• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

jak leczyć???? Dodaj do ulubionych

  • 26.09.11, 16:38
    Dziewczymy poradźcie co mam robić bo już sama nie wiem.
    Hania jest już drugi raz chora w tym miesiącu. Zawsze zaczyna się tak samo: lejący przeźroczysty katar po trzech dziach kaszel- szczególnie silny w nocy.
    Poprzednim razem inhalowałam ją z Berodualu i Pulmicortu, otriwin do noska i przeszło (nie podałam antybiotyku bo nie było gorączki, zielonych smarków itp. chociaż nie wiem czy dobrze zrobiłam. Teraz znowu od czwartku do soboty woda z nosa od soboty duszący kaszel. Hania dostaje montest 4mg, inhaluję ją Berodualem,Pulmicortem i nic coraz gorzejsad Kaszle, już ma chrypkę, woda z nosa nadal leci. Rano zrobiłam jej badania- CRP, Morfologię z rozmazem i mocz- wszystko w normie tylko jakieś eozynofile podniesione. Byłam z wynikami u pediatry stwierdziła, że oskrzela czyste i cześć. Kazała inhalować a w nocy podawać czopki z hydrokortyzonu. Doradźcie czy zrobić jeszcze jakieś badania bo żal mi patrzeć na małą wygląda jak tysiąc nieszczęść. To możliwe, żeby alergia była aż tak silna???
    Edytor zaawansowany
    • 26.09.11, 17:51
      Wiesz, no może to być alergia, o tym by te eozynofile świadczyły. Z drugiej strony tak sterydy w dzieciaka pakować i tyle... Jeśli to alergia, musisz stwierdzić, na co. I w ogóle do alergologa by sie przydało w takim razie.
      • 26.09.11, 19:49
        U alergologa byliśmy już nie raz. Chciał zrobić jej testy,ale sobie nie pozwoliła. Przepisał jej Montest 4mg i tyle. W czasie zaostreń kazał inhalować. Nie możemy trafić na dobrego lekarza i to jest największy problem.
      • 26.09.11, 20:01
        Jesteśmy świeżo po dzisiejszej wizycie u pulmonologa i może napiszę Ci, co nam dr doradziła - mamy podobny problem, tylko że dzisiaj byliśmy akurat z miśkowym zaleganiem.
        Moje chłopaki też chorują ostatnio praktycznie co tydzień, na to składa się wodnisty gil + suchy duszący kaszel przechodzący w mokry.
        Myślę, że jest to tylko zwykłe przeziębienie, bo: Jaś jest alergikiem (pokarmowo-wziewno-kontaktowym) i choruje identycznie jak Michaś, który alergikiem nie jest.
        Pytasz, jak leczyć. Do nosa wiadomo, najlepiej Nasivin, coś nawilżającego, dobre są inhalacje z samej soli, nawilżają śluzówkę. U nas na taki kaszlo-katar pomaga smarowanie rozgrzewającym Pulmex Baby ale tutaj ostrożnie, bo alergizuje.
        Co do inhalacji. Pulmicortem (sterydy) inhaluj tylko wtedy, gdy jest stan zapalny. Inaczej nie ma sensu. Podstawa to osłuchanie przez lekarza, on stwierdzi, co dolega.
        Co do kaszlu. Na świszczący, taki "gardłowy" kaszel trzeba inhalować Berodualem, natomiast na taki mokry, zalegający najlepszy jest Atrovent. To chyba podstawowa różnica i faktycznie, na naszym OIOMie chłopaki wychodzili jeden z B. drugi z A. ale też dyspazja przebiegała u każdego inaczej.
        Pediatra nie jest zwolennikiem inhalacji i na kaszel przepisał nam syrop - akurat dla Michała Pecto Drill i to jest strzał w 10, tylko po syropie trzeba go oklepać. Ale ładnie schodzi.
        Może spróbuj z lekarzem dobrać odpowiedni syrop? Ja widzę sporą poprawę po syropie.

        Hm, może to siła podświadomości, ale zauważyłam ZNACZNĄ poprawę odporności i ogólnie samopoczucia, odkąd zaczęłam podawać dzieciom Kinder Biovital. W czasie infekcji daję 2 x łyżeczki od herbaty, jak jest lepiej 1 x dziennie. I faktycznie, jakoś to łagodniej przebiega.
        Wiesz, u nas choroba jest od tego, że pogoda do kitu i mieszkamy w bloku, gdzie jeszcze nie ma ogrzewania - w nocy jest zimno, chłopaki się odkopują i marzną. Ja też poległam tydzień temu, w nocy zmarzłam i to starczyło.

        Znajdź dobrego alergologa, zrób testy dla własnego spokoju. Znam historię dziewczynki (którą od zawsze powtarza nasz stary doktor), miała uporczywy kaszel i gilowaty katar, rodzice chodzili i leczyli, rwali włosy z głowy i okazało się, że jest uczulona na jabłko a codziennie wypijała hektolitry soku jabłkowego.
        Więc różnie może być, warto to sprawdzić. Tym bardziej, że Twój maluch nie zdrowieje.
        -----
        Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
        • 26.09.11, 20:02
          Co do testów, my robiliśmy prywatnie panele pokarmowe i wziewne (spory koszt, ale warto) i polegały na pobraniu krwi. To jest świetna alternatywa dla testów skórnych tym bardziej, gdy maluch jest oporny.
          -----
          Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
    • 26.09.11, 20:37
      A sterydy podajesz jak nie ma zapalenia oskrzeli? Na zwykły katar i kaszel? Wiesz, że sterydy obniżają odporność? Jak ma sam katar i kaszel, bez zmian w oskrzelach to inhaluj sola fizjologiczną, morską, dawaj witaminę C. Sterydy dopiero w ostateczności.
      • 26.09.11, 21:52
        Mój Synek też często choruje, jest alergikiem. Po odstawieniu uczulających produktów (np.mleko, jogurty) i usunięciu innych alergenów typu kurz jest lepiej. Tuby do inhalacji już nie używamy.
        Na katar świetnie sprawdza się zwykłe wapno w syropie +Nasivin do nosa.
        Przy pierwszym pokasływaniu daję syrop, zwykle Mucosolvan i witaminę C w kroplach.
        Ja wolę dać antybiotyk niż sterydy, jeśli jest taka potrzeba.
    • 26.09.11, 23:44
      ja mam z Milenką ten sam problem tzn. lejący z nosa wodnisty katar, w wyniku którego zaczyna się kaszel a potem zapalenie oskrzeli.
      Oprócz tu wymienionych, dostaliśmy od alergologa ventolin + flixotide gdy kaszel b. dusi - z testami mamy poczekać aż skończy 5 lat bo ponoć wtedy są na 100% wiarygodne.
      Pediatra poradziła nam spraj do nosa Pneumovit - stosuje się go min. przy alergiach osłonowo dla śluzówki nosa; i katar pojawia się rzadziej i krócej trwa, nawet ostatnio nie skończył się kaszlem
      • 27.09.11, 08:33
        I serio czekasz do ukończenia 5 lat? Co to znaczy, że dopiero wtedy testy są wiarygodne?
        Jak alergolog w takim razie leczy Twoje dziecko, skoro nie wie, na co jest uczulone? Przecież to jest leczenie objawów a nie przyczyny.

        Gdybym czekała do 5 r.ż. prawdopodobnie zabiłabym dziecko dając mu na śniadanie jajecznicę, co już zresztą prawie nastąpiło w lutym, gdy dostał pierwszego obrzęku i trzeba było jechać do szpitala na zastrzyk.
        Po tym wydarzeniu alergolog kazał nam wykonać panele, bo bez tego nie było mowy o leczeniu.

        Wczoraj w przychodni widziałam 3-4-letnie maluchy czekające na wizytę u alergologa, mamy miały porobione testy. Nie wiem, skąd Twój alergolog wziął próg 5 lat, prawdopodobnie z przepisów NFZ...
        -----
        Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
    • 27.09.11, 10:00
      Na noc diphergan lub jakiś syrop przeciwkaszlowy. A co do kataru to zwykłe krople trochę podsusza nosek( nasivin lub oxyżel i syrop actitrin(nie wiem ile Hania ma lat), ale my podawaliśmy wcześniej niz to zalecane po 1ml.
      Ten katar jej spływa po gardle i dlatego ma podrażnione i kaszle, walczyliśmy z tym chyba z 3 lata, az do wycięcia migdałka (dwukrotnie). Wczesnej tez testy , badania, wymioty. Głownie chodzi o to aby wysuszyć nos.
      • 28.09.11, 21:12
        Z tego co wiem to podniesiony poziom eynzofili świadczy o alergii.
        --
        Mama Gawła 17.03.2008 i Karola 22.06.2011
        Dystans i smile smile
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.