Dodaj do ulubionych

Oscarek 24tc

03.08.12, 23:06
Jestem przerazona moj synek ur. sie w 24tc waga 770gr apgar w 1 minucie 4pkt w 5 i 10 minucie 9pkt, wspomagany oddechowo wentylatorem, mamy pierwsza kupke za soba, nerki pracuje, sa niewielkie wylewy w glowce...los mnie nie szczędzi to moja 4 ciaza jak widac w podpisie...
--
Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
Amelka 13.12.2009 16tc
Obserwuj wątek
    • anna_fv Re: Oscarek 24tc 04.08.12, 00:05
      Wiem jak jest Ci teraz ciężko i jak bardzo się boisz. Czeka Cię trudny okres i wszystko będzie zależeć od tego, co wydarzy się w kolejnych miesiącach, czy nie bedzie komplikacji. Synek ma wysoką punktację Agpar jak na ten wiek ciążowy a to dobrze rokuje, ważne też, że wylewy w glówce są male.

      Kiedy urodzily się moje blizniaki z podobną wagą (710 i 770 g) też bylam przerażona i zrozpaczona, nie umialam myśleć pozytywnie ... a to jest jednak bardzo potrzebne, żeby się nie zalamać.

      Pomimo strachu, który teraz w sobie nosisz, pamiętaj, że jest nadzieja, że wszystko skończy się dobrze. Dużo tu mamy na forum zdrowych dziś skrajnych wcześniaków, między innymi moje 3 latki. Mam nadzieję, że i Twój synek będzie się do nich zaliczal.

      Pozdrawiam i życzę dużo sily. I informuj prosze o stanie swojego Synka.
      • kol196 Re: Oscarek 24tc 04.08.12, 00:30
        witam. jak na taki wiek ciążowy to punktacje ma wysoką i niezłą wage. czekaja Was ciężkie chwile ale głowa do góry, jesli beda Wam mówic że nie jest gorzej to znaczy że jest dobrze- tak przy pierwszym wcześniaku powiedziała nam połozna.
        MOCNO TRZYMAM KCIUKI!!!!!!!!!!!!
        pozdrawiam
        • mamusiahanuni Re: Oscarek 24tc 04.08.12, 10:10
          Przezyłam to rok temu. Kochana, mocno ,mocno trzymamy kciuki za Oskarka!!!
          to bardzo trudny, cięzki czas dla Ciebie..., wierzę, że Wam się uda, tak jak mi mówiły pielęgniarki i lekarze: teraz trzeba czasu i duuużo cierpliwości, malutki musi rosnąc i przybierać na wadze, rozwijać się. Odwagi i siły!!!! moja córeczka to tez nie pierwsza moja ciąża, a mam Ją jedyną.
          Ściskam.
          --
          Hania 29.05.2011, 26t.c., 750gram, 35cm.
          • polaa27 Re: Oscarek 24tc 04.08.12, 10:31
            Trzymam kciuki za małego.

            Widzę, ze masz problem z ciążami i Kacperek miał hipotrofię? Masz trombofilię, zespół antyfosfolipidowy czy coś innego? Jak leczono Cię w ciąży?
            • mada567 Re: Oscarek 24tc 04.08.12, 22:32
              polaa27 napisała:

              > Trzymam kciuki za małego.
              >
              > Widzę, ze masz problem z ciążami i Kacperek miał hipotrofię? Masz trombofilię,
              > zespół antyfosfolipidowy czy coś innego? Jak leczono Cię w ciąży?

              Kacper nie miał hipotrofii jest wcześniakiem ur się w 35tc 2380gr to odpowiednia waga do wieku ciąży. Mam dwurożną macice, niewydolność szyjki i stad moje problemy. W ciazy bralam tylko duphaston, no-spe mieszkam w UK tu inaczej prowadza ciaze.
              Zapomnialam napisac maly ur sie 28.07.12 dzis skonczyl 7 dni jest stabilny jutro mam konsultacje z pania

              --
              Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
              Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
              Amelka 13.12.2009 16tc
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 04.08.12, 22:41
      ucielo mi poprzednia wypowiedz...jutro mam konsultacje z pania doktor to napisze jaki jest dokladnie stan malego. dziekuje za wsparcie...
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • kasiamamawitka Re: Oscarek 24tc 05.08.12, 21:22
        Trzymaj się!

        Mój Witek urodził się w 24tc z mc 630g, za 2 tyg. skończy rok korygowany. Sam siada, raczkuje z prędkością światła, wstaje przy meblach, powoli wypisujemy się z rehabilitacji... Na początku było ciężko- miał duże problemy z płuckami, wyszedł do domu po 4 miesiącach.

        Trzymam kciuki, potrzebna Ci będzie ogromna wiara w Twojego Dzidziusia i baaardzo dużo cierpliwości.

        Pozdrawiam. K.
        --
        Witek 24t.c. 630g
        • tartulina Re: Oscarek 24tc 06.08.12, 08:15
          Trzymam kciuki za Oskarka! Dużo zdrówka dla Was i cierpliwości. Ku pokrzepieniu:moja Kamila -22/23tc od wrzesnia idzie do pierwszej klasy do normalnej, publicznej szkoły.
          Przytulam Cię mocno i pisz co u Was
    • rewolka404 Re: Oscarek 24tc 06.08.12, 09:06
      9 pkt w 10 min to daje duzo nadziei. Waga tez piekna jak na ten tc. Duzo przed Nim, przed Wami rowniez. Trzymam kciuki za Oskarka i wierze, ze bedzie dobrze.
      --
      "Ze strzępów radości powszednich los swój tkam.
      Z tęsknoty, otuchy, nadziei, układam swój świat..."
      • mada567 Re: Oscarek 24tc 06.08.12, 19:10
        Witam, malutki stabilny, nerki pracuja, kupke tez robi. Najwiekszym teraz zmartwieniem sa wylewy obustronne w glowce III stopnia. Napiszcie czego moge sie spodziewac bo start moze i maly mial dobry ale te wylewy ? Dziekuje wasze wpisy daja nadzieje...
        --
        Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
        Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
        Amelka 13.12.2009 16tc
        • anna_fv Re: Oscarek 24tc 06.08.12, 21:33
          <Najwiekszym teraz zmartwieniem sa wylewy obustronne w glowce III stopnia
          A co mówią lekarze? Czy istnieje ryzyko wodoglowia?

          Wiesz co, to bardzo trudne odpowiedzieć czego można się spodziewać, bo w zasadzie spodziewać się można wszystkiego i to nie tylko z uwagi na wylewy ale przede wszystkim z uwagi na skrajne wcześniactwo. Dlatego lekarze przedstawiać Ci będą jak najgorsze wersje, bo niestety są one możliwe uncertain Ale w większości się na szczęście nie sprawdzają.

          Dziś nikt nie odpowie Ci jak będzie rozwijać się Twój synek, bo nikt tego nie wie. Są dzieci z dobrymi rokowaniami, które zle się rozwijają, a są i takie, którym dawano niewielki procent szans na przeżycie, a nie mają żadnych problemów. Nie wiem od czego to zależy.

          Moja córeczka miala prawostronny wylew IVst i moglo być różnie. A rozwija się bezproblemowo, dziś to dokazująca, roześmiana, wygadana, bystra 3-latka. Co prawda zostala jej "pamiątka" po wylewie w postaci śladowego porażenia lewej nóżki ale jest to w tak minimalnym stopniu, że nie ma wplywu na jej funkcjonowanie i w zasadzie jest niezauważalne.

          Tu na forum jest sporo dzieci po wylewach, z leukomalacją nawet, które nie mają żadnych problemów. Dlatego musisz mieć nadzieję, że tak będzie w przypadku Twojego synka.
    • joann.a1974 Re: Oscarek 24tc 06.08.12, 20:38
      Witaj,
      jestem mamą Hani z 24 tygodnia, urodziłam ją 7 lipca 2010 r. z wagą 700 gram. Hania miała wylewy, w jednej z półkul - II/III stopień (wchłonęły się), w drugiej I stopień (po wypisie widoczne liczne torbiele, nie wiem jak jest dziś), operację serca (zamknięcie przewodu Botala), laser na oba oczka (ROP II stopnia), przez ponad miesiąc dożylną insulinę (nie trawiła cukrów), 1 miesiąc na respiratorze, 1 miesiąc na cepapie, 2 tygodnie budka tlenowa, w sumie w szpitalu 105 dni, liczne przetoczenia krwi i albumin. Bardzo słabo przybierała na wadze, spadek wagi jaki zaliczyła po przyjściu na świat to 560 gram, minął miesiąc zanim dobiła do swojej wagi urodzeniowej, pierwszy kilogram był chyba po 2,5 miesiącach. Borykaliśmy się z napięciem mięśniowym, anemią, kolkami. Kiedy weszłam tu na forum - bodajże z miesiąc po urodzeniu dziewczynek, byłam podobnie jak Ty - przerażona.... Świat mi się przewrócił na drugą stronę, a na tej drugiej stronie było czarno od rozpaczy...
      Dziś Hania ma dwa latka, jest w pełni sprawna, doskonale słyszy, widzi - nie nawet minimalnej wady wzroku, chodzi, zaczyna mówić prostymi zdaniami. Jej wcześniactwo zdradzają tylko - blizna na łopatce po operacji Botala, zrosty na rączkach i nóżkach po licznych wkłuciach, lekko zdeformowany paluszek u stópki, bo wdała się martwica i po prostu brak części paluszka. Rozwija się bez zastrzeżeń....
      Dzieci są różne, różne są przejścia i trudności .... wiem.Czasem geny, czasem wiedza i doświadczenie lekarzy, czasem cud i opieka Boska... a czasem wszystko pewnie. Ale zdarza się, na prawdę się zdarza, że 24 tygodniowe, 700 gramowe chucherko po dwóch latach jest 15 kilowym dzieckiem, które mówi "mamuś patrz, jopuszka (ropuszka smile"....
      Mocno, mocno trzymam kciuki....
      --
      Joanna, mama Oli (40 tc, 3700 g) Hani (700 g) i Poli (600 g - Aniołek Stróż siostrzyczek), 24 tc.
      http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnio4p5a00kakz.png
        • tartulina Re: Oscarek 24tc 07.08.12, 06:15
          W ciągu pobytu Maluszka w szpitalu bywa,że są dwa kroki do przodu,a potem jeden do tyłu i każde z naszych dzieci tak miało. Dobra wiadomość to stan stabilny i tego się trzymaj. Wylewy zazwyczaj ładnie się wchłaniają,a co będzie nikt nie wie, bo są dzieci, które idą jak burza w rozwoju,a są takie, którym trzeba pomóc i wesprzeć się wiedzą i praktyką specjalistów. Na pewno zapytaj jak jest z Bottalem, jak Malutki radzi sobie z oddychaniem,a potem zaczną się pytania o retinopatię(oczy). Czy ściągasz swój pokarm dla synka, jak sobie radzisz?Poczatki są trudne, bo wszystko nas przeraża w nowej sytuacji,ale cała siła w nas, więc mów do Oskarka,śpiewaj mu piosenki, czytaj bajki, opowiadaj o domu. Z dotykiem bywa różnie:jedne dzieci to akceptują,a inne na początku każdy dodatkowy bodziec przeraza, bo wiaże się z bólem.Jak będziesz miała pytania to pisz,a my w miarę możliwości będziemy Cię wspierać.
          Buziaki dla dzielnego Oskarka i dużo, dużo zdrówka!
          • mada567 Re: Oscarek 24tc 07.08.12, 19:07
            Witam
            Jesli chodzi o oddychanie to przez pierwsze 7 dni byl zaintubowany ale od 3 dni ma taka maseczke na nosie. Z Bottalem nie wiem jak jest. Powieki jeszcze ma zrosniete wiec nie wiem jak z jego oczkami. Odciagam mleko i maly przyjmuje je bez problemu. Dotykam go ale nie zawsze mu sie to chyba podoba. Nerki pracuja, robi kupki. Ogolnie jestem zielona jeszcze w tym wszystkim jakos sobie radze ale same wiecie jak to jest jak ide do szpitala to przed wejsciem na oddzial serce mi staje na pare sekund....
            --
            Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
            Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
            Amelka 13.12.2009 16tc
            • anna_fv Re: Oscarek 24tc 07.08.12, 20:23
              Siatkówka zaczyna się unaczyniać dopiero okolo 31 tyg, więc pewnie dopiero wtedy wkroczy okulista. Nie wiem w jakim szpitalu leży Twój synek i jakie są tam przyjęte zasady, ale od momentu unaczyniania się siatkówki oczy powinny być kontrolowane co tydzień. To bardzo ważne, żeby nic nie przeoczyć, dlatego na wszelki wypadek dowiedz się jak sprawa wygląda.

              Wiem co czujesz przed wejściem na oddzial, mialam to samo uncertain Po pewnym czasie zaczęliśmy co rano dzwonić do szpitala, żeby zapytać jak dzieci przetrwaly noc. Wtedy szlam tam spokojniejsza.

              Super, że z trawieniem nie ma problemu. To bardzo dobra wiadomość.

              Jeśli chcialabyś przybliżyć sobie co nieco wcześniacze problemy, to polecam książkę "Wcześniak-pierwsze 6 lat życia". Mnie bardzo dużo rozjaśnila. Przynajmniej wiedzialam, o czym lekarze do mnie mówią, o co pytać, na co zwracać uwagę.
            • mamusianatusi Re: Oscarek 24tc 07.08.12, 20:56
              mada567 napisała:

              > Witam
              > Jesli chodzi o oddychanie to przez pierwsze 7 dni byl zaintubowany ale od 3 dni
              > ma taka maseczke na nosie. Z Bottalem nie wiem jak jest. Powieki jeszcze ma zr
              > osniete wiec nie wiem jak z jego oczkami. Odciagam mleko i maly przyjmuje je be
              > z problemu. Dotykam go ale nie zawsze mu sie to chyba podoba. Nerki pracuja, ro
              > bi kupki. Ogolnie jestem zielona jeszcze w tym wszystkim jakos sobie radze ale
              > same wiecie jak to jest jak ide do szpitala to przed wejsciem na oddzial serce
              > mi staje na pare sekund....



              Urodziłas silnego chłopca.Musisz wierzyć w niego-wiara czyni cuda...Oddycha sam,a to bardzo wazne (maseczka to pewnie z tlenem).Trzymam za Was kciuki-zdrówka dla maleństwa życzę
              --
              Krzyś 25hbd.860gram,Natalia 34hbd. 2140gram.
              • natalka8510 Re: Oscarek 24tc 07.08.12, 21:11
                Pisala ze na nosie to moze Infant.Ale tak jak wszystkie dziewczyny pisza jest bardzo silny radzi sobie swietnie.Mysl pozytywnie zwlaszcza jak do niego wchodzisz.Usmiech i spokoj bo jak zaczniesz go przytulac to bedzie wyczuwac czy jestes zdenerwowana.
                Trzymam kciuki z calych sil smile)
                --
                mama myszki ANI z 30 tc kiss
                >>> www.aniakarolewicz.republika.pl <<<
            • tartulina Re: Oscarek 24tc 08.08.12, 05:47
              Jej, to z oddychaniem sobie cudnie radzi Oskarek-super!Moja młoda też miała zrosniete powieki, dlatego oczy zaczęła otwierać gdzieć tak po ponad 3 tygodniach od urodzenia. Trzymam za Was kciuki i duże buziaki dla Oskarkasmile
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 07.08.12, 21:36
      Pogrzebalam w internecie i to jest infant flow na razie daje rade ale wiadomo, ze moga go jeszcze zaintubowac jest jeszcze malusi. Mieszkam w Szkocji wiec nazwa szpitala na wiele sie nie przyda wam ale poczytalam to w tej okolicy chyba jeden z lepszych oddzialow bo przywożą i dzieci z innych miast czasami. Ja moge dzwonic o kazdej porze dnia i nocy do szpitala i dzwonie. Mam nadzieje, za malutki da rade...pozdrawiam
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • anna_fv Re: Oscarek 24tc 07.08.12, 22:51
        Widzisz, przeoczylam info, że jesteś z UK.

        To super, ze synek jest w dobrym szpitalu. To też zwiększa szanse.
        Trzymaj się mocno i staraj się myśleć pozytywnie.
      • karina.knopik Re: Oscarek 24tc 23.08.12, 14:42
        Witaj Mamo Oskarka,
        Lilianna rowiez urodzila sie w szkocji w 29tygodniu z waga 885gram, Teraz ma 2,5 roku i super sie rozwija, oczywiscie jest troszeczke mniejsza niz jej rowiesnicy i mowienie przychodzi jej troszeczke gorzej, wszyscy jednak mowia, ze to dlatego, ze ma kontakt z 2 jezykami. Jezeli chesz pogadac, dowiedziec sie wiecej szczegolow, pisz tutaj (chociaz przyznam sie, ze to moj pierwszy wpis na forum, ale czytam dosc czesto no i w trudnym okresie forum trzymalo mnie w pionie) albo na maila karina.wiacek@gmail.com
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 09.08.12, 19:42
      Maly stabilny ale ,musieli go z powrotem za intubować bo byl juz zmeczony samodzielnym oddychaniem. Zaczyna otwierac oczka. Usg glowki bez zmian wiec trzeba dalej czekac mam nadzieje, ze pojdzie w dobra strone i zaczna sie wchlaniac. Zwiekszyli dawke odzywek wiec zaczyna przybierac na wadze choc za pewne troche to potrwa...a ja jakos funkconuje bo musze...
      Czy waszym maluchom tez podawali kofeinę jak to mowia pielegniarki w dawce filizanki kawy by pobudzić dziecko do pracy ?
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • beatka126 Re: Oscarek 24tc 09.08.12, 21:29
        taaa..... popołudniowa kawka była normą u mojego Wiktorkasmile Kiedyś wchodziłam na salę i pielęgniarki się śmiały, że maluchy kawkę zamówiły. Buziaki dla dzielnego Oscarkasmile
        --
        Wiktor - 28 tc - 29.07.2011, 1150 g, 39 cm
        http//:fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2964622,2,1,P1120041.html
        • tartulina Re: Oscarek 24tc 10.08.12, 05:57
          Tak, mojej małej też podawano kofeinę. Zmęczenie i ponowne przejście na respirator maluchom z tak skrajnych ciąż się zdarza i nie oznacza to niczego złego,a wylewy przynajmniej u nas wchłaniały się powoli, ale całkowicie.Super,że Oskarek otworzył oczki -dużo zdrówka dla Niego i buziaczki dla zucha!!!
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 12.08.12, 09:51
      Witam usg serduszka ok ale przewod tetniczy Bottala sie nie zamknal, na razie podadza mu leki, ktore powinny pomoc zamknac ten przewod, jesli to nie pomoze to czeka go zabieg...waga poszla w gore wazy 770gr wrocill wiec do urodzeniowej. Nerki, trawienie, wydalanie ok bez zmian. Stabilny ale parametry wciaz skacza w gore i w dol. Jest tez na antybiotyku ze wzgledu na otarcia od pieluszek by w razie czego zapobiec infekcji zreszta skora na niektórych partiach ciala sie brzydko łuszczy.
      Maly jest bardzo aktywny nie wiem czy to normalne czy powinnam sie niepokoic ?
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 20.08.12, 13:47
      Witam u nas bez wiekszych zmian jakby czas stanal w miejscu, waga stoi w miejscu stabilny ale parametry skacza, glowka bez zmian czekamy az sie wylewy wchlona. Ostatnie go przelaczyli na infant flow ale dal rade tylko dobe i znow go musieli za intubowac, dostaje sterydy na rozwoj pluc. W sobote skonczyl 3 tygodnie. A jakos daje rade ale czasem sil brakuje...Pozdrawiam
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • wyspa-ela Re: Oscarek 24tc 20.08.12, 13:55
        mada - spokojnie, Oscarek jest jeszcze malutki i potrzebuje czasu, dobrze że jest stabilny smile jest napewno pod dobrą opieką, zazwyczaj jest tak że trzeba czekać aż tyle - na kiedy miałaś wyznaczony termin porodu uncertain trzymaj się, bądź silna, może masz tam jakiegoś dobrego psychologa, który by Cię wsparł? to dużo daje smile powodzenia, trzymam kciuki i nosek do góry smile
      • anna_fv Re: Oscarek 24tc 20.08.12, 14:13
        Najważniejsze, że synek stabilny, wylewy się nie poglębiają i nie ma zagrożenia zastawki.
        Pamiętam, że u nas bardzo dlugo waga stala w miejscu, nie moglam się doczekać 1 kg.
        A potem jakoś polecialo.

        Trzymaj się i jak tylko będziesz mieć jakieś pytania, wątpliwości, czy poprostu będziesz potrzebowala wsparcia to pisz, będziemy ustawiać Cię do pionu smile
      • kasiamamawitka Re: Oscarek 24tc 20.08.12, 22:31
        Już Ci chyba pisałam- mój synek (24tc 630g) był pod respiratorem prawie 2 miesiące, w miedzy czasie były sterydy, sildenafil i 2 x wentylacja oscylacyjna, czasem nawet 100% tlen. Właśnie skończył rok korygowany, nie ma problemów z ukł. oddechowym (odpukać), powoli wypisują nas z rehabilitacji, waga nie jest imponująca (8kg) ale powoli goni.
        Po 4 miesiącach Witka w szpitalu mogę Ci powiedzieć, że najważniejsza jest CIERPLIWOŚĆ, CIERPLIWOŚĆ i jeszcze raz CIERPLIWOŚĆ. A cały ten czas wspominam jako 1 krok do przodu 2 do tyłu, 2 kroki do tyłu 3 do przodu itd.
        Trzymam kciuki za Maluszka i za Ciebie.
        Pozdrawiam.
        --
        Witek 24t.c. 630g
        • beatka126 Re: Oscarek 24tc 21.08.12, 11:28
          Mamo Oscarka!
          Tak jak napisała mama Witka - jedną z rzeczy, których uczą nas nasze dzieci to MEGA POKŁADY CIERPLIWOŚCI! Wiemy, że łatwo tak napisać, ale same to przeszłyśmy i wiemy, że trzeba uzbroić się w cierpliwość i wielką wiarę w nasze dzieci, każdego dnia dodawać im otuchy, aby miały siłę walczyć. Swoją drogą biegłaś kiedyś na autobus, który właśnie wjechał na przystanek, a Ty byłaś jeszcze sporo od niego??? Pamiętasz ten język na brodzie i płuca, które miały ochotę Ci wyskoczyć??? To pomyśl sobie, że płucka Oscarka jeszcze do końca nie wykształcone muszą udźwignąć ciężar oddechu? Ma sporo roboty chłopak nie??? Dajmy mu trochę czasu niech chłopak nabierze sił, a za jakiś czas poznasz to uczucie JEEEEEEEEEEST on w końcu sam oddycha, a jaki jest śliczny bez tej rurki czy maseczkismile
          Na tą chwilę ciesz się jego małymi kroczkami do przodu, chwal go za każdą kupkę, siusiu i wogóle.... do dziś pamiętam ten moment, gdy wchodziłam na oddział a w drzwiach sali mojego smyka stała pani doktor z tekstem a co tu się dzieję??? Zamarłam w połowie drogi do tej sali, a pani pielęgniarka, która stała przy Wiktorku cieszyła się dość głośno, że w końcu zrobił kupkę; na co pani doktor stwierdziła no prezent na dzień dobry dla mamy - ale byłam dumna z niegosmilesmilesmile
          --
          Wiktor - 28 tc - 29.07.2011, 1150 g, 39 cm
          http//:fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2964622,2,1,P1120041.html
        • 2minni Re: Oscarek 24tc 11.01.16, 16:44
          moja corka ur. 26 tydzien 630g jest 50 dni na respiratorze 90-100% tlenu dzisiaj podlaczyli ja pod wentylacje oscylacyjna z plucami jest bardzo zle ona ma pobudzic pecherzyki do pracy nie wiem jakie sa rkowania i w ilu % pomaga moze ktoras mama ma jakies pojecie o tym ???
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 21.08.12, 19:25
      Dzieki kochane za wsparcie taki kopniak od czasu do czasu od was sie przyda smile cierpliwosci mi wlasnie brakuje ale ucze sie jej powoli moze latwiej by mi bylo gdybym mogla spedzac z malutkim wiecej czasu a mam jeszcze starszego synka wiec musze i mu czas poswiecic ale moze niedluga mama przyjedzie do pomocy. Wczoraj znow go przeloczyli na infant flow i jak na razie ladnie sobie radzi. W przyszlym tygodniu ma miec usg glowki mam nadzieje, ze nic zlego sie nie dzieje a wylewy zaczna sie wchlaniac. Po ostatnim usg sie troszke zaniepokoilam bo plyn w komorach przekraczal 10mm w jednej 12 a w drugiej 14mm ale lekarz powiedzial, ze nic zlego na razie sie nie dzieje bo glowka nie rosnie wieksza. Co to znaczy bo nie daje mi to spokoju ? Jak tak siedze przy inkubatorze glaskam go, najchetniej bym go wyjela przytulila, ucalowala i zabrala caly ten sprzet do domu.
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • polaa27 Re: Oscarek 24tc 21.08.12, 20:35
        To dobrze, ze nie rośnie za szybko, bo to oznaczało by pogotowie. I powiem Ci, ze młody super sobie radzi. Wszystkiego czego można pragnąć w pierwszych tygodniach dla takiego skrajniaka to stan stabilny. Tzn. że nic złego się nie dzieje i w przyszłości będzie lepiej. Najgorsze rzeczy zdarzają się niestety na początku (wylewy, kłopoty z trawieniem, z serduchem, nerkami, etc.) Jak jest stabilnie tzn. naprawdę chłopak daje radesmile
        • polaa27 Re: Oscarek 24tc 21.08.12, 21:30
          polaa27 napisała:

          > To dobrze, ze nie rośnie za szybko, bo to oznaczało by pogotowie.

          Wodogłowie miało być, coś mi ten za mądry komputer pozmieniał.
      • mamaduo Re: Oscarek 24tc 21.08.12, 20:39
        to ze glowka nie rosnie, to bardzo dobrze - jesli sa wylewy III stopnia, to istnieje obawa, ze moze dojsc do wodoglowia - zwlaszcza jesli wylewy sie powoli wchlaniaja, albo pojawia sie plyn - ale jesli glowka nie rosnie, to znaczy, ze nie ma takiego niebezpieczenstwa, ze trzeba czekac, az sie wchlona. Przy aktywnym wodoglowiu (wymagajcym zastawki) plyn zbiera sie szybko i glowka rosnie zdecydowanie, takze skoro synek jest stabilny, a glowka w normie, to znaczy ze nie dzieje sie nic w tym kierunku.
        Moj synek (31 tc) takze mial wylewy III stopnia i bardzo powoli sie wchlanialy - doszlo do wodoglowia, ale nie aktywnego, z czasem wszystko wrocilo do normy i sie wycofalo, obserwowalismy synka ponad rok, moze ciut dluzej, czy nie rosnie glowka, czy wodoglowie sie nie przeradza w aktywne. Na szczescie wszystko sie dobrze skonczylo.
        --
        K. i J. 17.07.2008 31 t.c.
        K(*)11.2007
        www.wczesniaki.blogspot.com
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 22.08.12, 19:02
      Witam
      Mam pytanko nie dawno dzwonili ze szpitala, ze znow malego musieli za intubowac podadza mu tez w razie czego antybiotyk bo chca sprawdzic czy nie ma jakiejs infekcji i znow przerwa karmienie...ehh zaczyna mnie irytować to przelaczanie go z maszyny na maszynę bo to chyba nie jest normalne ? a moze sie myle ? Chce pogadac z lekarzem bo wydaje mi sie, ze oni chyba za duzo wmagaja od mojego malucha. Gdyby zostawili go dluzej na wentylatorze to maly by sobie nabieral masy i sil. A tak to ostatnio ciagle przerywaja mu karmienie. Jakies inne zwyczaja maja tu w UK nie wiem. Jak bylo u was ? Mam na mysli mamusie malutkich wczesniaczkow ile czasu spedzily na wentylatorze kiedy pierwszy raz przelaczone zostaly na cpap i czy od razu dale rade czy wracaly na wentylator ? Strasznie sie martwie o małego. Ma niecale 4 tygodnie a juz 4 proby przelaczenia na cpap i pozniej z powrotem go intubuja. Pozdrawiam
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • tabaluga0 Re: Oscarek 24tc 22.08.12, 20:44
        Moj Szymek ur w 25tc (750g) był bardzo długo zaintubowany, ok 60 dni, dopiero jak wyrwał sobie rurke, to dostał tylko nawiew do inkubatora. Potem miał sepse i znów respirator, ale na szczescie wszystko dobrze się skończyło.
        Dziś ma 8 lat prawie i ani razu zapalenia oskrzeli ani płuc.

        Moze tam maja inne zwyczaje?
        Nam mówili ze dziecko samo wie kiedy może oddychac bez pomocy maszyny i wtedy wyrywa sobie rurke.
        Wg mnie 4 tyg to bardzo mało. U nas dodatkowo problem to retinopatia, a jak u was, były juz badania?

        • mada567 Re: Oscarek 24tc 22.08.12, 20:52
          U nas oczek jeszcze nie badali. No wlasnie mi sie wydaje, ze oni za szybka go odlaczyli od respiratora, pierwszy raz jak mial skonczony tydzien zycia. Wolalabym zeby teraz dali mu spokoj przynajmniej przybierze na wadze i moze za jakis czas sam pokaze ze jest gotowy do przelaczenia na cpap. Musze koniecznie z lekarzem porozmawiac.
          --
          Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
          Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
          Amelka 13.12.2009 16tc
          • anna_fv Re: Oscarek 24tc 22.08.12, 22:20
            Napisze dla porównania, bo moje dzieci przyszly na świat w Czechach. Tam też podejście lekarzy takie, że im szybciej zejście z respiratora tym lepiej dla pluc. Dlatego podejmowali próby niemalże odrazu.

            Moje blizniaki (25tc) - córeczka z wagą 710g odlączona zostala od respiratora po 5 godzinach, synek (770g) - po 12 godzinach. Ladnie radzili sobie oddechowo, choć po dobie zmęczyli się i znów na krótką chwile trzeba ich bylo wrócić na respirator. Synek wrócil jeszcze raz na respirator podczas ciężkiej infekcji, a potem dość dlugo nie mógl pozbyć się cepapu.
      • polaa27 Re: Oscarek 24tc 22.08.12, 20:47
        Wiesz, lekarze na pewno takie decyzje podejmują na podstawie badań młodego, głownie gazometrii, którą robią mu pewnie kilka razy na dobę. I jeśli widać, ze młody sobie nie radzi to go przełączają. Z drugiej strony repirator to zawsze jest ryzyko - zapalenia płuc, dysplazji. Więc dlatego robią próby zejścia z maszyn, bo one wspomagają rozwój małego, ale niestety dużym kosztem i z dużym ryzykiem.

        Przy takich maluszkach to jest takie właśnie balansowanie, krok do przodu i dwa do tyłu. Ale to, ze takie próby są i że młody sobie radzi podczas tych prób to bardzo dobrze rokuje. Bo któraś tam próba zejścia z kolejnej maszyny będzie w końcu udana i ostateczna, tak trzeba wierzyćsmile
        • polaa27 Re: Oscarek 24tc 22.08.12, 21:23
          Miki miał odłączony respirator po 2 dniach. Wrócił na niego tylko na parę dni po ciężkiej operacji w 7 dobie życia, potem znów szybko go odpięli. A ważył 630 gram. Jeśli lekarze go odłączają to wiedza co robią. Najlepsze jest to co naturalne lub zbliżone do naturalnego. Dlatego nawet takim skrajniaczkom są wciąż podnoszone poprzeczki - a to z oddychaniem, a to z jedzeniem, a to z odłączaniem kolejnych leków.

          Uwierz mi, ze jak dziecko nie daje rady, to lekarze szybko mu pomogą. A przetrzymywanie na respi bo tak "bezpieczniej" może być jeszcze gorsze niż rzucanie go na głęboką wodę. Nawet jak sobie nie poradzi to oni szybko zareagują. A ryzyko powikłań od samego respi też jest niestety duże.
        • beatka126 Re: Oscarek 24tc 22.08.12, 21:31
          Lekarze wiedzą co robią i może wydaje się to takie bawienie w kotka i myszkę, ale tak jak napisała polaa zbyt długie zaintubowanie nie jest dobre. Kiedyś jakaś mama pisała, że dziecko dopiero za którymś tam razem sobie poradziło... ale my to tylko mamy a nie lekarze - jeśli coś Cię trapi to porozmawiaj z lekarzem. Z tego co ja wiem, Inflant to też respirator tylko mniej inwazyjny...
          --
          Wiktor - 28 tc - 29.07.2011, 1150 g, 39 cm
          http//:fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2964622,2,1,P1120041.html
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 22.08.12, 21:34
      Pola - no nic pogadam z lekarzem i zobacze co mi powiedza mam nadzieje, ze wiedza co robia. A powiedz po jakim czasie zaczal znacznie przybierac na wadze ?
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • polaa27 Re: Oscarek 24tc 22.08.12, 21:47
        Wiesz u nas z ta wagą to nie wiem czy można porównywać. Po pierwszy młody był ciężkim hypotrofikiem, po drugie miał ciężki NEC i operację z powodu perforacji żołądka. Startowaliśmy z 630 g, po drodze wiele przejść w tym własnie cieżka operacja ratująca życie, reanimacja, transfuzje, infekcje, i wyszliśmy ze szpitala wagą 2 kg po prawie 2,5 m-ca.

        U nas zaczął młody szybciej przybierać jak już ogarnęły się sprawy operacyjne, infekcyjne, krążeniowe, czyli gdzieś tak od ok.1,2 kg i chyba ok. 5-6 tygodni urodzeniowych. Wtedy też zaczął jeść butlą.
        • beatka126 Re: Oscarek 24tc 22.08.12, 21:57
          Madziu dla porównania Poli mały z waga wyjściową 630 g i trudniejszymi przejściami w 2,5 miesiąca dobrnął do 2 kg, a mój z wagą startową 1150 g bez żadnych operacji 2 kg osiągnął po 2 miesiącach - więc nie do końca można porównywać, każdy maluch jest innysmile
          --
          Wiktor - 28 tc - 29.07.2011, 1150 g, 39 cm
          http//:fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2964622,2,1,P1120041.html
      • joann.a1974 Re: Oscarek 24tc 23.08.12, 00:02
        Hej, u nas podobnie z oddychaniem - obie dziewczynki (Pola żyła tydzień), najpierw przez dobę respirator a potem przez kilka dni radziły sobie na cepapie, tak więc dość szybko odłączono od respi. A co do przybierania na wadze - Hania, 700 gram, w 4 dobie najniższy spadek do 560 gram odrabiała prawie miesiąc, pierwszy kilogram osiągnęła dopiero po niemal 2 miesiącach. Bardzo wolno przyrastała, co martwiło lekarzy i nas. Na pocieszenie - na dzień dzisiejszy, ma skończone w lipcu 2 latka i 14,7 kg żywej wagi smile
        Trzymam mocno kciuki za Oskara i za Ciebie też !
        Serdeczności,
        --
        Joanna, mama Oli (40 tc, 3700 g) Hani (700 g) i Poli (600 g - Aniołek Stróż siostrzyczek), 24 tc.
        http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnio4p5a00kakz.png
        • kol196 Re: Oscarek 24tc 23.08.12, 01:16
          przybieranie do 1 kg idzie wolniej z reguły, po 1 kg juz troche szybciej. pierwszy synek ur w 31 tyg z waga 1100g 2 kg osiagnał w 45 dobie zycia, młodszy z 28 tyg z waga 1120g w 43 dobie miał 1.9kg. dzis starszy ma 4.5 roku i wazy 17kg, z apetytem róznie bywa. młodszy ma 22 msc i 11kg, je jak oszalały a przyrosty wagi niewielkie. pozdrawiam i życzę dużo zdrówka dla synkasmile
          • mada567 Re: Oscarek 24tc 23.08.12, 19:02
            Wiatm bylam u malego podobno wczoraj z nim bylo nie najlepiej okazalo sie, ze hemoglobina poszla w dol wiec dzis mu prztaczaja krew, jest tez na antybiotyku choc wyniki wyszly ok, podali tez morfine bo ponoc walczyl za bardzo przy intubacji. Jakos dzis nie moglam sie ogarnac i ciagle plakalam siedzac przy inkubatorze ile ten moj maluszek sie nacierpi sad na razie dadza mu spokoj ma sobie odpoczac a jutro chca znow planowac kiedy go przelaczyc na cpap juz sie boje...a co do wagi to chodzilo mi od kiedy zaczela isc w gore bo u nas 4 tygodnie zaraz mina i raczej bez zmian moze plusem jest to, ze w sumie ngdy nie spadla za duzo no nic czas pokaze trzeba uzbroic sie w cierpliwosc. Pozdrawiam
            --
            Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
            Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
            Amelka 13.12.2009 16tc
            • anna_fv Re: Oscarek 24tc 23.08.12, 20:22
              Waga zaczyna iść w górę, jak dziecko w miare się ustabilizuje. U nas synek wolno przybieral, bo gorzej sobie radzil oddechowo, lapal infekcje. Córeczka miala już ponad 2kg a on ledwo co przekroczyl kilogram. Także naprawde jest różnie. Dlatego wagą się nie martw, ważne, żeby jego stan byl stabilny. A przetaczanie krwi to normalka u tak skrajnego wcześniaka, moje miala po kilka razy.
            • mamaduo Re: Oscarek 24tc 23.08.12, 20:28
              z waga jest naprawde roznie - moj synek mial 1420 g jak sie urodzil, potem spadl do 1360 g a ledwo ledwo dobil do niecalych 2 kg po 30 dniach. Takze nie za szybko. Przy takim maluszku jak Twoj trzeba byc cierpliwym. Tak jak dziewczyny pisza - jeden krok do przodu dwa w tyl..ale w koncu bedzie ten krok milowy smile trzymam kciuki.
              --
              K. i J. 17.07.2008 31 t.c.
              K(*)11.2007
              www.wczesniaki.blogspot.com
            • karina.knopik Re: Oscarek 24tc 24.08.12, 10:40
              Waga pojdzie w gore jak wszystko inne bedzie ok, a przetaczaniem krwi nie ma co sieprzejmowac, mi zawsze powtarzali, ze robi sie to dlatego,ze oni sami pobierajac krew powoduja, ze wyniki sa kiepskie. Napisz prosze w ktorym regionie Szkocji mieszkacie my jestesmy z Fife,
              Pozdrawiam i trzymam kciuki
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 24.08.12, 19:06
      dziewczyny jest zle niestety glowka znow urosla postanowili wiec dzis zrobic usg i okazalo sie, ze w komorach mozgowych jest za duzo plynu wiec zmierza ku wodoglowiu postanowili, ze sprobuja odciagnac dzis troche tego plynu niestety istnieje duze ryzyko infekcji ledwo pisze...jesli to nie pomoze to czekaja go inne zbiegi. Prosze napiszecie co malego i nas czeka bo chyba zwariuje nie jestem w stanie gadac z lekarzami bo zaraz sie rozklejam ? Czy ma jeszcze jakies szanse czy mam sie nastawic na najgorsze ? Pozdrawiam
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • anna_fv Re: Oscarek 24tc 24.08.12, 19:30
        Jak już pisalam wcześniej moja córeczka miala wylew IVst, czyli krew z komory wlala się do mózgu (najgorsza opcja). Wtedy lekarze mówili, że na 99% będzie konieczne odciąganie plynu. Nie sprawdzilo się na szczęście, glówka nie rosla.

        Napisze Ci jakie wtedy przedstawiali nam opcje:

        1. Odciąganie plynu - zaklada się taki dren i ten plyn sobie ścieka na zewnątrz. Jeśli nie wytworzy się skrzep, który zatka odplyw plynu, to wtedy jak już glówka przestaje się powiększać wyjmuje się dren, zszywa glówkę i dziecko może funkcjonować normalnie.

        2. Odciąganie plynu, ale dochodzi do utworzenia się skrzepu i wtedy sytuacja się komplikuje. Bo dziecku grozi zastawka. Jak dziecko troche podrośnie i jest stabilne przeprowadza się zabieg wszczepienia zastawki. Niestety często do końca życia, ale na pocieszenie napisze, że mieliśmy na forum chlopczyka z zastawką, który ladnie się rozwijal i funkcjonowal normalnie.

        Mam nadzieje, że komory nie będą się już powiększać a odciągnięcie plynu pomoże i za to mocno trzymam kciuki!
      • olcia82poz Re: Oscarek 24tc 24.08.12, 20:04
        Hey, jestem mamą Ingi z zastawką. Zastawka to nie wyrok, można z nią funkcjonować zupełnie normalnie smile Moja mała ma zastawkę od 2 m-ca życia, bo ściąganie płynu nie pomagało, ale u nas jest jeszcze wiele innych przypadłośći... najważniejsze,że małymi kroczkami idziemy do przodu smile
        --
        Inga,03.09.2010(26tc,790g,1pkt,32cm)
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 24.08.12, 20:09
      Dzieki dziewczyny trochę mnie uspokoiłyście, czas pokaze jak bedzie u nas. Pozdrawiam
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • beatka126 Re: Oscarek 24tc 25.08.12, 11:39
        naprzeciwko mojej babci mieszka wcześniak z 7 miesiąca - dokładnie już nie wnikałam o tc - który teraz ma ponad 30 lat na karku, założył rodzinę i właśnie buduje dom. Miał wodogłowie - została mu po tym tylko może ciut większa głowa, ale szczerze mówiąc zauważyłam to dopiero jak zaczepiła mnie jego mama i w skrócie opowiedziała ich historię. Ja też dużo ryczałam, to akurat był mój sposób na odreagowanie. Pierwsze rozmowy z lekarzami, albo te w chwilach gdzie było gorzej to była jedna wielka gula w gardle, później te łzy rozpaczy, tego że nie można nic zrobić zaczęły się zamieniać w łzy szczęścia, że ROP się zatrzymał, że parametry lepsze a już jak dali mi go pierwszy raz na ręce - ech... - akurat za drzwiami oddziału czekał na wejście mój mąż (u nas tylko jeden rodzić mógł być przy dziecku) jak do niego wyszłam, aby się zmienić taka zaryczana to już sam zwątpił co się stało, bo z radości tak ryczałam, że szoksmile ale zawsze sobie tłumaczę, że lepiej się wyryczeć niż napić...
        --
        Wiktor - 28 tc - 29.07.2011, 1150 g, 39 cm
        http//:fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2964622,2,1,P1120041.html
        • asia-5 Re: Oscarek 24tc 25.08.12, 20:27
          nie wiem za wiele o takich dolegliwościach jakie ma teraz Oskarek ale myślami jesteśmy z Wami i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Często zaglądam do wątku i czekam na dobre wieści.
          --
          Mama Gawła 17.03.2008 i Karola 22.06.2011
          Dystans i smile smile
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 26.08.12, 10:17
      No i kolejne zmartwienia malemu cos nerki gorzej pracuja siusia ale wg. lekarzy za malo, tlen musieli podniesc do gory 35% mam nadzieje, ze maly sie nie poddaje i bedzie walczyl, ze ma gorsze dni tylko...maja dzis sprawdzic glowke wiec moze pozniej cos napisze jeszcze...a ja sobie miejsca nie moge znalesc tak sie ciagle o niego martwie sad
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • olcia82poz Re: Oscarek 24tc 26.08.12, 11:05
        Musisz się przygotować na lepsze i gorsze dni, no i mieć wiele cierpliwości . Czeka Cię jeszcze sporo nerwów i stresu, wiem to po sobie. 3mam kciuki za dzielną mamę i silnego walczącego synka smile Myśl pozytywnie, bo mały to czuje smile
        --
        Inga,03.09.2010(26tc,790g,1pkt,32cm)
        • jaewa2009 Re: Oscarek 24tc 26.08.12, 15:53
          My także mocno trzymamy kciuki, teraz jest Ci bardzo trudno ale MUSISZ wierzyć, że wszystko będzie dobrze choć wiem jakie to teraz trudne...
          Pozdrawiam gorąco Ewa ( mój synuś urodził się w 25 tc )
      • karina.knopik Re: Oscarek 24tc 27.08.12, 13:59
        My tez trzymamay kciuki za Oskarka, myslimy czesto o Was,
        wiemy jak jest ciezko jak cos idzie nie tak i jestesmy bezsilni i jeszcze inny jezyk, az czasami czlowieka zatyka i nie wie co ma powiedziec
        Trzymamy mocno kciuki
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 27.08.12, 18:59
      Witam
      Nerki malego znow dobrze pracuja uff bylo ciezko ale maly walczy. Z oddychaniem gorzej bo 45-60% tlenu, pluca na razie ok nie dzieje sie z nimi nic ale lekarze cos mysla nad kolejna dawka sterydow. Najwiekszym teraz zmartwieniem jest glowka, wodoglowie odciagaja wode a te wylewy wogole sie nie chca wchlaniac nie wiem co to bedzie. Pytalam o oczka to sprawdza jaj maly bedzie bardziej stabilny.
      A jestem z Aberdeen.
      Pozdrawiam
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • 66marysia Re: Oscarek 24tc 28.08.12, 08:33
        Witam,
        Ja jestem mamą Emilki na sąsiednim forum. Ja wierzę że się uda. Mamy ciężkie miesiące przed sobą ale daj Boże że będziemy płakać wkrótce o to że są niegrzeczni.
        U nas tlenu 40% a ciśnienia skaczą na respiratorze. My jesteśmy na oscylacji a wy? Myślę że to zejście z respiratora to bardzo długotrwały proces i potrzebujemy dużo cierpliwości. Chłopczyk który leży obok Emilki miał zniszczone płuca w 90% a już jest na CEPAPie i tego się trzymam.
        My jesteśmy po operacji jelit i mała ma wyłonioną stomię. Je po 7ml. natomiast mało przybiera ze względu że dużo energii zużywa na gojenie brzuszka. Mam nadzieję że niedługo waga podskoczy.
        W przypadku wodogłowia zakładają zastawkę. Zawsze jest jakieś wyjście i lekarze będą walczyć o ich życie. A w przypadku retinopatii dzieci biorą na laser. Zazwyczaj po jednym laserze retinopatia nie powraca. Ja trzymam się dobrych prognoz i tobie też tego życzę.
        Jak wygląda opieka i jakie podejście do rodziców w Aberdeen?
        My z lekarzami mamy bardzo dobre doświadczenie natomiast żadnego wsparcia psychologicznego dla rodziców i zależy od szpitala ale pielęgniarki bywają różne.
        Pozdrawiam i trzymam kciuki i za was.

        E 24.07.2012 -24tc
        M 30.07.2009 -39 tc
        • wyspa-ela Re: Oscarek 24tc 28.08.12, 13:29
          trzymam kciuki żeby było dobrze smile oraz życzę dużo cierpliwości obu mamom smile
          z własnego doświadczenia (co do wagi) to powiem tyle że nasz maluszek też stał bardzo długo z wagą, a potem jak "skoczył" to miał jeszcze raz tyle jak po urodzeniu. Napewno dziewczyny potrzebujecie jeszcze dużo czasu i siły smile za co trzymam mocno kciuki i życzę żeby po tym trudnym czasie było już tylko dobrze smile
          • mada567 Re: Oscarek 24tc 28.08.12, 19:21
            66marysia - opieka dobra, lekarze tez pielegniarki mile, wyczerpujaco odpowiadaja na moje pytania psycholog jak najbardziej moze byc ale nie korzystam z tej opcji poki co.
            U nas rokowania nienajlepsze ale czas pokaze cuda sie zdarzaja jest duzo dzieci na forum, ktorym sie udalo i tego sie trzymam. Ale jednak dziewczynki sa silniejsze i bardziej waleczne. U nas teraz 50% tlenu ale w nocy bylo gorzej znow bylo usg glowki i pobieranie plynu z glowki sad u nas waga tez powoli idzie w gore ostatnio bylo podobno 950gr ale z tuba i osprzetem wiec faktyczna pewnie sporo nizsza...poza tym maly ostatnie dni nie jest za bardzo stabilny wiec raz karmia raz nie. Pozdrawiam
            --
            Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
            Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
            Amelka 13.12.2009 16tc
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 29.08.12, 19:10
      Witam
      jestem po rozmowie z lekarzem te rozmowy zawsze zabierają człowiekowi nadzieje głównym problemem teraz u nas jest główka, płuca i żołądek lekarz daje małemu 60% na przeżycie. jesli chodzi o główkę to napisałam w oddzielnym wątku, który założyłam, płuca ciągle nie rozwinięte wystarczająco wspomagany ostatnio 55-80% tlenem co martwi lekarzy. Maly juz nie toleruje mojego mleka podejrzewaja alergie na bialko (moj starszy syn tez ma nietolerancje bialka krowiego), wiec jest na specjalnej mieszance hypoalergicznej. Jesli chodzi o rozwoj malego lekarz oczywiscie nie jest w stanie tego przewidziec ale kierujac sie statystykami w UK zawyrokowal, ze maly ma ok 20% na w miare normalny rozwoj reszta to w zaleznosci od stopnia niepelnosprawnosci 40-80% czyli im wyzej tym gorzej. Takze czekam chyba juz tylko na jakis cud...pozdrawiam
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • warszawa1673 Re: Oscarek 24tc 29.08.12, 22:49
        Bardzo często myślę o Was - i śledzę każdy Twój wpis - Bardzo trzymam za Oskarka kciuki i modlę się za Was aby wszystko się ułożyło.Jesteś bardzo dzielna.
        --
        www.suwaczki.com/tickers/34bw9n735r6b1eub.png
      • anna_fv Re: Oscarek 24tc 29.08.12, 23:03
        Mada, ja już pisalam Ci wcześniej, że lekarze będą przedstawiać najgorsze opcje, które nam rodzicom odbierają nadzieję. Nie wiem dlaczego to robią, chyba po to, żeby się chronić, bo może boją się, że jeśli dadzą dobre prognozy, które się nie sprawdzą, to rodzice będą ich skarżyć?

        Moja córeczka miala wylew prawostronny IVstopnia. Przez dwa tygodnie lekarze twierdzili, że na 99% skończy się na zastawce. Nie skończylo się, nawet odbarczanie nie bylo potrzebne, bo komora powiększyla się w ciągu pierwszych dwóch dni do 12 mm i już więcej nie rosla.

        Potem nieraz slyszeliśmy straszne rokowania, które doprowadzily do tego, ze totalnie się zalamalam i zadawalam sobie pytanie po co wogóle ratują moje dzieci skoro ma z nich nic nie być. Gdyby wtedy decycja należala do mnie kazalabym je odlączyć od aparatury ... dziś patrząc na ich roześmiane buzie mam ogromne poczucie krzywdy, którą wyrządzili mi lekarze przelewając na mnie swoje czarnowidztwo.

        Rozumiem, że lekarz musi poinformować o wszelkich konsekwencjach przedwczesnych urodzin ale myśle, że na tym etapie nie powinien stawiać wyroków. Niejedna z nas uslyszala od takiego wszystkowiedzącego medyka, że jej dziecko będzie roślinką a życie pokazalo co innego.

        Dlatego mimo wszystko nie pozwól sobie odebrać nadziei, że może być dobrze.
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 30.08.12, 13:19
      maly dalej za intubowany i na razie tak go zostawia bo wspomagany dzis 50% tlenem do tego przyplatala sie jakas bakteria wiec dalej na antybiotyku, decyzja o zalozeniu drenow w glowce tez odlozona na pozniej nie chca ryzykowac jakas gorsza infekcja. Dostaje 3ml mleczka co godzine waga w inkubatotku wskazala 1175 faktyczna pewnie bedzie sporo nizsza mysle ze 1kg moze (bo ostatnim razem z tuba i osprzetem roznica wynosila 150gr)na pewno rosnie bo widze to po nim.
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • kol196 Re: Oscarek 24tc 31.08.12, 00:51
        ładnie sobie radzi, przybiera na wadze. trzeba ciepliwości i duzo spokoju- to doda mu sił. głaszcz go delikatnie, duzo mu czytaj i opowiadaj, to barzdo wspiera rozwój. jak juz bedzie mozna to jak nawiecej sie kangurujcie.
        trzymam kciuki za Was i pozdrawiam
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 02.09.12, 09:02
      Witam u nas w sumie bez jakis wiekszych zmian ciagle na respiratotku niestety 65-70% tlenu. Glowka ciagle rosnie wiec robia punkcje odciazajace. Waga powolutku idzie do gory mleczko zwiekszaja stopniowo co 24h o 0,3ml bo maly inaczej nie toleruje wiec na ten moment dostaje 3,6ml co 1h. Widac, ze nabiera cialka, zmienia sie. Pozdrawiam
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • mada567 Re: Oscarek 24tc 03.09.12, 19:35
        Jak dlugo wasze maluchy byly na respiratorku i jakie sa efekty uboczne ? Niestety u nas na razie nie ma szans na cpap maly jest wspomagany 65-70% respiratorkiem a lekarze od razu nieciekawie rokują a ja sie ciagle zamartwiam bo mam wrazenie, ze lekarz uwaza, ze maly juz powinnien dac rade na cpapie. Ja juz siwieje ze stresu...
        --
        Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
        Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
        Amelka 13.12.2009 16tc
    • mada567 Re: Oscarek 24tc 16.09.12, 11:24
      Witam
      Chcialam wam podziekowac za wsparcie i informacje jakie mi dawalyscie gdy Oscrek dzielnie walczyl. Jest strasznie ciezko i pusto bez niego sad
      A tu zdjecie malego jak mial 4 tygodnie ;
      imageshack.us/photo/my-images/593/27082012531.jpg/
      --
      Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
      Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
      Amelka 13.12.2009 16tc
      • polaa27 Re: Oscarek 24tc 16.09.12, 14:20
        Piękny chłopczyk.

        Pewnie jest Ci strasznie trudno, ale może trzeba popatrzeć na to z drugiej strony. Tak bardzo pragniemy ratować nasze dzieci i zatrzymać je przy sobie, a czasami trzeba im dać odejść. Jako mama chorego wcześniaka i jako człowiek, który widział bardzo dużo dzieci, które nie wygrały walki z wcześniactwem, myślę czasami najlepszym rozwiązaniem dla dziecka jest pożegnanie. Trzymaj się ciepło.
      • rewolka404 Re: Oscarek 24tc 16.09.12, 15:34
        Sliczne Malenstwo.

        Mam nadzieje, ze kiedys odnajdziesz spokoj ducha. Trzymaj sie jakos a jak nie bedziesz dawala rady to szukaj wsparcia.

        Dla Oskarka [*]
        --
        "Ze strzępów radości powszednich los swój tkam.
        Z tęsknoty, otuchy, nadziei, układam swój świat..."
        • mada567 Re: Oscarek 24tc 15.10.12, 19:51
          Trudno uwiezyc termin maialam na 15 listopada a mojego maluszka juz nie ma tyle czasu...dzis 15 Pazdziernika Święto ku pamieci Aniołków sad
          --
          Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
          Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
          Amelka 13.12.2009 16tc
          Oscar 28.07.12 - 04.09.12, 24tc
            • 66marysia Re: Oscarek 24tc 16.10.12, 12:11
              O jak ja cię mocno przytulam i tak mocno trzymam kciuki za ciebie. Tak bardzo cię rozumię. Wierzę że dane nam będzie mieć drugie dziecko. Nie lubie jak ktoś mi mówi; ciesz się że masz już jedno, niektórzy wcale nie mają. Kocham moją Marysie ponad życie ale tylko ten zrozumie co my czujemy jak był w naszej sytuacji (ja też straciłam ponad rok temu). Ja się nie poddam i powiedziałam że będę mieć drugie dziecko (mam ogromną nadzieje że to będzie mój wcześniaczek-Emilka).Tobie też życzę wiary.
              Przepraszam że pytam na forum; ale powiedzieli ci co było przyczyną porodu? Wiem że w Anglii i Szkocji trochę luzacko podchodzą do ciąż. U mnie było zakażenie wewnątrzmaciczne. Pomimo tego że teraz miałam założony szew Mcdonalda to i tak się stało. Gdyby mi się zdażyło być jeszcze raz w ciąży to przeleżę ją całą-już sobie obiecałam.
              • mada567 Re: Oscarek 24tc 16.10.12, 14:00
                66Marysia - tez mialam szew na szyjce niestety zaczal spelzac a szyjka coraz krutsza sie robila. W sumie jak trafilam do szpitala wogole nie myslalam, ze tak sprawy sie potocza bo wszystko zaczelo sie od kontrolnego badania szyjki miala 2,5cm wiec zostawili mnie w szpitalu wieczorem zaczal mi bezbolesnie stawiac sie brzuch podlaczyli kroplowke z lekami przeciwskurczowymi mimo, ze nie byly bolesne i dostalam tez pierwszy zastrzyc ze sterydow na plucka malego...tak lezalam i zaczely sie skurcze bolesne postanowili zdjac szew szyjka nadal byla zamknieta bez rozwarcia pozniej wszystko potoczylo sie nagle 8 minut i maly byl na swiecie. Mam tez dwurożna macice. Zastanawiam sie nad szwem przebrzusznym wogole to boje sie okropnie kolejnej ciazy a bardzo by chciala miec drugie dziecko ale mam niewielkie szanse na donoszenie do terminu moj synek tez zaczal sie pchac na swiat w 24tc ale udalo sie poprzetrzymac do 35tc. Pozdrawiam
                --
                Kacper ur. 17.06.2008 35tc, 2380gr i 45cm 8pkt. apgar
                Adas ur.-zm. *12.03.2007 26tc
                Amelka 13.12.2009 16tc
                Oscar 28.07.12 - 04.09.12, 24tc
                • 66marysia Re: Oscarek 24tc 19.10.12, 13:41
                  Wiem, ja też się boję ale czasami sobie myślę że już tyle mnie spotkało że nie ma się już czego bać (ktoś może pomyśleć -kamikadze). U mnie zaczęły się skurcze w 21tc a szew trzymał do samego końca. Nie ma regóły. A jak byłam z córką w ciąży to miałam rozwarcie w 26, założyli mi szew i ze skurczami i stawianiem się macicy donosiłam ją do końca. Teraz wiem że to się nazywa szczęście.
                  Pozdrawiam cię serdecznie. Pisz jak tylko masz ochotę bo ja odwiedzam te strony często-jakoś dodaje mi to otuchy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka