Dodaj do ulubionych

Będę mama wczesniaki:(

12.09.14, 21:02
Witam wszystkich,
Jestem tu pierwszy raz a na łono forum sprowadza mnie przedwczesne odejście wódsad w poniedziałek w nocy odeszły mi wody, ale nie dostałam skorczy. W szpitalu dostałam sterydy, antybiotyki i nakaz lezenia plackiem. Jestem teraz dokładnie w 29tyg1d. Czy któraś z Was miała takie doświadczenie? Jak długo da sie z takim wyciekiem odroczyć porod? Przepraszam jeśli pisze nieskladnie ale szok i nerwowe trzęsienie sie łapkę jeszcze mnie nie opuściłysad
Edytor zaawansowany
  • anias2000 13.09.14, 06:14
    Nie miałam takich doświadczeń, ale kiedy sama polegałam na patologii ciązy, poznałam koleżankę ze szpitalnego łóżka, która 28 dni wyleżała plackiem w szpitalu po odejściu wód.
    Ma ślicznego chłopczyka.
    Życzę spokoju, cierpliwości i pisz jak Wam idzie
  • beeti137 13.09.14, 08:47
    Witaj, przed Tobą trudny okres, ale już sama wiesz skoro leżysz od poniedziałku. Ja wyleżałam tak bez wód 16dni, ciężkich dni. Na początku też nie miałam skurczy, ale później się niestety pojawiły i nawet fenoterol w kroplówce na nie nie działał.
    Mi bardzo pomagało czytanie o prom, przeczytałam chyba milion razy te posty:
    forum.gazeta.pl/forum/w,15302,129132626,,30_tydzien_odeszly_wody.html?v=2
    forum.gazeta.pl/forum/w,585,137434663,,Odejscie_wod_w_7_miesiacu_i_co_dalej_.html?v=2
    dzięki dziewczyny smile
    zaopatrz się w chusteczki do hig intymnej, antybakteryjne, czyść basen, jeżeli musisz korzystać
    ja jadłam orzechy i piłam dużo wody, śmieli się ze mnie że to nie pomaga, ale ja robiłam swoje
    Wbrew logice jak nie miałam skurczy to wody nie wyciekały, mogłam chodzić do toalety, nic nie leciało, brałam prysznic, wody uzupełniły się nawet do poziomu afi 5,5.
    Synka urodziłam w 28tyg i 4dniu, dostał 7 pkt, ważył 1480g. W tej chwili ma 4 mies, waży 6kg, stan na dziś - jest zdrowy, do chwili obecnej żaden lekarz nie wskazał mi jakiegokolwiek negatywnego wpływu wczesnego odejścia wód na moje dziecko, no oprócz wczesnego porodu oczywiście. Chodzi mi o to, że żadne bakterie w śladowej ilości wód mi się nie wyhodowały, mały urodził się zdrowy, bez bakterii, bez powykrzywianych kończyn i innych dziwnych rzeczy o których zdążyłam się naczytać.
    Czytałam, że istnieje szansa, że dziecko ułożone główkowo może przytkać dziurkę przez którą nastąpił wyciek wód, u mnie mały leżał niestety miednicowo.
    Jesteś już w 29tyg, sterydy dostałaś, kilka dni już udało Ci się przetrwać. Przeczytasz sobie że można długo tak wytrzymać, będę trzymać za Ciebie kciuki smile
  • gojapio 13.09.14, 11:59
    Hej, jestes w dobrym szpitalu? Bo najważniejsze, by lekarze z wyczuciem kontrolowali, kiedy jest ten moment, w którym młodemu bedzie lepiej na zewnątrz niz wewnątrz. 29 tc to jest super wynik, jescze pare dni i będziesz po statystycznie jasnej stronie mocy smile jesli do tej pory ciaza przebiegała prawidłowo ( co było przyczyna? U nas prawdopodobnie szkarlatyna starszego dziecka), to ryzyko powikłań znacząco maleje.

    Moj przypadek to podrecznikowe ekstremum wink wody poszły mi w 19tc, w najlepszym szpitalu wz Polsce namawiali mnie na usunięcie, tłumacząc, ze nie ma najmniejszych szans na przeżycie, ale pozostawiliśmy sprawy własnego biegowi, dwa miesiące (!) leżałam płasko (choc dzis myśle ze to nie miało sensu, i tak tych wód nie było, krwawilam w sumie przez cały ten okres) na lekach wspomagających. Kilka godzin po ich odstawieniu urodziłam naturalnie 950g człowieka (Twoj pewnie juz dzis wazy dwa razy wiecej) - rożne mieliśmy przygody po drodze, ale dzis to 5 latek, ktory idzie przez życie jak taran, z wiecznym bananem na buzi i żadne choroby (typu katar, kaszel - bo "grubsze" miewamy z powodu perforacji jelit, ale to bez bezpośredniego związku z wodami - tylko małej masy wyjściowej) sie go nie imają.

    Jak pogrzebiesz archiwum z 2009, niemal online relacjonowałam ze szpitala. Mówią ze orzechy laskowe trzeba jesc / nawet jesli zabobon, nie zaszkodzi wink
  • gojapio 13.09.14, 12:09
    Wyczyścili archiwum z wątków starszych niz 5 lat, a myślałam, ze sobie powspominam masochistycznie... Moze i lepiej wink
  • polaa27 13.09.14, 11:56
    A ile waży obecnie dziecko? I jak dobrze zrozumiałam to dziewczynka? Z wodami to moze być różnie, czasami dziewczyny długo jeszcze wytrzymują w szpitalu. Ale nawet jak dotrwasz do 30 tc to i tak jest to już dużo, przeważnie dzieci z tego tygodnia, bez większych przejść okołopororowych, a do tego silniejsze dziewczynki radzą sobie w miarę dobrze.

    W którym szpitalu leżysz? Ważne, żeby miał oddział oiom dla skrajnych wcześniaków i dobrych neonatologów. Jeśli nie leżysz w takim szpuitalu poproś o szybkie przewiezienie na patologię ciąży do szpitala, gdzie będa umieli zająć się takim wczesniaczkiem. Transport zawsze najlepszy jest w brzuchu matki, niż potem karetka.

    Trzymam kciuki za Ciebie i dziecko, badź dobrej myśli!
  • martimart33 13.09.14, 14:45
    Dziewczyny! Serdecznie dziękuje za wszystkie pocieszające słowa, istny miód na me zatrwożone sercesmile

    Do tej pory ciąża przebiegała bez żadnych komplikacji wiec wybrałam sie za pozwoleniem lekarza do Francji i tu tez zaległam. Nie znam języka, rzeczy mam tyle co na kilkudniowe wakacje, wiec gdyby nie wieści z netu to chyba bym sie zapłakała. Od lekarzy cieżko uzyskać jakakolwiek informacje bo nie mówią po angielsku. Stad tez nie wiem jaki jest poziom wód bo to cieżko pokazać na migi, ale waga z usg to 1200g. Tak jak mówiłam dostałam sterydy, chyba 6litrowych kroplowek z glukoza w ciagu 3 pierwszych dni, teraz dostaje tylko antybiotyki. Co 2 dzień robią mi badanie krwi pod katem infekcji. Nie robili mi żadnych wymazow. Przyczyny odejścia wód nie podali, nie stykalam sie z nikim chorym ostatnio. Moze to przez podróż?sad na usg potwierdzili ze ma sie urodzić dziewczynka bo lekarze czasie badania polowkowego nie był pewien i powiedział żeby jednak ciuszki uniwersalne kupićsmile

    Głupie pytanie ale tylko orzechy laskowe zawierają ta magiczna moc sprawczą czy jeść jakie są byle dużo? Jak wyczytałam ze doradzacie jeść orzechy to wysłałam męża do sklepu ale kupił mi nerkowce w pikantnej panierce. Nie wiem za którym razem uda mu sie trafić w laskowesmile

    Beeti137 historia Twojego synka dodała mi skrzydełsmile bardzo Ci dziekuje

  • polaa27 13.09.14, 18:20
    To naprawdę dobra waga, jak na ten tcsmile

    Ponieważ będziesz tam rodzić, koniecznie dowiedz się o oiom dla noworodków, od jakiego tygodnia ciąży ratują tam wcześniaki. W P:olsce określa się to stopniem referencyjnosci. I np. w Warszawie tylko bodajże 4 szpitale położnicze mają III stopień referencyjnosci, czyli są przygotowane na ratowanie dzieci urodzonych przed 32 tc.

    Z tego co piszesz, to lekarze dobrze się tobą zajmują i trzymają rękę na pulsie. Najwazniejsze, żebyś dowiedziała się o tym co po urodzeniu. Najgorszy dla takiego wczesniaka to transport (duze ryzyko niedotlenienia i wylewów). Dlatego jesli transport jest konieczny, to lepiej teraz, kiedy jesteście jeszcze w dwupaku.

    Zapytaj się tez co potem, czy matka może przebywać z dzieckiem w szpitalu po urodzeniu (w Polsce w większości przypadków nie). Jesli nie, niech ktoś z twoich bliskich rozejrzy się za jakimś hotelem blisko szpitala. Najważniejsze wtedy będzie, zebyś była blisko i zadbała o laktację (zapytaj sie o możliwość wypożyczenia laktatora w szpitalu, lub kup na miejscu).

    Trzymam kciuki, musi być dobrze!
  • martimart33 13.09.14, 18:57
    O dziękuje Ci dobra kobieto za te uwagi! Nie przyszło mi do głowy ze faktycznie moze być wymagany transport do innego szpitala. Namierzylam jednego stażystę z którym można sie dogadać po angielsku to go zapytam jak sie tylko pojawi.

    Założyłam że nie ma możliwości pobytu z dzieckiem i ze 3 dni po porodzie zostanę wystawiona na zewnątrz. Faktycznie zapytam bo moze będzie można zostać razem z maluchem co znacznie ułatwiłoby życie.

    Laktator! Jasne! Poproszę mamę żeby mi przesłała bo akurat dostałam. Popatrz a myślałam ze przez te wszystkie dni sufitowania pomyślałam o wszystkimsmile

    Mam jeszcze jedno pytanko, które w obliczu problemów zdrowotnych moze sie wydać kompletnie nieistotne, ale nie orientujecie sie jak w takim przypadku wyglada zwolnienie lekarskie? Mam urlop do przyszłej środy, a potem mam wysłać pracodawcy zaświadczenie po francusku plus tłumaczenie na polski ze zaległam w szpitalu i to wystarczy za l4?
  • gojapio 13.09.14, 18:58
    O te wody mozesz zapytać w centymetrach - to jest taki wskaźnik AFI, niech powiedzą czy un, doux, troix wink 0-5 to bida, powyżej nie jest złe!
    Ale poza ta masakra, ze to tam ( jak z kosztami? Jezu... Mozna w ramach unii powikłana ciaze rodzic?), to reszta brzmi bardzo dobrze - koniecznie sie odzywaj smile
    Jak dasz maila, wysle Ci moje energetyczne AFI 0 przez dwa miesiące wink
  • polaa27 13.09.14, 19:16
    Koniecznie porozmawiaj w sprawie tego oiomu dla wczesniaków i ewnetualnego transportu. Bo wiesz, ja Ci życze jak najdłuższego leżenia w dwupaku, ale może się okazać, ze dla dobra dziecka cc będzie bardzo szybkie. A ten transport jest kluczowy. I porozmawiaj od razu z ordynatorem, stażysta to nic nie wskóra. Ordynator musi chyba znac angielski? Przeciez oni czytają, publikują i kształcą się głownie w języku angielskim.

    A z tym zwolnieniem to nie mam pojęcia, ale chyba takie zaświadczenie pracodwcy wystarczy. W końcu to zwolnienie to naprawdę teraz Twój najmniejszy problem i każdy normalny człowiek to zrozumie.
  • martimart33 13.09.14, 19:56
    Niestety ordynator nie mówi po angielsku i do tłumaczenia wykorzystuje stażystów z których paru zna nie więcej niz 30 słów po angielsku sad zapytam tego co zna w miarę płynnie angielski a potem potwierdze z ordynatorem na najbliższym obchodzie.

    Tez mi sie wydawało ze sprawy papierkowe to pikus i rzecz marginalna dopóki nie zaczęłam sie w nie wgryźac. Mam -11 dioptrii i zakaz rodzeńia siłami natury od okulisty, ale oczywiście nie na piśmie, bo miał wystawić zaświadczenie tuż przed porodem. Zreszta czy ktoś tu będzie akceptował zalecenia od lekarza z Polski? Mam tez problem z ubezpieczeniem - NFZ nie pokrywa kosztów mojego pobytu poza szpitalem w czasie kiedy dziecko jest hospitalizowane ani transferu do kraju. Mam wykupione dodatkowe ubezpiecznie, ale działa tylko do porodu przed 32 tyg. a potem radz sobie człowieku sam. No a już najpiękniej wyglada sprawa z wyrobieniem tymczasowego paszportu na powrót dziecka do kraju - nie dość ze trzeba sie osobiście pofatygowac do ambasady to jeszcze trzeba mieć paszportowe zdjęcie malucha. Nie wiem jak sobie to wyobrażają w tej sytuacji - mam zaprosić fotografa z tłami i lampami i zrobić sesje w inkubatorze?smile Tak sie w te sprawy urzędowo-papierkowe zanurzylam żeby nie myślec o rzeczach na które wpływu nie mam.
  • polaa27 13.09.14, 20:10
    Hmm, nie wiem jak we Francji, ale w Polsce na pewno rodziłabyś cc. Myślę, że tam też są rozsądni lekarze.

    Wiesz, może najlepiej wypisz sobie pytania do ordynatora (oiom dla wczesniaków, transport, Twój pobyt w szpitalu, CC, etc. kluczowe słowa sprawdz na google translator i po prostu rozmawiajcie z pomocą słownika on line?
  • anias2000 13.09.14, 21:29
    Martimart - czy nie ma z Tobą nikogo kto za francuski i służyłby za tłumacza?
    Znam nieco realia w FR i faktycznie nie jest łatwo nie znając języka, bo do angielskiego wyraźna niechęć panuje. Gdzie leżysz? Może trzeba uderzyć do Polonii?
    W takich sytuacjach nie odmawia się pomocy...
  • martimart33 15.09.14, 23:07
    Przepraszam dopiero teraz odczytałam ze chcesz mojego maila - już podaje martimart767@wp.pl - bardzo chętnie poczytam.
  • macumi 13.09.14, 22:02
    Marti, gdybyś potrzebowała tłumacza, daj znać, chętnie podejmę się tłumaczenia mailowego, czy też telefonicznego.
    Szczerze mówiąc masz szczęście w nieszczęściu, że jesteś we Francji. Trochę to zależy od ośrodka, ale ogólnie tylko Szwecja ma lepszą opiekę na OIOMach neonatologicznych.
  • martimart33 13.09.14, 22:32
    Z osob znających francuski jest rezydenta z hotelu tylko ze to dziewcze acz urocze to nieco ńieogarniete. Zna odpowiedz zanim padńie pytanie i ńie ma potrzeby upewnienia sie, ze jest tak jak jej sie wydaje czy to z ubezpieczycielem czy z lekarzem. Poza tym rozkoszńie mi wyznała, ze terminów medycznych po francusku ńie zna, bo dr Housa oglądała w oryginalesmile

    Macumi dziękuje ślicznie za propozycje! Jeśli bede w sytuacji podbramkowej to zwrócę sie o ratunek do Ciebie. I dziękuje za ta pokrzepiajaca informacje o poziomie OIOMow - podniosłas mnie na duchu.
  • marysia2773 13.09.14, 23:11
    Podobno na fenoterolu można przeciągnąć ok 4 tygodnie . Potem organizm się przyzwyczaja. Tak bylo u nas . Leżenie plackiem w szpitalu , choć personel się denerwował czemu ciężarna jest karmiona , powinna wstać i sama jeść, pościelić sobie łóżko itp. Dziecię z bezwodziem , lekarz mówił ,że nie ma znaczenia na którym boku się leży (ciąża bliżniacza).pozwalał leżeć na tym boku , gdzie było dzieciątko z bezwodziem. U nas bezwodzie nie wpłynęło na rozwój , dziecię mądre , sprytne , wesołe.
    Jesli chodzi o dezynfekcję rąk i otoczenia polecam środki stosowane w szpitalach do dezynfekcji rąk. U nas stosowane długo w domu.
    Powodzenia , będzie dobrze.
  • martimart33 14.09.14, 01:02
    Tutaj tez coś pobakiwali o max 32 tyg (to faktycznie byłyby 4 tyg) ale nie byłam pewna czy dobrze zrozumiałam. Tu na szczęście nie ma problemu z komentarzami dot samodzielnego jedzenia przy stole czy scielenia łóżka. Pani salowa bez problemu umyla mi dziś włosy w łóżku, wysuszyla suszarka i wyszczotkowala. Jakbym sie miała za każdym razem wykłócać o opróżnianie nocnika na migi...smile
  • macumi 14.09.14, 05:19
    Nie opieraj się tak w 100% na tym, co ludzie na forum piszą, nie zawsze to, co piszą, odzwierciedla stan faktyczny. Termin 32 t.c. może wynikać zwyczajnie z tego, ze to już jest dla dziecka taki "bezpieczniejszy" termin. Waży w okolicach 1500 g, często samo oddycha, statystycznie powikłań mniej.

    Trzymaj się. W razie czego jestem do dyspozycji.
  • agnieszka_kry 15.09.14, 10:20
    ja leżałam plackiem 6 tygodni i dwa dni (od 20 tygodnia)... moja mała urodziła się z wagą 700 gr. Potem byliśmy w szpitalu 4 miesiące. W tej chwili ma 5 lat... może nie wszystko było/jest książkowo, ale dajemy radę... duzą rolę odegrał szpital i opieka lekarska...
  • madziu-lka123 15.09.14, 11:56
    Wprawdzie nie odeszly mi wody ale dostalam skurczy , szyjka skrocila sie o 80% i bylo rozwarcie na 2 palce także 'wytrzymalam' tylko tydzien w szpitalu i od razu zrobili CC. Było to w 30 tyg. Córka ma prawie 9 miesiecy, jest zdrowa i rozwija się bardzo dobrze smile
  • martimart33 15.09.14, 23:12
    Kochane, póki co sytuacja bez zmian. Od piątku nie robili mi usg wiec nie miałam okazji zapytać o stan wód. Dowiedziałam sie za to ze dziecka nie bedą nigdzie przewozić tylko zajmą sie nim na miejscu, zaś ja po wypisie moge sie ulokować w przyszpitalnym hotelu przewidzianym na takie okoliczności. Zapewnili mnie tez ze bedzie cc, ale skoro nie mam tego na piśmie zobaczymy jak bedzie. Nie wiem tylko czemu zmniejszyli mi ilośc antybiotyków - nie mam kogo zapytać ale zakładam ze wiedza co robiąsmile
  • gosia1309 18.09.14, 17:06
    Kazda kobieta jest innasmile mi zaczely sie saczyc wody we wtorek rano. Pojdchalam z polozna do szpitala. Mialam badania zastrzyki na rozwoj plucek powstrzymanie skurczy.... W srode rano zaczely mi sie skurcze ale mimo ze bylo widac na ktg ze mam skurcze to jakos nie chcieli mi wierzyc. Rozwarcia mi nie badalu bo bali sie infekcji wiec tak lezalam i mowili ze pewnie miesiac poleze.... Polezalam do nastepnego dniasmile kiedy z toalety zadzwonilam alarmem ze musze przec trezba bylo zobaczyc mine pielegniarkismile no i Julek byl na swiecie pol godziny dluzej. (Po nieregularnych skurczach od srody od 6 rano do czwartku do 14.40) wszystko dobrze sie skonczylo urodzilam naturalnie i Julek po miesiacy wyszedl do domku(dlaczego pisze w watku wczesniaki z 32tc). Takze jak widac na mnie nic nie zadzialalo.
  • martimart33 18.09.14, 18:55
    U mnie póki co dzidzia w środku, z tym ze od wczoraj wody sączą sie non stop, często są podbarwione krwią, ale lekarz kazał alarmować dopiero jak bedzie krwotok lub skurcze. Wiec czekam. I jem orzechysmile
  • martimart33 19.09.14, 00:07
    Rozumiem jeszcze żeby lekarze nie wierzyli rodzącej, ale żeby z ktg powatpiewali ... Dobrze ze wszystko sie tak pomyślnie skończyło, no moze po za szokiem pielęgniarki która zareagowała na alarm z toaletysmile
  • martimart33 21.09.14, 16:34
    Po tylu dniach względnego spokoju wczoraj w nocy dostałam skurczy. Ale jakich! Zgryzlam cała poduszkę, zaś ktg wykazało minimalne skurcze a lekarz orzekł brak rozwarcia. Na pociechę dostałam paracetamolsmile po 10h bóle przeszły a były już regularne co jakieś 7-8min. Teraz czuje ze zaczynaja sie znowu. Co u licha? Do tego wody leją sie w nieprzyzwoitych ilościach, ale mała rusza sie normalnie. Myślicie ze to już?
  • gojapio 21.09.14, 17:27
    Marta, z trójką z przodu jeśli chodzi o wiek ciążowy wszystko wygląda lepiej smile trzymaj się dzielnie! jesteś na jakimś fenetorelu czy innym przeciwskurczowym? jedz orzechy - nawet jeśli nie będzie Mała ważyła od razu 3 kg, to mądrzejsza będzie smile) bardzo mocno Ci kibicuję!
  • polaa27 21.09.14, 18:59
    Też trzymam mocno kciuki! Oby się udało jeszcze chwilę w dwupaku. Ale jeśli nie, tzn. że moze dziac się coś złego, typu jakieś zakażenie, etc. i wtedy organizm sam chce doprowadzić do zakończenia ciąży. Wtedy to rzeczywiście dziecku już lepiej na zewnątrz.

    Wszystkiego najlepszego dla Was!
  • martimart33 21.09.14, 23:31
    Dzisiaj miałam pojedyncze bardzo nieregularne skurcze i wody podbarwione krwiąsad Nie dostałam nic przeciwskurczowego ale pielęgniarka przyniosła mi czapek (?!). Nie wiem od kiedy wyróżnienie pomaga na opóźnienie skurczy ale w sumie podany w nocy paracetamol tez niewiele zdzialal. Badają mi krew co drugi dzień i na razie żadnej infekcji nie mam, ale tez mam wrażenie ze organizm uznał ze dziecku bedzie na zewnątrz. Z powodu tych ciagle upływających wod, a w ostatnich dniach strugajacych wartko, mam wrażenie ze mała siedzi tam powycinane i podociskana przez moje organysad bardzo Wam dziękuje za dobre słowa, nawet nie wiecie jak to dodaje skrzydełsmile
  • martimart33 21.09.14, 23:34
    Przepraszam moj słownik rządzi sie tylko sobie znana logika - mała siedzi nie powycinana tylko powyginanasmile
  • gojapio 22.09.14, 11:08
    powycinana działa na wyobraźnię wink jak pójdzie w tatuaże, będziesz wiedziała dlaczego wink PS. wysłałam Ci spóźnionego maila!
  • malo1414 11.11.14, 17:14
    Martimart33 byłam praktycznie w identycznej sytuacji jak ty, prawie rok temu. Z tą różnicą, że wody zaczęły mi się sączyć w połowie 22 tc. Z USG wynikało, że dzieciątko ważyło wtedy ok 600g. nikt nie dawał, żadnych nadziei, mówili: trzeba wytrzymać jak najdłużej ..... i dalej nic nie radzili.
    No i wytrzymałam aż do 29tc - 7 tygodni!! Zaczęły się skurcze i wdała się infekcja wewnątrzmaciczna w końcu. CRP zwariowało z dnia na dzień. Synek urodził się siłami natury (3-ci poród naturalny) z identyczną wagą jak Twoja córeczka 1490g. Nie oddychał niestety, został od razu zaintubowany. W 3-ciej dobie przeszedł na CPAP, a w 5-tej oddychał sam. Rozwijał się bardzo dobrze. Mieliśmy problemy z nauką karmienia, miał bezdechy wysiłkowe, do domu Miłosz wyszedł po 5 tyg. Mieliśmy monitor oddechu, włączał się jeszcze w pierwszy tygodniu w domu, ale potem zamilkł smile
    Z naszych wczesnych problemów: - wylewy I stopnia, - retinopatia II stopnia (cofnęła się po 1 m-cu), - podejrzenie leukomalacji w 6 tyg. urodz. (wykluczono w kolejnych usg na szczęście), - podejrzenie niedosłuchu (pierwsze CRP wykazało niedosłuch 50DB, kolejne nocne CRP było już wzorowe), - wzmożone napięcie mięśniowe.
    Teraz: Miłosz ma 10 m-cy urodzeniowych (7,5 korygowanych). Czworakuje jak szalony, zaczyna siadać i wstawać - co akurat wcale aż tak mnie nie cieszy. Mógłby jeszcze zaczekać z tym wstawaniem wink Jest bardzo ciekawski, wszędzie go pełno, broi na maxa, wysuwa szuflady, nauczył się pokonywac stopień miedzy pokojem a kuchnią, rozwija się jak każdy normalnie urodzony szkrab. Nie widać po nim wcześniactwa w ogóle. Jego największym problemem na ta chwilę jest wystawianie języka. Robi tak od urodzenia, to efekt napięcia mięśniowego. Chodzimy do logopedy więc myślę, że z tym też sobie poradzimy.
    Miłosz od 7 tyg. urodz aż to teraz był rehabilitowany . Ćwiczyliśmy metodą Bobath. Wiem, że jeszcze w miarę jego rozwoju, różne problemy wczesnych narodzin mogę się pojawić, ale wierzę, że to co najcięższe mamy już za sobą.
    Twoja córeczka też na pewno sobie poradzi. Dziewczynki są silniejsze!!!! To akurat prawda. Z Miłoszem na patologii leżało 8 chłopców i 1 dziewczynka. W poradniach rehabilitacyjnych też sami chłopcy. Życzę Wam zdrowia, sił i cierpliwości szczególnie w kontakcie z naszą Służba Zdrowia.
  • mahgdi 22.09.14, 13:51
    Witaj, przypadkiem trafilam na twój post. Mialam podobna sytuacje, wody zaczely mi odchodzić w 30 tyg, saczyly sie, później trochę wiecej. Kazali leżeć, dostalam magnez w kroplówce, antybiotyk aby nie rozwinelo sie zakażenie.nie moglam nawet do toalety wyjsc. Bardzo mnie to wszystko dolowalo. Dla dziecko jest aby jak najdłużej byl w brzuszku. Ja lezalam tydzień i zaczely sie skurcze (caly czas mialam ale nieregularne) co 5 min i powiedzieli ze nie będą juz powstrzymuwac porodu. Urodziłam,silami natury mimo ze mialam pierwsza cc. Bardzo szybko. Dziewczynka 1800g. Dzis ma prawie 10 miesiecy i bardzo dobrze się rozwija. Nic sie nie martw z twoja dzidzia na pewno będzie dobrze. Myśl pozytywnie.
  • martimart33 24.09.14, 11:08
    Hej kochane! Moja maleńka córa jest już na świecie!smile W poniedziałek nad ranem dostałam skurczy, których nie dało sie zatrzymać i o 6 rano przez cc urodziła sie maleńka Helasmile ważyła 1490, teraz waga spadła. Ogólnie jej stan lekarze określają jako dobry. Ma potężna żółtaczke, oddycha wspomagana tlenem. Pewnie jeszcze nie raz zwrócę sie do Was z pytaniami i wątpliwościami, ale już teraz chciałabym Wam podziękować za wszystkie dobre słowa, ogromne wsparcie i za to ze byliście ze mną. Dziękuje Wam, jesteście wielkie!
  • beeti137 24.09.14, 11:53
    Gratuluję córeczki smile, Hela - śliczne imie, ważyła tyle samo co mój synek smile, to normalne że waga spada, u nas aż do 1230g. Ściągaj mleko i jak najwięcej bądź przy niej, tyle możesz teraz dla córci zrobić. Zapytaj o kangurowanie, mi chcieli dać synka już po dwóch dniach, ale miałam silne gorączki niewiadomego pochodzenia, więc wstrzymali się do czasu jak przeszło.
    Tu na forum możesz zapytać o wszystko, dziewczyny są niesamowitą skarbnicą wiedzy.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was.
  • macumi 24.09.14, 21:06
    Super smile Piękna waga, sama oddycha bez intubacji... Naprawdę nie mogło być lepiej!

    Życzę Ci, żeby wszystko szło jak z płatka, i żebyś nigdy nie traciła wiary w córeczkę.

    Swoją drogą, teraz nie masz do tego głowy, ale z czasem możesz sprawdzić, czy jeszcze obowiazuje ten przepis, na podstawie którego możesz się starać dla niej o drugie francuskie obywatelstwo z racji miejsca urodzenia - swego czasu Francja przeżywała naloty amerykańskich matek, które przyjezdżały urodzić w pępku świata, tylko po to, zeby dzieci miały podwójne obywatelstwo smile

    I jeszcze małe ostrzeżenie odnośnie tego, co napisała poprzedniczka:
    > Tu na forum możesz zapytać o wszystko, dziewczyny są niesamowitą skarbnicą wied
    > zy.
    Dobrym adresem dla większości pytań jest lekarz, najlepiej neonatolog, i taki własnie dobry, zaufany lekarz będzie Ci potrzebny, jak tylko (pewnie już niedługo) wrócisz do domu. Nie przeceniałabym jakości forumowej wiedzy smile
  • basiaf1 24.09.14, 21:49
    Macumi, oczywiście lekarze najważniejsi ale mam wrażenie, że dyskredytujesz wcześniakowe mamy. Ja swego czasu dowiedziałam się od nich więcej niż od lekarzy. I nigdy, przenigdy nie usłyszałam od lekarzy tylu dobrych słów, co od forumowiczek. Myślę, że każdy ma rozum i wie co ma robić i kogo zdaniem się kierować smile Spokojnie smile
  • macumi 25.09.14, 08:20
    Wolę na to patrzeć jak na sprowadzanie na ziemię. Jestem tu dłużej i trochę się napatrzyłam na to doradzanie, mam też w pamięci kilka przypadków, kiedy wbrew rozumowi mamy skorzystały ze złej rady.

    Forum jest cudowne jako miejsce wsparcia i polecania sobie różnych specjalistów tudzież sprzętów, ale nie reklamujmy go jako miejsce porad wszelakich. Skoro mamy ten rozum, o którym piszesz, to zachowajmy go juz na poziomie doradzania. bo nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie netu i co zrobi.
  • momoneymoproblems 24.09.14, 12:59
    Gratulacje!!! Staraj się jak najwięcej wypoczywać i relaksować,córcia jest w dobrych rękach, problemy oddechowe to norma-na szczęście jest sprzęt żeby im zaradzić. Nie stresuj się jeśli jeszcze nie ruszyła laktacja, czekaj spokojnie i nie daj się poganiać.Jak mówiła moja ulubiona pielęgniarka - tylko spokój może Panią uratować 😊 Dawaj znać co u Was,pytaj,radź się,po to jest to forum😊
  • anias2000 24.09.14, 16:23
    Gratuluję Ci Córeczki. Piękna waga i tylko wspomaganie tlenem - to dobre wieści.
    Odpoczywaj teraz. A jak będziesz miała jakieś pytania to pisz śmiało.
  • polaa27 24.09.14, 17:45
    Gratulacje! Super waga, jak na ten tydzieńsmile Mała normalnie je? A jak u Ciebie z laktacją? Bo to teraz dla małej najważniejsze. Reszta na pewno się ułoży i niedługo będziecie wracać w końcu do Polskismile
  • basiaf1 24.09.14, 18:29
    Gratulacje!!! Piękna waga smile Wszystkiego dobrego i dużo zdrówka dla córeczki smile
  • goka_s 24.09.14, 20:17
    Gratuluję córeczki smile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/23952ee3c9.png
    Cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie.
    Mama Kacperka i Kamilka 26tc po 1000g i 6 pkt Apgar
  • rewolka404 25.09.14, 10:03
    Witamy Helę smile Dużo sił dla Was! Piękna waga i super, że z oddychaniem sobie świetnie radzi. Zdrowia, zdrowia, zdrowia!
  • martimart33 29.09.14, 13:24
    Kochane, nie miałam czasu wcześniej napisać, bo zostałam wykopsana ze szpitala i musiałam sobie znaleźć tymczasowe lokum i przyzwyczaić sie do szpitalnego harmonogramu odwiedzin. Hela ma sie dobrze, dziś odstawili jej antybiotyk, oddycha sama, waga nieco spadła, do 1350g, ale pocieszające mnie tu ze to normalne.
    Z laktacja gorzej niz zle, mam wrażenie ze mam permanentny zatorsad piersi są obrzmiale i straszliwie bolesne, a mleka tyle co kot napłakał. Poprosiłam o pomoc pielęgniarkę, a ta odesłała mnie do psychiatry (sic!), który w dodatku nie mówił po angielsku wiec popatrzylismy sobie tylko głęboko w oczy a problem laktacji został nierozwiązany. Bardzo mnie to niepokoi, boje sie zapalenia piersi czy innej francy, pomijając oczywiście kwestie bólu, ktory jest większy niz ten po cesarce. Odciągać mleko co 3-4h po 10 min. Nie wiem gdzie tkwi błądsad






  • mamahubertusa 29.09.14, 14:21
    Witaj skoro położna nie pomogła to sama wymasuj piersi, żeby faktycznie nic się tam nie narobiło, ale oczywiście zrób to w miarę delikatnie ale zdecydowanie. Ja tak robiłam jak chciałam już skończyć laktację i zaczynałam rzadziej odciągać pokarm, a on jak na złość gromadził się w bardzo bolesny sposób uncertain więc jak już bolały i były nabrzmiałe tak jak piszesz to masowałam, najpierw lekko porozcieraj, potem trochę mocniej tak w kierunku od góry piersi w stronę brodawki i jak ruszy to odciągnij, proponuję też najrzadziej co 3 godzinki odciągać póki masz problem i dłużej niż 10 minut. Powodzenia.

    --
    Hubercik 9 czerwca 2010, 29 tydzień ciąży, waga 1000 gram, długość 37 cm, 3 pkt. Apgar
  • macumi 29.09.14, 14:45
    Tak jak pisze mamahubertusa. Szczerze mówiąc u mnie też stres działąl blokująco. Lepiej było, jak wzięłam gorący prysznic i "wygrzałam" piersi, albo odciągałam od razu po drzemce. No i 10 minut to trochę mało, nawet przy najlepszym laktatorze smile

    Ważny jest też sam laktator i stan "osprzętowania" - tak naprawdę z mojego doświadczenia (miałam 5, zajechałam 3, a 2 były nic niewarte, mimo że niby górna półka) tylko te pulsacyjne elektryczne, szczególnie medeli, dobrze ściągają pokarm. Zdarza się też, ze laktator zwyczajnie nie ciągnie, bo np. trafiła się felerna zastawka (w medeli są to takie białe gumowe płatki, które szybko się odkształcają, a czasem już są od razu odkształcone i wtedy nie ma ssania).
    Jaki masz laktator?
  • mamahubertusa 29.09.14, 16:02
    No właśnie też pomyślałam o tym gorącym prysznicu, ale autorka wątku chyba jest niedługo po cesarce to nie wiem czy da radę postać pod gorącym prysznicem, ale może okłady rozgrzewające na piersi przed masowaniem. Co do laktatora to ja też miałam pierwszy Medeli ale taki zwykły niepulsacyjny ale bardzo mnie bolało, a potem miałam Philipsa Aventa ten taki co miał silikonową wkładkę i on był fajny.
    --
    Hubercik 9 czerwca 2010, 29 tydzień ciąży, waga 1000 gram, długość 37 cm, 3 pkt. Apgar
  • momoneymoproblems 29.09.14, 16:47
    U mnie rozkręciło sie dopiero jak przystawiłam małego, po prostu odblokowałem się psychicznie, potem mogłam już laktatorem albo ręcznie bo nie był zbyt skory do ssania niestety...
  • polaa27 29.09.14, 17:47
    Co do laktacji - mnie tez się wydaje, ze 10 minut to może być mało. Nie ściągasz całego mleka i pewnie tworzą się zatory. Ja ściągałam po ok. 40 minut (tylko u mnie problem był z mała ilością). Spróbuj przed ściaganiem ogrzać czyms piersi (gorący prysznic, termofor, etc.) i ściągać jednak dłużej. I musisz ściągać też w nocy (przynajmniej raz w nocy). A ile ściągasz mleka w te 10 minut? Odciągasz z obu piersi?

    A w ogóle świetnie, że mała jest taka dzielna i sama oddychasmile Ani się obejrzysz jak będziecie wracać do domusmile

  • krzemita 29.09.14, 19:15
    hej, co do laktacji to może metoda 7,5,3 minuty na zmianę, czyli po 15 minut z każdej piersi. Ja również miałam problem z laktację, przez 3 dni nie udało mi się praktycznie nic ściągnąć, a jak się rozkręciłam to 10,5 m-ca karmiłam małą moim mlekiem - cały czas ściągając. Niestety, ale ściągać powinnaś w nocy i ogrzewaj piersi to pomaga. Trzymam kciuki i życzę zdrowia do córci.
  • anias2000 29.09.14, 19:29
    Ja też polecem ogrzewanie piersi i masaż przed ścianiem. Zaprzyjaźniłam się z suszarką - bo nie miałam jak brać ciepłego prysznica co 3-4 godziny.
    10 mim to jednak za mało. Jak koleżanka napisła najlepiej rozkręca laktację system 7-5-3. Siedem minut jedna pierś, siedem druga. potem pierwsza pięć minut, druga pięć minut i na końcu po 3 min na każdą pierś.
    U mnie przez pierwsze pół godziny odciągania nie leciało prawie nic - zaczynało nieśmiało kropelkować w po 30 minutach. Dlatego powtarzałam po dwa cykle. co dawało ok 30 - 40 ml na godzinę.... Na początku, potem poszło sprawniej.
    Można próbować odciągania przy inkubatorze, przy zdjęciach maluszka, filmikach, gdy nie możesz być blisko. A najlepiej po kangurowaniuczy przystawianiu do piersi na oddziale

    Miałam jeszcze jedną cechę osobniczą: produkowałam 2 x więcej mleka, gdy Dzieć się darł. Dlatego nagrałam sobie te jego darcia i odciągałam z wielkim sukcesem przy kociej muzyce. smile
  • polaa27 29.09.14, 19:38
    Haha,Ania z tym darciem dziecia niezłesmile

    A i jeszcze polecam duuuzo pić (wody, herbatek laktacyjnych). Ja piłam ok. 4-5 litrów dziennie. Na początku nie miałam pokarmu w ogóle, ściąganie laktatorem na sucho bolało cholernie. Potem około 8 m-cy wytrwałam z laktacją tylko na laktatorze (młody nie jadł). Także super, ze u Ciebie w ogóle coś jest, przy odrobinie wytrwałosci wszytsko się ureguluje i pewnie niedługo będziesz karmić młodą piersią.

  • martimart33 29.09.14, 20:01
    Mam laktator avent, używam go w hotelu, ale nie jestem z niego zbyt zadowolona, mam wrażenie ze za słabo odciąga. W szpitalu korzystam z tego ktory maja na stanie - wyglada jak maszyna przemysłowasmile ten jest świetny, tylko niestety stoi w holu wiec przechodzące osoby nieco rozpraszają moja uwagę.
    Mam w hotelu siedzisko pod prysznicem wiec spróbuje jeszcze dziś gorącego prysznica. W szpitalu niestety nie mam możliwości wygrzania sie. Suszarka do ogrzewania, genialny pomysł! Dziękuje anias2000smile
    Tych 10 min sama nie wymyśliłam, tylko położna kazała mi zwiększać liczbę minut z laktatorem z 3 do 10 właśnie. Z obu piersi odciągam 25-30 ml i pielegniarki są zadowolone z tych osiągów. Mała jest głownie na mm, widziałam 2x jak pielęgniarki odlewaly łyżkę stołowa mojego mleka, oddawały do mm a reszta szła do zlewu. W nocy kazały mi spać a laktacja zając sie o poranku. Ehhh...
    Pije bardzo dużo i mam niesamowity apetyt wiec mam nadzieje ze oznacza to ze organizm sie na dobre rozkręcasmile
  • polaa27 29.09.14, 20:11
    Najlepszy laktator to elektryczna Medela Mini. Ale moze nie ma sensu inwestować, bo mała szybko załapie jedzenie z piersi? Sama zobaczysz jak to będzie. A ubranka dla młodej kupiłaś na wielkie wyjście?smile W ramach odstresowania idz na zakupysmile
  • melancho_lia 30.09.14, 07:37
    A może spróbuj odciągać ręcznie?
  • martimart33 30.09.14, 17:59
    Melancho_lia przepraszam jestem totalnie zielona w temacie -ręcznie znaczy bez żadnego osprzętu czy laktatorem ręcznym?
    Dziewczyny jak sądzicie czy powinnam już umówić mała do lekarza w Polsce? Powinnismy wyjść ze szpitala pod koniec października, a wiem ze na wizytę u neurologa trochę sie czeka. I w zasadzie do jakich lekarzy powinnam sie udać - pediatra, okulista neurolog czy ktoś jeszcze?
  • melancho_lia 30.09.14, 18:31
    Ręcznie czyli bez laktatora. Samą dłonią. Nauczyłam sie w szpitalu jak moja córka trafila na oddział noworodkowy z powazna infekcja. Nie miałam laktatora, sprobowalam bez i sie udalo. Później próbowałam odciąga laktatorem, ale nic zupełnie nie leciało. Ręcznie byl strumień mleka.
  • polaa27 30.09.14, 18:51
    To zależy jakie młoda ma problemy w okresie szpitalnym. Jak nie bedzie miała żadnych, czego Wam życzę, to okulista, neurolog i audiolog (nie wiem, czy we Francji robią przesiewowo, ale standardowo badanie słuchu u wczesniaków i tak się powtarza). Najpilniejszy okulista, bo dojrzewającą siatkówkę trzeba kontrolować maksymalnie co 2 tygodnie zanim dojrzeje ryzyko retinopatii). A oko dojrzewa najpóżniej i najdłużej, często dopiero po wyjściu ze szpitala właśnie. No i neurolog.

    Z jakiego miasta jestes?
  • martimart33 30.09.14, 19:03
    Jestem z Warszawy, mam wykupiona przez pracodawcę opiekę w luxmedzie, ale z tego co sie orientowaliśmy na wizytę u neurologa czeka sie 2 miesiące.

    Wybrałam sie na odstresowujace zakupy, ale żadnych ciuszków poniżej 50cm nie znalazłam, wiec skończyło sie na dluuugiej wizycie w drogeriismile
  • polaa27 30.09.14, 19:16
    Hmmm też korzystam z pakietu w LM, ale niestety nie ma tak akurat dobrych neurologów czy okulistów. Jest dobry nefrolog dziecięcy i endokrynolog.

    Okulista - dr Seroczyńska (jak wrzucisz w net zobaczysz gdzie pracuje prywtanie aktualnie, możesz też próbować państwowo w CZD w przychodni).

    Neurolog - dr Terczyńska, raczej tylko prywatnie, bo w IMIdzie nie przyjmuje w przychodni

    Audiolog - tu umów się na wizytę państwowo na Sienną albo do CZD, tam są dobrzy specjaliści.
  • krzemita 30.09.14, 21:54
    My również ze stolicy i mamy pakiet w LM i tak
    NEUROLOG LUX MED - Krystyna Malinowska , dla mnie bardzo dobra, utkwiło mi jedno zdanie, które mnie się osobiście spodobało - nie każdego wcześniaka trzeba rehabilitować i doszukiwać nieprawidłowości. poniżej opinie jakie znalazłam na necie
    www.znanylekarz.pl/krystyna-malinowska2/neurolog-pediatra/warszawa
    ORTOPEDA LUX MED - dr Dziewulski - też uważam, że jest dobry . Dokładnie przebadał córkę
    www.znanylekarz.pl/michal-dziewulski/ortopeda-fizjoterapeuta/warszawa
    OKULISTA - czyli retinopatię - my oczka badaliśmy w CZD - tam są dobrzy specjaliści. Lekarka, która nas badała, powiedziała iż jest to tak specjalistyczne badanie, że mało jest specjalistów od tego badania. Tutaj nie musisz mieć skierowania.
    AUDIOLOG - ul. Sienna 60 tel. 668408506 - tutaj chyba trzeba mieć skierowanie od pediatry.
    Jeżeli chodzi o rehabilitację, to my chodziliśmy IMiDZ - w miarę szybko się załapałyśmy
    www.imid.med.pl/klient1/view-content/71/Poradnia-Rehabilitacyjna.html
    I to by była na tyle z specjalistów jakich odwiedziła córka.
  • momoneymoproblems 01.10.14, 20:48
    ja mogę Ci polecić lekarzy z Babka Medica - okulistka Małgorzata Seroczyńska przychodziła na badania do szpitala kiedy mały leżał na oddziale ale przyjmuje w Babce prywatnie (uwaga na długie kolejki) albo gabinet Oko i oczko na ursynowie - gdzie robiliśmy badania po wyjściu ze szitala, przyjmuje tam dr Krzysztof Cieślik - mogę go polecić bo to niezbyt przyjemne dla malucha badanie wykonuje bardzo delikatnie poza tym mało jest prywatnych lekarzy w Warszawie którzy w ogóle wyknują to badanie..USG stawów biodrowych robiliśmy w Babce u dr Andrzeja Sionka - przy okazji zbadał wszystko - czy nie ma kręczu szyjnego itd już nie pamiętam. USG główki u dr.Radosława Kuszyka - znane nazwisko, gdziekolwiek potem nie pokazywaliśmy wyników małego każdy lekarz go kojarzył i podkreślał że u dobrego specjalisty badanie było robione, przyjmuje też w Babce.

    Ze sklepów w których znajdziesz ubranka dla wcześniaków to kappahl, obaibi (jest salon w Arkadii), nie wiem czy w h&m nie ma też malutkich rozmiarów, z tego co kojarzę to chyba od 50 cm się zaczyna. My zaopatrywaliśmy się tu bobishop.pl/produkty/ubranka-dla-wczesniakow.html - ubranka polskiej marki, Sofija - może do najtańszych nie należą ale jakość jest pierwszorzędna - miękka, delikatna bawełna jak puch, polecamsmile
  • basiaf1 01.10.14, 21:09
    Najmniejsze rozmiary od 1,2 czy 1,5 kg mają w Anglii w każdym niemal sklepie. Jeśli masz kogoś w tamtych stronach za bezcen kupią wszystko co potrzebne. 11 lat temu kupowałam w lumpeksach z angielską odzieżą, teraz po prostu poprosiłam koleżankę, kupiła i wysłała.
  • polaa27 01.10.14, 21:43
    6 lat temu rozmiarówka dla wczesniaków była prawie w każdej sieciówce - w Mothercare od rozmiaru 44 pajacyki, bodziaki, W Kappahu, Cubusie, C&A bodziaki, pajacyki i czapeczkil od 44, w HM od 50. Teraz myślę, ze może być jeszcze większy wybór.

    Na pewno będziesz potrzebowała też nosidełko do przewozu małej do domu. Wybierz takie z wkładka, albo jak mała wyjdzie ze szpitala około 2 kg, to miej se sobą kilka pieluszek do obłożenia małej w takim nosidełku. Najlepiej, zeby Ci pielęgniarki pokazały jak ja ułożyć, chodzi tu głównie o bezpieczeństwo w trakcie jazdy, ale także, żeby nie zapadła się w tym nosidle i nie miała zapewnione swobodne oddychanie (albo np. odbicie po jedzeniu, etc.) - nie może mieć zbytnio przechylonej główki do mostka.
  • momoneymoproblems 02.10.14, 07:20
    Niestety wybór nie jest większy niż kiedyś, jest nawet gorzej. Z Mothercare ubranka do wcześniaków wycofano jakiś czas temu, w pozostałych sieciowkach wybór jest marny, w części z nich w Polsce nie ma w ogóle działu dziecięcego a jak jest to jest to 1-2 sklepy na cala Polskę.Chyba po prostu nie opłaca się ich sprzedawać bo popyt jest mimo wszystko niewielki..
  • lesny_drobiazg 02.10.14, 11:51
    Przeczytałam całą historię, gratuluję córeczki! Prawie taka sama waga jak jednej mojej, 32 tc.
    Chciałam napisać żebyś walczyła z pielęgniarkami o podawanie Twojego pokarmu! Nie wiem jak (bariera językowa), ale walcz! Choćby na migi. Odciągaj co ok. 3 godziny metodą 7-5-3 - w nocy również! To jest najlepsze co możesz teraz dać małej. Pij dużo, jedz dobrze i staraj się nie denerwować. Wyobrażaj sobie rzeeekę mleka z piersi dla córeczki - psychika ma ogromne znaczenie. Trzymam kciuki!

    --
    Mama Ninki (1720 g, 41 cm) i Nusi (1440 g, 42 cm) - 21.06.2011, 31 hbd.
  • mamaanastazji 02.10.14, 23:21
    A ja dziś byłam w polskim Smyku i maja tam ciuszii od 44 cm czyli calkiem calkiem na wczesniaczki wink
  • martimart33 03.10.14, 13:08
    Slicznie dziękuje za wszystkie informacje odnośnie lekarzy - przekazałem mężowi i bedzie nas umawial, bo jednak z Polski troszkę łatwiejsmile
    Co do ciuszków to wysłałam do wskazanych przez Was sklepów moja mamę która uwielbia łazenie po galeriach handlowych, wiec pewnie mała bedzie miała 3x więcej ciuchów niz potrzebujesmile mam tez dostać ubranka po wczesniaku mojej koleżanki, co prawda jej dziec ważył 2.5kg na starcie ale i tak nas ze szpitala nie wypuszcza zanim Hela 2kg nie osiągnie. W Anglii mam kuzyna, ale gdybym go wysłała po zakup małych kaftanikow i śpiochów zapewne przytargalby przedluzacz i mapę samochodowa hrabstwa Essexsmile
    Rozmawiałam z położna w sprawie wylewania mojego z takim trudem odciagnietego mleka, a ona powiedziała ze to dlatego ze mała ma najprawdopodobniej refluks i przy tej przypadłości najlepiej sie sprawdza mm. W internecie nie odczytałam sie o związku rodzaju podawanego mleka a ilością ulewanego pokarmu. Macie jakieś doświadczenia z taka argumentacja?
  • macumi 03.10.14, 13:31
    ja bym zaufała w tej kwestii personelowi, od tego jest, żeby wiedzieć to, czego nie mwi dr Google wink

    Jeśli mogę coś zasugerować, nie rozpędzaj sie za bardzo z ciuszkami dla wcześniaków. Jak już dziecię ma sie dobrze, rośnie tak błyskawicznie, że dana numeracja służy czasem tydzień albo i mniej. Tak naprawdę sensownie jest miec po kilka dobrych jakościowo kaftaników i spioszków, jakies ze dwie czapeczki, a więcej ciuszków nakupić na powyżej rozmiaru 68.
  • polaa27 03.10.14, 13:32
    Absolutnie porozmawiaj z lekarzem! Najlepsze dla dziecka jest mleko matki, ewentualnie Ty musisz być na diecie lekkostrawnej. A wtedy żadne mm nie jest lepsze dla dziecka. Przede wszystkim chodzi tu o przeciwciała, które dla wcześniaka na tym etapie i do tego przebywajacego w szpitalu ma ogromne znaczenie. Do tego mleko matki jest naturalne, a przez to też łatwe do strawienia dla dziecka (o ile matka odżywia się zdrowo i unika w pierwszych tygodniach/miesiacach rzeczy, które są potencjalnymi alergenami, np. ryb, czekolady, a także cieżkostrawnych smażonych czy ostro doprawionych dań).

    Co do refluksu to jesli lekarz zaleci to mozna dosypywac do pokarmu zageszczaczy, jesli mała ulewa. Ale ulewa większosć wcześniaków, naprawde to ulewanie jest tak duze, że chodzi o refluks? Nawet jeśli tak, to tych zagęszczaczy równie dobrze można dolewać do Twojego mleka.

    A zresztą może na Twoim mleku przestanie ulewać. Koniecznie domagaj sie karmienia Twoim mlekiem.
  • macumi 03.10.14, 14:55
    Polu, przepraszam, ale to nie do końca tak. W kontekscie bakterii, z którymi się to dziecko styka w szpitalu, przeciwciała matki nie są cudownym panaceum, jeśli w ogóle pomagają, to bardzo niewiele. Za to niektóre specjalne pożywki dla wcześniaków mogą być dla niedojrzałego układu pokarmowego lepsze. Moją córkę tak samo w momencie zalegania przestawiali na preparat dla wcześniaków, który tolerowała, gdy nie tolerowała mojego mleka (a ja żyłam samym gotowanym schabem, chlebkiem ryżowym i wodą). Po prostu jelita były na tyle niedojzrałe, że nie trawiły białek z mojego mleka, a w pozywce były one już rozłożone.

    Na proponowany przez Ciebie zagęszczacz też chyba za wcześnie?

    Proponowałabym sie nie mieszać w pracę lekarzy, bo oni są na miejscu, znają sytuację i najlepiej wiedzą, co dobre dla malucha. I na pewno nie podają hobbistycznie preparatów za grubą kasę zamiast mleka matki...
  • martimart33 03.10.14, 20:35
    Staram sie nie zagalopowac z ilością maleńkich ciuszków, ale skoro zleciłem to mojej mamie efekty mogą być rożnesmile a propos zakupów to podpytam - czy warto dla wczesniaka kupić poduche rogala? Nie wiem jaka jest fachowa nazwa takiej poduchy, na Allegro podpatrzylam nazwę poduszka stabilizująca. W szpitalu takiego rogala robią z prześcieradła, natomiast mini rogalikiem otulaja głowę dziecka, od ucha do ucha. Nie wiem czy rogal taki zakupić jeśli tak to w jakim rozmiarze? Co polecacie?

    Nie wiem czy to ulewanie to refluks czy nie. Jest ułożona w inkubatorze pod katem 45stopni, przybiera na wadze, a przy mnie ulala raptem 2x po odrobinie. Ponoć najgorzej jest w nocy, pare razy miała nocna kąpiel.

    Wiem ze lekarze powinni wiedzieć lepiej które mleko lepsze, ale wole sie poradzić Was, żeby mieć pełniejszy obraz sytuacji. Lekarze z tego samego szpitala przy mojej wadzie -11 dioptrii nie widzieli przeciwwskazań do porodu sn, a koronnym argumentem było to ze maja świetny oddział okulistyczny i w razie co mnie tam z porodówki przetransportuja. Skoro udało mi sie wywalczyć cc, to z pewnością uda mi sie ich przekonać do podawania mojego mleka, muszę tylko być najpierw przekonana ze to dla Heli najlepsze rozwiazanie.
  • anias2000 03.10.14, 20:54
    Wiesz, skoro pielęgniarki dolewają Twojego mleka, to znaczy, że powoli przyzwyczajają dziecko do ciężej strawnego pokarmu. Pamiętam, przy moim młodym pierwsze karmienia też były tylko mieszanką (bo wszystkie składniki już rozłożone na czynniko pierwsze). I stopniowo do niej dolewano moje mleko. Był też zupełny powrót do mieszanki po kilku dniach - na jakiś czas - gdy okazało się, że są zbyt duże wzdęcia i brzuszek urósł jak balon (a ja byłam na jak_najbardziej lekkostrawnej diecie (schab na parze, indyk na parze, ryż, marchewka gotowana z pieczonym jabłkiem)

    Nie wiem jak się mają przeciwciała z mleka w zamrażarce i w podgrzewaczu - ja tak musiałam konserwować i przygotowywać pokarm i prawdę mówiąc nie wnikałam, czy jakieś ten proceder przeżyły. Ale faktem jest to, że produkujemy przecieciała na to z czym mamy do czynienia, natomiast dziecko narażone jest na specyficzne mikroby szpitalne na które przecieciał w mleku mamy nie uświadczysz.

    Bądż bobrej myśli - z pewnością Młodzież niebawem dostanie Twoje mleko - potrzeba tylko czasu i cierpliwości, żeby układ pokarmowy dojrzał.
  • polaa27 03.10.14, 21:17
    Wiesz, moje dziecko miało nec, operacje na żóładku, dreny na jelitach i długo żywienie pozajelitowe. Zaczynało od 1 ml mojego mleka. Nikt nigdy nie dawał mu MM, a leżał w najlepszych szpitalach w mieście.

    I owszem bakterie szpitalne sa zjadliwe, ale Twoje mleko jest pełne przeciwciał na zarazki, z którymi Ty się stykasz. Im więcej przebywasz w szpitalu, tym bardziej "wyspecjalizowane" jest twoje mleko, tak w uproszczeniu mówiącsmile Nie mówię, ze mleko z piersi jest lekiem na całe zło, ale jest na pewno czymś bardzo cennym dla wczesniaka. Nie wiem tez czym zagęszczają mleko, w Polsce dzieciom około 1 kg mleko mamy zagęszczali w szpitalu Nutritonem.

    Co do rogala, to raczej nie bedzie wam potrzebny w domu. Zainwestowałabym w kocyk lub rożek otulający (wszystkie noworodki to lubią, a wczesniaki tym bardziej). Ewentualnie karuzelke z pozytywką nad łóżeczkiem. O ile nie bedziesz jej cały czas nosić i kangurować (najlepiej na golaska, skóra do skórysmile Z wyparzaczem, podgrzewaczem i laktatorem jeszcze się wstrzymaj, bo jest duża szansa, ze będziesz karmić młodą piersią. Przyda się tez pewnie monitor oddechu - ja polecam eletroniczna nianię z monitorem oddechu do łóżeczka. Z niani będziesz mogła dłużej korzystać potem.
  • momoneymoproblems 03.10.14, 22:33
    Nam rogal się przydał. W łóżeczku mościliśmy młodemu z niego gniazdko w którym można było dziecię ułożyć i na brzuszku i na plecach, poza tym dopóki nie był jeszcze zbyt mobilny służył za przenośne łóżeczko - można było go w tym rogalu położyć na kanapie czy łóżku i mieć pewność że nie spadnie. Jak zdecydujecie się kupić to weźcie taki w którym można regulować przed odsypanie ziarna (my mieliśmy wypełniony gryką o ile dobrze kojarzę) jego objętość - na początku był chudy a potem dosypywaliśmy jak dziecko rosło smile

    Co do mleka to rzeczywiście trudno ocenić - z jednej strony mnie lekarze cisnęli mocno żebym produkowała i mały dostał w zasadzie każdą odciągniętą kroplę. Mleko mamy karmiącej wcześniaka jest szczególnie bogate - nawet w porównaniu do mleka mamy która urodziła o czasie, nie wiem czy jest mniej lekkostrawne niż mm. Według mnie nie, to jest moja opinia ale uważam że Twoje mleko jest lepsze i jeśli córka go nie dostaje to go chociaż zamrażaj - dostanie później. To początkowe mleko jest najbardziej cenne, najbardziej skoncentrowane,jak szczepionka - wylewanie go jest bezsensu.
  • macumi 04.10.14, 21:20
    > Wiem ze lekarze powinni wiedzieć lepiej które mleko lepsze, ale wole sie poradz
    > ić Was, żeby mieć pełniejszy obraz sytuacji.
    Marti, im szybciej się dowiesz, tym lepiej smile. Tu nie ma lekarza. Są mamy, które mają jednostkowe doświadczenia ze swoim dzieckiem, często sprzed paru lat (więc pozapominały), często niekompletne (bo lekarze nie dopowiedzieli, albo one sobie dopowiedziały za dużo). Czasami akurat trafią, a czasem pisze się tu takie głupoty, że rzęsy dęba stają.

    Rozmawiaj z lekarzami, ich pytaj, czemu nie mleko mamy, a na forum szukaj pocieszenia, ale radom i "konsultacjom" za bardzo nie wierz. Bo jeśli lekarze po tylu latach studiów i praktyki czasem się pomylą, to co dopiero polonistka czy sklepowa, która po urodzeniu wczesniaka nawet nie bardzo rozumiała medyczny żargon? Naprawdę, forum nie jest tą "lepszą opcją" i nie warto tu szukać porady tego typu.
  • martimart33 09.10.14, 22:56
    Kochane. Hela po spadku wagi dobiła znów do 1.5kg. Od dwóch dni uczy sie jedzenia z butelki, raz dziennie z ilością mleka w butelce 5ml, chwilowo z mizernym skutkiem. Nadal nie jest karmienia moim mlekiem, którego rzekomo nie trawi, ale przynajmniej nie wylewają go do zlewu tylko zamrażają. Dzis w czasie obchody lekarz ni z tego ni z owego powiedział żebym kupila sobie bilet powrotny do domu za 2 tyg, w piątek. Wiec od razu zwracam sie do Was z pytaniem czy możliwe ze wypis nastąpi tak szybko? Nie żebym jakoś polubiła szpitalne zakamary, ale aż nie dowierzam temu niespodziewanemu szczęściusmile i czy lekarz jest tak precyzyjnie określić datę kiedy mała osiągnie 2kg skoro do tej pory była to swoista loteria? Ile Wasze wczesniaki z 30tyg były hospitalizowane?
  • beatka126 10.10.14, 12:13
    WITAJ! Gratulacje dla Was dziewczyny i dla taty też smile ależ Wy dzielne na obczyźnie smile Mój młody z 28 t.c. 1150 g w szpitalu spędziliśmy 67 dni... z tym terminem wyjścia to jest bardzo różnie.... wszystko zależy od wyników badań i wagi... ja tutaj osobiście bym się zastanawiała nad wykupywaniem biletu, bo domyślam się że chodzi o bilet lotniczy... może jest szansa aby ktoś po Was przyjechał - może z jednej strony to będzie dużo dłuższa podróż, ale czy zetknięcie się z wszystkimi ludźmi w samolocie, na lotnisku i oddziaływanie zmian ciśnienia nie będzie miało wpływu na Helę??? Porozmawiaj z lekarzami jak oni widzą Wasz powrót do domu??? Normalnie jak Helcia będzie nosi szpilki zaraz jak stanie na nogi to się nie zdziwię w końcu Francja - elegancja smile

    --
    Wiktor - 28 tc - 29.07.2011, 1150 g, 39 cm
    http//:fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2964622,2,1,P1120041.html
  • macumi 10.10.14, 12:37
    Moja prawie 7 tygodni, ale jej kolega podobny wagą i tygodniem ciaży ledwie 4, reguły nie ma. Na pewno te 2 kg to taka trochę umowna waga, ważne, ze dziecko stabilne, samo je i na tym jedzeniu przyrasta na wadze. Na pewno warto pogadac z lekarzem, czy lepiej dla dziecka leciec samolotem, czy autem (chociaż przy takiej długiej podrózy to chyba tylko gondola wchodzi w grę, nie fotelik). Oba rozwiązania do kitu trochę niestety, trzeba się zdać na lekarza.

    Czy rodzina zgromadziła Ci w domu wszystko, czego potrzebujesz? Ciuszki, wanienkę, monitor oddechu?
  • macumi 10.10.14, 12:38
    Swoja drogą, tak bardzo chciałam wyjsc przed weeendem, ze sie załozyłam z lekarzem prowadzącym, a potem oszukałam w czasie ważenia o 70 g wink
  • momoneymoproblems 10.10.14, 13:08
    Mój synek z 31 tyg. spędził w szpitalu równe 4tygodnie.Wyszedł z wagą 2 kg również po ustąpieniu bezdechów, lekarze podkreślali ze to tez ważny czynnik i dopóki dziecko ma bezdechy to nie wypiszą.
  • martimart33 10.10.14, 18:11
    Ha! Jakoś mi nawet nie przyszło do głowy ze bede wracać czymś innym niz samolotem, ale w sumie racja ze i ludzi dużo i zmiana ciśnień... sad ale z drugiej strony podróż autem z tak małym dzieckiem, z przystankami co 3h na karmienie, z noclegami w hotelach gdzie nie zawsze można sie doprosić o łóżeczko... Sama nie wiemsad podpytam lekarza.

    Potwierdzilyscie to co myślałam o słowach lekarza - ze obietnica wyjścia w przyszły piątek jest bardzo mało wiążąca. Eh a juz sie ucieszyć mimo woli zdążyłam... O bezdechach nic mi nie mówili, wiec moze sytuacja opanowana. Póki co przed nami ńierowna walka z butelkasmile

    W domu juz w zasadzie wszystko na wielki powrót przygotowanesmile jest monitor, wanienka, łóżeczko, ciuszki, nawet krzesełko do karmienia po znajomych juz dostaliśmy... Cześć ciuszków i nosidełko maź przywiezie jak bedzie przybywał po odbiór córy, bo jednak wole ciuszki przed odzieniem małej przeprac i przepracować, a tu warunków na takie zabiegi braksmile butelek ńie zakupiłam bo na razie w szpitalu nie są w stanie ustalić z jakiego mała lepiej ssie, ale za to kupiłam juz sterylizator. Niech żyją zakupy online!smile

  • polaa27 11.10.14, 13:12
    Przede wszystkim gratulacje, że młoda idzie jak burza i już jest mowa o wyjściu do domu!smile Ja chyba nie odważyłabym się lecieć samolotem, nawet jakby lekarze sie zgodzili. Zmiana ciśnień, hałas, dużo ludzi (zarazki), mega klimatyzacja... Raczej wybierz jazdę autem z przystankami i noclegiem. Dziecko można wieźć w specjalnie przystosowanej gondoli, przypiętej pasami. W hotelu tez śpi w gondoli albo z Wami w łóżku, nie musicie mieć łóżeczka turystycznego.

    A co do zamrażania Twojego pokarmu to po co to robią? I tak przecież nie przewieziesz tego do domu? Jakbyś miała pół godziny drogi do szpitala to tak, a nie dwudniowej podróży, gdzie nawet w lodówce turystycznej to wszystko się rozpuści. I jakim mm karmią małą? Że takie "lepsze" od Twojego pokarmu? Bezmlecznym, bezlaktozowym?

    Szybkiej i bezproblemowej podóży do domu życzęsmile
  • martimart33 11.10.14, 14:40
    Dzięki za dobre słowo Polaa27smile z mojej perspektywy niestety tej burzy postępów niestety nie widać, ale zapewne to skutek calodniowego widzenia nad inkubatorem i przytupywania kopytami w oczekiwaniu na wypissmile niestety waga małej stoi w miejscu wiec słowa lekarza o piątkowym wyjściu do domu traktuje jako mało śmieszny dowcip.

    Nie wiem jakim mlekiem ja karmią obecnie, bo znów jej zmienili, gdyż po poprzednim zlazla jej skóra z tyłka. Dosłownie w ciagu jednego dnia jej pośladki zamieniały sie w malinowy tyłek pawiana. Po nowym mleku nie ma tak żrących sensacji, ale zanim doprowadza jej zadek do stanu używalności to jeszcze trochę czasu. Póki co stosują tlenoterapie na te rany.

    Pytałam o to mrożenia pokarmu, powiedzieli ze za jakiś czas zaczną jej podawać moje mleko, ale sensu to nie ma żadnego - zamrożone jej bedą dawać a świeże znów zamrażać? Ehhh komunikacja jest mocno utrudniona.
  • polaa27 11.10.14, 15:25
    Oj biedna mała z tą dupką. Ja bym jednak domagała sie karmienia Twoim mlekiem. Ewentualnie jak nie możesz sie dogadać to byle do wyjścia i będziesz ją karmić mlekiem swoim.


    BTW nie wiem jakie są standardy we francuskich szpitalach. Ale przypilnuj, zeby młoda przy wyjściu miała aktualna kontrolę okulisty (to ważne bo w tym wieku trzeba kontrolowac dojrzewająca siatkówkę co 7-10 dni maksymalnie), usg główki i opinię neurologa, usg stawów biodrowych, przebadane najważniejsze narządy wewnętrzne nerki, wątrobę, hormony tarczycy oraz gospodarkę wapniowo-fosforanową. Te rzeczy najczęściej są zaburzone u wczesniaków i przez pewien czas trzeba je mieć pod kontrolą lub podawać leki.
  • martimart33 13.10.14, 14:03
    Muszę sie trochę Wam wirtualnie w rękaw wypłakaćsad wczoraj w nocy Hela zaczęła robić kupki z krwią, wiec przestawili ja znów na jedzenie pozajelitowe i znowu dostała antybiotyk. Infekcji we krwi nie ma, prześwietlenie jak sie dowiedziałam nie było w normie (bliższych szczegółów brak, nie w normie i koniec), brzuszek ma miękki, ale ogólnie jest nieswoja, strasznie apetyczna. Pielęgniarka przekazała mi w diagnozę lekarza - trzeba czekać, bo nie wiadomo co sie dzieje. Był to nota bene ten sam lekarz ktory chciał mała w piątek wypisać, ale juz nie pytałam czy to nadal aktualnesmile strasznie mi smutno dziewczyny...
  • macumi 13.10.14, 15:30
    Kotek, tak mi strasznie przykro sad
    Pewnie Ci to nie ulży i musisz się czuć strasznie rozczarowana, szczególnie, że już majaczył na horyzoncie wypis, ale wcześniaki ogólnie miewają z jelitami rózne problemy, od poważniejszych po jakies głupie nietolerancje czy nadkażenie nieprawidłową florą. Z czasem większosci to mija, bo przyczyną jest po prostu niedojrzałość układu pokarmowego. I bardzo, bardzo trzymam kciuki za Twoją córę, żeby sie szybko pozbierała.
  • momoneymoproblems 13.10.14, 20:53
    wiesz co, przy tak niedojrzałym układzie pokarmowym krwawienie naprawdę nie musi oznaczać czegoś poważnego, może to nawet być jakaś silna reakcja alergiczna. Poczekaj na to co powie lekarz, nie martw się na zapas. To wcale nie musi przedłużać Waszego pobytu w szpitalu.
  • polaa27 13.10.14, 21:12
    To co najwolniej dojrzewa u dzieci to oczy i układ pokarmowy właśnie. Więc czasami taki krok w tył się zdarza. Trzymam kciuki, żeby to było przejściowe.

    Porozmawiaj z lekarzami o karmieniu młodej Twoim mlekiem. Czy takie akcje jak reakcje skórne, wzdęcia brzuszka, krwawienia zdarzały się na Twoim mleku?
  • macumi 14.10.14, 12:36
    Obawiam się, że by nie odstawiali mleka matki, jakby nie było problemów... Porozmawiać z lekarzami można, ale bez naciskania, bo bezkrytyczne trzymanie się mleka matki może przynieśc więcej szkody, niż pozytku.
  • polaa27 14.10.14, 13:23
    A ja się obawiam, ze bezkrytyczne trzymanie się mm i dziwne nerwowe ruchy ze zmianami mm przyniosły więcej szkody niż pożytku. Oczywiście nie jestem lekarzem i nie znam sytuacji, ale lekarze niestety też sie czasami mylą.

    Jak mała sie czuje? Mam nadzieję, ze już lepiej?
  • martimart33 14.10.14, 13:53
    Kochane bardzo Wam dziękuje za dobre słowasmile nawet nie wiecie jak podnioslyscie mnie na duchu w tych trudnych chwilach.

    Lekarze dzis orzekli ze to jednak infekcja, podali mi cała listę możliwych powikłań i chorób infekcje powodujących bez mała z tyfusem plamistym i ebola włącznie. Czekamy na konkretne wyniki badań co to za infekcja. Póki co krwistego kupy ustały bo ustalo wydalanie w ogóle. Hela dostaje kroplówki ale płacze z głodu i ssie rączki, strasznie przykry widok. Lekarz powiedział ze to dobry znak bo nie jest apatyczna. Dobrze ze nie rozumie polskiego bo puściłem w jego kierunku nietega wiązankesmile

    Mała w zasadzie nigdy nie była karmiona moim mlekiem, rzekomo dodawali je do mieszanki, która według lekarzy powinna być lepiej trawiona przez niedojrzałe układ trawienny. Ale czy dodawali czy tylko mówili to cieżko stwierdzić. Teraz lekarze mówią ze od samego początku były problemy z trawieniem, bo i to ulewanie, i te zrace kupy co jej skore na pośladkach wyzarly, i te duże ilości powietrza w żołądku - o czym w ogóle pierwszy raz dzisiaj usłyszałam. Poprosiłam o kopie dokumentacji medycznej żeby na wszelki wypadek skonsultować sie z lekarzem w Polsce.
  • polaa27 14.10.14, 14:05
    To bardzo dobry znak, że jest głodna. Jak dziecko jest bardzo chore to niestety nie chce jeść. Więc widocznie super walczy z tą infekcją.

    Wiesz co, ja bym zażądała na Twoim miejscy karmienia Twoim mlekiem (oczywiście jak mała dojdzie do siebie po infekcji). Powiedz lekarzom, że jesteś na ścisłej diecie (bo jesteś rozumiem?). Mój synek, który był po operacji na żołądku, necu, drenach na jelitach i był w dużo gorszym stanie niż twoje dziecko, już przy schodzeniu z żywienia pozajelitowego był żywiony moim mlekiem. Takie było podejście lekarzy w największych szpitalach w Polsce w jakich leżał. Więc jeśli nie mają jakiś twardych, medycznych argumentów że mała nie może być karmiona Twoim mlekiem to nie zgadzaj się na karmienie mm.
  • macumi 14.10.14, 16:13
    A ja uważam, ze to, co doradza Ci Pola, jest szkodliwe. Zwyczajnie. Sorry, lekarze wiedzą lepiej, a Pola lekarzem nie jest, nie ma wiedzy specjalistycznej i wcale nawet nie wiadomo, czy ma pdstawy, czy tylko sobie wydumała, dlaczego jej dziecko miało problemy z układem pokarmowym. Już nie mówic o tym, że jej dziecko leżało w szpitalu parę lat temu, tak samo zresztą jak moje, i od tego czasu wiele się zmieniło i w kwestii preparatów (np. 7 lat temu zdarzało się, że szpital preparatów dla wcześniaka w ogóle nie posiadał, i karmił zwykłym mlekiem modyfikowanym).
    Sorry, musiałam to napisać.

    Uważam też, że szkodliwe jest podkopywanie zaufania młodej matki do lekarzy, bo są oni tak naprawdę jedyną rozsądną opcją i - obiektywnie - już wykonali w tym przypadku kawał dobrej roboty, bo mała nie ma żadnych z cięższych powikłań, a więc została w miarę bezpiecznie przeprowadzona przez pierwsze tygodnie życia. Jak ktoś odłoży na bok emocje i choć przez chwilę pomyśli logicznie, to zrozumie, ze nawet w bogatej Francji nie sięga się po wściekle (naprawdę wściekle, znam taki, co kosztuje ponad 1000 zł) drogie preparaty dla wcześniaków, jeśli można podać mleko matki.

    no i tyle, więcej do tematu nie wrócę, ale po prostu czuj sie Marti ostrzeżona, bo nie kazdy, kto Ci udziela wsparcia i tak się angażuje, wie, co mówi, ma jasny ogląd sytuacji i radzi dobrze, zamiast niepotrzebnie podpuszczać i zarażać swoimi lękami czy nieufnością.
    Wrrr... Alez mnie wkurza takie podejście.
  • macumi 14.10.14, 16:26
    i jeszcze jedno ostatnie na koniec - nieufność i lęk to dodatkowe niepotrzebne cierpienie, a Ty i tak musisz sobie poradzić z całą masą cierpienia, rozczarowań, złości, bezsilnosci itd. Pewna rozsądna dawka nieufności jest wskazana, ale bardziej polega ona na sprawdzaniu diagnoz czy sposobu leczenia u innych lekarzy. Nie daj się nakręcić temu forum. Lekarze z Francji naprawdę zrobili kawał dobrej roboty w przypadku Twojego dziecka, a z wcześniakami rzadko kiedy wszystko jest zupełnie bezproblemowo.
  • polaa27 14.10.14, 18:25
    Macumi za stara i za mądra jestem, żeby dać się sprowokowaćsmile

    Autorko wątku po prostu spróbuj porozmawiać z lekarzami i wyjść z inicjatywą o podawaniu młodej Twojego melka (po zejsciu z żywienia pozajelitowego). Jeśli się nie zgodzą poproś o medyczne argumenty.

    I nie dlatego że "ktoś na forum internetowym" tak powiedział. Tylko dlatego, ze lekarze są tylko ludźmi i też popełniają błędy. Trzeba do nich mieć zaufanie, ale też trzymać rękę na pulsie.

    Mam niestety ogromne doświadczenie z lekarzami. I w większosci przypadków trafiałam z moim dzieckiem do wspaniałych lekarzy. Ale zdarzali się też mniej wspaniali. Np. osławiony okulista dr Hautz. Z dzieckiem chodziliśmy do niego blisko rok. Prywatnie za ciężkie pieniądze. U dzeicka pojawił się zez, który dramatycznie sie pogłębiał, a pan doktor kazał czekać, leczyć okularami, a jesli już pytalismy si o operację to może za kilka lat. Jak dziecku oczy już przestały sie prostować, zaczął nam wmawiać porażenie nerwu, co oczywiście skonsultowaliśmy z neurolog. ta z kolei absolutnie podważyła diagnozę i w trybie natychmiastowym kazała szukać innego okulisty. W miesiąc po wizycie u okulisty z Krakowa syn miał operację. Prywatnie, bo na NFZ musielibyśmy czekać, a operacja potrzebna była natychmiast. Być może jednak i tak za późno, bo widzenia obuocznego moje dziecko nie ma... Także zaufanie do lekarzy trzeba mieć. Ograniczone.

    A co do problemów gastrologicznych to piszę dużo, bo duzo z synkiem przeszliśmy. Właściwie od samego urodzenia, aż do dzisiaj mamy bardzo duże problemy z układem pokarmowym. I piszę Ci, ze lekarze z CZD wprowadzali mojemu dziecku moje mleko, uważając że jest to najlepszy pokarm jaki może być. Nie wydaje mi się, zeby przez 6 lat medycyna w zakresie żywienia dzieci zagalopowała się szaleniesmile Z tego co się orientuje neonatolodzy nadal uważają, że najlepszym pokarmem dla dzieci (także wcześniaków) jest mleko matki.
  • momoneymoproblems 14.10.14, 21:22
    szczerze mówiąc też nie rozumiem czemu lekarze odmawiają matce karmienia dziecka jej pokarmem...ja kierowałabym raczej sytuację w celu poprawy jakości mleka matki jeśli jest jakaś nietolerancja pokarmowa - czyli ścisła dieta. Rozumiem że w przypadku skrajnych wcześniaków z komplikacjami jakieś wskazania mogą być ale u wcześniaka z 30 tyg z taką masą urodzeniową..hmm - żądałabym konkretnych argumentów. To że dziecko ma "żrące kupy" i infekcje - przed którymi swoją drogą mleko matki chroni jest dla mnie średnio przekonujące. nie jestem zwolenniczką teorii żeby ślepo wierzyć i ufać lekarzom -szczególnie że służba zdrowia we Francji wcale nie taka bogata, lekarze omylni tak jak wszędzie a poziom że tak brzydko powiem obsługi pacjenta - a szczególnie obcokrajowca - bywa bardzo różny (mam rodzinę we Francji więc też coś na ten temat niestety wiem). Na szczęście sposób karmienia to nie kwestia najważniejsza - najważniejsze że mała ma się lepiej i wychodzi na prostą. Ściągaj pokarm dalej, na pewno jeszcze będzie potrzebny. Ważne żeby się nie zniechęcić przez tą całą sytuację i nadal wierzyć w swoje mleko smile
  • lesny_drobiazg 17.10.14, 16:03
    Oby już było tylko lepiej!
    Dziwi mnie to podejście lekarzy do Twojego pokarmu i obstawianie przy podawaniu MM. Szczerze - nigdy nie spotkałam się z opinią, żeby jakiekolwiek mm było dla wcześniaka lepsze od pokarmu matki... wszak sami producenci mleka modyfikowanego na opakowaniach piszą, że "najlepszym pokarmem dla twojego dziecka jest mleko mamy" wink I tyle na ten temat! Nie powinno być w ogóle żadnej dyskusji "co lepsze"...
    I zgadzam się z polaa27 - "jeśli nie mają jakiś twardych, medycznych argumentów że mała nie może być karmiona Twoim mlekiem to nie zgadzaj się na karmienie mm". A przynajmniej próbuj się nie zgadzać.
    Trzymam kciuki! Przede wszystkim za zdrówko Małej, a za Wasze karmienie w następnej kolejności.

    --
    Mama Ninki (1720 g, 41 cm) i Nusi (1440 g, 42 cm) - 21.06.2011, 31 hbd.
  • macumi 17.10.14, 16:20
    Oczywiście, że jak o czymś nie słyszałaś, to to nie może być prawda, a wszystko, co nie jest mlekiem matki i co podaje się wcześniakowi, musi być zwykłym mlekiem modyfikowanym :-].

    Ludzie... Dziecko, któremu tyle groziło, wyszło z tego bez szwanku, nie ma info o wylewach, o ROP, o NEC, nie było jakichś powazniejszych zakażeń, pozbierało się błyskawicznie również, jesli nie przede wszystkim dzięki dobremu prowadzeniu lekarzy, ale nie, z zasady i dla zasady nie ufajmy lekarzom, przekonajmy biedną matke, która i tak ma z lekka przerąbane i w kość dostała, że forum albo dr Google wie lepiej, a ona ma sie bać i iść na udry, bo jedna z drugą (jakie Wy właściwie macie wykształcenie?) stwiedziła, ze tak należy! Amen.

    Całe szczeście, ze mama wydaje się mądra i poukładana.
  • lesny_drobiazg 21.10.14, 15:41
    Hej, jak Mała? Mam nadzieję że odezwiesz się niebawem, bo wchodzę na forum tylko w oczekiwaniu na dobre wieści od Was smile Pozdrawiam!

    --
    Mama Ninki (1720 g, 41 cm) i Nusi (1440 g, 42 cm) - 21.06.2011, 31 hbd.
  • kataria77 17.10.14, 15:33
    Martimart,właśnie szpital po przedwczesnym porodzie opuściła córcia mojej kuzynki. Jest z 29 tygodnia ciąży,waga ur. 1080 g. Obecnie po 9 tygodniach pobytu na neonatologii waży ponad 3 kg, ma się dobrze. Nie martw się, wody się podobno odbudowują można leżeć i jeszcze trochę wytrzymac a jeśli się urodzi to już nie tak źle jak 25 tydz.(mój przypadek). Głowa do góry, myśl pozytywnie!!!
  • martimart33 31.10.14, 16:04
    Kochane, nie pisałam niemożliwie długo, gdyż primo dopadła mnie jesienna depresja, a secundo popsuł mi sie tablet i nie miałam dostępu do netu. Nastrój mi sie znacznie poprawił, a informatycy ze szpitala ulitowali sie nad techniczna ma ułomnością i naprawili sprzęt, spieszę wiec z updatem: Hela ma sie dobrze, wazy ponad 1,9kg, zadnia cześć została doprowadzona do formy, a infekcja zwalczana. Jest karmiona wyłącznie butelka, ale nadal leży w inkubatorze, a lekarze milczą jak zaklęci odnośnie spodziewanego terminu wypisu. Uzbrajam sie w cierpliwość, staram sie nie zgrzytać zębami i korzystając z wolnego czasu czynie świąteczne zakupysmile
  • martek30 01.11.14, 00:26
    Witaj smile
    Przeczytalam Twoja historie, jestes bardzo dzielnasmile Ja tez jestem mama wczesniaka 28 tydz, teraz moj syna ma juz roczek smile jest zdrowym uroczym chlopcem. Jestem z Wawy, jak wrocisz do Polski i bedziesz miala ochote porozmawiac daj znac smile
  • macumi 01.11.14, 14:54
    Marti, oby jak najszybciej i jak najbezpieczniej do domu. Wiem, ze to strasznie wkurzające i frustrujące, jak sie tak czeka i czeka na dziecko, każdy dzień się dłuży, ale z tego, co piszesz, nie jest źle, malutka sie wylizała i to naprawdę dobrze wróży na przyszłość smile

    Jak przygotowania? Masz już pozbierane adresy? Przyda Ci się jakiś dobry a nieoblegany pediatra albo jeszce lepiej neonatolog na wszelkie wypadki, dobry prywatny neurolog (szczególnie na początku ważne, żeby nie był to ktoś z łapanki), z ktorym przy okazji warto bedzie pogadac o harmonogramie szczepień. Zwykli pediatrzy przychodniani zwykle szczepią według standardowego harmonogramu, bo im się musi zgadzac w papierkach, a neurolog czasem uzna, ze lepiej dac dziecku trochę czasu.
    Akurat jesli chdozi o specjalistów, forum jest genialną kopalnią kontaktów smile
  • lesny_drobiazg 03.11.14, 14:06
    A sio depresjo!
    1900, to już duża dziewczyna! smile Magiczne dwa kilo już blisko!
    No to pozytywnie, i tak trzymać. Cieszę się że wszystko OK. U nas też lekarze milczeli w wiadomym temacie i nie lubili dopytywań. Cierpliwości! Na wszystko przyjdzie czas.
    Udanych zakupów! smile

    --
    Mama Ninki (1720 g, 41 cm) i Nusi (1440 g, 42 cm) - 21.06.2011, 31 hbd.
  • martimart33 03.11.14, 19:16

    Dzis stała sie rzecz niesłychana, mianowicie lekarz sam z siebie powiedział, ze wypisze nas w okolicach piątku. Radość nieziemska sklesla niemal od razu, gdyż powiedział ze pozwolenie na lot dostanę po 40. tygodniu, czyli prawie za miesiącsad nie wiem jak oni to sobie wyobrażają ze bede z dzieckiem w hotelu 3 tyg koczować, bo powrotu autem możliwości nie mam, nasz antyk chyba by sie do granicy nie dotelepal. Moze jutro ktoś bardziej przytomny na dyżurze sie objawi.
    Lista lekarzy do odwiedzenia przygotowana, czekam tylko na datę powrotu żeby zacząć sie umawiać, bo jednak nie dowierzam w wypis w piątek. Wole chwilowo nie myślec o tych medycznych potyczkach które nas czekają po powrocie. Poza tym wszystko inne - ciuszki, wózek, łóżeczko - jest juz gotowe. Jak mała pojawi sie w domu okaże sie o czym nie pomyslałamsmile
    Mała była szczepiona w zeszłym tyg według ichniejszego harmonogramu szczepień, ale nie wiem na co, bo o szczepieniu dowiedziałam sie post factum, a niestety żadnej osoby władającej angielskim w tej sprawie nie dopadłam.
    Martek30 bardzo bardzo chętniesmile
  • martek30 03.11.14, 19:42
    Hej, tak jeszcze pomyslalam ze moze trzeba znalezc w PL tlumacza dokumentacji medycznej z FR na PL. Niektore rzeczy jak wypis ze szpitala przydadza sie naszm lekarzom i koniecznie dopilnuj zeby wydali Ci cala mozliwa dokumentacje medyczna. Moj adres mejlowy martek2@gmail.com jak masz jakies pytania to pisz na mejla smile
  • lolka4you 03.11.14, 22:09
    Hej, jak też jestem z Wawy więc jakby coś to chętnie pomogę! A nie możecie pożyczyć samochodu, może ktoś z rodziny wam pomoże w transporcie? bo ważne są wizyty u specjalistów jak pisały dziewczyny np okulisty i z tym nie można czekac.. a może jakieś inne mamy wcześniakó z tego szpitala by ci pomogły odnośnie lekarzy?
  • lolka4you 03.11.14, 22:59
    A i jeszcze doczytałam, że miałaś wykupione jakieś ubezpieczenie, może warto się dokładnie dowiedziec co zawiera, może pomoże..
  • polaa27 04.11.14, 08:20
    Super wieści! Fajnie, ze poszło tak dobrze, bez większych komplikacji, panna już duża, jedzaca i gotowa do wyjścia do domku!smile

    Co do transportu to samolot naprawdę nie jest dobrym wyjściem dla tak małego dziecka, a do tego wcześniaka. Porozmawiaj z lekarzem o ryzyku takiej podróży.

    A może ktoś z rodziny, znajomych pożyczy Wam auto? Ewentualnie sa przecież wypożyczalnie samochodów, myslę że to nie jest największy problem i dacie radę.

    No i jeszcze jedna rzecz - jak masz czekać miesiąc w obcym hotelu na ten lot z dzieckiem, to pomijając warunki hotelowe (czystość? łóżeczko z własnym materacem i poscielą? wyparzacze, sterylizatory? Wanienka, kąpanie? Etc.) to co z wizytami u lekarzy? Szpital to jeszcze zapewnia? Bo o ile z wizyta u neurologa możecie poczekać, to jednak wizyta u okulisty w przypadku niedojrzałej siatkówki konieczna jest maksymalnie co 10-14 dni. Pamietaj o tym.

    Powodzeniasmile
  • korbusia83 04.11.14, 19:32
    Nie rozumiem dlaczego uważacie , ze samolot to złe wyjście , mnie lekarze wręcz namiawali z moim wcześniakiem na lot , mój syn urodził sie w 29 tyg ciąży z waga 1570 g - w szpitalu spędził 5 tyg a stamtąd prosto na lotnisko i 2,5 godzinny lot do domu smile synuś cała podróż przespał i nic mu sie nie stało , ważył wtedy 2,5 kg smile
  • macumi 04.11.14, 19:41
    Niektóre mogą, niektóre nie mogą latać - ocenia lekarz i to absolutnie nie jest decyzja rodzica. Natomiast Marti, czy Twoje ubezpieczenie nie obejmuje aby przejazdu karetką? Nawet jeśli nie, wynajęcie auta czy nawet karetki jest tańsze niz 3 tyg. w hotelu.

    Tłumacza jakby co masz za darmo, takiego z nastoma latami stażu w tłumaczeniach medycznych, tłumaczącego też co nieco czasami dla Fundacji Wcześniak wink Podaj tylko swojego maila.
  • martimart33 05.11.14, 19:31
    Udało mi sie uzyskać informacje, ze według ich iejszych standardów dziecko moze poleciec po 37.tyg, skąd ten 40 w takim razie wytrzasneli nie mam pojęcia, w każdym razie do tego czasu istnieje mozliwosc "przechowania" dziecka w szpitalu. Ubezpiecznie dodatkowe nie pokryw nic. Nic kompletnie, dlatego post faktum bede musiała załatwić zwrot kosztów na drodze sadowej, a póki co muszę wszystko zapłacić z własnej kieszeni, dlatego niezbyt chętnie wynajelabym karetkę, szczególnie jeśli nie ma pewności czy sad uzna ja za konieczna, no bo przecież latają samoloty. Zus rownież nie zapewnia ani transportu medycznego ani transferu do kraju, należy sie cieszyć ze pokryje hospitalizacje. Nie mam tez za bardzo możliwości wynajmu auta, bo sama prowadze bardzo bardzo zle, a doświadczenie ma tylko na bardzo krótkich dystansach, wiec ojciec dziecka byłby jedynym kierowca, wiec same rozumiecie ze droga byłaby nieco czasochłonna. Lekarz nie widzi przeciwwskazań do lotu, zasugerował tylko zakup chustę do noszenia dziecka (nie wiem jaka jest profesjonalna nazwa tego urządzeniasmile ) i użycie jej w czasie lotu.
    Jak myślicie czy tłumaczenie dokumentacji medycznej musi być przysięgłe czy wystarczy zwykle?
    Do okulisty zamierzam udać sie natychmiast po powrocie, ponieważ tu nie sprawdza sie wzroku dzieciom urodzonym po 29.tyg. Nie i juz. Słuch sprawdzili i starczy.
    Lolka4you fajnie mieć tyle przyjaznych duszyczek w miejscu zamieszkaniasmile
    Macumi ślicznie dziękujesmile martimart767@wp.pl
    Nie wiem jeszcze jak rozwiązać sprawę mleka, bo przecież z dnia na dzień nie przejdę z mm na pierś. Chyba pare kartonów mm powinnam stad zabrać? Bo chyba dam nam pare dni zanim po przyjeździe udam sie do lekarza. Wszystkie mm dla wcześniaków w Polsce są na receptę?
  • anias2000 06.11.14, 06:25
    Super, ze zbieracie się juz do domu! Zuch dziewczyny!
    Chusta - klasyczna tkana czy też początkowa elastyczna - fajna rzecz, ułatwia życie mamie. Ale powstrzymałabym się jeszcze od zakupu. Nie wszystkie wcześniaki można chustować. Lepiej, żeby dziecko najpierw zobaczył rehabilitant - wtedy można zapytać o chustowanie - "czy w ogóle można?" a jeśli tak to " od kiedy?."
    Są też teraz na rynku fajne nosidła ergonomiczne, w których można nosić dzieci w różnych pozycjach, ale mam wrażenie, że dzieciątko jeszcze za małe na takie wynalazki.
  • macumi 06.11.14, 07:30
    Marti, powinnaś zabrać zapas MM również dlatego, że ewentualne przechodzenie na inne mleko, dostępne w Polsce, powinno się odbyć "na zakładkę', poprzez mieszanie w coraz większych proporcjach nowego ze starym.
    Takiego MM dla wczesniaków też nie dostaniesz zwykle w aptece od razu, sprowadzenie trwa ze 2 dni. Oczywiście zawsze jest jeszcze pierś, no i sa wzmacniacze mleka kobiecego, też na receptę.

    Ten 40 t.c. może być podyktowany stanem dziecka. Wylewów nie było?

    Ania ma rację, że nie wszystkie wczesniaki można chustować, chociaż pewnie można założyć, że lekarz to też ocenił i Twoją małą (przynajmniej w tej chwili, to się zmienia!) można. Z drugiej strony, o ile z chustą kółkową (to właściwie taka torba na dziecko) sobie poradzisz, o tyle motanie kawałka szmaty z dzieckiem jest zwyczajnie trudne, wymaga wprawy, będzie Ci ciężko zamotac malucha tak, żeby się nie męczył i żeby nic mu się nie stało.

    Tłumaczenie musi być przysięgłe, jeśli dokumentacja będzie gdzieś oficjalnie składana (w ZUSie, sądzie) - tu Ci nie pomogę, nigdy mi się nie chciało zrobić uprawnień przysięgłego smile. Chyba że się dogadasz z przysięgłym - wtedy ja przetłumacze, on trzaśnie pieczątkę i weźmie mniejszą stawkę. Przy okazji będziesz miała pewność, że tłumaczenie nie jest spaprane, co się przy medycznych zdarza nagminnie.
    Jesli dokumentacja jest tylko do pokazania lekarzom prowadzacym, przysięgła być nie musi. Odezwę się na maila smile
  • lolka4you 06.11.14, 12:37
    A jakie mleko teraz dostaje? my byliśmy na Bebilon NENATAL Premium Pronutra, a do swojego mleka dodawałam HMF. Na receptę jest tylko mleko dla alergików, jedynie nie wszystkie apteki mają na stanie takie wcześniacze mleka i trzeba poszukać.
    Co do chustowania to są filmiki na youtube jak to zrobić.
    A czy nie ma tam jakiś innych mam wcześniaków w tym szpitalu? Nie mogą ci podpowiedzieć, może jest jakieś stowarzyszenie dla rodziców i oni mogliby jakoś pomóc na miejscu?
    Jeśli chcecie iść do okulisty w Wawie to niech ktoś zadzwoni do Centrum Zdrowia Dziecka i przedstawi sprawę, żeby was już zapisali, a jak nie to dr Seroczyńska przyjmuje też prywatnie ok 150zl za wizytę.
    A w jakiej dzielnicy mieszkasz może coś łatwiej będzie podpowiedzieć?
    No i trzymaj się dzielnie mamusia! kiss
  • martimart33 07.11.14, 00:09
    Radość nieziemska - wypisują nas w poniedziałek!smile poprzednia informacja o locie po 40Tyg wynikała z tego iż do dzis w dokumentach jako żywo Hela widniała jako dziecię 28-tygodniowe. Pozostawię tego babola w szpitalnej dokumentacji bez komentarza.
    Chustę nabyłam właśnie taka kółkowa, bo nie wiem jakbym sobie poradziła z tradycyjna. Znając swoje zdolności oprócz dziecka zamotalabym także naręcze pieluch i własna torbę na ramie w jeden chustowy monolitsmile Nie wiem czy póki Hela jest tak mala bede chusty używać w domu, ale na czas lotu wydaje sie rewelacyjnym rozwiązaniem.
    Wczoraj zrobili małej usg przeciemiaczkowe i ma mały wylew, ale lekarz powiedział ze to nic groźnego. Dzis chyba w ramach rekompensaty za ta pomyłkę w dokumentacji zbadali jej oczy i tez wyglada na to ze wszystko jest oki.
    Macumi wielkie wielkie dzięki dobra kobietosmile
    Hela je Aptamil Pepti Junior. Jak myślicie ile puszek 400gramowych zabrać? Nie wiem skąd moje przekonanie ze mm dla wcześniaków jest na receptęsmile
    Mamy innych wcześniaków naturalnie są w szpitalu, nawet w większości sympatyczne i chętne do pomocy, tylko ta bariera językowa...
    Lolka jutro teściowa ma dyzur przy telefonie i bedzie dzwonić do CZD, serdecznie dziękuje za namiar. Mieszkam na Bemowiesmile
    A teraz pytanie osoby zagubionej: czy młoda trzeba budzić co 3h tak jak w szpitalu na karmienie czy czekać aż sama sie bedzie dopominać mleka? Jeśli mam sama budzić to jak to wyglada w nocy, mam sobie nastawić budzik?
  • polaa27 07.11.14, 08:14
    Powodzenia w podróży, skoro zdecydowaliście się na samolot. Oby wszystko poszło sprawnie i bez problemów.

    Super, ze oczy rozwijają się dobrzesmile Pamiętaj o szybkiej wizycie u okulisty w Polsce, bo siatkówka jeszcze pewnie dojrzewa u młodej. Co do wylewu (który stopień?) to pewnie potrzebna będzie pilna wizyta u neurologa, bo w takim przypadku robi się usg przezciemiączkowe, żeby kontrolować wchłanianie się wylewów. Macie umówione już wizyty?

    Co do mleka, to wyglada na to, że w Polsce odpowiednikiem jest Bebilon Pepti Junior. Nie jest to wcale mleko dla wczesniaków, ale dla alergików. Do tego zawiera laktozę, więc ciekawa jestem argumentacji medycznej, w czym jest lepsze niż mleko matki, która jest na diecie bezmlecznej?

    W Polsce jest to mleko na receptę, więc w sumie i tak Was czeka pilna wizyta u pediatry/neonatologa, także pogadaj o diecie młodej i możliwości przejścia na Twoje mleko.

    Aha, gdybys brała ze soba mleko w puszkach do samolotu, pamiętaj żeby zapakować je do bagażu podręcznego (być może potrzebne będzie zaświadczenie od lekarzy ze szpitala na przewożenie tego mleka jako leku dla dziecka). Luk bagażowy przeważnie nie jest ogrzewany, także na wysokościach panuje tam ok. -40 stopni. Niby to mleko w proszku, ale raczej zamrażać się go nie powinnosmile

    A co do karmienia Heli to sama zobaczysz. Może sama będzie się budzić? Wiadomo, że jak będzie słabo przybierać na wadze to lekarz pewnie każe Ci budzić małą na karmienie. Ale każde zdrowe dziecko wcześniej, czy później ustala sobie swój rytm i o ile dobrze przybiera i zdrowo się chowa to najlepsze jest karmienie na żądanie. Także życzę Wam dużego aptetytu, ale i przespanych nocysmile
  • macumi 07.11.14, 12:03
    Pola, skład tych pepti wcale nie musi być taki sam, zauważ, że francuskie produkuje milupa, a nasze nutricia. Trzeba by porównać, czy aby przypadkiem nie jest toto bardziej podobne do bezlaktozowego nutramigenu niż do niskolaktozowego bebilonu pepti, bo "pepti" w obu nazwach znaczy tylko tyle, że białka są poddane dodatkowej hydrolizie.

    Tak czy siak, trzeba tego zabrać dobre parę puszek.

    By the way, zaglądałaś na zamknięte? Wpuściłam tam mamę specjalnie złaknioną kontaktu z Tobą smile
  • macumi 07.11.14, 12:08
    > By the way, zaglądałaś na zamknięte? Wpuściłam tam mamę specjalnie złaknioną ko
    > ntaktu z Tobą smile

  • polaa27 07.11.14, 14:15
    Nie znam francuskiego, ale z tego wynika, że francuskie Aptamil Pepti Junior zawiera laktozę:

    www.pediatrie-algerie.com/laitsinfantiles.html
    Zresztą Martimar sama może podejrzeć skład na puszce i po prostu zobaczyć.

    > By the way, zaglądałaś na zamknięte? Wpuściłam tam mamę specjalnie złaknioną ko
    > ntaktu z Tobą smile

    Na zamknięte zajrzę w takim razie w wolnej chwilismile

  • macumi 07.11.14, 14:48
    Ja znam wink aptimil pepti jest z laktozą < 0,1 g/100 ml (to śladowa ilość, w składzie bardziej jednak nutramigen przypomina, niż nasz bebilon).
    jest jeszcze jakiś enfamil 0-lac, ale istnieje ryzyko, że wybór tego a nie innego mleka był bardziej podyktowany tymi hydrolizowanymi białkami... Tak czy siak, lepiej, zeby to pediatra albo neonatolog dobrał i lepiej, zeby Marti bez recepty na mleko nie została, na wypadek, gdyby pierś jednak nie zaskoczyła.

    Mleko mamy to dobry wybór, o ile dziecię je trawi, ale nie robiłabym niczego na hurra ani na siłę - wróciłabym do domu, dała dziecku parę dni na aklimatyzację, w tym czasie poszła z puszką mleka po pierwszą receptę (jeszcze na 100%, na ryczałt trzeba mieć papiórek od alergologa bodajże), no a potem próbowała działać z laktatorem.
  • macumi 07.11.14, 12:07
    A nie ma za co, jakby co, masz mojego maila smile

    Wszystkie mleka dla wcześniaków i wzmacniacze mleka matki to preparaty specjalistyczne, a nie mleka i są na receptę.

    Tak jak radzi Polaa - robiłabym co pewien czas eksperyment, czy się sama wybudza, nawet z "przegapieniem" jednego karmienia, żeby się nauczyła, że głód->płacz->jedzenie (u wczesniaków to bywa trochę trudniejsze, bo są karmione pozajelitowo, potem przez sondę, i trochę im się może zacierać). Jak się nie zacznie budzić sama, to na razie budziłbym z zegarkiem w ręku. Ale to już w domu smile
    I tak, niestety trzeba sobie wtedy nastawiac budzik.
  • martek30 07.11.14, 13:46
    Hej marti,
    ja tez mieszkam na Bemowie smile gdzie na Bemowie mieszkasz? Podaj okolice smile jeśli chodzi o neonatologa to my byliśmy skierowani do Instytutu Matki i Dziecka, lekarze ze szpitala gdzie urodził sie Filip bardzo tą lekarkę chwalili, natomiast ja mam mieszane uczucia. Chodzilismy tam jakies pół roku od urodzenia, potem do pediatry na Bemowie. Do neurologa tez chodzimy do dr Malinowskiej do Medicoveru, jestesmy zadowoleni, okulista i audiolog tez w CZD i tez jestesmy zadowoleni z opieki.
  • martimart33 17.11.14, 23:47
    Hej dziewczyny!

    Jeszcze sama nie dowierzam, ale udało nam się szczęśliwie dotoczyć do domusmile Podróż samolotem minęła bezproblemowo. 27-kilowy bagaż główny został zaakceptowany bez mrugnięcia okiem, bagaż podręczny składający się z małej walizki, torby sportowej i szalenie eleganckiej wypchanej reklamówy oraz rzecz jasna nosidełka samochodowego też został wpuszczony na pokład bez komentarza. Zostałyśmy przesadzone do kompletnie pustego rzędu wiec miałyśmy 3 miejsca dla siebie, inaczej chyba rozstawiłabym manele do przygotowania mleka współpasażerom na kolanach. Hela cała drogę przespała w chuście i miłosiernie poczekała z grubszymi potrzebami fizjologicznymi do przylotu do Warszawysmile

    Swoją drogą spodziewałam się, że wypis lekarski będzie liczył co najmniej tyle stron co Cichy Don, a dostałam 1 stronę. Żadnych wyników badań nie dostałam, ani usg główki ani rentgenu jelit, nawet najświeższej, robionej dzień przed wypisem morfologii.

    Póki co mała bardzo dużo śpi, ładnie je (więcej niż zlecone przez personel szpitala 40ml, mam nadzieję że nadwyżka jej nie zaszkodzi) i wydaje się być ogólnie zadowolona z życia. Budzi się co 3h plus minus 1/2h, więc nie potrzebuje nastawiać budzika i mam sporo czasu na przeczytanie zaległej prasysmile Od środy zaczynamy obchód gabinetów lekarskich. Pewnie zwrócę się do was jeszcze nie raz z wątpliwościami wszelkiej maści ale póki co dziękuję Wam wszystkim i każdej z osobna za pomoc, życzliwość i niesamowitą masę dobrych słów. Jesteście wielkie!
  • macumi 18.11.14, 06:16
    Hej, Marti smile
    Gratulacje przede wszystkim smile Super, że tak wszystko ładnie poszło.

    Zawsze można trzasnąć maila do szpitala, że lekarze w PL proszą o wyniki badań - pewnie Ci wyślą. To USG łebka by się przydało, chociaż informacje o nim mogą być na wypisie. Jak mała tak je, to USG jelit możesz sobie podarować wink

    Z gabinetów lekarskich pierwszy przystanek to - bez dziecka, bo po co narażać na wirusy, za to z wypisem - lekarz rodzinny. Będzie Ci potrzebny choćby do wypisywania recept. Potem neonatolog, żeby zdecydował, na jakie mleko zmienić to francuskie i ogólnie obejrzał dziecko, doradził, co zbadać. W dalszej kolejności neurolog i w zależności od tego, co pisze w wypisie, być może okulista.
    Jeśli zamierzasz chodzić państwowo, musisz od rodzinnego wziąć skierowanie do OWI.
  • polaa27 18.11.14, 08:50
    Witajcie w kraju! Powodzenia i duzo, duzo zdrowiasmile
  • anias2000 18.11.14, 16:23
    Witamy w PL!
  • v-mummy 21.05.15, 21:54
    Przez was sie poryczalam. Ktos wykopal watek ktory czytalam po odejsciu wod we francji w listopadzie 2014. Sugerujac sie tym watkiem, jadlam orzechy i pilam ogromne ilosci wody. Przelezalam 2 tygodnie ( od 26tc) na patologii ciazy w stanie szoku,przerazenia z poziomem wod 4.

    Wszystko mi wlasnie stanelo przed oczami jakby to bylo wczoraj. Watek konczy sie 18 listopada - w dniu w ktorym dostalam krwotoku i urodzilam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka