem zaniedbań rodzica. Otóż próchnica to choroba bakteryjna i NIE, nie jest dziedziczna, nie jest również nieunikniona bo "zęby słabe". Oprócz rzadkich przypadków kiedy to zęby są słabsze z powodu wad wrodzonych typu brak szkliwa lub przyjmowanych leków, zazwyczaj jest wynikiem zaniedbań higieny. I TAK, karmienie nocne jest przyczyną próchnicy, nieważne czy karmisz piersią, butlą czy podajesz picie kubeczkiem. Po wieczornym myciu zębów tylko podanie wody nie przyczyni się do próchnicy. Nocą karmienie piersią wygląda zazwyczaj tak, że dziecko długo przysysa się do piersi w trakcie snu a zęby przez długi czas mają kontakt bynajmniej nie z wodą. Chyba, że za przeproszeniem pod koniec karmienia Twój cyc zamienia się w szczotkę do zębów.
    A lapisowanie to niestety w przypadku zaawansowanej próchnicy to ostatnia deska ratunku. Przy tak zaawansowanej próchnicy, że ząb się łamie i "rozmiażdża się jakby był z masła" o ozonie możesz zapomnieć. Ozon może się sprawdzić przy początkowej próchnicy, tzw. plamie próchnicowej a nie w tak zaniedbanym przypadku. Brutalnie będzie ale przepraszać to możesz syneczka za własne zaniedbanie. Dobrze byłoby zamiast zrzucać winę za próchnicę dziecka na geny, lekarzy i świat cały, spojrzeć prawdzie w oczy i zacząć robić coś żeby ratować co można i nie dopuścić do takich sytuacji w przyszłości.
    I niech na mnie teraz napadną wszystkie mamy wierzące w magiczną i uzdrowicielską moc cyckowego mleka ale mleko matki to po prostu pożywienie, o niebo lepsze od sztucznego ale nadal tylko pożywienie a nie cudowny lek na całe zło tego świata.
  • 29.01.12, 21:43
    Apriljana, tak się zastanawiałm, czy Ci to napisać, czy sobie odpuścić, ale co tam... Nie wnikam w to, czy "merytorycznie" masz rację czy nie, i w któm punkcie ją masz, a w którym nie bardzo, ale zasadniczo to forum (jak mało które... ) nie sluży dokopywaniu forumowiczkom, a ja - mimo że Twój post mnie nie dotyczy - odebrałam Twoją wypowiedź jakoś tak strasznie niemiło. I tyle.
  • 20.02.12, 18:36
    Ty chyba nie jestes człowiekiem tylko cyborgiem, bo nie potrafisz uszanowac uczuc i jestes niewrazliwa na przemoc i to przemoc wobec istot bezbronnych........ strasznie slaby jest Twoj komentarz
  • 21.02.12, 00:49
    przeciez mozna to samo napisac bez agresji, prawda? za Twoje zdanie dziekuje, zęby dziecka ratuje jak moge a z karmienia piersia nie rezygnuje. pozdrawiam.
  • 21.02.12, 08:56
    Aprilino, generalnie masz rację, i nawet mnie Twój ton jakoś nie mierzi, ale w wypadku wcześniaków dochodzą jeszcze dodatkowe czynniki sprzyjające próchnicy - na skutek rożnych leków mleczaki często już wyłażą uszkodzone, z cieńszym szkliwem albo bez niego. Jednocześnie mamy wcześniaków, a więc wagowych mikrusów, nie bardzo mogą sobie pozwolić na niekarmienie w nocy (zresztą w ogóle rzadko które dziecko w wieku, kiedy się ząbki wyżynają, wytrzyma całą noc bez karmienia). To kwestia zdrowia i po prostu trzeba wybrać mniejsze zło - karmienie zamiast ząbków. No i wtedy trzeba się pogodzić z tym, że czasem próchnica może wyleźć, mimo, ze przecieramy ząbki, myjemy je kilka razy dziennie, etc.
    Wszystko jest dla ludzi, próchnica i lapisowanie też.

    Zupełnie inną sprawą, często zahaczającą o zaniedbanie, jest ignorowanie małej próchnicy, aż zrobi się z niej duża próchnica. Ale znowu, nie wszystkie dzieci (a już szczególnie wcześniaki, z których sporo ma różne przeczulice w obrębie paszczy, przeszło nieprzyjemną rehabilitację u logopedy i które często są nerwowe) otworzy paszczę u dentysty i pokaże ząbki.
    Moja panna tego nie zrobi, nie zmusisz jej i już, szkliwo ma takie sobie (kiedyś ją dentysta trochę obejrzał) , no i też czekamy, co będzie dalej.
  • 17.01.13, 13:59
    Lepiej się przytulić do cyca nawet za cenę próchnicy w mleczaku niż zostać ofiarą przemocy dorosłych, którzy chcą tylko twojego dobra.
  • 21.02.12, 09:04
    Eee... Jak znajdziesz stomatologa, który nakłoni każde dziecię w wieku nastu miesięcy, żeby otworzyło u niego paszczę po dobremu, to daj znać, cała Polskę przejadę do takiego cudotwórcy.
    No niestety, to jak z zakładaniem wenflonu w szpitalu - czasem trzeba na siłę, i nic się na to nie poradzi...
  • 17.01.13, 13:55
    Dziękuję za opinię. Współczuję rodzicom i synkowi traumatycznego doświadczenia. Mam nadzieję, że to jedyne w życiu i ku przestrodze. Zapisałam właśnie naszego 3-latka na pierwszą wizytę. Dzięki temu opisowi "zabiegu" wiem więcej o "stomatologach dziecięcych".
  • 08.02.13, 20:51
    No i znaleźliśmy super dentystę! Chociaż moje dziecko też mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Siedziało grzecznie na fotelu, oglądało teletubisie i (prawie samo) otwierało buzie. Dziecko z ogromną traumą do lekarzy, z przeczulicą jamy ustnej, jadłowstrętem i autyzmem pięknie dąło sobie obejrzeć zęby, a następnie je polakierowaćsmile A na koniec odebrało nagrode dla dzielnego pacjenta, zrobiło cześć z dentystką i papa z panią higienistką i uśmiechnięte wyszło z gabinetusmile

    Profesjonalna, spokojna i ze świetnym podejściem dentystka, fajny gabinet z dziecięcymi akcentami, polecamsmile www.znanylekarz.pl/anna-kwiecien/stomatolog/warszawa


  • 25.11.13, 00:29
    My byliśmy jakiś czas temu ze swoim szkrabem u dentystki Katarzyny Jakowskiej. Młoda pani doktor, ale widać, że lubi dzieci i bardzo szybko łapie z nimi fajny kontakt. Jedynym problemem jest to, że pani Jakowska przyjmuje tylko w poniedziałki w gabinecie, w którym leczymy całą rodzinę. Gabinet nazywa się Wilcza Dent. A i na koniec wizyty dziecko dostało fajną pacynkę smile
  • 07.02.14, 19:40
    Pola będę Cię wielbić po wsze czasy. Ta Twoja dentystka jest super, właśnie wróciłyśmy od niej. Mała opowiada tacie o rybce z ząbkami, której robiła takie same zabiegi jak pani dentystka jej i zapewnia, że chętnie tam wróci. Fakt, że nie miała borowania, tylko zabezpieczane ząbki "miodkiem" smile. P. Anna jest super. Dzięki.
  • 07.02.14, 19:49
    Hehe, super, ciesze się, że też macie dobre wspomnienia dentystowesmile
  • 22.02.16, 13:42
    Polecam gabinet dla dzieci DENTOLANDIA przy ul Rydygiera 11 Warszawa- wspaniała Pani dr Monika Omes-Kurowska- trafiliśmy tam z polecenia i pełne zdziwienie moje i dziecka. Moj synek nie współpracował od 2 lat a tam Pani dr zaczarowala i mały grzecznie siedział i teraz mamy zrobione żabki a synek pyta kiedy znów przyjdziemy!!!! Szczerze polecam nam rozwiązało to spory kłopot!!!
    Nr tel 510-106-132
  • 27.09.16, 13:52
    A w jakim wieku najlepiej wybrać się z dzieckiem na pierwszą wizytę do dentysty? Syn ma 2lata, ale odczuwa ogromny strach nawet przed myciem zębow. Byliśmy już w jednym gabinecie, ale wizyta okazała się fiaskiem. Co są dzicie o gabinecie stomatologianabielanach.com/oferta/stomatolog-dzieciecy/ Słyszałem bardzo pochlebne opinie, dzieci zadowolone.
  • 08.10.17, 12:54
    w gabinecie na Romera (Sak&Szałwiński) odbywają się teraz zajęcia adaptacyjne dla dzieci i rodziców, gdzie dzieciaki w atmosferze zabawy poznają pracę dentysty, a dla nas rodziców jest wiele praktycznych informacji, jak dbać o zęby dzieciaków. My chodzimy do dr Pigan i jestem bardzo zadowowlona.
  • 19.11.17, 15:19
    Moja córa chodzi do tej samej pani doktor co ja - najpierw więc przetestowałam na sobie czy pani jest delikatna i jak pracuje (a ja jestem dość ciężkim przypadkiem jeśli chodzi o stomatologów wink). Potem poszłyśmy z młodą na wizytę adaptacyjną - oglądanie narzędzi, pokazywanie co do czego służy - córa była zachwycona. Następnie przyszła kolej na wizytę z przeglądem, zakończoną plombowaniem, ponieważ okazało się, że jeden z ząbków ma małą próchnicę. Córa spokojnie znosiła wszystkie czynności, pani doktor ją zagadywała, odwracała uwagę od tego, co się dzieje i obyło się bez łez - pierwszy raz smile Polecam panią doktor Iwonę Kozłowską i całą Dentoklinikę Dentysta Warszawa - to naprawdę fajny zespół ludzi smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.