Dodaj do ulubionych

jestem załamana, lekarze mnie nastraszyli

06.12.06, 12:48
Niedawno pisałam do Was z zapytaniem, kiedy Wasze dzieciaczki-wczesniaczki
zaczęły siadać. Niepokoiło mnie , że moja ma 10 m-cy i nie siedzi. W tej
chwili jestem po wizycie u neurologa, rehabilitanta, ortopedy. Byłam z nią już
2 razy na rehabilitacji. Jestem załamana bo do tej pory myslałam, że moje
dziecko jest opóźnione w rozwoju ruchowym ze względu na wcześniactwo, ale
teraz codziennie słyszę same okropne wiadomości.
Neurolog stwierdziła WNM, napisała w karcie "silne zaburzenia neurologiczne",
zapytałam rehabilitanta czy wzmożone napięcie jest silnym zaburzeniem, to
powiedział mi, że tego typu zaburzenia kwalifikują sie pod mózgowe porażenie
dziecięce. Rehabilitantka powiedziała, że napięcie jest duże,
czterokończynowe, prawa strona dużo gorzej, wymaga wieloletniej rehabilitacji.

A dziś poszłam do pediatry do kontroli bo mała była chora i usłyszałam, że
skoro rozbudowujemy dom to powinniśmy pomyśleć, że być może mała będzie przez
ładnych kilka lat wymagała wózka, więc przejścia muszą być szerokie i wygodne,
wanna też odpowiednia, zeby nie dźwigać ciężkiego dziecka.

A ona chwyta zabawki, paluszkami gra na pianinku choć często ma je
podkurczone, przewraca sie z brzucha na plecy, na brzuchu też chwyta zabawki
choć jeszcze trochę niepewnie i tak ogólnie uczy sie nowych umiejętności ale
dużo wolniej niż inne dzieci.
Ale czy to musi skończyć się wózkiem na kilka lat, i ciągłą rehabiliatcją?
Jestem przerażona, a nie usłyszałam jeszcze od nikogo ani jednego
pocieszajacego słowa, że będzie dobrze.
Edytor zaawansowany
  • magda_w24 06.12.06, 13:17
    No to nie są dobre wieści ale warto zasięgnąć porady jakiegoś "trzeciego"
    specjalisty i zobaczyć czy one się pokryją.Jeśli chodzi o rehabilitacje to
    warto z dzieckiem ćwiczyć przynajmniej raz dziennie ,nie raz w tygodniu wtedy
    efekty będą widoczne.Musisz być silna i dzielna dla swojego dziecka.Życze ci
    dużo siły a dziecku zdrowia.
  • klaufil 06.12.06, 13:25
    To że dziecko jescze nie siedzi i ma napięcie nie oznacza porażenia mózgowego.
    Mój synek (30tc) zaczął siadać dopiero jak nauczył się raczkować, tak ok. 12-13
    mca. A zaczął chodzić w wieku 21 mcy, z powodu właśnie na wzmożone napięcie. Ja
    myślałam że juz go nie ma, bo ładnie i długo raczkował, ale jak zaczął chodzić
    to widać właśnie problemy. Na dzień dzisiejszy kostki kieruje do środka i
    czasem podwija paluszki, ale tylko mamy zalecone wysokie obuwie ortopedyczne.
    no i musimy ćwiczyć nóżki, czyli przysiady i naciąganie mięśni. Ortopeda mówi
    że dziecko musi się rozchodzić i wszystko powinno minąć. Na Twoim miejscu
    ćwiczyłabym z małą i za bardzo nie brała sobie do serca co mówią lekarze.
    Powodzenia
  • jolantusia1 06.12.06, 13:45
    wszystkim załamanym zawsze powtarzam, że lekarze mówią najbardziej pesymistyczną
    wersję. Głowa do góry i bierzcie się za ćwiczenia. A na pocieszenie dodam że
    synek mojej znajomej z WNM dziś prawie 3 latek pierwszy obrót z pleców na brzuch
    wykonał po roku, usiadł miesiąc później a zaczął chodzić w wieku 15 miesięcy.
    Urodził się w 33 tc. I nie ma porażenia choć mamę straszyli.
  • tabaluga0 06.12.06, 13:59
    Zastanawia mnie to czy bylas dopiero pierwszy raz u tego neurologa, ze dopiero
    teraz stwierdzil to co stwierdzil?
    Wzmozone czy obnizone napiecie wychwytuje sie od razu i zalecona jest
    rehabilitacja, czy do tej pory bylo ok?
    z siedzeniem to jest tak, napiecie miesni ( u nas bylo obnizone w tułowiu)
    powoduje zaburzenia ale rehabilitacja pomaga, trzeba cwiczyc codziennie!, nawet
    w formie zabawy, nie podciagac dziecka za raczki do siadu.
    Poza tym jak z chodzeniem dziecko ma czas do 18 m zycia, tak samo z siedzeniem -
    nie mozna mowic, ze skoro dziecko nie siedzi w wieku 6 miesiecy to znaczy ze
    jest bardzo chore.
    Moj synek usiadl sam dopiero jak mial ok 14 m, dodam ze stal w wieku 10-12m,
    raczkowal w wieku 10-11m, a zaczal chodzic sam w wieku 17m. Nikt mi nie mowil
    ze dziecko ma porazenie mozgowe, tylko ze trzeba czasu, takie dzieci potrzebuja
    czasu , rehabilitacji.
    skoro twoja mała przewraca sie na brzuszek i odwrotnie to jest dobrze(znam
    dzieci ktore urodzone o czasie w wieku 8 miesiecy lezaly jak kloda, , dopiero
    rehabilitacja przyniosla efekty), mysle ze musisz zaczac ostra rehabilitacje a
    bedzie ok.
    --
    foto.onet.pl/albumy/szukaj.html?q=tabaluga01&autor=4&szukaj.x=33&szukaj.y=10
  • agakosz 06.12.06, 19:31
    Oczywiście byłam wcześniej u neurologa, mała miała 2 wizyty ale druga była u
    innej pani doktor bo "nasza" była na urlopie. Ta druga mimo moich licznych uwag
    i niepokojów stwierdziła tylko napięte stópki i kazała ćwiczyć, więc ćwiczyłam.
    Trzecia wizyta była u "naszej" naurolog a ta powiedziała, że zgłosiłam się
    bardzo późno bo dziecko jest zaniedbane.
    Mieszkam w małym miasteczku, na rehabilitację dojeżdżam do Lublina, narazie Maja
    miała dwie, będą jeszcze dwie a potem nasza fizjoterapeutka ma urlop przez m-c.
    Zaczęłam ją ćwiczyć w domu, ale jeszcze niewiele pamiętam, zwłaszcza, że mała
    bardzo się drze na tych ćwiczeniach a ja staram się ją uspokajać, z tego
    wszystkiego mało co zapamiętałam.

    Trochę mnie uspokoiłyście, że te WNM można rozćwiczyć i czasami nie ma nawet
    śladu, bo naprawdę przeraziłam się tym mózgowym porażeniem. Dzięki
  • edy77 06.12.06, 15:41
    Mój Bartek ur. się w 25 t.c.. Gdy zabieraliśmy go ze szpitala był sztywny jak
    kłoda. Od razu poszliśmy do przychodni rehabilitacyjnej. Dzień w dzień mozolnie
    z nim ćwiczyłam 3-4 razy dziennie metodą Vojty. Gdy miał 13 m.to dopiero zaczął
    przewracać się z plecków na brzuszek, 15 m. jak sam dobrze siedział, 17 jak
    zaczął raczkować, 21 jak zaczął chodzić.Dziś po dużym wzmożeniu mięśniowym nie
    ma śladu. Nikt ani razu nie straszył nas porażeniem dziecięcym. Bartek cały
    czas robił małe postępy. Dziwi mnie, że nagle po tylu miesiącach lekarze to
    zauważyli. Powinnaś skonsultować małą u innego lekarza. Napisz z jakiego miasta
    jesteś to może bedziemy mogły kogoś polecić. Głowa do góry. Musisz być dobrej
    myśli.
    Pozdrawiam
    Edyta
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=36529356
  • kamila9950 06.12.06, 17:24
    czesc agakosz
    ja rowniez jestem mama wczesniaka z 29 tc - 730 g.,u ktorego zdiagnozowano WNM,
    z tego co pamietam to moja mala zaczela siadac samodzielnie kiedy miala
    skonczone 11 m-cy, raczkowac okolo 13 m-ca, a obecnie ma 17 m-cy i jeszcze
    samodzielnie nie chodzi. a pomimo tych opóżnien jej rehabilitant jest bardzo z
    niej zadowolony i twierdzi ze ona sobie bardzo dobrze radzi.
    a jezeli chodzi o WNM to moze byc ono objawem porazenia mozgowego ale
    oczywiscie nie musi. mam nadzieje ze cie choc troche pocieszylam.
    pozdrawiam. mama Kamili.
  • agnieszka282882 06.12.06, 17:41
    Nie możesz się poddawac moja Ola bardzo długo zaciskała rączki czasami nie
    mogliśmy jej wyprostowac paluszków z siadaniem i chodzeniem tez było trudno ale
    trzwiczyłam z nią pare razy dziennie.Z raczkowaniem poszło szybciej gdy miała 1
    i 3 miesiące dostała małego pieska za którym szalała dzieki niemu zaczeła
    wstawac i chodzic. Nie poddawaj sie pozdrawiam
  • mamaalana1 06.12.06, 20:24
    Bardzo mi przykro, ale może lepiej że usłyszałaś te słowa teraz.
    po co mieli lekarze owijać w bawełnę. To mobilizuje do walki i rehabilitacji
    dziecka.
    Ja z całego serca trzymam za Was kciuki.
    Pozdrawiam
    Asia
    --
    A to mój Bączek:
    www.mamaalana1.bobasy.pl
  • mamaigora1 06.12.06, 20:34
    Myslę, że lepiej jest usłyszec, że jest źle zanim dziecko skończy rok i zacząc
    ćwiczenia z prawdziwego zdarzenia i próbowac wszystkie problemy rozćwiczyć niz
    usłyszec te sama diagnozę u dwulatka gdzie na niektóre ćwiczenia może byc juz
    za późno.

    Głowa do góry, oragnizuj częstsze rehabilitacje, poszukaj kogos innego, staraj
    sie zapamietac jak najwięcej - jeśli masz możliwośc nagraj sobie na kamerę jak
    rehabilitantka ćwiczy z Twoim Maluchem bedziesz wtedy miec w domu film
    instruktażowy. Mozna z takimi dziećmi wyjeżdżac na turnusy rehabilitacyjne etc.

    Twoja siła i samozaparcie w ćwiczeniach pomoga Wam przezwyciężyć te niepomyslne
    diagnozy i pokazac wszystkim, że wytężona rehabilitacja przynosi efekty smile))

    Trzymam za Was kciuki.
    --
    Igor blox
  • venla 06.12.06, 22:32
    Przyznam, że tez jestem zaskoczona, że dopiero teraz lekarz wykrył tego typu
    zaburzenia. Dlaczego wcześniej nie zdiagnozowano dziecka pod tym kątem?
    Ale pocieszę Cię. Mój Miłosz też miał wzmożone napięcie mięśni w nóżkach a
    obniżone w rączkach. Wykryto to jednak w 4 m-cu życia podczas comiesięcznej
    kontroli jego odruchów metodą Vojty. Zalecono rehabilitację tą metodą 4 razy
    dziennie i zasugerowano zwolnienie się z pracy. Pracuję średnio 4 godziny
    dziennie, więc udało mi się wszystko pogodzić. Wyobraź sobie, ze wszystko
    minęło, teraz Miłosz jest pełnosprawnym, zwinnym chłopcem. Silnym, bo metoda
    Vojty to dla niego też ćwiczenia izometryczne gdy przeciwdziałał mi, gdy
    utrzymywałam go w danej pozycji.
    Kierując się własnym doświadczeniem, tak jak Edy77 polecam Ci właśnie metodę
    Vojty, jeżeli nie ma przeciwskazań do jej stosowania. Mój syn prawie stał w
    wieku 4 m-cy na podwiniętych paluszkach, kiedy przytrzymywałam go za tułów,
    prężył się i stawał na chwilę. Nie poddawaj się, uważam, że jak najbardziej
    można wiele zdziałać, musisz jednak spotkać na swojej drodze dobrego
    rehabilitanta, czego bardzo Ci życzę.
    --
    "Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd" J.P.II
  • lena691 06.12.06, 23:08
    Nie martw sie na zapas. Mój synek urodził się 36tc. i miał słabe napięcie na
    brzuszku a za mocne w nóżkach i rączkach. Neurolog skierowała nas na badania 2
    razy w tyg. Mały zaczął chodzić jak miał 15 mcy. Wogóle był słabiutki, a
    teraz "diablątko" wszystko nadrobił. Wolniej mu szło a teraz nie widać żadnej
    różnicy. Jest tak żywy i "do przodu" że nie raz mam dość. Wszystko będzie
    dobrze, poćwiczcie bo ćwiczenia w każdym wieku na zdrowie wychodzą. Trzymam
    kciuki- powodzenia.

    Pozdrawiam Lena691-mama Piotrusia 4lata
  • pelna.nadziei 07.12.06, 10:22
    No to ja cię pocieszę - moja córka miała 10,5 miesiąca, jak swobodnie
    przetaczała się na plecy i brzuch. W 14 m-cu zaczęła raczkować i nie wiem kiedy
    będzie chodziła, ale będzie - tak mówią lekarze. A wiesz co mi mówili jeszcze
    pół roku temu? Że prawdopodobnie ma porażenie mózgowe. Teraz wszyscy jak jeden
    mąż wycofują się z tych przypuszczeń. A mieli je dlatego, że moje dziecko
    właśnie ok. pół roku temu głównie leżało, jak miało zabawkę w pobliżu to się
    nią bawiło, jak zabawka była za daleko, to nawet nie siliło się, żeby po nią
    sięgnąć. A teraz dociera wszędzie gdzie chce i nie potrafi usiedzieć bezczynnie
    w miejscu. Acha - sama wciąż nie siada, siedzi tylko posadzona. Ćwiczymy, żeby
    się wszystkiego nauczyła. Mówiono mi też, że będzie wymagała wieeelu lat
    rehabilitacji. teraz okazuje się, że nie będzie tego aż tyle.
    Najważniejsze jest to, żeby twoje dziecko jak najczęściej ćwiczyło, dobrze
    byłoby też popytać o innego dobrego neurologa i rehabilitanta i udać się do
    nich, żeby się upewnić co do tych rokowań. Twoje dziecko z tego co piszesz
    radzi sobie całkiem nieźle, więc nie martw się na zapas, tylko ćwiczcie dużo i
    skonsultujcie się jeszcze z innymi specjalistami. Głowa do góry, będzie
    dobrze :o) Ja też niedawno byłam przestraszona tym co mi mówili. Mam nadzieję,
    że niedługo i ty będziesz już spokojniejsza.
  • zoja79 07.12.06, 21:24
    Powtórzę za innymi- ćwicz! ćwicz! ćwicz! Moja córka miała obniżone napięcie,
    pierwszy neurolog do którego trafiłam zdołował mnie podobnie jak ciebie. Ciągle
    powtarzała "kiepskie dziecko, ciężkie rokowania itp..." Więcej tam nie poszłam,
    kolejny neurolog w "kiepskim" dziecku dostrzegł jednak pozytywne rokowania,
    choć bez "hurraoptymizmu", oprócz neurologa trafiliśmy jeszcze na wspaniałego
    lekarza rehabilitanta, panią rehabilitantkę i masażystę. Z małą ćwiczyłam kilka
    razy dziennie, dwa razy w tygodniu z rehabilitantką, codziennie masaż. To
    wszysto wymagało dużo czasu, pracy i pieniędzy, bo masaże niestety nie były
    refundowane. Ale opłaciło się, dziś moja 11 miesięczna córka rozwija się tak
    jak zdrowe dzieci urodzone o czasie. Zaskoczyła wszystkich lekarzy, że jest
    całkiem sprawna, dogoniła rówieśników i do tego w takim tempie. Może u was
    wszystko potrwa dłużej, ale wierzę w sens tych wszystkich ćwiczeń, naprawdę
    przynoszą efekty. Ale lekarze...lubią straszyć? nie wiedzą, że u dzieci
    wszystko jest możliwe? są z natury pesymistami? Uwierz w swoje maleństwo i
    zacznij z nim jak najprędzej ćwiczyć. Będzie ciężko, ale efekty wynagrodzą
    każdą chwilę poświęconą na pracę z dzieckiem.
  • agakosz 08.12.06, 19:04
    Wielkie dzięki, tego mi było potrzeba, teraz z nadzieją i zdwojoną siłą zabieram
    się za ćwiczenia z Majką.
  • barmagos 07.12.06, 22:09
    Witaj,
    dziewczyny mają racje, to ze Twoja mala jeszce nie siedzi nie oznacza jaiejś
    katastrofy. pamietam ze nasza jUlaw na swoje 1 urodziny owszem siedziała sama
    ale jescze musiałam ja asekurować bo zdażało się ze leciala do tyłu i w dodatku
    waliła głową w podłoge( nawet zastanawiałm sie nad kaskiem ochronnym)Twoje
    dziecko przewraca sie na boki!!! -to bardzo dobrze, chwyta zabawki- świetnie-
    ma dopiero 10 miesięcy i ma jescze czas. Jesli jest niezgrabna, spowolniona to
    ćwicz z nią, tak jak piszą dziewczyny codziennie, cholera wkurzyłam sie na
    tych Twoich specjalistów- bo uważam, a słyszałm too wielokrotnie, ze do licha
    nie mozna na tym etapie powiedzić na 100% ze dziecko bedzie poruszać sie na
    wózku! Skoro jest tak żle jak pioszesz teraz , to wcześniej MUSIAŁO być to
    widoczne, dlaczego nei skierowali Cie- was na rehabilitację??????? Dopiero
    teraz mówią ze pozostaje Wam wózek???!!!!! A ty z nią cwiczyłaś dopiero 2
    razy??? Dla mnie coś tu nie gra....Wzmożone napięcie nie powstanie w wieku 10
    miesiecy ale jest widoczne dyuużo wczesniej- ja tez radze Ci udać sie do
    DOBREGO rehabilitanta! Jesli chcesz podam namiary na pana z IMI DZ w Warszawie
    na Kasprzaka- świetny i kompetentny, z wiel;kim doswiadczeniem. ja nie mam
    doswiadcenie jesli chodzi o rehabilitacje , chodziłysmy z corcią tylko na
    kontrole, ale są tu dziewczyny które to robiły codziennie i na pewno moga coś
    na ten temat powiedzieć. Pozdrawiam i radze Ci: udaj sie do innych lekarzy, nie
    załamuj sie ale wierz ze znajdziesz kogoś kto Ci pomoże- wam pomoże, życze
    powodzenia, wytrwalości, dużej wiary i bezwzglednej detrerminacji i uporu. Dasz
    rade, musi być dobrze
  • barmagos 07.12.06, 22:16
    Bywała na naszym forum hanti, jej córeczka, tez wczesniaczek , ma MPDz, bardzo
    długo nie chodziła, ale hanti uparcie walczyła o to , rehabilitowała ja jak
    wsciekla i udało sie! karolcia nie musi korzystać z wózka! nadal jest
    rehabilitowana i fakt trwa to juz kilka lat ale najważniejsze ze chodzi sama!
    Skontaktuj sie z nią- mamigora ma z nią chyba kontakt (chyba na blogu).
    wam tez sie uda
  • kamila9950 08.12.06, 10:04
    jezeli chodzi o lekarzy i ich straszenie to ja tez mam bardzo nieprzyjemne
    doswiadczenia. pamietam ze jak moja Kamilka miala 6 mcy (3 mce korygowane)
    to bylismy z nia na kontroli w przyszpitalnej por.patologii noworodka, pani
    doktor po zbadaniu jej zapytala czy dziecko przewraca sie z brzucha na plecy i
    odwrotnie, bo dzieci 6 m-czne to juz potrafia. ja odpowiedzialam jej ze
    przeciez to dziecko jest na etapie 3 m-cznego malucha i ze liczy sie wiek
    korygowany, a przeciez chyba zadne dzieko 3- mczne nie przewraca sie z brzucha
    na plecy i odwrotnie. a na to pani doktor powiedziala mi ze przeciez w koncu
    dziecko musi dogonis rowiesnikow i nie moge w nieskonczonosc korygowac jej
    wieku i oczywiscie caly czas sugerowala mi porazenie mozgowe.
    W tej chwili Kamilka ma 17 mcy i nadal jej neurolog i rehabilitant stosuja wiek
    korygowany, a pani doktor uwazala ze polroczne dzieko powinno juz wyrownac
    zaleglosci. !!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.