Dodaj do ulubionych

sterydy u wcześniaka

05.04.15, 21:26
Mam pytanko do mam które u swoich dzieciaków wcześniaków z różnych względów stosowały kilka lat sterydy wziewne typu nebud czy pulmicort czy po odstawieniu zauważyły skutki uboczne po tak długim leczeniu?????
Edytor zaawansowany
  • 05.04.15, 22:42
    Ja bym się naprawde nie przejmowała - przy tej dawce, którą dostaje Twój maluch, wchłania się śladowa ilość, a alternatywa, w tym zaostrzenie do astmy, naprawde jest gorsza. Sama wiesz, że to ku temu idzie, bo wcześniak, bo choruje...
    Chyba Ci pisalam, że brałam znacznie wieksze dawki przez wiele miesięcy właśnie ze względu na astmę, i nie było żadnych skutków ubocznych. Młoda też dostawała swego czasu pulmicort, zaczęła jako 7-miesięczne niemowle, zresztą w większej dawce, niż Twój syn, bo się jej świsty zaczęły, i BARDZO sobie chwalilismy. Dzięki temu przestała chorować, a i astma została wspomnieniem.

    Porozmawiaj z lekarzem, naprawde to on jest odpowiednią instancją, jesli chodzi o rozmowę o ewentualnych skutkach ubocznych. I nie nastawiaj się od razu na kilka lat, jesli zaczniesz młodego hartować, może się skończyć na kilku miesiącach, naprawdę.
  • 06.04.15, 16:20
    Stosowalam ponad rok ze wzgledu na dysplazje oskrzelowo-plucna. Sporo lat juz minelo i zadnych akutkow ubocznych nie bylo, natomiast sama dysplazja po sterydach sie zmyla na zawsze.
    Nie zastanawialam sie wtedy prawde mowic nad skutkami ubocznymi - wazne bylo, zeby pomoc dziecku. I nie bylo po prostu innego wyjscia.
  • 07.04.15, 08:55
    Wybacz passoa, ale tym pytaniem przebiłaś wszystko uncertain

    1. Twoje dziecko ma tak śmieszną dawkę dobową, że naprawdę ewentualne objawy uboczne Pulmicortu to ostatnia rzecz, która powinna spędzać sen z powiek.

    2. Totalnie nie rozumiem tej klasyfikacji, kierujesz pytanie do matek, które podawały przez KILKA LAT tego typu leki i po tych kilku latach je ODSTAWIŁY? Czy Ty w ogóle wiesz, o czym piszesz?

    To jest tak śmieszne, że aż przerażające.

    Nie, wróć. To nawet już nie jest śmieszne. W Twoim temacie pt. zapalenie płuc opisałam Ci działanie Pulmicortu, jak to wygląda itd. Moje dzieci od urodzenia są na inhalacjach, w tym roku kończą 6. rok życia. Aktualnie jest to dawka dobowa 1 mg. Więc jakieś tam pojęcie mam.
    Ale już naprawdę ciężko jest traktować Twoje idiotyczne pytania poważnie, no przegięcie totalne. Wybacz, ale zadajesz tak kretyńskie pytania zważywszy na to, że masz małe dziecko na najniższej możliwej dawce i wybiegasz myślami kilka lat naprzód - skąd w ogóle możesz wiedzieć, ile Twoje dziecko będzie na lekach?

    Poza tym uświadamiam Cię, że raczej nie ma tak, że dziecko wymagające brania leków wziewnych przez kilka lat nagle tak po prostu ma je odstawione. Pewnie dostaniesz zawału ale ktoś powinien Cię brutalnie uświadomić - niech to będę ja - zazwyczaj dzieci w ciężkiej postaci astmy (bo takie biorą CAŁY CZAS leki a nie doraźnie! A o to pytasz, prawda?) WYMAGAJĄ LECZENIA PRZEZ CAŁE ŻYCIE.
    Nieleczona astma skraca życie.

    A objawy astmy lekceważone przez matki naciskane przez głupie teściowe sprawiają, że astma jeszcze bardziej się rozwija.

    Wybacz, ale mnie drażnisz. Drażnią mnie matki, które nie słuchają lekarzy i wydaje im się, że 0,125 mg to koniec świata. Słysząc hasło "sterydy" myślą, że dziecko będzie grube jak beczka, bo przestanie rosnąć wzdłuż a zacznie wszerz, wyrosną mu wąsy i chłopiec będzie miał biust miseczka DD. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wisząc na inhalatorze wyrośnie mu trąba jak u słonia i będzie można bezpośrednio do niej podłączać nebulizator. Ile to roboty mniej!
    Odstaw leki i poczekaj na możliwy pierwszy atak astmatyczny, to naprawdę przednia zabawa i niezapomniane przeżycia.
  • 07.04.15, 09:13
    Wszystko ma efekty uboczne, nawet czekolada! Jednak z taką dawką, o jakiej pisze przedmówczyni, organizm dziecka sobie spokojnie poradzi. Może przez pierwsze kilka dni będzie troszeczkę bardziej pobudzony, zanim się przyzwyczai.

    Wydaje mi się, że bardzo się boisz o dziecko, niewspółmiernie do zagrożenia. To zrozumiałe po urodzeniu wcześniaka, ale jednocześnie bardzo obciążające dla Ciebie i dla maluszka. Warto by było spróbować o tym porozmawiać z jakimś życzliwym specjalistą, który pomoże Ci sobie poradzić z lękami, przestać wypatrywać niebezpieczeństw i zacząć cieszyć się życiem.
  • 07.04.15, 11:45
    misiek jasiek już ci wytłumacze bo niezrozumiałaś:

    nie uważam żeby moje pytania były kretyńskie i głupie pytam mam do tego prawo jak cię draźnią te pytania po co odpisujesz? domena matk które uważają się za alfę i omegętongue_out

    skutki uboczne są po sterydach dlatego tutaj zadałam te pytania bo nie każdy wcześniak bierze przez całe życie i nie każdy ma astmę mój nie ma i ma je przepisane po kilku incydentach zapalenia płuc i teraz przy okazji infekcji profilaktycznie je podaje uwaga nie wymyśliłam sobie tego sama i uwaga NAWT POSŁUCHAŁAM LEKARZA:p

    OCZYWIŚCIE ŻE DZIECI BIORĄ KILKA LAT nie codziennnie nie mówie o astmie tylko w sezonie wiosenno-jesiennym i po paru latach organizm jest mocniejszy i ich nie potrzebuje

    dlaczego draźni cię fakt że podpytuje sorry ale nie lubie chemii , leków w nadmiarze, zasstanawiam się za każdym razem jak mam podać lek i nie mówie o sytuacji zagroźenia życia czy dziecka chorego na astmę bo to wiadomo że muszą przyjmować na stałe

    moją drugą córkę wyciągnełam z leków i teraz ma super odporność z młodym mam zamiar zrobić to samo wieć analizuje i podpytuje co w tym złego , może trochę bandażuje głowę przed wypadkiem ale tak już mam i tyle w temacie


  • 07.04.15, 13:25
    Skutki uboczne incydentalnego stosowania pulmicortu w najmniejszej dawce to juz w ogóle możesz miedzy bajki włożyć.
  • 07.04.15, 18:42
    Nie do końca bo jedna mama napisala po stosowaniu sterydów wziewnych w sezonie 5lat ze poszły żeby to na dzień dobry spowolniło wzrost po odstawieniu wystrzelił w górę i dostał nadwrażliwości w sensie na infekcje tyle albo aż tyle niestety sterydy oprócz dobroczynnego dzilania też maja skutki uboczne ...
  • 08.04.15, 08:14
    Wiesz, takie opowieści to mozna potraktować mniej więcej tak, jak bajeczki tego rzekomego lekarza, co to tężec homeopatią wyleczył. Forum wszystko przyjmie, głupoty również.

    Organizm Twojego syna produkuje znacznie większe dawki sterydów, niż to, co mu się wchłonie z inhalacji. Co więcej nie produkuje ich w ślepo, tylko dostosowuje do potrzeb, więc przy takich dawkach naprawdę nie ma efektów ubocznych. Nawet przy 9 mg entocortu (to ten sam budesonid, co w pulmicorcie) stosowanego w chorobie Crohna dopiero po dłuższym stosowaniu się trochę twarz zaokrągla. Wyluzuj smile.

    A jeśli nie potrafisz... Widzisz, Filkę znam jak starego konia i wierzę w jej osąd, myślę, że mądrze radzi. Czasem problem jest w głowie mamy, a nie w dziecku czy w leczeniu. Nawet trudno się dziwić temu lękowi, bo sama wiesz, że matki wcześniaków mają za sobą cięzkie przezycia i trudno potem patrzeć z ufnością na świat czy w przyszłość. Statystyki sa zresztą nieubłagane - taki kryzys dotyka wiekszości matek wcześniaków. Nie zmienia to jednak faktu, że problem jest w głowie mamy i że szkodzi dziecku, które potem miesiąc nie wychodzi z domu, bo mama się boi przeziębienia, i ogólnie jest ograniczane - a im będzie starsze, tym bardziej te ograniczenia będą mu doskwierać. Już nie wspomnę o mozliwych szkodliwych skutkach zaniechania leczenia, które przeciez rozważasz... Jeśli nie radzisz sobie z tym sama, warto się przejść do kogoś życzliwego, kto zwyczajnie wysłucha i pomoże rozładować lęk, żal i złość.
  • 08.04.15, 09:12
    macumi jak zwykle z grubej rury dobrze że cię dobrze znam bo bym się obraziłasmile

    mnie sie nie podoba roszzeniowy trym miskajaska sorry taka pomoc na forum to dla mnie żadna pomoc więc może sobie darować te komentarze smilesmilesmile

    czy mam problem ze sobą pewnie mam ale kto nie ma hehe pozatym nie dmucham i chucham ostanio byliśmy w krnicy 3 dni łazenia po zamkach 5 stopni i lało tongue_out katar ma do dzisiaj i wogóle mni to nie ruszatongue_out miłego dnia
  • 08.04.15, 10:40
    Weź słownik albo odpal dziadka google i sprawdź, jakie znaczenie ma słowo "roszczeniowy". Pasuje tutaj jak pięść do nosa.

    Ponadto powinnaś bardziej precyzować swoje genialne pytania, o ile mi wiadomo, pytałaś o leczenie odbywające się latami. Zapomniałaś dodać, że pytasz o sezonowe podawanie Pulmicortu 2-3 razy w roku przez kilka lat big_grin Takich bzdur dawno nie czytałam.

    Na pomoc trzeba sobie zasłużyć, otrzymałaś taką pomoc ode mnie w grudniu w temacie zapalenia płuc. Temat Pulmicortu był już wałkowany, dalej nie wyciągasz wniosków. Z drugiej strony o czym mowa, skoro podajesz za przykład jakąś "matkę", której po sezonowym dawkowaniu dziecko przestało rosnąć - acha, na mojej dłoni właśnie wyrasta kaktus.

    Ręce opadają. Wiesz jaki jest przekaz macumi w poprzednim poście? Przełożę to na polski: Idź się lecz. Na głowę. Do psychiatry.

    Ewentualnie przyprowadź do dziecka chorą na zapalenie oskrzeli babcię i potem pytaj na forum i "oczekuj pomocy" przy rozwikłaniu zagadki, dlaczego choroby biorą się z powietrza.
  • 08.04.15, 10:56
    dobrze zauważyłaś że nie dodałam w sezonie pisze mało precyzyjnie ale nie napadaj i nie oskarżaj mnie tak samo jestem matka jak ty jak bym w życiu takich tekstów nie napisała jak Ty!!! a ta matka co jej dziecko nie rosło od jak ty piszesz mikro dawek to matka prezesa (polecam bloga) więc czekaj bo w nocy ci kaktus na d... urośnie sorrry nie mogłam się powstrzymać heheh
  • 08.04.15, 11:13
    Nie ośmieszaj się, syn Noemi miał poważną postać dysplazji i był na stałym leczeniu, to na pewno nie były sezonowe mikro dawki. Młody często miał zapalenia krtani i miał dawkowany Ventolin, więc najpierw dobrze się zorientuj a potem pisz banialuki.
  • 08.04.15, 11:26
    jasne wiesz lepiej zapomniałam
  • 08.04.15, 11:14
    Ja z grubej rury? Nieee, ostatnio stosuję tylko słomki smile Ale mam nadzieję, że znasz mnie, zeby wiedzieć, że to życzliwie i że "problem ze sobą" nie jest ani diagnozą, ani rzuconym kamieniem smile Po prostu... warto sie o siebie zatroszczyć, zanim jak co poniektóre mamy na tym forum osiwiejesz, zapadniesz na wrzody zołądka albo hashimoto, a przede wszystkim zamienisz życie swoje i wszystkich dookoła w piekło smile.

    > czy mam problem ze sobą pewnie mam ale kto nie ma hehe pozatym nie dmucham i ch
    > ucham ostanio byliśmy w krnicy 3 dni łazenia po zamkach 5 stopni i lało tongue_out kata
    > r ma do dzisiaj i wogóle mni to nie ruszatongue_out miłego dnia
    To już postęp, dziecko bez gila to dziecko okradzione z dzieciństwa. Bardziej się jednak boję, żeby te homeobioenergodziwolągi Cię nie wystraszyły na tyle, żebyś odstąpiła od leczenia. Ono naprawdę niektórym dzieciom jest na pewnym etapie potrzebne i nie ma się co na nie obrażać. Osobiście naprawdę wolę dziecięciu dać pulmicort, który działa miejscowo, niż ładować w nie taki syropek na e, którego nazwy nie pomnę, który też zmniejsza stan zapalny, ale za to łupie wątrobę. Wątroba się zregeneruje, ale mimo wszystko, steryd lepszy pod każdym względem.

    A Misiekjasiek, abstrahując od formy, ma rację. Justyna to konkretna osoba i zapewnie nie może zrozumieć, że ktoś się tak upiera przy czymś, co się nie trzyma kupy, bo to, czy sterydy mają skutki uboczne i jakie, zależy od rodzaju sterydu, dawki, sposobu podawania, częstotliwości podawania... Misiek i Jasiek są ekstremalnym przykładem na to, że leczenie, w tym steryd, ratuje zdrowie i życie, i pewnie szlag ich mamę trafił na myśl o tym, ze ktoś może w ogóle rozważać zaniechanie leczenia na podstawie tego, co jakiś nieznajomy babasztyl anonimowo napisał na forum dla myślących inaczej...
  • 08.04.15, 11:26
    nie napisałam nigdzie że chcę zaniechać leczenie zapytałam tylko może nie precyzyjnie bo pisze jednocześnie sprzatając obiad itp mam urlop o skutki uboczne i tyle a odrazu wyszłam, na wariatkę i stosującą kulki homeopatyczne, a już jaza miskajaska na mnie to przgięcie dobrze wie że nie chodzi mi o stany zagroźenia życia a nakręca się w odpowiedziach jakbym była winna że mam dziecko z małą dawką strydu o Allahu ide na wspaniałe stulecie bo nie moge z wami
  • 08.04.15, 12:04
    No to odpowiedź jest taka, ze:
    a. nie, żadna z osób, które pisały tu i na tamtym drugim wątku nie zaobserwowała skutków ubocznych. Jeśli zastosujesz kilka razy w roku taką małą daweczkę w inhalacji, gdzie na dodatek większość pary idzie w eter, a wchłania się śladowa ilość, nie ma powodu, żeby te skutki uboczne, o których pisałaś, wystąpiły.
    Jedyne, czego sie można bać, to pleśniawki, które i tak w chorobie są częstsze, szczególnie jeśli podawany jest antybiotyk, a którym steryd sprzyja. Od pleśniawek sie nie umiera, nie ma co ich przecierać szmatką nasączoną sikami (to był "sposób leczenia" propagowany swego czasu na tym forum), ale warto dać dziecku pić i umyć buzię po inhalacji, zawsze też warto w chorobie podawać jakieś probiotyki czy jogurty. No i tyle.

    b. jeśli nadal sie boisz, spytaj lekarza. Niestety na forach pisują różne - a co się będę szczypać - przygłupy i oszołomy, i nie warto się opierać na ich opiniach.

    Zaznaczę tu, że nie napisałam, że Ty homeopatię stosujesz, tylko że z tego kręgu wywodzą się te oszołomy, które w każdym leku widzą zło i spisek koncernów farmaceutycznych, i biorą się za diagnozę oraz leczenie, na co są niestety za cieńcy w uszach.
  • 08.04.15, 12:27
    Dzięki takiej oxp oczekiwałam
  • 08.04.15, 12:30
    Już? smile A ja się jeszcze chciałam troche powywnętrzać, jak bardzo nie lubię homeopatów tongue_out
    Eeech... Trudno, będą następne okazje smile
  • 08.04.15, 13:02
    Dlaczego ich nie lubisz? Przykład? Ja mam wśród koleżanek co leczą dzieci kulkami i sobie chwalą ja raczej się nie odważę chodź nie ukrywam mnie kusi😃
  • 08.04.15, 15:43
    Ooo, dzięki za stworzenie okazji smile

    Opowiadałam Ci już, że znam mamę, która przekonana przez takiego szarlatana i fakt, ze oscillococcum się kupuje w aptece, leczyła dziecko cukrem. Parę razy zadziałało, więc przy kolejnej gorączce z bólem gardła też pchała w dziecię cukier. Niestety to akurat była angina, efekt placebo nie zadziałał, efekt to chore serducho i prawdopodobnie operacja.

    Leczymy się sami, efekt kulek polega na przekonaniu, że samowyleczenie z np. kataru, które nastąpi bez względu na Twoje działania, jest skutkiem jakichś magicznych właściwości cukru. Takie specyfiki opóźniają pójście do lekarza, a więc faktyczną diagnozę i leczenie.

    Jeśli ktoś, kto teoretycznie ma za sobą parę lat biologii, matmy, chemii i fizyki, wierzy w leczniczą moc cukru, to nie jest mądrzejszy od kurczaka. Sorry...
  • 09.04.15, 10:03
    Kopernikowi też ciężko było przekonać ludzi do tego, że to jednak Ziemia krąży wokół Słońca. Przecież widać, że Ziemia "stoi", a Słońce "krąży" - zapewne tak rozumowali jemu współcześni i w sumie ciężko im się dziwić. Co się potem okazało, każdy wie...
  • 09.04.15, 13:06
    Nie no, na serio wierzysz, że jak się coś rozpuści w wodzie, a potem rozwodni tak, że tego juz w tej wodzie nie ma, to ta woda zachowuje "pamięć" działania tego czegoś?

    Wiesz, sorry, ale to bardziej przypomina próbe przekonywania, że ziemia to płaski naleśnik podtrzymywany przez słonie, niż tezy Kopernika. No litości no... Przeciez masz wyższe wykształcenie, naprawdę wierzysz w takie bajeczki?
  • 09.04.15, 13:22
    jeszcze nie próbowałam smile
  • 09.04.15, 14:22
    Eeech, znowu mnie nabierasz smile
  • 08.04.15, 10:48
    Aaaa już rozumiem, inteligentnie inaczej uważasz, że skutki uboczne występują tylko podczas sezonowego podawania, natomiast dzieci chorujące przewlekle i przyjmujące leki przewlekle nie odczuwają skutków ubocznych? Wow, to dopiero logika.

    Skoro nie lubisz chemii, to nie podawaj. Jaki masz problem? Skutki uboczne leków wymienione są zawsze na ulotkach, przeczytanie (i zrozumienie) ulotki jest łatwiejsze - przynajmniej powinno być.

    Dlaczego odpisuję? Na imię nie mam alfa i omega, raczej liczę na to, że pójdziesz po rozum do głowy i przestaniesz zadawać kretyńskie pytanie na forum, na którym ludzie poważnie traktujący swoje dzieci są zmuszeni podawać im leki w większych dawkach niż Ci się śniło - Twoja mikro daweczka to naprawdę nie jest koniec świata i idź lamentować na emamy czy inne takie, tam może otrzymasz odpowiednie zrozumienie. Może ktoś zapłacze nad losem 0,125 Pulmicortu podawanego incydentalnie, matki, których dziecka los zależy od takich właśnie leków tylko rozśmieszysz lub - jak mnie - zdenerwujesz.
  • 08.04.15, 10:54
    ładnie się nakręciłaś nie wiem po co odpisujesz skoro to takie kretyńskie i jeszcze napisała to chora psychicznie? idz na spacer albo obejrzyj serial m jak miłość zamiast niezdrowo się nakręcać na moje pytania , miłego dnia mimo wszytko
  • 08.04.15, 10:59
    Dalej nie wiesz, po co odpisuję? Wyjaśniłam to w poprzednim poście.

    Widziałaś gdzieś wyrażenie chora psychicznie? Idź do lekarza, do psychiatry - to nie to samo. On Cię zdiagnozuje, ja nie muszę.
  • 08.04.15, 11:09
    na forum fajnie po kimś pojeźdźić nie, ulżyło ci pewnie na co dzień pewnie jesteś szara myszka przykre
  • 08.04.15, 11:15
    Uprzejmie zaświadczam, ze obie jesteście sliczne i kolorowe smile. Pax!
  • 08.04.15, 14:11
    Nie rozumiem tego tonu wypowiedzi. Czasami mam wrażenie, że obwiniasz cały świat o to, że Tobie i Twoim chłopcom jest ciężej niż innym.Oni mają ciężką astmę i podajesz im silne leki.Wiadomo.Ale trochę empatii. Dla kogoś problemem może być podanie leku w ogóle, bo ma inną perspektywę.
    Mam różne koleżanki z dziećmi. Czasami mówią mi, że dziecko ma katar, gorączkę czy coś. Dla nich to problem. Wiem, że dla mojego dziecka gorączka=drgawki, szpital etc. Ale nie neguję tego, że dla mamy ogólnie zdrowego malucha pierwszy przypadek gorączki u dziecka, dłużej trwający katar czy biegunka to jest problem.Nie wyśmiewam. Czasem ktoś zapyta, jak było u nas. Odpowiem, ale zaznaczam zawsze "wiesz, ale moje dziecko ma różne inne problemy, nie każde zapalenie krtani kończy się szpitalem". Inaczej byśmy się chyba nigdy nie dogadały, jakbym oczekiwała, że będą patrzeć na macierzyństwo z mojej perspektywy, nie próbując nigdy zobaczyć ich punktu widzenia.
  • 08.04.15, 13:42
    Jak dla mnie pytanie o skutki uboczne Pulmicortu wcale nie jest głupie ani nie na miejscu i zadanie go na takim forum uważam za absolutnie normalne. Nie rozumiem, dlaczego autorka wątku spotkała się z bardzo nieprzychylną reakcją. Być może jest to efekt jakiejś dyskusji zamkniętej, ale o tym nie wiem.
    Moje dziecko jest leczone Pulmicortem w najwyższej dawce (0,5mg/ml) sporadycznie - w przypadku zapaleń krtani, ale dość często, bo był czas, że chorował nawet kilka razy w miesiącu. Nie analizowałam za bardzo skutków ubocznych w perspektywie długoterminowej-wiadomo,konieczność. Zauważyłam, że za każdym razem pomawiał się odczyn miejscowy- pokrzywka na policzkach i raz mieliśmy problemy z zębami najprawdopodobniej od Pulmicortu,choć na 100% nie wiem.Dentysta powiedział, że to od leków, więc najprawdopodobniej steryd, bo innych dziecko nie brało wtedy.
    Ze wzrostem słabo u nas, ale to na pewno nie od sterydów. Problemy były od urodzenia.
  • 08.04.15, 14:18
    maja_wro

    Zapoznaj się z tym wątkiem forum.gazeta.pl/forum/w,15302,156005141,,zapalenie_pluc.html?v=2

    I z innymi, m.in. z tematem o teściowej, która "wysłuchała" z pleców zapalenie płuc uncertain
  • 08.04.15, 14:23
    Weź już idź z tad i nie mieszaj dobra nie masz co robić tylko analizować moje posty jesteś beznadziejna!;;;maja dzięki za zrozumienie popełniam błędy ale nie wyśmiewam co czyni Justyna matka polka
  • 08.04.15, 16:59
    Z zębami to w ogóle wcześniaki mają problem, i dentystka młodej potwierdza, że od leków, ale mówiła, że od antybiotyków stosowanych na OIOMie - podobno niektóre niszczą zalążki zebów stałych i potem szkliwo jest słabsze i przebarwione. Ponoć to charakterystyczne dla wcześniaków i trzeba się cieszyć, że te zęby w ogóle sie wykształciły.
    Młoda ma stałe zębiszcza żółte jak króliczek i z czasem, jak zębów będzie więcej, dentystka chce zastosować jakieś łagodne wybielanie. Za to regularne lakierowanie sprawia, że nawet to słabsze szkliwo na razie się trzyma.

    Po każdej inhalacji, nawet solą fizjologiczną, warto też przemyć pysia - bodajże nawet pisze tak na ulotce pulmicortu.

    I masz rację, ta dyskusja to jest ciąg dalszy...
  • 09.04.15, 20:54
    Witam.
    Fakt, nie jestem mamą wcześniaka ale o sterydach mogę co nie co napisać.
    Aha - od razu napiszę że nie jestem przeciwniczką sterydów/antybiotykówsmile
    Nie jest do końca tak jak piszecie o sterydach podawanych parę razy w roku, że nie szkodzą. Otóż mojej córce po podawaniu przez 2 dni Nebbudu/Pulmicortu wzrasta ciśnienie śródgałkowe. I to nie była jednorazowa "akcja".
    Pozdrawiam.
  • 10.04.15, 22:13
    Domyślam się, że antybiotyki na pewno nie wpływają pozytywnie na zęby, ale u nas (na szczęście) problem był tymczasowy. Moje dziecko, pomimo przyjmowania antybiotyków od pierwszych dni życia, ma ogólnie ładne i białe ząbki. Po n-tej z kolei serii zapaleń krtani, z dnia na dzień zrobił mu się brązowy nalot na zębach. Najpierw myślałam, że mu te ząbki niedokładnie umyłam, ale szczotkowałam ile się dało i zero efektów. Dentysta powiedział, że od leków (więc pewnie Pulmicort, bo tylko to synek miał wtedy zapisane) i specjalną pastą dentystyczną zejdzie. Uznaliśmy jednak, że nie ma co dziecka "na już" stresować. Wystarczyło mi zapewnienie, że to nie jest trwałe przebarwienie, bo tego się bałam. Do następnej wizyty u dentysty problem rozwiązał się sam smile
    Tak, w ulotce Pulmicortu jest napisane, żeby po inhalacji wypłukać usta i przetrzeć policzki. Zwykle tak robię (chyba, że nocna akcja, kiedy sukcesem jest w ogóle zrobienie inhalacji), ale odczyny i tak są. Widać moje dziecko tak reaguje na ten lek.
  • 14.04.15, 14:17
    moi chłopcy mają pouszkadzane szkliwo na mleczakach z przodu, widać to gołym okiem. Nie są obecnie stale na wziewnych sterydach,bo nie muszą, tylko, kiedy pojawia się obturacja. Nie wiem czy jest to możliwe: zauważyłam, że po okresie, jak mają inhalacje, oni są bardziej nadruchliwi niż zwykle wink i zastanawiałam się, czy takie małe dawki wziewnych sterydów mogą to powodować. U was też się tak dzieje? u nas wzrost i waga idealnie: na bilansie 4-latka 50 centyl, startowaliśmy z niewiele ponad kilograma.smile
  • 29.04.15, 09:58
    U mojego syna (nie wczesniaka) cztery lata podawania Pulmicortu skutkowało tym że drugie zęby wyszły z plamami i słabymi zębami
    Syn ma teraz 14 lat ,leczony był we wczesnym dzieciństwie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.