Dodaj do ulubionych

my znów po zabiegu na migdałek-szukam lekarza

12.06.13, 19:15
Kolejny raz (4!) mieliśmy usuwany 3 migdałek i znów wstawianie pistonów w uszy.
Na nieszczęście udało się tylko do jednego ucha założyć, drugie jest na tyle zmaltretowane przez infekcje, jakieś zrosty ze nie udało się nic zrobić. Szymek w związku z tym non stop ma płyn w uszach i zapewne już niedługo sytuacja się powtórzy i nie będzie słyszał na to ucho.
Lekarze z oddziału niestety nie ma maja kwalifikacji? aby wykonać inny zabieg i pokierowali mnie do prof. Skarżyńskiego lub Niemczyka. Jeden miał być w Warszawie, drugi w Bydgoszczy. Szukając w necie okazało się ze oboje są z Warszawy. My jesteśmy z Gdyni. Trochę to dla nas daleko jechać na konsultacje do Warszawy na kilka minut.
Gdyby się trafił dobry lekarz z Bydgoszczy- chętnie jedziemy.
Moze znacie kogoś drogie mamy godnego polecenia , laryngologa, a raczej już chyba chirurga laryngologa.
Nikogo z Gdańska mi nie polecili, o dziwo, wiec rozumiem ze w trójmieście nikogo takiego nie ma.
Edytor zaawansowany
  • marchellinka156 12.06.13, 22:44
    Witam

    W Bydgoszczy jest specjalista laryngolog dziecięcy. Nazywa się dr Józef Mierzwiński. przyjeżdżają do niego dzieciaki z całej Polski. Przyjmuje m. in. na ul. Dworcowej. Naprawdę godny polecenia
  • motylk-kk 14.06.13, 21:12
    Jeżeli chcesz i zależy Ci aby syn słyszał to tylko prof Skarżyński ja na konsultację jechałam 500km do Instytutu Słuchu i Mowy w Kajetanach gdzie przyjmuje Prof
  • tabaluga0 16.06.13, 20:11
    Tez tak myslalam , jesli mozesz napisz prosze jak wyglada konsultacja itd. Czy ewentualny zabieg odbywa sie potem w szpitalu czy prywatnej klinice?
  • motylk-kk 16.06.13, 21:07
    wszystko na NFZ za nic nie płaciłam, umówiłam się na wizytę trwała dosłownie 10 min + badanie słuchu ok 10 min po czym dostałam skierowanie na zabieg.
    whc.ifps.org.pl/
  • tabaluga0 20.06.13, 12:43
    Serdeczne dzieki!!!!!!!!!!!!
  • tabaluga0 02.07.13, 20:58
    Udało mi sie dostac do poradni laryngologicznej w szpitalu.
    Doktor zbadał i od razu stwierdził ze bez zabiegu sie nie obędzie i raczej bedzie to wiekszy zabieg niż mniejszy, mamy zrobic tomografię u nich pod narkozą(jedziemy za tydzień), potem oceni co i jak. Mowi ze sprawa jest powazna, ze to jakis perlak itd, ze nie wolno zwlekać.

    W ciagu 5-6 lat leczyliśmy katary, zapalenia gardła i uszu u kilkunastu lekarzy. Szymek przeszedł 4 zabiegi.
    Czy do diabła nikt nie był w stanie mi powiedzieć ze sprawa jest na tyle poważna ze wycinanie migdałka czy tez wkładanie drenów w uszy nie wystarczy?? Ze to zrosty które non stop narastają powodują coraz większy ubytek słuchu, problemy z mową itd.????????????
    Szlag mnie trafia ze tacy "specjaliści" nas leczą za grube pieniądze.Zero odpowiedzialności!
    mało tego-jak słyszę od lekarza :weź leki homeopatyczne to mi się nóż w kieszeni otwiera!
    Gdybym sama to zaniedbała, to ok, ale z kazdym katarem pedzilismy do lekarza, obskoczylismy niby to najlepszych w Trójmieście, prywatnie oczywiscie bo w przychodni sie czeka miesiacami, wydałam kupe kasy na nich, na leki, meczylam dziecko sterydami, zabiegami, narkozami. I co?

    RYCZEĆ MI SIĘ CHCE ZE ZŁOŚCI!!!
  • motylk-kk 03.07.13, 12:43
    miałam odczynienia z perlakiem zabieg wykonuje się w znieczuleniu ogólnym nacina się małżowinę za uchem. Nie leczony perlak może prowadzić do całkowitej głuchoty na nawet zapaleniu opon mózgowych mojej kuzynki dziecko miało wycinanego perlaka u prof. w warszawie w instytucie
  • tunelinda1 05.01.14, 11:02
    U mojego synka w tomografie wyszła ziarnina w uchu środkowym i nasz lekarz z Wrocławia skierował nas do Bydgoszczy do dr Mierzwińskiego z tym problemem. Wcześniej Alek przeszedł 2 operacje na migdały, w tym raz dreny, badania słuchu na chore ucho są złe. Jak szybko udało Ci się umówić wizytę w poradni w Bydgoszczy i czy umawiałaś się do konkretnego lekarza? Tym razem raczej czeka nas poważniejsza operacja.
  • tabaluga0 06.01.14, 18:28
    Zadzwoniłam i termin znalazł się za 7 dni, do poradni.Przemiła pani rejestratorka. Doktor zaskakująco sam odgadł co jest dziecku, i że słabo mówi dodatkowo, ze ma podniebienie gotyckie, i ze w razie czego oni również robią plastykę podniebienia itd. Zaproponował tomografie u nich pod narkozą, bo synek ma adhd ma. Tomografia szybko-za kolejne 7dni. 3 dni byliśmy na oddziale, na szczęście wynik był następnego dnia. Okazało się ze podejrzewany perlak na szczęście nie został wykazany w badaniu, jednak zmiany są i potrzebna operacja. Termin mamy na 19 stycznia. Czekamy co dalej. Wczoraj wypadł synkowi dren włożony z czerwcu w Wejherowie, także super, bo może od razu coś postanowią także na drugie ucho.
    Dr Mierzwiński przyjmuje również w prywatnej klinice a w szpitalu bierze udział tylko w bardziej skomplikowanych operacjach, typu rekonstrukcja, wszczepienie implantu. Inni lekarze z tego co czytałam tez są wykształceni.
    Terminy są długie ponieważ przyjeżdżają pacjenci z całej Polski, nawet na usuniecie migdałka.
    Oddział nowy, wszystko super lux torpeda. Opłata za dobę dla matki korzystającej z noclegu w szpitalu na łóżku dodatkowych(takim fotelu rozkładanym) 18 zł.
  • pa_yo 07.01.14, 12:57
    Kasiu, oby Wam się ze wszystkim dobrze poukładało, życzę trafnej diagnozy i skutecznego leczenia!
    --
    Pamiętaj, że dobra pamięć jest bardzo ważna, ale umiejętność zapominania - bezcenna.
  • tunelinda1 07.01.14, 19:41
    Do poradni umówiłam się dopiero na kwiecień, a prywatnie do doktora Mierzwińskiego na koniec lutego. Skoro nie macie perlaka, to czy zmiany w uchu są spowodowane ziarniną?
    Ile czekaliście na operację - 6-7 mc ? Próbowałam też dodzwonić się do Kajetan, ale mi się nie udało, ale tam podobno na operację na NFZ czeka się 1,5 roku.
    Trzymam kciuki, aby wszystko poszło dobrze w czasie zabiegu i daj znać po operacji, jakie rokowania?
  • est-ii 09.01.14, 21:46
    Nie czeka się tyle.Czeka się 6-7 miesięcy.Do Kajetan się ciężko dodzwonić.Ja załatwiłam sprawę tak.Umówiłam się na wizytę do Medincus nie tylko w Warszawie są te lecznice, koszt 120 zł plus 30 zł badanie słuchu.Wszystko na jednej wizycie.Tam pracują lekarze z Kajetan jest dobry sprzęt do badania i na miejscu zakwalifikowali małego na zabieg i sami wysłali papiery do Kajetan informując mnie ile czeka się teraz na zabieg.Z Kajetan zadzwonili sami już do mnie że mamy termin na lipiec a na wizycie byłam w grudniu więc szybko.Zabieg na nfz oczywiście.

    --
    Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
  • tunelinda1 11.01.14, 12:30
    Mieszkamy we Wrocławiu, więc zarówno do Kajetan, jak i Bydgoszczy mamy daleko. Czy umawiałaś się prywatnie na wizytę w Medinkusie w Kajetanach czy w al. Jerozolimskich i czy możesz mi podać konkretnego lekarza?
  • est-ii 12.01.14, 21:23
    Umawiałam się w Warszawie w al.Jerozolimskich i oni tam wypełnili i wysłali moje zgłoszenie do Kajetan.W Wrocławiu jest filia medincusa z tego co pamiętam.Jeśli w Wrocławiu by was zakwalifikowali to do Kajetan na sam zabieg wyjazd tylko, a warunki są tam bardzo dobre np.pokój dla mamy i dziecka.Ja nie pamiętam nazwiska lekarza bo wszyscy tam z Kajetan i nie szłam z polecenia ale w piątek byłam na wizycie u mojej neonatolog która dała mi namiary na Dr.Małgorzatę Mueller Malesińską z medincusa i prosiła abym jeszcze z nią się skonsultowała gdyż jest dobrym specjalistą i z jej zdaniem bardzo się liczy.Mój młody nie choruje zero antybiotyku od wyjścia z szpitala jedynie jakiś katar i przeziębienie złapie czasami.Dlatego doktor chętnie by go jeszcze nie cięła i kazała z tą doktor się spotkać.
    --
    Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
  • tabaluga0 25.01.14, 00:04
    Niestety przełożyli nam zabieg na 11 marca, mają dużo nieplanowanych zabiegów, jakieś implanty itd. Wiec my możemy poczekać. Więc będzie 8 miesięcy czekania.
    My jedziemy na wstawienie drenu do ucha, ale innego niż to robią w normalnych szpitalach, u nas w Trójmieście takiego zabiegu nigdzie nie robią-"metropolia" sad.
    W międzyczasie wypadł zwykły dren z drugiego ucha wstawiony w Wejherowie w czerwcu, wiec może coś wymyśla i na to ucho. Szymek ma jakieś zrosty w tkance spowodowane zapaleniami i dlatego nie dało rady założyć zwykłego drenu i dlatego też gorzej słyszy. Odpukać od lipca nic się nie działo z uszami, mimo ze katar non stop. Na rezonansie wyszedł tez wielki 3 migdałek, może go usuną po raz kolejny(4!)?
  • beeti137 25.01.14, 20:26
    Ja od 1,5 roku przerabiam próbę zdrenażowania mojej prawie 3 letniej córki. Zaczęło się właśnie od Kajetan, bo światowe centrum, bo specjaliści. Udało mi się dodzwonić i wizytę miałam jakoś w ciągu miesiąca. Nie za specjalnie wspominam wizytę. Badania słuchu nie zostały wykonane wszystkie, bo mała nie współpracowała w ogóle, zresztą panie młode chyba bez odpowiedniego podejścia. Później mimo nie wykonania wszystkich badań decyzja lekarki od razu zabieg drenaż uszu, termin za 2 lata... Bez jakiejkolwiek próby leczenia farmakologicznego. PO moim pytaniu o leczenie pani dr zapytała "a nie była leczona?", kazała robić inhalacje z soli i przyjść za miesiąc. Nie poszłam tam więcej. Zdanie mojego pediatry i kilku laryngologów jest takie, że w Instytucie w KAjetanach uczą się leczyć i najłatwiej założyć im dreny i ciąć migdały. Mi polecono szpital na niekłańskiej, tam też szybko wyznaczono mi termin wizyty. Z tym że lekarki tam to też loteria. Ja poszłam na prywatną wizytę do ordynatora oddziału otolaryngologii www.bioqmed.pl/lista-lekarzy/alergolog/dr-hab-n-med-beata-zielnik-jurkiewicz/ i ona pomogła wyprowadzić mi uszy małej do stanu nie kwalifikującego się na jakiekolwiek drenaże. Powiedziała, że to nie sztuka drenażować, bo dreny czasem wypadają, a czasem te zabiegi robią więcej krzywdy niż pomagają. Wyprowadziła mi małą kroplami homeopatycznymi, płukaniem nosa solą, syropami i przedmuchiwaniem nosa.
    Śmiesznie wyglądają teraz kontrole w przychodni na niekłańskiej, bo najpierw te lekarki które też wyznaczały małej drenaż pytają "co powiedziała pani profesor i jak kazała leczyć", bo pokazuje wpisy w książeczce zdrowia.
    Oczywiście nie piszę tego, żeby psioczyć na Kajetany, każdy ma prawo do własnego zdania. Wiem, że nie w każdym przypadku musi być tak jak u nas i nie tylko lekarze do których ja chodzę mają rację. Ale może skoro nam ta lekarka pomogła to może komuś też pomoże. Być może moją małą też czeka drenaż w przyszłości, ale już na pewno nie jako roczne dziecko i do tego wcześniak, tylko dużo starsze.
    Mam nadzieję, że nie nakrzyczycie na mnie i komuś pomogę smile
  • beeti137 25.01.14, 20:33
    A i jeszcze jeżeli chodzi o migdał powiększony to nam dr przepisała syrop Immunotrofina i pomógł. Z tego co czytam w necie to przepisują go lekarze laryngolodzy. Ja podawałam 30 dni, później przerwa i znów 30dni. No i te krople homeopatyczne HEEL LYMPHOMYOSOT one też na problemy z migdałami.
  • tabaluga0 28.01.14, 00:07
    Nam niestety żadne leki nie pomogły, ani homeopatyczne, ani antybiotyki, ani sterydy, ani dmuchanie w balonik, płukanie nosa, szczepionki donosowe itd. Szymek ma wieczny katar i stąd leci mu na uszy. Wczesniej na gardło-wycięte boczne migdałki pomogły i jest ok. Ale ten trzeci mnie przeraża i te wieczne gęste zielone katary, bakteryjne, bo robilismy posiewy. Jak lezał w inkubatorze miał sepse, moze te bakterie zostały i cały czas nas krzywdza? Sama juz nie wiem.
    a z lekarzami tak jest wszędzie, jeden mówi to, innym co innego. A potem robią eksperymenty na dzieciakach.
  • gosc1.234 07.02.14, 19:05
    Do Kajetan jeździmy z córka i żoną od trzech lat około pięćset kilometrów. Pierwsze wrażenie po przybyciu do Kajetan bardzo pozytywne. Wszystko nowe, dobrze wyposażony ośrodek i wydawałoby się że zatrudnia profesjonalistów. Kontrole raz w roku. Oczy nam się otworzyły po przybyciu na operację wszczepienia implantu dla aparatu BAHA. Lekarz zbierający informację przed narkozą zdziwiony był, że takie implanty jeszcze zakładają. Po wybudzeniu córki z narkozy pani pielęgniarka poradziła, żeby dać jej się napić wody i tu nasze zdziwienie - czy można ? . Po zabiegu pani doktor na oddziale udzieliła informacji, iż sam aparat zostanie założony po tygodniu jak pojawimy się na kontroli, a reszta informacji przy wypisie. W dniu wypisu chcieliśmy dowiedzieć się co dalej z aparatem i jak dbać o miejsce założenia implantu. Pan doktor po wielu pytaniach z naszej strony poinformował nas tylko że aparat może być już założony przy następnej wizycie za tydzień, a miejsce założenia implantu należy odkażać i smarować, a wszystkiego dowiemy się za tydzień. Stwierdził : cytuję „Oni założyli implant i swoje już zrobili”. Jakie było nasze zdziwienie po tygodniu gdy wróciliśmy. Pomijam fakt że czekaliśmy trzy godziny na przyjęcie, oczywiście nie było mowy o założeniu aparatu w tak krótkim terminie po zabiegu ( jak twierdzili poprzedni lekarze) termin mamy za miesiąc, przy okazji i przez przypadek dowiedzieliśmy się, że trzeba jeszcze zapisać się na ten aparat piętro wyżej (dobrze że żona jest dociekliwa i się zapytała). Jakie zdziwienie było pani doktor, że nie zdejmowana była nakładka plastikowa na implant podczas pielęgnacji miejsca zabiegu i nasze jeszcze większe, że nikt nam o tym nie powiedział przy wypisie ( bez komentarza).
    Takie są nasze doświadczenia z Kajetanami ( jak na razie), którymi chcieliśmy się podzielić też z innymi osobami ( może w czymś pomogą) i do wyciągnięcia wniosków przez kierownictwo szpitala.
  • ona_37 28.02.14, 10:16
    gosciu 1.234 skaczesz po wszystkich forach i klepiesz jedno i to samo, przestań spamować i krytykować. Co mieli skakać koło was jak koło tronu,uważaliście się za kogoś więcej niż inni pacjenci?
  • mika 23.02.14, 12:44
    Tak czytam to wszystko i tez szukam ratunku dla mojego dziecka. A wszystko zaczęło sie od katarow. A czy słyszeliście o tej roślinie?. Podobno jej sok to jakieś panaceum. Można Zakarpacia nos i uszy. www.eioba.pl/a/3tgg/zyworodka-panaceum-prawie-na-wszystko
  • est-ii 24.02.14, 15:06
    Beti
    Idę z Jankiem 10 marca na prywatną wizytę do zastępczyni ordynator z niekłańskiej.Mały miał 3 tygodniowy katar i poszłam na prywatną wizytę do laryngolog która pracuje na niekłańskiej ale obecnie jest na urlopie wychowawczym i tylko w prywatnych lecznicach przyjmuje.Poleciła nam tą doktor i sam oddział bo wg niej mały pilnie kwalifikuje się do wycięcia i odradza kajetany.W uchu miał gluta,musiał dostać antybiotyk i steryd do nosa.Zobaczymy co powie ta doktor.
    --
    Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
  • beeti137 24.02.14, 18:30
    Est-ii o zastępczyni nie słyszałam, ja chodzę do ordynatorki Beaty Zielnik-Jurkiewicz. Nam też wszyscy polecali niekłańską, odradzając Kajetany. Zresztą opisałam jak wyglądała nasza tam wizyta. Byłam teraz na wizycie państwowej w poradni laryngologicznej na niekłańskiej, drenaż odroczyli nam znów, teraz na październik. Między czasie ustalili nam 2 tygodniowe laserowe osuszanie uszu na kwiecień i wizytę na maj. Ja otwarcie mówię, że leczę dziecko u nich i dodatkowo chodzę do ich ordynatorki. Na początku kazały mi się zastanowić czy leczę dziecko prywatnie czy państwowo, ale na następnej wizycie już otwierały książeczkę i czytały wpisy pani ordynator każąc stosować się do jej zaleceń bo pomagają bardziej niż ich. Dobre to, że w razie czego rezerwują termin zabiegu, a jak jest dobrze odraczają dalej.
    Powodzenia dla Janka smile
  • est-ii 24.02.14, 20:38
    Dzięki,dam znać po wizycie.Ta lekarka polecała mi obie panie doktor szefową też a że zastępczyni przyjmuje bliżej mnie w centrum na Mrożka to dała namiar tam.Kazała się powołać na siebie i powiedziała że jak doktor zobaczy jego migdały to zaprosi do siebie na oddział na cito.Zobaczymy.
    --
    Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
  • est-ii 24.02.14, 20:42
    A powiedziała mi jeszcze że w Kajetanach może się okazać że w lipcu wcale terminu dla nas nie będzie bo jest dużo nie planowanych zabiegów i to że mają dzwonić do nas w czerwcu z terminem wizyty to wcale nie takie pewne.A młody nie powinien dłużej czekać.
    --
    Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
  • beeti137 24.02.14, 22:14
    mi polecił ją m.in. znajomy, który trójkę dzieci prowadzał do niej i jak uznała że potrzeba drenażować i ciąć migdał to szybko termin załatwiła na swoim oddziale i nawet salę dostali taką dla trójki. Faktycznie cholernie daleko do niej, aż wilanów, my aż zza białołęki jedziemy. sad
  • otisthorpe 02.03.14, 14:19
    to nie jest dziwne że nie możesz znaleźć chirurga laryngologa - po prostu takiej specjalności nie ma
    ludzie szukają tego czego nie ma
    smile
  • est-ii 12.03.14, 10:11
    W piątek zadzwonili do nas z Kajetan że mamy termin na początek kwietnia(szok że tak szybko bo zabieg miał być w lipcu)W poniedziałek byłam na wizycie u doktor Z Niekłańskiej.Bardzo kompetentna lekarka.Wspólnie doszłyśmy do wniosku że mały pilnie potrzebuje zabiegu i mamy iść do Kajetan bo u nich limity strasznie okrojone są od stycznia i ona może go wcisnąć do siebie na zabieg w czerwcu dopiero.Mały złapał infekcję po migdale spływa ropa i ucho wygląda kiepsko.Dostał antybiotyk i maść z sterydem do nosa bo ma być zdrowy i gotowy do zabiegu.Całkowita kwarantanna teraz i zakaz przedszkola.Po zabiegu pójdziemy na kontrole do tej lekarki.

    --
    Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
  • malgog 15.03.14, 08:12
    nie jestem mamą wcześniaka
    chciałabym tylko poinformować, że rzeczywiście teraz Kajetanach czeka się mniej, córka koleżanki z terminem na lipiec własnie dostała telefon o przyśpieszeniu wycięcia 3 migdała na koniec marca
    moje dzieci tez miały wycinane migdały w Kajetanach a starszy miał tez zabieg, który groził synkowi tabalugi - podcinanie małżowiny usznej przy perlaku
    wszystko zakończyło się dobrze, mogę same superlatywy napisac o Kajetanach chociaż rzeczywiście masakryczne kolejki
    ale moje wrażenia są sprzed 5 lat więc nie muszą być aktualne
  • tabaluga0 03.04.14, 20:29
    Pojechaliśmy na umówiony zabieg, okazało się ze ucho które miało być wg tomografii w lepszym stanie jest tragiczne, ale słuch w nim jest ok i nie będą go ruszać, drugie ucho do roboty.
    2 dni synek był na czczo, potem weekend kolejne 2 dni, cały czas do zabiegu nie doszło, bo chociaż byliśmy umówieni to nie zdążyli na czas, do 14 pracują, ciężko im zostać pół godziny dłużej , za to dziecko jak siedzi kilka dni w szpitalu (dodam dziecko z adhd) to jest ok.

    Przez cały czas dostawał antybiotyk co 8 godzin, nie wiadomo na co, bo był zdrowy, nikt nie umiał mi odpowiedzieć na to pytanie a wręcz odwrotnie-mnie pytano na co dziecko ma ten antybiotyk (kilka lekarzy na oddziale i nikt nic nie wie, nikt nie decyduje, nikt nie bierze odpowiedzialności).
    W poniedziałek rano po podaniu leku , znów na czczo (czekaliśmy na łut szczęścia, ze tym razem będzie zabieg) mały zaczął się drapać, miał kilka krostek, potem więcej i więcej, potem cały był czerwony. Wg mnie albo po tym antybiotyku, albo podano coś innego przez pomyłkęsad? Próbowano mi wmówić ze to po mydełku do kąpieli!!!!!!!!!!!!!!!Potem ze to na tle reumatologicznym!!!!! Potem już nikt nic nie wiedział i podano kolejna dawkę tego antybiotyku!!!!! Potem podaniu za dużej dawki clemastinu Szymek prawie zszedł, zemdlał, dostał kroplówkę i było ok, ale moje nerwy już nie wytrzymywały.
    Wieczorem znów miał dostać antybiotyk!, Nie zgodziłam się, na moja prośbę lekarz w końcu wykreślił lek z karty. Następnego dnia było niby ok, ale już nie na czczo i już zabiegu w planie nie było, wymyślili ze i tak nie są w stanie mi zagwarantować że następnego dnia zabieg się odbędzie i ze nas wypisują. CO ZA BURDEL!!!
    Byłam tam 7 dni, zapłaciłam 108 zł za pobyt z dzieckiem, nie miałam już ciuchów dla siebie(mieszkam w Gdyni) ani piżamek dla synka. Moj mąż przyjechał po nas po południu. Na wypisie- "proszę zgłosić się do kontroli po zabiegu"--jakim zabiegu????!!! Na pytanie "gdzie mamy teraz jechać" -dr odpowiedziała ze tutaj jest renomowany szpital.......
    Juz w samochodzie Szymek zaczął się drapać, w nocy płakał, rano wyglądał jak poparzony, w końcu trafiliśmy do szpitala w Gdyni z ciężka reakcja alergiczna polekową. Dostał bardzo dużą dawkę sterydów i innych leków, byliśmy znów 3 dni na oddziale. Na szczęście wszystko jest ok.
    Ale zabieg się nie odbył, dziecko jest tak zrażone do szpitala ze nie wiem czy da się namówić na kolejny wyjazd, wydałam mnóstwo kasy niepotrzebnie (dojazdy, nocleg męża w Bydgoszczy, zwolnienie z pracy) i mam tak zszargane nerwy ze szkoda gadać.
    Poza tym nurtuje mnie pytanie co mu podali? Nie jest alergikiem, nigdy nie miał żadnych polekowych sensacji, a brał tych leków mnóstwo. I to wmawianie mi bzdur i podawanie znów tego samego leku mimo niby "alergii" nie daje mi spokoju. Mamy nowy termin na czerwiec, zero "przepraszam", nie wiem czy mam jechać, boje się po prostu. A moje dziecko codziennie mówi "już nigdy nie pojadę do Bydgoszczy".

    Jak żyć panie premierze?

  • est-ii 03.04.14, 22:08
    Nóż się otwiera w kieszeni jak się czyta takie rzeczy.Myślę że tak silna reakcja alergiczna mogła być od antybiotyku.Ja kilka lat temu miałam taką sytuacje po Zinacie i to po kilku dniach stosowania leku.Dodam że przyjmowałam ten lek wielokrotnie w ciągu x lat i nigdy mi po nim nic nie było.Lekarz powiedział że już nigdy nie wolno mi brać tego leku.My dzisiaj wróciliśmy z Kajetan po wycięciu migdałów całej trójki i drenażu uszek.
    --
    Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
  • tabaluga0 03.04.14, 23:44
    No wlasnie to był Zinacef, chyba ta sama substancja co zinat.
  • macumi 04.04.14, 18:34
    matko... aż nie wiem, co powiedzieć.
  • violethill19 22.11.18, 13:42
    Polecam wszytskim doktora Artura Lewandowskiego, jeden z lepszych specjalistów jakiego poznałam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.