Dodaj do ulubionych

Sposób na zaparcia?

31.10.12, 21:33
Walka nadal trwa. Co raz bardziej żal mi jest małej, bo to ch... się nasila. Kiedyś już pisałam, że te niewielki zatwardzenia wykorzystywałam, aby posadzić ją na nocniku i to się nie zmieniło. Niestety problem się nasila i razem z wyciskaniem kupy wyciska łzy, i mnóstwo suchych bobelkówsad Je prawie wszystko, uwielbia jabłka (nawet ze skórką, jak jest miękka), nie daję ryżu, bo zatwardza, zmieniłam kaszkę ryżową na zbożową i bez efektu. P. doktor przepisała Duphalac, podawałam też Diconan, nawet o tym już pisałam, no i krytyka przestałam podawać, zresztą nie mogę w nieskończoność podawać lekarstw, ale nie mam już pomysłu jak jej ulżyć. Może ktoś ma domowy sposób na dwulatka?
--
Ada 24.12.2010r. 29tc 1410g 43cm
fotoforum.gazeta.pl/5,2,adusia29tc.html
http://s7.suwaczek.com/201012244965.png
Edytor zaawansowany
  • mama-cudownego-misia 31.10.12, 21:45
    No i źle, ze przestałaś podawać, bo podawać trzeba, aż problem zniknie. Poza tym co to za lekarstwa? Duphalac to laktuloza, która się nie wchłania, za to rozmiękcza kupkę i na dodatek jest prebiotykiem, a dicoman to w ogóle najzwyklejszy w świecie błonnik... Żadne dziecka nie truje, skutków ubocznych nie mają (no, po laktulozie mogą być wzdęcia, ale to kwestia dawki), oba można stosować miesiącami albo i dłużej, jak trzeba.
    Domowe sposoby przy zaparciu często nie wystarczą, zresztą już je stosujesz. A zaparcie to nie tylko przykry stan, w którym dziecko się męczy, ale przede wszystkim doprowadza do różnych trudnych do cofnięcia komplikacji - od bolącej, podrażnionej śluzówki, która sprawia, ze dziecko jeszcze bardziej wstrzymuje kupę, aż po rozdęcie jelita, które w końcu nie jest w stanie się normalnie kurczyć.
  • adusia29tc 31.10.12, 22:09
    Dzięki za szybką odpowiedź. Przestałam te środki stosować, kiedy ewelajnawrocek wypisała na forum jego skład, jak czytałam ulotkę, to tak strasznie się nie przejęłam, zresztą był przepisany przez p. doktor. Naprawdę próbowałam już różnych sposobów i jedyny, który dawał jakiś rezultat to dicoman, będę musiała do niego wrócić.
    I przy okazji mam jeszcze jedno pytanko, Adka uwielbia pieczywo chrupkie żytnie (pszenne - nie), ale gdzieś, kiedyś czytałam, że jest niezdrowe?
    Mcm z Twoich wpisów wynika, że dużo wiesz, piszesz też przepisy, i chciałabym wiedzieć, czy czasami tym chlebkiem nie szkodzę małej, a ona jest uparta i woła TEN! i żaden innywink
    --
    Ada 24.12.2010r. 29tc 1410g 43cm
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,adusia29tc.html
    http://s7.suwaczek.com/201012244965.png
  • mama-cudownego-misia 31.10.12, 22:18
    Pieczywo chrupkie ma dwie wady - po pierwsze jest mało kaloryczne (dziecię musi zjeść z 5 kromek, żeby się równało 1 kromce zwykłego chleba), a po drugie jest wypiekane w wysokiej temperaturze, a wtedy tworzą się duże ilości rakotwórczego akryloamidu. Więc tak, taki chlebek może potencjalnie szkodzić, chociaż generalnie pewnie żelki o składzie zaczynającym się i kończącym na E są gorszym świństwem wink

    Ja bym stanowczo wróciła do dicomanu, wróciła do lactulozy, ewentualnie przeczyściła dodatkowo dziecię czopkami glicerolowymi albo nawet pojedynczą lewatywą (nam to zawsze gastrolodzy dziecięcy zalecali na początku kuracji, bo twarde masy kałowe blokują wyjście tym, które są dalej i czasem nawet laktuloza wtedy nie zadziała), dodała probiotyk albo jogurt i kiszonki, dbała o dietę i wszystko to stosowała do momentu ustąpienia objawów + dla pewności jeszcze trochę. U nas podziałało, ale tak szczerze to trwało dobre 9 czy 10 miesięcy, zanim się sytuacja ustabilizowała.
  • mama-cudownego-misia 31.10.12, 22:19
    A może sucharki by jadła zamiast? Albo tosty czy grzanki?
  • adusia29tc 31.10.12, 22:27
    Jogurciki jada (naturalny+wkrojone jabłko), sucharki też jada, Pieczywo chrupkie w domu jest, bo starsza córka nie raz się odchudzawink a mała przy niej, no i zjada 1 chrupki chlebek z białym serkiem. Będę musiała lepiej go schować, to może o nim zapomni. Dzięki za rady.
    --
    Ada 24.12.2010r. 29tc 1410g 43cm
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,adusia29tc.html
    http://s7.suwaczek.com/201012244965.png
  • mama-cudownego-misia 01.11.12, 00:32
    Nie ma za co, mam nadzieję, ze pomogłam. A moja tez czasem kromkę chrupkiego pieczywa zje i tragedii z tego nie robię. Tak naprawdę to może owsianka jest bezpieczna, bo akrylamid się tworzy już w temp. 120-180 stopni, więc zwykły chleb też go zawiera, tylko mniej, niż pieczywo chrupkie wypiekane w kilkuset stopniach. Staram się jednak bazować na innym typie pieczywa, choćby ze względu na to, ze dziecko potrzebuje węglowodanów, a płyta paździerzowa mu ich nie dostarczy.
  • mamusia-myszeczek 01.11.12, 10:18
    a próbowałas soku z buraka?
  • polaa27 01.11.12, 19:22
    Probiotyki non stop, najlepiej różne. Dicoflor, Coloflor, Mikroflor.

    U nas działają też śliwki suszone Gerbera, albo dżem ze zwykłych śliwek.
  • mamaduo 01.11.12, 19:54
    moj dostaje lactulose i dicoman junior - efekt jest, z jednej kupy na tydzien jest kupa co dwa dni. oprocz tego jogurty, ogorki kiszone, rodzynki, niestety ciezko jest cokolwiek wiecej wprowadzic, bo mlody je sobie wybiorczo.

    --
    K. i J. 17.07.2008 31 t.c.
    K(*)11.2007
    www.wczesniaki.blogspot.com
  • adusia29tc 01.11.12, 19:56
    Soku z buraków nie, dlatego, że te suszki tak podrażniają odbyt, że nie raz pojawiała się krew, a po burakach kolor też się zmienia i już raz wpadłam w niezłą panikę, a to były buraczki obiadowe.
    Dżemów jakoś nie chce jeść, może spróbuję te suszone śliwki, no i miałam jeszcze duphalac więc już podaję od nowa.
    --
    Ada 24.12.2010r. 29tc 1410g 43cm
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,adusia29tc.html
    http://s7.suwaczek.com/201012244965.png
  • bijou82 01.11.12, 20:17
    polecam także owoce - kiwi i winogron
    u mojej M działają idealnie, poleciła nam je swego czasu przyjaciółka której syn zmagał się z zaparciami, pytałam naszego chirurga zajmującego się jelitami M. Potwierdził że bez przeszkód można podawać, wszelkie owoce z drobnymi pestkami (ja jednak z winogron pestki wyciągam,działa mimo wszystko)

    --
    Madzia 26tc/830g
  • adusia29tc 01.11.12, 21:10
    Tak jak zaczęłam, walka trwa, podaję prawie wszystkie możliwe owoce, z winogron też wybieram pestki i obieram ze skórki, wcina wszelkiego rodzaju jogurty, ale najczęściej te naturalne z wkrojonymi owocami. Chyba byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie lubiła owoców. (A tak na marginesie, w ciąży z Adką jadłam mnóstwo owoców i też miałam zaparcia i nawet w złą godzinę wypowiedziałam, że prędzej urodzę niż się załatwię sad tydzień później była Adka i tu mnie bardzo boli, bo może gdybym coś z tym zrobiła-wspomnienie- no i znowu czuję się winna).
    Problem z tym paskudztwem spędza mi sen z powiek! Wprowadzam coś nowego do diety, bo może będzie lepiej i jest, 2-3 dni, a później znowu to samo a tak na dłuższą metę pomagają tylko środki farmakologiczne, niestety.
    --
    Ada 24.12.2010r. 29tc 1410g 43cm
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,adusia29tc.html
    http://s7.suwaczek.com/201012244965.png
  • mamusiahanuni 01.11.12, 21:27
    Wiatj!
    Miałyśmy długo podobny problem z Hanią.
    Przede wszystki podawałam Lactulozę. Pomagała. Przypadkowo (bo sama podgryzam i ona też chciała) dałam jej zgniecione w moździeżu pestki ze słonecznika + dyni. - zadziałały idealnie! nie wiem czy tylko to, ale już nie pamietam kiedy dawałam jej Lactuloze, kupy od dawna są ok. pomimo , że już nie daję regularnie tych pestek. No i już nie daje miksowanych zup, myślę, że te wszystkie drobinki uaktywniły śluzówkę jelit i te zaczęły pracować. Spróbuj, może pomoże. No i ja dawałam dicoflor.

    --
    Hania 29.05.2011, 26t.c., 750gram, 35cm.
  • bijou82 01.11.12, 21:31
    U mojej M jest to złożony problem bo jest po dwukrotnej operacji jelit i ma mnóstwo zrostów.Niestety u Nas środki farmakologiczne nie działały po pewnym czasie wcale i od ponad dwóch lat z zalecenia chirurga robimy lewatywy,w tej chwili "tylko" raz w tygodniu,ale niestety może być tak że do końca życia tak będzie ponieważ mimo tego że w tej chwili po owocach M.zaparć nie ma to jelita nie oczyszczają się całkowicie przez zrosty.
    W każdym razie,z doświadczenia wiem że walka z zaparciami to czasem długa droga,próby i błędy,ale i sukcesy, może uda Wam się znaleść Wasz "złoty środek"
    Wiem że łatwo nie jest,ale probuj,tak jak radzą dziewczyny

    --
    Madzia 26tc/830g
  • makarcia 01.11.12, 21:34
    U mnie u obu lasek świetnie działa kasza jaglana. Podaję na obiad albo z owocami.
    Poczytaj sobie o niej bo podobno najzdrowsza z kasz, szczególnie na jelita.
    --
    U.01.02.2012 37 tc, 2666g, 52 cm
    M.27.01.2007 31tc, 860g, 40 cm ;
    M.www.swiatelkapamieci.pl/2006/1187-pamieci--makary-kielczyk-06012006.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka