Dodaj do ulubionych

Witam , ciaza zony

14.03.12, 18:56
witam wszystkich bardziej kieruje post do kobitek smile pisze z konta mojej zonki bo ona sie tutaj udziela a ze nie chce mi sie zakladac specjalnie konta by tu z wami popisac skorzystam z jej konta za przyzwoleniem smile
otoz drogie kolezanki zonka lezy w 32 tc i 4 dniu dzis zaczetego 33 tygodnia na karowej , ponoc dobry szpital , dzidzia ma czasem spadki tetna a pozniej szybko sie wyrownuje , robione byly przeplywy i sa zle ale nie na tyle by juz ciac , na usg robionym jakies 2- 2,5 tyg wczesniej bylo wszystko ok a dzidzia wazyla ponad 1300 g , dodam ze zona miala troszke bialka w moczu i wysokie cisnienie , 150 na 100 , 140 na 95 ect. powiedzcie mi czy dzidzia w 33 tc ma szanse przezyc ?

--
tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;93/st/20120510/k/1545/preg.png
Edytor zaawansowany
  • ewik74 14.03.12, 19:30
    Oczywiście że ma i to nawet bardzo duże smile
    --
    P.38tc(2850/51), W.33tc(900/39)
  • mama_janka007 14.03.12, 19:46
    33 tc to juz duzo i na tym etapie juz nie macie do czynienia ze skrajnym wczesniakiem, a to juz kolejny punkt na skali do sukcesu. w zaleznosci od wielu czynnikow (m.in.waga) szanse sa spore na to, ze nie tylko przezyje, ale ze uda sie ominac wiele problemow wczesniaczych.
    moj urodzony w 32.tc jest obecnie fajnym przedszkolakiem, nieodstajacym w niczym od rowiesnikow. no moze wzrostem- bo jeden z wiekszych w grupiesmile

    tutaj mlode z 32.tc
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ki/ed/2xaf/GvvgmtA4Ukm9wOaJ9B.jpg

    zycze powodzenia i trzymam kciuki za jak najdluzszy czas w dwupaku i jak brak komplikacji jakichkolwiek!

    --
    Janek, 2008, 32 tc, 2100g, 3 Apg
    Aleksander, 2010, 37 tc, 3450g, 7 Apg
  • agooo 14.03.12, 19:57
    rozmawialem wczoraj z p.doktor i ona powiedziala ze najwazniejsze teraz jest jej tetno - czasem coraz czesciej spada ale sie szybko wyrownuje a to ponoc plus , oraz tygodnie wlasnie jakie ona bedzie w brzuszku zony , martwimy sie oboje niesamowicie tym bardziej ze stracilismy nasze pierwsze dzieciatko w 29 tc uncertain , ogolnie tez martwia mnie te przeplywy jakie ma a na dodatek zaczynam sie denerwowac czy aby nie dostala hipotrofii uncertain
    --
    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;93/st/20120510/k/1545/preg.png
  • wyspa-ela 14.03.12, 20:50
    witaj, powiem Ci że hipotrofia to nie tragedia ani jakiś wyrok, ale rozumiem też Twój strach i obawy, zwłaszcza że jesteście po przejściach uncertain to co piszesz co dzieje się z Twoją żoną to jakbym czytała o sobie wink naprawdę u nas było tak samo, z tym że synek urodził się właśnie w 29tyg. - 3tyg. leżałam mając 24/h KTG ciągle nas monitorowali własnie przez te spadki tętna - dzisiaj Młody jest super chłopakiem bez żadnych wcześniaczych powikłań, hipotrofia? hmm ja widzę że jest szczuplutki ale jak jestem na spacerze lub jak chodził do przedszkola to niczym nie wyróżniał się od rówieśników, nikt nie wiedział że urodził się tak wcześnie i tak malutki (850g). Trzymamy kciuki i serdecznie pozdrawiamy smile
  • mamazla 14.03.12, 22:10
    halo, halo moment ... hipotrofi nie można dostać nagle , albo dziecko jest z hipotrofią od czasu poczęcia albo nie. Złe przepływy to nie hipotrofia a zagrożenie życia dziecka. Sama urodziłam bliźniaki (w IMiDz na Kasprzaka) w 33 tyg , ze względu na złe przepływy u jednego synka( wszystko jest ok, chłopcy urodzili się bez żadnych wad wcześniaczych mają już po 3 latka ). Co to znaczy, że przepływy nie są jeszcze bardzo złe , żeby dzidzia się urodziła??? Złe przepływy oznaczają zaburzenia w dotlenieniu i odżywianiu dziecka , co może się pogorszyć w każdej chwili, sekundzie (zagrożenie życia dziecka!!!!) a żona przecież nie jest cały czas podłączona do usg. Prawdopodobnie dziecko jest owinięte pępowiną dlatego mogą być złe przepływy. Nie jest to bezpieczne, nękajcie lekarzy o codzienne a nawet dwa razy dzienne usg przepływowe i niech dzidzia się jak najszybciej rodzi, mniejsze zagrożenie jest już dla niej na zewnątrz. Bez obaw 33 tydzień to już całkiem duży maluszek smile około 2 kg Powodzenia i trzymam kciuki smile) wszystko będzie ok
  • polaa27 14.03.12, 22:23
    Mamozła nie wprowadzaj w błąd czytelnika.


    mamazla napisała:

    > halo, halo moment ... hipotrofi nie można dostać nagle , albo dziecko jest z h
    > ipotrofią od czasu poczęcia albo nie. Złe przepływy to nie hipotrofia a zagroże
    > nie życia dziecka.

    Złe przepływy skutkują właśnie hypotrofia, czyli zahamowaniem wzrostu płodu.

    Sama urodziłam bliźniaki (w IMiDz na Kasprzaka) w 33 tyg , z
    > e względu na złe przepływy u jednego synka( wszystko jest ok, chłopcy urodzili
    > się bez żadnych wad wcześniaczych mają już po 3 latka ).

    Chciałas napisać cech wcześniaczych, bo nie ma czegoś takiego jak wady wcześniacze.


    Co to znaczy, że prze
    > pływy nie są jeszcze bardzo złe , żeby dzidzia się urodziła??? Złe przepływy oz
    > naczają zaburzenia w dotlenieniu i odżywianiu dziecka , co może się pogorszyć w
    > każdej chwili, sekundzie (zagrożenie życia dziecka!!!!) a żona przecież nie je
    > st cały czas podłączona do usg. Prawdopodobnie dziecko jest owinięte pępowiną d
    > latego mogą być złe przepływy.

    Prawdę mówiąc jest kilka innych, częstszych przyczyn hypotrofii i złych przepływów (choroby przewlekle matki, np. trombolfilia, nadciśnienie, gestoza, etc.) niż owinięcie pępowiną.

    Nie jest to bezpieczne, nękajcie lekarzy o codz
    > ienne a nawet dwa razy dzienne usg przepływowe i niech dzidzia się jak najszybc
    > iej rodzi, mniejsze zagrożenie jest już dla niej na zewnątrz. Bez obaw 33 tydzi
    > eń to już całkiem duży maluszek smile około 2 kg Powodzenia i trzymam kciuki smile) w
    > szystko będzie ok

    Niekoniecznie na zewnątrz będzie bezpieczniej. Jeśli przepływy są gorsze, ale dziecko rośnie, to pewnie lekarze będą decydować o tym, by jeszcze zatrzymać je w brzuchu. Wskazaniem do CC będą na pewno wyniki ktg, pomiary przepływów i pomiary z usg.

    Pamiętajcie o podaniu sterydów już teraz.
  • maja_wro 14.03.12, 22:36
    Pozwolę sobie nie zgodzić się z mamazla. Mój synek urodził się ze znaczną hipotrofią i nie oznacza to wcale, że od początku ciąży tę hipotrofię miał. Rozwijał się prawidłowo do około 30 tc, nastepnie niemal wcale przestał rosnąć. W 33 tc trafiłam do szpitala, po 2 tygodniach zadecydowano o zakończeniu ciąży. Przez ten czas miałam ktg 3 razy dziennie, a w razie potrzeby nawet cały dzień, kilkukrotnie lekarze zastanawiali się czy już zakończyć ciążę czy czekać. Przepływy nie były najlepsze ale i nie tak złe by od razu wyjmować dziecko.
    Do dziś nie wiem co było przyczyną, ale bardzo często przy złych przepływach i nadciśnieniu jest hipotrofia płodu - dziecko rozwija się po prostu gorzej.
  • maja_wro 14.03.12, 22:40
    Acha, do usg na pewno nie jest podłączona cały czas, ale w tej sytuacji na podstawie usg można określać przepływy i szacować masę dziecka; ważniejsze jest ktg - do którego można podłączyć niemal na stałe, monitorujące tętno płodu. Ja usg miałam co tydzień - podobno częściej nie było sensu.
  • mama_janka007 15.03.12, 07:26
    juz dawno nie czytalam nagromadzenia takich bzdur w jednym poscie.

    ze wzgledu na brak czasu odniose sie tylko do przeplywow- lekarze z reguly potrafia ocenic "jakosc" przeplywow. moje, przy drugiej ciazy byly kiepskawe, ale nie na tyle, zeby wyciagac malego wczesniej. bezpieczniej bylo zostawic go jednak w brzuchu. i z tymi nienajlepszymi przeplywami donosilam dzicko do 37.tc i urodzilam 3,5 kg klocka. i jak polaa wspomniala, owiniecie pepowina nie jest najczestsza przyczyna takich sytuacji.
    jezeli ciaza jest w tej chwili monitorowana, pacjentka pod stala kontrola lekarzy, to okolicznosci juz same z siebie sa bezpieczniejsze.

    --
    Janek, 2008, 32 tc, 2100g, 3 Apg
    Aleksander, 2010, 37 tc, 3450g, 7 Apg
  • phere_nike 15.03.12, 08:44
    Hipotrofia to wewnątrzmaciczne zahamowanie wzrostu - wada rozwojowa, a nie wada nabyta od poczecia. Do poczytania: pl.wikipedia.org/wiki/Hipotrofia_wewn%C4%85trzmaciczna

    Poza tym tu nie usg a ktg jest kluczowe jesli chodzi o ciagły monitoring dziecka, usg raz na jakis czas - na kilka dni.

    Warto nie straszyc ludzi swoimi przekonaniami. Bo przeciez nie jest to wiedza.
  • mam-ann 15.03.12, 09:43
    pewnei żona ma lekką gestoze,
    33tc to już super wiek wink
    ważne że ejst w szpitalu i jest monitorowana - jak będzie dziać się gorzej to potną i będzie po krzyku. nie wiem jak było z Waszym pierwszym dzieckiem - ale zapewne nie była na to tak przygotowana jak teraz - więc głowa do góry
    co do hipotrofii - to jest to rzecz która jeśli się pojawi w tym okresie - jest mało ważna, bo nie będzie stanem długo trwającym, bo urodzi się dziecko. mój synek dusil się we mnie od 16 tygodnia ciąży! urodziłam w 28 i ważył tylko pół kilo. Wasz maluszek nie jest w złej sytuacji.
    ma naprawde ogromne szanse na życie, nawet bym tego tak nie określała - bo będzie żyć! (wiem że Ci cieżko uwierzyć po tym co przeszliście) ale postaraj sie przyjąć to za fakt; ma też ogromne szanse na bycie w 100% zdrowym dzieckiem.
    trzymam kciuki!
    --
    Krzyś - 17.07.2008r. 28tc, 540g, PEG, jadłowstręt; CZR z elementami ZA; opóźnienie psycho-ruchowe; lekkie MPDz; alergia krzysrabsztyn.blogspot.com/

    Kasia - 23.02.2011r. 38tc, 3230g, cytomegalia wrodzona, alergia - pozatym zdrowa jak ta lala smile
  • verka77 15.03.12, 10:37
    Witaj,
    Wasz maluch nie tyle ma duże szanse przeżyć, ale duże szanse broić i dać Wam w kość 33 tc to duży wiek, a lekarze monitują go, by w odpowiednim momencie zrobić rozwiązanie..Za szybko nie ma co jeśli przepływy są jeszcze dostateczne, by rozwijał się dzidek. Mnie robiono ktg codziennie, aż któegos dnia w 34 było na tyle kipesko że rozwiązali..syenk ważył 1200, ma dziś 4 lata -straszny z niego zbój wink
    A jeśli chodzi o hipotrofię to sądzę że już ją ma, nie wiemy od jak dawna są złe przepływy ale waga 1300 na 33 tc to moim zdaniem hipotrofia.. pisałam w innym wątku jak moj syn od urodzenia ma apetyt za trzech i bynajmniej chudziną nie jest - wyrósł i na codzień wykańcza mnie sowim MAMO JESTEM GŁODNY, DAJ MI COŚ DOBREGO.
    Przekaż wieści żonie i daj znać jak się mają smile
  • wyspa-ela 15.03.12, 11:25
    verka77
    pisałam w innym
    > wątku jak moj syn od urodzenia ma apetyt za trzech i bynajmniej chudziną nie j
    > est - wyrósł i na codzień wykańcza mnie sowim MAMO JESTEM GŁODNY, DAJ MI COŚ DO
    > BREGO.

    hehe mój też hipotrofik (jak już pisałam) i też je za trzech, ale po nim tego nie widać, moja chudzina ma chyba taką przemianę materii albo poprostu takie geny, (mąż ponoć też był wiecznie chudy, zresztą jak się poznaliśmy to też jadł za trzech a chudy jak patyk był, bo już nie jest wink ) a synek tak jak Twój Verka, chodzi i co godzinę krzyczy "mniam, mniam" (bo jeszcze tak nie mówi) a ma 2lata3m-ce smile wczoraj na śniadanie zjadł półtora kiełbasy wink
    pozdrawiam
  • lazy_lou 15.03.12, 12:32
    karowa to dobry szpital a dziecie duze i ciaza juz dosc wysoka.

    Ponad 5 lat temu lezalam tam tydzien z odchodzacymi wodami w 30tyg i gdy okazalo sie ze wody sie nie uzupelniaja, wyciagneli ze mnie calkiem sporego kolesia (1720g ) ktory dzis jest zupelnie normalnym przedszkolakiem. Jak pisze mama_janka- moze tylko nienormalnie duzym- bo w wieku 5 lat nosi ubranka na 6-7 albo i 7-8 wink

    powinno byc dobrze, nie zamartwiajcie sie na zapas smile
  • ilovetwins 15.03.12, 14:01
    ja dodam jeszcze cos od siebie

    moja hipotroficzka urodzona w 34 tc z wagą 1180g, od 24tc stwierdzona hipotrofia, od 28tc do czasu porodu nie urosła nic.
    przepływy, to nie tylko przepływy pępowinowe, ale także te w tętnicy środkowej mózgu i w przewodzie żylnym (o ile dobrze pamiętam te nazwy). I są różne stopnie ich oceny, nie ma tak, że są "złe" i "dobre". Jestescie w dobrym szpitalu i lekarze znają sie na tym.
    Zgodzę się w jednym z mamazla, że samo KTG nie wystarczy (jest tylko mierzone tetno), a USG własnie w takim przypadku ma sens codziennie. Po to, aby zbadac pzreplywy dopplerem, a nie wymiary dziecka. Przepływy mogą znacznie pogorszyc się w jednej chwili. Mówię to z perspektywy własnego przypadku. Przez miesiąc, kiedy lezalam na obserwacji, pzreplywy byly "względne" (nie bede przytaczac wyników w liczbach, bo mi one nic nie mowią, i nie ma ich gdzie i jak porownac), i mimo, ze dziecko nie rosło, to było dotlenione i jego mikry organizm rowijał się. Co najważniejsze - płuca. W przeddzien cc parametry przeplywów byly wciąz zadowalające. Rankiem następnego dnia KTG bylo eleganckie. Przed południem tego samego dnia w USG wyszły bardzo pogorszone (wsteczne) przepływy w tetnicy srodkowej mozgu, co stanowiło o niedotlenieniu i bezpośrednim zagrożeniu życia dziecka. KTG tego nie wykaze.
    Przed dwunastą przyszła na swiat mała dziewczynka z 8 pkt. w skali apgar. Jej siostra blizniaczka, większa o 10 cm i cięższa o ponad kilo, też miała się dobrze.
    Oczywiscie, piszę na podstawie tylko własnego przypadku, a jak wiadomo, każdy jest inny. Niemniej częste USG naprawdę ma sens. Jestescie w dobrych rękach i na pewno wszystko dobrze się skonczy.
  • agooo 17.03.12, 12:55
    Witam drogie kolezanki !!!
    otoz wczoraj zona miala CC w wyniku juz pogarszajacych sie przeplywow na bardzo zle i spadki tetna czeste , nawet 3 min ale byl taki jeden dlugi , cesarka trwala dluuugo od 21 do okolo 24 byly komplikacje , z poprzedniego ciecia skora wewnatrz sie zle zrosla jakos dziwnie i ciezko bylo sie tym samym dostac do dzici mojej Natalki hehe nawisem mowiac jeszcze nidgy w zyciu sie za nie obydwie nie wymodlilem jak wczoraj smile kontynuujac , zona miala niezle krwawienie nie mogli tego powstrzymac ale jakos sie udalo teraz jes ja po porodowej i dochodzi do siebie pod stalym monitoringiem , a co do niunieczki to wazyla 1480g i 41 cm dlugosci az nie dowierzalem , ale delikatnie obrzeknieta byla jak doktorka powiedziala lecz nic powaznego , dostala na poczatku 6 pkt , pozniej 8 i 9 darla buzke na calego hehe . Jak dzis rozmawialem z zona to powiedziala mi ze uslaszala tylko nie wie czy dobrze bo byla slaba ze ponoc owinieta byla pepowina i moze z ta te spadki takie dziwne byly , dzis jest terminowo 33 tydzien ciazy i niunia lezy w inkubatorku oby wszystko bylo dalej dobrze trfu tfu zeby nie wykrakac !
    pozdrawiam Was dziewczyny !!
    --
    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;93/st/20120510/k/1545/preg.png
  • wyspa-ela 17.03.12, 13:04
    gratulacje!!! trzymam kciuki za szybki powrót do domku i żeby żona szybciutko doszła do formy a przede wszystkim za zdrówko obu Pań smile pozdrawiam serdecznie
  • szalona-matematyczka 17.03.12, 15:18
    agoo, ja urodzilam jeszcze wczesniej i bylo wszystko dobrze. Nawet pisalam o tym na tym forum. Moje dziecko nie dosc ze urodzone jeszcze wczesniej to bylo nieco mniejsze (choc akurat dostala wiecej punktow, ale punkty to nie wszzystko). Ja juz po 5 tygodniach w szpitalu bylam z mala w domu. Po jakims czasie twoje dziecko przejdzie pewnie z inkubatora do takiego "ocieplanego lozeczka". Co moge ci teraz poradzic to przede wszystkim walczcie o kontakt z dzieckiem! Lekarze sa od medycznych spraw ale to wy jestescie rodzicami. Nawet jesli dziecko jest w inkubatorze ale jest stabilne to macie prawo do tego by "kangurowac" codziennie. Jesli zona nie bedzie w stanie teraz tego robic, bo porod byl skomplikowany, to rob to teraz ty. Nawet jesli bedziesz musial wziac urlop w pracy. Zona zacznie kangurowac jak dojdzie do siebie. To sie naprawde oplaca nie tylko dla psychiki dziecka ale dla zdrowia fizycznego: sa badania potwierdzajace, ze dziecko szybciej rosnie, jesli ma kontakt z matka/ojcem. Na koniec pocieszenie: jesli dziecko nie ma zadnych powaznych wad (np. serca itp.) i nie trzeba wykonac zadnych operacji to juz moze byc tylko lepiej. Czeka ciebie i zone duzo stresu ale kiedys wyjdziecie i jesli dziecko nie ma wad to bedzie to pewnie za pare tygodni. Pozdrawiam!
  • est-ii 17.03.12, 20:09
    Gratulacjesmile Ja swojego synka też rodziłam na karowej i podobnie jak twoja żona miałam nadciśnienie,złe przepływy i spadki tętna.Macie szczęście bo karowa ma bardzo dobry oddział dla wcześniaków.Życzę Wam aby wasza córeczka tylko rosła do 2 kg,nauczyła się jeść i do domusmile
    --
    Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
  • ewik74 17.03.12, 21:23
    Gratulacje!!! Dużo zdrówka życzę i żeby mała tylko rosła i rosła, i rosła, i rosła smile

    --
    P.38tc(2850/51), W.33tc(900/39)
  • agooo 18.03.12, 21:20
    Witam Ws szystkie smile
    dzis dopiero po weekendzie wrocilem do domu smile tak to ciagle niemalze w szpitalu smile dzidzie oczywiscie czesto odwiedzamy , a teraz zonke przeniesli na 2 pieterko i niedaleko ma teraz do niuni hehe jest sliczna sama oddycha to jest najwazniejsze , trawi pokarmik mamuni smile co prawda nie zaduzo tej "siary" leci ale ponoc kazda kropelka jest wazna dla dzidzi. Lekazrze nawet sami zapraszaja aby odwiedzac dzieciatko co bylem zdziwiony , jak narazi e powiem Wam kobitki ze to chyba najlepszy szpital tla wczeniakow , mam nadzieje ze niunia nie bedzie miala zadnych wad tfu tfu nie chce krakac , jutro biore urlopik i andale do szpitala smile
    --
    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;93/st/20120510/k/1545/preg.png
  • est-ii 19.03.12, 20:25
    Cieszę się razem z wamismile Tak,tak to najlepszy szpital jesteście na patologii, dobrze że parter was ominąłsmile Szkoda tylko że dwoje rodziców jednocześnie nie może przebywać z maleństwem ale to ze względu na bezpieczeństwo, już nie długo będziesz kangurował córkę a to jest dopiero przeżycie.Pracuje tam świetny zespół lekarzy i siostry też są fajne przy bliższym poznaniu i bardzo troszczą się o maluszki.
    Pozdrawiam
    --
    Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
  • verka77 28.03.12, 13:15
    Agoo - daj znać jak się macie ?
  • agooo 08.04.12, 08:43
    Witam kochane mamy smile

    Dziś piszę ja, czyli Agnieszka mama Natalki.
    W piatek Natalka skończyła 3 tygodnie, a wczoraj wyszła z inkubatorka do ocieplanego łożeczkasmile Pięknie przybiera na wadze, juz 1660g, a każdego dnia coraz więcejsmile
    Pięknie je mleko z butli i jest taka śliczna i kochanasmile
    Za ok 2 tygodnie lekarz planuje wypisac Natusie do domu smile

    Dziękuje wszystkim mamom za ciepłe słowa otuchysmile
    Życzę Wam zdrowym, spokojnych i pełnych radości rodzinnych Świąt Wielkanocnych smile

    Będziemy w kontakcie
  • verka77 08.04.12, 17:35
    Witaj,
    żono swojego męża co nas informował wink
    To super wieścismile A w którym szpitalu jesteście ?
    Pamiętam że 4 lata temu mój wcześniak, dziś straszny łobuz.. też Wielkanoc spędził jeszcze w szpitalu, wypisali nas 15.04 - po Świętach z wagą 2200, więc u Was będzie podobnie...
    Pamiętam że na Wielkanoc mąż "wyrzeżbił" go miniaturę w pampersie na jednej z pisanek smile Takie to były nasze Święta smile Życzę Wam więc żeby szybko minęły a na majówkę będziecie już w komplecie w domu ! Pozdrawiam!!
  • agooo 11.04.12, 10:55
    Jesteśmy na Karowej. Natalka ma juz ponad 1800 g, chciałabym aby jeszcze ja zaszczepili na gruźlice, a szczepią dopiero z waga od 2 kg, potem sa problemy z tego co się dowiedziałam zeby zaszczepić po wyjściu.Dzis dokładnie się dowiem kiedy planuja Natusie wypisać, ale pewnie nie będa nas długa trzymali tam smile

    Ostatnie zakupy trwaja jeszcze, teraz się zastanawiam nad dobrym termometremsmile
  • aaalicja2 11.04.12, 13:43
    Szczepienie na gruźlicę?!
    A retinopatia? A sprawy nerologiczne, ewentualne wylewy, powikłania?
    Nie śpiesz się z tym szczepieniem, niech lekarz decyduje, najlepiej okulista od wcześniaków (w przypadku retinopatii)
    Wcześniaki w "standardzie" mają z reguły szczepienie przesunięte w czasie, żeby nie osłabiać organizmu.

    Naprawdę nie nalegaj, żebyś bałaganu nie narobiła ze zdrowiem maluszka.

    Laura szczepiona na gruźlicę po 1 urodzinach w lipcu 2011 roku, i to po zgodach okulistki i neurologa.
    --
    Alicja mama Laury (05.07.2010r., 1200gram, 45cm, 30tc, 5,5,6)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,aaalicja2.html
  • mama-cudownego-misia 11.04.12, 14:12
    > Laura szczepiona na gruźlicę po 1 urodzinach w lipcu 2011 roku, i to po zgodach
    > okulistki i neurologa.
    Tyyy, a jak ja chciałam załatwiać, to mi powiedzieli, ze po 1 r.ż. to się już nie szczepi smile
  • mama-cudownego-misia 11.04.12, 14:11
    Po co Ci kobito ta gruźlica teraz? Ani to szczególnie skuteczne nie będzie, bo taki wcześniak po przejściach raczej nie wyrobi sobie wielkiej odporności, ani to bezpieczne teraz, gdy panna tak naprawdę jeszcze się nie powinna urodzić, waży połowę tego, co donoszony noworodek i nie wiadomo, co z nią będzie. Już nie mówiąc o tym, ze ta odporność nawet w normalnej sytuacji jest na kilka lat. Pogadaj z neonatologiem.
    Moją neonatolog zaszczepił tylko na żółtaczkę i nawet mu przez myśl nie przeszło szczepić na gruźlicę (i chwała mu za to).

    A jakbyś koniecznie chciała w późniejszym terminie, to też problem żaden: szczepią w poradni szczepień, poradni gruźliczej, a w niektórych szpitalach nawet na oddziale, tylko nie wiem, na ile to oficjalne.

    W ogóle u wcześniaków z tymi szczepieniami jest tak, ze one często są opóźniane, bo każdorazowo powinien o tym zadecydować neurolog (chyba, ze powie inaczej). I najlepiej szczepić w poradni szczepień, bo taki zwykły rodzinny to czasem zaszczepi zwykłą, nie acelularną.
  • agooo 12.04.12, 06:42
    Ja nie wiem, nie znam sie smile Chce dobrze tylko .
    Jutro a najpoźniej w niedziele Natusia wychodzi do domu smile
    Jeszcze ma ja zbadać teraz okulista, a tak wszystko jest dobrze. Wczoraj się pytałam o wage i bylo 1850g, więc dzis juz pewnie bedzie 1900 g, i wcale nie chca jej trzymac tam dluzej smile
  • agooo 12.04.12, 06:44
    Bardzo sie cieszę, ale jestem strasznie przerażonasmile takie maleństwo jest, żebym przypadkiem jej krzywdy nie zrobiła, albo czegos czego nie powinnam sad
  • mama-cudownego-misia 12.04.12, 08:10
    Ja się bałam, ze jej coś odpadnie, noga albo głowa... Pierwsze zmiany pieluszki to były z duszą na ramieniu i z sercem w gardle.

    Wiesz cooo... Nie musisz się orientować, ale jeśli tylko Cię na to stać, poproś może któregoś z neonatologów (najlepiej tego, co ją prowadzi, jeśli jest ok i ma prywatny gabinet), żeby został jej prywatnym lekarzem prowadzącym. Bo państwowa służba jaka jest, taka jest, przede wszystkim bywa rutyniarska, trudno dostępna i musi mieć porządek w papierach. A prywatnie to to zwykle inaczej wygląda...

    Do nas neonatolog przyjeżdżał na początku co tydzień, potem co miesiąc + oczywiście jak młoda była chora, a jak nie mógł już przyjeżdżać, to my jeździliśmy do niego. Było warto - szczepił szczepionkami co prawda płatnymi, ale bezpieczniejszymi, bo acelularnymi, doradzał, którymi z nieobowiązkowych szczepionek warto zaszczepić, a którymi nie, badał dokładnie, ustalał, do którego specjalisty i kiedy iść, naradzał się z tymi specjalistami, bardzo dokładnie ustawiał dietę czy dawkowanie leków, witamin i suplementów, nawet pokój przemeblowywał, żeby się główka nie odkształcała od obracania w jedną stronę smile...
    Koszta były, wiadomo, ale jakoś tak się rozkładały w czasie, że nie były bardzo dotkliwe. A wyciągnął mi córcię przepięknie - z 1200 g, 31 t.c., z niedotlenieniem i wylewami III stopnia, reanimowanej po porodzie, po 3 tygodniach na respiratorze, z której miało według szpitalnych lekarek być dziecko co najmniej niepełnosprawne, jeśli nie upośledzone, wyrosła zdrowa pięciolatka, w niczym nie odbiegająca od rówieśników.
  • mama_janka007 12.04.12, 10:13
    w niemczech gruzlicy w ogole sie nie szczepi a i w polsce ma podobno zniknac z kalendarza szczepien. z wiedza ktora mam dzisiaj nie zgodzilabym sie teraz na to szczepienie i zaluje, ze dalam malego wtedy pokluc.
    porozmawiaj z sensownym lekarzem. tak jak nie jestem prezciwnikiem szczepien racjonalnych, tak nad tym bym sie powaznie zastanowila.
    --
    Janek, 2008, 32 tc, 2100g, 3 Apg
    Aleksander, 2010, 37 tc, 3450g, 7 Apg
  • szalona-matematyczka 12.04.12, 18:03
    mama_janka007 napisała:

    > w niemczech gruzlicy w ogole sie nie szczepi a i w polsce ma podobno zniknac z
    > kalendarza szczepien. z wiedza ktora mam dzisiaj nie zgodzilabym sie teraz na t
    > o szczepienie i zaluje, ze dalam malego wtedy pokluc.
    > porozmawiaj z sensownym lekarzem. tak jak nie jestem prezciwnikiem szczepien ra
    > cjonalnych, tak nad tym bym sie powaznie zastanowila.

    Co sie tyczy szczepienia przeciw gruzlicy w Niemczech to masz racje, ze nie nalezy to do obowiazkowych szczepien. Ale znam lekarzy, ktorzy to bardzo krytykuja, gdyz sa przypadki gruzlicy w Niemczech np. w roku 2009 odnotowano 4444 przypadkow gruzlicy w Niemczerch i 154 przypadkow smierci tylko w roku 2009 na skutek gruzlicy (i to przy dobrym systemie zdrowia dochodzilo do smierci!). Dane podaje za instytutem Robert-Koch-Institut. Ja tez zamierzam zaszczepic moje dziecko przeciw gruzlicy, bo jednak jest to zbyt czesta i niebezpieczna choroba. Natomiast jeszcze nie wiem czy zrobie to w Niemczech (bedzie drogo, bo szczepionka nie nalezy do obowiazkowych) czy w Polsce. Ale radze nie bagatelizowac gruzlicy, bo to powazna choroba.
  • mama-cudownego-misia 12.04.12, 18:14
    Nooo... Tylko daje dziecku odporność na parę lat, i jest mało skuteczna w przypadku najczęstszej, płucnej postaci. Nie bez powodu się z niej tyle państw wycofało. Naprawdę lepiej, żeby decydował pediatra, i to nie taki, co ma mieć porządek w papierach, bo go sanepid będzie ścigał...
  • mama_janka007 12.04.12, 18:24
    w 2010 liczba zachorowan jeszcze zmalala, a wsrod chorych bylo 15 (!!!) dzieci. reszta to osoby starsze i migranci z innych krajow. 15 dzieci w narodzie liczacym ponad 81 mln ludzi mnie nie przekonuje do tego, zeby podawac dziecku szczepionke ktora, jezeli w ogole zadziala, to na bardzo krotki okres czasu.
    --
    Janek, 2008, 32 tc, 2100g, 3 Apg
    Aleksander, 2010, 37 tc, 3450g, 7 Apg
  • est-ii 12.04.12, 20:47
    Aga,na karowej dużo dzieci wychodzi do domu z wagą 1900-2000 gram,mój to był wielkolud 3 kg jak szliśmy do domu i wszyscy mówili jaki on duży a pielęgniarki gadały że nie długo zacznie im gaworzyćsmileTo świetny oddział i nikt was nie wypisze do domu mając jakieś wątpliwości a mała na pewno będzie miała zbadane wszystko oczy,słuch,neurolog też ją zobaczy.To taki standard i wszystkie dzieci tam mają w ostatnim tyg przed wypisem badania usg,głowy,kardiologa itp.Pewnie w piątek będziecie już w domusmile
    Nie wiem który zespół lekarzy jest teraz na patologi bo zmieniają się z tymi z oitn co trzy miesiące ale jeśli chcesz to możesz nadal prowadzić dziecko u świetnej lekarki z karowej która przyjmuje w Arce prywatnie i tam szczepić i być pod dobrą opieką.Jeśli chcesz namiary daj znać.Cieszę się że już wychodzicie do domu i wiosnę przywitacie na spacerachwink
    --
    Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
  • agooo 13.04.12, 09:32
    Dziś Natusia wychodzi ze szpitala ! Bardzo sie ciesze i zaczynam panikowaćsmile
    Wszystko juz naszykowane w domu. Jestem bardzo szczęśliwasmile)))))))))))))
    Jeszcze tylko nie wiem jakie mleko mam kupic dla niej
  • mama-cudownego-misia 13.04.12, 09:53
    Matko boska, kobito, tyś jest lekkoduch trochę... A jakim ją karmią w szpitalu? Nawet jakby lekarz prowadzący kazał zmienić na inne, to i tak się zmienia powoli i mieszając coraz większe porcje nowego z coraz mniejszymi starego.
    A monitor oddechu masz? Materac się wywietrzył porządnie?
  • mama_janka007 13.04.12, 09:57
    w szpitalu ci powiedza jakie mlekosmile i gratuluje! smile
    --
    Janek, 2008, 32 tc, 2100g, 3 Apg
    Aleksander, 2010, 37 tc, 3450g, 7 Apg
  • szalona-matematyczka 13.04.12, 18:05
    mama_janka007 napisała:

    > w 2010 liczba zachorowan jeszcze zmalala, a wsrod chorych bylo 15 (!!!) dzieci.
    > reszta to osoby starsze i migranci z innych krajow. 15 dzieci w narodzie licza
    > cym ponad 81 mln ludzi mnie nie przekonuje do tego, zeby podawac dziecku szczep
    > ionke ktora, jezeli w ogole zadziala, to na bardzo krotki okres czasu.

    Mamo_janka, mylisz sie. W Polsce rok w rok choruje ponad 10.000 ludzi, w tym i dzieci. Ludzie tez umieraja na gruzlice. Nie zawsze sa to migranci czy emigranci itp. Problemem Polski jest tez statystyka, bo wiele przypadkow gruzlicy nie jest zarejestrowanych o czym mozesz poczytac tutaj: www.choroby.senior.pl/78,0,Swiatowy-Dzien-Gruzlicy-8211-rosnie-ilosc-zachorowan-w-Polsce,5888.html
    Mamo-szalonego-misia, ja zdaje sobie sprawe ze te szczepionke trzeba odnawiac, bo starcza na jakis czas, tzn. nie daje odpornosci na cale zycie. Ale mimo wszystko wole uchronic male dziecko przed ta choroba i jej skutkami.
    Oczywiscie kazda z nas zrobi jak bedzie chciala i jak bedzie uwazala, ze jest najlepiej dla dziecka. Ja jednak uwazam, ze szczepionka przeciw gruzlicy ma sens.
  • mama_janka007 13.04.12, 20:13
    pisalam nie o polsce ale o danych podanych przez instytut przez ciebie cytowany wczesniej, odnoszacy sie do niemiec.
    W 2010 roku na gruźlicę chorowało około 7,5 tys. osób - podaje Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w POlsce. Tendencja spadkowa co roku, wiec z tymi 10 tys. to juz spora przesadasmile do tego ilosc dzieci w tej liczbie tez minimalna.
    Ale taka nagonke wlasnie sie robi. I ja tez pognalam 3,5 roku temu szczepic mlodego. Dzisiaj bym tego wczesniakowi nie zrobila.
    Ale masz racje- kazdy robi jak uwaza za sluszne. Ty masz swoje zdanie, ja moje.

    --
    Janek, 2008, 32 tc, 2100g, 3 Apg
    Aleksander, 2010, 37 tc, 3450g, 7 Apg
  • kol196 13.04.12, 23:03
    jestem mama 2 wczesniaków, starszy ma w tej chwili skonczone 4 lata ( 31 tydz 1100g) był szczepiony na gruzlice jak miał 2kg, reszta szczepien wg kalendarza szczepien - przesuniecia jedynie spowodowane choroba. jest zdrowym radosnym chłopcem. 2 ma 17 miesiecy ( 28 tydz 1120g) wypisany do domu z waga 1860 g wiec był u nas szcepiony na gruzlice jak miał 2 kg i reszta szczepien tak samo jak brat. nie uwazam ze zostali przez to skrzywdzeni. pozdrawiam
  • mama-cudownego-misia 14.04.12, 09:23
    a może po prostu porozmawiaj o tym z jakimś doświadczonym pediatrą, który nie jest ustawowo zmuszony do propagowania szczepień. Bo problem nie w odnawianiu, tylko w tym, że ta szczepionka po prostu często jest zwyczajnie nieskuteczna.

    Ostateczną decyzję o nieszczepieniu na gruźlicę podjęliśmy z lekarzem prowadzącym Gosię, ale skonsultowałam ją z pulmonologiem, neurologiem, immunologiem, dwoma neonatologami, pediatrą z poradni szczepień, pediatrą z przychodni i profesorem pediatrii. Tylko dwóch (w tym oczywiście pani z poradni szczepień) było za zaszczepieniem. Reszta uważała, żeby akurat z tym szczepieniem sobie dać spokój, bo dzieci je ciężko znoszą, zdarzają się paskudne powikłania, a odporność dają bardzo wątpliwą, szczególnie u wcześniaka. I to nie byli jacyś oszołomieni przeciwnicy szczepień, bo namawiali jednocześnie na wiele innych szczepień, w tym nieobowiązkowe, jak pneumokoki czy ospa.
  • zbiszkopcik 14.04.12, 09:32
    I jak pierwsza nocka w domu?
    Co do szczepienia na gruzlice. Zuzka jak (prawie) kazdy wczesniak miala odroczone szczepienie na gruzlice. Balam sie go jak cholera, ale jednak zdecydowalam sie zaszczepic, poniewaz pracuje w szkole i niestety tam stycznosc z chorymi na gruzlice jest (w ciagu ostatnich lat zanim Zu sie urodzila mialam 2-3 przypadkow).
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/5f9b605576.png

    Zuzanna Marta, 18.11.2010r, 13:49, 1225g, 42cm, 6pkt.
  • srebrno-listka 14.04.12, 12:14
    jak najbardziej, 33 tc to szanse są bardzo duże. Mam koleżankę (dorosła kobieta), która jest wcześniakiem z 30 tc (wiec dużo wcześniejszym) i nie ma ani nie miała żadnych konsekwencji wcześniactwa.
  • agooo 14.04.12, 12:37
    Pierwsza nocka super, chociaz niewyspana jestem tongue_out
    Mam pytanie czy, od kiedy i czym można przepajać takie amleństwo? Jakas herbatka z kopru czy coś na dobre trawienie i brzuszek? Od wczoraj jeszcze kupki nie robiła, w spzitalu dostawała czopki glicerynowe jak nie robiła, więc musze kupić i jak nie zrobi to jej podac, a co jeszcze na kupke jest dobre dla takiego maleństwa ?
  • yloco 14.04.12, 14:29
    A jakie mleko je? Twoje czy modyfikowane?

    Ja osobiście bym nie przepajała, bo takie maleństwo potrzebuje mleka, a nie wody, szczególnie, że teraz nie jest gorąco. Najlepiej zapytaj lekarza (bo ja lekarzem nie jestem).
  • mama-cudownego-misia 14.04.12, 15:53
    Najlepiej spisz pytania na kartce i do neonatologa/dobrego pediatry z tym.

    Jeśli chodzi o przepajanie, to każdy maluch, który dostaje mleko modyfikowane, musi dostawać picie. i nie żadne herbatki z kopru (w ogóle sama nie kombinuj, niech decyduje pediatra), tylko zwykła wodę kilka minut po posiłku, a potem jeszcze przy okazji, byle nie tuz przed następnym.
  • mama-cudownego-misia 14.04.12, 16:07
    Acha, tak w ogóle to jeszcze dodam, ze u wcześniaka naprawdę byle co wystarczy, żeby zaszkodzić na brzuszek. Gosia mało na gastroenterologię nie trafiła, bo ot tak zmieniłam jej mleko modyfikowane na inne, a potem na jeszcze inne (i nie miała NEC, miała już 3 miesiące, a urodziła się podobnie do Twojego szkraba) - i to wystarczyło.
    Wcześniaki generalnie częściej mają wzdęcia, kolki, zaparcia i nie tylko po swojej pannie widziałam, ze potrafiło to przebiegać bardzo gwałtownie - jej pediatrzy tłumaczyli to niedojrzałością skutkującą słabszą produkcją enzymów trawiennych i "leniwymi", słabiej pracującymi jelitami.
    Nie obyło się bez leczenia debridatem i wielu innych leków.

    Wcześniak to nie jest zwykły noworodek, to dziecko, które jednak wymaga szczególnej troski i naprawdę szczególnie na początku takie sprawy powinny zostać omówione z neonatologiem lub w ostateczności nawet zwykłym przychodnianym pediatrą - poproś go o wizytę w domu i wypytaj o wszystko.

    A herbatkę z kopru niby można podawać po pierwszym tygodniu życia, ale po pierwsze czy Twoje dziecię ma już 1 tydzień korygowany na plusie? A po drugie koper może zadziałać odwrotnie i nasilić kłopoty brzuszkowe. Nie ma co eksperymentować.
  • dzcia 14.04.12, 16:46
    Agooo, odezwij się do Majóweksmile
  • agooo 15.04.12, 11:22
    Jesli możesz mi podac te namiary na lekarke to poprosze smile
  • est-ii 15.04.12, 19:56
    Podaj mi e mail to wyślę wiadomość.
    --
    Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
  • agooo 15.04.12, 22:01
    agdy@wp.pl
  • agooo 29.04.12, 08:06
    Hej smile My juz po pierwszej wizycie u pediatry, wizyte połoznej też zaliczyłyśmy.
    Natalka wazy juz 2510 g, więc przybiera ładnie smile Pediatra zbadała i wszystko jest dobrze, ale martwi mnie to, ze mimo że nie ma kataru i zapchanego nosa to wyglada tak jakby go miała, lekarka powiedziała, że to jest refluks zołądkowo-przełykowy i ze mam sie tym nie martwic, ale nie powiedziała nic konkretnego poza tym, że 90% wczesniaków i wiekszośc o czasie urodzonych to maja i nic więcej i nie wiem co dalej bo szkoda mi dziecinysad 8 maja mamy kontrole neonatologiczna to moze sie dowiem wiecej.
    Zaczełam z mała wychodzic na 10-15 min na dwór i moje pytanie od kiedy mozna juz wychodzic w wózku normalnie na spacer bo szczerze to nie wiem juz sama i na ile czasu? smile

    Życze miłej majówkismile Pozdrawiam
  • kol196 29.04.12, 22:42
    witam. córeczka juz jest w miare duza i jest teraz bardzo cieplo to mozesz codziennie wydluzac juz jej ten czas. pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka