Dodaj do ulubionych

kto ma dziecko z wylewem IV stopnia do mózgu?

25.10.04, 11:14
Kacperek urodził się w 27 tc i stwierdzono, ze ma wylewy IV stopnia do mózgu.
Lekarze nie daja mu szans na normalne życie a nawet na przeżycie. Czy ktoś z
Was ma może dziecko, które wyszło z takiego wylewu i jak w tej chwili
funkcjonuje? Błagam o kontakt każdego kto ma jakąś informację w tym temacie?
Interesuje mnie wszystko, jak wyglądał pobyt w szpitalu i co robicie z takimi
dziećmi już po powrocie do domu.

Pozdrawiam Aga
Edytor zaawansowany
  • 25.10.04, 11:36
    wejdz na strone www.wczesniki.pl moze tam wsrod opisu przypadkow innych dzieci
    znajdziesz cos .
  • 25.10.04, 12:52
    Moja Zosia miała wylewy III stopnia, ale znam mamę, która ma synka (1,5 roku)
    po wylewie IV stopnia ze zmianami leukomalacyjnymi.
    Jesli chcesz, mogę się zapytać czy nie zechciałaby sie z Tobą skontaktować.
    Kasia
  • 25.10.04, 15:55
    Byłabym bardzo wdzięczna za każdą informacje i kontakt. Jeśli możesz napisz mi
    jak rozwija się Twoja kruszynka.
    Z góry dziękuję Aga
  • 12.05.15, 22:38
    widzę, że temat jest stary ale piszę, żeby uspokoić niektóre mamy, u mojej córki wykryto przypadkiem po porodzie wylew IV st, córka, urodziła się " zdrowa", miała zrobione rutynowo usg główki przed wypisem ze szpitala i okazało się nagle, że ma wylew w śródmózgowiu wielkości 2x3 cm!!!, teraz ma 9 miesięcy i jest super rozwijającym się bardzo mądrym dzieckiem, które już prawie chodzi samo, także głowa do góry, modlitwa i trzeba wierzyć, że będzie dobrzesmile
  • 25.10.04, 14:01
    Droga Ago,
    Mój synek miał wylew III stopnia ale znam dzieci z wylewami IV a nawet V
    stopnia. Bardzo mnie zdziwiły opinie lekarzy. Gdzie leży Kacperek? Jasiek z
    wylewem 3 stopnia rozwija sie bardzo dobrze, nie ma zadnych problemów
    neurologicznych i nigdy nie był rehabilitowany. Kiedy Jaś był w szpitalu to
    mówiono mi, że jeśli wylwe sie powiększy to synek może mieć np kłopoty w szkole
    ze skupieniem się i uczeniem ale nikt nie straszył mnie, że tego nie przezyje
    albo będzie niepełnosprawny!
    Napisz prosze dokładnie co i jak i postaram się skontaktować cię z mamami
    dzieci po wylewach. Ty tymczasem spróbój wyjaśnic sprawę z lekarzem, niech ci
    dokładnie powie co i jak ale nie przejmuj się tak, chociaż rozumiem, że pewnie
    jesteś przerazona. Mojemu synkowi absolutnie nic nie dolega a przecież nawet na
    naszym forum sa dzieci , które nie miały wylweów a miały problemy
    neurologiczne.
    Trzymam kciuki i pozdrawiam
    Basia
    --
    A oto Mały Jaśsmile))
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14088607
  • 25.10.04, 16:05
    Kacperek (ur 1.10.2004, ma 24 dni) ma wylew IV stopnia po jednej stronie mózgu
    i III po drugiej. Jak narazie krwiak się reorganizuje ale lekarze już widzą
    ubytki w mózgu. Jak narazie nie wymaga interwęcji neurochirurga jeżeli chodzi o
    płyn mózgowo-rdzeniowy ale ciemiączko ma powiększone (skrzepy zakłucają
    prawidłowy przepływ). Lekarze mają nadzieję że wodogłowie samo się cofnie
    natomias co do rokowań na przyszłość to nie widzą możliwości na samodzielne
    życie. Dodatkowo pojawił sie ropień który powoduje że stan Kacperka się
    pogarsza (wysoka temperatura).
    Bardzo proszę napisz wszystko co wiesz o tych wylewach i czy sa dzieci które z
    tego wychodzą. Kacperek jest na OIOM-mie na Karowej a prowadzi go dr Bokiniec.
    Czekam z niecierpliwością
  • 25.10.04, 19:21
    Mam ważne informacje, czy mogę napisać na priv?
  • 25.10.04, 19:46
    Tak na gorąco: koniecznie wypożycz książkę prof. Ewy Helwich pt Wczesniak,
    zajrzyj na forum chore dziecko, tam z pewnością któraś z mam miała takie
    doświadczenia. ja popytam i jak coś będe wiedziała i uda mi się z kontaktować z
    jakąs mamą to oczywiście zaraz dam znać.
    trzymaj się cieplutko, życze mnóstwo zdrowia
    Bądźcie dobrej myśli.
    Basia
    --
    A oto Mały Jaśsmile))
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14088607
  • 25.10.04, 22:05
    Bardzo dziękuję, książkę już mam i przeczytałam wszystko co się da ale nie ma
    to jak konkretne przypadki z życia wziete.
    Będę wdzięczna za każdo informację.
    Pozdrowienia, Aga
  • 25.10.04, 22:02
    oczywiście, mój adres abmb1@gazeta.pl
    czekam na wiadomości, pozdrawiam
  • 25.10.04, 14:31
    Witaj
    Mój Danielek miął wylew II stopnia, no i niestety mamy problemy neurologiczne.
    Z tego co nam wówczas lekarz mówił to wszystko zależy jak długo wylew bedzie
    sie utrzymywał / jak długo będzie się wchłaniał/. Jeśli nastąpi to szybko to
    można mieć nadzieje ze nie pociągnie to skutków ubocznych. U nas wchłaniał się
    do 6 miesiaca i niestety uszkodził centralny układ nerwowy przez co musimy
    intensyewnie rehabilitowac dzieciaczka. Rozwija się dobrze umysłowo ale
    ruchowo jesteśmy sporo do tyłu. Tak naprawdę będziesz wiedziała jak będzie z
    twoim bombelkiem dopiero za jakiś czas, napewno będziecie musieli od samego
    początku przyłożycć się do ćwiczeń z małym wtedy sa najlepsze efekty
    rehabilitacji.

    Pzdr
    Dorota M. z Danielkiem /29.09.2003 31/32 tyg ciąży/
  • 26.10.04, 15:01
    Hej,
    Moja Amelka (30t.c., 970g) miała wylewy III st. W szpitalu mówili, że mogą być
    różne powikłania, ale aż tak bardzo nie straszyli. Za to jak wróciłyśmy do domu
    i poszłyśmy do neurologa usłyszałam: takie wylewy kończą się w 90% porażeniem
    mózgowym. To brzmiało jak wyrok. Dziś Amelka ma prawie 8miesięcy (5.5 koryg) i
    na razie napięcie mięśniowe już prawie dobrze, cały czas rehabilitacja no i
    wszyscy mówią: diagnoza dopiero jak zacznie (
    lub nie) chodzić. Tylko, że jak ona zacznie chodzić to ja już sama będę
    wiedziała, że o.k. Umyslowo rozwija się bez zastrzeżeń. Jest ślicznym, pogodnym
    dzieckiem. Wiem, że to bardzo trudne, ale chyba musisz uzbroić się w
    cierpliwość i czekać. Mózg jest jeszcze tak niezbadanym narządem, że nawet
    doświadczeni lekarze boją się czasami postawić diagnozę. Nieraz wydaje się, że
    wszystko idzie dobrze a tu nie wiadomo dlaczego jakieś powikłania
    neurologiczne, a czasem niby jest bardzo żle, a dzieciaczki wychodzą z
    niewielkimi powikłaniami, albo w ogóle bez szwanku.
    Powodzenia
    Justyna
  • 16.05.15, 16:57
    Jestem bardzo ciekawa co słychać u twojego synka. Czy jest tak źle jak lekarze straszyli? Czy jednak wyszedł na prostą? Mam nadzieję, że tak.
  • 20.09.16, 10:44
    Hej. Ja urodzilam blizniaki przedwczesnie. Jeden jest po wylewie 4stopnia. Wszystko ok. Minelo 8mcy. Zero objawow. Widzi, slyszy, interesuje go wszystko, smieje sie non stop i zaczyna raczkowac. Mozna z tego wyjsc. Bylam u 5 neurologow w warszawie. Kazdy mowil ze trzeba czekac, nic nie wiadomo a ja umieralam z rozpaczy. Przeszlam zalamanie nerwowe. Stracilam pokarm. A dzis wszystko jest ok. Ściskam i zycze pozytywnego finału. Wiem przez co przechodzisz.
  • 06.06.17, 22:12
    Opisze moze nasz przypadek:Moja Emilka urodzila sie w 40 tygodniu ciazy z waga 5.660 tak duza a porod naturalny gdyz polozna obliczyla wage dziecka na 4-4.5kg i stwierdzila ze dam rade😤Ja dalam ale Emilcia juz nie...po porodzie drgawki brak oddechu...wylew 3 lub 4 stopien w prawej czesci czolowo-ciemiaczkwy obszar😔Miesiac pobytu w szpitalu pozniej po 1.5 miesiaca operacja:wodoglowie wielokomorowe😔Po 2 tyg znow operacja dren za krotki a jeden zatkany(Emilka ma dreny i rurke gdyz zatkanych pare miejsc)Lekarze mowia ze bedzie niepelnosprawna motorycznie a reszta nie wiadomo bo jest malutka...malutka ma 6 mcy a nadal ma probnem z kontaktem wzrokowym choc za zabawkami patrzy gdy jest zmeczona wzrok gorszy...stymulujemy wzrok codziennie 15-20min oraz 2 w tyg rehabilitacja ruchowa...Ja z Emilka cwicze codziennie 2razy po 30min...Emilka ma problem z raczkami rusza nimi a tylko jedna wklada do buzi...jest ciezko sa dni ze juz nie mam sily😪Ale jej usmiech daje mi kopa na caly dzien😍
  • 09.07.17, 20:35
    Witam też mam chłopca ze stycznia tego roku z wylewem 4 stopnia, historia bardzo podobna. Chętnie bym z Panią porozmawiała . Proszę o kontakt. aneta136@wp.pl
  • 24.07.17, 12:04
    Witam odp na maila😊
  • 04.08.17, 21:26
    Witam, mój synek też urodzony w 40 tygodniu, ale cesarskim cięciem, ponieważ jakieś zmiany w mózgu i powiększone komory zauważyli. Po porodzie okazało się, że jest stan po krwawieniu 4 go stopnia. Po czterech miesiącach urosły mu w komorach torbiele, które napełniały się płynem. Syn jest po dwóch operacjach, po wentrykulostomii. Nie ma zastawki, obylo się bez. Miał też spore problemy ze wzrokiem (silny oczopląs, zez, objaw zachodzącego slońca, nie reagował na światło i wodził wzrokiem tylko 90 stopni). Teraz ma skończone dwa latka od urodzenia jest codziennie rehabilitowany, ma porażenie polowicze prawostronne. Ogólnie rozwija się coraz lepiej mówi mama, chodzi za rączki. ze wzrokiem też nie jest źle. Właśnie czekamy na okulary, bo okazało się, że ma jedno oko +1,5 a na drugie 1,75. Jesli chciałaby Pani porozmawiać czy wymienić się informacjami proszę o kontakt. dominika.celestyna@gmail.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.