Dodaj do ulubionych

urodziłam w 26 tygodniu

15.03.08, 22:45
Urodziłam w 26 tygodniu ciąży córeczke która ważyła 700g. Jej stan
jest ciężki. Ma wylew krwi do mózguIv stopnia. Czy któraś z mam już
to przechodziła?
Edytor zaawansowany
  • tabaluga0 15.03.08, 23:08
    wiele mam na tym forum wlasnie to przechodzilo bądz przechodzi,

    trzymam kciuki za twoja mała ,nie trac nadziei, dzieci są tak
    nieobliczalne , chca zyc mimo wszystko, mimo diagnoz, mimo wynikow
    badan są zdrowe, to cud i Ty musisz w to wierzyc.
    --
    foto.onet.pl/33m79,0ov5gokvs3g0
  • ewcia09-3 28.03.08, 21:03
    Witam wszstkie mamy wczesniaczkow jak tak czytam o waszych maluszkach to ja mialam duzo szczescia mija mala niunka Sandra byla w otwartym inkubatorze nie dostala tlenu byla zdrowa a wazyla 1736gram ma terat 9 miesiecy i wazy 8kilo 300gram
  • mariagajor 16.03.08, 01:07
    witaj!ja tez urodziłam synka w 26 tygodniu,jego stan był poważny i tez miał
    wylew 3 stopnia,obecnie ma 13 miesięcy i jest małym łobuziakiem,napisz coś
    więcej o malutkiej,ja ze swojej strony służę pomocą pozdrawiam mariagajor
  • katrin137 24.04.08, 15:31
    Ja tez rodziłam w 26 tc. Mała ważyła 950g,duzo przeszlismy.Mała oprócz tego ma
    wrodzoną wade kregosłupa. Było ciżeko ,ale nasze maleństwa to silne ,wspaniałe
    dzieciaki. Nie omineła nas też zastawka,ale teraz idzie ku dobremu.Mała ma teraz
    4 mce i waży 5 kg. Rozwija sie brew temu co mówili lekarze dobrze, robi postepy.
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
  • judyta789 25.04.08, 13:55
    Witam!
    Dlaczego tak jest? Własnie wróciłam od małej, wrecz uiekłam ze
    szpitala. Wiem ze to głupie ale po słowach pani doktor bardzo sie
    przestraszyłam. Małej od wczoraj sie pogorszyło, serduszko zaczyna
    szfankowac,a to przez tą dziure w mózgu, ma uszkodzoną czesc która
    odpowiada za układ nerwowy, za prace serca i oddechową. Nie tylko ma
    dziure w mozgu ale jeszcze pod czaszka i powiekszaja sie, łaczą sie
    ze sobą. Chwile dzisiaj stałam przy małej nie pokazując ze sie
    martwie i boje, to widziałam jak jest spadło na 44 uderzen
    serduszka, gdzie wczesniej zawsze miała 140 . A juz myslałam ze az
    tak nie będę musiała sie bac. To straszne! Przepraszam za zle
    sformuowane słowa, ale z nerwów polkiej pisowni zapomniałam
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • niuniadr 25.04.08, 15:35
    Judytko, nie wiem co Ci dzisiaj napisać.Strach, że moze stać się cos
    bardzo złego nie jest niczym głupim.Każda mama wczesniaczka na pewno
    nie raz przezyła takie chwile, ja równiez bałam się w krytycznych
    chwilach być przy małym, bo bałam się, że umrze na moich
    oczach.bardzo mi przykro, ze pogorszył się stan niuni.Niestety
    wczesniaczki już tak mają, że nawet jak już się wydaje, że wszystko
    będzie dobrze, to może pojawić sie jakieś niebezpieczeństwo całkiem
    niespodziewanie.Jestem z Tobą całym sercem i mocno przytulam. Modle
    się codziennie za Nikol i mocno wierzę, że wszystko będzie dobrze,
    ona jest przecież taka silna i juz tak wiele przeszła.Jak będziesz
    chciała jeszcze pogadać, to zapraszam na GG.Jak tylko będziesz mogła
    to daj znać jak Nikolka.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • niuniadr 26.04.08, 19:20
    Judytko, jak Malutka?Jak się dzisiaj czuje Nikol?Bardzo sie o nią
    martwię.Jak mozesz to napisz co się dzieje.
    Pozdrawiam i mocno przytulam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 27.04.08, 14:17
    Witaj Niuniadr! Wczoraj nie pisałam bo miałam doła.Dzisiaj byłam u
    małej,i jest trochę lepiej, od wlewki której jej podaja zaczeła sie
    załatwiać na zabuj i serduszko troche sie poprawiło. Rozmawiałam z
    pielegniarką i powiedziała ze moze to było od tego ze nie mogła sie
    załatwic i ze ją bardzo brzuszek bolała. Dzisiaj juz nie spadała
    akcjia serca. Była bardziej pogodna. Tylko matwi mnie jeszcze ta
    głowka i te dziury. Jutro bedzie miała kontrolne badanie oczów.
    Pozdrawiam Ciebie serdecznie.
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • niuniadr 27.04.08, 20:07
    Witaj Judytko!
    Cieszę się, że z niunią jest dzisiaj lepiej, bo ostatnio bardzo sie
    wystraszyłam i zmartwiłam stanem Nikol.Mysle, ze to przejśćiowe
    kłopoty i mała da sobie ze wszystkim radę.Jest taka dzielna, pewnie
    to po mamusismileModle sie codziennie za Nikol i trzymam za nia kciuki,
    a co do dziurki, to porozmawiaj z neurologiem lub neurochirurgiem,
    niech Ci to wszystko wytłumaczą, tylko tak "po ludzku", bo z
    własnego doświadczenia wiem, że jak zaczynaja sypać medycznymi
    terminami, to wszystko staje sie jeszcze powazniejsze i wzbudza to
    wiekszy niepokój i obawę.Będę trzymała mocno kciuki, zeby z oczkami
    wszystko było dobrze.Jesteście obie takie dzielne, jesli bedziesz
    chciała o czymś pogadać, to pisz na GG, jeśli tylko masz
    ochotę.Jestem z Wami całym sercem.Czekam na dalsze wieści o Nikol,
    musisz być silna, bo ona ciebie berdzo potrzebuje.
    Pozdrawiam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 28.04.08, 18:31
    Witam! Moja mała ma mieć w srodę operacje na oczy w IPCZD w
    warszawie czy któraś z mam wie gdzie to jest dokładnie? A wogule to
    Nikola od dzisiaj ma podawane mleko przez sonde i robi kupki za
    kazda zmiana pieluszki. Serduszko już jej nie zwalnia, tylko sie
    boje tego zabiegu. Pozdrawiam
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • mamaiggiego 28.04.08, 20:53
    Cześć Judytko smile Pewnie chodzi o Centru Zdrowia Dziecka w
    Międzylesiu smile Mój Igorek w styczniu miał tam
    laseroterapie.Przywieźli go przed zabiegiem i zabrali zaraz po smile
    Trwał ok pół godzinki.Pojechałam tam z małym i jeszcze potrzymałam
    go na rączkach przed zabiegiem i dali mi go też po zabiegu.Zabieg
    przeprowadzał dr Hautz,to naprawde dobry lekarz smileWszystko będzie
    dobrze smile Trzymam bardzo mocno kciuki smile
    --
    Igorek 29 tc ( 1480g i 43 cm )
  • mamaiggiego 28.04.08, 21:02
    Aha jeśli tam pojedziesz szukaj Chirurgi Jednego Dnia .To jest na
    niskim parterze smile
    --
    Igorek 29 tc ( 1480g i 43 cm )
  • niuniadr 28.04.08, 21:33
    Witaj Judytko, bardzo się cieszę, że z Nikol jest juz lepiej i to
    wspaniale, że podają jej mleczko przez sondę i nie ma problemów z
    brzuszkiem ani serduszkiem.Będę się modliła i trzymała mocno kciuki
    żeby sie udała laseroterapia i z oczkami juz było dobrze.Nikolka juz
    tyle wycierpiała, ze juz powinno być tylko lepiej, w co mocno
    wierzę.Czekam na dalsze wieści o niuni, pozdrawiam Cię serdecznie.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • netka2 28.04.08, 22:15
    Judytko zabieg koagulacji któremu bedzie poddawana Nikolka jest
    stosunkowo prostym zabiegiem, trwa od kilku miniu do godziny.
    Malutka bedzie znieczulona, zaintubowana i nie ma się czym martwić,
    najwazniejsze żeby w przyszlości miała dobry wzrok smile Jak masz
    jakies pytania o zabiegi czy zdrowie to pytaj, pracuje na
    Intensywnej terapii dla dzieci smile Pozdrawiam
    --
    "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym
    więcej ci jej zostaje."
  • judyta789 30.04.08, 14:47
    Witam! Moja mała jest już po operacji. Widziałam jak wracała już do
    swojego szpitala, to wszystko trwało nie gała godzine, ale sie
    strasznie bałam. Lekarz który ją operował powiedział ze miała
    IIIstopinia i trzeba było 5000 czegos wykonac, nie zapytałam sie
    czego bo strasznie był oschły. Wiec moje pytanie do netki 2 co to
    moglo byc,. A i lekarz powiedział ze dopiero za miesiać bedzie
    wiadomo czy widzi. Czy moze miec drugą operacjie na oczki? Koncze i
    lece do małej. Pozdrawiam
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • niuniadr 30.04.08, 14:53
    Cieszę się , że juz Nikol jest po operacji.Modliłam sie dzisiaj za o
    to, zeby sie udało.Jak będziesz mogł, to napisz jak maleńka
    Pozdrawiam serdecznie
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • mariagajor 30.04.08, 15:18
    kochana po poewrsze dobrze ze operacja przebiegła prawidłowo,bardzo się
    ciesze,czy mała moze miec 2 operacje niewiem,ale trzeba byc dobrej mysli,ze ta 1
    wystarczy i bedzie ok,wierze w to i bede sie za Was modlic,ucałuj malude i pisz
    co u niej
  • netka2 30.04.08, 22:32
    Stopnie retinopatii wczesniaczej sa 5(5 to juz slepota), wiec dobrze
    że Nikolka miala zabieg juz w tym stadium. Kolejna fotokoagulacja
    jeśli bedzie potrzebna to jest mozliwa.
    Przyblize co to fotokoagulacja(regulka z internetu)- "Fotokoagulacja
    laserowa to wiele pojedynczych błysków lasera - monochromatyczne
    światło lasera ogniskowane jest przez układ optyczny w wybranym
    miejscu siatkówki." wiec takich pojedynczych "blyskow" lasera-
    mikronow miala twoja Nikolka 5000, chyba że chodzilo o 500.
    Pozdrawiam
    --
    "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym
    więcej ci jej zostaje."
  • judyta789 01.05.08, 15:05
    Witam! Netko napewno chodziło o 5000 bo jak to usłyszałam do sie
    przeraziłam. Dziekuje Ci za wyjasnienie wszystkiego. Jestes naprawdę
    osoba która potrafi wytłumaczyc. Mamo Niuniadr mam dla Ciebie dobre
    wiesci, moja Nikola dzisiaj przeszła na oddech własny, owszem ma
    rurkę jeszcze ale to tylko zeby jej wspomuc oddychanie. A i jak
    przyszłam do niej to ssała taki mały czerwony smoczek.Jestem taka
    szczesliwa z jej postępów. A! Zapomniałam wazy 1200g i robi kupy i
    mleko je sonda. Pozdrawiam
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • niuniadr 01.05.08, 15:29
    Judytko, tak bardzo się cieszę!!!TO WSPANIAŁE WIEŚCI!!!Jestem bardzo
    dumna z małej Nikol, jest taka dzielna.Jeszcze troszeczke i całkiem
    pozbedzie sie wspomagaczysmileJeśli dostała smoczka, to będą chcieli by
    ćwiczyła ssanie i połykanie i powolutku z czasem przejdzie na
    butelkę.Bardzo mnie ucieszyły te wiadomości!!Masz Wspaniałą córeczkę!
    Ściskam serdecznie i czekam na dalsze wieści.
    Pozdrawiam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • netka2 01.05.08, 17:01
    Judytko kolejny krok Nikolki za nią, mam nadzieję że teraz bedzie
    tylko lepiej smile)
    --
    "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym
    więcej ci jej zostaje."
  • judyta789 01.05.08, 18:07
    Nie wytrzymałam i poszłam drugi raz do szpitala. Nikola przeszła na
    CPAP i ma szmieszną czapeczke na głowie. A! i wrescie usłyszałam jak
    płakała jej głos, to było takie przyjemne ze sama się popłakałam.
    Jestem taka szczesliwa. Pozdrawiam
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • mariagajor 01.05.08, 20:00
    witaj bardzo sie cieszymy ze malutka oddycha juz sama,to duzy postęp w jej
    zyciu,jak widzisz droga do domku skraca sie z dnia na dzien,bedzie dobrze jak
    juz sama oddycha to juz teraz pójdzie Wam,ze tak powiem z górki.Pozdrawiamsmile
  • mamaiggiego 01.05.08, 21:33
    Judytko super smile Same dobre wiadomości smile Nikola to silna i dzielna
    dziewczynka,będzie dobrze smile
    --
    Igorek 29 tc ( 1480g i 43 cm )
  • skomroch1 02.05.08, 15:09
    To duży krok do przodu!I widzę(na zdjęciach)że mała rozrabia i musi mieć
    przywiązaną rączkę.Mój syn przeszedł to samo.A w ogóle to tłuściutki bobas się
    Nikoli robi!Gratulacje dla córeczki!!!
  • judyta789 04.05.08, 14:23
    Witam! U mojej małej wszystko bez zmian. Mam nadzieje ze nie długo
    przejdzie całkiem na swoj oddech i nie bedzie miala zadnych nosków w
    nosie. Pozdrawiam Wszystkie mamuski
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • niuniadr 04.05.08, 20:34
    Wspaniale Judytko, ze mała Nikol dobrze sobie radzi.Jestem z niej
    taka dumna.Modlę sie codziennie i mam nadzieję, że juz niedługo
    zacznie całkowicie sama oddychać, bez wspomagania tlenowego.Czekam
    na dalsze wieści.
    Pozdrawiam
    PS.Ucałuj małą w czułko ode mniesmile
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 05.05.08, 14:43
    Witam! Moja mała sama oddycha smile, ale za to jest inny problem, znowu
    nie robi kupek i spada jej praca serca prawdopodobnie to z bólu, bo
    strasznie sie wierciła. Po tym jak pielęgniarka pomogła zrobic jej
    kupe a była koloru zielonego i przypominala plasteline spokojnie
    zasnela i było wszystko wporzadku. Martwi mnie ta jej kupka. A!
    Słyszałam jak dzisiaj kichneła, było to cudowne.
    P.S.Mamo niuniadr nie udało mi sie jej dzisiaj od ciebie ucałowac,
    ale pozdrowiłam, była szczesliwa. Pozdrawiam
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • mariagajor 05.05.08, 17:13
    witaj kochana!nawet nie wiesz jak bardzo się ciesze,że malutka Nikolka juz
    oddycha sama!Jestesmy z niej bardzo bardzo dumni!!!!dzielna dziewczynka,z
    kupkami tez napewno sie ułoży,ale Kochana najwazniejsze,ze oddycha sama bo
    tzn,ze da sobie juz rade w zyciu !!!!!
    Ściskam mocno i pozdrawiam Was obiesmile
  • niuniadr 05.05.08, 21:40
    Judytko, to wspaniale, że dzielna Nikol postanowiła juz całkiem
    samodzielnie oddychać!!!BRAWO dla dzielnej maleńkiej dziecinki.Z
    kupkami też wszystko się unormuje, zobaczysz, teraz już tylko będzie
    dobrze.Czekam z niecierpliwością na kolejne wieści o Nikol...już
    coraz bliżej domciusmile
    Ściskam Was mocniutkosmile
    PS.Pozdrów ją jeszcze ode mniesmile
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • mercate 05.05.08, 21:43
    Super wiadomosc. Bardzo sie ciesze! A z kupkami tez sie na pewno
    poprawi. Trzymam za Was kciuki.
    --
    Michalinka -
    Malutek -
  • tunelinda 28.04.08, 23:31
    Ja też się bałam tego zabiegu, ale on jest naprawdę prosty, no tylko, że musi
    być wykonywany w narkozie. Moj Alek miał zabieg na oba oczka i teraz już tylko
    chodzimy na kontrole. Trzymam kciuki za Nikol, wszystko będzie dobrze.
    Pozdrawiam Ola z Alkiem
  • mlagodna 16.03.08, 01:31
    Cze, trzymamy mocno kciuki za Twoją malutką córeczkę. Poszperaj po forum a
    napewno znajdziesz wiele pokrzepiających postów. Czekamy na nowe, mam nadzieję
    dobre informacje o malutkiej... Jak ma na imię??

    pozdrowionka
    --
    Marta
    Grzes
    Kalina? Malina? Tytus?
  • judyta789 16.03.08, 10:22
    Witam!
    moja mała ma na imię Nikola i została ochszczona w szpitalu na drugą
    dobę bo miała kryzys, masaz serca. Z tego co wiem, chociasz za
    bardzo sie na tym nie znam, ma dopawane jakieś lekarstwo ma
    zamknięcie komory serca. Wczoraj mało siusiła i to lekarzy bardzo
    martwiło.Ma pełno siniaków na ciele i wiele ran, mówia ze to przez
    to ze ma bardzo delikatna skórke. Ma problemy z nerkami i watroba.
    Martwi mnie to ze ja sama sciągam pokarm ale widzie ze jest go coraz
    mniej. Dobra teraz lece do małej odewe sie pożniej. Pozdrwaiam Was
    wszystkich.
  • 11anetta 16.03.08, 10:36
    ja tez mialam synka 26tc 900gr.w szpitaalu sppedzil 2 mce.Duzo
    jeszcze przed toba i malutka ale przejdziecie przez to.Wszyscy
    lekarze mowili mi,ze dziewczynki sa silniejsze i maja wieksze szanse.
    A w jakim szpitalu malusia lezy
  • judyta789 16.03.08, 15:42
    Witaj!
    Moja malutka Nikola lezy na Starynkiewicza. Dzisiaj u niej byłam i
    wrescie czegos wiecej sie dowiedzialam, była przemiła pielęgniarka i
    w miare mozliwosci powiedziala mi co jest z moja mała. A wiec jej
    stan jest nie stabilny, ciagle ma wzloty i upadki, często ja
    reanimuja. Ma problemy z sercem, jak mi to wytłumaczyła ma dziure w
    sercu i nalezy to z operowac ale poniewaz jest bardzo nie stabilna
    musza czekac. Pytałam sie o ten wylew krwi do możgu IV stopnia. Tez
    mnie trochę uspokoiła i powiedziala ze moze sie wszystko dobrze
    skonczyc. Moze miec tylko jakies małe wady wzroku, słuchu albo
    ruchowe, powiedziala zeby nie nastawiac sie ze bedzie miala
    porazenie. Boze to jakas mała iskierka nadziei. Najwazniejsze są dla
    niej pierwsze 3 tygodnia zycia. A dzisiaj ma juz 9 dni. Naprawde nie
    wiem co mam robic, jak tylko telefon dzwni to mi serce do gardła
    skacze.
  • kasia284 16.03.08, 18:12
    Rozumiemy Cię zapewne wszystkie, bo przeżywałyśmy to samo. To już 9
    dni, więc wszystko powinno być dobrze, najważniejsza jest nadzieja i
    przekazywanie pozytywnej energii dziecku, staraj się je jak
    najczęściej dotykać , mówić do niej, śpiewać , mi baardzo pomagała
    modlitwa. JAk tylko jej stan będzie stabilny to kanguruj ją. Miłość
    MAm potrafi dodać dzieciątku ogromnej energii. Pozdrawiam i trzymam
    kciuki!!!
  • mamaiggiego 16.03.08, 20:12
    Musisz wierzyć że wszystko będzie dobrze.Dużym plusem jest to że to
    dziewczynka.Wiem że jest Tobie teraz bardzo ciężko ale głęboko
    wierze że poradzicie sobie.Na Starynkiewicza znają się na
    wcześniakach a jeśli potrzebna będzie operacja to pewnie przewiozą
    ją na Litewską a tam są naprawde dobrzy fachowcy( wiem bo prawie
    pięć miesięcy temu ratowali tam mojego synka i przez 3,5 miesiąca
    tam leżał)Trzymamy mocno kciuki za małą i jej mame.
  • judyta789 16.03.08, 20:35
    Dziekuje za slowa otuchy, bardzo mi sa teraz potrzebne. Ciesze się
    ze Twoj synek jest zdrowy. Tak bardzo sie o nia boje. Ale jeszcze
    nie pozwalaja mi ja dotykac, tylko na nia patrze i mowie do niej.
    Wiem ze jeszcze nie otwiera oczów. A ma takie sliczne czarne włoski.
    Dzisiaj miala spuchnieta jedna nozke, z tego co powiedzieli to
    popsulo im sie wkucie, ale ponoc sie to wchlonie. Co bedzie jak
    strace mleko? czy ktoras z mam miala cos takiego?. Pozdrawiam
    wszytkie mamy i ich pociechy
  • marcel_28 16.03.08, 20:48
    witam ponowniesmile trzymam kciuki za małą i za Ciebie, jeśli chodzi o
    mleko to na pewno wiele daje wytrwałość, nam udało się utrzymać
    mleczko do momentu wyjścia ze szpitala (ponad 5 m-cy); nastaw się,
    że robisz to dla małej, ściągaj po kilka razy dziennie i powinno się
    udać, pozdrawiam, trzymajcie się - Marcel.
  • niuniadr 16.03.08, 20:53
    Witaj Judyta
    Trzeba wierzyć, ze wszystko będzie dobrze.Mój synek w prawdzie nie
    był skrajnym wcześniakiem, bo urodził się w 32tc + 5 dni (prawie 33)
    Był reanimowany, dostał 3 pkty, potem okazało się wrodzone zapalenie
    płuc, odma opłucna, pękło mu prawe płucko,miał paskudną sepsę-bardzo
    odporną na antybiotyki.Stan był tragiczny, ochrzczony z wody w 2
    dobie życia.Lekarze mówili, ze stan bardzo poważny, ale mały dał
    sobie radę i wszystko przezwyciężył, zadziwił swoją siłą i wolą
    walki oraz chęcią życia wszystkich lekarzy.Teraz to zdrowy prawie 11
    miesięczny urwisek.Ja starciłam mleko,bardzo się denerwowałam,
    ciągle płakałam, nie spałam po nocach i niestety, mleczka starczyło
    na niespełna 4 tygodnie. Żałują tego bardzo, bo wiem, że moje
    mleczko byłoby dla niego najlepsze.Odciągaj mleczko co 2-3 godziny
    po ok 15-20 minut, nawet jak nic nie leci.Tak mi poradziła kuzynka
    (położna i doradca laktacyjny), ale niestety u mnie było juz za
    późno i nie dałam rady utrzymać laktacji.Nie poddawaj się i walcz o
    własne mleczko, dla dobra niuni.Będę się modliła za Nikolkę i za
    Ciebie i mocno wierzę, że się uda.
    jestem z Wami sałym sercem
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g) www.bobasy.pl/niuniadr
  • judyta789 16.03.08, 21:09
    Witaj!
    Dzieki za tyle wiadomosci. Ja sciagam mleko tez mniej wiecej co 2
    godziny, ale widze ze go jest coraz mniej. Dziekuje za wielkie serce
    od was wszytkich. Gdybym nie trafiła na wasza stone to dalej bym
    była zielona. Pozdrawiam
  • mariagajor 17.03.08, 18:13
    witaj,ja miałam podobnie malutki przez 2 tygodnie miał spuchniętą nózkę,ale nie
    martw się to nic groźnego,jeśli chodzi o pokarm to walcz ja niestety straciłam
    pokarm po miesiącu,gdyż z powodów zdrowotnych musiałam brac antybiotyki,które
    hamowały laktacje,robiłam co mogłam,ale nie dało się utrzymac,niestetysad(((,ale
    bądź dobrej myśli odciągaj co 3 godzinki,a jak malutka?pozdrawiam cieplutko
  • marcel_28 16.03.08, 20:41
    Witaj, ja urodziłam córeczkę w 27 tyg. waga 1010g, stan po urodzeniu
    ogólnie ciężki. Przeszłyśmy wylewy I i II st., poza tym niewydolność
    oddechową, martwicze zapalenie jelit, retinopatię, drgawki i
    zamykany chirurgicznie przewód Bottala - dzisiaj mała ma półtora
    roczku, wszystko jest w porządku, wprawdzie rozwija się o wiele
    wolniej, ale nie ma większych problemów, neurologicznie jest ok.
    Pozdrawiam i życzę duuuużo zdrowia i wytrwałości
  • judyta789 16.03.08, 20:53
    Witaj! Ciesze sie ze udało wam sie wyjsc z tego. Moja mała tez
    powinna miec zakniety przewód Bottala, ale jej stan jest nie
    stabilny i grozi to ze na stole operacyjnym umrze. Wiem ze nie ma
    stolców. bardzo mnie to wszytko martwi. Chciala bym juz byc po tym
    koszmarze.
  • ciesia 16.03.08, 21:56
    Witaj.Ja tez jestem mama wczesniaka z 26 tygodnia.Stan Kacpra tez
    byl powazny i spedzil 4 miesiace w szpitalu.Teraz ma juz rok i jest
    malym urwisem, ktorego jest wszedzie pelno, wstaje, raczkuje , caly
    czas w ruchu.Nas ominely wylewy ale pamietam ile przeszlam, zycze Ci
    duzo sily i wytwaloscie.Pamietaj, ze dziewczynki to twarde babki,
    wierz w nia,daj jej troche wiecej czasu a zobaczysz, ze wszystko sie
    ulozy.
    pozdrawiam i trzymma kciuki
  • ciesia 16.03.08, 21:57
    Dodam, ze Kacper wazyl tylko o 15 gram wiecej niz twoja corcia jak
    sie urodzil czylo 715g i na pierwsze kupki tez nam przyszlo troche
    poczekac.Ja mialam mleko przez 3,5 miesiaca ale znam duzo kobiet
    ktorych maluszki b yly od poczatku na sztucznym i tez bylo ok.
  • minkapinka 16.03.08, 22:10
    Witaj
    Jestem mama sześciolatki z 25 tc. Córka jest zdrowa, miała wylewy III stopnia.
    Czym ściągasz pokarm? U mnie najlepiej sprawdziła sie ściągarka elektryczna.
    Bardzo wazne jest regularne ściąganie pokarmu i trzeba ściągać minimum 20-30
    minut, najlepiej przemiennie w systemie 7-5-3 minuty.
    --
    Moje dziecko w Sylwestrowa noc...
    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0b59aeb3becc624e.html
  • kasia284 16.03.08, 22:21
    Jeśli chodzi o pokarm to najlepiej odciągaj co 3 godziny i po 7, 5 i
    3 minuty z każdej piersi na zmianę - prawa 7 minut, lewa 7
    minut,prawa 5 minut,lewa 5 minut itd. Nie myśl o tym, nie zadręczaj
    się. I tak będzie co ma być, znam wiele mam wcześniaków, które nie
    miały mleka i dzieci zdrowo się chowają. Oczywiście mleko matki jest
    lekarstwem, szczególnie na początku. Jednak nic się nie stanie, gdy
    nie będziesz go miała. Najważniejsze nie stresuj się !!! Ja miałam
    mleko przez 1,5 miesiąca i jak mój Kubuś zaczął powoli wychodzić z
    chorób to mi nagle zaczął zanikać pokarm i karmię już sztucznym ( u
    mnie stres pomógł w odciaganiu pokarmu a raczej mobilizował)
    Pozdrawiam jeszcze raz i trzymam kciuki!!! A jak ma na imię malutka?
  • tartulina 17.03.08, 06:53
    Witaj!Mocno trzymam kciuki za Twoją córeczkę!Takie wahania w stanie zdrowia u najmniejszych wczesniaczków zdarzają się dość często,dlatego musisz uzbroić się w cierpliwość(chociaż wszystkie wiemy jakie to trudne).Pewnie jak ustabilizują stan Maleńkiej to zamkną na Działdowskiej Bottala i stan córci diametralnie się poprawi. Życzę Malutkiej dużo zdrówka.Trzymajcie się cieplutko.Agnieszka
    Ps.Dowoziłam swoje mleczko tylko przez 2 miesiace, bo miałam coraz mniej pokarmu. Nie miało to,aż takiego wpływu na moją małą(22/23tc 580g),bo starszy brat,który był na piersi jest bardziej podatny na choróbska,niż 2letnia siostra.
  • bijou82 17.03.08, 09:02
    czesc judytko.nikola jest bardzo dzielna!!
    ja urodzilam madzie w 26 tyg,830g,wylew 3/4 stopien.miala w 8dobie
    operowane martwicze zapalenie jelit,okazalo sie za ma sepse,potem
    zaraz zapalenie pluc.z serduszkiem bylo ok.na poczatku tez malo
    siusiala i robila kupek.ale to dlatego ze tak naprawde u tak malego
    dziecka organizm "sam nie dziala" tylko dzieki lekom.ale napewno to
    sie unormuje jak nikola bedzie przybierala na wadze i bedzie miala
    wiecej dni smile moja madzia miala niedosluch ale sie sam wycofal smile i
    slyszy wszystko.oczka miala operowane 4 razynosi okularki i prawe
    oczko zdrowe calkiem,a lewe z wada ale widzi smile i wada bedzie sie
    powolutku korygowala.teraz madzia ma 14 miesiecy (10,5
    korygowane)...jeszcze nie siedzi-ale lekarze mowia zeby miec
    nadzieje.jest podejrzenie porazenia.ale madzia malutko wazy
    (5900g)...wiec jest chudziutka i to duuuze opoznienie ruchowe moze
    wynikac tez z tego ze nie ma sily poprostu.ale zaczela duuuzo sie
    turlac i pelzac...wiec nie jest zle.gaworzy,zaczepia i wie juz kto
    jest obcy a kto nie.u lekarza jest ryk wink bo wie ze to nie mama i
    tata wink to opznieenie tez moze wynikac z tego ze 58dni byla pod
    respiratorem i w tak zwnej spiaczce farmakologicznej prze 38dni.wiec
    sie nie ruszala przeciez,no i miesnie sie nie
    rozwijaly.rehabilitujemy ja vijta 4 razy dzuennie i oczka.jest
    pogodna.smieje sie,uwielbia bawic sie grzechotkami i pilkami.
    3mam kciuki za nikole.przed wami trdna droga,ale dacie
    rade.najwazniejsze zebys w nia teraz wierzyla i zeby czule ze jestes
    obok niej!!!! dzieci sa nieprzewidywalne .nam mowili ze madzia
    umrze,potem ze bedzie sparalizowana i do konca zycia pod
    respiratorem.a ona sama sie rozintubowala i zaczela sama oddychac.
    te malenstwa chca zyc...nawet jak my czasami tracimy nadzieje i brak
    nam sil!!
    badzi dzielna-bierz przyklad z nikolo smile
    --
    blog mojej MADZI ZOSI - www.madziazosia.dzidzi.pl
    fotki mojej Madzi Zosi- fotoforum.gazeta.pl/5,2,bijou82.html
  • agasonesta 17.03.08, 14:24
    droga Judyto straszne jest to przez co teraz przechodzisz bo
    wszystkie to znamy ,jestem mamą Wiktora ur w 25 tyg.też jak każdy
    skrajny wcześniak w b.złym stanie,ale jest nadzieja że wszystko się
    dobrze skończy mały ma 8 m-cy i ciągle mam mleko, dlatego jeżeli
    Tobie zależy na utrzymaniu laktacji to radze kup laktator
    elektryczny,odciągaj po 15 min każdą pierś co 3 godziny przez całą
    dobę ,to działa,ja mogę szczerze polecić swig firmy medela,nie jest
    tani ale mleko sztuczne też trzeba kupować,głowa do góry
    dziewczynki naprawde są silniejsze,jestem myślami ze wszystkimi
    rodzicami wcześniaków bo to najtrudniejsze chwile ,sama się sobie
    dziwie jak przez to przeszłam,pozdrawiam
  • judyta789 17.03.08, 18:48
    Witajcie wszystkie mamy wczesniaków. Byłam przed chwila w szpitalu.
    Dowiedzialam sie mała miala odmę płuc i dostała zapalenia brzuszka,
    jak to sie nie poprawi to czeka ją natychmiastowa operacja i
    transport do innego szpitala. Tak bardzo się o nią boje, codziennie
    jakies złe wieści o jej zdrowiu się dowiaduje. Chociasz pocieszyła
    mnie ze dziurka w serduszku się po woli zamyka po lekarstwach jakie
    dostała. A co do pokarmu to nadal sciągam i jeszcze go mam.
    Pozdrwaiam Was wszystkie i prosze napiszcie czy któraj miala odmę i
    czy to przeszła
  • traganek 17.03.08, 19:16
    Moje bliźniaki miały odmę i niedodmę płuc. Wyszły z tego chociaż ich
    stan też był bardzo ciężki. W takich sytuacjach trzeba tylko ufać
    lekarzom. Trzymam kciuki, żeby malutka szybko z tego wyszła.
    --
    Nasze zdjęcia
  • netka2 18.03.08, 10:13
    Judytko odma pewnie powstała pod wpływem, reanimacji (ambu) lub przy
    dużych wartościach na respiratorze. Musisz być dobrej mysli i
    wierzyć że wszystko dobrze się skończy. pracuję na intensywnej
    terapii dla dzieci i wszystko zalezy od dziecka i jego sił. Jedne
    wcześniaczki nie walcza i umierają a inne tak nas zaskakują że
    wychodzą z najbardziej trudnych kryzysówsmile Trzymam kciukismile
    --
    "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym
    więcej ci jej zostaje."
  • mamaiggiego 18.03.08, 12:44
    Judytko mój synek urodzony w 29 tc w trzeciej i dziewiątej dobie
    miał perforacje jelita.Pierwsza operacja to był ogromny wysiłek dla
    niego bo za późno wykryli to w innym szpitalu.Teraz od dwóch tygodni
    po trzeciej operacji zamknięcia stomii jesteśmy już w domku.Wierze
    że malutka jest silna i świetnie sobie ze wszystkim poradzi.
  • mmpiasny 19.03.08, 22:22
    jak malenka?
    --
    Michas ma juz...lat
    Mati ma juz...miesiecy
    Moje skarby................smile
  • judyta789 20.03.08, 12:36
    Witam!
    Moje maleństwo bez zmian, ma wole siły i dalej zyje. Lekarze nie
    dają jej wielkich szans. Jestem bardzo załamana i nie wiem co mam
    robic, tak bardzo bym chciała jej jakos pomoc ale nie wiem jak.
    Pozdrawaim Wszystkie mamy i ich malenstwa
  • minkapinka 20.03.08, 14:13
    W przypadku tak małych dzieci lekarze zawsze nie dają
    szans. Jeszcze 2 tygodnie po porodzie słyszałam, ze córka (25 tc) nie przeżyje i
    jakie badania mam zrobić przed następną ciązą. Później mówiono mi, ze po
    wylewach III stopnia nie będzie sie dobrze rozwijać.
    A dzis jest zdrowa, jedna z najwyższych wsród rówieśników szesciolatką - bez
    wady wzroku, słuchu, postawy... i bardzo upartą, ale z tym da sie walczyć.

    Jedyne co możesz zrobić to byc przy córeczce, to bardzo ważne dla takich maluszków.
    --
    Moje dziecko w Sylwestrowa noc...
    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0b59aeb3becc624e.html
  • donmari 20.03.08, 14:17
    Dużo siły dla Niki
  • judyta789 20.03.08, 14:40
    Witajcie!
    Własnie wrociłam od małej. Dzisiaj cały świat mi się zawalił. Pani
    doktór powiedziała ze nie ma dla mnie dobrych wiadomości. Mała nie
    reaguje na lekarstwa, ma bladą skore i ginie w oczach. Powiedziała
    ze w kazdej chwili może umrzec. Dzisiaj jest bardzo zle.
  • mariagajor 20.03.08, 14:56
    witaj kochana bądz dobrej mysli wiem,ze ciezko ale wmów sobie ze malutka
    przezyje i bedzie ok,pomodle sie za jej zdrówko zaraz a ty sie trzymaj sciskam
    cieplutko
  • donmari 20.03.08, 15:02
    Nika to Herkules! Wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki
  • judyta789 20.03.08, 15:02
    Dziekuje bardzo. Nie poddaje się ale to tak ciężko, wiedząc ze moje
    maleństwo tak cierpi sad. Tez się modle o zdrowko dla małej Nikol
  • mariagajor 20.03.08, 15:38
    wiem,ze ci ciezko,ale zobacz jak ona walczy wiec i ty badz silna pisz na bieząco
    co sie dzieje u was,ja wierze ze bóg ją ocali tak jak ocalił mojego synka...
  • niuniadr 20.03.08, 16:10
    Trzeba wierzyć i mieć nadzieję, że będzie dobrze...Musisz być silna
    dla niuni, ona jest bardzo dzielna, więc Ty nie możesz się
    poddawać.Będę się modliła o zdrówko dla niuni a dla Ciebie o siłę na
    przetrwanie tych ciężkich chwil.Wierzę, że Bóg Wam pomoże.
    Jestem z Wami całym sercem

    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g) www.bobasy.pl/niuniadr
  • judyta789 21.03.08, 12:32
    Witajcie!
    Dzisiejszy dzien nie przynosi mi dobrych wiesci. Rozmawiałam z pania
    doktor ipowiedziala ze mojej niuni stan jest cięzki, z minuty na
    minute trace ja, Jak patrzyłam na monitorek to rzeczywiscie jest zle
    nie znam sie na tym ale jak patrzyłam to miała 112/60 a jeszcze
    wczoraj to było 140. Boze dlaczego tak jest?
  • jola23061978 21.03.08, 12:32
    Judytko,

    Ja też (13.12.2006) urodziłam w 26 tyg. Oliwię: 910 gram, wylewy IV
    stopnia, wodogłowie pokrwotoczne (operacja wstawienia zastawki jak
    miała 7 m-cy), żółtaczka (bilirubina 28), dysplazja oskrzelowo-
    płucna (wcześniej niewydlność oddechowa III stopnia, ponad 3 m-ce
    respirator), chirurgicznie zamykany przewod Bottala, retinopatia V
    stopnia (laser, witrektomie), zespół Westa (prawdopodobnie ?, w 6 m-
    cu życia), ma wzmożone napięcie mięśniowe.
    Wiele razy słyszałam , ze nie przeżyje,że z med. punktu widzenia nie
    ma szans ale czasami dzieci chcą żyć mimo wszystko - nazywa się to
    siłą biologiczną i taka właśnie jest Oliwia.
    Pomimo 6 m-cy szpitala, 8 operacji, zarażania w szpitalach
    gronkowcami itp, ogromnymi uszkodzeniami mózgu - nauczyła się
    oddychać, jeść (butelka, łyżeczka).

    Mały organizm potrzebuje duuużo czasu aby narzady zaczęły prawidłowo
    funkcjonować, najpierw nie chcą pracować nerki, za mało siusia,
    potem coś tam z wątrobą, płuckami ale zobaczysz z czasem wszystko
    ruszy. Dużo łez, strachu, cierpliwości, potem o wielu rzeczach się
    troche zapomina bo przychodzą następne zmagania.

    PIsz na forum, pytaj,rozmawiaj z innymi rodzicami, znajomymi, Bogiem
    bo to ogromne wsparcie - ja dzięki dobrym ludziom też jakoś przez to
    przeszłam a na początku wychodziłam z "R" zapłakana, wystraszona. Z
    domu biegłam co tchu do Oliwii do szpitala a jak tam byłam to czasem
    miałam ochotę uciec, nie patrzeć na te igły, pokłute rączki, nóżki,
    jak widziałam lekarza prowadzącego to oblewał mnie gorąco co
    strasznego mi dzisiaj powie.Trudny to czas ale dasz radę . Ja nie
    wiem skąd się bierze ta siła ale ty pewnie też ją masz dla Nikoli -
    rozmawiaj z nią, śpiewaj albo w milczeniu patrz jakie ma włoski,
    oczka, nosek, do kogo podobna .

    Pozdrawiam, życzę samych dobrych wiadomości

    Jola
  • judyta789 21.03.08, 12:42
    Dziekuje za to co napisałas, dało to mi wiecej sił. A co jej urody
    to strasznie jest podobna do swojego taty, ze mnie ma tylko to na
    dole smile. Powiedz mi czy teraz Twoje dziecko się dobrze rozwija mimo
    IV stopnia wylewu?, mnie lekarz straszyła ze bedzie miala porazenie
    mozgowe . Jeszcze raz dziekuje za danie siły
  • mariagajor 21.03.08, 13:29
    witaj kochana moj synek tez miał wylewy i teza jaką usłyszałam brzmiała tak * o
    ile przeżyje,nie bedzie widział,słyszał,mówił,chodził,będzie jak roślinka,byłam
    załamana nie powiem,ale modliłam sie i wmowiłam sobie,ze bedzie
    dobrze,dostalismy skierowanie do Centrum zdrowia dziecka na operacje oczek,bo
    syn rzekomo nie widział,jak się okazało u kolejnego okulisty moj synek ma zdrowe
    oczka,poszlismy jeszcze do 3 (prywatnie oczywiscie)którzy to potwierdzili.Żadna
    z przepowiesci lekarzy sie nie spełniła.Mały ma obecnie 13
    miesięcy,widzi,słyszy,zaczyna chodzic,mówic.Po wcześniactwie została tylko
    dysplazja oskrzelowa,pokonany refluks oraz alergie,tak więc nie bierz do konca
    do siebie słów lekarzy oni mówią zawsze najgorsze wersje,ja wierze,że będzie
    zdrową dziewczynką całuję
  • jola23061978 27.03.08, 01:30
    Judytko
    My niestety alej małymi kroczkami walczymy o lepsze życie dla
    Oliwii. Nauczyła sie sama oddychać, jeść, słyszy ( a wychodziło na
    poczatku w badaniach że nie), z med. punktu widzenia nie widzi
    (trochę reguje na czarno-białe światło, 14 kwietnia mamy kolejną
    operację oczu), czasem wyda odgłos ej aj am ale trudno powiedzieć że
    gaworzy, jest bardzo mała waży 6400 a ma 15 m-cy dopiero zaczyna
    utrzymywać główkę. RAczej mocno opóźniona ale jakby mi ktoś dał
    nadzieję, że będzie lepiej za 5 lat 10 lat - poczekam choć pewnie
    niecierpliwie bo nienależę do osób spokojnych opanowanych.
    pozdr

    Z tym za 10 lat przesadziłam - będe miała 40 lat za 10 lat smile

    Zdrówka dla Nikol, siły dla mamy !!!
  • mariagajor 21.03.08, 13:31
    A tak na marginesie to w jakim szpitalu mała leży?
  • judyta789 21.03.08, 16:02
    Witaj!
    Mała lezy na Starynkiewicza. Dzisiaj aż wstyd się przyznac, ale
    bałam się byc z mała, jak słyszałam aparature ktora raz głosniej
    piszczała raz ciszej, nogi mialam z waty i miny pielęgniarek ktore
    nie miały pobrych wieści. Dlaczego tak bardzo się bałam? Nie wiem.
    Pozdrawiam
  • mariagajor 21.03.08, 17:13
    kochana!To normalneze sie boisz kazda z nas się bała,a aparatury straszne
    wydawały sie,one często wyją bez powodu,wystarczy,ze dziecko się ruszy w
    inkubatorku,a one wyją,ja miałam cudne połozne na oddziale ,które wytłumaczyły
    mi cały mechanizm bym była spokojniejsza,popros i tya wtedy zobaczysz,ze wcale
    nie takie grozne są,a ile waży malutka i ile ma dni?
  • tartulina 21.03.08, 17:19
    Judyta,mocno trzymam kciuki za Nikolę.Tak jak pisały dziewczyny lekarze są bardzo powściągliwi w swoich ocenach sytuacji(i wcale im się nie dziwię-wszak lepiej być pozytywnie zaskoczonym).Doskonale pamiętam dźwięki alarmów,które słyszałam jeszcze długo po wyjsciu z oddziału od córci i podobnie jak ty bardzo(wręcz panicznie)się bałam. Wcześniaki są silne,ale często bywa,ze też są niestabilne na początku. Twoja Nikolka jest bardzo dzielna i wierzę,że świetnie sobie poradzi!Nawet nie wiedziałam,że na Starynkiewicza ratują skrajne wczesniaczki(słyszałam same dobre opinie o tym szpitalu).Pozdrawiam serdecznie.Agnieszka-mama 2letniej Kamilki(22/23tc 580g)
  • judyta789 22.03.08, 19:27
    Witajcie!
    Minąl kolejny dzień walki mojej małej Nikol. Oczywiscie nadal
    lekarze twierdzą ze stan jest bardzo ciężki. Trzeci dzien nie daj
    jej duzych szans, a ona nadal walczy. Drogie mamy i tatusiowie i
    malenstwa, zycze wszystkim spokojnych i wesołych świąt. Pozdrwiam
  • niuniadr 22.03.08, 20:32
    Witaj Judytko, Tobie przede wszystkim życzę spokoju w te Święta,
    więcej nadzieji i wiary i tego by stan Nikolki się poprawił i na
    dobre ustabilizował abyś w pełni mogła się cieszyć swoja małą
    córeczką.
    Pozdrawiam i przytulam mocniutko
    PS.Tylko nie trać wiary!!
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g) www.bobasy.pl/niuniadr
  • mariagajor 22.03.08, 22:52
    kochana ja tobie tez życzę spokojnych świąt,cho wiem,że tak naprawde nie
    obchodzą Cie te zyczenia,ja przeszłam to samo rok temu mój synek walczył,a ja
    przepłakałam całe swięta,w tym roku jest z nami i jak pomysle co przezywasz to
    serce mi sciska,bo wiem co to...,ale bądz dobrej mysli za rok malutka będzie z
    Wami w wielkanoc.Pozdrawiam i sciskam
  • goossia 23.03.08, 10:42
    Zaraz ide do kosciola na msze wielkanocna i pomodle sie za Twoja
    Nikolke........ Trzymajcie sie dzielnie!
  • lili2006 23.03.08, 12:52
    wszystkiego dobrego Nikol i mamusiu! Modlę się za Was.
    --
    Pozdrawiam, Ola
  • suzielu 25.03.08, 00:25
    Judytko

    Kochna trzymaj sie mocno dla swojej coreczki i wierz i przesylaj jej pozytywna
    energie. My tu tez robimy to samo ale Twoje nastawienie jest najwazniejsze.
    Koniecznie zadzwon do p Moniki z forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
    ona jest niezastapiona i na pewno Ci doradzi.

    Bardzo mocno sie modle za Was
  • judyta789 26.03.08, 07:13
    Wiajcie!
    Dawno tu nie zaglądałam ale to dla tego ze nie miałam siły. Stan
    mojej małej nadal jest bez zmian, naprawdę nie wiem co mam już
    myslec. Miala ponownie robione usg głowy i nadal ma wylew krwi do
    mozgu IVstopnia. Bardzo mnie to przeraza.
  • mmpiasny 26.03.08, 08:56
    Judytko,

    nie załamuj się, musisz być silna. Cały czas śledzę Wasz wątek i
    modlę się i trzymam kciuki. Nikola jeszcze Cię nie raz zadziwi.
    Koniecznie dawaj znać co u Was.
    --
    Michas ma juz...lat
    Mati ma juz...miesiecy
    Moje skarby................smile
  • mariagajor 26.03.08, 10:14
    witaj kochana,z niecierpliwością czekałam az sie odezwiesz,musisz byc silna
    malutka jest dzielna,a lekarze jeszcze długo będę mówic że stan jest cięzki,u
    mnie dopiero po 34 dniach powiedzieli,ze stan jest stabilny,trzymam kciuki i
    modle sie za was czekam na info smile
  • niuniadr 26.03.08, 10:28
    Witaj Judytko
    Kochana, nie trać wiary.Wiem, ze to bardzo trudne, ale musisz
    przetrwać te ciężkie chwile dla Nikolki.Mała ciągle walczy i
    potrzebuje Twojego wsparcia i optymizmu.Codziennie modlę się za
    Nikolkę i bardzo wierzę, ze malutka sobie poradzi.Kilka razy
    dziennie zagladam na ten wątek i sprawdzam, czy napisałaś coś nowego
    o niuni i wierzę, ze będą to coraz lepsze wieści.
    Głowa do góry!Wiem, że to jest bardzo trudne, ale musisz być
    dzielna, tak jak dzielna jest Nikolka.
    Jestem z Wami całym sercem...i mocno Was przytulam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g) www.bobasy.pl/niuniadr
  • judyta789 26.03.08, 10:54
    Witjcie!
    Byłam dzisiaj u małej! Rozmawiałam z lekarzem, powiedział ze wczoraj
    mała miala przetaczana krew bo ma anemie i żółtaczke ale nie ta co
    maja noworodki. Powiedziała ze przez ta krew troche się zaróżowiła,
    a po za tym dalej stan jest krytyczny ale stabilny. Nie wiem czy
    mam się cieszyc czy dalej się bac. Kazali mi nawet kupic pieluszki
    dla Nikoli. Wiec zaraz znowu jade do małej. Dziekuje wszystkim za
    słowa otuchy i modlitwy, naprawde duzo mi pomgaja chociasz nie raz
    juz się poddałam i zwątpiłam. Mam nadzieje ze nie długo bede mogła
    mała wziąsc w ramiona i mocno przytulic
  • niuniadr 26.03.08, 11:28
    Judytko, krytyczny ale stabilny, to juz jest krok do przodu.Będę się
    dalej modliła, żebyś mogła niunie jak najszybciej wziąć na ręce i
    przytulić. Jedź do Nikolki i pisz jak tylko będziesz mogła.
    Przytulam mocniutko
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g) www.bobasy.pl/niuniadr
  • mariagajor 26.03.08, 11:35
    witaj!!po pierwsze nie rozumiem stwierdzenia stan krytyczny ale stabilny,dziwne
    okreslenie lekarza,ale po fakcie iz kazano ci kupic pieluszki itd mysle,ze juz
    jest z malutka dobrze,mój synek miał 3 razy przetaczaną krew z powodu anemi
    dlatego tym sie nie martw wcale,powiedz ile mała ma juz dni i ile wazy?
  • judyta789 27.03.08, 22:12
    Witajcie! Dzisiaj mnie pani doktór trochę pocieszyła. Powiedziała ze
    po przetoczonej krwi sie trochę zarózowiła ale nadal ma siny
    brzuszek ale nie potrzeba jeszcze interwencji chirurgicznej. Ale
    dzisiaj mniej siusiała i tu trzeba sie bac, bo nie wydala z siebie
    bakteri i wszystkich zanieczystosci. oczywiscie nierobi wogule
    stolców. Dziasiaj juz ma 20 dni a co do jej wagi to nie wiem jaka
    jest, bo jak sie pytam to mówia ze jak spada waga to zwiększaja
    kroplówki.
  • mariagajor 27.03.08, 23:36
    witaj!nie żartuj sobie,ze nie podaja ci wagi malutkiej,ja prowadziłam sobie
    nawet zeszyt wagi dziecka pytaj a oni muszą ci powiedziec,a z tymi bakteriami to
    tez przeszlismy swoje,ale bedzie dobrze głowa do góry!
  • niuniadr 28.03.08, 07:41
    Witaj Judytko!Wszystko idzie ku lepszemu.Co do wagi, to rodzice maja
    prawo ja znać a lekarze lub pielęgniarki udzielić na ten temat
    informacji.Co do siusiania, to tez duzo przezyliśmy.Jak Hubert miał
    sepsę, to bardzo mało siusiał i lekarze sie tym martwili, potem
    natomiast, jak juz zwalczyliśmy tę paskudna sepsę, to siusiał za
    duzo i wtedy podejrzewali uszkodzenie nerek.Na szczęście wszystko
    sie wyrównało i z nereczkami nie ma problemów.Głowa do góry, będzie
    dobrzesmileModlę się za Was codziennie i wierzę, ze Nikolka poradzi
    sobie ze wszystkim.
    Przytulam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g) www.bobasy.pl/niuniadr
  • mmpiasny 27.03.08, 23:03
    Dzielna dziewczynka i dzielna Mamasmile Tak trzymać! Caly czas trzymamy
    kciuki.
    --
    Michas ma juz...lat
    Mati ma juz...miesiecy
    Moje skarby................smile
  • judyta789 28.03.08, 17:32
    Kolejny dzien w szpitalu i kolejne wiesci. Nikola dzisiaj lepiej
    siusia, ma nadal fioletowy bruszek i dalej szmety nad sercem.
    Dzisiaj ją miała ogladac kardiolog, a co wyniknie z tej wizyty
    dowiem się jutro. Jej stan jest nadal cięzki ale jak widac twardo
    się trzyma.Jak zapytałam się o wagę dziecka to pani doktór
    powiedziała zebym się tym nie przejmowała bo jest karmiona
    pozajelitowo, ale wazy 800g. trochę mała jak na 21 dni (waga przy
    urodzeniu 700g). Tak bardzo bym chciała zeby już była w domu. Będąc
    u niej powiedziała jej zeby szybko dochodziła do siebie bo robi się
    cieło i bedziemy wychodzic na długi spacer do parku. Pozdrawiam
    wszystkich i mam nadzieje ze juz złych wiesci nie bede dostawała i
    ze mała Nikol wyjdzie z tego na silna dzielna dziewczynkę.
  • mariagajor 28.03.08, 18:52
    witaj kochana jesli chodzi o ta wage to rzeczywiscie nie martw sie moj synek jak
    sie rodził miał 950g potem spadek i po 21 dniach miał 900 gram,a jesli chodzi o
    serduszko to wierze ze bedzie ok,sciskam mocno i czekam na wiesci
  • judyta789 28.03.08, 19:22
    Dziekuje Za słowa otuchy są mi na prawde potrzebne. Tak ciągle się
    zastanawiam czy moglam przewidziec poród. W sumie to moje czwarte
    dziecko. Poprzednie ciąze przeszłam rewelacyjnie. a tą ciąze od
    samego poczatku mialam problemowa. Pozdrwiam Ciebie serdecznie
  • ola210108 28.03.08, 19:07
    Witaj Judytko czy twoja coreczka jest w szpitalu na Karowej i leżu
    pod nr 9? Wiem co czujesz sama urodziłam coreczkę w 23 tc ( apropos
    jesteśmy po 11 Wiktoria. Musimy trzymać się dzielnie ja przez te dwa
    miesiące cały czas uczę się cierpliwości, chodź często mam chwile
    załamania. Pozdrawiam i życze powodzenia Ola
  • judyta789 28.03.08, 19:18
    Witaj! Moja lezy na Strynkiewicza została przewieziona bo urodziłam
    na solcu.Pozdrwaiam Ciebie Olu i Twoje maleństwo
  • mariagajor 28.03.08, 19:53
    Kochana Judytko nie mogłas przewidziec wczesniejszego porodu,ani ty ani zadna z
    nas,gdyby tak było to pewnie stanęłybysmy na uszach by jeszcze chodzic z
    brzuchem.Nie obwiniaj sie,ja tez sie zastanawiałam czy to nie moja wina czy
    zrobiłam cos źle,ale jak sie okazało u mnie błąd popełnili lekarze(nie wykryli
    odwarstwiającego się łózyska),ale wyrzuty tez miałam,ale wiem,ze nic nie mogłam
    poradzic i ty pewnie tez.Ucałuj malutką od nas jutro i koniecznie napisz
  • judyta789 29.03.08, 12:36
    Witajcię!
    I znowu strach zawitał do nas, po rozmowie z pania doktór. W
    poniedziałek podejmą decyzje czy przeprowadzic operacjie zamknięcia
    przewodu bottala. Tak bardzo się o ną boje. Cały weekend w nerwach i
    strachu. Pozdrwiam wszystkie mamy i ich pociechy
  • mariagajor 29.03.08, 12:46
    witaj kochana nie denerwuj sie tak,operacja to jeszcze nic strasznego,a malutka
    jest silna poradzi sobie napewno,wiele dzieci miały tego typu zabieg i teraz
    jest wszystko ok a jak malutka>?
  • judyta789 29.03.08, 12:59
    Malutka dzisiaj lepiej wygładała, choc stan nadal cięzki ale
    stacjionalny to przez ten wylew krwi do mózgu. dlatego własnie się
    zastanawiaja nad operacja.
  • mariagajor 29.03.08, 15:00
    kochana fakt,ze mysla o operacji świadczy tylko o tym,ze malutka jest juz bardzo
    silna,oby tak dalej!!!!Sciskam Was mocnosmile
  • bijou82 29.03.08, 15:19
    pomodlę się oby było lepiej..ten weekend to napewno cała wieczność
    dla ciebie!!! ale bądz silna dla coreczki - ona tak bardzo ciebie
    kocha i chce byc z wami!!!
    --
    blog mojej MADZI ZOSI - www.madziazosia.dzidzi.pl
    fotki mojej Madzi Zosi- fotoforum.gazeta.pl/5,2,bijou82.html
  • mamadulki 29.03.08, 17:07
    Hej
    witam serdecznie
    moja mała to tez wczesniak i tez miala wylew krwi do mozgu IV stopnia, przewód
    Botala sie zamknał jak miała 1 rok, nie robiono operacji
    teraz ma 6 lat i to wszystko dawno za nami
    jedynie okularki nosi i miala problemy z nozkami
    serdecznie pozdrawiam i mocno trzymam kciuki
    bedzie dobrze zobaczysz
  • judyta789 29.03.08, 19:11
    Witaj!
    Bardzo dziękuje za to co napisałas, bardzo mnie podniosło na duchu.
    Opowiec coś wiecej o swoim dziecku jakie choroby przeszło. Pozdrawiam
  • tartulina 30.03.08, 07:49
    Judytko, stan stabilny na OION-ie to już maleńki krok do przodu.Mocno trzymam kciuki za Maleńką!Dużo zdrówka dla Nikol!A Ty trzymaj się dzielnie!Pozdrawiam.Agnieszka
  • katiduo 30.03.08, 13:58
    Trzymaj sie dzielnie. Ja róznież urodziłam w 26 tygodnie bliźniaków. Teraz są
    ślicznymi 4 kg bobasami. Powodzenia!
  • judyta789 30.03.08, 18:25
    Witam!
    Dzisiaj chyba jest mój szczesliwy dzień. Mogłam dotknąc mała Nikol,
    Jeszcze jej zapach czuje na dłoni, a przede wszystkim otworzyła oczy
    i mogłam zobaczyc jakie są sliczne smile. Przesympatyczna pielęgniarka
    powiedziała ze mała jest bezproblemowa i nie wymagająca. Czy takie
    wiesci nie cieszą? Powiedziała zebym przychodziła z ksiązkami i
    czytała jej dużo i przywiozła małego aniołka. Dzisiaj lezała na
    brzuszku i miałam okazję zobaczyc jej mała pupe ktora bym chciala
    teraz całowac. Nikol ma siłe do walki,i chce zyc.
  • niuniadr 30.03.08, 20:11
    Judytko, to wspaniałe wieścismileDoczekałaś się dnia, kiedy mogłaś ją
    dotknąć i w pełni zobaczyć uroki maleńkiej Nikol.Cieszę się razem z
    Tobą i przypomniało mi się to uczucie, kiedy pierwszy raz dotknęłam
    swojego synka, popłakałam się wtedy ze szczęścia i ciągle czułam
    jego zapach...ach wspomnieniasmile Nikolka jest silna i poradzi sobie,
    często i dużo do niej mów, czytaj, śpiewaj i opowiadaj o codziennym
    życiu, o Waszych planach i utwierdzaj ją,że jest kochana i bardzo
    potrzebna, bo to pomaga maluszkom w walce i zyskują jeszcze więcej
    siły do walki i chęci życia.Modlę się codziennie za malutką i
    wierzę, że da sobie ze wszystkim radę.Czekam na nowe wieści.
    Pozdrawiam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g) www.bobasy.pl/niuniadr
  • mariagajor 30.03.08, 21:57
    witaj niezmiernie się ciesze,ze z nikol juz lepiej a jesli chodzi o te
    wiadomosci to jasne,ze to dobry znaksmile
  • venla 30.03.08, 22:33
    Śledzę Twoją historię i życzę Twojej małej córeczce, żebyście jak
    najszybciej mogły byc razem w domu, żeby była silna i zdrowa.
    Trzymam kciuki by wszystko ułozyło się dobrze, pozdrawiam
    --
    "Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd" J.P.II
  • judyta789 31.03.08, 15:14
    Witam!
    Znowu nerwy, jutro mam podpisac zgodę na operacje i oddac jej krew.
    A w srodę rano bedzie przewieziona na działdowska, boje sie
    strasznie, chociasz moja mała jest taka silna. Dzisiaj znowu mogłam
    mała dotknąc.
  • aneciamamawiki 31.03.08, 15:26
    Witaj!!!
    Trzymaj sie mocno!bedzie dobrze mala jest silna i da RADE!!!trzymam
    mocno kciuki zeby wszystko poszlo zgodnie z planem!pozdrawiam
  • mariagajor 31.03.08, 17:12
    Kochana bedzie dobrze zobaczysz,a swoją drogą dziwię sie ze Tobie kazali oddac
    krew,bo przez pół roku od porodu nie wolno oddawac krwi
    krew powinien oddac ktos z twojej rodziny
  • niuniadr 31.03.08, 19:21
    Judytko wierzę w to, ze wszystko będzie dobrze.Będę się dalej
    modliła za małą Nikol.Niunia jest silna, poradzi sobie i z tym.Nie
    trać wiary i wspieraj ją swoja obecnością, głaskaj niunię i mów do
    niej jak najwięcej, a zobaczysz, że będzie silna dla swojej dzielnej
    mamy.Przytulam mocno.Jestem z Wami całym sercem.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g) www.bobasy.pl/niuniadr
  • donmari 01.04.08, 08:11
    Trzyma kciuki za małą! A co to za operacja? I kiedy?
  • judyta789 01.04.08, 11:56
    Witam!
    Operacja miala byc jutro o 8.15 ale niestety nie bedzie miała bo
    przyszły wyniki badan i ma infekcjie i niskie płytki. Teraz bedzie
    miała podany antybiotyk i dalej bedzie trzeba czekac. A operacje
    miala miec na zamkniecie przewodu botalla. Jak długo bede zyła w
    nerwach? Chociasz dzisiaj mała była taka pocieszna, robiła dziwne
    miny i nawet mi sie wydawało ze płakała ale bez głosu. Naprawde chce
    miec juz ją w domu
  • netka2 01.04.08, 12:18
    Judytko musisz byc cierpliwa i pelna optymizmu smile Wierze że bedzie
    dobrze i że Malutka da sobie radę smile Pozdrawiam
    --
    "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym
    więcej ci jej zostaje."
  • mariagajor 01.04.08, 13:45
    witaj kochana!Domyślam sie co czujesz,ale lepiej żeby malutka była zdrowa bo
    mogły by byc komplikacje ,mój maluszek wielokrotnie łapał coś i dostawał
    antybiotyki.Na głos malutkiej musisz jeszcze troszkę poczekac,ale nie martw sie
    jeszcze nie raz da Ci popalic płakaniemsmile
  • 31patrycja 01.04.08, 17:11
    Witam chciałam się przywitać bo jastem tu nowa poczytałam o twojej
    córce i chciałam ci powiedzieć że musisz wieżyć że będzie dobrze ja
    też urodziłam w 26tyg muj synuś warzył 680gr też długo lekarze
    walczyli 1,5roku leżeliśmy w szpitalu mnial 14operacji na jelita
    przeszedl naprawde wiele a teraz ma sie w miare dobrze trzymamy
    kciuki Pozdrawiam
  • morcheeba77 01.04.08, 18:03
    Judyto, jestem pełna podziwu dla Ciebie.Z całego serca trzymam kciuki za Twoją
    małą.Jesteś dzielną, wspaniałą mamą, bardzo silną i dasz radę, nie trać wiary!!!
    Kasia
    --
    __________________
    Morcheeba i ONO
  • judyta789 03.04.08, 16:06
    Witam! I znowu złe wieści o małej sad. Ma nastarająca żółtaczkę,
    nadal jej spadają płytki, czyli powiększa się anemia i okazało sie
    ze ma nie dotlenienie mozgu co wyszło dopiero teraz. Jak mi pani
    doktór powiedziła ze urodziła sie w zamartwicy to aż mi rece opadły.
    Co teraz będzie, juz po woli nie mam sił, jak widze inne matki w
    ciązy to aż mnie serce sciska ze moja mała jest w szpitalu.
    Pozdrwiam załamana sad
  • 31patrycja 03.04.08, 16:39
    Witam i trzymam kciuki za was niewiem czy czytałaś muj wątek bo
    pisałam do ciebie muj synuś tak samo sie urodził w zamartwicy
    przeważnie tak jest z wcześniakami z tego tygodnia ciąży ale ta
    zamartwica niejest aż tak grożna niemartw sie wszysko będzie dobrze
    trzeba trocze czasu my czekaliśmy 1,5 roku na wyjście do domu tylko
    że synek muj urodził sie bez pułowy jelit a z tego co czytałam u was
    tego niema tagże głowa do góry
  • judyta789 03.04.08, 16:50
    Powiedz gdzie mogę Twój watek znalesc to sobie poczytam, mam
    nadzieje ze moja córka nie będzie az tak długo lezała w szpitalu.
    Dziekuje za słowa otuchy
  • agasonesta 03.04.08, 17:18
    mój mały ur tez z zamartwicy,tez wylew iv stopnia w szpitalu był do
    terminu porodu, na respiratorze 56 dni, cierpliwosci ,wiem co
    czujesz bo sam stałam pod inkubatorem tyle dni i kazdego dnia
    sprawdzałam ile ma oddechów z respiratora ,jak gazometria,znosiłam
    humory połznych(niektóre były super,ale niektóre wredne suki)
    wkońcu się doczekałam i Ty tez się doczekasz
    --
    mama WIKTORA 25 hdb 10.07.2007
  • tolka11 03.04.08, 19:16
    Ja dowiedziałam się, że mój młody urodził się w zamartwicy z tego
    forum jakiś miesiąc temu [a Miłosz ma 5 lat]. Do tego były wylewy
    II/III st i wodogłowie pokrwotoczne i wiele innych rzeczy. I
    skończyło się dobrze. Trzymam kciuki.
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • niuniadr 03.04.08, 19:59
    Mój synek urodził się w 33 tc i też w zamartwicy a do tego był
    resuscytowany i o tym dowiedziałam się dopiero przy wypisie, tak
    samo jak i o sepsie, o której wczesniej nikt mnie nie poinformował
    (moze i dobrze, bo juz wtedy całkiem bym się załamała).Judytko, nie
    mozesz się załamywać, musisz być silna dla Nikolki.Ja mocno wierzę w
    to, ze wszystko będzie dobrze i mała wyjdzie z tego obronną
    ręką.Trzymam mocno kciuki i codziennie się o to modlę.Głowa do góry,
    zobaczysz, że wszystko będzie dobrze, mała jest bardzo silna.
    Mocniutko przytulam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g) www.bobasy.pl/niuniadr
  • mariagajor 03.04.08, 20:19
    Cześć kochana jak widzisz wiele dzieci się urodziło w zamartwicy i teraz
    wszystko jest ok.Nie załamuj sie,Twoja córeczka żyje i to jest
    najważniejsze!!!!To,że możesz na nią patrzec mówić do niej śpiewać itd,a reszta
    Kochanie ułoży się w swoim czasie.Powoli małymi kroczkami dojdziecie do domu i
    to Ty bedziesz pocieszac inne mamy,a żółtaczką się nie martw mój synuś tez miał
    podobno nawet to lepiej jak maluszek ją ma,a jesli chodzi o anemię to Filipek
    miał ją jeszcze długo po powrocie do domu,a teraz chłop z niego ma 13 miesięcy
    (korygowane 10) i waży 12,5 kg,a jak miał 5,5 miesiąca to ważył zaledwie 3
    kilo.Głowa do góry mamo,bierz przykład z córki jaka dzielna kobitka.Ściska Was
    mocnosmileP.s ile wazy malutka?
  • mariagajor 17.04.08, 20:08
    witaj bardzo sie ciesze,ze malutka rosnie odzywaj sie czasem bo sie martwimy
  • 31patrycja 04.04.08, 10:21
    kilka linijek wcześniej ja też mam nadzieje że twoja kruszynka
    szybciej wruci do domu my czekaliśmy tyle czasu bo u nas lekarze
    zawinili a zanim trailiśmy do dobrego szpitala to zdążyli już wiele
    szkud narobić morze masz oczote podać nr skype to moglibyśmy
    porozmawiać a mam doświadczenie na temat wcześniaków pozdrawiam
    trzymajcie sie
  • 31patrycja 04.04.08, 10:26
    kilka linijek wcześniejwitam trzymamy kciuki za was my tak długo
    lerzeliśmy bo u nas zawinili lekarze zanim trafiliśmy do dobrego
    szpitala to już dużo złego wyrządzili morze masz ochote porozmawiać
    przez skype bo mam doświadczenie w wcześniakach trzymajcie sie
  • niuniadr 03.04.08, 20:05
    A u nas też była narastająca żółtaczka i mały miał dotaczana krew z
    powodu bardzo wysokiej anemii.Wszystko dobrze się skończyło, u Was
    tez tak będzie, mocno w to wierzę i Ty tez nie trać wiary.Wiem, ze
    jest bardzo ciężko, mój mały 20 kwietnia skończy rok, a do mnie juz
    powracaja te wspomnienia i wszystko na nowo ożywa.Musisz przetrwać
    te ciężkie chwile dla niuni, która jest bardzo dzielna.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g) www.bobasy.pl/niuniadr
  • ania290679 05.04.08, 19:06
    witam,

    jestem mamą Madzi (820g.),moja mała też urodziła się w zamartwicy,też była niedotleniona,wylew do mózgu( z zmianami)co prawda II stopnia,sepsa,gronkowiec,laser na oczka,kilka razy przetaczana krew(anemia) a teraz ma 14 m-cy,niecałe 11 korygowane i teraz zaczyna przyjmować pozycję do raczkowania,nie siedzi jescze sama z byt długo,ale wszystko jest na dobrej drodze...

    Musisz wierzyć,że i Twoja malutka ładnie z tego wyjdzie,ps.jak pózniej się okazało,po wylewach nie ma śladu(mimo,że wcześniej były zmainy)...

    jestem z Wami całym srcem,Ania
  • tunelinda 06.04.08, 13:41
    Witam, mój Alek urodził się w 29/30 hbd,1380 g, miał wylewy III st, niewydolność
    oddechową, 6 transfuzji krwi z powodu anemii, bardzo długo walczono u niego z
    zapaleniem płuc, przewód bottal zamknięto mu w 15 dniu życia. Lekarze pocieszali
    mnie, że ta operacja jest bardzo prostym zabiegiem na sercu i dzięki niej mały
    będzie mógł się lepiej rozwijać. Wprawdze operacja spowodowała powrót na
    respirator, ale mały zaczął przybierać na wadze i już szło ku lepszemu, choć
    powolutku. Wszyscy mi mówili, że mleko matki jest lepsze niż antybiontyk, więc
    zrobiłam wszystko, aby utrzymać laktację. Alek był 2 mc w szpitalu, w tym 3
    tygodnie pod respiratorem miał ROP III st i laseroterapię. Teraz ma 6 mc i
    wszystko idzie ku lepszemu, rehabilitujemy się 4x dziennie Vojtą, i rozwija się
    zgodnie ze swoim wiekiem korygowanym. Neurolog na razie nie mówi o żadnych
    anomaliach. Jak się urodził to lekarze mówili, że stan jest ciężki nie wiadomo
    czy przeżyje. Trzymam kciuki za Twoje Maleństwo i Ciebie, musisz być dzielna,
    choć czasami nie masz już sił. Wierzę, że będzie dobrze.
    Ola mama Alka
  • skomroch1 30.04.08, 16:42
    Trudno mi będzie napisać to, co chcę ale się postaram.To najstraszniejsze i
    najpiękniejsze wspomnienia z mojego życia.Rok temu,4 kwietnia urodziłam w 27
    tyg.synka Rocha.Mały ważył co prawda "sporo", bo 1164 gramy,stosunkowo szybko
    zaczął trawić moje mleko,nie miał większości typowo wcześniaczych dolegliwości
    ale z oddychaniem zupełnie sobie nie radził.Co prawda pod respiratorem był tylko
    18 dni ale przez półtora miesiąca CPAP utrzymywał go przy życiu(stwierdzono
    dysplazję oskrzelowo-płucną).Najgorsze były dla mnie te huśtawki, w jeden dzień
    jakiś malutki kroczek do przodu a w drugi Mąż musiał przyjechać po mnie bo
    siedziałam zaryczana w parku i nie byłabym w stanie wrócić tramwajem.Jeśli
    Nikola zaczyna dokazywać to, myślę, wzrasta jej chęć do życia ,tak było z moim
    synkiem.Sam wyjmował sobie respirator 4 razy, w końcu pielęgniarki przymocowały
    mu rączkę do pieluchy.Zresztą za czwartym razem okazało się że sam oddycha i
    miał rację pozbywając się tej niewygodnej rury.Przełączono Niunia na
    CPAP(niestety też rura) ale wtedy mógł przynajmniej sobie wrzasnąć.Były dni
    kiedy Roch przy mnie odchodził, saturacja spadała mu do 24, tak,to prawda, i
    robił się szary,nieruchomy.Gdyby nie szybka reakcja z mojej strony, bo nauczono
    mnie co robić, lub ze strony pielęgniarek dziś nie byłoby go z nami.Po drodze,
    po miesiącu w szpitalu przyplątała się jedna infekcja(więc znów
    respirator),potem przyplątała się sepsa-i znów respirator, powrót z patologii na
    OTIN(akurat 1-go czerwca),a potem jakoś zaczęło się uspakajać.Ze szpitala syn
    wyszedł w dniu prawidłowego terminu porodu,4 lipca, czyli po 3 msc.Pani doktor
    powiedziała,że nie jest w stanie na tyle dobrym żeby bez oporów go wypisać ale
    dłuższy pobyt w szpitalu może Niuniowi przynieść więcej złego niż dobrego.
    Nienawidziłam tych wyjących urządzeń,ktoś ma podobny alarm w samochodzie na
    naszym podwórku i czasem jak się włącza oblewam się zimnym potem.Nienawidziłam
    momentu wchodzenia do sali, bo bałam się co zastanę.A różne to były widoki...Ale
    z drugiej strony pokłady jakichś nadludzkich sił jakie się we mnie obudziły
    zaskoczyły mnie samą i już byle co mnie nie złamie.A teraz pozwolę sobie na
    parę rad, chociaż widzę że z Ciebie już doświadczona Mama "OTINowa":
    1.Słowa znajomego neonatologa:Wcześniaki nie są zwykłymi ludźmi i radzą sobie ze
    zdrowotnymi kłopotami w sposób zaskakujący lekarzy.Nie ma co przyrównywać ich
    do możliwości dorosłego człowieka, do siebie.
    2.Spróbuj myśleć także o sobie, raz na jakiś czas skrócić troszkę pobyt u
    Nikoli i np.pojechać nad wodę czy na grilla.Potrzeba ci jak najwięcej siły,
    córeczka będzie czuła tą Twoją siłę kiedy będziesz przy niej.Ja tak "ładowałam
    akumulatory" raz na 10, 14 dni.
    3.Ja i Mąż śpiewaliśmy cichutko Rochowi, kiedy tylko czuł się lepiej.Na początku
    wydawało mi się to bezowocne, ale po miesiącu Mały wyraźnie się uspakajał.
    4.Słowa lekarzy są i muszą być zachowawcze,po 2 msc.Roszka w szpitalu,już po
    sepsie, kiedy jego stan wydawał sie powoli stabilizować na moje pytanie czy już
    możemy myśleć o kupnie łóżeczka usłyszałam "nie".Oni wolą nas rozczarowywać
    pozytywnie niż negatywnie(moja siostra jest lekarzem i tak mi to wyjaśniła)
    4.Podczas dłuższych pobytów u Małej robiłam sobie przerwę i szłam np.na ciastko
    z inna mamą wcześniaka.Dobry nastrój dla każdego jest zaraźliwy, nawet dla
    inkubatorowych kruszynek.
    5.Nie niecierpliwić się na autorkę tego długiego posta bo jest gadułąsmile
    6.I mamą Rocha, wiek urodzeniowy 13 msc. a korygowany równe trzy
    msc.mniej,ważącego 10.5 kg. i posiadającego CAŁYCH 6 ZĘBÓW.
    Z całego serca życzę zdrowia Córeczce i aby jak najszybciej mogła się wybrać z
    Najwspanialszą Mamą na spacer
  • niuniadr 09.04.08, 00:36
    Judytko, co u maleńkiej Nikol?Jak możesz, to napisz, bo zaczynam się
    niepokoić.
    Pozdrawiam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g) www.bobasy.pl/niuniadr
  • judyta789 15.04.08, 13:05
    Witam! NIe pisałam bo nie mialam pare dni internetu. Moja mała miała
    w ten piątek operacjie zamkniecia przewodu botala, operacja odbyła
    sie bez zadnych sensacji. Miala badanie oczy i wszystko ma
    wporzadku, dzisiaj ma miec robione usg brzucha i jak dobrze pójdzie
    to zacznie dostawac mleko przez sonde, ale niestety sztuczne, bo mi
    zanikło. Pozdriam Wszystkie mamy i maleństawa
  • agusia79-dwa 15.04.08, 13:25
    cieszę się, że u małej jest dobrze. Pewnie USG też będzie ok.
    Trzymamy kciuki.
    Pozdrawiam Agnieszka i Marysia (30tc,860gram)
  • tartulina 15.04.08, 13:26
    Same dobre wiadomości-super!I tak trzymajcie!Nikola to zuch dziewczynka!Pozdrawiam serdecznie.Agnieszka
  • mawika1967 15.04.08, 13:54
    wielka ulga, długo czekałyśmy na dobre wiadomości ale warto było.
    pozdrawiamy gorąco i oby tak dalej.
    jesteśmy myslami z Wami dzielne dziewczynki i czekamy na dalsze dobre wieści.
    mama Wiktori -wcześniaka 25 tydz. ROPV
  • niuniadr 15.04.08, 14:05
    Cieszę się Judytko, ze napisałaś.Tak bardzo się bałam o malutką, ale
    nie traciłam wiary i czekałam na dobre wieści-i się
    doczekałam.Bardzo się cieszę z tych wiadomości, zobaczysz USG też
    wyjdzie dobrze, Nikolka jest dzielną dziewczynką.A pokarmem sie nie
    martw, mi tez n9iestety po niespełna miesiącu zanikł.Najwazniejsze,
    zeby Nikol była zdrowa, czego z całego serca życzę.Pozdrawiam i
    czekam na dalsze wiadomości.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • mawika1967 15.04.08, 14:17
    a ha, co pokarmu to mi też zanikło,to ze stresu.nie miałam tydzien byłam
    załamana ale sie nie poddałam i masowalam piersi tak dłudo, że aż sine były ale
    po kropelce zaczeło kapac codziennie wiecej.
    żadne laktatory a było ich wiele ,nie pomagały. robiłam to ręcznie.
    I tak przez ponad 3 miesiące.Po kropelce.
    Neonatolog mowiła mi że nie warto bo dziecko i tak nie będzie miało odruchu
    ssania. Nie wierzyłam i mialam racje.
    Zadziałal instynkt dziecka.
    Po odebraniu małej ze szpitala już w drodze do domu przystawiłam
    Wiki do piersi. Na poczatku nie chciała i miałam wrażenie że ja przyduszam tą
    piersia. Ale powoli, powoli zaczęla lizac .I dalej poszło samo. Z każdym
    przystawieniem dziecka pokarmu przybywalo.
    Karmiłam ja i nenantalem przez butelke i piersia do 1 roku.
    rosła jak na drożdżach.
    wyszła z większości chorob , ma do dziś silny układ odpornościowy.
    jeszcze raz pozdrawiam
  • judyta789 15.04.08, 14:46
    Dziekuje Wam kochane za słowa i pamięc, przez ten czas co nie mialam
    internetu teskniłam za tą stroną. Jesteście dla mnie wielka podpora
    i siła do walki, jak równiesz moja mała Nikol. Wiele razy juz byłam
    u kresu wytrzymałości, ale słowa od Was kazały mi dalej walczyc.
    Jeszcze raz dziekuje za wszystko i mam nadzieje ze jeszcze nie raz
    dacie mi siły, a moze kiedys ja dam siłe innej mamie smile. Mam
    pytanie jak już wasze dzieci zaczeły jesc przez sonde, to po jakim
    czasie przeszły na karmienie butelka?
  • mamaiggiego 15.04.08, 16:29
    Strasznie się ciesze że z malutką wszystko w porządku smile Przyznam że
    troszke się niepokoiłam....Wierze że malutka świetnie sobie
    poradzi smile
    Z Igorkiem troszke trwało zanim przeszedł na butelke i zjadał pełne
    porcje.Tak ok miesiąca była sama sonda a potem sonda i butelka.To co
    nie zjadł przez buteleczke dostawał sondą.Mały szybko się męczył i
    był leniuszkiem smile
    Trzymam mocno kciuki smile
  • agusia79-dwa 15.04.08, 17:04
    moja mała karmiona była sondą do około 1600gram,później włączono jej
    butelkę i sondę-szybko się męczyłai resztę dostawała sondą- może
    szybciej nauczyła by się pić butelką gdyby nie jedna z pielęgniarek,
    która za każdym razem wpisywała w kartę, że mała nie ma odruchu
    ssania. Ja rozumiem, że trudno karmi się dziecko butelką w
    inkubatorze (dla mnie też to było trudne), ale niektóre mogły to
    robić. Całą porcję zaczęła wypijać na tydzień przed wyjściem do
    domu, bo lekarze na obchodzie stwierdzili, że odłączą jej sondę i
    będzie dostawać tylko butelkę. Początkowo zostawiała i przez
    pierwszą dobę z ośmiu karmień zrobiło się sześć. Muszę dodać, że
    była u niej logopeda aby poćwiczyć odruch ssania. Wszystko będzie
    dobrze u córeczki.
    Pozdrawiam
  • tunelinda 15.04.08, 18:11
    Jak czuje się Nikol, czy już miała operację Botalla? Odruch ssania pojawia się w
    32 tc. Dla wcześniaczka ssanie z butelki to bardzo duży wysiłek, więc zapewne
    pozwolą jak karmić, jak pojawi sie odruch ssania i będzie oddychała bez
    wsparcia. Będzie musiała nauczyc się koordynacji ssania, połykania i oddechu, co
    zazwyczaj trochę trwa. Mój synek (29/30 hbd) bardzo tracił saturację na poczatku
    nauki jedzenia butelką i był strasznym leniwcem jedzeniowym. Pierwszy raz dano
    mu butelką jeść, jak skończył miesiąc, najpierw dostawał raz dziennie butelką,
    później 2 x kolejny etap to co drugie karmienie. Na początku 1,5 h jedliśmy 20
    ml, przy grajacym ciągle monitorze oddechu. 3 tygodnie trwało, aż lekarze
    stwierdzili, że je na tyle sprawnie, że mogą nas wypisać. Jego drugi miesiąc w
    szpitalu tylko odciągałam pokarm i go karmiłam, bo siostry nie miały do niego
    cierpliwości. Miesiąc po wyjściu ze szpitla nauczył się jeść z piersi. Zatem
    powodzenia i wytrwałości w nauce jedzenia. Dużo zdrówka dla Nikoli oraz siły dla
    Ciebie w waszych zmaganiach.
    Ola mama Alka
  • donmari 15.04.08, 18:37
    Judytko, kamień spadł mi z serca! Nie dawałaś znaku 12 dni, bałam
    się!!! Ale najważniejsze, że Nika coraz lepiej sobie radzi. Ile ma
    już twoja mała?
  • mariagajor 16.04.08, 10:27
    mój synek długo był na sondzie bo 60 dni,a w 67 dniu opuscił szpital,był tak
    długo poniewaz bardzo sie męczył jak pił miał bezdechy,ale to jest
    indywidualność każdego dziecka.Powiedz ile mała waży i ile zjada?
  • judyta789 16.04.08, 21:35
    Witam! Dzisiaj na oddziałe była przesympatyczna pielęgniarka i na
    chwile przy przewijaniu małej wyjeła ja i miałam okazje pocałowac
    malutka w czółko, było to dla mnie wielkie przezycie i powiem wam ze
    aż się popłakałam. Niestety nie będzie jeszcze karmiona przez sondę,
    bo ma wzdęty brzuszek, i podejrzewaja ze ma chore jelito cienkie.
    Jak nam pani doktor tłumaczyła jej jelito jest zwęzone na samym
    koncu, ale jeszcze musi być dobrze przebadana. A! i jej morfologia
    się trochę poleprzyła, spada bilirubina. Wazy już 1064g. A w piątek
    będzie miała 7 tygodni. Pozdrawiam
  • niuniadr 16.04.08, 22:17
    Zobaczysz Judytko, że i to się unormuje.Nikolka jest bardzo malutka
    i wszystkie narządy muszą jeszcze "dorosnąć", jedne szybciej, drugie
    wolniej, ale zobaczysz, ze mała da radę i ze wszystkim sobie
    poradzi, to bardzo dzielna dziewczynka.Cieszę się razem z Tobą i
    doskonale rozumiem Twoje wzruszenie.Życzę pomyślnych wyników badań i
    dużo cierpliwości i wytrwałości, ja wierzę w Nikol i modlę się za
    nią codziennie.Pozdrawiam i czekam na nowe wieści.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • lili2006 17.04.08, 15:03
    Judytko, popłakałam się ze wzruszeniasmile dużo myślimy o Twojej
    córeczce i baaardzo ciepło
    --
    Pozdrawiam, Ola
  • niuniadr 19.04.08, 08:52
    Witaj Judytko, co nowego u maleńkiej Nikol?Jak możesz, to napisz
    choć troszeczkę.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 19.04.08, 09:13
    Witaj! Wczoraj wieczorem miał ja chirurg obejrzec i podjąc decyzje
    czy operowac czy nie.Znowu nowe stresy. Powiedz mi jak wstawic
    zdjęcia,bo zrobiłam małej zdjęcie i chciala bym sie pochwalic swoim
    skarbem
  • niuniadr 19.04.08, 10:27
    Witaj Judytko, wierzę, ze wszystko będzie dobrze.Co do zdjęć, to po
    zalogowaniu na forum, klikasz na fórną listwę(tą szarę) na fotoforum
    i tam wklejasz zdjęcia małej.Po prawej stronie są polecenia do
    wklejania zdjęć.Potem jak już wkleisz zdjęcia, musisz skopiować
    sobie adrestej galerii(z paska wyszukiwarki).Wchodzisz w ustawienia
    profilu, potem w miejscu sygnaturki wklejasz adres galerii, tylko
    musi zaczynać się od i zapisujesz zmiany.jak coś, to służę
    jeszcze pomocą, a to mój nr Gg jakby co 3164096.
    Pozdrawiam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 19.04.08, 11:00
    Dziękuje Ci bardzo za pomoc, mam nadzieje ze mi sie udało to zrobic. i kazdy
    bedzie mógł zobaczyc moja mała. Pozdrawiam
  • niuniadr 19.04.08, 11:04
    Jak juz dodasz zdjecia i zapiszesz ten adres jako sygnaturka to
    napisz, zobaczymy, czy zadziałasmile
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • niuniadr 20.04.08, 16:20
    Dziękuję Judytko za życzenia dla Hubcia, a co u maleńkiej?Jaksię
    dzisiaj miewa malutka Nikol?Jak mozesz, to napisz słówkasmile
    Pozdrawiam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 20.04.08, 20:24
    Witaj! Własnie wróciłam od małej. Byl u niej chirurg i powiedział ze
    na razie nie trzeba operacji, tylko zalecił wlewkę dwa razy dziennie
    robic i moze sie wszystko ruszy. Dzisiaj zrobiła smułke ale jeszcze
    to mało. A! I jest ekspertem z wyjmowania rurki z buzi, bo do tej
    rurki w nosie sie nie zawiera. Dzielna dziewczyna. Jak chodze do
    niej to widze jak rosnie, jak się przeciaga i rekami macha. I tak mi
    sie wydaje ze najgorsze przeszła. Pozdrawiam
    --
    Moja Nikol /fotoforum.gazeta.pl/5,2,judyta789.html
  • aneciamamawiki 20.04.08, 20:28
    Hej moja wiki tez zle trawila robila kupke z kriwa i ulala mi krwia
    w szpitalu zrobiono jej plukanie sola fizjologiczna9 miala
    wglobienie jelit) i pomoglo!!!!nie trzeba bylo na szczescie operowac!
    pozdrawiam i mam nadzieje ze u twojej malutkiej szybko wszystko sie
    unormuje!
  • niuniadr 20.04.08, 20:35
    A to jaki malutki dzielny urwiseksmileHubert wyciągał sobie sondę z
    noska i pielęgniarki zawsze mu ja bardzo mocno przyklejały, tak że
    praktycznie nie było widać noska, a on i tak ją wyciągał.Cieszę się,
    ze na razie nie ma konieczności operacji i oby nie było.Nikol i tak
    juz się wiele nacierpiała. Śliczna dzielna dziewczynka i bardzo
    dzielna mama.Ja tez myślę, że teraz to juz tylko z górki będzie,
    bardzo w to wierzę.Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na dalsze
    wiadomości o malutkiej.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 21.04.08, 16:05
    DZisiaj, mała będzie miała podawane mleko przez sonde i zobaczymy
    czy bedzie robiła kupki. Ciesze sie strasznie ze są jakies postępy
    --
    Moja Nikol
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,judyta789.html
  • niuniadr 21.04.08, 17:05
    Cieszę sie Judytko razem z Tobą i wierzę, że bedzie dobrze.Życzę Ci
    tej upragnionej kupki u Nikolki, oby sie udało.Pisz dalej co u
    niuni, czekam z niecierpliwością.
    Pozdrawiam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • fiorka-0 19.04.08, 00:06
    Judytko, zalogowałam się tutaj specjalnie żeby Ci coś napisać.
    Ja też urodziłam córeczkę w 26 tyg. z wagą 700 g. Teraz ma 2 lata i
    8 mies. Była na OIONIE 6 tyg. i 7 na oddziale. Przyjeżdżaliśmy do
    Niej codziennie, śpiewałam piosenki, opowiadałam zwykłe prozaiczne
    rzeczy. Wchodząc do szpitala chciało mi się wyć, byłam napięta jak
    struna jednak będąc już przy inkubatorze cieszyłam się, że Ona żyje
    i wiem na 1000%, że dziecko czuje nastrój mamy. Przychodziłam o
    różnych porach. Czasem na 20 min.ale codziennie. Takie dzieci cały
    czas śpią ale bardzo potrzebują obecności rodziców i wiedzą kiedy to
    jest zresztą sama się zorientujesz. Jest mi ciężko pisać bo to był
    ogromnie trudny okres i staram się o tym nie pamiętać. Moje Słonko
    miało wylew, retinopatię 2-go stopnia, wspomaganie oddychania.
    Teraz jest cuuuuudownym zbuntowanym dwulatkiem.
    Nie wiem czy ściągasz pokarm z piersi, byłoby to bardzo wskazane i
    dla Ciebie i dla Dziecka. Jeżeli nie udało Ci się utrzymać laktacji
    węź sobie CZASEM Deprim na poprawę nastroju. Życzę Ci dużo siły i
    wiary.
  • judyta789 19.04.08, 09:21
    Witaj! Ciesze się ze Twoja mała z tego wyszła. Ja też wiem ze moja
    wyjdzie na prostą. Tylko potrzebuje czasu. Wczoraj skonczyła 6
    tygodni i nadaj jest na respiratorze. Chciała bym aby juz to
    wszystko mineło i zeby Nikola była w domu. A co do pokarmu to
    zanikł, jak w swieta oznajmili mi ze małej stan sie bardzo pogorszył
    i nic juz nie moga zrobic. Pozdrwiam
  • gosiamama.oskara 19.04.08, 12:11
    witaj,mi również po miesiącu pokarm zanikł,z tego stresu i przeżyc bardzo
    schudłam,nie dojadałam i wiele nocy nie przespałam.Wróciłam do normalności jak
    malutki wyszedł do domku.Pozdrawiam i życze dużo sił i nadzieji,a malutkiej
    mnóstwo zdrówka.Gosia(Oskar 27 tc,830g)
    --
    gosiak07
  • judyta789 22.04.08, 15:42
    Własnie wróciłam od małej. Niestety nie było kupki. Pani doktór
    dzwoniła do chirurga i kazał zwiekszyc ilosc mleka, moze to
    zadziała. Boze teraz sie modle o kupke. Dzisiaj byłam swiadkiem jak
    Nikola chciala sobie wyjac rurke z nosa, tak sie wierciła tak sie
    kreciła, i głowa machała, i reka złapała ze aż sie przestraszyłam.
    Nic do niej nie do cierało jak mówiłam zeby tego nie ruszała.
    Powiedziałam jej ze jak juz chce sie rozintubowac to niech zrobi to
    jak ja nie bede widziala, bo umre ze strachu. Jak to powiedziałam to
    grzecznie poszła spac. Jest takim słodkim dzieckiem. Chociasz widac
    ze dzisiaj trochę cierpiała, bo miala wzdęty brzuszek i pewnie jej
    tam wszystko zalegało. Pozdrawiam
    --
    Moja Nikol
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,judyta789.html
  • niuniadr 22.04.08, 21:34
    Ja codziennie modlę sie za Nikol i życzę Wam tej upragnionej kupki
    (pamiętam jak to było u nas, najgorsze to oczekiwanie)Masaz bardzo
    grzeczna córeczkę Judytko, bo przynajmniej sie Ciebie posłuchała, a
    jak mój mały próbował wyciągać sobie sondę, to nie reagował na moje
    ostrzezenia, tylko otwierał jedno oczko, uśmiechał się i ciągnął
    dalejsmileMam nadzieję, że z brzuszkiem Nikolki wkrótce wszystko sie
    unormuje i juz niunia nie będzie cierpiała.Pozdrawiam Was cieplutko
    i czekam na dalsze wiadomości.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • netka2 22.04.08, 21:36
    Niekiedy gdy dziecko chwyta za rurke intubacyjną to znak że chce
    samodzielnie oddychac smile wink
    --
    "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym
    więcej ci jej zostaje."
  • judyta789 23.04.08, 15:31
    Witam! Dzisiaj sie załamałam. Mała miała robione usg głowki i
    okazało sie ze ma duzy ubytek w mózgu czyli dziure. Nie wiem co mam
    myslec. Bardzo prosze, jak któras cos takiego przechodziła to
    napisze mi. Pozdrawiam
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • mariagajor 23.04.08, 17:38
    Kochana p;o p;ierwsze nie załamuj sie!!!!Nie wolno Ci!!!Ja osobiście nie
    p;rzechodziłam takiego etapu,ale mi tez mówiono,ze p;o wylewach zostaną ślady i
    dziecko moze byc nie w p;ełni normalne,ba jak sie urodził to p;owiedzieli,ze
    takich dzieci jak on sie nie ratuje,a p;otem stwierdzili,ze bedzie jak roslinka
    i co?Dziś Filipek ma 14 miesięcy i jest całkiem normalnie rozwijającym się
    dzieckiem,a jesli chodzi o malutką to nie załamuj się byc moze te słowa nie są w
    efekcie tak grozne jak ich brzmienie,a jesli (odpukac) niestety to p;owazna
    rzecz to napewno idzie ją leczyć,a co mówią lekarze o skutkach tej dziury?
  • judyta789 23.04.08, 18:22
    Jak sie zapytałam jakie mogą byc tego konsekwencje, to pani doktor
    powiedziała ze nie jest wstanie tego okreslic i ze czas pokaze
    nazwała to dziura malacyjną i ze to jest duzy ubytek w mózgu. Jak
    patrze na mała to nie widze zeby było coś nie tak. Ona ma taką siłe
    walki ze moze nic nie będzie, ale naprawdę sie strasznie boje. Pani
    pielegniarka powiedziała ze to zalezy potem ode mnie, i od
    rehabilitacji. Zrobie wszystko zeby mala była zdrową dziewczynką
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • mariagajor 23.04.08, 20:52
    wiesz co gdzies tu na forum jest wątek obszaru malacyjnego p;oruszany poszukaj
    sobie i poczytaj,ale z tego co p;amietam wiele mam miało ten sam problem z
    maluszkami i generalnie te dzieci są zupełnie normalne,moze troszke pózniej
    siadają chodzą itd,ale przeciez kazde dziecko jest inne moze wszystko bedzie
    ok,a swoją droga wynik tego badania powinien chyba obejrzec neurolog albo
    neurochirurg tak mi się wydaje,ze neonatolog to raczej opini na ten temat to
    zbyt wielkiej nie powinien wydawać...Ściskam was mocno pisz co u maludy
  • niuniadr 23.04.08, 21:32
    Judytko, tak jak pisała Maria, na forum był watek o obszarze
    malacyjnym, myslę, że warto tam zajrzeć.Nie martw się na zapas,
    poczekaj na diagnozę neurologa i wtedy zapytaj dokładnie o
    wszystko.Nikolka jest silna i da radę.Na forum jest wiele
    dzieciaczków, które z medycznego punktu widzenia powinny nie żyć lub
    być roślinkami, a jednak wbrew wszystkim i wszystkiemu rozwijają się
    normalnie.Wiadomo, że szczególnie w przypadku skrajnych
    wczesniaczków rehabilitacja jest konieczna, ale przecież rodzic jest
    w stanie zrobić wszystko dla zdrowia dziecka.Ja wierzę, że wszystko
    będzie dobrze i niunia będzie się normalnie rozwijała a te wszystkie
    problemy miną i wyzdrowieje.Ja bardzo mocno w nią wierzę, więc i ty
    nie możesz się załamywać.Wiem, ze nie jest łatwo, ale zrób to dla
    swojej kochanej córeczki, która chce żyć i stale walczy bo bardzo
    Cię kocha.Czekam na dalsze wieści.Trzymaj się cieplutko.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • anty20 24.04.08, 12:03
    Judytko, serce ściska jak czytam o waszych przejściach- są one tak
    podobne do moich. urodziłam w 27 tyg blixnięta z czego jeden z moich
    mężczyzn nie miał przez 2,5 m-ca ochoty oddychać i załatwiac swoich
    potrzeb w sposób "cywilizowany" natomiast drugi miał stwierdzone
    jamki malacyjne. Co sie później okazalo - diagnoza dziecięce
    porażenie mózgowesad. ALE!smile nie oznacza to konca świata- trafiłam na
    cudownych lekarzy i świetnych fizjoterapeutów - Kacper ma teraz 2
    lata od 6 m-cy chodzi ma lekki niedowład prawostronny - ale jest
    super zbójemsmile. Nie martw sie pozwolisz , że napisze Ci slowa mojej
    neurolog i neonatolog które sprawdziły sie w 100%;
    1. dziecko nie da się (przepraszam za wyraz) spie....ć - za bardzo
    chce zyć
    2. nie znamy miliarda możliwości mózgu więc cóż możemy powiedziec o
    konsekwencjach porażenia ? nic - trzeba wierzyć, pracować z
    dzieckiem i traktowac je w sposób normalny tak, aby wyrobic w nim
    poczucie własnej wartości
    Uwierz mi - wszystko sie sprawdziło - Kubuś (ten od oddychania)
    fikał jeszcze przez rok czasu ( zapalenia oskrzeli, płuc, drgawki) -
    teraz jest OK. Kacper jest najwiekszym podrywaczem , śmieszkiem i
    cwaniakiem ku radości wszystkich którzy nas znają.

    Potega milości i wiary nie zna granic Kochana. Życzymy Wam Kobietki
    zdrowia i miłości która wszystko zwycięża - dołączamy sie do grona
    odmawiających paciorki smile
    Serdecznie pozdrawiamy
  • jola23061978 05.05.08, 18:22
    Super, że oddycha sama - to bardzo ważne bo za dużo tlenu też robi
    swoje. Teraz czas na jedzonko, kupki i ...wyjście do domu.
    A potem będziesz działać dalej i pytać o całą resztę - oj dużo tego
    przed tobą smile

    pozdr

    Jola
  • ciesia 07.05.08, 00:14
    Wlasnie przeczytalam caly watek od poczatku i poryczalam sie,bo
    przypomnialo mi sie wszystko co przechodzilam rok temu.Trzymam
    kciuki i zdrowka!!!!!!!!!!!!!!!!
  • judyta789 07.05.08, 13:07
    Nikola radzi sobie dobrze z oddychaniem, i znowu zaczeła robic kupki
    ale czasami musza jej pomoc robiąc wlewki. Wazy juz 1320g i je 4ml
    mleczka smile.Pozdrawiam
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • mamawcze-sniaczka 07.05.08, 13:23
    życze wam obu duzo siły a maleńkiej duzo zdrówka
  • mariagajor 07.05.08, 13:52
    Z tej naszej Nikusi to juz duża pannasmileBardzo ładnie rośnie jeszcze troszkę
    Judytko i bedziecie w domku...
  • niuniadr 07.05.08, 16:17
    Cieszę się bardzo Judytko, ze malutka tak świetnie sobie radzi.Nawet
    przez chwilkę w nia nie zwatpiłam.Śliczna, dzielna Nikol.Bardzo,
    bardzo sie cieszę z tych wiadomości.Czekam na dalsze wieści.
    Pozdrawiam
    PS.U Hubcia dalej gorączka, wytrwale z nia walczymy.Ucałowałam go od
    Ciebie i Nikol i był bardzo szczęśliwy.Teraz Ty ucałuj Nikol od nas.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • niuniadr 10.05.08, 09:48
    Cześć Judytko, jak malutka się czuje?Co nowego u niej?Jak będziesz
    mogła, to napisz co u dzielnej Nikol.
    Trzymajcie się cieplutko, pozdrawiam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 10.05.08, 16:07
    Witaj! Najpierw powiedz co z Twoim synkiem? Juz spadła mu gorączka?
    Ucałuj go od nas. A u Nikoli coraz lepiej dzisiaj już je po 14 ml
    mleka, ma robiona raz dziennie wlewkę i jakoś kupy ida. Juz nie mogę
    sie doczekac jak przejdzie do innej sali i do małego lózeczka. No to
    juz tyle z nowosci. Całuje Ciebie mocno i pamietaj ucałuj synka
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • niuniadr 10.05.08, 17:00
    Witaj Judytko, cieszę się, że u Nikol wszystko dobrze i coraz
    większe postępy.Hubertowi już przeszła ta goraczka, to była
    trzydniówka i teraz od wczoraj ma wysypkę, ale podobno ma minąć
    sama.Jest znowu wesoły i pogodny, wszystko wróciło do normysmile
    Całuję Was obie bardzo mocnosmile
    Czekam na dalsze wieści o malutkiej.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • niuniadr 13.05.08, 08:06
    Witaj Judytko, jak się czuje maleńka Nikol?Co u Was nowego?Jak
    dędziesz mogła, to napiszsmile
    Pozdrowionka i buziaczki dla Was obusmile
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 13.05.08, 15:37
    Witaj!
    Przepraszam ze mało pisze ale nie mam czasu siedziec na necie. U
    Niloli co raz lepiej, je 20 ml mleczka, wazy 1380g. Ale matrwi mnie
    ze czesto spada jej seduszko, pani doktor mowi ze ma tylko
    okresowo,ale i tak sie martwie. Mają niedługo wyjąc jej wejscie
    centralne i jak się miejsce zwolni przewiozą ja do innego szpitala,
    gdzie bedzie dochodzic do siebie.
    Pozdrawiam Ciebie mocno i ucałuj Hubercika.
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • niuniadr 14.05.08, 09:22
    Witaj Judytko!
    Cieszę się, że u Nikol jest już dużo lepiej, mała bardzo ładnie
    przybiera na wadze i widzę, że apetycik tez się zwiększył.Mam
    nadzieję, ze szybko się zwolni miejsce i malutka będzie mogła
    spokojnie sobie dorastać i nabierać sił.Z serduszkiem czasami tak
    bywa, ale nie martw sie i to sie z czasem unormuje.Jesli tylko
    znajdziesz chwilkę, to napisz jeszcze jak Nikol i co tam nowego u
    Was.
    Pozdrawiam serdecznie i buziaczki dla niuni!!
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 14.05.08, 19:11
    Witaj Kochana!!!
    Dzisiaj moja kruszynka awansowała na sale posrednią smile. Wyjeli jej
    wejscie centralne i wrescie mogłam ją sama przewinąc smile, powiem
    szczerze ze niemrawo mi to wyszło a ona na koniec przewijania
    zrobiła mi psikus i zwaliła kupę smile. czy to nie było specjale z jej
    strony smile? A najlepsze zostawiam na koniec wink. Po jedzonku,
    pielegniarka zawineła ją w pieluchę i podała mi na rece. To co się
    we mnie działo nie potrafie opisac, strach, szczescie, łzy, radosc
    wszystko na raz, ale to było cudowne. Tuliłam ją tak do siebie
    niewiem ale ze dwie godziny, a teraz panikuje czy zdąrze na jutro
    wyprac najmniejsze ubranka. Kochana dzisiaj mogłam Nikoli oddac te
    wszystkie buziaki od Ciebie i Hubercika i powiem z nawet sie
    usmiechneła. Dobra koncze bo zajmuje sie praniem. Ucałowania dla
    Was
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • niuniadr 15.05.08, 09:51
    Witaj Judytko!!
    To wspaniała wiadomość!!!Judytko, czyli już niebawem Nikol wyjdzie
    ze szpitalasmileZ tym przewijaniem jest tak, ze dzieci lubia robić
    psikusysmilemój Hubert podczas pierwszego przewijania, jak podkładałam
    mu pieluszkę, zaczął sikać i zasikał pieluszkę i materacyk w
    inkubatorkusmileTeraz już wiesz jakie to wspaniałe i cudowne uczucie
    trzymać niunię na rękach, towarzyszą temu niewiarygodne
    emocje.bardzo mnie ucieszyło, ze podobały jej się buziaczki ode mnie
    i Huberta, ucałuj ją jeszcze od nas i przytul mocno.Jestem z Wami
    całym sercem i ogromnie się cieszę, ze wszystko idzie w dobrym
    kierunku.Zobaczysz już niebawem będziesz miała ją w domciu i wtedy
    będziesz mogła tulić ją do wolismileJak znajdziesz chwilkę, to napisz
    jeszcze co tam u Was.Przytulamy Was mocno i przesyłamy całuski!!smile
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • mariagajor 15.05.08, 10:48
    witaj kochana bardzo sie ciesze,ze nikolka jest juz w takiej kondycji,czytając
    Twój opis o wzięciu malutkiej 1 raz na ręce wzruszyłam sie i zaraz przypomniało
    mi się jak to u nas było,uczucia mniej więcej takie same,to jest chyba coś czego
    nie da sie opisac słowami i zadna mama,która nie czekała na ten moment tak jak
    my mamy wczesniaków nie jest w stanie sobie tego wyobrazic,a powiedz ile wazy
    Nikola?
  • judyta789 16.05.08, 08:54
    Witajcie!
    Wczoraj miałam kangurowanie i jak trzymałam ja przytulowa do piersi,
    podeszła pielegniarka i powiedziała ze dziecko jest szare i ma
    bezdech. Kazała mi sie tego nauczyc rozpoznawac i samemu tlen
    podawac.Kurcze przestraszyłam sie bo ja cały czas czułam jak ona
    oddycha. Powiedzcie jak ja mam to rozpoznawac? Jestem przestraszona
    bo jak jej to nie przejdzie to co bedzie? Widze jak ona sie ładnie
    rozwija i rosnie, wazy juz 1450g. Tlko traz te bezdechy sad.
    pozdrawiam
    P.S. Sa jej nowe zdjęcia
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • mercate 16.05.08, 09:06
    Judytko, moja Michasia jak miala bezdech momentalnie siniala jej
    skora okol oczu - to byl dla mnie sygnal ostrzegawczy.
    Pozdrawiam Was i trzymam kciuki za dzielna Nikole
    --
    Michalinka -
    Malutek -
  • justa-1234 16.05.08, 10:42
    tez sie balam ze to nie przejdzie, nawet sie balam KAcpreka zabrac
    do domu, ale nie martw sie bedziesz miala kurs pierwszej pomocy, kup
    sobie monitor oddechu i sprawi to ze bedziesz sie czula pewnie, poza
    tym mi tlumaczono zebym sie niemartwila ze lekarze wiedza kiedy maja
    dziecko zwolnic ze szpitala, nie zrobiliby tego w momencie kiedy
    bezdechy sie zdarzaja czesto.Ja mialam starszny stres w szpitalu,
    dziecko na moich rekach bylo sine i nie oddychalo, alarm wyl a
    zadenj pielegniarki nie bylo, bo KAcper byl w
    izolatce.....krzyczalam pomocy ratunku i w koncu ktos przybyl..ale
    bylo to cos starsznego dla mnie, nikomu nie zycze takiego
    przezycia.OCzywiscie zglosilam skarge i rowniez do ordynatora, trzy
    dni do sibie dojsc nie moglam.Zycze powodzenia aby bezdechy sie
    skonczyly
  • mariagajor 16.05.08, 11:47
    witaj jesli chodzi o bezdechy to mój syn był naprawde mistrzem w nich niestety
    miał je co chwile a zwłaszcza przy karmieniu,cały mi się lał,siniały mu
    oczka,czasem nosek i bródka.Mnie pielęgniarki uczyły w szpitalu co robic,Ciebie
    tez powinny,gdy spada saturacja musisz reagowac natychmiast mianowicie mozesz
    małej dmuchnąc w buzię wtedy powinna się tzk zerwac troszkę tzn,ze juz ok,jesli
    mimo tego nie reaguje trzeba maluszka przyszczypnąc na policzku,siła tego zalezy
    od reakcji,mi kazano tak uszczypnac by mały zakwilił,wtedy wracal oddech.Nie
    panikuj przedewszystkim,mój malutki miał bezdechy jeszcze w domu przez 1
    miesiąc,kupilismy monitor bezdechu Angelcare i powiem szczerze,ze wiele razy
    uratował Filipka,potem się unormowało i juz nie zapominał,ze musi oddychac.
  • niuniadr 16.05.08, 22:32
    Judytko, zobaczysz Nikol pozbędzie sie tych bezdechów, Hubert też je
    miał, robił sie wtedy taki szary, siny, jakby mu było zimno a
    szczególnie okolice wokół oczek, nam kazali klepać go w pupcię i to
    skutkowało, przypominał sobie wtedy o oddychaniu.Będzie dobrze,
    zobaczysz.Całuski dla Was, czekam na dalsze wieścismile
    Pozdrawiamy serdecznie!!smile
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • hanti 16.05.08, 23:15
    Karolka robiła się szara i siniały jej ustka i broda, wystarczyło ją potrzeć po
    pleckach i załapywała smile bezdechy ustąpiły zanim wyszłyśmy ze szpitala, a w domu
    dla własnego spokoju miałam monitor oddechu.
    --
    Ania mama Kubusia (27.01.02) Karolinki (17.12.03) Kingi (05.08.06) i Ktosia
    (wrz 08)
    nasz blog
    nosimy bo lubimy smile
  • judyta789 19.05.08, 15:25
    Witam!
    Dawno nie pisałam co u Nikoli, ale to dlatego ze w sumie bez zmian.
    Wazy 1486g, ma zmniejszona temperature w inkubatorze i jest
    ubierana, codziennie ja biore na rece, ale szybko sie męczy. Jak
    jest u mnie to ma cześciej bezdech niz w jej małym domku. Kupy
    robi.Powoli zaczynaja ja uczyc czym jest butelka. I tak juz nic
    ciekawego. Wiem ze bede musiała kupic monitor oddechu, bo juz
    pielęgniarka oznajmiła mi to.Pozdrawiam wszystkie
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • niuniadr 19.05.08, 16:34
    Witaj Judytko!To świetnie, ze z nikol wszystko Ok.A jak u niej z
    anemią?Czy dalej ją ma? Hubert miał bezdechy jak sie zanemizował, a
    potem wszystko się unormowało.Dostał masę erytrocytową i anemia
    powoli ustapiła.Napisz jeszcze co tam u Was?Ucałuj Nikolkę ode mnie
    i Hubercika.
    Ściskamy Was mocniutkosmile
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 21.05.08, 18:16
    Witaj!
    Dzisiaj widziałam jak pielegniarka karmiła Nikole z butelki, dobrze
    jej poszło zjadła 30ml mleka na raty, a jak sie przy tym zmęczyłasmile.
    Anemie ma ale nie trzeba podawac jej krew, tylko bierze witaminy
    ktore maja jej pomóc. Ale z oczami ma zle sad, w jednym oczku ma
    odklejoną siadkówke przy skroni a w drugim przy nosku i to mnie
    martwi strasznie. Teraz musze sie rozejrzec nad kupieniem monitoru
    oddechu, ale nie wiem jakiej firmy jest najlepszej. Jak Nikola
    bedzie tak tyła jak teraz to moze nie długo bedzie juz w domu. Wazy
    już 1500g, lezac w inkubatorze nie spada jej saturacjia, tylko na
    moich rekach. Nie wiem dlaczego, moze przez to ze sie męczy i nie
    jest przyzwyczajona do raczek. O kurcze ale sie rozpisałam.
    Pozdrawiam Ciebie serdecznie i ucałuj Huberta od Nikoli.
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • niuniadr 21.05.08, 19:54
    Witaj Judytko
    Cieszę sie ogromnie z tak wielkich postępów Nikol, widziałam te
    nowsze zdjęcia, malutka z kazdym dniem robi się
    śliczniejsza.Siatkówka niuni jest jeszcze bardzo niedojrzała, ale
    zobaczysz, może ROP sie cofnie a jak nie, to jest laseroterapia,
    która naprawdę jest bardzo skuteczna, zobaczysz, będzie dobrze.Jeśli
    się wahasz nad typem monitora, to odszukaj sobie wątek na forum,
    dziewczyny tam pisały o różnych typach i opiniowały ich skuteczność.
    Nikol bardzo ładnie przybiera na wadze, więc domek już coraz
    bliżej.Podczas jedzenia z butelki wczesniaczki bardzo się męczą i
    często przysypiaja, ale z czasem to mija i potem stają się takimi
    małymi żarłoczkami jak mój Hubcio naprzykładsmileBezdeczy tez miną,
    trzeba tylko jeszcze troszkę czasu.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i ucałuj malutką od Hubercika.
    Trzymaj sie cieplutkosmile i pisz jeszcze co u niuni

    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 22.05.08, 12:53
    Witaj!
    Pytałam sie pani doktor czy bedzie miala druga leseroterapie
    powiedziala ze juz nic sie da z tym zrobic, mam nadziej ze naprawde
    sie cofnie samo, teraz bede czekała na badanie usg głowki. Dzisiaj
    sie strasznie spociłam, karmiąc ja pierwszy raz butelka.Było to
    cudowne uczucie, ona tak slicznie je choc strasznie sie przy tym
    męczy, jestem z niej dumna, pokazała mi siłe woli i chęci zycia.
    Pozdrawiam Ciebie serdecznie i masz całusy ode mnie i Nikoli.

    Dodałam nowe zdjęcia z dzisiejszego karmienia
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • niuniadr 22.05.08, 14:31
    Witaj Judytko
    jak niunia wyjdzie ze szpitala, to zawsze możesz udać się do innego
    specjalisty, żeby ocenił stan ROP i może jeszcze coś
    doradzi.Dziewczyny dużo pisały o retinopatii i konsultowały sie z
    różnymi specjalistami.Mam jednak nadzieję, że się cofnie i nie będą
    potrzebne już żadne zabiegi.Doskonale rozumiem to Twoje uczucie
    podczas karmienia, ja też tak miałam, bałam się, zeby sie nie
    zadławił, zeby nie miał bezdechu...ale z czasem nabiera sie pewności
    i idzie już znacznie lepiej.Mam nadzieję, ze USG wyjdzie dobrze i
    jest poprawa, czego Wam życzę z całego serca.Jesteście obie bardzo
    dzielne!!!smileWidziałam zdjęcia, niunia jest coraz śliczniejsza i
    rośnie w oczach, a to dobrze, bo juz coraz krótsza droga do domciu.
    Całuję Was obie bardzo mocno i czekam na dalsze wieści.
    Pozdrawiam
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • niuniadr 26.05.08, 08:48
    Witaj Judytko
    Co słychać u dzielnej maleńkiej Nikol?Jak postępy z wagą?Co u Was
    nowego?jak tylko będziesz mogła, to napisz co u Was.
    Pozdrawiam i całujemy mocno Was obie.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 26.05.08, 12:44
    Witaj!
    U Nikoli co raz lepiej, wazy 1592g, je już slicznie butelka, i nie
    długo moze jeszcze w tym tygodniu bedzie przewieziona do innego
    szpitala, gdzie sobie dojrzeje dobrze. Saturacjia juz mniej spada
    ale jeszcze spada. Moze jak bedzie starsza to jej sie unormuje. Ma
    czasami jeszcze problemy z kupka ale daja jej czopek i wszystko
    wraca do normy. codziennie biore ja na rece i zmieniam pieluche,
    troche mi to nie zdarnie wychodzi ale to dlatego ze to robie w
    inkubatorze. Ucze sie ją karmic. Je przewaznie godzinke, ale za to
    zjada juz 35ml mleka. I tak już nic nowego, wiem ze nie długo bedzie
    miala robiore usg głowki. Ucałuj Hubercika ode mnie i od Nikoli, i
    ucałowanie masz tez od niej. Pozdrawiam i jak cos nowego bedzie to
    napisze
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • niuniadr 26.05.08, 19:23
    Cieszę się judytko z tych wspaniałych wieści, już domek coraz
    bliżejsmileSaturacją sie naprawdę nie przejmuj, bo wcześniaczki tak
    mają a szczególnie te skrajne tak jak Nikol, ale zobaczysz, to
    wszystko się unormuje, potrzeba na to tylko jeszcze troszkę
    czasu.Nikolka jak osiągnie te magiczne 2 kg to najprawdopodobniej
    bezdechy miną i wszystko powolutku zacznie się normować.trzymam
    mocno kciuki, zeby USG wyszło już lepsze i z oczkami było
    dobrze.Ucałowałam Hubercika, a on dał mi buziaczka dla Nikolki i dla
    Ciebie.Ucałuj niunię od nas mocniutko i czekam na dalsze wiadomości.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 27.05.08, 19:52
    Witaj!
    Jutro moją mała Nikole przewozą do innego szpitala, gdzie będzie
    dojrzewac do swojej wagi. Miała robione usg głowki,powoli zaczyna
    sie wylew wchłaniac ma juz 2-3 stopnia. Obszar malacyjny sie nie
    powieksza. Pania doktor powiedziała ze nie mozna już teraz zakładac,
    ze bedzie chorym dzieckiem, bo moze byc dobrze. Wazy już 1604g,
    bardzo się ciesze z tego ze po woli wychodzi na prosta, po takiej
    ciężkiej walce o życie. Ucałowałam mała od Was.Pozdrawiam i jak coś
    wiecej bede wiedziała to napisze.
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • netka2 27.05.08, 20:47
    Judytko ja wierzę że jednak wszystko bedzie dobrze, Nikolka pewnie
    bedzie wymagała opieki bardziej niz zdrowe dziecko ale wiadomosci
    jakie nam przysyłasz sa bardzo optymistyczne smile) Pozdrawiam
    --
    "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym
    więcej ci jej zostaje."
  • niuniadr 30.05.08, 09:06
    Witaj Judytko
    Cieszę się, ze USG wyszło już lepsze i waga też coraz
    lepiej.Widziałam Judytko, ze potrzebujesz dla niuni ubranek, ja mam
    ale takie większe, ponieważ mój Hubert miał najmniejsze na 56 cm, bo
    jak się urodził to miał 51cm.Więc w kwestii ubranek niestety nie
    jestem w stanie pomóc, ale gdybyś jeszcze czegoś potrzebowała, to
    daj znać, jak będę mogła, to pomogęsmileCałuski dla Nikolki i uściski
    dla Was obu od nas.Pozdrawiamy i czekamy na dalsze wieści.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • minkapinka 30.05.08, 10:36
    judyta789 napisała:

    > Witaj!
    > Jutro moją mała Nikole przewozą do innego szpitala, gdzie będzie
    > dojrzewac do swojej wagi. Miała robione usg głowki,powoli zaczyna
    > sie wylew wchłaniac ma juz 2-3 stopnia. Obszar malacyjny sie nie
    > powieksza. Pania doktor powiedziała ze nie mozna już teraz
    zakładac,
    > ze bedzie chorym dzieckiem, bo moze byc dobrze.
    Super wiesci smile)) Bardzo sie cieszę. Do którego szpitala przewożą
    Nikolę?
  • judyta789 31.05.08, 09:27
    Witam!
    No i przewiezli Nikole do szpitala na Madalińskiego. Teraz sie razem
    oswajamy z innym personelem i zasadami. Mała rosnie jak na
    drozdzach, przy wypisie z poprzedniego szpitala dowiedzialam sie ze
    wazyła 1614 (dnia 28.05.08r) ma 43 cm wzrostu, przechodziła wiele
    chorób o których tak do konca nie wiedziałam, miała 14 razy toczona
    krew, 31 razy miała robiona morfologie itp. jej wypis ze szpitala
    był na 4 podwójne karki podaniowe. Czy nie duzo jak na 84 dni zycia?

    Ale teraz jest coraz lepiej, je po 40ml mleczka, szybciej przybiera
    na wadze. Miała robione badanie oczów, i na razie jest bez zmian,
    widac niewielkie wylewy, ale nie ma co sie załamywac bo to moze sie
    samo cofnac. Wczoraj po raz 15 miała podana krew, wiadomo dlaczego
    niska morfologia. Moze teraz po tej dawce krwi jej saturacjia bedzie
    sie poprawiac.
    Wiem tylko tyle ze jest złosnica jak ją karmie, a potulna
    jak "ciocia" karmi. Po woli przyzwyczaja sie do kołysania, i
    rozpieszczania, no cóz to ja sobie sama szkodze tym smile. Teraz widze
    ze to co najgorsze za nami i naprawdę nie mogę sie doczekac jak we
    dwie bedziemy w domu razem. Na tym na razie koncze bo lece do mojego
    skarba.
    Pozdrawiam wszystkich i oczywiscie macie ucalowania od Nikoli.
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • mariagajor 31.05.08, 10:41
    witaj bardzo się ciesze,ze malutka tak szybciutko rosnie,powiem ci ze
    przepięknie je ,bo mój synek dopiero przy wypisie do domu zjadał 40ml,tak więc
    Nikola pięknie je,a to,że przy Tobie mała grymasi przy jedzeniu to nic nowego.U
    mnie było podobnie jak ja karmiłam Filipka zaraz spadała mu saturacja,a jak
    połozna to było ok.Oczywiscie z tym problemem udałam się do pielęgniarki na co
    ona mi odpowiedziała,że byc moze dlatego,ze my matki boimy sie przy karmieniu by
    dziecko sie nie zachłysnęło,nie miało bezdechu(co jest normalnym stanem matki),a
    maluch to wyczuwa.Dlatego nie martw sie zbytnio za kilka dni wszystko bedzie
    dobrze.Trzymam kciuki buziaczki dla malutkiejsmile
  • mamaiggiego 31.05.08, 11:54
    Judytko sper wieści smile smile smile
    Wiesz jak Igor wychodził ze szpitala to dostał dwie podwójne kartki
    wypisu.Ale w szpitalu została cała ogromna teka wink
    Teraz to już cały czas z górki smile
    --
    Igorek 29 tc ( 1480g i 43 cm )
  • judyta789 31.05.08, 19:26
    Czy ona nie rośnie jak na drożdzach? Dzisiaj była nawet spokojna jak
    ją karmiłam, i dosyc szybko zjadła bo tylko 15min z przerwami.Jestem
    taka dumna z Nikoli. Wiecie nawet ludzie widza ze teraz wiecej
    tryskam energia. Pozdrawiam Was wszystkie
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • jolantusia1 31.05.08, 22:26
    hej szykuj już łóżeczko dla małej bo w tym tempie to za tydzień was wypiszą.
    Pozdrawiam
  • skomroch1 01.06.08, 15:04
    nie było mnie trzy tygodnie na forum a tu taka zmiana!!Mała jest niesamowita,
    Rochowi nauka jedzenia szła o wiele wolniej, ale w końcu my, dziewczyny jesteśmy
    ponoć silniejsze.Ostatnio,3 tyg.temu czytałam że przeszła z respiratora na cepap
    a tu butla!Jeśli chodzi o małe ubranka to widziałam w L&M roz.44.Ja kupiłam parę
    sztuk i codziennie prałam.Generalnie chyba bardziej warto kupić 52 i podwijać
    rękawy itp. bo dzieci bardzo szybko do nich dorastają.
    Bezdechy Roch miał bardzo długo,sat. spadała mu do 24,i trzeba było go
    reanimować, sama wiesz jak.Uspokoiło się dosłownie na pare dni przed wypisem i
    monitor oddechu(mamy angelcare)nie włączył się ani raz w domu.retinopatia się
    cofnęła choć trzeba sie było najeździć do CZD w Międzylesiu.
    Najserdeczniejsze życzenia dla Nikoli i wszystkich forumowych dzieci, żeby dalej
    były takie silne.
  • niuniadr 01.06.08, 20:01
    Judytko, Nikol z każdym dniem czuje się lepiej, staje się silniejsza
    i myślę, ze za tydzień a maksymalnie 1,5 tygodnia, będziecie obie w
    domciu!!Waga jest już bardzo ładna, z jedzonkiem też już coraz
    lepiej, to już kwestia dni.Ja się dopiero po wypisie Huberta
    dowiedziałam,co dokładnie przeszedł niunio, jakie miała badania i
    to, ze dawali mu tylko 5% szans na to, ze przeżyje.Z perspektywy
    czasu wiem, że to nawet lepiej, bo wtedy to bym sie całkiem chyba
    załamała, a tak nie traciłam wiary.Ucałuj Nikol od nas i mocniutko
    ja przytul.
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • monikamadzia 07.05.08, 13:44
    Judytko bardzo sie cieszymy że Nikola idzie do przodu niech tak trzyma, czytam
    Twoją historię od samego początku, i powiem że Nikolka to silna dziewczynka,
    teraz to już z górki pozdrawiam!fotoforum.gazeta.pl/5,2,monikamadzia.html
  • mamadulki 07.05.08, 22:10
    mocno, mocno trzymam kciuki..bo sama wiem co przechodzicie ...życze zdrowia
    zdrowia i jeszcze raz zdrowia a reszta sama sie ułozy pozdrawiam
  • donmari 16.05.08, 18:55
    Cieszę się! Niki z tego wyjdzie, zobaczysz
    --
    Ale niech słowo KOCHAM jeszcze raz usłyszę
    Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę
  • julia56 21.05.08, 20:56
    Judytko, ja urodziłam Mikosia w 35tc4d. I też mamy monitor. Ja
    wybrałam algelcare i na razie spisuje się znakomicie. Jest drogawy,
    ale mi by chyba serce wyskoczyło, gdybym nie miała pewności, że
    wszystko jest oki.

    Pozdrawiam Cię serdecznie. Czytałam Twój wątek od początku i uważam,
    że jesteście obie z Nikolą megadzielne.
    To będzie cudowna dziewczynka. Nie wolno się poddawać.
  • julia56 21.05.08, 20:57
  • kajka881027 03.06.08, 12:26
    Witam
    Ja urodziłam w 27hbd, Ola ważyła 850g i ważyła 38cm. Przechodziłam przez to samo
    co Ty. Teraz jest rozbrykaną 16 miesięczną dziewczynką. Sama chce jeść
    sztućcami, mówi mama, tata, baba, kaka. Zaczyna chodzić. Nawet nie wiem jak ten
    czas szybko minał.
    Trzymam kciuki, Pozdrowienia

    Mama Oli 9.02.2007 27hbd 850g
  • judyta789 03.06.08, 16:02
    Witam!
    Kajka czy Twoja Ola też miała wylew krwi do mózgu! Jesli tak to
    powiedz jak wygladała wasz walka o to zeby zaczeła sama siadac itd.
    Moja Nikola już wazy 1784g i je 50ml mleka, złosci sie przy tym
    strasznie ale nie jest juz to dla mnie takie straszne. Postepy robi
    bo przy jedzeniu nie spada jej saturacjia wrecz przeciwnie jak sie
    zdenerwuje to skacze jej do 200. Od dzisiaj ma odstawiona kofeine i
    zobaczymy czy ma bezdechy. Jak na razie to nie zauwazyłam bezdechów.
    Kurcze jak dobrze pójdzie to moze w połowie czerwca wyjdzie do
    domku smile. Nie moge sie juz doczekac. Pozdrawiam
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • kajka881027 03.06.08, 20:19
    Witam
    Nasza Ola w 7 dobie życia miała wylewy krwi do mózgu III i IV stopnia.
    Nikt prawie nie dawał jej szans na przeżycie i normalne funkcjonowanie.
    Urodziła się w 27hbd. Do 15 kwietnia przebywała w szpitalu. Dopiero na początku
    kwietnia wyjęli Ją do łóżeczka. I przewieźli do innego szpitala. W połowie
    kwietnia mogliśmy się już cieszyć nią w domciu.
    Jednak to był początek naszych obaw. Problemy z oczkami, no i te wylewy. Na
    szczęście trafiłam na dobrego okulistę i szybko wykrył ROP I i II stopnia,
    na szczęście obyło się bez laseroterapii. Teraz ma tylko krotkowzroczność na
    jedno oczko -1,5 ale narazie nie nosi okularków, wizyta w listopadzie, może się
    cofnie. Jeżeli chodzi o wylewy to trafiłam na dobrego specjalistę od wcześniaków
    i wysłała nas na rehabilitację. Tam wykryto asymetrię ułożeniową ciała i
    wzmożone napięcię mięśniowe. Od lipca 2007 rehabilitujemy się metodą Vojty.
    ćwiczymy w szpitalu no i oprócz tego w domciu. Proste ćwiczenia typu masażu
    ciałka oliwką, potem podciąganie za rączki. Byłam załamana kiedy Ola miała 8
    miesięcy korygowane 5 i nawet nie przewracała sie z boku na bok. Aż tu jednego
    dnia jak zaczęła wariować to się dopiero zaczęło. Do tej pory Ola sama nie siada
    z leżenia. Siada ale ze stania, ale to już jest nie ważne. Sama ślicznie je,
    wola mama, tata, baba, dziadzia no i ulubiona kaka. Ma 6 ząbków. Teraz 13
    będziemy miały ostatnie szczepienie w 5w1 i zobaczymy ile waży, jest bardzo
    drobniutka za to je za 10.

    Nasza Ola dopiero po dwóch miesiącach bycia w inkubatorze została odlączona od
    tlenu. Często spadała jej saturacja. Ale walczyla i tera z jest straszną
    rozrabiaką. Stawia swoje pierwsze kroki narazie jeszcze za rece bo boi się sama,
    ale próbuje.

    Jejciu jak ja pamiętam te chwile jak pierwszy raz dostałam ją na ręce. I mogłam
    karmić ja butelką. Zjadała po 50ml jak wychodzila ze szpitala, ale strasznie
    dlugo trwało karmienie, bo się bardzo męczyła, urodzila sie z wrodzonym
    zapaleniem płuc. Sciągalam mleko z piersci gdyż mała nie ssała, bardzo się
    męczyła, niestety do tej pory borykam się z problemem mleka w piersiach mimo iż
    nie karmię.


    Widziałam gdzieś twój post na temat ciuszków, mam ich sporo właśnie takich
    malutkich, slicznych ponieważ moja malutka była podobna do twojej. Mogę zdjęcia
    przesłać Ci na Maila. Nie chcę pieniędzy, tylko coś dla Malej (już 16 miesięcznej

    A i jeszcze jedno Ola przy wypisie ze szpitala ważyła 1900g zapewne Ty i Twoja
    \Córeczka niedlugo bedziecie w domku.


    Pozdrowienia
    Ucałuj Malutką
  • netka2 03.06.08, 22:01
    No Judytko wszystko idzie we właściwym kierunku smile Nikolka poradzila
    sobie z najtrudniejszym smile
    A pewnie akcja serca wzrasta jej do 200 a nie saturacja(jest do
    100%) Pozdrawiam
    --
    "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym
    więcej ci jej zostaje."
  • judyta789 04.06.08, 06:31
    Witaj Netka!
    Masz racjie serducho jej skacze do 200 smile. Ale wazne jest ze moja
    córka idzie ku dobremu. Pozdrawiam
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • judyta789 04.06.08, 06:28
    Witaj Kajka!
    Podam Ci maila i sie umówimy, judyta789@o2.pl. Pozdrawiam
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • traganek 04.06.08, 08:03
    Tak jak wyżej saturacja jest tylko do 100 %. A akcja serca 200 to
    nie jest aż tak dobrzesad Moja Zosia z powodu takich skoków akcji
    serca miała często robione echo- i wyszło nadciśnienie płucne...
    Popytaj lekarzy dlaczego są takie skoki akcji serca. To jest
    szczególnie ważne przed wypisem bo potem sama zobaczysz jak trudno
    jest się dostać szybko do specjalistów.
    --
    Nasze zdjęcia
  • kajka881027 04.06.08, 09:38
    Witam
    Wyślę Ci fotki na e-maila. Jestem z łodzi więc zrobilabym przesyłkę, ale to
    dogadamy się na e-maila
  • kajka881027 04.06.08, 10:29
    Wysłałam Ci na e-maila fotki ubranek
  • judyta789 06.06.08, 14:44
    Witajcie!
    Moja Nikola dzisiaj troche schudła, wczoraj wazyła 1866g a dzisiaj
    1862g. Nadal sie wscieka przy jedzeniu, płacze, wygina sie ale zjada
    swoja porcie. A i dzisiaj wrescie zeszła z łóżeczka podgrzewanego na
    łóżeczko zwykłe. Tak bardzo nie moge sie doczekac az zawita w domu.
    Saturacja już prawie jej nie spada, moze tylko po za tym ze jak
    macha rękami to czujnik nie łapie i ciagle piszczy, ale pielegniarki
    mowia ze nie ma co patrzec na monitor tylko na dziecko. I tak robie,
    wygłada normalnie. Wyniki morfologi są dobre, nie zanemizowała sie
    po ostatnim podaniu krwi. I chyba to na tyle na dzien dzisiejszy.
    Macie wszyscy ucałowania od Nikoli.
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • netka2 06.06.08, 14:47
    Kolejny "awans" Nikolki i i niedługo nastapi oczekiwana
    chwila...dom smile) Pozdrawiam
    --
    "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym
    więcej ci jej zostaje."
  • madzieks2 06.06.08, 15:20
    super wiadomoscismile)
    masz piekna coreczke i zycze jej szybiego wyjscia do domku smile.
    jak patrzylam na jej zdjecia to az mi sie lezka w oku zakrecila smile
    nad moim strszym wczesniaczkiem (obecnie 12 lat)
    --
    tiny.pl/lpkk -Sarah
    tiny.pl/lpkp -Jakub
    tiny.pl/gl3f -koty
  • niuniadr 06.06.08, 21:55
    Witaj Judytko, coraz lepsze wieści!!BRAWO dla niuni.Już teraz to
    raczej tylko dni dzielą Was od wyjścia do domku.Już niedługo
    będziecie mogły sie sobą cieszyć w domowym zaciszusmilePozdrawiam Was
    serdecznie i gorące całuski dla Nikol od nas
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • judyta789 09.06.08, 15:10
    Witam!
    Moje malenstwo wazy już 1948g, jest juz blisko wypisu lecz sad,
    okazało sie ze ma za male nerki i dziwny brzuszek, nie wiadomo czy
    to wczesniaczy czy coś jest niepokojącego. Podobno ma za duzo skóry
    a za mało tkanki mięsni czy coś takiego. Ma byc przewieziona do
    kliniki na konsultacie, i znowu sie przeciąga nasze wyjscie. Ale do
    póki nie zostanie tam przewieziona, ja bede musiała sie połozyc do
    szpitala, zeby nauczyc sie opiekowac. Na razie to tyle, jesli coś
    bede wiedziała wiecej, napisze. Ucałowania od Niki
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • souli 09.06.08, 18:29
    Koniecznie połóż sie z maleńką. Nauczysz się wszystkiego,
    pielegniarki na Madalińskiego na Oionie sa wspaniałe-bardzo
    cierpliwe, wyjdziesz wyedukowana do granic możliwosci. Wiem, bo mój
    synek też tam rósł, tyle że ja nie wytrzymałam i położyłam się tam
    po 2ch dniach. Odzyskasz spokój psychiczny, to taka rekonwalescencja
    i dla Ciebie również. A z tym brzuszkiem bedzie ok. zobaczysz. I
    ucałuj Nikolke, w maleńka stópkę.
  • judyta789 11.06.08, 19:55
    Witam!
    Wróciłam sama ze szpitala sad. Jutro miałam zabrac mała do domu, ale
    niestety w piatek czeka ją zabieg na oczki sad i moze w niedziele
    wyjdzie. Souli masz racjie pielegniarki sa naprawde wspaniałe.
    Chciały mnie uczyc wszystkiego, ale okazało sie ze nie potrzebuje
    pomocy bo dobrze sobie radze, nawet kompiel nie jest mi straszna.
    Dzisiaj się zmądrzyłam i jak karmiłam Nikole to sobie pulsometr
    wyłanczałam zeby nauczyc sie patrzyc na dziecko a nie na monitor.
    Przy karmieniu czasami robi sie troszeczke blada, ale zaraz sama to
    szybko poprawia. Jest straszna złosnica przy karmieniu, ale ja sie
    wziełam na sposób i jak ją karmiłam to chodziłam po sali i jakos
    spokojniej jadła. Miała okazjie cała ją wycałowac, i wytulic za
    wszystkie czasy. A co do brzuszka to bedziemy chodziły do poradni
    zeby to miec pod kontrola, bo ma tez przepukline. Jest naprawde
    wspaniałym dzieckie, i takim spokojnym, ona tylko płacze jak je a
    potem idzie grzecznie spac. To na razie tyle co chciałam wam
    przekazac. A i wazy juz 2036g smile. Pozdrawiam i macie ucałowania od
    Niki
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • madzieks2 11.06.08, 21:41
    super wiadomosci!!!!!!
    masz piekna coreczke smile
    zycze jej duzo zdrowka i szybiego powrotu do domkusmile)
    --
    tiny.pl/lpkk -Sarah
    tiny.pl/lpkp -Jakub
    tiny.pl/gl3f -koty
  • judyta789 16.06.08, 16:36
    Witam!
    Jestem taka szczesliwa. Nikola jest juz w domku. Boze co to za
    radośc, tyle czasu na nia czekałam i wrescie sie doczekałam. Mała
    waży 2200g, ma 45cm wzrostu. Oczywiscie sie teraz zacznie moja walka
    z nia, juz mam listę specjalistów którym musimy odwiedzic. Troche
    sie boje czy dam sobie rade. Ale wiem ze Was mam i zawsze mi
    doradzicie, wiec moze nie bedzie takie straszne.Dodałam nowe zdjęcia
    Miki. Dobra koncze ide sie cieszyc dzieckiem. Pozdrawiam i macie
    ucałowania od Miki
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • agusia79-dwa 16.06.08, 16:47
    cieszymy się razem z wami.
  • mariagajor 16.06.08, 16:58
    bardzo bardzo się cieszymy i życzymy dużo zdrówka i spokojusmile
  • marzena280476 16.06.08, 17:08
    Ogromnie się cieszę.Nie pisałam wcześniej,czekałam aż Niki wyjdzie
    do domu.Mojemu syneczkowi sie nie udało.Żył 68 dni.Ale może był w
    złym szpitalu.Jakos duzo dzieci tam zmarło.Za dużo.A wszystkie na
    posocznicę.Jaś walczył,rósł(waga urodzeniowa 600gr,25 cm),był
    zdrowy,ale nie dał rady bakteriom.
    Ucałowania dla małejsmileniech rośnie zdrowo.
    --
    Kamilek(36 tc 2001)Aniołek Jasio (25 tc 30.11.2007-05.02.2008)
    jasstandura.pamietajmy.com.pl/index.php
  • netka2 16.06.08, 21:46
    Ale ona sliczniutka smile) Judytko dziel się z nami wrazeniami i
    problemami. ciesze sie że jestrscie po takiej dlugiej i
    cieżkiej "podrózy" wreszcie w domku smile
    --
    "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym
    więcej ci jej zostaje."
  • niuniadr 16.06.08, 22:10
    Judytko bardzo się cieszę razem z Tobą!!!dawno mnie nie było na
    forum, a tu taka wspaniała wiadomość!!Ucałuj ją mocniutko od nas i
    pisz jak niunia i jak sobie radzicie w domku
    Pozdrowionka i całuski dla Was od Hubercika i ode mnie
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • jolantusia1 16.06.08, 23:15
    gratulacje. Waga piękna. Super sobie radzi mała, oby tak dalej a wizyty,
    spokojnie dasz radę a z czasem będzie ich coraz mniej. Najgorzej na początku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka