slaba morfologia-przetaczanie krwi Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witajcie, wlasnie sie dowiedzialam ze moje blizniaczki maja bardzo slabe
    wyniki kriw ...mam im zaczac podawac kwas foliowy i b6, zelazo zwiekszyc o 1
    krople (lacznie bedzie 12 na dobe) cebion 12 kropel
    jak sie do poniedzialku nie poprawi bedzie przetaczana krew...jak to wyglada
    czy dlugo w szpitalu czy bolesne dla dziecka?????
    napiszcie bo strasznie sie niepokoje
    • Wiem, to brzmi strasznie, ale takie straszne nie jest. Rozumiem, że już
      jesteście w domu i wiązałoby się to z powtórnym zameldowaniem w szpitalu. Nie
      wiem, ile trzeba potem zostać w klinice, bo moja córka miała dwukrotnie
      przetaczaną krew jeszcze przed wypisaniem, więc niejako wpisywało się to w nasz
      pobyt w szpitalu. Bolesne chyba specjalnie nie jest, poza samym wkłuciem igły
      trwa pewnie ze dwie godziny. Moja córka przy tym spała.
      A po zabiegu dzieci robią się różowe, ożywione i dobrze przybierają na wadze.
      Nie bój się.
      Wydaje mi się, że najmniej boli igła, czy wenflon, wkłuty w głowę - jest ona z
      natury słabo unerwiona (poród). Zabytaj się też o znieczulenie, na przykład
      maścią EMLA.
      Pozdrawiam.
    • Mój Lubomirek też miał słabą morfologię - miał niespełna 2 m-ce. Jeździliśmy na
      zastrzyki - erytropoetyna, braliśmy i nadal bierzemy wit. B6, żelazo i kwas
      foliowy. Po 2 zastrzykach hemoglobina poprawiła się (najniższy stan 7,1) i
      obyło się bez przetaczania krwi.
      Teraz raz w m-cu robimy kontrolnie morfologię.
    • moj szymon mial bardzo slaba morfologie, 8 razy przetaczana krew(to wyglada jak
      zwykla kroplowka, leci bardzo powoli, daje sie moze 20ml krwi, zalezy ile
      potrzeba). Szymon był bladziutki, nie plakal, nie budzil sie na jedzenie, w
      trakcie jedzenia spał, nie jadł. Od razu było widac ze ma anemie, natomiast po
      krwi dostal kolorków, ożywił sie, rozgladal, nie spal.
      --
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=48246&q=tabaluga01&k=2
    • Moje dziecko też miało mieć przetaczaną krew,ale w wyniku kuracji
      erytropoetyna ,zażywania żelaza i witamin wyniki już dziś są prawie w
      normie/trwało to 3 m-ce/.Ja proponuję wizytę w instytucie Hematologii lub
      konsultację u neonatologa innego.Nie wiem kto tak Wam powiedział bo jeśli
      pediatra to nie ufałabym.A jakie macie wyniki
      hemoglobiny,hematokrytu,retikulocyty?Wszystkie dzieci w 2-3 m-cu życia mają
      fizjologiczna niedokrwistość,która mija.U wcześniaków jest inaczej bo maja
      mniejsze zapasy,ale mi tez mówiono ,ze wszystkie dzieci ważące ok 1 kg jak moja
      córka anemizuja sie tak ze podaje im sie krew.Widać moje dziecko to wyjatekwink
      Poza tym podanie krwi to ostateczność ,ale choć zdarza się to nie często to
      niestety mogą pojawić się powikłania,a poza tym istnieje tzw.okienko
      serologiczne co oznacza że krew może być zarażona ,a nie ma w niej jeszcze
      przeciwciał bo organizm ich jeszcze nie wytworzył i nie widać tego podczas
      badania.Jednak trzeba mieć ogromnego pecha by tak się stało.Dlatego ja radzę
      konsultację.My nie zgodziliśmy się na przetoczenie i było warto.Też
      konsultowaliśmy się z różnymi osobami.
      Pozdrawiam
      Magda

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.