Dodaj do ulubionych

szpitale przyjazne wcześniaczkom?

07.12.04, 21:38
Czytając Wasze posty drogie mamy zazdroszcze Wam. Mój synek urodził się w
Szczecinie, Dzięki wspaniałaym lekarzom i opiece, On miał trochę mniej
szczęścia. Oddział intensywnej terapii noworodków przypominał mieszkanie m-3
standardowe w bloku do którego chwilami wstawiano 15 inkubatorarów, nie miał
kangurowania, nie miał gniazdka, po cesarce nie miałam gdzie siedzieć ,
mogłam tylko stać nad nim i czekać, nie mogłam patrzeć jak jest kąpany i
widzieć codzienne ważenie, tylko czasami dzięki uprzejmości niektórych
sióstr, a najbardziej mnie boli to , że nie miał okularków , czy wasze dzieci
miały zakładane? Ma to bardzo duże znaczenie w profilaktyce retinopatii,
światło też uszkadza siatkówkę!! Na pewne sprawy w tym szpitalu nie było
warunków, i finansów, ale gdyby lekarz prowadzący powiedział mi, że są rzeczy
które mogą pomóc mojemu synkowi poruszyłabym niebo i ziemię żeby je zdobyć.
To już 18 miesięcy, a ten ból przychodzi i pytanie dlaczego wtedy tak mało
wiedziałam?
Obserwuj wątek
    • mamaigora1 Re: szpitale przyjazne wcześniaczkom? 08.12.04, 07:19
      Nic nie wiem o okularkach, w Poznaniu na oddziale żadne z dzieci takich nie
      miałao (w 2004 roku).
      A ogólnie jestem zdowolona z poznańskiego odziału neonatologicznego na Polnej -
      dostep do lekarza i wiedzy o dziecku bezproblemowy, mozna było cały dzień
      siedziec przy Maluchu (my z mężem spedzalismy tam czas od 9 do 18 przez 2,5 m-
      ca). Ogólnie rzecz biorąc personel komunikatywny choc np. kangurowanie mogliby
      wprowadzić (ja mogłam tylko trzymac Malucha w ramionach (równiez jeszcze z
      respiratorem) chociaz o kangurowanie nigdy sama z siebie nie pytałam).
      na jedna pielęgniarke przypadały 4 inkubatory i na OIOM widac było oddanie
      pielęgniarek dzieciaczkom...
      --
      Niewiniątko...
      Historia Igora - 26tc. (850g)
    • hanti Re: szpitale przyjazne wcześniaczkom? 08.12.04, 09:33
      Ja rodziłam w Wawie na Czerniakowskiej oda moje bąble miały zakładane okularki
      przy każdym naświetlaniu i co chwilę ktoś sprawdzał czy dzieci nie zdjęły sobie
      okularów. W tym szpitalu okulary to standart. Żadne z moich dzieci nie miało
      najmniejszego problemu z retinopatią wcześniaczą.
      A moiejsce do siedzenia pozostawiało wiele do życzenia, większość pielęgniarek
      pożyczała mi swoje fotele, ale zdażały się takie które udawały że nie widzą jak
      się męczę kangurując Małą na drewnianym stołku oparta o ścianę !!!

      Magracka, nie obwiniaj się żadna z nas nie wiedziała nic rodząc pierwszego
      wcześniaczka. Ja kiedy rodziłam Kubę byłam tak zdezorientowana tym co się dzieje
      wokół mojego dziecka, że wiele rzeczy przeoczyłam. Kiedy urodziłam Karolinę
      byłam już mądrzejsza o te doświadczenia.

      --
      A to zdjęcia Kuby i Karoliny:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14100544
      i nawet się bloga dorobiliśmy bobasy2.blox.pl/html
      JESTEM DYSORTOGRAFIKIEM big_grin
    • gruchotka Re: szpitale przyjazne wcześniaczkom? 08.12.04, 10:23
      Mateusz urodził się w tak koszmarnym szpitalu, że trauma mi minęła nie
      tak dawno, a Mat ma już 4 lata. Do tej pory czuję wsciekłość, tym
      bardziej, że miałam porównaniem ze szpitalem w którym urodził się mój
      młodszy wcześniak i tym, co czytam w necie.
      Na OIOM-ie można było przebywać tylko 1,5 godziny, byłam tam codzienie,
      i nie obywało się bez naśmiewania się pielęgniarek i lekarzy. Naśmiewania
      się nasiliły, gdy Mat trafił na oddział Wcześniaków i mogłam spędzać z nim
      prawie cały dzień. A krzeseł W OGÓLE nie było i na OIOM-ie i na Oddziale.
      Tak wyglądał aspekt ludzki i życzliwość personelu w szpitalu. Zresztą wolę
      nie opisywać przejść Mata, bo zaglądają tutaj mamy w ciąży, a to co
      przeszliśmy nie pasuje do XXI wieku i standartów europejskich.
      Co do okularków, to są zakładane wcześniakom przy fototerapii i inhalacji
      pod budką tlenową. No i na OIOM-ie są przyciemnione światła i inkubatory
      przykryte kocykami. A przyczyna retinopatii leży w innych czynikach, na
      które niestety nie poradzą okularki ubierane 24/24.

      Ciesze się, że ogromna większość mam i wcześniaczków na tym forum, nie
      musiało przechodzić tego co my, co widać po opisach rozwoju dzieciaczków
      forumowych.
      --
      H.
      Polski Portal Kobiet
      • gruchotka uzupełnienie 09.12.04, 18:29
        Naśmiewania dotyczyły mojego pobytu na OIOM-ie, bo byłam jedyną matką,
        która tam spędzała 1,5 godziny i to w/g personelu było za długo i co
        najmniej dziwne.
        Na Wcześniakach było kilkanaście dzieci, ja tam spędzałam 12-14 godzin,
        ale z przerwami, bo karmienia odbywały się co 3 godziny i Mat między
        nimi spał. A naśmiewano się, że chyba zatrudnię się na oddziale, bo jak
        Mat spał, to pomagałam karmić inne wcześniaki. A pielegniarki podkładały
        im pod brodę pieluchę, kładły butelkę i wychodziły, a butelki wypadały z
        ust, dzieci ulewały itp. Bolało personel, że chciałam spędzać na oddziale
        tyle czasu, bo za dużo widziałam i chciano mnie zniechęcić.
        To co widzialam, mnie nie zniechęciło, bo jak Mat miał prawie 5 miesiecy,
        jeszcze był w nocy karmiony sondą, bo się męczył (zdanie pielegniarek).

        A szpital w którym urodził się mój młodszy synek wcześniaczek, był taki
        jak opisują dziewczyny na forum. Można był spędzać tam nawet 24 godziny,
        o ile ktoś byłby w stanie, mama mogła zostać w szpitalu, gdy wcześniaka
        czekało dłuższe leżenie, a chciała karmić piersią. Pielegniarki karmiły
        dzieci, nawet, jak to długo trwało, śpiewały im kołysanki. Mamy mogły
        dzieci kangurować, kąpać, przebierać, czyli stwarzać substyty normalności.
        No i lekarz prowadzący był na każde zawołanie.

        Przepraszam, że tak sie rozpisuję, ale jakoś mi ulżyło.
        --
        H.
        Polski Portal Kobiet
        • magracka Re: uzupełnienie 09.12.04, 22:40
          Doskonale Cię rozumię. Ja na początku myślałam, że tak musi być dopiero kiedy
          zaczęłam jeździć z synkiem praktycznie po Polsce i zaczęłam rozmawiać z mamami
          jak to było z ich wcześniaczkami byłam zdumiona mówiły One o takich rzeczach
          jakbyśmy mieszkały w 2 zupełnie innych krajach, i kiedy zaczelam więcej czytać
          o retinopatii dopiero wtedy zrozumialam ile stracilam ja i moj synek. Jeżdziłam
          do niego 2 razy dziennie zawieźć mleczko wchodziłam do niego wtedy na oddział
          rano nie dłużej niż na 1 godzinkę czasami tylko kilka minut, (kiedy były
          problemy medyczne z innymi maluszkami)po południu też zależało od sióstr,
          dopiero pod koniec pobytu małego w szpitalu przestałam się bać personelu i
          kiedy moj mały zaczął pić z butelki jeździłam tak abym sama mogła go nakarmić,
          wcześniej sama też zaczęłam przewijać mu pieluszki, było to najwspanialsze
          uczucie na świecie. Na początku nie wiedziałam czy mogę dotykać i też sama
          zapytałam czy mogę to robić. Jak teraz o tym myślę to wydaje mi się że tak było
          ponieważ nikt nie pokazał siosttrom , że można inaczej opiekować się
          maluszkami, i na początku nami. Brakowało mi informacji i szczerości co do tego
          co mogę robić i co się dzieje z moim synkiem, do tego dochodzilo poczucie winy
          i strach przed każdym kolejnym dniem. Ale to już za nami masz rację trzeba te
          złe emocje wyrzucić z siebie i iść dalej. Teraz 2 moje skarby śpią i jestem
          szczęśliwa , że je mam nawet za taką cenę. pozdrawiam i życzę wszystkiego
          dobrego
          --
          Mariola mama Gracjanka 18 miesięcy niedosłuch 45 db aparaty otikon atlas bte,
          retinopatia V, IV stopnia i Dominiki 8lat.
    • sula_i_komary Re: szpitale przyjazne wcześniaczkom? 08.12.04, 13:11
      Witam!
      W którym szpitalu rodziłaś?Bardzo sie przestraszyłam tym, co napisałaś.Jestem w 27tc ale wiem,że dzieciaczki urodzą się za wcześnie.Wybrałam szpital na Pomorzanach (podobno mają tam dobry sprzęt i opiekę).Czy słyszałaś coś na jego temat?
      Pozdrawiam
      sula i chłopaki-bliźniaki
      27t6d
    • magracka Re: szpitale przyjazne wcześniaczkom? 08.12.04, 17:37
      Moj szpital nie jest na Pomorzanach, i ja też słyszałam o nim dobre opinie.
      Dlatego nie martw się, to że masz ciążę bliźniaczą nie oznacza też
      przedwczesnego porodu. Dbaj o siebie i maleństwa a wszystko będzie dobrze.
      Szpital o którym pisałam pod względem opieki medycznej jest również dobry, mój
      żal dotyczy głownie lekarza prowadzącego mojego synka i pewnych schematów
      postępowania i bazy materialnej szpitala oraz o środki zapobiegania
      retinopatii, którym też jest m. in. nakrywanie kocykiem inkubatorów, zakładanie
      okularów przy naświetlaniu, terminowe konsultacje specjalistów, u mojego synka
      zabraklo tego wszystkiego, kiedy konsultacja specjalisty juz byla zaawansowanie
      retinopatii było takie , że 2 razy robiony laser nie pomogl. Wiem , że
      retinopatia jest taka , że tak samo mogło być przy wcześniejszym zabiegu, tylko
      ja sie juz tego nie dowiem. Synek miał podawany tlen przez 11 tygodni i nie
      miał mierzonej saturacji- monitor potrzebowało dziecko w gorszym stanie , moj
      synek był stabilny oddechowo. Wiem to moj ból, ktory nic juz nie zmieni kocham
      synka bezwarunkowo i dziękuję , że żyje, ale boli mnie to , że podobny los
      przez te same warunki spotyka inne dzieci. W tym czasie co leżał synek na
      dzieci ze skrajnym wcześniactwem (pięcioro)troje miało robiony laser, wiem też
      o dzieciaczkach po nim. Na pewno na położnictwie robiony był remont może też
      zadbano o intensywną terapię noworodków? Tego życzę lekarzom i pielęgniarkom
      tam pracującym i wszystkim maleństwom i ich rodzicom. M.
    • mamaigora1 Re: szpitale przyjazne wcześniaczkom? 09.12.04, 07:57
      prostuję, oczywiście osłonki na oczy przy fototerapii były Igorowi zakładane, a
      i inkubatory były przykrywane narzutkami - ale z tego co wiem to przy bardzo
      skrajnym wcześniactwie na retinopatię nie ma bezpośredniego wpływu podawanie
      tlenu czy fototerapia (oczywiście okresowe podawanie), retinopatia rozwija się
      pod wpływem innych czynników związanych z bardzo wczesnym porodem i
      nierozwinietymi pewnymi układami - Igor pierwsze badanie okulistyczne miał
      robione gdy miał 4 tygodnie i wtedy nic okulista nie stierdził i nie mógł nic
      zdiagnizowac bo oczka były 'niedojrzałe' jeszcze w 100%.
      --
      Niewiniątko...
      Historia Igora - 26tc. (850g)
    • magracka Re: szpitale przyjazne wcześniaczkom? 09.12.04, 09:38
      Tak do końca lekarze też nie wiedzą co z retinopartią robić. Znane są
      mechanizmy które ją wywołują natomiast zapobieganie jest bardzo trudne bo jak
      odłączyć tlen dziecku, ktore jest niewydolne oddechowe ? ale można właśnie
      zakrywać kocykiem inkubatory, mierzyć poziom stężenia tlenu podawanego dziecku,
      kontrolować wzrok o czasie przez okulistę specjaliste a światło też ma wpływ
      podaję link do artyk
      medycznego:www.borgis.pl/czytelnia/nowa_pediatria/2001/02/11.php a zręsztą już
      i tak nic nie mogę zmienić zamykam ten rozdział w moim życiu bo inaczej nie
      będę mogła iść do przodu a mam teraz wiele do zrobienia, pozdrawiam wszystkie
      mamy i walczcie o swoje dzieci, słuchajcie głosu swojego serca i własnej
      intuicji a wszystko bedzie dobrze pozdrawiam Mariola--

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka