Dodaj do ulubionych

Poród w 8 m-cu - dlaczego gorszy niż w 7 m-cu?

13.07.06, 08:19
Słyszę takie opinie, że poród w 8 m-cu (ok. 31-36 tc.) jest gorszy dla
dziecka niz poród w 7 m-cu (ok.26-30 tc.). I szczerze Wam powiem w głowie mi
sie to nie mieści - czy to sa jakies zabobony międzypokoleniowe, czy tez
faktycznie lekarska praktyka na to wskazuje?

Ja urodziłam w 26 tc. i wiele bym dala aby urodzic choc kilka tygodni później
bo to wiążaloby sie z krótszym pobytem w szpitalu (oczywiście bardzo
generalizując).

Czy Wy tez słyszeliście takie opinie, że kobiety w ciązy boja sie panicznie
tego 8 m-ca? Dlaczego?
--
Mały Taternik
Igor blox
Edytor zaawansowany
  • mamamix 13.07.06, 08:45
    Zgadzam się z Tobą mamoigora. Nie wiem skąd taka opinia,chyba niczym nie
    potwierdzona. Kazdy tydzień (ba nawet dzień) dlużej w brzuchu mamy, daje
    maleństwu lepsze przygotowanie do życia.
    Pozdrawiam.
    --
    Bartuś urodził się 31/08/2005 r.
    www.bartulek.bobasy.pl/
  • traganek 13.07.06, 08:56
    Też nad tym myślałam i doszłam do wniosku, że kiedyś uważano że poród w 8
    miesiącu jest bardziej niebezpieczny od tego w 7, gdyż nie było takiej
    techniki, żeby ratować dzieci w 7 miesiącu- a jak już jakieś przeżyło musiało
    być chyba wyjątkowo silną jednostką. Znajoma opowiadała mi, że jej mąż urodził
    się w roku 50-tym i miał wagę 1000 gram. W tamtych czasach dzieci takie kładli
    do łóżeczek i nawet nie podawali im tlenu. Po 5 dniach oddali go matce do domu.
    I dziś jest zdrowym mężczyzną. Podziwiam tę kobietę- zajmowała się takim
    maleństwem...

    A z drugiej strony nie wiem, czy to wyjątek, ale u nas w szpitalu często
    widziałam, że "wieksze dzieci"- takie z wagą około 1300-1600 radziły sobie o
    wiele gorzej niż te z wagą 1 kg. Niby dobrze oddychały ale wciąż miały problemy
    z trawieniem, sercem itp. Nie wiem dlaczego tak jest...
    --
    Zosia i Antoś (ur. 07.04.06 - 26 tc.)
  • hania.wiecewicz 15.07.06, 07:48
    Podobno jest to związane z układem neurologicznym, ktory przestawia sie w tym miesiacu. Ale nie wiem dokładnie o co chodzi. Dzieci wcześnej urodzone miały często mniej problemów niż te które byly w 8 miesiącu.

    pozdrawiam
    Hania
  • ulap4 13.07.06, 08:56
    Witam!
    Też słyszałam, ze lepij rodzić w 7 niż w 8 miesiącu. Ja urodziłam w 8 miesiącu,
    34 tydzień, wydaje mi się że im dłużej dzieciątko jest w brzuchu mamy tym
    lepipej dla niego. A to jak długo przebywa się w szpitalu zależy od stanu
    zdrowia dziecka, ja spędziłam w CZD łącznie ponad pół roku, 3 miesiące bez
    przerwy, potem 3 miesiące z przerwami.
    Pozdrawiam.
    --
    Ula mama bliźniąt (26.05.2004)Ola głęboki niedosłuch, aparaty Gaia Power od 7
    mż., Kacperek OK.
  • edy77 13.07.06, 10:42
    Kiedyś jak byłam z Bartkiem(25 t.c.) na kotroli w poradni patologi noworodka.
    Opisywałam lekarce jaki jest bystry, ma bardzo dobrą pamięć(jest po wylewach II-
    go stopnia). Lekarka powiedziała, że z jej obserwacji wynika, iż dzieci
    urodzone 25-29 tydz.jeżeli oczywiście uda im się przeżyć to o wiele lepiej się
    rozwijają i mają mniej schorzeń niż te urodzone kilka tyg. póżniej. Mozliwe, że
    pomimo tych kilku tygodni więcej jest to moment krytyczny dla organizmu i
    dziecko jest narażone na większe komplikacje.
    Pozdrawiam
    Edyta
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=36529356
  • mathiola 13.07.06, 10:24
    Poniewaz sterydy podane mamie w 7 miesiacu dzialaja prawie natychmiast na
    rozwoj pluc dziecka a podane w 8 miesiacu dopiero po ok. tygodniu - tak
    powiedziala mi pielegniarka. Wiec chodzi o plucka - jakos szybciej sie
    rozprezaja w 7 miesiacu. A tak w ogole to oczywiscie najlepiej jest urodzic jak
    najpozniej smile
  • janka19 13.07.06, 10:35
    Tyle że poród w 7 miesiacy jest najczęsciej natychmiastowy, rzadko kiedy matka
    sie go spodziewa i mało który maluch dostaje sterydy. Ja dostałam bo leżałam w
    szpitalu ale i tak maluchy były długo pod respiratorem. A dzieci z ciązy
    powyżej 31 tyg. mało kiedy sa na respiratorze, potrafią już często oddychać
    same lub sa na młym wspomaganiu. I bez sterydów często dobrze sobie radzą.
    Leżałam 5 miesiecy w szpitalu i naoglądałam sie mnóstwa wcześniaków i bez dwóch
    zdań IM KRÓTSZA BYŁA CIĄZA TYM DZIECKO MIAŁO WIĘCEJ PROBLEMÓW.
    Nikt mi nie udowodi że jest inaczej.
  • janka19 13.07.06, 10:29
    Takimi słowami pocieszano całą moja rodzinę jak urodziłam w 27 tyg !

    Nie wiem skąd się biora takie opine ale powiem szczerze że mnie czasami szlag
    trafia jak słyszę " no wiesz ja urodziłam w 8 miesiacy to nawet gorzej od
    Ciebie " Maluch waży prawie 2 kg, sam oddycha, przyjmnuje pokarm, trzyma
    temperature, nie grozi mu retinopatia, rzadko ma wylewy!!! To nic. I tak matka
    próbuje mi udowodnić że jej maluch był w gorszej kondycji niz moje ważące 650 g
    i 1 kg, będące na respiratorze, mające początki martwiczego zapalenia jelit,
    przechodzące przez retinopatie, niedosłuch, mające wylewy od 1 do 4 stopnia,
    wodogłowie, sepse.

    Rozmawiałam juz na ten temat z paroma lekarzami i każdy twierdzi że sa to
    własnie międzypokoleniowe zabobony.
    Wystarczy popatrzec na statystki, pogadać z matkami wczesniaków czy nawet
    poczytać to forum.
    Nie bez powodu ciąż trwa 9 miesiecy i im trwa dłużej tym maluch ma większe
    szanse.

    PS.Gdybym urodziła w 8 miesiacy to moja córka by żyła.
  • mamaigora1 13.07.06, 11:16
    Janka,
    calym sercem sie z Toba zgadzam - przecież my walczylyśmy o każdy dzień,
    tydzień...
    --
    Mały Taternik
    Igor blox
  • afire 13.07.06, 11:55
    Kamil urodzil się w 33tc, z wagą 1720, 5 dni byl pod respiratorem (sam się
    rozintubowal i podjąl ladny samodzielny oddech), mial RDS (zdążyli mi podać
    tylko jedną dawkę sterydów, a to za malo)i silne zapalenie pluc, w szpitalu
    przebywal miesiąc i jeden dzień.
    Na szczęście to bylo wszystko, nie maial wylewow, ani retinopatii, na
    rehabilitację chodzimy po to, aby go stymulować a nie rehabilitować (na
    początku podejrzewali obniżone napięcie mięśniowe, ale to się nie potwierdzilo).
    Teraz oceniając to na chlodno, jego stan nie byl ciężki, ale o tym i tak nikt
    nam nie powiedzial, w każdej chwili moglo się zmienić, wylaliśmy może lez.
    Czasami, jak komuś powiem, że maly jest wcześniakiem (wagowo tego po nim nie
    widać, ma 7,5 miesiąca i waży ok. 9kg)z ósmego miesiąca to slyszę wlaśnie, że
    lepiej byloby, jak by się urodzil w 7 a nie w 8.
    Nie nie byloby lepiej, zgadzam się z janka 19.
    I jak się pytam, ale dlaczego tak myślisz? To zawsze odp. brzmi, no tak
    slyszalam.
    Nie wiem skąd takie opinie, wątpie jednak, aby tak pokazywala praktyka lekarska.
    Każdy kolejny dzień jest na wagę zlota, ja też sobie czasami myślę, może gdyby
    to się stalo tydzień później to maly by już sam oddychal, wyszedl wcześniej do
    domu, itp. A z drugiej strony cieszę się, że to byl ten tydzień a nie
    wcześniejszy, myślę, że wówczas zmagalibyśmy się z większymi problemami.
    Pozdrawiam serdecznie

    Mama Kamila, ur.28.11.2005, 33tc, waga 1720g, dl 49cm
  • mbkow 13.07.06, 12:54
    absolutnie zgadzam sie, ze kazdy dzien w brzuchu u mamy, nie mowiac o tygodniu,
    jest BEZCENNY dla dziecka!
    przeczytalam w aktualnie wydawanej ksiazeczce pod egida "Pomnika-centrum zdrowia
    dziecka", ze w 8mies pluca sa najmniej przygotowane do samodzielnego
    funkcjonowania, za malo w nich surfaktantu, dzieki ktoremu pecherzyki nie
    zapadaja sie ani nie sklejaja ze soba podczas wydechu. ale to dotyczy tylko
    pluc, a pozostalych organow i ukladow jest duzo!
    --
    moje kochane synki
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14899544&wv.x=2&a=43478364
  • baszkas 13.07.06, 13:07
    A mnie sie wydaje, ze jest troche racji w tym 'powiedzeniu', ze wzgledu na
    rozwoj pluc u takiego maluszka. Z tego, co pamietam, to w 7 miesiacu pluca sa
    jeszcze na tyle nie rozwiniete, ze po przedwczesnym porodzie podanie dziecku
    sterydow powoduje ich 'prawidlowy' rozwoj, natomiast jesli idzie o 8 miesiac,
    to pozwole sobie przytoczyc:
    'Płuca w tym okresie życia są najmniej przygotowane do samodzielnego
    funkcjonowania. Choć cały czas rośnie liczba pęcherzyków płucnych, to nie ma w
    nich wystarczającej ilości substancji, zwanej surfaktantem. Dzięki
    surfaktantowi pęcherzyki płucne nie zapadają się ani nie sklejają ze sobą
    podczas wydechu. Gdyby doszło do porodu przedwczesnego, istnieje groźba
    zaburzeń oddychania, związanych z niedoborem tej substancji.'
    I stad chyba wlasnie ta roznica, ze 8 miesiac jest gorszy niz 7 - ale dotyczy
    to przede wszystkim pluc (a dokladnie chyba owych pecherzykow plucnych ktore
    wyksztalcaja sie dopiero w 8 miesiacu), bo cala reszta swiadczy tylko i
    wylacznie na korzysc maluszka pozniej urodzonegosmile
    Pzw
    --
    Aleczka
  • emilka74 13.07.06, 13:41
    Emilka urodziła się w 33 tyg.i dziękuję Bogu,że nie szybciej,z oddychaniem nie
    miała kłopotów.Również spotkaliśmy się z poglądem o którym mowa,jednak lekarze
    zgodnym głosem dementowali takie tezy mówiąc, że im dłużej w brzuszku tym
    lepiej dla malucha .
    mama Emilki i Gabrielka-w brzusiu jak na raziewink
  • baszkas 13.07.06, 14:48
    Oczywiscie, ze sie podaje, jesli jest potrzeba. Wydaje mi sie tylko, ze chodzi
    o sam fakt, ze w 7 miesiacu pecherzyki sa jeszcze nie wyksztalcone, wiec nie ma
    co sie 'zapadac' ect, natomiast w 8 sa juz czesciowo wyksztalcone i to powoduje
    utrudnienie w oddychaniu, a leki chyba nie dzialaja tak od razu zaraz po
    podaniu. Czy jest na sali jakis lekarz, ktory by rozwial nasze watpliwosci??:-
    )))
    --
    Aleczka
  • agunia16 14.07.06, 18:23
    Witam ja trafilam z rozwarciem do szpitala w 30tc a wiec w 7 msc zaraz doatalam
    sterydy na rozwoj pluc.Kazdego dnia powtarzali mi ze kazdy dzien jest wazny i
    ze im dluzej kuba jest a brzuchu tym lepiej dlaniego.Maluszek urodzil sie w
    33tc z waga 2420 i nie mial zednych problemow z oddychaniem.Naszzcescie.Ja
    slyszalam ze lepiej nie rodzic w 8 msc bo w tedy pluca sie rozwijaja i
    niepowinno sie przerywac tego procesu.Ale praktyka pokazuje inaczej.Wszystcy
    lekarze walka o kazdy kolejny dzien w brzuchu.Gdyby pozwolili mi urodzic w 7
    msc kuba napewno niebylby taki zdrowy jak teraz.
    --
    www.bobasy.pl/?u=misiak&s=efc63d600ff694f1c68357117f4b70e7
  • barmagos 13.07.06, 15:21
    Witajcie
    I ja przyłacze sie do dyskusji, chociaż też wydaje mi sie ze lepiej jest
    urodzić później niż wcześniej, nawet jesli różnica jest 1 tygodnia. Ale jest
    jeszce coś: płuca to raz , a mózg to dwa. Jesli dojdzie do wylewu u dziecka z
    nieukształtowanym, mózgiem to ryzyko powikłań neurologicznych jest mniejsze
    niż u dzieci, które ten mózg maja wykształcony, czyli starszych. Dlatego
    dziecko urodzone o czasie, ale niedotlenione może mieć poważniejsze zaburzenia
    w rozwoju, niż dziecko z 27 tc. Może więc o to chodzi? Czy zetkneliscie sie
    tez z takim twierdzeniem, wiedzą?
  • janka19 13.07.06, 14:53
    Lekarz będzie u mnie za godzinę, nawet dwóch lekarzy.
    I ich zdanie na ten temat, jest takie jak już w swoim poście napisałam.

  • venla 13.07.06, 21:36
    Bardzo ciekawa dyskusja. Nie można chyba podważyć tego, że dziecko najlepiej
    czuje się w czasie swojego rozwoju w brzuchu mamy i tylko tam powinno się
    rozwijać przez 9 miesięcy.
    Matka dziecka urodzonego w 8 m-cu z niepełnosprawnością umysłową czy ruchową
    wskutek niedotlenienia związanego z niedostatecznym rozwojem płuc stwierdzi byc
    może, że wolałaby, żeby jej dziecko urodziło sie wcześniej mając nadzieję
    uniknięcia konsekwencji zaistniałych problemów.
    Matka wcześniaczka z 7 m-ca będzie natomiast chciała, żeby jej dziecko urodziło
    sie choć trochę później, co być może zaoszczędziłoby mu cierpień związanych z
    dłuższym pobytem w szpitalu i leczeniem nieraz bardzo bolesnym. Trudno więc
    jednoznacznie stwierdzić biorąc pod uwagę indywidualnych rodziców i
    doświadczenia ich dzieci, który miesiąc jest lepszy jako termin urodzin.
    Uważam, że 8, choć mój syn urodził się w 36 tc i naprawdę modliliśmy się o jego
    życie, zdrowie znacznie później (bardziej rodzina, bo do mnie wiele informacji
    nie docierało) a także rehabilitowaliśmy. Myślę, że opinia na temat gorszego
    porodu w 8m-cu niż w 7, pochodzi od osób, które tak naprawdę nie mają pojęcia
    na temat wcześniactwa i towarzyszących mu problemów, przede wszystkim jednak
    nigdy nie widziały wcześniaka, leżącego w inkubatorze podłączonego do
    życiodajnych rurek o delikatnej skórce przez którą można policzyć wszystkie
    żyłki!
    Byłam niedawno na weselu, obok nas siedziały młode małżeństwa (reprezentujący
    sobą jakiś poziom)i zastanawiały się kiedy młoda para będzie miała dziecko. "Za
    9 miesięcy najwcześniej!" - ktoś powiedział śmiejąc się, na to ktoś obok "No,
    może wcześniej jak będzie wcześniak!!!" parsknął śmiechem podobnie jak inni.
    To jest ogólna wiedza ludzi dorosłych, żałosne i godne współczucia. Nie ma
    sensu więc słuchać opinii społeczeństwa, ubogiego w empatię i szacunek dla
    słabości, ludzi dyskretnie odsuwających się od wolontariuszy zbierających
    pieniadze w ramach akcji Jurka Owsiaka, bulwersujących się, gdy ich dziecko w
    grupie integracyjnej przyjaźni się z dzieckiem z zespołem Downa.

    To smutne, ale wkurzające jak cholera.
  • madziulaz 14.07.06, 12:02
    JA oczywiscie uwazam ze lepszy w 8..i ze kazdy dzien w brzuchu jest wymodlony..
    Mysle ze na tym forum, gdzie kazda z nas przechodzila przez wczesniactwo swoich
    dzieci, wiekszosc bedzie takich odpowiedzi..
    Gdy lezalam w szpitalu, nie mogac sie ruszyc, zeby opoznic porod (pecherz
    plodowy wchodzil juz do pochwy) dziekowalam Bogu za kazdy nastepny dzien..
    A kiedy poczulam ze wody zaczely mi odchodzic, plakalam ze tylko tyle
    wytrzymalam...czyli 12 dni..
    Ale lekarze sa przekonani ze AZ TYLE wytrzymalam..i dzieki mojemu uporowi i
    sile, Mateusz urodzil sie w 32 tyg. i po 2 tygodniach od podania sterydow..
    Jesli komus mowie ze urodzil sie 2 miesiace wczesniej (doklanie 56 dni od daty
    porodu wyliczonego) slysze ze na szczescie nie w 8 miesiacu..i tlumacze ze to
    bujda,z e lepiej zeby jak najdluzej maluch byl w brzuchu..ale mam wraznie ze to
    nie trafia do ludzi..ze to jak rzucanie grochem o sciane..
    Pokutuje w spolecznstwie takie zdanie..ze w 8 miesiacu dziecko czesto spi..i
    jak sie trafi porod w czasie kiedy dziecko spi to nie przezyje..
    Nikt tego nie zrozumie, kto tego nie odczul, badz nie ma w najblizszej rodzinie
    dziecka przedwczesnie urodzonego...
    Tylko w nas nadzieja, ze bedziemy to ludziom uswiadamiac
    pozdrawiam serdecznie
    Magda i Mateusz (02.05.2005, 32 t.c 1860g/48,5 cm)
  • podi11 14.07.06, 14:39
    Ja również jestem za tym, że każdy dzień w brzuszku to lepiej dla maluszka.
    Dawid jest miom trzecim dzieckiem. Urodziła się w 33 tc z wagą 2600 i 50 cm.
    Samodzielnie oddychał i pięknie jadł z butli, a później z cyca. Urodziła się
    zdrowiutki i ze szpitala wyszliśmy po 7 dniach ze względu na silną żółtaczkę
    (20), która ustąpiła po 3 dobach. Dziś na wizycie kontrolnej okazało się, że
    rozwija się równomiernie z rówieśnikami urodzeniowymi, czyli świetnie. Jego
    siostrzyczki bliźniaczki urodziły się w 23,6 tc i jak je rodziłam wiedziałam,
    że nie mają szans. Ważyły 400 i 450 g. A gdyby miały jeszcze tydzień, dwa w
    brzuchu to może mogły by walczyć o życie. Nie miały. W tej ciąży odliczałam
    dni. Modliłam się o każdy kolejny dzień dla mojego synka. W 24 tc dostałam
    sterydy i nadal się modliłam, żeby jeszcze dzień jeszcze tydzień, byle do 28 tc
    byle do 32 tc. Jak skończyłam 32 tc lekarz powiedzał że teraz mogę już być
    spokojna. Niecały tydzień później urodziłam. I wiem że każdy dzień był na wagę
    złota.
    --
    Dawid
    Życie nie daje nam tego co chcemy,
    tylko to, co ma dla nas.
  • mamaglusia 21.07.06, 12:31
    Nas znajomy neonatolog pocieszał w ten sposób:
    Mózg dziecka urodzonego w 7 miesiącu jest bardziej "plastyczny" niż mózg
    dziecka starszego. łatwiej wtedy o przejęcie funkcji uszkodzonego fragmentu
    mózgu (np. przez wylewy) przez jego zdrowe części. Z kolei u dziecka starszego
    żadziej zdażają się wylewy...
  • mamaglusia 21.07.06, 12:32
    rzadziej, rzadziej oczywiście, przepraszam...
  • dzownica27 22.07.06, 21:43
    drogie mamy ja mam tylko jedno pytanie powiedzcie mi co to jest retinopatia co
    to za choroba u wczesniaka..pozdrawiam....dzownica27
  • mamaigora1 24.07.06, 07:22
    Takim językiem bardzo laiskim to choroba oczu, niedojrzalość pewnych części
    oka, ktora może nieleczona prowadzic do głebokich uszkodzeń wzroku bądx
    ślepoty. Prowadzi do odklejania sie siatkówki.
    Retinopatie leczy sie w chwili obecnej za pomoca wypalania laserem uszkodzonych
    naczyń - retinopatie mozna zatrzymać i dzieci maja sznase widzieć normalnie
    przy ewentualnych problemach typu zez, krótkowzroczność.

    Mój Igor po laserach na oba oczy (retinopatia III stopień) - dzis dwu i pół
    latek widzi świetnie, nie ma żadnej wagi wzroku (urodzil sie w 26 tc, z waga
    850g).

    Acha, choroba ta z o wiele większa siła udezra w dzieci urodzone przed 32
    tygodniem ciąży, po 32 tygodniu jej częstotliwośc wystepowania słabnie.
    --
    Mały Taternik
    Igor blox
  • dzownica27 25.07.06, 00:27
    mamaigora1 napisała:

    > Takim językiem bardzo laiskim to choroba oczu, niedojrzalość pewnych części
    > oka, ktora może nieleczona prowadzic do głebokich uszkodzeń wzroku bądx
    > ślepoty. Prowadzi do odklejania sie siatkówki.
    > Retinopatie leczy sie w chwili obecnej za pomoca wypalania laserem uszkodzonych
    >
    > naczyń - retinopatie mozna zatrzymać i dzieci maja sznase widzieć normalnie
    > przy ewentualnych problemach typu zez, krótkowzroczność.
    >
    > Mój Igor po laserach na oba oczy (retinopatia III stopień) - dzis dwu i pół
    > latek widzi świetnie, nie ma żadnej wagi wzroku (urodzil sie w 26 tc, z waga
    > 850g).
    >
    > Acha, choroba ta z o wiele większa siła udezra w dzieci urodzone przed 32
    > tygodniem ciąży, po 32 tygodniu jej częstotliwośc wystepowania słabnie.bardzo
    ci dziekuje za oswiecenie mnie co to za choroba....pozdrawiam.
  • jolantusia1 24.07.06, 13:05
    nie zgadzam sie ze porod w 8mc jest gorszy. Ja urodzilam w 35tc. Dziis to
    zdrowy inteligentny leniuch 13-latek. Drugi porod w 29tc. Kazdy lekarz mowil mi
    teraz ze kazdy dzien w brzuchu mamy jest na wage zlota. rzeczywiscie kiedys
    uwazalo sie ze 8 mc jest gorszy a to dlatego ze pluca szybciej rozprezaja sie w
    7 miesiacu. A kiedys nie stosowano resp. Ale poza tym jak juz sie rozprezy to
    wszystko jest lepiej w 8. Moj starszy w szpitalu spedzil tylko 10 dni i to ze
    wzgledu na zoltaczke
  • asia_mod 25.07.06, 21:53
    Każdy dzień w brzuszku jest na wagę złota. Mój Miłosz urodził się w 36 tygodniu,
    dodam, że nic nie zapowiadało wcześniejszego porodu. Mały ważył 2200 i dostał 8
    pkt. Na szcęście wszystko było w porządku, synek nie leżał w inkubatorku,
    oddychał bez problemu i jadł pieknie, mogliśmy wrócić do domku po trzech dobach.
    --
    www.bobasy.pl/?u=3425&s=e1a384fb29cf6a8fbabda93f7dab5622&tt=11&

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.