Od miesiąca chodzę z rozwarciem 2 cm i skurczami (na które przepisaną mam nospę, oprócz tego biorę 2 tabletki dziennie luteiny). Dziś kończę 34 tydzień ciąży, od jutro będę w 35. Czy jakbym urodziła teraz to istnieje duże ryzyko, że z dzidziusiem będzie coś nie tak? Tydzień temu na usg lekarka powiedziała, że mały waży już jakieś 2 kg. Z tego co wiem, ze szpitala wypisują, gdy dziecko ma 2,5 kg. Czy ktoś z Was rodził w 34/35 tygodniu ciąży? Długo leżałyście w szpitalu? Maluszek potrzebował cieplarki i aparatury wspomagającej oddychanie?
--
Pozdrawiam
Mama dwuletniego Synka