Dodaj do ulubionych

Długo utrzymująca się asymetria ciała

11.01.13, 08:36
Witam, piszę do Was bo u mojego synka dość długo utrzymuje się asymetria ciała, co gorsza mam wrażenie, że ją sam pogłębia...Kiedy zaczęliśmy chodzić na rehabilitacje (jak mały miał ok. 3 miesięcy urodzeniowych) to mówiono nam że jest asymetria, potem się ona wycofała, a kiedy zaczął pełzać ten kłopot się pogłębił. W tej chwili synek ma 9,5 miesiąca ur. (7,5 korygowanych) od około 2 miesięcy pełza-początkowo podciągał się na rękach, potem dołączył jedną nogę i tak zostało do dziś...Teraz ustawia się do czworaków, robi już parę kroków niestety mam wrażenie, że chodzi jakby bokiem-jedną stronę ciała skraca. Cały czas się rehabilitujemy Met. Bobath, ale zastanawiam się czy może nie lepiej byłoby pomyśleć o Vojcie lub plastrowaniu? Czy z takiej asymetrii może wyjść sam, np. podczas czworaków, czy ten problem już nas nie opuści? Na czworakach chodzi naprzemiennie, jednak skraca jedną stronę ciałka...Martwię się tym bo już długo się rehabilitujemy i miałam nadzieję na zakończenie niedługo, a teraz znów nie widzę tego. Boję się, że potem będzie problem z chodzeniem (z wykrzywianiem nóżek lub skracaniem biodra). Pomóżcie, któryś z Waszych Szkrabów miał taki problem? Pozdrawiam wszystkie mamuśkismile
Edytor zaawansowany
  • mama-cudownego-misia 11.01.13, 09:03
    > ło do dziś...wrażenie, że chodzi jakby bokiem-jedną stronę ciała skraca.
    A co Twój rehabilitant na to? Czy według niego też to jest asymetria? Akurat Gosia czworakowała równo, ale rehabilitant mówił, że jest kilkanaście alternatywnych do naprzemiennego ruchu sposobów poruszania się, które może wypracowac dziecko i wprawdzie nie są one tak pożądane, ale również poprawne. Nawet na zadku się może przesuwać, podciągając nogami...

    > Cały czas się rehab
    > ilitujemy Met. Bobath, ale zastanawiam się czy może nie lepiej byłoby pomyśleć
    > o Vojcie lub plastrowaniu?
    Tego nikt Ci na forum nie powie. To, co zadziałało u jednego dziecka, nie musi u drugiego. Znajdź dobrego lekarza znającego się na rehabilitacji (nie rehabilitanta, bo kazdy bedzie forsował te metodę, która zna) i niech on po oglądnięciu dziecka zadecyduje, czy potrzebna jest zmiana metody i na jaką.
    Zastanów się też, czy na pewno chcesz, żeby dziecko ponosiło koszta psychiczne Vojty, która jest mniej "zabawowa" od bobathów i generalnie niezbyt przyjemna dla maluchów.

    > Czy z takiej asymetrii może wyjść sam, np. podczas c
    > zworaków, czy ten problem już nas nie opuści?
    też pytanie do rehabilitanta... Podstawowa sprawa to ustalić, czy jest asymetria, czy np. po prostu pełzał odpychając się jedną nóżką, ma ją trochę silniejszą i bardziej się nią odpycha/od niej zaczyna, ale róznica jest niewieolka i do wyrównania. Sąsiadka np. rehabilituje dzieciaki i jeden czworakował tak, ze prawą się odpychał, a lewą tylko dociagał - rehabilitant kazał robić mu podpórke z ręki pod lewą stopę, żeby mu się łatwiej nią odpychało, i wszystko sie wyrównało w przeciagu paru tygodni. Ale tego też Ci nikt przez internet nie powie, bo i jak? Ani tu rehabilitantów nie ma, ani nikt nie widział, jak sie Twoje dziecko rusza...
  • cigogne85 11.01.13, 09:11
    Neurolog potwierdza, że to asymetria. Z rehabilitantkom dzisiaj porozmawiam na ten temat, a pytam na forum bo po to właśnie ono jest-żeby poznać doświadczenia innych mam! Wbrew pozorom wiele wcześniaków przechodzi przez podobne problemy...Rehabilitanci i lekarze mają wiedzę teoretyczną i oczywiście oni są najważniejsi, ale doświadczone mamy często szybciej wyłapują i rozwiązują problem niż osoby widzące dziecko 2 razy w tygodniu, czy raz na 2 miesiące...Po co nam forum, skoro MCM każdemu radzisz iść do lekarza?smilePozdr,
  • mama-cudownego-misia 11.01.13, 09:42
    > ..Rehabilitanci i lekarze mają wiedzę teoretyczną i oczywiście oni są najważnie
    > jsi, ale doświadczone mamy często szybciej wyłapują i rozwiązują problem niż os
    > oby widzące dziecko 2 razy w tygodniu, czy raz na 2 miesiące..
    Chyba sama nie wierzysz w to, co piszesz uncertain. Naprawdę uważasz, ze pani księgowa czy sklepowa mająca doświadczenie z rehabilitacją AŻ jednego dziecka (swojego), która na dodatek Twojego dziecka na oczy nie widziała, doradzi Ci bardziej kompetentnie, niż człowiek po odpowiednich studiach i specjalizacji i/lub kursach, który w swoim życiu widział i rehabilitował setki czy tysiące dzieci, a na dodatek Twoje widzi 2 razy w tygodniu? Litości... Albo raczej mniej naiwności w swoich oczekiwaniach wobec forum...

    Zapytaj rehabilitantki i napisz, co ona powiedziała. A ja bym pewnie jeszcze neurologa pomęczyła, czy widzi konieczność zmiany metody, czy poleca jakiegoś innego rehabilitanta, u którego by można dziecko skonsultować. Bo wbrew pozorom takie jednorazowe konsultacje mogą dużo dać - Malgosia miała swojego rehabilitanta, doskonałego i nie miałam mu nic do zarzucenia, ale pewne sprawy konsultowałam jeszcze u dwóch innych fizykoterapeutów + u ortopedy i neurologa. Tak dla pewności, że nic nie zaniedbujemy.
  • beatka126 11.01.13, 10:42
    > Zapytaj rehabilitantki i napisz, co ona powiedziała.

    Tylko po co skoro forum nie do tego???

    Porozmawiaj z rehabilitantką i ona sporo powinna wyjaśnić. Ale takie proste zabawy uruchamiające tą drugą "złą" stronę napewno nie zaszkodzą. Mam na myśli że wszystkie zabawki podajesz młodemu z tej drugiej strony, jak widzisz, że raczkuje prawą stroną to podejdź do niego od lewej i zainteresuj go czymś z lewej strony aby na tym skupił wzrok i za tym próbował podążać itp. Nam wszyscy wkoło doradzali, aby powiesić młodemu w łóżeczku zabawki po tej słabszej stronie, aby one go zachęcały do większego ruchu tej kiepskiej strony. Ale wiadomo takie już konkretniejsze ćwiczenia powinien Wam doradzić rehabilitant. U nas wyglądało to tak, że młody tez miał asymetrię jak prawie każde inkubatorowe dziecko po jakimś czasie się wycofała i wróciła na początkach pełzania, raczkowania i chodzenia, wiec mogłabym stwierdzić, że ona tak ma... była z nami przez jakieś 2 tygodnie każdego etapu, ale później wszystko wracało do normy gdy mały się rozhulał. Więc daj czas Maksiowi i 3mam za Was kciuki!!!
    --
    Wiktor - 28 tc - 29.07.2011, 1150 g, 39 cm
    http//:fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2964622,2,1,P1120041.html
  • mama-cudownego-misia 11.01.13, 11:22
    > Tylko po co skoro forum nie do tego???
    Z ciekawości smile
    Forum owszem, jak najbardziej nadaje sie do opowiadania o swoich doświadczeniach (chociaż chyba Twoje dziecko jeszzce nie czworakowało, jak Ci zalecali to wieszanie zabawek w łóżku, prawda? Bo czworakujące to się obróci i weźmie zabawke tą łapką, którą preferuje). Ale forum nie zastępuje rehabilitanta ani lekarza i nie jest od tego, zeby komuś sugerować ćwiczenia, metodę rehabilitacji, etc. A tego oczekiwała i o to prosiła "bocianica"...
  • misiekjasiek 11.01.13, 11:49
    Autorko,
    nie rehabilitujecie się długo, zaledwie parę miesięcy. Twój maluch dopiero zaczyna czworakować, daj mu jeszcze czas. To, co jest najważniejsze przy rehabilitacji (i asymetrii) to cierpliwość, której tak wielu z nas brakuje.
    Asymetria ma prawo utrzymywać się długo, może minąć przy całkowitej pionizacji - ale też nie zawsze.
    Dlatego bardzo ważna jest systematyczna rehabilitacja i odpowiednia pielęgnacja w domu (kołyskę, rozciąganie i stymulację słabszej strony możesz robić sama i na pewno dziecku nie zaszkodzisz). Nikt Ci tutaj nie zaleci plastrowania, bo nie wiadomo, w jakim stanie jest Twój maluch - to już ocenia lekarz. Jeśli nie do końca ufasz swojemu rehabilitantowi, skonsultuj dziecko z innym, najlepiej z dr rehabilitacji. Napisz skąd jesteś, może ktoś poleci namiary na dobrych specjalistów.
    Pytanie kolejne, czy Twoje dziecko ma samą asymetrię, z czego ona wynika, czy nie ma czasami WNM? To wszystko ocenia lekarz na podstawie badania i wywiadu. Beata może trochę kategorycznie odsyła Cię do specjalisty, ale w tym wypadku ma rację.
    Ja oprócz tego polecam cierpliwość, z własnego doświadczenia wiem, że to nie jest koniec świata i bardzo ważny jest czas.
    Polecam książkę Pawła Zawitkowskiego, na obrazku co prawda pokazywane są maluszki ale zasady można z powodzeniem stosować u większych dzieci.

    Michaś ma hemiplegię powikłaną zachłystowym zapaleniem płuc, więc to inna sprawa ale Jaś od początku miał tak silną asymetrię (+WNM), że przez pierwsze miesiące był wygięty jak paragraf. Z czasem, pomału, zaczął sam aktywować się fizycznie i asymetria schodziła. Co nie znaczy, że jej nie ma, dzisiaj 3 lata i 3 m-ce dalej miednica lekko cofnięta ale jest pod kontrolą.
    -----
    Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
  • carmita80 11.01.13, 12:06
    Mcm ma racje odsylajac cie do lekarza, fizykoterapeutow, bo kozade dziecko jest inne i co nakwazniejsze musi byc obejrzane przez specjalistow od rozwoju ruchowego. Na forum sa rozne historie, rozne doswiadczenia, ale tez kazde inne, indywidualne. Dla przykladu moj syn ur. w 29 tyg lezal tylko na jednej stronie glowy, mial bardzo splaszczona, do 3-go miesiaca a potem mu sie odmienilo i zaczal ja przekladac, kiedy mial rok po splaszczeniu glowy nie bylo sladu, nic z tym nie robilismy, samo przyszlo. Jednak gdy mial 7 miesiecy wciaz nie uzywal jednej reki, siadzial juz bez oparcia, raczkowal, mielismy wtedy standardowe spotkanie z fizykoterapeutami, ogladal go zespol, rozmawiali ze mna i zdecydowali ze daja mlodemu jeszcze 2 m-ce. W ciagu tych dwoch miesiecy bez zadnych cwiczen, rehabilitacji wszystko naturalnie sie wyrownalo i maly uzywal obu raczek, raczkowal, wchodzil na czworakach po schodach, schodzil na tylki itd. Nie potrzebowal rehabilitacji. Tyle, ze to on, inne dziecko moglo miec inna historie, a o tym musza zdecydowac osoby ktore sie znaja.
  • polaa27 11.01.13, 15:05
    Przy asymetrii ważne, aby ćwiczyć nie tylko podczas rehabiliotancji, ale właściwie non stop. Układać do spania czy drzemki na boczku, który skraca (można wałeczkami z kocyka unieruchomić dziecię, żeby się nie przekręcało). Kłaść jak janczęsciej na bok, który skraca, nosić tak, żeby rozciagać tę skracaną stronę (najlepiej pleckami do siebie, przodem do świata i tak ukośnie troche - zapytaj rehabilitanta to Wam pokaże). Zabawki i ciekawe rzeczy układać tak, żeby przekręcał główkę i ciałko w odpowiednią stronę.

    U nas asymetria była przez chwilę, ładnie dała się wyrehabilitować, ale młody ciagle skracał jedną stronę. Było nawet podejrzenie hemiplegii. Wykluczone, ale młody (4,5 roku) do teraz ma słabszą rączkę i nóżkę po prawej stronie. Przez to długo ćwiczyliśmy i plastrowaliśmy się (do 2. roku zycia, mimo, ze już chodził). Ale chodziło właśnie o prawidłową sylwetkę, prawidłowy chód, koślawienie stopek. Trzeba to na bieżąco ćwiczyć, bo takie dzieci mają tendencję do wad postawy, nieprawidłowego chodu, koślawienia stóp.
  • phere_nike 11.01.13, 21:44
    Witam,
    moja córka wcześniaczek miala asymetrię jednej strony (ONM centralnie) która utrzymywała sie do momentu kiedy zaczęła chodzic (18 miesiecy wieku urodzeniowego). Asymetria była widoczna od wieku 3 miesiecy (piszę cały czas o wieku urodzeniowym). Rehabilitacja trwała do 18 miesiaca życia córki - i wszystkie etapy rozwoju motorycznego do momentu rozpoczecia chodzenia przebiegały z tą asymetrią (aczkolwiek zmniejszajacą swe natężenie). W "dziwny" sposób pełzała, raczkowała. Oczywiscie bardzo mnie to niepokoiło, jednak rehabilitantka zajmujaca sie córką uspokajała, ze nie jest to u niej objaw niepokojacy, ze na pewno uda sie tę asymetrię wyprowadzic. Rehabilitacja prowadzona była metodą Bobath.
    Bardzo ważne jest zebys miałą rehabilitanta któremu ufasz. Wtedy będziesz spokojna o to, ze metoda i sposób w który dziecko jest prowadzone jest słuszny.
    Pozdrawiam
    --
    B. ur. 15.07.05 w 24t.c., 490g,
    M. ur. 06.06.2008 w 40t.c., 2900g
  • cigogne85 12.01.13, 12:27
    Witam, dziękuję wszystkim mamom, które zdecydowały się napisać mi o swoich dzieciachsmile Byliśmy wczoraj z synkiem na rehabilitacji i nasza Pani (do której mam bardzo duże zaufanie, która jest z nami od początku) powiedziała, że wyprowadzimy małego z tej asymetrii. Miała nadzieję, że jak wejdzie w czworaki nie będzie powielał wzorca z pełzania, jednak tak się nie stało i nadal skraca prawą stronę ciałka. Zaplastrowała małego i dała nam jedno ćwiczenie z Vojty, które mamy wykonywać 3 razy dziennie po 30sek na każdą stronę... Mam nadzieję, że ćwiczenia szybko przyniosą efekty, bo nie jest to miłe ani dla mnie, ani dla dziecka. Jednak jeśli nie będziemy ćwiczyć, to potem mogą być problemy z kręgosłupem, czy z nierówną miednicą i wadą postawy. Na całe szczęście nasza rehabilitantka wykluczyła poważniejsze problemy, których ja jako mama wcześniaka już się doszukiwałam. Pozdrawiam
  • ada20120727 31.12.18, 05:27
    Witam,chciałam zapytać jak się dzieciaczek rozwinął?Mamy ten sam problem i bardzo się martwię.Bardzo Panią prosze o odpowiedz.Pozdrawiam serdecznie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.