• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Hipotrofia, słabe przepływy.. Proszę zajrzyjcie :(

  • 12.11.12, 22:02
    Hej dziewczyny! Jestem w 28 tyg ciąży. Stwierdzono u mnie słabą wydolność krwi przez łożysko, hipotrofię, dzidzi nie wykształcił się nosek. Brzuszek rzeczywiście jest mały. Termin porodu mam na 31 stycznia.. Jesteśmy z mężem zrozpaczeni. Przeniesiono mnie do szpitala do wawy. Jestem tu sama z tym wszystkim, mąż pracuje i niestety nie może codziennie pokonywać 250km żeby przy mnie być. Boję się najgorszego. Czy są jakieś szanse że dziecko urodzi się zdrowe?.. Czego się spodziewać? Proszę o choć kilka słów. Pozdrawiam ;"(

    A oto szczegóły. Dzidziuś waży 600g, są słabe przepływy, hipotrofia niesymetryczna, niewidoczna kość nosowa, dziecko ułożone jest miednicowo, jest zmniejszona ilość wó płodowych podczas usg.
    Proszę.. Błagam nawet.. Jeśli coś możecie pomóc ..
    Edytor zaawansowany
    • 12.11.12, 22:14
      Dobrze,że jesteś w szpitalu.Mimo wszystko jest bezpieczniej. Razem ze mna na patologii leżała dziewczyna ktorej dziecko urodzilo sie w 34 tyg z waga 1100 gram,tez cos bylo nie tak z lozyskiem z przepływami. Ta dziewczynka teraz ma 4 lata ani sladu po hipotrofii.Szybko nadrobiła wagę. Nastepne dziecko urodzilo sie z normalna wagą bez problemow z łożyskiem.
      Co mówią lekarze? Jakie są diagnozy? Z tymi wodami też może byc różnie u mnie raz bylo za malo raz za duzo-nie wiem..moze to bład w pomiarach. Będą cie obserwowac i napewno zrobią wszystko co mozliwe zeby dzieciątko w jak najlepszej formie przyszlo na świat.
      Trzymaj sie kochana
      • 12.11.12, 22:23
        A robili już Wam kordocentezę? To pobranie krwi pępowinowej w celu badań genetycznych. Czy podejrzewają jakieś wady u dziecka, czy same problemy z łożyskiem i przepływami? Masz zdiagnozowaną gestozę? Albo jakieś choroby pierwotne zakrzepowe?

        Jeśli przepływy są słabe, ale są i łożysko jakoś daje radę to jest duża szansa, że maluch jeszcze podrośnie. Raczej wcześniej zakończą ciąże, ale znam wiele przypadków, gdzie przepływy były słabe, dziecko mniejsze, ale rosło i dojrzewało w brzuchu, a to najważniejsze.

        Teraz ważne jest żebyś dostała sterydy na rozwój płuc dziecka i w miarę możliwości nie denerwowała sie za bardzo. Na tym forum jest bardzo dużo dzieci z hypotrofią, które potem zdrowo sie rozwijają. A w jakim szpitalu leżysz?
      • 12.11.12, 22:28
        Hej,

        ja miałam podobną sytuację. W 28 tyg trafiłam do szpitala, słabe przepływy- bardzo słabe, spora hipotrofia płodu ( ok 650 gr wtedy ważył) i mało wód.

        Generalnie na bank powinnaś zostać już do rozwiązani w szpitalu! Teraz musisz być stałą opieką lekarzy, żeby można było reagować gdyby się coś działo. Najważniejsze, żeby młode zostało jak najdłużej w brzuchu, powinni Ci sterydy na rozwój płuc u dziecka podać- jeśli jeszcze tego nie zrobili to podpytaj i walcz, żeby zrobili to jak najszybciej.

        Jeśli przepływy nie są tragiczne i wód w miarę to pod monitoringiem możesz leżeć aż do terminu porodu, ale to już lekarze będą decydować jak długo uda się młode utrzymać w brzuchu.

        Mi w 30 tyg. dopełnili wody i gdyby nie fakt, że przepływy poleciały zupełnie, to pewnie bym dłużej wytrzymała, ale musieli rozwiązać ciążę w 32 tc. Młody ważył 940 gr, więc jeszcze odrobinę urósł od tego 28 tyg. Teraz 3,5 latek- mniejszy niż rówieśnicy, ale zdrowy.

        Dawaj znać co u Ciebie, jakbyś miała jakieś pytania to jesteśmy tutaj i postaramy się pomóc.
        Trzymaj się ciepło i oby jak najdłużej w dwupaku!


        --
        fotoforum.gazeta.pl/a/38521.html
        szwajcermacher.wordpress.com/
        Antoni- 02.01.2009 -32hbd- 940 gr
        • 12.11.12, 22:55
          U mnie też przepływy były fatalne i mały miał hipotrofię nic nie przybierał od 25 tyg.ciąży.
          Do tego wysokie ciśnienie i mało wód płodowych oraz położenie miednicowe.
          W którym szpitalu w Warszawie przebywasz? Co z usg genetycznym,miałaś takie robione w czasie ciąży?

          --
          Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
          • 12.11.12, 23:05
            No wlasnie, nie piszesz szczegolow o braku kosci nosowej.
            --
            Michał 12.04.2012 | 31 tc | 1650g | 9 pkt Apgar
    • 12.11.12, 23:26
      Ogólnie przepływy słabną, zmniejszona ilość wód płodowych sprawia że jst słaba widoczność na badaniu. Została zrobiona kordocenteza ale nie udało się uzyskać wyników co jest żadko spotykanym prypadkiem, lekarze twierdzą że dziecko jest tak bardzo schorowane że nie udało się wyhodować komórki. Może ktoś wie co może być z tą kością nosową.. sadDzidzi jak mówiłam jest ułożone miednicowo, odkręcone twarzą do środka także lekarz nie widzi go za dokładnie. Biorę witaminy i kwasy jedynie. Lerzę w szpitalu na Bielanach. Niewidoczna kość nosowa jest często określana jako zespół downa sad Usg obiła mi dr Dębska.
      • 12.11.12, 23:31
        Dość często hypotrofia i małowodzie są skutkiem choroby dziecka, ale nie zawsze. U mnie np. hypotrofia była ogromna, mało wód, ogromna gestoza. Lekarz był pewien, ze dziecko chore. A genetycznie wyniki były wzorowe.

        A miałaś usg genetyczne w 12 tc? Albo coś wcześniej niepokoiło lekarzy na usg w wymiarach, wyglądzie dziecka?
        • 13.11.12, 09:14
          Jaką miałaś przezierność na usg genetycznym? Czy masz jakies info o fali zwrotnej A lub niedomykalności zastawki trójdzielnej? Jak serce dziecka? Jesli nie widzą twarzy to jak stwierdzili brak kości nosowej??
    • 13.11.12, 11:30
      Hej
      U mnie było podobnie z tym, że ja byłam w ciąży bliźniaczej. Syn miał hipotrofie, córka nie. Badania nie wykazywały jednoznacznie co sie z nim dzieje był wręcz zamleszczony tyłkiem w mojej miednicy. Przepływy były złe, łożysko II stopnia ( u córki wszystko oki). Byłam w szpitalu od 29 tyg. Podali sterydy na płucka - to bardzo ważne. Miałam ktg 3 razy dziennie plus sprawdzanie pulsu takim małym penem do ktg.
      Jesli masz moło wód to przecież można je uzupełniać - co prawda wiąże się to z unieruchomieniem, ale czego się nie robi dla maleństwa.
      Ja leżałam w Instytucie Matki i Dziecka - oni maja najleprzy oddział neonatologiczny.
      Moje maluchy wyciągali w 32 t.c. Syn miał 1 kg, córka 1,5 kg - podobno jest niewiele miejsc w którym uratowano by mojego synka. Wiele tyg był w szpitalu. Teraz ma 1,5 roku waży co prawda 8 kg ale jest zupełnie zdrowy. A wzrost i wagę dzieci z hipotrofią nadrabiają do 4 roku życia.
      Poczytaj stronę www.wczesniak.pl/
      jest tam wiele pożytecznych informacji.
    • 13.11.12, 12:09
      Właśnie też mnie zastanawia skad oni wiedzą ze dziecko nie ma kości nosowej jak jest widoczne tylko z tyłu?? Miałas robione USG w 12 i około 20 tyg?? Jak wtedy wyszło??
      Hipotrofia to nie jest koniec świata, ważne żeby Ci robili USG z przepływami nawet codziennie (jeśli jest aż tak źle). Lekarze wiedzą najlepiej kiedy skończyć ciążę i dać szansę maluszkowi na rozwój poza brzuszkiem i wierzę że będą Cię trzymali w dwupaku najdłużej jak się da.
      Ty ze swojej strony mozesz zapyatć lekarza o sterydy na płuca.

      --
      P.38tc(2850/51), W.33tc(900/39)
      • 13.11.12, 12:29
        Doczytałam własnie ze Twój maluszek ma hiportofię niesymetryczną (mój też tak miał) i pamietam że to była ta "lepsza" forma hipotrofii; że to "coś" co spowodowało zahamowanie wzrostu zadziałało na późniejszym etapie ciąży. U mnie się zgadza ta teoria bo w 22 tyg moje dzie cko było tak rozwinięte jak powinno na ten okres życia płodowego. A napisałam to "coś" bo np. u mnie zupełnie nie wiadomo co to było....
        --
        P.38tc(2850/51), W.33tc(900/39)
    • 13.11.12, 15:30
      Dziś badanie wykazało że przepływy się nie zmniejszyły, dzidzi w tydz czasu podrosło 70dag, jeśli chodzi o derduszko to jest w normie.
      • 13.11.12, 20:20
        Trzymam mocno kciuki za zdrówko maluszka i Twoje. Trzymaj się!!!
        !

        • 13.11.12, 21:58
          dacie rade,najwazniejsze, ze jestescie wszpitalu pod dobra opieka,lekarze beda sami wiedzieli czy lepiej malenstwu w brzuchu czy lepiej bedzie w inkubatorze-lepsze odzywienie , dotlenienie, leki itd.na pewno podejma najlepsza dezyzje jak cos sie bedzie dzialo naprawde zlego rozwiaza ciaze. . a ty musisz sie wyciszyc . nic wiecej nie zrobisz. wszystko w rekach Boga! uwierz mi.ja trafilam do szpitala we wroclawiu w 32 ty.ciazy nagle okazalo sie ze zle przeplywy, dziecko za male , zespol hellp i natychmiast ciecie. stan malej tragiczny. polozna uswiadomiala meza, za mala jak nawet przezyje to moze byc kaleka, ze wiele przjdziemy.nie dawali jej sznas na normalny rozwoj. wazyla tylko 1kg, 1p apgar!!!! teraz nasz skarb ma 17 miesiecy. owszem zapobiegawczo rehabilitacja, ciagle wizyty po lekarzach-ale tylko na kontrole.ciagly strach!!!! ale dzidzia nawet nie maiala kataru, pieknie sie rozwija, mowi duzo slow, chodzi od 12 miesiaca zycia, jest bardzo bystra choc nadpobudliwa.nic z tego co prognozowali lekarze nie sprawdzilo sie. wiec glowa do gory. moze byc wszysko dobrze a do tego co mowia lekarze podchodz z duzym dystansem. a.......moj maz modlil sie do sw.Rity......od przypadkow tragicznych.......moze i tobie pomoze?u nas mial miejse cudsmileglowa do gory!
      • 13.11.12, 22:04
        Ja też początkowo trafiłam do bielańskiego bo tam kiedyś pracował lekarz który prowadził moją ciążę.Dr.Dębska jest bardzo dobra w usg i też mi je robiła.W bielańskim byłam dwa dni i załatwiono mi miejsce w szpitalu na karowej bo tam jest najlepszy oddział intensywnej terapii noworodka.Dr.Dębska sama przyszła do mnie i powiedziała że mam się pakować że mają miejsce dla mnie.Porozmawiaj na ten temat może udałoby się ciebie tam przenieść bo tam leczą najbardziej chore dzieci i to że mój mały jest teraz zdrowym dzieckiem to w dużej mierze zasługa lekarzy z karowej.Sam oddział i opieka też była lepsza bo nie leżałam na patologii tylko na bloku porodowym w sali obserwacyjnej 24 godz. na dobę pod ktg i stałą kontrolą lekarzy.Po trzech dniach w drugim szpitalu zrobili cesarkę bo przepływy już nie dawały rady i pojawiały się spadki tętna.Oczywiście dostałam dwie dawki sterydów co jest bardzo ważne aby rozwinęły się płuca u dziecka.Byłam bardzo zrozpaczona na bielanach nie dawała mi lekarka z patologi nadziei że moje dziecko przeżyje,nie wiedziałam nic na temat wcześniactwa byłam otępiała z przerażenia.Czy miałaś jakieś badanie genetyczne w ciąży? Ja miałam w 12tc i test pappa lekarz mówił że genetycznie wszystko jest ok więc o to byłam spokojna.
        --
        Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
        • 13.11.12, 22:14
          Tak miałam robione usg genetyzne, wysło dobrze, Mówisz że ten szpital na karowej jest lepszy niż na bielanach? Szukamy z mężem jakichś info co do lepszego szpitala.. Zbieram informacje.. Dziewczyny bardzo mnie wspieracie.. kiss
          • 13.11.12, 22:34
            Generalnie musi mieć oddział dla noworodków III stopnia referencyjnosci, czyli dla ratowania dzieci urodzonych przed 32 tc. W Warszawie dobre OIOMy dla wcześniaków wraz z patologią ciąży/porodówką na pewno mają: Karowa, IMIDz, Czerniakowska, Starynkiewicza.
            • 13.11.12, 23:10
              Jak ja byłam w bielańskim to nie było tam jeszcze ojomu,wiem że teraz jest tam mały oddział który powstał całkiem nie dawno.Moim zdaniem to tylko karowa lub IMiDZ na Kasprzaka.Tam są najlepsi lekarze.Wcześniak z hipotrofią,nadciśnieniem u matki i słabymi przepływami to bardzo trudny pacjent tam się specjalizują w takich przypadkach.Moja koleżanka z którą razem rodziłyśmy, znowu dwa miesiące temu urodziła drugie dziecko też wcześniaka więc mam świeże że tak powiem rozeznanie.Teraz jej drugie dziecko urodziło się w Instytucie i było to wszystko konsultowane z neonatologiem który powiedział że obie te placówki są porównywalne.Jedna prowadzona przez krajowego konsultanta ds.neonatologi a druga przez jego zastępcę.Na kasprzaka jest o tyle lepiej że jest tam bardzo mało dzieci obecnie kilkoro i w razie potrzeby operacji nie trzeba transportować.
              --
              Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
              • 13.11.12, 23:21
                Wyślij jutro męża na rozmowę do Dr.Dębskiej niech porozmawia o przeniesieniu.

                --
                Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
          • 14.11.12, 00:18
            Co do tej kości nosowej-jeśli usg genetyczne wyszło dobrze,to się zastanawiam skąd niby teraz wytrzasnęli brak kości nosowej-najwidoczniej mało widza a straszą....Przecież ta kość nosowa już w bardzo wczesnej ciąży jest widoczna. Gdy ja miałam usg to wymyślane było-"....przyrośnięcie rączek do twarzy,rzadka wada genetyczna,której przez usg genetyczne nie jesteśmy w stanie rozpoznać poniewaz tych wad jest osiemnascie tysięcy-dziecko do badania po porodzie..." Mała rączki ma sprawne,żadnych wad genetycznych nie ma ,a co się nasłuchałam,nastraszyłam to moje....
            Trzymam za Was kciuki
            --
            Krzyś 25hbd.860gram,Natalia 34hbd. 2140gram.
          • 14.11.12, 08:27
            Hej ja polecam IMiD na Kasprzaka, na oddziale neonatologicznym rządzi Ewa Helwich - konsultant krajowy w dziedzinie neonatologii. To ona stworzyła ten oddział. Miałam okazję obserwować ją i na polu zawodowym i prywatnie (bo moje bliźniaki-wcześniaki tam się rodziły, jeden z hipotrofią) z całego serca polecam.
            • 14.11.12, 10:46
              Cześć! Ja również polecam Kasprzaka. Są tam bardzo dobrzy specjaliści.

              --
              mama Kacperka - 25 Hbd - 620 gram
    • 14.11.12, 13:35
      Trzymam kciuki za Ciebie i Maluszka.
      Pisz koniecznie co mowia Ci lekarze !
      --
      Zuzanna Marta 33tc, 18.11.2010r, 13:49, 1225g, 42cm


      Zofia Agnieszka 39tc, 9:33, 27.07.2012r, 2360g, 50cm
      • 14.11.12, 14:00
        250 km od Warszawy - to gdzie mieszkasz - może bliżej domu byłby szpital ?
        Choć pewnie zaproponowali najlepszy wariant.

        Jestes w szpitalu i będą robic co sie da, by dziecko dorosło i ciąża trwala jak najdluzej.

        Też miałam fatalne przepływy i skrajna hipotrofia dziecka , dotrwalismy do 34 tc i 1200 gram.
        dziś to zdrowy, usmiechniety 4 latek. Mam nadzieję że za 4 lata też komuś napiszesz taki wątek.

    • 14.11.12, 15:38
      dagm-a88 napisał(a):

      Dziewczyny dodajecie mi max otuchy.. kiss
      • 14.11.12, 18:23
        A może oni nie widzieli twarzy dziecka skoro piszesz że dzidziuś się odwrócił i dlatego w usg jest zapis że jest nie widoczna.Bo innego wytłumaczenia nie widzę.Niech mąż przywiezie twoje badania i usg lekarzowi.Na badaniu jest napisane wszystko.Lekarze lubią straszyć pamiętam swój przypadek.A my wszystkie tu przechodziłyśmy przez ten sam koszmar więc doskonale wiemy co czujesz i będziemy cię wspierać.Mój Jaś to fajny dwu latek teraz i mały łobuz było ciężko ale dał radę.
        --
        Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
        • 14.11.12, 21:26
          Dziewczyny.. Każda z Was daje mi tyle siły, nie czuję się tak samotna z tym problemem, widzę żę też przez to przechodziłyście. Wiecie dlatego jak bardzo człowiek chce uzyskać jakąś podpowiedź, poradę, wsparcie.. A jeszcze od kogoś kto przeszedł coś podobnego to wogóle bezcenne... crying
          Dziś miały być następne wyniki ale z jakichś powodów przyjdą dopiero jutro.. Więc jutro będę wiedziała więcej co i jak z moim dzidzi..
          • 14.11.12, 21:44
            Pozdrawiam
        • 10.01.13, 22:49
          Cześć, przyjechałam do szpitala tydzień temu z nadciśnieniem na pocątku zdziwiłam się ze mimo ze mam 25 tydz c to mały ma 22 tc. Po tygodniu stwierdzono 23. Strasznie się o Niego boję. Waży tylko 550 g. Co robić?
          • 11.01.13, 20:43
            agatka.jz36 napisał(a):

            > Cześć, przyjechałam do szpitala tydzień temu z nadciśnieniem na pocątku zdziwił
            > am się ze mimo ze mam 25 tydz c to mały ma 22 tc. Po tygodniu stwierdzono 23. S
            > trasznie się o Niego boję. Waży tylko 550 g. Co robić?
            Czy szpital w którym przebywasz posiada 3 stopień referencyjnośći tzn czy jest tak oddział dla wcześniaków?Czy miałaś badane przepływy to bardzo ważne.Napisz coś więcej.


            --
            Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
    • 15.11.12, 11:15
      hEJ DZIEWCZYNY NA TYM WĄTKU JEST MAŁO MIEJSCA NA KOLEJNE POSTY, UTWORZYŁAM WĄTEK JAKO CIĄG DALSZY TEGO. WIĘC KLIKACIE W LINK PONIŻEJ W CELU DALSZYCH ROZMÓ ZE MNĄ. POZDRAWIAM WAS CIEPŁO kiss

      forum.gazeta.pl/forum/w,15302,140405890,140405890,Hipotrofia_slabe_przeplywy_Prosze_zajrzyjcie_.html?s_action=w_add
      • 15.11.12, 16:19
        Słonce, nie jest mało miejsca. Wypowiedzi może być tysiąc i więcej pod jednym postem, niepotrzebne jest tworzenie nowych w tym celu. Jak jest ten wątek już tak rozbudowany to pisz tutaj, wszystko będzie w 1 miejscu.
        A jak dzisiaj się macie??
        --
        P.38tc(2850/51), W.33tc(900/39)
    • 16.11.12, 14:58
      I jak wyniki?
      --
      Zuzanna Marta 33tc, 18.11.2010r, 13:49, 1225g, 42cm


      Zofia Agnieszka 39tc, 9:33, 27.07.2012r, 2360g, 50cm
    • 17.11.12, 20:04
      Hej kobietki przepraszam że nie pisałam. Niedawno miałam robione badania genetyczne, wyszły pozytywnie. Czyli podtym wzgledem naprawdę duża ulga.. Kamień z serca smile
      • 17.11.12, 21:34
        Super!! To teraz tylko musicie się podpaść, najlepiej do 3kg smile
        Zdrówka życzę i napisz czasem jak się macie.
        --
        P.38tc(2850/51), W.33tc(900/39)
        • 18.11.12, 15:40
          Witajcie dziewczyny, ciekawy artykuł.. smile Dzięki
    • 17.11.12, 22:58
      Witaj, nie napiszę nic o przepływach itd. bo rodziłam z innych powodów, ale rodziłam w bielańskim tam gdzie Ty leżysz. Gdybym miała rodzić w tej chwili to wybrałabym tak jak Ci radzi estii Instytut na kasprzaka albo szpital na karowej. Jeżeli chodzi o bielany to ja też nie mam co narzekać, na pewno nie mogę narzekać na oddział patologii noworodka OIOM, moja kruszynka z 26tyg. 800 gram przebywała tam 2 miesiące. www.se.pl/wydarzenia/warszawa/dla-najmniejszych-pacjentow_154772.html
      Lekarze i pielęgniarki z tego oddziału w większości są z powołania i moją córką zajmowali się super. Na roczek byłam z tortem podziękować za to co dla nas zrobili. Moja mała ma teraz 1,5 roku, widzi, słyszy, biega, zaczyna mówić, nie wymaga już od dawna rehabilitacji, jest naszym maleńkim cudem. A jeżeli chodzi o patologię ciąży na której pewno teraz leżysz to mam mieszane uczucia. Z jednej strony mam za złe że do dziś nie wiadomo czemu tak wcześnie urodziłam (podejrzenie infekcji wewnątrzmacicznej, niepotwierdzone w posiewach), z drugiej jednak spotkałam się z opiniami że moje dziecko jest w takiej kondycji w jakiej jest bo lekarze bardzo o nią dbali, podawali mi leki jak najmniej ją obciążające. Mój poród odbył się bardzo szybko, zaskoczył mnie i lekarzy, nie zdążyli mi znaleźć miejsca na karowej ani na kasprzaka. Próbuj się przenieść, a jak nie będziesz miała takiej możliwości to już wiesz, że na bielanach też ratują najmniejsze kruszynki. Powodzenia.
    • 19.11.12, 10:47
      Cześć! Jestem siostrą autorki. To ja prowadziłam wątek. Siostra urodziła dziś w nocy, cesarka, ciśnienie miała wysokie. Dziecko waży 700g, ma rączki, nóżki, nosek. Płeć jeszcze nie znana. Nie wiem jeszcze co z siostrą...
      • 19.11.12, 11:05
        O rany! Zdrowia dla maleństwa i jak tylko się czegos dowiesz to napisz co z maleństwem!
        --
        Krzyś 25hbd.860gram,Natalia 34hbd. 2140gram.
        • 19.11.12, 11:57
          Dużo zdrowia dla mamy i maluszka.
          • 19.11.12, 12:54
            dużo siły i zdrowia dla Was, to będzie trudny czas ale trzeba wierzyć że będzie dobrze...
            • 19.11.12, 13:30
              Trzymam kciuki
      • 19.11.12, 19:07
        Trzymamy kciuki,musi być dobrze!
        --
        Kasia,mama Weroniki-40 hbd,3300 gram (17.05.2004r) i Julki - 25 hbd,690 gram(21.05.2010 r)
        Moje dziewczyny - fotoforum.gazeta.pl/5,2,mama_kasia_77.html
        • 21.11.12, 08:25
          mama_kasia_77 Hej dziękuję za zdjęcia. Śliczne te Twoje dziewczynki. smile kiss
      • 19.11.12, 21:51
        Trzymamy kciuki, życzymy sił i wiary, że z wcześniactwa można się ładnie "pozbierać" (choćby wątek najświeższy - historia Emmy - niech siostra jak już będzie w stanie przeczyta - naprawdę napawa optymizmem i pozwala przetrzymać najtrudniejsze chwile).
        --
        Błażek 17.01.2009, 29 tydz., 1430 g, 5 Apg.
        www.blazejmartyka.smyki.pl
    • 19.11.12, 15:26
      Chłopczyk smile
      • 19.11.12, 16:03
        Kciuki za mame i maluszka zacisniete i czekam na wiesci smile
        --
        Zuzanna Marta 33tc, 18.11.2010r, 13:49, 1225g, 42cm


        Zofia Agnieszka 39tc, 9:33, 27.07.2012r, 2360g, 50cm
        • 19.11.12, 16:25
          Dużo sił dla siostry i zdrowia dla jej synka.To będzie bardzo trudny czas dla całej waszej rodziny.
          Musicie być dobrej myśli i bardzo ją wspierać.U mnie była bardzo podobna sytuacja mały z wagą 720 gram dziś jest zdrowym chłopczykiem nie dawno skończył dwa latka.Mamy małe problemy bo drobniejszy,bardziej nieśmiały itp. ale to pikuś.Informuj nas na bieżąco i zaproś siostrę jak już opuści szpital.
          --
          Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
        • 19.11.12, 16:27
          Z całych sił trzymam kciuki za zdrowie mamy i maleństwa.
    • 19.11.12, 16:17
      Witaj! Byłam w podobnej sytuacji. Ginekolog podczas rutynowego usg w 30tc stwierdził, że dziecko jest mniejsze w stosunku do trwania ciąży. Zostałam skierowana do szpitala na badania m.in.przepływy itp. Lekarze powtarzali je kilkakrotnie- nie były może b. złe ale coś im nie pasowało... Podejrzewali hypotrofię płodu i niestety ich diagnoza okazała się trafna... Córeczka urodziła się ważąc zaledwie 1000g. dwa miesiace spędziła w szpitalu. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Mała ma teraz 13 m-cy i jest zdrowa jak rybka, choć nieco drobniejsza niż dzieci w jej wieku.Kochana, bardzo dobrze, że jesteś w szpitalu, lekarze na pewno mają wszystko pod kontrolą i zrobią niezbędne badania.Musisz by dobrej myśli i wierzyć, że wszystko dobrze się skończy. Trzymaj się. Pozdrawiam serdecznie.
      • 28.11.12, 12:40
        Trzymam kciuki, moja córcia też miała hipotrofię asymetryczną (to ta lepsza bo oszczędza głowę, jest nieproporcjonalnie większa od reszty ciała), przyszła na świat w 28 tyg ciąży i ważyła 770g. leżeliśmy w IMIDz i faktycznie tam są wspaniali lekarze z prof. Helwich na czele, ale i na Karowej w Warszawie oraz w CZD w Międzylesiu dają radę, to najlepsze szpitale przygotowane do walki o życie i zdrowie wcześniaków w W-wie.
    • 28.11.12, 16:51
      Witajcie
      Jestem ciocią naszej małej pociechy,chłopak ma 2,2 m-ce urodził się w 33 tyg.waga 1520,wzrost 43 stwierdzona hipotrofia (mama wysokie ciśnienie z powodu chorej nerki)
      Do tej pory rozwijał się bez problemu (waży 13 kg wzrostem nadgonił rówieśników)ale....
      Maks nie mówi ,wydaje z siebie pojedyncze sylaby np.pa,pa,brm,brym,tu.Potrafi wskazać gdzie mama,tata i pozostali ale nie powie.
      Po kolejnej wizycie u neurologa(chora wizyta moim zdaniem lekarz w pokoju trzyma zabawki za szkłem dziecko nie może się nimi pobawić) stawia diagnozę na podstawie histerii małego
      spektrum auryzmu-bo nie mówi i jest z nim słaby kontakt wzroczny.Czekamy na szereg badań
      min.słuch,eeg.
      Wiem,że nie porównuje się dziecka do innego dziecka,ale może któraś z was dziewczyny miała lub ma podobny problem,proszę o podpowiedzi.
      • 01.05.13, 13:08
        Spodziewam sie blizniaków. Jestem w 25 tyg waga I 700g waga II 400g- lekarze stwierdzili hipotrofie symetryczna - dodatkowo brak fali rozkurczowej.

        Czy miałyście taki przypadek ? czy jest szansa na moją maleńką że urodzi sie zdrowa? Czekam na info od Was z góry dziękuje

        • 01.05.13, 13:57
          A skąd jesteś? Byłaś u dobrego lekarza z dobrym sprzętem do usg? Co z przepływami? Genetyczne usg wyszło ok? Miedzy bliźniakami jest duza różnica, czy lekarze mówią coś o syndromie TTTS? Leżysz w jakimś dobrym szpitalu z oiomem dla wcześniaków na wszelki wypadek?
          • 01.05.13, 14:11
            jestem z warszawy, wczoraj wyszłam z IMID - na razie lekarze mówią że nie ma sensu żebym lezała i tak nie moga pomóc małej. Jeżeli chodzi o przepływu to tak jak napisał brak fali rozkurczowej UA brak. Blizniaki są dwujajowe wiec nie wchodzi w gre podkradanie niestety sad

            Leczę sie u dr Piekarskiego

            Masz jakies doświadczenie w tym temacie
            • 01.05.13, 14:44
              W kwestii bliżniaków nie, raczej w przypadku hypotrofii samej. My mieliśmy bardzo dużą i słabe przepływy.

              Przyczynami hypotrofii moze być choroba Twoja (trombofilia, zespół antyfosfolipidowy) albo choroba dziecka. Dlatego pytałam o usg genetyczne. U nas młody miał robioną jeszcze kordoscentezę. Ja jestem zdrowa, synek genetycznie też był zdrowy, wiec czasami nie wiadomo skąd ta hypotrofia.

              A jak u Ciebie z ciśnieniem? Przy hypotrofii często występuje nadciśnienie indukowane ciążą, gestoza, zagraża stan przedrzucawkowy. Dlatego jednak powinno sie leżeć w szpitalu. Leczyć co prawda nie mogą, ale powinnaś być monitorowana - ciśnienie, białko w moczu, ja miałam usg co kilka dni i przepływy co 2 dzień, codziennie ktg dziecka. Chodzi o to, żeby w odpowiednim momencie zrobić CC i ratować dzieci.

              Nie znam sie na bliżniakach, ale jak na 25tc to chyba ta hypotrofia nie jest bardzo duża? Może jeszcze przepływy się poprawią, a młode podrosną? Trzymam za was kciuki. Ważne tylko jest to monitorowanie. Skoro wypuścili Cię ze szpitala, wymuś na nich częste badania przepływów i ktg w przychodni. Sama mierz sobie ciśnienie.

              Aha, a czy możliwy jest błąd diagnostyczny w pomiarach na usg? Najlepszy sprzęt i oko w Warszawie ma dr Roszkowski, może pójdziesz do niego?
              • 01.05.13, 15:28
                Witaj,
                ja też jestem mamą bliźniaków. U mnie w 21 tygodniu chłopcy ważyli tyle samo, po około 380. Natomiast od około 24 tygodnia masa zaczęła się znacznie różnić. Urodziłam w 34 tyg (ciąża leżąca, na dużych dawkach zatrzymujących skurcze). Jaś urodził się z masą 1600 a Maks z 2400. Jaś stanął z wagą już w 28 tyg. Po tym czasie ni utył nic. Lekarze pilnowali przepływów (były nie najlepsze). I wiesz co paradoksalnie te mniejsze dziecko radziło i radzi sobie dużo lepiej. Jest drobniutki, chudziutki, ale idzie jak burza.

                Powodzeniasmile
                • 01.05.13, 16:11
                  Dzieki za słowa otuchy....

                  A propo CC nie zgodziłam sie na nie w tym momencie dla dobra mimo wszystko większego dzidziusia.. USG miała robione u 2 specjalistów także myśle że sie nie mylili

                  Umówiłam sie jeszcze do Dr Dębskiej na wizyte
                  • 01.05.13, 17:18
                    Dopóki dzieci będą rosły i Twój stan będzie ok (bez nadciśnienia, białkomoczu, etc.) to lekarze nie bedą proponować Ci CC na tym etapie ciąży. CC robi się w przypadku zagrożenia życia Twojego lub dziecka.

                    Tylko pamiętaj o częstych kontrolach. Ale jak pokazuje przykład Zduni, może być całkiem dobrze. Wcześniaki powyżej 1,5 kg to naprawdę w większości szansa na całkiem zdrowe dzieci.
                    • 01.05.13, 18:42
                      dzieki wyszłam ze szpitala dlatego również ze nie zgodziłam sie na cesarke w 25 tyg.
    • 29.11.12, 13:49
      • 01.05.13, 13:07
        Spodziewam sie blizniaków. Jestem w 25 tyg waga I 700g waga II 400g- lekarze stwierdzili hipotrofie symetryczna - dodatkowo brak fali rozkurczowej.

        Czy miałyście taki przypadek ? czy jest szansa na moją maleńką że urodzi sie zdrowa? Czekam na info od Was z góry dziękuje

        • 02.05.13, 21:49
          Trzymam mocno kciuki - by wszystko dobrze się zakończyło
          dużo zdrowia siły dla ciebie i maleństwa !!!!!!!!!!!!!
        • 02.05.13, 22:59
          U jednej z moich bliźniaczek jednojajowych też w 25 tygodniu stwierdzono hipotrofię i bardzo złe przepływy (doktor Piekarski dał mi skierowanie na patologię ciąży do IMID). U nas przyczyną był nierówny podział łożyska. Urodziłam w 28 tygodniu, dziewczynki ważyły 630g i 1110. Mniejszej nikt nie dawał większych szans na przeżycie ani tym bardziej na normalny rozwój. Teraz mają 9 miesięcy (6 korygowanych) i na razie rozwijają się książkowo. To z pewnością duża zasługa lekarzy z IMID. Ja dostawałam codziennie zastrzyki z Clexane jak leżałam na patologii, ale u Ciebie jest chyba inna przyczyna niż u mnie.
          • 03.05.13, 13:29
            Hej u nas nie ma przyczyny wykrytej, jest kilka wykluczonych wada serca, moje zdrowie...
            Z początkowych badań 6 tydz i 9 tydz u dr Piekarskiego wynika iż mają odzielne łożyska są dwukosmówkowe więc wykluczona jest Twoja przyczyna.

            Z patologii mnie wypisali nie bardzo wiem co mam teraz robić.. nie dość że martwię sie o małą to zaczynam ostro myśleć o tej dużej coby to wszystko jej tez nie zaszkodziło...

            Czy znacie jeszcze kogoś do kogo mogłabym sie udać...?
            • 03.05.13, 21:19
              Myślę że teraz to powinnaś być pod opieką lekarza z dobrego szpitala gdzie ratuje się wcześniaki.Karowa lub Instytut i często monitorowana,usg,przepływy.U mnie najpierw pojawiła się hipotrofia a dopiero za 2 tyg nadcisnienie indukowane ciążą.Myślę że to dobry pomysł udać się do Dr.Dębskiej (zabierz ostatnie usg) to dobra lekarka która mnie też badała ale nie mogła nic zrobić poza załatwieniem mi miejsca na karowej bo wymagałam stałej obserwacji.
              --
              Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
              • 04.05.13, 13:18
                A masz moze numer komórki Dr Dębskiej mam wizyte dopiero na 14 maja boje sie że dla małej moze to juz byc za późno ze względu na brak przepływu.

                Jak Twój synuś sobie poradził po porodzie taki malutki??
                • 04.05.13, 21:28
                  Niestety nie mam telefonu do pani doktor.Moją ciąże prowadził Dr.Rogiewicz też bardzo dobry specjalista i to on skierował mnie do bielańskiego i na oddział patologi a tam już badała mnie Dębska.Podaję ci link do doktora ma lecznicę w Komorowie pod Warszawą może u niego mogłabyś wcześniej zrobić badanie.U mnie zobaczył wszystko za nim pojawiły się objawy i dużo mi pomógł.dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/skrzynecka-o-tym-jak-wyglada-zycie-mamy-wczesniaka,18287.html
                  Mój Jaś miał dużo szczęścia i siły.Jest zdrowym, fajnym chłopcem.Drobniejszy i mniejszy od rówieśników ale sprytny,wygadany i pełen energii.Wszystko dobrze się skończyło choć było trudno.Duża zasługa szpitala na Karowej to najlepszy oddział dla wcześniaków.
                  Wiem że dobrym specjalistą kierownikiem oddziału na karowej jest też prof.Czajkowski musiałabyś poszukać gdzie przyjmuje.
                  --
                  Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
                  • 05.05.13, 16:22
                    Dzięki.. Udam sie jeszcze do Dębskiej najgorzej martwie sie tym przepływem a że sa to blizniaki wiec trudniejsze pole manewru..sad
                    • 05.05.13, 19:08
                      Trzymam kciuki.Daj znać po wizycie koniecznie.

                      --
                      Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
                      • 05.05.13, 19:12
                        Dam znać dzieki - z tego co widze w necie na złe przepływy nie ma sposobu
    • 08.08.13, 23:28
      Hej,jestem siostrą dagm-a88 smile) po prawie 9 miesiącach wreszcie jestem by wesprzeć kobietki które były w podobnej sytuacji.dAGM-A88 pisała w moim imieniu,bo ja przebywałam w szpitalu i niestety nie miałam mozliwości żeby czegokolwiek się dowiedzieć o hipotrofii itp.W szpitalu ogólnie niewiele chcieli mówić,tylko straszyli.Przeżyłam tam najgorsze chwile w swoim życiu,i nigdy ich nie zapomnę,choć maluszek ma już prawie 9 m-cy. Mój przypadek był bardzo cieżki,nikt nie dawał nam szans,brak widocznej kosci nosowej,słabe przepływy,dziecko bardzo malutkie,nie rosło od 22tyg ciąży.Dwa razy poddalam sie kordocentezie,za pierwszym razem komórka nie wychodowałą się(dosc zadki przypadek,ktory moze byc objawem przeroznych chorob genetycznych dziecka) poddalam sie kolejny raz,twierdzac ze chce wiedziec co dolega mojemu dzidziusiowi.I cztery dni przed porodem(cesarka wywolana wysokim nadcisnieniem) otrzymalam wynik pozytywny,genetycznie wszystko w normiesmile))Urodziłam w 29tyg dzieciątko z wagą 590 GRAM (ocenione swą wagą na 22tydzień) !!!Dostało 7 pkt w skali Apgar,stan średni ale stabilnysmile)zyje to najważniejsze.W szpitalu przebywal bardzo dlugo bo az 4 m-ce,ze wzgeldu na dosc powazne infekcje i nie rowiniete plucka,ale dwa tygodnie przed wyjsciem do domku,zszedl ze wspomagania tlenowego;D Minęło już prawie 9 m-cy,wygląda na 3 m-ce ,za to rozumkiem jest bardzo mądry,śmieje sie gaworzy,przewraca na boczki,powoli uczy się siadać.Badania wszystkie są w porządku,nie ma żadnych uchybień,żadnych nieprawidłowości ...no prócz anemii i spodziectwa(którego prawdopodnie nabawiliśmy się podczs przyjmowania leku na podtrzymanie),ale to juz inna sprawa.Oczywiście profilaktycznie rechabilitacja,ale prognozy lekarzy nie spełniły się to najważniejszesmile) dużo wiary życzę obecnym rodzicom którzy są w podobnej sytuacji,potzreba dużo cierpliwości i duzo,duzo wiary ,nie dopuszczajcie do siebie negatywnych mysli.Abyscie byli tylko pod dobrą opieka lekarzy,to waszemu dzieciatku nie stanie sie krzywda,zrobia wszystko by je uratowac.Lekarze sa po to by ratowacsmile)))
      • 09.08.13, 09:42
        Hej ja tez urodziłam juz 3 tyg temu blizniaki - jeden blizniak hipotrofik Gabrysia 1050g, drugi Dominika 2720g. Gabrysia nadal jest w szpitalu ale waży juz 1360g i ma próby karmienia butelka..w poniedziałek miala badania na karotyp mam nadzieje ze nic nie wyjdzie i ze bedzie coraz lepiej
        • 09.08.13, 10:47
          Pamiętam jak mój synek uczył się ssać,trwało to bardzo długo,a to męczył się a to zaraz siniał,bardzo długo był dokarmiany przez sondę.Ale dziewczynki są bardzo silne,silniejsze niż chłopcy z tego co zaobserwowałam na OIOMIE,nawet z piersi mają siłę jeść mleczkosmile
        • 25.08.13, 15:44
          Hej, jak dziewczynki się mają?
          wyszły z ikubatowów?ja mam taki sam przypadek. tylko że chłopaki. leżałam 3 tyg w Gdańsku, ale ttts się nie potwierdził, więc wyszłam. jestem na kontroli u dr Dębskiej, co 2 tyg. brak fali rozkurczowej u mniejszego chłopca - a dopiero 24 tydz.
          umieram ze strachu, myślę ciągle o tym zeby tylko nie był kaleką, bo ma centralizacje układu krązenia. ten lęk jest zabójczy.
          • 25.08.13, 17:09
            hej..urodziłam 19 lipca...waga małej 1050g...waga duzej 2720g...mala juz ponad miesiac w inkubatorze ale rosnie dzisiaj ma juz 1800g na razie wszystko wyglada dobrze oczywiscie sa male problemy ale mam nadzieje ze bedzie dobrze. przy urodzeniu dostała 10 pkt.

            u debskiej tez bylismy a jak waga uciebie?
            • 25.08.13, 20:59
              dziękuję, ze się odezwałaś. waga 750 i 400g, jest 2 tyg różnicy. a ze to jednokosmówkowa to mamy problem.
              teraz mam za tydzień termin w szpitalu u dębskiej.
              tylko że te przepływy są coraz gorsze, boję się że będzie niedotlonione, nie wiem kalekie ....
              nie wiem jakie są rokowania, nikt mi na to nie potrafi odpowiedzieć.
              • 25.08.13, 21:54
                Ja nie zgodziłam sie na kardiocenteze Debska od razu mnie na to kierowała ale nie chcialam narazać obu dziewczynek na niebezpieczeństwo. Mnie od 24 tyg straszyli ze w ciągu 2 tyg umrze..byłam w szpitalu w 25 tyg i musiałam podpisać dokumenty ze jestem tego swiadoma itd...było to straszne. Mala Gabrysia walczyła do końca ...i nadal walczy. Wiadomo ze nikt nie wie co dalej bedzie ale z dnia na dzien kocham ja coraz bardziej i ciesze sie ze nie narazilam jej na niebezpieczne badania...

                Co beda Ci robic w szpitalu?
                • 25.08.13, 22:40
                  witam,jestem mamą chłopczyka ur.w 29tyg.ciąży z cięzka hipotrofią,bo ważył 590 gramsad ,ten wątek powstał przeze mniesmile)tzn.przez moją siostrę która pisała w mojej spr. trafiłam do szpitala w 25tyg.ciąży, nikt nie dawał szans dziecku w łonie,było ułożone miednicowo,całkowicie niewidoczne,lekarze nie widzieli noska,nie mogli go nawet dobrze zbadać w brzuszku.KOMPLETNIE NIKT NIE DAWAŁ MU SZANS,wszyscy czekali na przyszybszony poród,martwego dzieckasad( lekarze twierdzili że dziecko jest bardzo chore,zaproponowali poddać się kordocentezie.Poddałam się,mnóstwo papierów do podpisania,ze jestem świadoma że moge zaszkodzić..itp.Podczas badania płakałam,strasznie się bałam.To badanie miało tylko pokazać na co NASZE DZIECKO BYŁO CHORE,bo po nim czekano że z dnia na dzień urodzę.Oczekiwałam wyników,przyszły za tydzień...niestety komórka nie wychodowała się,co zdaniem lekarzy świadczy o zaawansowaniu przerozmaitych chorób genetycznychsad poddałam się po raz drugi kordocentezie,aby wiedzieć co męczy moją dzidzię. Kolejny tydzień niecierpliwości .....obaw,przykrych słów od lekarzy,pielęgniareksad(nikt nie pocieszałsad( po tygodniu nadeszły wyniki. MÓJ BOBAS JEST ZDROWY!!!!!Nie jest obciążony genetyczniesmile) no i po pięciu dniach urodziłam,w wyniku stanu przedrzucawkowego,który pojawił się z dnia na dzień i rozwijał w bardzo szybkim tempiesad urodziłąm 11.2012r. zdrowego chłopca o masie 590 gram,urodził się w stanie dobrym ,stabilnym...Opisałam swoją historię bo chcę wam uświadomić kobietki że cuda się zdarzają,a lekarze zbyt często mówią o wiele za dużo i wszystko w czarnych barwach.też chodziłam do doktor Dębskiej..nawet ona bała się mnie badać pod koniec mojej ciąży...jeśli macie jakieś pytania,piszcie.Pomogę na tyle na ile będę potrafiła,Uszy do góry mamusiesmile))pozdrawiam
                  • 26.08.13, 10:08
                    Naszej Gabrysi tez nikt nie dawał szans od 24 tyg brak fali rozkurczowej i centr krążenia ...urodziła sie w 37 tyg dostała 10 pkt.. teraz walczy o mase i jedzenie smokiem..smile
                    • 26.08.13, 10:18
                      Poradzi sobie kruszynka,niektóre dzieci uczą się w tydzień.znam takie przypadki że takie dziecko(dziewczynka i też Gabrysiasmile)) potrafiło nawet z piersi ssać po kilku próbach nauki smokiemsmile i świetnie sobie radziła,tylko że nie miała dysplazji oskrzelowo-płucnej. A malutka jest karmiona sztucznym czy naturalnym mleczkiem?
                      • 26.08.13, 10:28
                        sciagam ale niestety nie wystarcza na kazde karmienie..w domu jest jej siostra blizniaczka moze ona wszystko wypija ale watpie po prostu przez ciagły stres i zmeczenie mam mało pokarmu...

                        Gabrysia ma jeszcze problem z odbarwiona kupa tego tez sie boje
          • 27.08.13, 13:00
            do : Krycha_nn
            jestem w takiej samej sytuacji jak Ty. Mam chłopców jednokosmówkowych, dwuowodniowych. W 19 tyg. trafiłam do Gdańska z podejrzeniem TTTS, który natychmiast został wykluczony, a został stwierdzony selektywny iugr u jednego z maluchów. Szanse były bardzo małe dla przeżycia chorego maluszka, ponieważ ma ADEV w pępowinie. Leżałam w szpitalu do 24 tyg., okazało się, że mały dzielnie walczy, bo przepływy nagle nie pogarszają się smile Zostałam wypisana, wróciłam do domu do Wrocławia, gdzie trafiłam w 25 tyg. do szpitala, żeby dostać sterydy na rozwinięcie płucek. Niestety lekarze spanikowali we Wrocławiu i wypisali mnie ze szpitala ze skierowaniem do Gdańska. Nie pojechałam od razu, skonsultowałam wszystko z doc. Świątkowską, wynajęłam tu mieszkanie, przeprowadziłam się i 2 x w tyg. dochodzę do szpitala na kontrolę. Za dwa dni zaczynam 30 tydzień z czego ogromnie się cieszę i wierzę, że uda się nam być w trójkę do 34 tyg. smile Pod koniec 28 tyg. Nikoś 693 g, Franuś 1105 g. Wczoraj miałam badanie dopplerowskie, na razie i na szczęście bez zmian. Dogorywamy smile
            We Wrocławiu miałam do czynienia z wieloma lekarzami i jestem bardzo zawiedziona, postawą umywania rąk uncertain nikt nie chciał się podjąć doprowadzenia mojej ciąży. Natomiast w Gdańsku z całą odpowiedzialnością i czystym sumieniem polecam doc. Świątkowską oraz dr.Leszczyńska. Oby dwie wspaniałe, życzliwe a przede wszystkim z ogromną wiedzą.
            • 27.08.13, 13:23
              Hej, to już aby aby! czy ty to przypadkiem nie Natalka (przedstawiciel med)? z sali chyba 3 albo 4? imiona dzieciaczków mi się kojarzą smile no i wrocław.
              ja wyszłam z gdańska po 3 tyg 30.07, potem obie były na urlopie tzn świątkowska i leszczyńska.
              • 27.08.13, 14:12
                ja wyszłąm 19 lipca, to pewnie musiałyśmy być razem smile leżałam na 2 mam na imię Marta,
                • 27.08.13, 15:13
                  a nosisz aparat na zębach? ja leżałam na 5 -Zofia.
                  czyli nie ma możliwości terapi płodu iugr?
                  co mówią leszczyńska i świątkowska? co będzie z maluszkiem?
                  • 27.08.13, 15:20
                    aaa no właśnie smile Zosia Ty leżałaś z Eweliną , tak mam aparat napisz do mnie na marcia71@gazeta.pl
                    • 27.08.13, 22:32
                      Krycha.
                      U mojego Jasia tez była centralizacja układu krążenia (do dziś nie wiem dokładnie co to jest)W skrócie hipotrofia,fatalne przepływy i brak wzrostu od 25 tc do tego ciśnienie i stan przed rzucawkowy.Dębska przeniosła mnie na karową byłam tak trudnym przypadkiem.Tam miałam rewelacyjną opiekę w sensie ktg 24 h na dobę i jak tylko zaczęły się spadki tętna decyzja o cc,pilnowali mnie bardzo,zakaz chodzenia,prysznica i ciągłe kontrolowanie co z dzieckiem.Mają tam też najlepszy ojom dla wcześniaków.Chciałam ci napisać abyś nie myślała o kalectwie wcale tak być nie musi.Kontroluj przepływy,rób ktg,dobrze że jesteś pod opieką specjalisty.Nam się udało Jaś to mała mądrala idzie do przedszkola lada dzień i śpiewa całą zwrotkę jedzie pociąg z daleka,gada jak nakręcony tylko drobniutki z postury.Trzymam kciuki.

                      --
                      Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
                      • 28.08.13, 15:52
                        Karolina, dziękuje ci bardzo za słowa otuchy, ale tak to jest ze nikt nie potrafi mi odpowiedzieć na trudne pytania. super że Jasiowi się udało, to ogromna radość dla rodziców.
                        Abym też mogła sie cięszyć takim szczęściem smile
                      • 29.08.13, 09:00
                        Mam pytanko, a Twój Jaś miał moze problemy z białą kupka u mojej Gabrysi nie wydziela sie żółc z organizmu....jak długo był w szpitalu? A ile ważył i w którym tygodniu sie urodził
                        • 29.08.13, 10:39
                          Nie,tego problemu nie mieliśmy.Jaś urodził się w 27 tc ale rozwinięty był na 25 tc jego waga to 720 gram.W szpitalu był 102 dni.Wcześniej dostałam sterydy na rozwój płuc.Gdyby nie problem z płucami który przytrafił mu się w trakcie pobytu myślę że wyszedł by wcześniej do domu a tak długo walczył o samodzielny oddech.Po porodzie radził sobie bardzo dobrze jak na takie maleństwo bo w drugiej dobie był już rozintubowany i miał tylko niewielką ilość tlenu do inkubatora podawaną i przez 3 tygodnie było stabilnie do puki nie złapał infekcji.Męczył go jeszcze refluks ale to już w domu.
                          --
                          Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
                        • 20.10.13, 11:29
                          Hej jku24, jak dziewczynki się mają, bo długo nie zapisywałaś nic na forum? Jak Gabrysia z jedzeniem?
                          Ja dopiero 32tydz zaczęłam z chłopakami. Różnica jest już ok. 1000g. Przepływy i mniejszego nie są dobre, ale nic nie można zrobić, tylko obserwować. Dostałam sterydy na płuca i czekamy.... Daj boże jeszcze 5 tyg wytrzymać smile)
                          • 20.10.13, 21:18
                            Hej po 77dniach wyszłyśmy ze szpitala...Gabrysia je juz sama od jakiego miesiąca bardzo dobrzesmile ciągle walczymy z cholestaza wątrobową..miała bardzo duzo badań w IMiD genetycznych, metabolicznych które dzieki Bogu nic nie pokazały..prawdopodobnie jest to wynik niedotlenienia organów w czasie ciąży.. Dzisiaj ważymy juz 3kg i 56cm dł ( w dniu urodzenia 1050 i 35 cm)

                            Ile waża Twoi chłopcy? Leżysz juz w szpitalu ? w którym? robiłaś badania genetyczne?
                            • 21.10.13, 09:01
                              Dzięki że się odezwałaśsmile
                              aktualnie (32tc) większy waży ciut ponad 2000g, a maluszek ciut ponad 1000g. Mają jedno łożysko. Przepływy pępowinowe u maluszka są ciągle złe (AEDF), ale nie leżę w szpitalu bo nie ma sensu - można tylko obserwować i kontrolować .. no i modlić się. Jestem regularnie w szpitalu bielańskim na Dopplerze. Daj Boże jeszcze te kilka tygodni w brzuszku. A twoja Gabrysia miała AEDF?(brak zwrotnej fali rozkurczowej, centralizacja krążenia)
                              • 21.10.13, 18:08
                                Hej tak miała złe od 25 tyg (wtedy był pierwszy doppler), a moze i wcześniej...U niej było tak że ta generalnie nie było tej fali ale jak chodziłam na dopplera co 2 dzień to czasami sie pojawiała natomast nigdy nie było zwrotnej. Hipotrofia u Ciebie symetryczna czy asymetryczna?

                                Dębska zrobiła Ci kardiocenteze? mnie strasznie namawiała.
                                Walcz o malucha jak bedzie trzeba to sie połóż w szpitalu ja leżałam juz od 33 tyg.. jak maluszek tyle przeżył tzn ze jest zdrowy i silny jak GAbrysia
                                • 22.10.13, 09:37
                                  U mnie hipotrofie stwierdzili w 17tc, więc generalnie nazywała się wówczas symetryczna, ale jakieś 5 tyg temu okazało się że np. nóżka maluszkowi nie urosła nic w ciągu 2 tyg, więc powiedzieli że to asymetryczna. Dębska nie mówiła mi nic o kardiocentezie, ale to chyba miałoby służyć zbadaniu, czy krew pępowinowa jest natleniona -tak? przecież nic i tak nie można zrobić w tym kierunku. Byłam wczoraj u mojego lekarza, serduszka biją chłopcom, no a w poniedziałek jadę znów do bielańskiego na przepływy. to będzie właśnie 33 tydzień. no i zobaczymy co dalej.....
                                  • 22.10.13, 13:57
                                    kardiocenteza spr wady genetyczne ale moze u Ciebie jak sa jednojajowe jesst to wykluczone..trzymam za Was kciuki daj znac co i jak
                      • 14.11.13, 13:11
                        Urodziłas juz?
                        • 15.11.13, 20:25
                          Wczoraj dowiedzieliśmy się że jeden z bliźniaków już jest Aniołkiem. Cc o16, drugi bliźniak w35 tc waży 2830 i ma się dobrze. Udusił się pępowiną miał hipotrofię.ważył 1780, tak mało mu brakowało...
                          • 16.11.13, 15:54
                            tak mi przykro wierzyłam że będziecie mieć tyle szcześcia co my...brak mi słów...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.