Dodaj do ulubionych

Kacper, mały siłacz!

14.03.07, 12:50
Tak moge okreslic mojego synka. Nie ma juz infekcji ale nadal musi brac
antybiotyki. Dzisiaj dostaje juz 4 ml mojego mleczka. Niestety jeszcze nie
przybiera, tylko traci(dzis 12 dzien jego zycia).A kiedy wasze dzidzie
zaczely przybierac? Wszyscy w szpitalu mowia ze jest bardzo silny i mam
nadzieje, ze dalej tak bedzie, chociaz bardzo sie boje o niego. Wczoraj tatus
zmienial mu pieluszke, bo mama jeszcze miala stracha i tylko rzepy odpielasmile
Dziekuje dziewczyny za wsparcie i postaram sie pisac co u bojego malca.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 19.03.07, 09:13
        Witam i przepraszam, ze tak dlugo nie pisalam.Kacper ma sie dobrze, jest
        stabilnie caly czas, kilka dni temu mial male problemy z oddychaniem,
        transfuzje w sobote, ale teraz juz jest ok. Wczoraj kangurowal sobie u tatusia
        na piersismileU mamy bedzie nastepnym razem. Ja sie strasznie jeszcze boje, nawet
        tatus zmienial mu juz 2 razy pieluche.Wczoraj wazyl juz 760g, wiec rosnie
        powoli!!!podaja mu juz 5 ml mleczka co godzine, oby tak daej, słoneczko!!!
        Jeszcze raz dziekuje za wsparcie i zainteresowanie. Pozdrawiam
    • tartulina Re: Kacper, mały siłacz! 14.03.07, 14:04
      Super, że Kacperek tak dobrze sobie radzi. A z wagą tak jest, że te najmniejsze dzieciaczki najpierw tracą na wadze, ale potem powolutku nabierają ciałka. Pozdrawiam i życzę Kacperkowi dużo zdrówka.Agnieszka
      • marta.bartek Re: Kacper, mały siłacz! 14.03.07, 14:55
        Mój chyba jakoś tak w tym czasie zaczął przybierać. Jednego dnia zrobił mi mega
        niespodziankę. W ciągu doby przybrał 100 g! Ach.. dokładnie pamiętam moment jak
        dostawał 4 ml! Potem nagle 8,10,20, 40, 60!!! A dzisiaj ma roczek i potrafi
        zjeść więcej niż mamusia! Pozdrowionka od Karolka dla Kacperka!
    • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 15.03.07, 09:09
      Po wczorajszej wizycie u Kacpra, caly znowu caly wieczor ryczalam. Wszystko
      jest ok, ale mnie dopadly jakies wyrzuty sumienia.Znowu zaczelam siebie winic,
      dlaczego akurat to nam sie przytrafilo i nie dane mi bylo nosic moje malenstwo
      pod serduszkiem jeszcze 3 miesiace.Pamietam jak dowiedzialam sie , ze bedzie
      chlopiec to sei poryczalam, bo bylam pewna ze bedzie dziewczynka i chcialam
      dziewczyne nie chlopca. Teraz mam wyrzyty, ze za malo go moze kochalam jak byl
      u mnie w brzuszku. Zaczynam sie zadreczac. A teraz tak bardzo go kocham,
      chcialabym zeby juz byl z nami w domku .Teraz on musi sie meczyc w tych
      sztucznych warunkach, z tymi wszystkimi rurkami, Boze jakie to musio byc dla
      niego wyczerpujace. Chyba lapie jakas depresje.
    • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 15.03.07, 11:54
      Kacper zaczyna chyba tracic silysad Wieczorem i rano mial problemy z
      oddychaniem, tracil oddech, teraz juz jest stabilnie.Chyba jest zmeczony a jego
      miesnie jeszcze slabiutkiesadI znowu kolejny dzien przerycze. Wy tez tak
      mialyscie? Bo juz sie zastanawiam, czy tylko ja taka beksa jestem.
      • traganek Re: Kacper, mały siłacz! 15.03.07, 12:15
        To co teraz przeżywasz jest jak najbardziej normalne i chyba każda matka miała
        takie odczucia patrząc na swoje dziecko podłączone do masy sprzętów. Ja też się
        obwiniałam bardzo długo ale to nie ma sensu, bo przecież to nie Twoja wina, że
        malutki tak szybko pojawił się na świecie.
        To teraz okropnie wygląda ale zobaczysz jeszcze trochę i będziesz go miała w
        domu. Trzymam kciukismile
        • sadaga Re: Kacper, mały siłacz! 15.03.07, 13:06
          zgadzam sie z tragankiem. Twoje emocje, odczucia i stres są jak najbardziej
          normalne. Nie obwiniaj sie absolutnie - nie z Twojej winy Kacperek urodził sie
          wcześniej. Tak sie po prostu stało. Teraz staraj sie myśleć pozytywnie,
          rozmawiaj z maluchem, mów mu ze jest sliny, kochany i cudowny. Co ja Ci zresztą
          piszę - na pewno tak robisz. trzymajcie sie!! Jesteście dzielni - zarówno
          Kacperek jak i Ty z mezem. Jestem z Wami myślami. Bedzie dobrze!!!! Powiedz
          Kacperkowi ze wiele osób trzyma za niego kciuki. Buziaki
          • magda_w24 Re: Kacper, mały siłacz! 15.03.07, 13:31
            Twoje reakcje są normalne.Musisz być silna tak jak Kacperek.Wiem co
            przeżywasz,też tak miałam przepłakałam wiele dni i nocy.Ale wkońcu przyszły
            dobre dni i u was też tak będzie tylko potrzeba na to czasu.Pozdrawiam
        • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 15.03.07, 13:44
          Dziekuje kobietki za podtrzymywanie na duchu, duzo to dla mnie znaczy. Kacper
          przedwczoraj mial 645, wczoraj przybral, ale nie poweim wam ile dokladnie bo
          jakos wczoraj nic do mnie za bardzo niedocieralo, albo 15 albo 45g. Dzisiaj sie
          jeszcze raz zapytam.
          Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
          Ide odciagnac mleczko.
          • jolantusia1 Re: Kacper, mały siłacz! 15.03.07, 15:43
            ciesiu ja tez sie obwiniałam ale teraz wiem, że nie było w tym ani troche mojej
            winy. I u ciebie jest tak samo. Nie obwiniaj się! Tez wiele razy ryczałam,
            siedziałam u małego to się jakoś trzymałam, wsiadałam do samochodu i zaczynał
            sie potok łez. Taki że nusiałam się zatrzymywać bo nic nie widziałam. Odciagaj
            mleczko i bądź przy swoim synku jak tylko możesz. Jesteś bardzo dzielna, a
            Kacper WIELKI.
      • karutka Re: Kacper, mały siłacz! 15.03.07, 16:03
        Rozumiem co czujesz, ja płakałam cały miesiąc i to co dziennie parę razy.Nikt
        nie mógł mnie pocieszyć,a każda próba tłumaczenia mi ,że wszystko będzie bobrze
        kończyła się histerią.Przez cały pobyt Philipa w szpitalu nie mogłam z nikim
        rozmawiać,śmiać się,jeść nic kompletnie.Straciłam pokarm całkowicie,źle goiła mi
        się rana po cesarce i w ogóle wszystko było bez sensu.Szczęścia czułam tylko
        trzymając moje dziecko w odjęciach.Rano gnałam do szpitala a w nocy kiedy
        lekarze mnie wyganiali żebym odpoczęła pękało mi serce a łzy płynęły jak grochy.
        Zobaczysz wszystko się ułoży i będziesz się cieszyć swoim maleństwem.Jeśli
        możesz to dotykaj go,głaskaj i całuj on wie,że go kochasz!
        Całuję Karolina
    • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 16.03.07, 00:44
      DzISIAJ JUZ JEST LEPIEJ, UNORMOWALO SIE WSZYSTKO.DOWIEDZIELISMY SIE, ZE MOZEMY
      SPROBOWAC JUZ KANGUROWANIAsmileKACPER WAZY JUZ 700g!I DZISIAJ SIE NA PRAWDE DO NAS
      USMIECHAŁsmile
      RAZ LEPIEJ RAZ GORZEJ, MUSZE SIE Z TYM POGODZIC.
      POZDRAWIAM I JESZCZE RAZ DZIEKI ZA WSZYSTKO.
      • tartulina Re: Kacper, mały siłacz! 16.03.07, 07:06
        Bardzo się cieszę, że u Kacperka wszystko się unormowało i jest OK. Takie chwilowe spadki formy malutkim wcześniaczkom się zdarzają. Kacper to dzielny zuch i ze wszystkim sobie poradzi. Nadal trzymam kciuki. Pozdrawiam. Agnieszka
    • adi1311 Re: Kacper, mały,wielki siłacz! 16.03.07, 14:22
      naprawde się ciesze że lepiej z twoim nastrojem !!!! napewno los dał wam droge
      pod górke ale jesteś bardzo dzielna i dasz rade . bliskość twojego synka da ci
      siłe ! wiesz ja też mam synka kacperka a podobno wszyskie kacperki to fajne
      chłopaki i już niedługo złe chwile będą tylko wspomnieniem czas naprawde szybko
      płynie i juz wkrótce będziecie cieszyć sie dzidzią w domku serdecznie wam tego
      życze !! pozdrawiam
    • aga10000 Re: Kacper, mały siłacz! 19.03.07, 10:29
      Kochana, absolutnie nie obwiniaj się. O nic! Kochałaś i kochasz swego maleńtasa
      na pewno najmocniej, jak to możliwe. Teraz musisz być silna, a takie
      rozpamiętywanie temu nie służy. Kacper będzie miał jeszcze wiele wzlotów i dni
      gorszych, ale wcześniaczki tak mają. Pozdrawiamy Was mocno (gratulacje dla Taty
      za odwagę) i czekamy coraz lepszych wieści- AGA z synkiem
    • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 19.03.07, 12:23
      Witam i przepraszam, ze tak dlugo nie pisalam.Kacper ma sie dobrze, jest
      stabilnie caly czas, kilka dni temu mial male problemy z oddychaniem,
      transfuzje w sobote, ale teraz juz jest ok. Wczoraj kangurowal sobie u tatusia
      na piersismileU mamy bedzie nastepnym razem. Ja sie strasznie jeszcze boje, nawet
      tatus zmienial mu juz 2 razy pieluche.Wczoraj wazyl juz 760g, wiec rosnie
      powoli!!!podaja mu juz 5 ml mleczka co godzine, oby tak daej, słoneczko!!!
      Jeszcze raz dziekuje za wsparcie i zainteresowanie. Pozdrawiam
    • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 20.03.07, 08:28
      Tutaj w Holandii w klinice w ktorej lezy nasz synek jest taki bajer, mianowicie
      mozna ogladac swoje dziecko w komputerze. Nad kazdym inkubatorkiem jest
      kamerka, wchodzi sie na strone szpitala, loguje i juz mozna patrzec n a swojego
      dzidziusia w inkubatorze.Wlasnie teraz patrze i jestem przerazona cos przy nim
      majstruja, chyba z tym brzuszkiem,zaczelam sie bać. Jest lekarka, najgorsze
      jest to ze nie wiem co sie tam dokladnie dzieje!I znowu strrach a juz bylo tak
      dobrze.
      • adi1311 Re: Kacper, mały siłacz! 20.03.07, 09:02
        kochana cesiu tak jest z tym wcześniaczkami raz lepiej raz gorzej ale ważne ze
        jesteś z nim taki bajer jak piszesz to super sprawa ! bądz dobrej myśli a
        napewno bedzie dobrze!!!!! pozdrawiam ciebie i kacperka oczywiście mocno !!!!!
    • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 20.03.07, 12:21
      Znowu zaryczana. Kacper znowu wieczorem i teraz zapominal chwilowo oddychac.Do
      tego te problemy z brzuszkiem, duzo powietrza. Wasze maluchy tez tak mialy, od
      czego to jest?Puls ma slabszy.
      Pozdrwamia
      • tartulina Re: Kacper, mały siłacz! 20.03.07, 12:33
        Musisz się trzymać, aby mieć siły dla Kacperka, który radzi sobie dzielnie. Wiele wcześniaczków ma przejściowe problemy z brzuszkiem. A o oddychaniu zapominają dzieciaczki nawet już trochę większe.Do tej pory pamiętam jak pielegniarki kazały poruszyć dzieciaczka kiedy aparatura piszczała, bo maluszek zapominał o oddychaniu podczas snu.Będzie dobrze!!! Życzę Kacperkowi dużo zdrówka, a Mamusi cierpliwości(chociaż wiem jakie są to trudne doświadczenia). Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka
        • adi1311 Re: Kacper, mały siłacz! 20.03.07, 13:03
          cesiu jesteś dzielna kobitka dasz rade płacz ile tylko chcesz czasami trzeba a
          kacperek i tak jest silny on oddycha sam i czasami się męczy zobacz dziewczyny
          piszą ze ich okruszki były nawet pod respiratorem nawet 60 dni głowa do góry.
          buziaki
    • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 21.03.07, 13:35
      Witam.
      Ostatnio zaczelam nowy wateko brzuszku malego.Niestety ten problem nadal jest.
      Brzuszek jest duzy ale nie bolacy(ponoc) nie widac dyskonfortu podczas
      dotykania i badania. Lekarze twierdza ze to powietrze. Kacper jest caly czas na
      Cepapie i ma rureczke w nosku, mysla ze to to.Zmniejszyli troche cisnienie i
      jest ponoc troche lepiej.Z badan krwi wynika, ze na obecna chwile nie ma
      infekcji ale malo czerwonych krwinek i czeka go dzis lub jutro transfuzja
      (niedawno tez mial niecaly tydzien temu). Kupke robi normalnie sam.
      To na tyle na teraz jak bede w szpitalu wieczorem to po powrocie moze jeszcze
      cos napisze.
      Pozdrawiam i dziekuje za trzymanie kciukow i prosze trzymajcie dalejsmile
      • jolantusia1 Re: Kacper, mały siłacz! 21.03.07, 20:05
        ciesiu pamiętam jak rok temu Alex był na cpapie to tez własnie wtedy czesto
        miał problemy z brzuszkiem. Dochodziły do tego problemy z trawieniem,
        zalegania. Wszystko minęło jak tylko odłączyli go od cpapu. Wiem, że bardzo się
        martwisz, ale spokojnie bedzie wszystko ok. Pozdrawiam
      • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 22.03.07, 13:31
        Czesc.
        Kacper czuje sie tak samo, czyli dalej ma problemy z tym brzuszkiem. Duzy i
        pelno powietrza. Teraz ma zmieniona rureczke od cepap-u na mniejsza i ponoc
        troche sie poprawilo od rana. Maja nadzieje, ze to cos da, ja tez. Strasznie
        sie boje, ze oni nic wiecej na to nie moga poradzic, nie wiem, dostaje juz
        krecka. Strasznie boli mnie glowa i jestem jakby caly czas zaspana, ogolnie
        kiepsko sie czyje fizycznie a jeszcze gorzej psychicznie.
        • aro6 Re: Kacper, mały siłacz! 22.03.07, 13:42
          Cześć
          Nie wiem czy Ci pomogę, ale może Cię troszeczke uspokoję. U mojej Majeczki od
          paru dni jest powiększony brzuszek. Pani pielęgniarka nas uspakajała, mówiąc że
          jest to naturalny wynik jeszcze niedojrzałego układu pokarmowego i to przejdzie
          gdzieś za miesiąc. Wypytała się mnie co jadam i zaleciła zmiany w mojej diecie.
          Może podobnie jest u Twojego Kacperka. Nie martw się jest pod dobrą opieką.
          Pozdrawiam edyta
          • adi1311 Re: Kacper, mały siłacz! 22.03.07, 13:57
            cesiu kochana ,musisz być dzielna dla kacperka ,to całkiem normale że jesteś
            wyczerpana , może jakieś witaminy ,,napewno żle sypiasz więc może
            melisa ,podobno nie szkodzi dziecku ale lepiej zapytaj lekarza , wiesz że
            dziecko odbiera nastrój mamy ,kiedy płakałam malutki też był nie spokojny , aro
            pisze o diecie może w tej sprawie też poradz się lekarza.zycze spokojnego dnia
            agnieszka
        • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 23.03.07, 10:58
          Czesc kobietki.
          Kacper ma juz mniej powietrza w brzusszku, teraz spi i wazy juz 790g.Dzisiaj
          mamy spotkanie z lekarzem wiec dowiemy sie czegos wiecej, mam nadzieje ze
          pozytywnego.Kacper dzisiaj ma 3 tygodnie!
          Powoli wracam do sil jak on ma sie lepiej i trace je gdy cos jest nie tak.
          Jesli bedziemy mogli to chyba dzisiaj zdecyduje sie na kangurowaniesmile
          Pozdrawiam
    • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 24.03.07, 09:46
      Niestety nie kangurowalam wczoraj Kacpra, mielismy cotygodniowe spotkanie z
      lekarzem prowadzacym, a otem okazalo sie ze rodzi sie wlasnie nowy wczesniaczek
      i bedzie lezal na wprost naszego wiec nie dalo rady przez conajmniej godzine
      tam wejsc. Mam nadzieje, ze dzisiaj dam radesmile
      Wczoraj lekarka powiedziala, ze radzi sobie dobrze i sa z niego zadowoleni.
      Problemy z brzuszkiem sa dalej ale teraz jest juz troszke mniejszy i mieki.
      Robili przeswietlenia i twierdza ze to od cepapu bo ze zdjec jest wszystko
      dobrze. Troche zacza rosnac ,wczoraj mial 790g.Powiedziala tez ze teraz czas
      zeby zaczal rosnac i musimy sie uzbroic w cierpliwosc i czekac. Jesli wszystko
      bedzie dobrze, nie bedzie zadnej infekcji i innych problemow, to moze za 2, 3
      tygodnie sprobuje usunac cepac.Nie lubie pisac takich rzeczy, zawsze sie
      zastanawiam , czy nie zapesze, ale gleboko wierze, ze bedzie dobrze.
      Czasem jak siedze w domu wogole nie czuje, ze mam dziecko, moze jestem jakas
      wyrodna matka, czasem tak sie zastanawiam,Bartek mowi mi, ze to przez to ze
      Kacper jest w szpitalu a jak juz bedzie z nami w domku to wszystko sie
      zmieni.Ale jak ide do niego, widze ze cos jest nie tak,krzywi sie, stara sie
      plakac(nawet wydaje juz odglosy), wtedy serce mi peka i czuje straszna niemoc,
      ze nie moge nic z tym zrobic, ze jest dopiero taki malenki a juz tyle musi
      przejsc i znowu lapia mnie wyrzuty sumienia, ze to moze moja wina. Mam momenty
      zachwianaia wiary, przewijaja sie przez glowe czarne scenariusze, staram sie do
      tego nie dopuszczas ale czasem tez zaczynam watpic, dobrze, ze Bartek caly czas
      mnie podbudowywuje i wierzy, ze bedzie dobrze.Po wczorajszej rozmowie z lekarka
      czyje sie lepiej, zmeczenie odplywa, zle mysli odchodza przynajmniej na jakis
      czas. Oby tak bylo caly czas, wierze w naszego synka.
      Pozdrawiam
      • adi1311 Re: Kacper, mały siłacz! 24.03.07, 11:58
        cesiu my też wierzymy!!! wiara czyni cuda ,kacperek jest w dobrym stanie i
        naprawde dobrze sobie radzi , a chwile zwątpienia to normalne ,napisze że ja
        teżjak urodziłam kacperka 1(34tyd) synka to mimo tego żę był że mną i nić mu
        nie było to tak czy siak czułam się nie swojo ,zostając mamą dostajesz wielkie
        szczęście ale troski ,smutki to część życia ,rola matki jest trudna i nić
        dziwnego że masz takie uczucia to w końcu najważniejszy malutki człowiek dla
        ciebie,zadne inne uczucie nie jest tak silne jak to do dziecka "więc teraz
        serca masz dwa ,smutki dwa ".cesiu niech pozytywna energia będzie z
        tobą.pozdrawiam
    • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 24.03.07, 19:32
      Wlasnie wrocilismy ze szpitala i znowu podejrzenie infekcji i antybiotyk.
      Serduszko skacze, powietrze w brzuszku. A juz bylo tak pieknie. Kobiety zawsze
      tak jest?kiedy tylko mamy 1 dzien radosci, nastepny jest zawsze jest
      przerazajacy.
    • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 30.03.07, 11:28
      Dawno nie pisalam, ale pewnie juz wiecie ze Kacper ma na dodatek jeszcze
      wykrytego wirusa Rs. Wykryli go we wtorek, jak narazie jest wszystko ok,
      bylismy przerazeni i w srode mielismy spotkanie z lekarzem. Aha po tych
      bezdechach jest pod respiratorem od poniedzialku i jeszcze ma infekcje. Dzisiaj
      dowiedzialam sie, ze ma zalegania i powietrze znowu(myslalam, ze to tylko przy
      cepapie). Ale od wtorku stan jest stabilny, je juz 6 ml mleka i wazyl w srode
      910g!. Jak dzwonilismy niedawno dowiedzielismy sie, ze jest juz lepiej z
      brzuszkiem i za godzine beda wiedziec czy podlaczyc go do cepapu. To juz
      powiedziala nam w srode lakarka, ze daje im przeslanki ze chce znow byc na
      cepapie. Nie wiem czy sie cieszyc, bo strach mnie znow paralizuje, ostatnio po
      tygodniu moze troche wiecej, zaczely sie problemy z brzuszkiem, bezdechy(moze
      juz wtedy mial wirusa?!), wyczerpanie. To lepiej ze przejdzie na cepap ale nie
      wiem jak w takiej sytuacji jak ma tego wirusa, infekcje w sumie jest stabilnie
      ale boje sie. W koncu to lekarze wiedza co maja robicsmileale strach pozostaje czy
      teraz da rade. Modle sie codziennie o niego i to pomaga!Czy dlugi pobyt pod
      respiratorem moze powodowac jakies skutki uboczne?
    • ciesia Re: Kacper, mały siłacz! 02.04.07, 17:34
      Dzisiaj Kacper ma 1 miesiac!!! Caly czas jest stabilnie, tylko ten brzuszek,
      mam nadzieje, ze tym razem bedzie lepiej na tym cepapie.Ostatnio przeczytalam
      post, gdzie ktoras z Was napisala, ze pamięta ze cieszyła się NAWET
      z dni w których stan był bez zmian ale stabilny. Mysle, ze stabilnie to bardzo
      duzo i jest z czego sie cieszyc. Trzeba malymi kroczkami ale do przodu.
      Pozdrawiam
      • agniecha351 Re: Kacper, mały siłacz! 03.04.07, 10:25
        to normalne, że chciałybysmy usłyszeć od lekarza kilka słów otuchy. Ale oni
        sami boją się pocieszać rodziców, bo nigdy nie wiadomo, czy się nie pogorszy.
        Pamiętam, że na początku nie znosiłam słowa stabilnie, dołowało mnie, bo
        dlaczego nie lepiej, tylko stabilnie. A to nie tylko, ale aż! To b dużo, gdy
        nie pogarsza sie stan dzieciaczka. Ale zrozumiałam to dopiero, gdy przestałam
        panicznie bać się każdego dnia, gdy jechałam do małej, wchodziłam schodami a
        serce stawało mi ze strachu. To mija, dgy dzieciaczek jest już właśnie
        stabilny, nie ma niespodzianek, jest spokojnie, bez sensacji. Moja julcia b
        długo miała problemy z brzuszkiem. Zjadała malutko, a pierwsza kropla pokarmu
        wzdęła ją i znów 2 tyg dożylnie.
        Pamiętajcie dziewczyny, lekarze szczególnie ci z instytutu, bo tych znam,
        kochają nasze dzieci i robią wszystko aby żyły. Nam doktor kiedyś powiedziała,
        to są pacjenci, którzy nie leżą parę dni, ale parę miesięcy, więc wszyscy są do
        nich przywiązani i robią co mogą aby żyły. Musicie im ufać, bo oni są
        wspaniali. Ja uważam, że najlepsze co spotkało moją julcie, to właśnie imid.
        zyczę kacperkowi wielu stabilnych i spokojnych dni
        agnieszka, mama julci 27 tydz, 770g
    • ciesia Wirus pokonany!!! 04.04.07, 11:53
      Wlasnie dowiedzialam sie, ze kolejny test na RSV wyszedl negatywnie, wiec wirus
      pokonany!!!I dzisiaj mozna bedzie kangurowac!!! Cepap caly czas na 3,
      antybiotyk jeszcze 3 dni no i to nieszczesne powietrze w brzuszku(ale to chyba
      juz norma).Czyli jak narazie do przodu malymi kroczkami.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka