Dodaj do ulubionych

26tyg - rozwarcie w środku kanału - ile wytrzyma?

06.06.13, 11:46
Witam, piszę tu pierwszy raz i potrzebuję pomocy i wsparcia. Jestem w 26 tygodniu trzeciej ciąży, dwa dni temu założono mi pessar z powodu rozwarcia szyjki wewnątrz kanału. Jest to takie dziwne rozwarcie, że nie ma rozwarcia wewnętrznego, potem kawałek szyjki, potem klepsydrowate rozwarcie w połowie szyjki, za nim jeszcze 3cm zamkniętej szyjki i nie ma rozwarcia zewnętrznego. To moja trzecia ciąża - pierwsza donoszona w terminie, druga córeczka zmarła w czwartym miesiącu i właśnie po tym zabiegu przez błąd lekarza zniszczono mi szyjkę i nie trzyma. W tej ciąży leżę od początku, a ostatnie 3 miesiące plackiem i wstaje tylko do toalety a rozwarcie i tak się zrobiło. Czy ktoś miał podobną sytuację, że rozwarcie było w połowie szyjki? Czy to bardzo źle rokuje? Ile mogę jeszcze z takim rozwarciem wytrzymać? Czy pessar coś na to pomoże? Prosiłam o podanie mi Celestonu na rozwój płuc dziecka, ale nie chcieli. Czy powinnam nalegać na sterydy? Syn jest duży - w ostatnim dniu 25 tygodnia ważył 1037g. Jakie ma szanse w razie porodu teraz?
Edytor zaawansowany
  • bijou82 06.06.13, 12:06
    Witaj
    ja w 25 tyg trafiłam na patologię i już do końca leżałam prawie plackiem
    początkowo rozwarcie wewnątrz kanału szyjki i regularne skurcze, załóżono od razu pessar, podano sterydy na rozwój pluc dziecka w 3 dawkach, brałam fenoterloc 8 razy dziennie plus diphergan 2 razy dziennie na wyciszenie
    Po 2 tyg rozwarcie zewnętrzne i szyjka skrocona do 0,5cm. Mała wazyla wówczas ok 600g, wiec nie dawali nadzieji a i ja po pierwszym wczesniaku bylam nastawiona na każdą ewentualność, tym bardziej ze nie potrafili opanować skurczy.
    Z dnia na dzień jednak czynność skurczowa wyciszyla się, pessar trzymal prawidłowo,po 30tyg udało się zejść do 6 fenoteroli na dobę i zaczełam rodzic w 37tyg, nie dalo się już powstrzymać więc zrobili cc. Ale 37 tydz to już ciąża donoszona,Mała 2750g 9pktApgar smile
    Czego i Tobie zycze!
    Musisz się wyciszyć i sprobowac nie denerwować i lezec
    Jakie ma szanse teraz w razie porodu? tego nie powie Ci nikt,wagę ma ładną, ale 26 tydz to skrajne wcześniactwo. Dlatego nie myśl o tym że urodzisz teraz! I postaraj się by podali Ci sterydy!

    --
    Madzia Zosia 26tc/830g
    Hania Marta 37tc/2750g
  • ankaicyganka 06.06.13, 14:25
    nalegaj na sterydy.
    ja dostawałam dexaven w 26 tygodniu. nie było żadnej dyskusji.

    --
    Anielka 2.3.2009 18tc[']
    Kasia 5.11.2011 34tc
    Artur 24.11.2012 29tc
  • mama-cudownego-misia 08.06.13, 22:11
    Mamo trójki, po pierwsze, Twój synek ma szanse, a waga wspaniała. Po drugie, im póniej, tym lepiej - leż, odpoczywaj, kazdy dzień się liczy. No i po ostatnie, jeśli lekarze nie podają sterydów, to nie z oszczędności, tylko dlatego, że widocznie sytuacja beznadziejna nie jest. Ja bym się na nich zdała i nie zamartwiała na zapas, tylko robiła swoje - oszczędzała się i starała wytrwać.
    Miałąm kolezankę, która lezała całe ciąze - z plamieniami, z rozwarciem... Ale rodziła zdrowe donosznone albo prawie donoszone dzieci. Miała kalendarz z odhaczoną planowaną datą porodu, odkreslala dni i każdy był małym zwycięstwem. Trzymaj się i powodzenia.
  • karro80 08.06.13, 22:31
    Nalegaj<może chłopa poproś niech tam nawet i krzyknie jak się będą buntować,nieźle zwykle to działasmile żebyś Ty nie musiała się wkurzać> - to bardzo dużo daje w razie porodu wcześniejszego bo:
    lepiej rozwinięte płuca -być może nie potrzebny respirator lub duuużo lepsze parametry,mniej potrzebnego do podaży tlenu czyli lepiej dla oczek, dla płucek też lepiej.
    Poza tym - moja siostra cioteczna miała od 3 czy 4 miesiąca rozwarcie 4 cm<nie wiem gdzie dokładnie> i co prawda wyleżała w większości z nogami podniesionymi, ale wyleżała donoszoną elegancką ciążę.
    Każdy dzień jest dniem do przodu, próbuj jak najmniej się denerwować - brzmi niewiarygodnie, ale trzeba próbować. Waga piękna.
    Skąd jesteś?

    --
    "Bardzo przepraszam. Trudno jest wyrazić pięciowymiarowe koncepcje w języku, który wyewoluował, by krzyczeć wyzywająco na małpy z sąsiedniego drzewa"<by Pratchet>
  • mama-3ki 09.06.13, 15:34
    no właśnie powiedziano mi, że dostanę sterydy jeśli zacznie się akcja skurczowa, że na razie podobno ichnie potrzebuję, na razie tylko twardnieje mi bezboleśnie brzuch czasem kilka razy dziennie, a są dni, że w ogóle, przeważnie twardnieje jak się denerwuję - jeśli leżę wyciszona, spokojna to nic się nie dzieje... dlatego nie umiem ocenić jak zła jest sytuacja, leżę w domu wstaję tylko do toalety i na prysznic rano, we wtorek mam kontrole to będzie pierwszy dzień 27 tyg.
  • mama-3ki 09.06.13, 15:37
    zapomniałam zapytać czy jest szansa na podanie sterydów w poradni czy trzeba do tego położyć się w szpitalu?
  • mama-cudownego-misia 09.06.13, 16:01
    No cóż, tutaj jak zwykle wszyscy mądrzejsi od lekarzy. Sterydy to nie tik-taki, tez mają swoje skutki uboczne, i dla dziecka, i dla matki, i dla ciąży ogólnie. Słuchaj ginekologa, a jeśli mu nie ufasz, idź do innego.

    A wy sie baby puknijcie, nakręcacie ciężarną, która ma się nie stresować, wmawiacie jej, że jest cud-lek, którego jej lekarze powinni dać, a nie dają, bo są źli, paskudni, niekompetentni i w ogóle się nie znają, w przeciwieństwie do Was... Eeech...
  • bijou82 09.06.13, 18:38

    Beata,Ty się puknij w głowę,z tego co wiem lekarzem nie jesteś wiec po co straszysz dziewczynę skutkami ubocznymi sterydów? Z doswiadczenia to wiesz? Moze niech lepiej na ich temat porozmawia z lekarzem,bo na szczęście nie kupi ich sobie w aptece bez recepty i nie weźmie.uff.Wyluzuj,to otwarte forum i właśnie dlatego nap isałam z doswiadczenia,jak bylo u mnie,napisałam ze leżałam w szpitalu ze skurczami,i podali sterydy.Z postu mamy3ki zrozumiałam ze jest w szpitalu,ze sytuacja jest B.grozna.Zreszta pessar,nakaz lezenia,leki to nie jest standardowa procedura w ciazy.I napisałam ze powinna wypoczywać i nie denerwować się,niczym ja niestraszylam i nieuzylam ani jednego słowa ktore ty przytaczasz.poza tym uważam (czytaj uwaznie-ja uważam,to moje zdanie ktore mam prawo tu napisac) ze ufac lekarzom to moze naiwny,mam skrajniaka,nie podano mi sterydów.Zaufalam.Wiec moze tak poprostu ograniczone zaufanie? Moze zapytać lekarza.I tyle.

    -
    Madzia Zosia 26tc/830g
    Hania Marta 37tc/2750g
  • polaa27 09.06.13, 19:00
    Przy akcji skurczowej, której przecież może nie udać się opanować, sterydy nie zadziałają. Standardowo podaje się ich 2 dawki, najlepiej, kiedy 2 dawka jest co najmniej parę dni przed porodem. I oczywiście najlepiej jest 40tc ciąże bez sterydów. Ale w przypadku ryzyka trzeba wybierać mniejsze zło. I akurat nie trzeba być lekarzem, żeby wiedzieć, że lepiej podac sterydy w zagrożonej ciąży, niż urodzić wcześniaka bez rozwiniętych płuc.

    Autorce wątku życzę co najmniej 37tc, ale na sterydy niech nalega, skoro istnieje zagrożenie wcześniejszym porodem.

    I MCM masz rację, ze decyduje przede wszystkim lekarz. Ale po paru przykładach dzieciaczków z tego forum, miejmy zaufanie, ale nie ślepe.
  • karro80 09.06.13, 19:17
    Polaa zadziałająsmile - tylko żeby udało się jednak akcję trochę powstrzymać po podaży.
    Ja dostałam dwie dawki<wieczorem i rano> - jedna miała szansę zadziałać,bo druga 2 godziny przed porodem a skurcze miałam solidne od dwóch dób - na bank sterydy u mnie nie nasiliły - nawet na noc mi zmienili leki dodając magnez i nospę, bo fenoterol nie działał i gdyby nie to, że infekcja solidna, to całkiem możliwe, że dali by radę powstrzymać całkiem skurcze, bo się zaczęły wyciszać.
    Jak da radę podać choć 12 godzin przed to dają sporo.
    Mi wprost powiedzieli, że dobry oddechowo początek<bo początek u nas był niezły> zawdzięczamy temu, że jednak zdążyliśmy podać.

    Ale podając przykład rodzinny <który w tym roku maturę zdawał>- da się z rozwarciem wyleżeć donoszoną ciążę, czego autorce życzę.
    --
    "Bardzo przepraszam. Trudno jest wyrazić pięciowymiarowe koncepcje w języku, który wyewoluował, by krzyczeć wyzywająco na małpy z sąsiedniego drzewa"<by Pratchet>
  • mama-cudownego-misia 10.06.13, 08:08
    Jak na razie drogie Panie doprowadziłyście do tego, że kobita z zagrożoną ciążą sie zamiast spokojnie leżeć siedzi na forum i stresuje się, że sterydów nie dostała. A fakty są takie, że nie zatrzymano jej w szpitalu i sterydów nie dostała pomimo, że to nie jest lek drogi czy trudnodostępny. Zawsze może cos pójsc nie tak, ale tu widać sytuacja tragiczna nie jest.

    Na dodatek jakby sterydy były takim samym dobrem, to by je standardowo dawano w każdej ciąży, jak kwas foliowy. Oczywiście też dostałam sterydy, ale nie od razu. Nawet jak lezałam na patologii ciaży, to czekali, dopóki była szansa, i ginekolodzy uspokajali, że u matek z bardzo lekkim nawet nadcisnieniem podanie sterydów zwieksza ryzyko obumarcia płodu, i że jak sie poda niepotrzebnie, to często maluchy się rodzą z troche mniejszą wagą. Oczywiście że sterydy w pewnych przypadkach ratują życie, ale tylko ginekolog może ocenić, czy to już jest ten moment, kiedy należy je podać, nie wy, i doradzanie bohaterce wątku, żeby naciskała, może zaszkodzić. Na pewno zaś generuje zupełnie niepotrzebny stres i podkopuje zaufanie do lekarzy.

    Swoja drogą, czy kiedykolwiek zastanawiałyście się, czemu jesteście takie skore do proponowania leczenia, mimo że - obiektywnie - się na tym nie znacie? Ba, skłonne do wiary, że się jednak znacie? W moim odczuciu to jest tak, że musicie kogoś obwinić za wczesniactwo dziecka, obwiniacie lekarzy, bo nie "uratowali" i od tego momentu każdego lekarza uważacie za konowała.
    Ponieważ jednak to rodzi poczucie bezradności, wmawiacie sobie, że wy się znacie najlepiej, że jest "skarbnica wiedzy", czyli forum. I tak to się kręci...

    A autorce wątku zyczę wszystkiego naj. Trzymanie sie dobrego ginekologa i ufanie mu, to najlepsze, co w takiej sytuacji można zrobić.
  • tully.makker 10.06.13, 10:12
    Bardoz wielu ludzi, doroslych i dzieci, umarlo z powodu lenostwa, niekompetencji, olewactwa, czy innych osiagniec - lekarzy. Nie raz bylo pisane na tym forum, ze matka musi sie znac na objawach chorob i metodach leczenia, by byc partnerem w procesie opieki medycznej, a nie przedmiotem. Zdrowie dziecka jest zbyt wazne, by czekac, bo nigdy nnie wiesz, czy masz doczynienia z wybitnym specjalista, czy z konowalem, z ososba spieta do akcji, czy taka ktora balowala zeszlej nocy, malbo ktorej sie spieszy do domu.

    Nikt chyba tu nie kaze ciezarnej zazywac sterydy nsa wlasna reke, tylko zasiegnac informacji i przedyskutowac z lekarzem opcje.
    --
    Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
    Naomi Wolf

    Wiedzmowo
  • mama-cudownego-misia 10.06.13, 10:46
    Ankaicyganka: "nalegaj na sterydy."
    Karro80: "Nalegaj<może chłopa poproś niech tam nawet i krzyknie jak się będą buntować,nieźle zwykle to działażebyś Ty nie musiała się wkurzać>"

    Wydźwięk większości postów jest jednoznaczny: nie "zapytaj", tylko "nalegaj, niech chłop opierdzieli lekarza, bo się bezczelny buntuje, a ma robić jak pacjent każe". Zero refleksji, że dziewczyny nawet na patologii ciąży nie położyli i że każdy lek miewa działania uboczne, nawet jeśli one o takowym nie słyszały. Zero refleksji, jak ona sie poczuje, jeśli jej wmówią, że ma te sterydy dostać i kropka (w domyśle, że ją lekarze źle leczą). Zero refleksji, że bardziej jej może zaszkodzić stresowanie, niepotrzebne bieganie po poradniach zamiast leżenia i konflikt z lekarzami.

    I wiesz, nawet by mnie to tak nie wkurzało, gdyby nie to, ze to nie pierwszy raz - panie znawczynie potrafią przez internet nawet zdiagnozować, czy czyjemuś dziecku trzeba podać antybiotyk wypisany przez pediatrę, czy nie. Dzieje się to na zasadzie: moje sie wylizało z infekcji, to Twoje też sie wyliże bez antybiotyku - czyli uważają, że jednostkowe doświadczenie uprawnia do wyrokowania w kwestii dzieci, których na oczy nie widziały i których stanu nie umiałyby ocenić. No i tak samo jest tutaj.
    Może się zdarzyć, że nagle się zacznie akcja porodowa i nie zdążą podać sterydów. Ale to do lekarza należy oszacowanie ryzyka, i jeśli ani tej matki w szpitalu nie zostawił, ani jej sterydów nie podał, to widać uważa, ze warto jeszzce zaczekać.

    Żeby było jasne: nie czepiam się dzielenia doświadczeniami, opowiedzenia, jak było u każdej z nas. Ale autorytatywne stwierdzanie, co ktoś powinien zrobić, to już przegięcie. Dobra rada to: zapytaj ginekologa, ewentualnie skonsultuj u innego dla pewności. Dobrą radą jest też "idź do dra Kowalskiego, on jest dobry". Każda inna rada jest nieodpowiedzialna.
  • ankaicyganka 09.06.13, 20:53
    nikt tu nie chce nikogo straszyć, ale jeśli ktoś pyta na forum, to po to, żeby napisać chociażby o swoich doświadczeniach. od ściemniania są ciocie, babcie i - niestety - niektórzy lekarze "niech pani leży, to się wszystko da powstrzymać".
    tak, jak piszą dziewczyny, jeśli od rozpoczęcia akcji skurczowej do porodu będzie te 10-12 godzin, to i jedna dawka pomoże. poza tym, standardowo, jak trafiasz ze skurczami na patologię przed terminem pierwsze co dostajesz to sterydy, z automatu. skutki uboczne mogą wystąpić, głównie dla matki, dlatego podaje się je tylko w szpitalu, pod obserwacją, nawet jeśli są podawane prewencyjnie, bez żadnych szybkich akcji.
    jeśli masz lekarza, któremu ufasz, porozmawiaj z nim szczerze i powiedz o wszystkich swoich obawach.

    --
    Anielka 2.3.2009 18tc[']
    Kasia 5.11.2011 34tc
    Artur 24.11.2012 29tc
  • wiezien.nieba 11.06.13, 16:37
    A mogę wiedzieć jakie są skutki uboczne sterydów? Dostałam je w ciaży (też problemy z szyjką, założony szew), szczęśliwie udało się donosić, sterydy dostałam. Córka zdrowa.
  • mama-cudownego-misia 11.06.13, 20:47
    Mogę Ci powiedzieć z własnego doświadczenia - jak trafiłam na patologie ciąży, od razu dopytałam o sterydy, ale ginekolog ostudził mój zapał, ze jeszcze nie podajemy, bo są skutki uboczne, że zwiększa to trochę ryzyko obumarcia płodu i że sie maluchy mniejsze rodzą. To samo inny ginekolog powiedział dziewczynie z sali, gdzie mnie przenieśli, więc coś musi być na rzeczy.
    Oczywiście jak parę dni z rzędu KTG było nieciekawe i wiadomo było, ze może trzeba będzie na szybko ciecie robić, to podali i nie było dyskusji. Pewnie to nie jest tak, że po sterydach są często komplikacje (szczerze mówiąc nie słyszałam), ale jednak lepiej się zdać na ginekologa.
  • mama-3ki 12.06.13, 09:53
    ja jeszcze mogę dodać od siebie, że u matki wywołują podniesienie crp, rozchwianie glikemii co też oddziałuje na dziecko, no i jeszcze jeśli matka ma problemy z nadciśnieniem w ciąży to też podanie jest problematyczne... ale wiadomo, że jak ma się urodzić przedwcześnie to podają sterydy i najwyżej leczą skutki uboczne.
  • karro80 09.06.13, 19:06
    U nas nikt nie mówił, ze sterydy stymulują akcję skurczową. Laski dostawały nawet 2-3 razy jak było nieciekawie<jedna sąsiadka z odklejajacym się łożyskiem, druga z rozwarciem i pessarem>

    Nie chcę się kłócić z Beatą, ja lekarzom nie ufam do końca<nie wszystkim, ale jednak> i dobrze na tym wychodzę - dobry lekarz umie zdobyć zaufanie pacjenta rzetelnie przedstawiając mu wszystkie za i przeciw i wytłumaczy tak, że pojmie i zrozumie i nie będzie tytułem czy nieomylnością swoją mydlił oczu. Takich lekarzy znam i nie muszę podważać ich zdania, bo logicznie i bez ściemy, straszenia czy tego co im wygodnie jest powiedzą jak.
    W szpitalu człowiek może trafić na różnych, ja trafiłam na dyżur obiboka, którego powinnam cisnąć mocniej, a potem na rewelacyjną panią doktor, która zatroszczyła się o wszystko co było można i potraktowała przypadek indywidualnie, a nie taśmowo. Dlatego umiarkowana ostrożność wskazana - zawsze możesz zadzwonić czy skontaktować się z innym lekarzem i popytać.

    Jak jesteś w domu to na razie wytrzymaj - w razie problemów i szpitala nalegaj na sterydy. Już jedna dawka jest skuteczna - nawet nie cały cykl. Ale liczę, że wytrzymasz tak czy inaczej.
    --
    "Bardzo przepraszam. Trudno jest wyrazić pięciowymiarowe koncepcje w języku, który wyewoluował, by krzyczeć wyzywająco na małpy z sąsiedniego drzewa"<by Pratchet>
  • mamaantonki 09.06.13, 19:48
    Mnie tez nie podano sterydow i zaluje ze sie o nie nie upomnialam
  • mama-3ki 09.06.13, 19:06
    dziękuję wszystkim za odpowiedzi i słowa otuchy
    nie chcę żeby mój wątek powodował tu napięcia
    we wtorek zapytam lekarza o sterydy raz jeszcze
  • karro80 09.06.13, 19:20
    Ty się nie napinajsmile
    Pisz co chcesz i co potrzebujesz, nie zwracaj uwagi na różnicę zdań w sensie emocjonalnym - wyłuszczaj tylko sedno, które jest Ci na tę chwilę przydatne - my sobie damy radę.
    --
    Ale cóż, my, inkwizytorzy, do igrania z ogniem jesteśmy, jak by nie
    patrzeć, przyzwyczajeni...(Piekara)
  • bijou82 09.06.13, 19:42
    Dokładnie tak, nie stresuj się, myśl pozytywnie, notuj sobie pytania (ja tak robiłam) i pytaj na wizycie lekarza, w razie wątpliwości drąż temat i nie pozwalaj mu się zbyć jednym zdaniem,masz prawo pytać i wiedzieć. My tutaj co najwyżej możemy podzielić się swoim doświadczeniem bo żadna z Nas lekarzem, w szczególności ginekologiem nie jest.
    Trzymaj się i ciesz każdym kolejnym dniem, tygodniem.
    Brak stresu to połowa sukcesu w zagrożonej ciąży!

    --
    Madzia Zosia 26tc/830g
    Hania Marta 37tc/2750g
  • mama-cudownego-misia 10.06.13, 08:08
    No i bardzo słusznie. Powodzenia.
  • mama-3ki 11.06.13, 17:36
    dziś byłam na kontroli po tygodniu od założenia pessara - szyjka badana tylko na fotelu, podobno zaciśnięta pessarem i wszystko jak ma być. Za dwa tygodnie pełna wizyta z usg. O sterydy się nie dopominałam bo lekarz powiedział, że nagły poród mi nie grozi. Nie wiem może byłam za mało asertywna, ale to najlepszy lekarz w mieście i mu ufam. Zaczeliśmy 27tyg powiedział, że powoli można przestać się bać.
  • mama-cudownego-misia 11.06.13, 20:39
    Super wiesci! Powodzenia i dotrwania przynajmniej do 37 tygodnia smile
  • karro80 11.06.13, 21:37
    No to jak trzyma to gitsmile
    Oby do 38big_grin
    --
    "Bardzo przepraszam. Trudno jest wyrazić pięciowymiarowe koncepcje w języku, który wyewoluował, by krzyczeć wyzywająco na małpy z sąsiedniego drzewa"<by Pratchet>
  • mama-3ki 12.06.13, 09:55
    dziękuję wszystkim za wsparcie mam nadzieję, że wytrzymamy jeszcze kilka tygodni bo u mnie oprócz niewydolnej szyjki jeszcze inne sensacje typu przodujące łożysko, choroba auoimmunologiczna, choroba serca i inne takie... moim marzeniem jest dotrwanie do dnia planowanej cc.
  • mama-cudownego-misia 12.06.13, 10:32
    Wiesz, mi sie nie udało (choroba Crohna, arytmia taka, ze zdarzało mi się zemdleć), ale ze znajomych cierpiących na autoimmunologiczne choroby jelit i RZS mimo wielu problemów wszystkie donosiły. Powodzenia, i pochwal się, jak juz urodzisz wielkie, donoszone bobo smile
  • toslawa 12.06.13, 12:32
    Wiesz co ja bym jednak dopominała się o sterydy. Ja miałam pessar i byłam na lekach i non stop leżałam i wody mi nagle odeszły, także skąd on może wiedzieć że poród ci nie grozi???
    Załatwiłam sobie pilęgniarkę i zastryki przychodziła mi dwa razy dziennie robić w domu, zebym nie jedźixła na pogotowie z tym. Mam nadzieje że tobie też się uda dotrwać smilesmile trzymaj się
  • mama-3ki 12.06.13, 13:57
    hm trochę się boję w domu bez kontroli przyjąć sterydy. miałam zatrucie ciążowe w poprzedniej ciąży i mam chorobę autoimmunologiczną, rozchwiany cukier... więc podanie mi sterydów bez szpitala chyba ni wchodzi w grę.
  • bijou82 12.06.13, 15:38
    Świetnie że szyjka jest dobrze zabezpieczona pessarem! Wypoczywaj, leż, nie stresuj się. Każdy kolejny tydzień się liczy. Mi po 32 tygodniu powiedziano, że są już coraz większe szanse, po 36 że "powoli" mogę rodzić wink I też oprócz niewydolności szyjki, mam jeszcze parę innych problemów zdrowotnych, które przyczyniły się do pierwszej ciąży zakończonej przedwcześnie.


    --
    Madzia Zosia 26tc/830g
    Hania Marta 37tc/2750g

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka