Dodaj do ulubionych

urodziłam w 25 tygodniu!

17.09.04, 21:02
w srode 8 wrzesnia urodzilam synka Szymonka w 25 tyg.wazyl 750g, dzis 640.
przyjmuje juz pokarm i został odłaczony od respiratora i sam oddycha.ale stan
jest ciezki. strasznie sie o niego boje bo to moj jedyny skarb!
czy macie jakies doswiadczenie?
kasia
Edytor zaawansowany
  • hankam 17.09.04, 21:13
    Jest dosc duzy i silny jak na swoj wiek skoro oddycha, dobrze, ze przyjmuje
    twoj pokarm. Dluga droga przed wami, ale trzymaj sie i walcz o utrzymanie
    pokarmu. Odwiedzaj go jak najczesciej.
    A gdzie rodzilas?
    Trzymaj sie!
  • basiaf1 18.09.04, 12:20
    Witajsmile
    Ja urodziłam w 30 tyg ale synek był maleńki wazył 810 g apóźniej 715 g.
    Wszystko potoczyło się dobrze i teraz jest zupełnie zdrowym , cudownym
    dzieckiem. Na pewno wszystko będzie dobrze musicie się tylko uzbroić w
    cierpliwośc i czekać. Najważniejszy teraz jest spokój. Bądźcie z maleństwem jak
    najczęściej i bądźcie dobrej myśli, z pewnością będa lepsze i gorsze dni ale
    będzie dobrze. Gdybyście mieli jakieś pytania to forum wczesniaki są naprawdę
    skarbnicą wiedzy a wszystkie wczesniakowe mamy zawsze wam doradzą i pomogą.
    Trzymamy mocno kciuki , żeby wasz pobyt w szpitalu był jak najkrótszy
    p.s. Tak nawiasem mówiąc strasznie silne to wasze maleństwo!!!!smile))
    Pozdrawiamy
    Basia i Jaś
    --
    A oto Mały Jaśsmile))
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14088607
  • tiya 18.09.04, 14:35
    Witaj. Trzymam kciuki za Szymonka, a Tobie życzę duuużo siły. Maluszek dobrze
    sobie radzi-przede wszystkim sam oddycha. No i, co też bardzo ważne, toleruje
    pokarm. Niektóre wcześniaki całymi tygodniami walczą o te umiejetności. Moja
    córcia byłą większa (32tc, 1730g), ale pokarm zaczęła przyjmowac dopiero po
    miesiącu (zaczynała od 1ml...), a jeszcze dłużej była tlenozależna (choć obyła
    się bez respiratora).
    Zaglądaj tu, Kasiu. Dziewczyny potrafią podtrzymać na duchu(odczułam na własnej
    skórze smile). Czekamy na wieści o maluszku. Pozdrawiam Was.
  • ania.silenter_exunruzanka 18.09.04, 16:46
    Trzymaj się Kasiusmile. Ależ dzielny ten Twój synek - je i sam oddycha przy tak
    małej masie urodzeniowej! To dobry znaksmile)). Tak jak Ci napisałam na forum
    Chore dziecko...modlę się o zdrowie Szymonka. Jakbyś miała jakieś pytania to
    zawsze służymy pomocą - każda z nas była w Takiej sytuacji jak teraz Ty.
    pozdrawiam
    --
    Ania, Oleńka (22.01.2004) i ? (8.05.2005)
    lipcowa panienka
    Najnowsze zdjecia Olusi
  • tabaluga0 18.09.04, 20:12
    Dziekuje Wam dziewczyny za wsparcie.
    dzisiaj moj synek przybral 20 g , nadal sam oddycha.przyjmuje 5 cm pokarmu,
    niestety na razie nie mojego bo ja biore antybiotyki lae za tydzien juz mysle
    ze bede mogla mu podac swoje mleczko. tylko teraz walcze o utrzymanie laktacji.
    Kasia
  • hankam 20.09.04, 10:38
    Koniecznie zafunduj sobie elektryczny laktator (ja mialam Medela). Moja corka
    zaczela przyzwoicie ssac po 7 tygodniach od urodzenia (u was pewnie bedzie
    dluzej), zdarzaly mi sie w tym czasie kryzysy mleczne, ale sie udalo - karmilam
    trzy lata. Pij herbatki mlekopedne (jest bardzo skuteczna Herbapolu), jest tez
    jakies ciemne bezalkoholowe piwo, ktore mi polecano (nie uzywalam, bo nie
    lubie), kup jakies malutkie ubranko, na ktore bedziesz patrzyla sciagajac
    pokarm (mnie pomagalo) i odwiedzaj jak najczesciej malenstwo. Moze za jakas
    oplata moglabys nocowac na oddziale? Ja sie nie dalam wypisac, mialam zreszta
    sojusznika w osobie pani ordynator, ale to byly czasy przed reforma. A moze
    mozesz dostawac antybiotyki, ktore nie szkodza dziecku? Twoj pokarm jest
    najlepszy, bo dostosowany do potrzeb wczesniakow. Zdobadz ksiazke Sheili
    Kitzinger "Karmienie piersia" - mnie bardzo pomogla.
    Transfuzje to drobiazg, za pierwszym razem to przezylam, za drugim razem juz
    nie, bo widzialam, jak bardzo to dziecku pomaga. Respirator - moze twoj synek
    sie zmeczyl oddychaniem, na oddychanie potrzeba duzo energii.
    Pozdrawiam.
  • hanti 18.09.04, 20:36
    Kasiu, przedewszystkim ggratuluje tak silnego maleństwa. Teraz musisz tylko
    uwieżyć że wszystko będzie dobrze. Teraz bądź ze swoim synkiem jak najwięcej,
    mów do niego i wspieraj dla niego to co teraz dzieje się do okoła to
    przerażające przeżycie. Zoba czysz niedługo będziecie razem i szybko zapomnicie
    o tych strasznych chwilach.
    To naprawde bardzo dzielny chłopak !!!!
    pozdrawiam
    Ania z Kubusiem (27.01.02 -35 tydz) i Karolinką (17.12.03 -30 tydz)
  • axamit1 18.09.04, 21:01
    Twoj Synek to dzielny, silny Maluszek! Badz przy nim jak najczesciej, obecnosc
    mamy jest mu bardzo potrzebna... Jestesmy z Wami.
    Kasia Szymon & Krystianek
  • kleo10 20.09.04, 11:35
    Kasiu,
    Mam synka, urodzonego w 1 dniu 25 tygodnia z wagą 650gr. Teraz ma rok i 4
    miesiące (rok wieku korygowanego). Raczkuje i zaczyna chodzić. Osoby które nie
    znają jego historii nie rozpoznają że mają do czynienia z wcześniakiem.
    Gdybyś miała jakieś pytania służę pomocą.

    Pozdrawiam
  • mamagigusia 20.09.04, 13:21
    Ja urodzialam 27 lutego br. Igorka (26 tydzień ciąży), waga urodzeniowa 850g
    (najniższa 740g), dzisiaj maluch ma prawie 7 m-cy i rozwija sie prawidłowo
    (oczywiście zgodnie z wiekiem korygowanym). Pamietam jak sama szukałam pomocy
    po wyjściu ze szpitala, więc służe pomocą.
    Mój maluch miał zdiagnozowana dysplazje oskrzelowo-płucną, retinopatię
    (laseroterapia obu oczu), niedomkniety przewód Bottala, dwukrotnie przechodził
    zapalenie płuc, rózne zakażenia bakteryjne, 30 dni oddychał za niego
    respirator, wylewy dokomorowe I/II stopień etc.
    W szpitalu był do 14 maja br. - wypisowa waga 2130g.
    Pamietam te 'motylki w brzuchu' przy każdym wejściu na oddział.
  • hankam 28.09.04, 11:20
    Tabalugo, odezwij sie!
  • tabaluga0 28.09.04, 13:23
    jestem
    jestem ciagle zabiegana. musze sciagac mleko a slabo leci.
    mój maluszek je juz po 8 cm. wazy 760.mial podwyzszona glukoze bo az 370 ale
    opanowali sytuacje - dzis mial 95.poza tym wyniki nawet dobre.dostal krew , juz
    3 raz.nadal pomaga mu w oddychaniu rurka.jutro skonczy 3 tyg. mam nadzieje ze
    najgorsze juz za nim.
    Kasia
  • zorka7 28.09.04, 14:08
    tabaluga0 napisała:
    > jestem ciagle zabiegana. musze sciagac mleko a slabo leci.

    Mi naprawdę pomógł w zachowaniu laktacji ( 8 miesięcy bez problemu - mimo ze
    nie karmilam) laktator aventu (isis). Z tym, ze z początku ciągnęłam się w
    dzień i w nocy równo co trzy godziny - i robiłam to tak długo dopóki nie
    osiągnęłam "dobrego wyniku" - to znaczy tyle samo mleczka co poprzednio, jakies
    120 ml z obu piersi, potem nawet 200 ml - co 3 gdziny. Nie poddawaj się,
    odciągaj - tylko nie rób tak by za każdym razem odciągać mniej mleka. To bardzo
    ważne, bo potem go mniej napływa - równia pochyła.


    Mama Bartusia wcześniaczka i Martynki, co spadła nam z ziemi do nieba
  • oyate 28.09.04, 14:32
    Możesz też popijać herbatki dla kobiet karmiących, które wspomogą laktacje.
    Zdrówka dla maluszka życzę!!
    --
    Mama Kasi i Asi ur 04.06.2002r.
  • monia23 28.09.04, 21:33
    Masz silniutkiego syneczka!! Gratuluję!! Ja mam Kacperka, urodzony 10.09.2004 w
    srodku 28 tc. Miał 980gram i 36cm. Długo nie mógł przyjmowac pokarmu (ja brałam
    antybiotyki), miał zalegania w żołądeczku. Teraz już je i doszedł do 8 ml.
    Troszkę przybrał na wadze (bo naturalnie wcześniej spadł) i ma już 1020g. Miał
    problemy z oddychaniem ale wreszcie oddycha na CPAPie i ma zmniejszane
    parametry. Już tak sobie radzi od 4 dni i jestem z niego dumna. Dziś widziałam
    jak się słodziutko uśmiechał, policzusie już mu się pulchniutkie robią, małe
    słoneczko!!! Też odciągam pokarm Aventem ISIS. I jest oki, coraz lepiej mi
    idzie, szybko i skutecznie (ręcznie w życiu nie doszłabym w tak szybkim dla
    mnie czasie do 120 ml z obu piersi, no czasem mniej zależy jak często
    odciągam). Nie martw się, będzie wszystko oki. Nasz Maluszek też do końca nie
    jest już na prostej drodze, znajdują się jakieś wachania i obawy, normalne. Ale
    ja jestem już niego spokojna, wierzę że będzie zdrowy i modlę się za niego, to
    mi pomaga utzrymywać optymizm. życzę Wam dużo zdrowia!! I cierpliwości, to
    pewnie szybko się nie skończy ale w końcu nasze skarby będą z nami w domku.
    Pozdrawiam papa !! mama Kacperka ;o)
  • oyate 29.09.04, 07:48
    Moniu po pierwsze gratuluję synka i życzę szybkiego przybierania na wadze (no z
    30-40 gram dziennie conajmniejsmile). Serdecznie pozdrawiam i życzę wytrwałości w
    ściąganiu pokarmu!
    --
    Mama Kasi i Asi ur 04.06.2002r.
  • monia23 29.09.04, 16:42
    To bardzo miłe. Kacperek ma już dziś 1060 i całkiem nieźle idzie mu jedzonko.
    Już wcina 10ml czyli cały czas do przodu. Pozdrawiam również cieplutko i
    wszyskim mamusiom tych kruszynek dużo wytrwałości a kruszynkom zdrowia!! I
    wogóle uśmiechów!! Usciski Monia ;o)
  • tiya 29.09.04, 18:56
    Moniu, cieszę się, że Twoje samopoczucie sie poprawia smile)). Gratuluję Kacperkowi postępów. Dzielny facet! I duzy już! winkŚciskam i życzę duuużo optymizmu (potrzebny, oj, potrzebny smile). No i częstych odwiedzin forum wcześniaki z następnymi radosnymi wiadomościami.
  • hanti 29.09.04, 20:55
    Dziewczny nie wiem kto jest dzielniejszy wy czy wasze maluchy. Życze waszym
    szkrabom baaaaaaaaaaaardzo duuuuuuuuuuużo zdrówka. Mam nadzieję że niedługo
    wasze maluszki będą z wami w domciu.
    Trzymajcie się i wszystkim życzę tylke optymizmy ile ma w sobie Monia (to dodaje
    sił)
    pozdrawiam
    Ania z Kubusiem iKarolcią
  • tabaluga0 29.09.04, 22:16
    czesc dziewczyny

    widze ze nie jestem tu sama, coraz czesciej zdazaja sie wczesniaczkisad
    moj synek dzisiaj skonczyl 3 tygodnie,spadl do 760, oddycha dalej przez rurke
    bo niestety nie udalo sie go odlaczyc-nie radzi sobie sam-zapomina o
    oddychaniu.na szczescie o jedzeniu nie zapomni, je juz po 8 cm.poza tym ok-w
    glówce przekrwienie I stopnia nie powieksza sie. cukier w normie.
    zycze wam mamom wczesniaczkom silnych maluszków i sprawnej laktacjismilebo u mnie
    cos mleczko slabo leci.
    Kasia
  • hankam 01.10.04, 19:58
    Pracuj nad mleczkiem. Koniecznie.
  • konszacht 30.09.04, 22:02
    ja urodziłam w 30tyg.Amelka ważyła 970g i miała całe 34cm. Pierwszy raz
    zobaczyłam Ją po tygodniu. Waga spadła do 870g. Nie mogłam się pozbierać. Nie
    potrafiam patrzeć na nią i nie płakać. Musiało upłynąć sporo czasu zanim
    dotarło do mnie, że w ten sposób jej nie pomogę. Postanowiłam wziąść się w
    garść i zacząć o nią walczyć. Dziś wiem już na pewno,że tamte chwile kiedy
    płakałam nad inkubatorem na intensywnej terapii były stracone. Dla mnie, ale
    przede wszystkim dla niej. Wiele przeszłyśmy: 4 próby odłączenia od
    respiratora, dramatycznie wysokie próby wątrobowe, gronkowcowe zapalenie płuc,
    podejrzenie niedrożności jelitowej, retinopatia. Ze szpitala (Poznań, Polna)
    wyszłyśmy po 65 dobach. Potem niecała doba w domu i odział chirurgii dziecięcej
    w Gorzowie (pępek, który się nie chciał zagoić, operacja, intensywna terapia,
    bezdech). To wszystko w telegraficznym skrócie. Od 4 miesięcy jesteśmy w domu.
    Na razie prócz kataru Mała nie złapała żadnej infekcji. Ale wiele jeszcze przed
    nami. Trzymaj się i pamiętaj, że Twoje Maleństwo cię bardzo potrzebuje. Dużo do
    niego mów, dotykaj, jeśli to możliwe. Musisz mieć dużo wiary, siły i
    cierpliwości. Powodzenia.
  • monia23 01.10.04, 16:40
    Walcz o mleczko dla Maleństwa!! Ile tylko masz sił! Jeśli masz możliwość kup
    sobie laktator, duuużo pomaga. Ja dzięki niemu nie mam problemu z odciąganiem,
    no chyba że pacnę w nocy budzik i prześpię jedno odciąganie a potem mam twarde
    w dotyku piersi i trochę to wtedy boli...To męczące tak zrywać się ze dwa razy
    w środku nocy i walczyć samej ze sobą, ale warto. Pewnie gdyby Maluszek płakał
    nad uchem to zrywałabym się bez problemu, ale i tak mobilizacja jest duża. I
    warto, mój Kacpercio ma już 1100 gram i już jedna butla na dzień mleczka nie
    wystarcza(wożę laktator do szpitala i odciągam na miejscu brakujące
    mililitry;o). Od dziś wcina już 14ml i polisie robią mu się coraz bardziej
    pulchne. Dziś sama byłam świadkiem jak w porze karmienia zaczął się już go
    domagać. Tak intensywnie tarmosił rurkę do żołądeczka, że ją sobie poodklejał z
    buzi i już ją miał wyciągać, ale byłam szybsza i interweniowałam! (mama
    czuwa...;o)Mały łobuziaczek...Jak na razie wyniki ma dobre i oby tak dalej.
    Niech tylko rośnie!! Jeszcze oddycha na CPAPie ale to już lepsze niż
    rurka..Jest chyba jeszcze za wcześnie na próby samodzielnego oddychania.
    Trzymam kciuki również za Twoje Maleństwo, na pewno wszystko będzie w końcu
    dobrze, trzeba tylko cierpliwie czekać i właśnie mieć dużo optymizmu. I
    właśnie: wchodzić na oddział do Dizeciątka z uśmiechem i ogromem sił! Ja wierzę
    że mój Synek to czuje i mu to pomaga, bo zapłakana mama tylko by w doła
    wpędzała taką Kruszynę, no nie? A tak to się uśmiechamy czasem wzajemnie ( ja
    tak sobie tłumaczę że to ja na Synka tak działam i dlatego się uśmiecha czasem
    hihi)Dużo całusków!! mama Kacperka ;o)
  • hanti 01.10.04, 19:33
    Dobrze że odciągasz mleczko dla malucha. Ja długo odciągałam, dopiero kiedy mała
    osiągnęła 2 kg miała siłę ssać i wtedy zaczęłam p0rzystawiać ją do piersi.
    Trochę to trwało (z butli było łatwiej), ale teraz Karola ma 9 miesięcy i nadal
    karmię ją piersia.
    pozdrawiam
  • tabaluga0 01.10.04, 20:39
    Dzis mój synek ma 790g, i je po 10 cm.zaczynaja mu włóknieć płucka-nie wiem co
    to znaczy.słabo oddycha, ma bezdechy, wciaz jest na rurce ale czasem robi alarm
    i trzeba mu pomoc oddychac, bo rurka daje mu teraz tylko 20 oddechow na minute.
    jest niespokojny, tylko po jedzeniu spi jak aniolek.
    Kasia
  • hanti 01.10.04, 21:44
    Kasiu, jesteśmy z Tobą wszystko będzie dobrze, musi być. Przesyłamy pozytywną
    energię i bardzo gorąco modlimy się o Twojego Szymonka. Dziś nawet z Kubusiem
    przekształciliśmy troszkę modlitwę, prosząc by Anioł Stróż stał przy Szymonku.
    Ściskam
    Ania z rodzinką
  • mamaigora1 04.10.04, 07:49
    Tabalugo!
    Trzymaj się. Wydaje mi się, że to włóknienie płuc to po prostu dysplazja
    oskrzelowo - płucna - mozna z tym żyć!
    Dysplazja tworzy się gdy dziecko nazbyt długo jest na sztucznym oddechu, a jej
    pojawienie się uniemozliwia w krótkim czasie odłaczenie od respiratora i tak to
    koło zamknięte.
    Igor bardzo długo był na 13 oddechach na minutę właśnie przez te parszywa
    dysplazję, ale 20 oddechów to wcale nie jest duzo - mniej więcej na dwa własne
    trzeci ma sztuczny.
    Igor urodził sie 27 lutego i po czterech próbach odłączania zaczął oddychac sam
    od razu bez dodatkowego tlenu 1 kwietnia, czyli droga była długa i wyboista...
    Nie załamuj sie tylko zapytaj lekarza co to włóknienie oznacza dla Twojego
    maleństwa - nasz lekarz był naprawde miły i wyjasniał wszystko przystepnie.
    Trzymamy kciuki.
    J
    --
    Mama Igorka - kochanego wcześniorka (850g)
  • oyate 04.10.04, 08:21
    Ja również przesyłam pozytywne fluidy za Twoje maleństwo. Będzie dobrze,nie
    może być inaczej.Jest dzielnym małym wojownikiem!!
    --
    Mama Asi i Kasi ur. 04.06.2002
    Album moich bliźniaczek
  • hanti 04.10.04, 09:32
    Najkrócej jak się da, mam nadzieję że zrozumiale.

    WŁÓKNIENIE PŁUC jest chorobą o nieznanej etiologii, której podstawowym procesem
    patologicznym jest zapalenie pęcherzyków płucnych i postępujące włóknienie.
    Chociaż w rozpoznaniu SWP przywiązuje się obecnie bardzo dużą wagę do obrazu
    mikroskopowego wycinka z płuca to należy pamiętac, że choroba ta została
    wyodrębniona przez klinicystów na podstawie zespołu objawów z których
    najważniejszymi są: duszność, trzeszczenia słyszalne u podstawy płuc, zmiany w
    radiogramie płuc z wysokim ustawieniem przepony i zmniejszeniem obszaru pól
    płucnych poraz upośledzenie wymiany gazowej.

    pozdrawiam i życzę duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo zdrówka
    Ania
  • tiya 04.10.04, 13:43
    Nie znam problemu włókniejących płucek z własnej rodzicielskiej praktyki, ale bezdechy mojej małej się zdarzały. To mija.Myślę o Was i mocno trzymam kciuki.
  • agniesz76 04.10.04, 23:09
    Kasiu
    cały czas trzymamy kciuki! i czekamy na wiadomości od Was
    Jak wiesz jestem z Gdyni jak chcesz pogadać to pisz na priva
    Pozdrawiam AGnieszka
  • tabaluga0 05.10.04, 13:50
    CZesc
    dzieki za te wszystkie wiadomosc.mam nadzieje ze bedzie dobrze.Moj synek w
    sobote sam wyrwal sobie Rurke i do dzisiaj oddycha sam,ma bańke nad glówką i
    podawany tlen,ma jeszcze bezdechy ale lekarze mowia ze nie jest
    najgorzej.dzisiaj wazy 820g.rowniez dzis bedzie mial badanie okulistyczne i usg
    główki.
    Kasia
  • hanti 05.10.04, 13:54
    Gratulacje, sam zadecydował że już da sobie radę smile)) teraz musi być dobrze.
    Naprawde to straaaaaaaaaasznie dzielny mężczyzna.
    pozdrawiam gorąco
  • fundacja_wczesniak 06.10.04, 12:24
    Ja rowniez gratuluje synka i trzymam mocno kciuki. Bezdechy i ogolne
    pogorszenia zdrowia zdarzaja sie u takich maluszkow co jakis czas, trzeba wiec
    sie tym nie zrazac, tylko myslec pozytywnie. Nawet jak dzis jest gorzej, to
    jutro moze byc juz znacznie lepiej. polecam literature o wczesniaczkach,
    dostepna w naszej fundacji - www.wczesniak.pl. To zawsze pomaga, jak sie wie,
    co robia lekarze i dlaczego
    Pozdrawiam serdecznie

    Magda - mama Joachima (29. tyg.) i Jonatana (38. tyg.)
  • axamit1 08.10.04, 20:13
    ...dlaczego na stronie fundacji jeszcze nie umiesciliscie linku do naszego
    forum? Strasznie dlugo trwa u Was procedura umieszczania linkow, a przeciez
    chyba najwazniejszym jest by rodzice mieli dostep do informacji! Tym bardziej
    ze nasze forum tak fajnie "pasuje" do Waszego programu "Mentor"....
    pozdrawiam
    Kasia
  • fundacja_wczesniak 09.11.04, 10:59
    Kasiu,
    no przeciez juz jest i to od dawna smile))))

    Pozdrawiam
    Magda - mama Joachima (29. tydz.) i Jonatana (38.tydz.)
  • marta_i_koty 06.10.04, 23:24
    Napisz, co stwierdzono na podstawie usg p/ciemiączkowego. Pozdrawiam. Mama
    Szymka , co się nie dałwink))
  • tabaluga0 07.10.04, 15:09
    Witam
    Moje synek wazy dzis 830g, dostaje leki sterydowe na plucka,poza tym wyniki ma
    dobre, oddycha sam, mial jeden bezdech dzis rano.
    Usg glowki ma bez zmian-czyli I stopien jakiegos krwotoku, ale t podobno sie
    wchlania, mial tez badane oczki ale jeszcze ma blonke i za bardzo nic nie bylo
    wiedac wiec za 2 tyg powtorza to badanie.
    Ale dzis w szpitalu na moich oczach zmarl Filipek, synek dziewczyny ktora
    lezala ze mna na sali po cesarce, mial jakies bakterie, podejrzewam ze to mogla
    byc sepsasad dlugo go reanimowali ale nie udalo siesad
  • hankam 07.10.04, 15:17
    Bardzo smutne, wiem jak sie przezywa stan innych dzieci, zwlaszcza, gdy widzi
    sie je codziennie od urodzenia i jednoczesnie drzy o wlasne. Sepse miala w
    klinice rowiesniczka mojej corki, ale wyszla z tego. Roznie bywa. Trzymam
    kciuki za Twojego synka.
    Hanka
  • hanti 07.10.04, 20:26
    ['][']['] dla Filipka, to przykre kiedy taki maluszek odlatue do aniołków.

    Cieszę się że Szymonek ma się już coraz lepiej.
    pozdrawiam
    Ania mama Kuby i Karolci
  • marta_i_koty 07.10.04, 19:36
    Mój Szymek miał wszystko, co tylko wcześniak może mieć, a więc i sepsę. Ale
    Twój mały wcale nie musi przez to przechodzić. W czasie pobytu Szymka w
    szpitalu nie zmarło żadne dziecko, ale to i tak mój Szymek był tym najsłabszym,
    naprawdę nie dawali mu żadnych szans ( a w każdym razie niewielkie ). A dziś
    mam w domu pyskate chłopisko, które jest moją największą radością i szczęściem!
    Zobaczysz, Twój Szymek też Ci kiedyś napyskuje, nie myśl sobie smile))
  • tabaluga0 07.10.04, 22:00
    Oj na pewno mi napyskuje.Juz zaczyna plakac jak kotek.Jest taki słodki.Ma tyle
    sily ze przesuwa sobie ta szklaną budke ktora ma nad główką. puszczamy mu
    muzyczke z pozytywki i slucha z zaciekawieniem.
    mam nadzieje ze bedzie dobrze tak jak z waszymi dziecmi.
    Kasia
  • marta_i_koty 08.10.04, 00:05
    Puszczajcie mu dobrą muzyczkę, bo mój Szymek we wczesnym niemowlęctwie
    słuchał... disco polo. Tak wyrafinowaną edukację muzyczną otrzymał w IMiDz w W-
    wie ( ukłony dla pań pielęgniarek, do których nie docierało, że tak małe
    dziecko jest bardzo wrażliwe na głośne dźwięki ). Szymek na szczęście nie ma
    sentymentu do disco polo...
  • monia23 08.10.04, 15:50
    Dużo cieplutkich całusków dla Szymonka i rodziców!! My rodzice takich szkrabków
    też musimy mieć dużo sił by mieć wiarę w ich zdrowie i wspomagać nasze Skarby.
    Trzymam kciuki również za Szymonka, dzielny chłopaczek na pewno da sobie radę.
    A potem już mamusia i tatuś wytulą Maleństwo za wszystkie czasy! Ma tak zrobimy
    z naszym Kacperkiem jak już wróci do domku. Tak sobie właśnie pomyślałam, że
    jak już będzie w domku to nie będę mogła oderwać się od Synka i jego łóżeczka!
    Kacperek dziś waży już 1220gram, poważna sprawa. Oddycha już samodzielnie od
    paru dni. Je przez sądę, ale znowu małe porcje bo miał przerwę, nie tolerował
    mojego (tłuściutkiego...) mleczka i teraz dostaje specjalny preparat i dalej
    kroplówka. Ale powoli to się unormuje, dlatego twardo odciągam pokarm ;o)
    Czekam jeszcze aż wchłoną się reszteczki skrzepu po wylewie by płyn rdzeniowy
    już mu się w główce nie gromadził tylko odpływał prawidłowo. Ja mocno wierzę w
    to że to się unormuje i będzie ok. Podobno po niedzieli ( wtedy kończy miesiąc)
    zostanie przeniesiony już na inny oddział, dalej w inkubatorku ale już nie
    intensywna. Będzie miał też badane oczka i takie tam inne jak to po skończonym
    miesiącu życia. Ale ten mój Kacperek fajny!!!!Zakochana jestem po uszy. Dużo
    sił i zdrowia dla Kacperka, Szymonka i innych fajusiowych wcześniaczków!!mama
    Kacperka
  • tabaluga0 08.10.04, 19:49
    Dzis mój Szymonek skonczyl miesiac.
    Je juz po 11 cm. oddycha ladnie.Dzisiaj Pielegniarka polozyla go na boczek w
    gniazdku i chyba mu sie spodobalo bo nawet nie drgnął, spal spokojnie z rączka
    pod główką.Jest taki słodki ze moglabym patrzec na niego godzinami.Wazy juz
    860g.Juz nie moge sie doczekac az bedzie z nami w domku.
  • hanti 08.10.04, 20:15
    Kasiu, cierpliwości Szymonek musie jeszcze dużo urosnąć żeby być bezpiecznym w
    domciu. Wiem jak o tę cierpliwość trudno i z całego serca życzę wam, aby
    nastąpiło to jak najszybciej big_grin
    pozdrawiam Ania
  • minkapinka 08.10.04, 20:43
    Cały czas trzymamy kciuki za Szymonka!!!!!
    Kasia ze zdrową Zosią (też z 25 tyg.)
  • hanti 08.10.04, 22:01
    Wszystkiego co najlepsze, wielu uśmiechów (do rodziców), wielu godzin w
    ramionach mamusi(w ramach dopieszczania wcześniaczka), wielu godzin w ramionach
    tatusia (w ramach snucia marzeń), szybkiego powrotu do domu i jeszcze szybszego
    zapomnienia o szpitalu. I samych cudownych chwil przez caaaaaałe życie.
    życzy eciocia
    Ania z Kubusiem i Karolinką
  • hanti 08.10.04, 22:02
    ...to oczywiście były życzenia dla Szymonka z okazji pierwszego miesiąca big_grin
  • tabaluga0 10.10.04, 22:13
    Szymonek dziekuje gorąco za zyczenia. Ladnie je, spi, i przybil piątkę mamusi.
    Trafiaja mu sie bezdechy ale tylko czasami, dzisiaj np nie mial zadnego.wazy
    870.Mial podwyzszony poziom glukozy ale to po lekach sterydowych na płucka wiec
    pani doktor odstawila na razie.
    poza tym jest bardzo dzielny.
  • hankam 11.10.04, 13:38
    Tabalugo, ale masz synka smoka! Jest bardzo dzielny!
  • oyate 12.10.04, 09:08
    Ponieważ niekażdy jest zalogowany na onecie i z linku mamy Szymonka nie można
    obejżeć bezpośrednio jego zdięć, załączam link do zdięć Szymonka.
    tabalugo mam nadzieję, że nie będziesz mi miała tego za złe.
    Synek jest prześliczny!!!
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28938&grupa=0&kat=15&a=tabaluga01
    --
    siostra trzech aniołków (***)
  • agniesz76 12.10.04, 09:09
    Kasiu obejrzałam Szymonka, wygląda na kawał chłopa wink,niech śpi sobie słodko i
    rośnie dalej .
    Przypomniałam sobie jak Patryk leżał pod budką tlenową i jak kopał ją ciągle i
    przesuwał, taki mały szkrab. Już niedługo i Ty będziesz to wspominać a Szymonek
    będzie rozrabiał w domku. Pozdrawiam Agnieszka
  • tabaluga0 12.10.04, 13:35
    witam
    oczywiscie co zdjec to nie mam zadnych pretensjii co do linkusmile
    Znowu trzymalam moje synusia chyba przez 20 min.
    Juz nie jest taki malutki, ma 900g, i je po 15cm.haha!
    Dziękuje Wam mamom innych wczesniaczków za słowa otuchy i kciuki dla mojego
    serduszka, ja równiez zycze Wam i Waszym makuszkom duuuzo zdrowia i milosci.
    Kasia
  • oyate 12.10.04, 14:50
    Bardzo się cieszę, że mogłaś potrzymać swoje serduszko na rękach.To takie ważne
    dla niego i Ciebie!!! Na zdięciach na prawdę wygląda cudnie i nie na takiego
    malutkiego.Już niedługo będzie miał całe kilo!!!Oj będziemy
    świętować..będziemy!!!!
    --
    mama
  • basiaf1 12.10.04, 14:52
    Witajsmile
    Tabalugo, jestem zaskoczona! Twój synek wygląda tak jak mój kiedy miał jakieś
    1300 g!!! Kawał chłopa z niego! Jest przeslicznysmile) Widziałam wiele
    wcześniaczków i na tej podstawie mówię Ci , ze wszystko będzie dobrze, po
    małym widać , że ma się świetnie, oczywiście jak na takiego maluszka i o ile
    wczesniaczek moze sie mieć świetniesmile)) Lekarze mówią , że nawet jak dziecku
    nic nie dolega to jest poważnie chore- na wcześniactwo. Tyle , że tutaj
    potrzeba już nie nerwów i stresu lecz właśnie takiego podejścia jakie ty
    masz,szczęścia z macierzyństwa, cierpliwości i nadzieji. Brawo Tabalugo, jestem
    z was dumna! Wymarzona mama dla wymarzonego synkasmile)) Jeszcze wiele dni zanim
    malutki będzie u was w domku, ale niedługo w szpitalu poczujecie się troszkę
    jak w domku, troszkę poczekacie i ...już. Cudowne obowiązki domowesmile))
    Ja zawsze tłumaczyłam sobie to tak, kiedy obwiniałam się, że tak wcale nie
    musiało być- mamy wielkie szczęście bo nie każdy rodzic może zobaczyć swojego
    dzidziusia takiego malutkiegosmile))
    Wszystko będzie dobrze, zresztą czuję, że ty to doskonale wiesz.
    Trzymam kciuki za was wszystkich a w szczególności za małego dzielnego Rycerzasmile
    Tylko tak dalej!!!
    Basia
    --
    A oto Mały Jaśsmile))
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14088607
  • zorka7 16.10.04, 22:32
    Brawo! Bardzo się cieszę z dobrych wieści o synku - grubasie. smilesmile
  • monia23 12.10.04, 18:20
    Ale duży ładny chłopczyk z Szymonka!! Zuch chłopak! Dużo zdrowia mu życzymy i
    niech wcina coraz więcej i rośnie szybko!! A swoją drogą to faktycznie wygląda
    jakby miał więcej gram. Och nie wiem co napisać, dużo pomyślności! I spotkajmy
    się niedługo opisując jak nasze maluszki już rozrabiają w domku ;o) mama
    Kacperka
  • hanti 16.10.04, 20:51
    Kasiu, napisz nam koniecznie co słychać u Szymonka. Jak się miewa nasz śliczny,
    dzielny wcześniaczek.
    Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na wieści
    Ania
    --
    "Celem życia jest rozwój własnej indywidualności" Oscar Wilde

    JESTEM DYSORTOGRAFIKIEM big_grin
  • tabaluga0 16.10.04, 23:32
    WITAM
  • tabaluga0 16.10.04, 23:41
    witam serdecznie
    Szymonek wazy juz 1030g!!!je po 16 cm, od wczoraj nie ma juz budki tlenowej,
    tylko rurke z tlenem do inkubatora.Kangrujemy codziennie i bardzo mu sie to
    podoba, bo zapomina o bozym swiecie i oddychaniu tez czasami, trzeba go
    obudzic zeby zalapal.ma jeszcze jakies trzeszczenie w pluckach ale juz nie jest
    tak źle.dostal krew bo mial anemię, poza tym jest grzeczny, nie ma bezdechów i
    wierzymy ze z kazdym dniem bedzie lepiej.w końcu tyle osób trzyma za niego
    kciuki,łącznie z Wami dziewczyny kochane.
    pozdrawiam Kasia


  • minkapinka 16.10.04, 23:43
    gRATULUJEMY SŁUSZNEJ WAGI!!!!!
  • hanti 17.10.04, 15:05
    Oj pamiętam jak któregoś wieczoru położyłąm małą na wadze a tu 2010g. Zawołałam
    męża i narobiliśmy mnóstwo zdjęć...
    Pozdrowienia dla wielkiego chłopaka

    --
    "Celem życia jest rozwój własnej indywidualności" Oscar Wilde

    JESTEM DYSORTOGRAFIKIEM big_grin
  • oyate 18.10.04, 08:21
    A nie mówiłam, że będziemy świętować pierwszy kilogram Szymonka?? Wszystkiego
    najlepszego i tak dalej Szymonku!!!
    Już niedługo spotkamy się na Forum!!
    --
    mama
  • tabaluga0 19.10.04, 17:09
    witam wszystkie mamy!
    Dziekujemy wszystkim forumowiczkom za zyczenia z okazji kilogramasmile
    Moj synek dzis wazy 1100g, ale jest troszke opuchniety wiec podaja mu leki na
    odwodnienie.poza tym robili usg serduszka i okazalo sie ze ma szmery i nie
    domkniety jakis przewod botala(nie wiem czy dobrze napisalam i czy dobrze
    zrozumialam pania doktor), podobno jesli sam sie nie domknie to bedzie
    potrzebna operacja ,nie wiem czy to grozne, ale na razie beda to obserwowac.
    Z saturacją róznie, raz lepiej raz gorzej, ale nie jest az tak zle.
    ladnie je, bedą wzmacniac moj pokarm bebilonem bmf.
    troche sie zmartwilam tym serduszkiem, ale mam nadzieje ze bedzie dobrze.
    na szczescie w główce bez zmian czyli I stopien tak jak na początku.
    Jutro Szymonek konczy 6 tyg.Jest moim najwiekszym skarbem, modle sie zeby bylo
    dobrze.
    pozdrawiam wszystkich.
    Kasia
  • axamit1 19.10.04, 21:02
    Droga Kasiu,
    oto informacje na temat przetrwalego przewodu tetniczego (przewodu Botalla) z
    ksiazki "pierwszy rok zycia dziecka":

    "w ukladzie krazeniowym plodu istnieje przewod laczacy aorte z lewa tetnica
    plucna, zwana przewodem tetniczym. Przewod ten odprowadza krew z nie
    funkcjonujacych pluc i pozostaje otwarty podczas rozwoju plodu poprzez wysoki
    poziom prostaglandyny E we krwi. Zwykle poziom prostaglandyny E obniza sie po
    porodzie i po uplywie kilku godzin przewod zaczyna sie domykac. Jednak u okolo
    polowy bardzo maych wczesniakow (wazacych ponizej 1500g) poziom prostaglandyny
    nie opada i przewod pozostaje otwart (drozny). W wielu przypadkach nie
    wystepuja objawy, moze w wyjatkiem nieco krotszego oddechu podczas wysilku
    i/lub sinienia wokol ust. Przewod zamyka sie samoistnie w wieku
    noworodkowym.Sporadycznie wystepuja powiklania. Leczenie za pomoca
    antyprostaglandyny na ogol skutecznie zamyka przewod, w pozostalych
    przypadkach konieczny prosty zabieg chirurgiczny."
    Tyle ksiazka.
    Razem z Krystianem na intensywnej terapii przebywal Sebastianek, urodzony w 27
    t.c. (980g) ktoremu przewod sie nie zamknal. Zabieg byl przeprowadzony w innym
    szpitalu ale na drugi dzien maluszek byl z powrotem "u nas".Mial malutki,
    okragly plasterek na klatce piersiowej i wywnioskowalismy ze widocznie jest to
    zabieg "mikrochirurgiczny".
    Kasiu-spokojnie. Mamy nadzieje ze albo Botall zamknie sie sam, albo pomoga leki
    i operacja nie bedzie potrzebna. W kazdym badz razie pamietaj ze nie jest to
    zabieg skomplikowany!
    Pozdrawiamy serdecznie Ciebie i Szymonka
    Kasia & Szymon & Krystianek
  • tabaluga0 19.10.04, 22:02
    Dziekuje ci Kasienko!
    uspokoilas mnie!mam nadzieje ze nie bedzie potrzebna ta operacja, a jesli juz
    to wszystko dobrze sie skonczy.
    jeszcze raz wielkie dzieki za informacje.
    Kasia
  • mamaigora1 20.10.04, 07:20
    Wiesz, mój Igorek (26 tc. - 850g) miał podawane leki moczopędne - przy
    dysplazji oskrzelowo-płucnej jest to raczej standardem, że dzieciaczki mogą
    troche puchnąć, to przechodzi.

    Igorowi Botall domkną.l sie, gdy miał skończone 5 m-cy zycia, na szczeście to
    niedomknięcie nie przeszkadzało mu w niczym, tylko ECHO wykazywało, że jest
    przeciek (mial szparę na 1,2 mm).

    Jola
    --
    ***
  • bei 21.10.04, 14:07
    Jestescie b. dzielni obojesmile
    Szymon tp super facet- świetnie przybywa na wadzesmile...ciekawe- czy uwierzy
    kiedys jako wielki męzczyzna- że na fotkach z inkubatora- to jest ONsmile
    Zobaczysz- zarzucie Ci przekłamania....
    a ja zarzucam Cię pozytywnymi myślami...pozdrawiam
    śledze Wasza historię- i cieszę sie gdy jest coraz lepiej....
    mam nadzieję, ze przewód sam sie domknie...Synek ma jeszcze tyle czasu by
    pozalatwiać to- co natura troszke pogmatwałasmile
    SZybkiego dobrego


    bea i 35 tc Artuśsmile
  • tabaluga0 25.10.04, 11:57
    witam
    Dzis mały przybrał w koncu troszke na wadze od tygodnia.wazy 1080g, je po 20
    cm, podaja mu BMF-wzmacniacz pokarmu,z oddychaniem róznie, czasami idealnie
    czasami gorzej. Kangurujemy codziennie, i widac on bardzo to lubi, bo wtedy
    jest bardzo spokojny.Poza tym bez zmian.
    pozdrawiam Kasia
  • tiya 25.10.04, 15:53
    20 cm... mały żarłoczek. Poważnie, bo moja panna tyle jadła, jak ważyła już prawie drugie tyle. Niech rośnie chłopak.Z oddychaniem też z czasem dojdzie do ładu. Buziaki dla małego kangurzątka smile
  • hanti 29.10.04, 16:03
    Co słychać u Szymonka??? Jak ten nasz mężczyzna rośnie??? Napisz coś koniecznie big_grin
    pozdrowienia dla coraz większego chłopaka
    Ania
    --
    "Celem życia jest rozwój własnej indywidualności" Oscar Wilde

    JESTEM DYSORTOGRAFIKIEM big_grin
  • tabaluga0 29.10.04, 20:04
    Witajcie
    Szymonek dzis wazy 1190g( ma juz 7 tygodni), dostał krew, przyjmuje aminofiline
    na płucka, poza tym zadnych antybiotyków nie dostaje. Oddycha raz lepiej raz
    gorzej. Ladnie je po 22 cm. Przewtraca sobie głowke z jednej strony na drugą na
    pleckach i na brzuszku, a jak zlapie sie za palec to chce sie podciągnąc do
    góry ale niestety główka jest jest jeszcze za duza i za ciezka. Lubi kąpiele
    pod kranem, lubi jak sie go masuje oliwką, ma wtedy wielkie oczy i nie
    potrzebuje w tym momencie tlenu. Wykształca mu sie powoli odruch ssania, bo jak
    jest głodny to kreci sie i cmoka, wytyka jezyczek i lize sobie paluszki.
    w srode bedzie mial badanie okulistyczne, napisze jak wypadlo.
    Pozdrawiam Kasia
  • hanti 29.10.04, 20:25
    No rośnie nam mężczyzna, rośnie big_grin Mam nadzieję że wszystki badania wypadną
    pomyślnie smile
    Trzymajcie się cieplutko
    Ania
    --
    "Celem życia jest rozwój własnej indywidualności" Oscar Wilde

    JESTEM DYSORTOGRAFIKIEM big_grin
  • tabaluga0 03.11.04, 22:16
    Moj maluszek jest bardzo chory, ma ostra infekcje, mowia ze to sepsa. to stalo
    sie tak nagle , doslownie w ciagu godziny, potym jak wyszlam ze szpitala, akcja
    serca wzrosla do ponad 200, wyniki zle, cala noc bylo zle, sprowadzili lek na
    obnizenie akcji serca, bo inne leki na skutkowaly, juz mysleli ze to koniec,
    ale na razie powoli sie po tych lekach stabilizuje , akcja serca ok 196 (bylo
    nawet 250), jest zarózowiony, powoli zaczyna oddychac choc jest na
    respiratorze. tylko nerki slabo pracuja i jest obrzek,nie sika dobrze, trzeba
    czekac.
  • oyate 04.11.04, 07:45
    Kurcze, musiało się to paskudztwo przyplątać????!!!!!
    Miejmy nadzieję, że będzie dobrze...musi być...Będzie dobrze!!!!!!
    Trzymamy mocno kciuki za Szymonka!!! Pozdrawiam i życzę dużo siły!!!
    --
    mama
  • tiya 04.11.04, 08:03
    Qrcze... Ale sepsa nie jest przecież wyrokiem. Oleńka naszej forumowej Ani ją przechodziła, a dzis jaka duża i piękna panna!
    Maluchu, Szymonku, trzymaj się i zdrowiej. Kasiu, pisz, co z małym (dopiero dziś oglądałam jego fotki-jaki piękny!).
  • katse 04.11.04, 10:08
    Maluchu!!! zdrówka, siły, opieki Bożej.
    Potrzebny jesteś TUTAJ.


    K
    --
    -------------------
    jadą jadą misie
    hop siup tralala
    śmieją im się pysie
  • tabaluga0 04.11.04, 10:41
    witam
    Z Szymonkeim juz lepiej, siusia juz, akcja serduszka spadla , ma teraz ok 165,
    walczy juz z rurka od respiratora, moze jutro go odlaczą, i podadzą pokarm.
    a ja mam zapalenie piersi, siedzac w szpitalu nie sciagalam mleka i narobilo
    sie-goraczka 40 stopni, dreszcze i antybiotyk, ale to pestka w porownaniu do
    tego co mo synek musi przechodzic, Jest bardzo dzielny i powinien dostać zloty
    medal!
  • angieblue26 04.11.04, 11:11
    Ciesze sie, ze juz lepiej smile)) Twoj okruszek to Silny Facet smile
    Zycze Wam obojgu sily i wiary, ze wkrotce bedziecie razem w domku !
    Trzymam kciuki smile
  • ania.silenter_exunruzanka 04.11.04, 11:23
    tabaluga0 napisała:

    > witam
    > Z Szymonkeim juz lepiej, siusia juz, akcja serduszka spadla , ma teraz ok
    165,
    > walczy juz z rurka od respiratora, moze jutro go odlaczą, i podadzą pokarm.

    Rurka od respiratora musi strasznie przeszkadzaćsmile)). Moja Ola, jak już
    zdrowiała po sepsie, sama się rozintubowałasmile, więc dali jej już spokój z
    respiratoremsmile)).

    > Jest bardzo dzielny i powinien dostać zloty
    > medal!

    Myślę, że złoty nie wystarczy. Twój synek jest BARDZO, BARDZO, BARDZO
    DZIELNYsmile. Zuch chłopak!
    Mocno trzymamy kciukismile)).
    pozdrawiam
    --
    Ania, Oleńka (22.01.2004) i Ktoś (8.05.2005)
    strona rodziny Cichoniów
    Jaki piękny ten światsmile
  • hanti 04.11.04, 10:26
    Napewno wszystko będzie dobrze....tylko trzeba wierzyć. Trzymajcie się
    cieplutko!!!!!
    pozdrawiam
    Ania
    --
    mama Kubusia-przedszkolaczka i Karolci-niemowlaczka

    JESTEM DYSORTOGRAFIKIEM big_grin
  • mamakubunia 04.11.04, 10:42
    będzie dobrze , wierzymy w to bardzo..
  • zorka7 04.11.04, 11:24
    Całe szczęście, że juz lepiej... smile


    --
    Z duszką na ramieniu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.