• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

zaczynam sie martwic rozwojem Dodaj do ulubionych

  • 26.02.13, 20:21
    michal ma 8,5 mca korygowanego. fizycznie rozwija zie chyba ok, pelza, probuje raczkowac, ma pozycje niedzw'iedzia, piwotuje. probuje wstawac i poki co kleczy. wg rehabilitanta rozwojow 8mc i do raczkowania brakuje koordynacji ruchowej.
    martwi mnie jednak to, ze nadal nie gaworzy. gada po swojemu ghiii wrrr buu i czasami jakies swoje dlugie wyrazy. nie ma mamama tatata bababa ani nic takiego. do tego nie reaguje na swoje imie. wczesniej to troche moja wina bo kazdy wolal na noego innymi ksywkami. od pewmego czasu pilnuje by mowic tylko michal ale on nadal nie reaguje... nie robi papa nie bije brawo choc go ucze. jedyne co to przybija piatke ale tez nie wiem czy swiadomie czy po prostu uklada raczke jak widzi ze ktos podnosi rekee do przybicia. cieszy sie jak widzi ludzi. usmiecha soe do odbicia w lustrze. kojarzy talerz ze pora jedzenia i to chyba wszystko.... mam wrazenie ze go djzo za malo. nie wiem do jakiego momemtu mozna czekac a kiedy nalezy zaczac sie martwic. przesadzam czy rzeczywiscie cos jest na rzeczy?
    --
    Michał 12.04.2012 | 31 tc | 1650g | 9 pkt Apgar

    www.landrynkowy-pyniu.blogspot.com
    Zaawansowany formularz
    • 26.02.13, 20:41
      Trudno powiedzieć, czy coś jest na rzeczy, czas pokaże. Na pewno większość dzieci w tym wieku już gaworzy. Z drugiej strony moja panna nie gaworzyła do 9 mieisąca korygowanego, a jak zaczęła, to po tygodniu się pojawiło pierwsze słowo, po kolejnym drugie, a na roczek znała kilkanaście.
      Na pewno pomogło stymulowanie paszczy http://allegro.pl/nuk-pierwsza-szczoteczka-szczoteczki-gryzaki-2szt-i3003784486.html, równiez maczanymi w przecierze owocowym. Noeurologopeda w ogóe zalecał rózne cwiczenia, ale na wszelkie manipulacje wokół paszczy poza tymi, które wykonywała sama, reagowała bardzo nerwowo.
      Biła brawo powyżej roku, papa też jakos tak robiła. Za to rozmowy przez tel. naśladowała w okolicach 10 miesięcy wink

      Jak młoda zaczęła gaworzyć, to już mieliśmy umówione kolejne badanie słuchu + bylismy u neurologopedy. I myślę, ze to by nie zaszkodziło i Twojemu dziecku, bo po co masz sie martwić?
      • 26.02.13, 20:42
        Cos mi się link skaszanił, o takie gryzaki chodziło: gryzaki nuk
    • 26.02.13, 22:32
      Wiesz co, mnie nurologopeda mówiła, że do 9 korygowanego dziecko powinno zacząć sylabizować, ale znam przypadki dzieci donoszonych, które zaczynają później. Myślę, że byłoby dobrze iść do neurologopedy, który rozwieje wątpliwości, da ewentualnie ćwiczenia do domu. Papa czy kosi kosi wcale nie musi jeszcze robić.
    • 26.02.13, 23:53
      Gdybyś nie byla matka wczesniaka to bym napisala, ze macie czas, ze dzieci sie roznie rozwijaja. Z wczesniakiem poszlabym do neurologopedy, jak radza dziewczyny.
      Tak dla uspokojenia. Jestem na forum rowiesniczym i ja nie moglam uwierzyc, ile dzieci po 1. urodzinach nie mowilo mama!
    • 27.02.13, 09:41
      Tak, żeby Ci uświadomoć że brak gaworzenia nie musi znaczyć nic złego: moje oba bąki nigdy nie gaworzyły. I o ile z donoszonym dzieckiem nikt nie robił halo z tego powodu o tyle z wcześniakiem był problem (w oczach specjalistów, nie moich). Neurolog na czerwono, dużymi litarami napisała że dziecko NIE GAWORZY!!, potem że nie mówi nic, zapisała mu nawet Nootropil bo przecież to bardzo niepokojące; neurologopeda namiętnie ćwiczyła z nim i dawała mi zadania domowe. I nic. Nie gaworzył, nie mówił żadnych pojedynczych słów (był cichy do mniej więcej 21mż). A jak zaczał mówić (najpierw po chińsku) to potem posypał całymi zdaniami.
      Może też ma taką "urodę", ale dla swojego spokoju nie unikaj mądrzejszych, uważam że zawsze warto skonsultować.
      --
      P.38tc(2850/51), W.33tc(900/39)
    • 27.02.13, 10:53
      Witam, ja mam blizniaki i coreczka szybko sylabizowala w oklolicach 8 go miesiac a a syn- NIC. Ale to totalnie nic. Zaczal sylabizowac w okolicy 1,5 roku a na 2 gie urodziny mowil calymi zdaniami. Teraz zblizaja sie 3 cie urodzinki - liczy do 10 ciu, rozpoznaje litery- ogolnie bardzo dobrze rozwiniety intelektualniesmile Oczywiscie zanim zaczal sylabizowac odwiedzilam 3 logopedow i wielu innych lekarzy . Kazdy mowil jedno - po badaniach czyli obserwacjach i zabawach stwierdzamy ze rozwoj intelektualny - prawidlowy - a mowa? mowa bedzie w swoim czasie smile Oczywiscie nie kazali czekac w nieskonczonosc ale obserwowac, rowijac itd. Poniewaz jestem psychologiem i pedagogiem wiedzialam jak cwiczyc z dziecmi i bacznie obserwowalam ich postepy. Wszystko bylo w porzadku , jedynie troszke pozniej niz w madrych ksiegach smile ktore sama pochlanialam jeszcze w czasach studenckich i mialam pelne zaufanie do ich tresci, tabel itd. Dopoki nie urodzialm blizniat smile Ja na Twoim miejscu bym sie nie martwila. O czywiscie cwiczyc i pracowac z dzieckiem trzeba- co do tego nie ma watpliwosci - ale tzreba tez dac mu czas na indywidualny rozwoj smile Pozdrawiam.
      --
      Agnieszka mama Bartka - duzego cudaka (26.06.2003) i malych cudaczkow Emily i Dominica ( 27.04 2010)
    • 27.02.13, 11:47
      dzieki za rady. umowilam neurologopede na 11 marca, niestety bez zadnego polecenia znalazlam pania po prostu w necie i sie umowilam.
      najbardziej wkurzaja mnie pediatra i neurolog - oboje mowia "ma czas, moze ma wrazliwy przelyk", dlatego nei je grudek, a poki nie je grudek to nie bedzie mowil...

      sama tylko nei wiem czy nie robie zle z podawaniem picia. poniewz herbatki sa rzadkie jak woda, to nie podaje ich przez taki smoczek jak mleko. daje nadal przez smoczek dla wczesniakow 0 dr brownsa, bo mam wrazenie ze sie krztusi bo za mocno leci, ale moz ejest odwrotnie? musi sie meczyc zeby pociagnac i dlatego sie krztusi?

      denerwuje mnie, ze nie reAguje kompletnie na imie, bo od rauz mam w glowie autyzm sadsadsad

      --
      Michał 12.04.2012 | 31 tc | 1650g | 9 pkt Apgar

      www.landrynkowy-pyniu.blogspot.com
      • 27.02.13, 12:05
        Ja bym się raczej zastanawiała, czy ze słuchem wszystko ok, bo z tego, co piszesz, to maluch kontaktowy. Te nasze wczesniaki dostają czasem antybiotyki, które mogą uszkodzić słuch. Ale to nie musi być to, może po prostu nie kojarzy imienia, bo jak piszesz każdy do niego inaczej gadał.
        Miałam też koleżanke, która martwiła się, ze dzicko nie reaguje na imię, ale jednozceśnie wymawiała je bez zdrobnień i jakoś tak obojętnie, ze ja na miejscu dzieciaka tez bym nie załapała.

        Neurologopeda to bardzo słuszny adres, szczególnie jeśli tak jak piszesz nie je grudek. Podobno najlepsi do pracy z dziećmi, co to nie jedzą grudek i u których jest podejrzenie nadwrażliwości paszczy lub przełyku, sa ci pracujący metodą Castillo Moralesa.
      • 27.02.13, 13:32
        Tez bym sprawdzila sluch, o ile sprawdzany nie byl, ale z ta reakcja na imie...Skoro kazdy mowil do niego jak chcial to nie dziw sie, ze czasu potrzebuje i daj mu go smile
        • 27.02.13, 14:25
          sluch zbadam dla spokoju, ale powiem wam, ze on reaguje na najmniejszy szelest i sie odwraca, nawet na paznokcie psa schodzacego po schodach na klatce. w ogole jest wyczulony na dzwieki, bo jak go czasami usypiam na rekach to jak przelykam sline to potrafi sie obudzic indifferent
          --
          Michał 12.04.2012 | 31 tc | 1650g | 9 pkt Apgar

          www.landrynkowy-pyniu.blogspot.com
      • 27.02.13, 19:33
        Mamusia Ty nie szalej z tym autyzmem!! To dziecko to dopiero 8 miesięczne niemowle. Co do jedzenia /niejedzenia grudek to mój wczesniak do około 16-18mż jadł papkowate żarcie - najmniejszy kawałek powodował u niego mega wytrzeszcz oczu i odruch wymiotny. 8 miesięczniak nie ma jeszcze dużego doświadczenia w jedzeniu , więc powoli. Gdzieś wyczytalam, że te nasze maluchy tak miewają (niektórzy wiążą to z zaintubowaniem). Moja logopedka też stwierdziłą, że to częsta przypadłość u wcześniaków. Tak czy siak dobrze, że masz juz umówioną wizytę. A na obawy związane z rozwojem ogólnym że się tak wyraże polecam psychologa dziecięcego smile
        --
        P.38tc(2850/51), W.33tc(900/39)
        • 27.02.13, 20:27
          Wiesz co do reakcji na imię - to jeszcze małe dziecko... W dodatku jak pisałaś każdy do niego mówił inaczej.

          Moje dziecię zaczęło gaworzyć dość późno, reakcja na imię w okolicach 10 miesięcy korygowanych. Kosi kosi na półtora roku a papa teraz na dniach - prawie na dwa lata... Do tej pory nie mówi, mimo ćwiczeń od neurologopedy i regularnych z nim spotkań.
          Jesteśmy po też wielu spotkaniach z psychologami dziecięcymi, by wylkuczyć lub nie autyzm. Jedna Pani widzi problem, druga absolutnie nie. A ja w spokoju czekam na diagnozę w synapsis. Niech mi grono specjalistów powie, co ma powiedzieć i tego będę się trzymać.

          Jeśli masz wątpliwości co do zachowań autystycznych, coś Cię niepokoi spotkaj się z psychologiem dziecięcym. Sprawdź może najpierw jakie ma doświadczenie w pracy z maluszkami. Jeśli nie daj Bóg coś by się potwierdziło, dzwoń do synapsis i zapisuj na diagnozę.

          Najwyżej dowiesz się, że jesteś przewrażliwioną mamą wcześniaka - ale będziesz miała spokojne sumienie.

          • 27.02.13, 20:45
            Przeszliśmy długą drogę z chłopcami. Od różnych dziwnych diagnoz (gdybym wiedziała to, co dzisiaj wiem, oszczędziłabym przynajmniej połowy z nich) po ostateczne stwierdzenie "opóźnienie mowy".
            Nie powiem Ci dokładnie, ale chłopcy raczej nie gaworzyli. Gdzieś ok 13 m-ca zdarzyło się "mama" "lala" ale po rozpoczęciu chodzenia całkiem zanikło. Było tylko meeeeeee eeeeeeeee i wymuszanie, płacze. Nie mówili nic (no, Michu coś tam próbował, Jasiek milczał uparcie) ale doskonale wszystko rozumieli, pokazywali. Chodziliśmy do logopedy, gdzie traciliśmy czas - Jasiek olewał sprawę.
            W końcu się poddałam. Michał zaczął dyskutować gdzieś po wakacjach, z zerowego mówienia przeszedł na całkiem długie zdania - dzisiaj jedną wadą jest języczek między zębami w trakcie mówienia ale poza tym rozwija gadkę, używa takich słów, że wprawia nas w szok. Sprzedałby nas w 5 minut. Gdzieś po drodze miał diagnozę SI, ale wszystkie dziwne zachowania zniknęły same, potrzeba było tylko czasu i cierpliwości. I nie zniknęły w sztucznym gabinecie ale koło domu, w piasku, błocie, na placu zabaw.
            Jaś dyskutuje, no ba! Nie mówi bardzo wyraźnie ale się rozumiemy. Mówi dokładnie tak jak znajomy 6-latek. I to wszystko "stało się" podczas zimy, gdy odpuściliśmy logopedę.
            Rozwinęli się również ruchowo, znają wszystkie cyferki, kolory - a to wszystko "stało się" samo, w warunkach domowych, przyszło naturalnie.

            8,5 m-ca korygowanego to za mało, żeby mówić o opóźnieniu mowy czy autyzmie. Wiem, że to może frustrować i masz do tego pełne prawo ale równie dobrze możesz robić wiele rzeczy sama. Czytaj mu jak najwięcej, zachęcaj do komunikacji, niech jak najwięcej pokazuje - jeśli nie pokazuje, rób to sama. Doczekasz się.
            Nie ulegaj presji matki wcześniaka, która patrzy na swoje dziecko pod kątem zaburzeń. Można szybko zafiksować. Nie nakręcaj się na autyzm i inne cuda - jeśli mu to grozi, nie zrobisz dzisiaj żadnego cudu, który go uchroni. Czekaj cierpliwie, możesz być w tym samym miejscu co ja. Poczekasz do 3 roku życia na pierwsze zdanie, zrób wszystko, żebyś nie zwariowała do tej pory. Jeśli mogę coś doradzić, to tylko z własnego doświadczenia - patrz na swoje dziecko jak na DZIECKO a nie obiekt medyczny, chory obiekt konieczny do wiecznego diagnozowania. Zrobisz krzywdę sobie i dziecku. Jasne, że trzeba być uważnym i trzymać rękę na pulsie, ale bez przesady.

            Taki przykład:
            Michał ostatnio szalał, rzucał się, cuda wyprawiał.
            Mówię do męża "palma mu odbija"
            Ale zaraz nabieram wątpliwości i mówię "hmm, a jeśli to jakieś objawy? Zaburzenia? A my tutaj traktujemy go normalnie"
            Mąż popatrzył, pomyślał i mówi "niee, to palma".
            wink
            • 27.02.13, 21:45
              U nas było bardzo podobnie. Moje starsze dziecię (nie wcześniak) nie gaworzył. Słowa mama doczekałam się jak miał 19 miesięcy. Tata czekał jeszcze dłużej. Doskonale rozwinął sobie język migowy. Do 2 lat i 10 miesięcy pojawiały się kolejne pojedyncze słowa ale było ich naprawdę niewiele. W tym wieku poszedł do przedszkola i po miesiącu gadał pełnymi zdaniami a buzia mu się nie zamyka do tej pory.

            • 15.03.13, 18:03
              Misiekjasiek, w przypadku prostego opóźnienia rozwoju mowy tak właśnie się dzieje, długo, długo nic i nagle dziecko zaskakuje (do czwartego roku życia) i niemalże z dnia na dzień zaczyna gadać jak najęte i jedynym problemem staje się wada wymowy (w przypadku Twojego dziecka sygmatyzm międzyzębowy), albo i nie. Niestety, nie u wszystkich dzieci tak jest i czasami czekaniem do 3 r.ż. można dziecku zrobić krzywdę.
    • 28.02.13, 11:17
      A moja Emilka ma skończony roczek (ur. 17.02.2012) i też mało co sylabizuje. Czasem wyjdzie coś w stylu ma-ma czy ba-ba ale na razie rzadko, może 1 czy 2 razy dziennie jej się uda, nie powtarza tego ciągle z resztą nie umie jeszcze powtarzać słów. Za to robi papa, bije brawo, wie gdzie ma uszko, oczko, nosek, brzuszek, potrafi rozpoznawać przedmioty i zwierzątka na obrazkach, więc na razie nie panikuję. Rozwija się w swoim tempie i myślę że czasami trzeba dać czas tym naszym dzieciaczkom.
      Aha co do tego że nie je grudek- a może spróbuj podać jedzenie w kawałeczkach np. ugotowane warzywa, kawałek sera, jajeczko, miękkie owoce (banan, gruszka), żeby sam sobie brał do rączki, a nóż go zainteresuje i zacznie jeść. Nie bój się, że się zakrztusi, jeśli dziecko samo weźmie do ręki kawałek, to czuje że jest to coś twardszego, innego niż papka i będzie przeżuwać, jak weźmie za dużo do wypluje. U mojej małej to sprawdza się bardziej niż jedzenie łyżeczką.
    • 12.03.13, 09:01
      no i martwie soe meszcze bardziej. okulista zdiagnozowal lekki astygmatyzm ale tylko do kontrolowania, audiolog super,wczoraj neurologopeda. niby wszystko ok poza glebokim punktem wymiotnego odruchu i nadal silnym odruchem ssania. nie sugerowala co prawda wizyty u psychologa ale jej pytania mnie zmrozily.
      mam wrazenie ze maly umuslowo nic nie umie. nie wola nikogo jak cos chce tylko placze. na pytanie gdzie ma czy tata nie odwraca w tym kierunku glowy. nie wyciaga raczek. noe reaguje na imoe. mam wrazenie ze nic nie umie i na prawdee nie wiem jak go uczyc. czy to juz czas na wizyte u psycholoha? za miesiac kontrola u neurologa woec moze najpirw ja przy spieszyc?
      normalnie myslalabym ze to chlopiec wc moze wolniej lapie ale juz nie moge przestac o tym myslec.
      --
      Michał 12.04.2012 | 31 tc | 1650g | 9 pkt Apgar

      www.landrynkowy-pyniu.blogspot.com
      • 12.03.13, 09:17
        Jak stymulować rozwój i nawiązywać kontakt - to może Ci podpowiedzieć dobry psycholog dziecięcy bardziej, niż neurolog. On też jest w stanie ocenić rozwój od tej strony - ja Małgosie pierwszy raz konsultowałam w wieku 11 miesięcy korygowanych, ale koleżanki chodziły już z 6-7-miesięcznymi i też dostały sporo cennych rad.
        Zapytaj na forum, dziewczyny na pewno Ci polecą kogoś z okolicy.
      • 15.03.13, 17:50
        Co to znaczy głęboki punkt odruchu wymiotnego? Rozumiem, że odruch zwracania pojawił się dopiero po włożeniu palca do gardła, czy też neurologopeda określiła go jako "wygórowany" - wtedy pojawia się szybciej? (normalnie pojawia się po podrażnieniu języka na głębokości 2/3 jego długości). Co z pozostałymi odruchami: żucia, żuchwowym, wypychania języka, lizania, odruchami wargowymi, łaskotania, reakcjami na bodźce słuchowe. Czy twarz jest wrażliwa na dotyk, jakie jest ułożenie szczęk, budowa artykulatorów, oddychanie, ułożenie języka?
        Czy Twój synek reaguje na dźwięki? W jaki sposób - odwraca głowę w stronę źródła dźwięku, uśmiecha się? Czy wodzi wzrokiem za przedmiotami? W jaki sposób spędza większość czasu? Ile czasu poświęcasz na zabawy z nim? Czy "rozmawiasz" z dzieckiem - dziecko wydaje dźwięki, Ty je naśladujesz i czekasz aż znów się do Ciebie odezwie itd?
    • 12.03.13, 09:39
      Hej mój mały 10 mc ( 9 korygowane) też jest oporny. NIe robi kosi kosi, nie robi papa, nie pokazuje lampy itp. Troche sylabizuje mememe, dada, babab. Ja coś chce to ryczy. Na razie to olewam, ma jeszcze czas, dzieci to nie maszynki zaprogramowane przez komputer, a chłopcy wogóle mam wrażenie że są bardziej do tyłu niż dziewczynki. Chodś pokazuje mu przedmioty, baw się z nim, próbuj codziennie papa, kosikosi. Ja tak robie i wierze że w końcu załapie. Mój pierwszy synek niby nie wczesniak z 38 tc, chodził wcześnie bo np. już w 7 mc stał przy meblach, mówił ładnie sylaby super się rozwjał.....a potem się okazałao że mając 3 lata mówi strasznie, ma wiotkie mięsnie, słabo skacze, biega. Teraz ma 6 lat, 4 lata chodzi do logopedy, teraz psycholog nam doszedł i terapia SI. Pewnychrzeczy nie przewidzisz, możesz czuwać, chodzić do lekarza a i tak wyjdą prędzej czy później. Obojętnie czy wczesniak czy nie. Ja swojemu daje jeszcze czas, mam nadzije że w końcu zrobi mi to papa smile Nie odradzam wziyty u specjalisty ale też nie daj się zwariować smile
    • 12.03.13, 09:47
      rozumiem doskonale co czujesz, moj synek ma 7 mies a juz od 3 mies czuje ze jest cos "nie tak", to czekanie na postepy jest wykanczajace, tylko u nas jest kiepski kontakt wzrokowy, synek nie cieszy sie na moj widok, malo sie usmiecha, nie lubi zabaw twarza w twarz i przytulania, nie nawiazuje kontaktu wzrokowego na rekach. Do obcych sie usmiecha ale wydaje mi sie ze traktuje ich przedmiotowo (jako nowy obiekt a nie kogos do towarzystwa), woli zabawki od ludzi. Jedyne co na plus to to ze zawsze sie ineresuje tym co robie i wodzi wzrokiem za mna. Do tego opoznienie ruchowe. Wizyte u psychologa mam za ok miesiac. Moj opis to brzmi jak wyrok, u Was wynika z opisu ze dzieciak kontaktowy a to najwazniejsze!
    • 17.03.13, 15:02
      witam! zwracam sie z prosba o wypelnienie ankiety wszytskie Panie, ktore urodzily przed 37 tygodniem ciazy. Ankieta ta posluzy mi do pisania pracy licencjackiej. z gory dziekuje i pozdrawiam
      www.ankietka.pl/ankieta/108151/porod-przedwczesny.html
    • 18.03.13, 23:57
      Moja córka ma dwa latasmile urodzona w 27tc więc skrajny wcześniak. Zaczęła gaworzyć mając ok. 16mies. od około dwóch miesięcy nawija jak nakręcona nie da się jej uciszyć. I to wszystko przyszło tak nagle. Teraz powtarza każde usłyszane przypadkiem słowo. Co prawda zdań nie łączy ale jestem myśli że przyjdzie to tak samo ja z pojedynczymi słowami. Mam nadzieję że trochę Cię pocieszyłam i uspokoiłamsmile Moja Nadia jak miała 8,5mies. to nic nie mówiła poza "eeeeeeee...." Trzymam kciuki żeby u Michała było tak jak u mojej córcismile
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.