Dodaj do ulubionych

dobre wieści

26.08.08, 11:02
w ciągu ostatnich kilku dni na forum pojawiło się kilka złych
wiadomości. Może stworzymy wątek optymistyczny,w którym wpiszemy
ostatnie sukcesy naszych bobasów?
ja zacznę: moja córcia wczoraj na pytanie czy kocha mamusie
powiedziała TAK i chwilę później dała mi buziaka.
--
Marysia- moje szczęście (2.05.2007,30tc,860gram)
MYSIA smile
Edytor zaawansowany
  • gk102 26.08.08, 11:06
    Moja córcia za 3 tyg. skończy 2 latka, dostanie rowerek - marzy o
    nim siada na podłodze i "pedałuje nogami w powietrzu" pokazując
    wszystkim jak pojedzie na rowerkusmile Pozatym historia mojej Hani
    będzie opisana w miesięczniku "Dziecko" (XI lub XII) bo zostałyśmy
    lauretkami konkursu "na pamiętnik"smile
    --
    tickers.smyki.pl/s/9588/3126.jpg
  • traganek 26.08.08, 11:25
    A moja Zosia(26 tc), mimo że lekarze mówili nam, że zawsze będzie w
    szpitalu (nie mogę zapomnieć słów pewnej pani ordynator:" Pani ma
    chore dziecko, które zawsze będzie skazane na szpital") ma dwa latka
    i zna parę piosenek i dwa wierszykismile
    Jej brat bliźniak potrafi obsługiwać każdy sprzęt rtv i agd w domuwink
    --
    Nasze zdjęcia
  • lennor 26.08.08, 11:35
    smile)) nooo i od razu się gęba uśmiecha.U nas na razie trochę
    skromniej,bo i wiek nie tensmile ale...wygrałyśmy z retinopatią(w
    listopadzie ostatnia wizyta na Kamieńskiego);otwór w serduchu się
    zasklepił(bardzo się cieszyłam!!)no i Zespół Westa chyba nam
    odpuścił(twuu,twuu),jesteśmy po kontrolnym eeg i czekamy na opis-
    żadnych napadów nie ma,nic się nie dzeje.Czekamy na
    raczki,pełzaczki i całą resztę,ale jak ostro wrócimy do
    rehabilitacji to szybko nadrobimy!!!Pozdrawiamy wszystkie dzidzie i
    mamusie.Trzymamy mocno kciuki za najmniejsze maleństwa.Anna&Lena.
    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,lennor.html
  • blaszka0662 26.08.08, 11:50
    Mój synek 18,5 miesiąca (17 korygowane), powtarza ze zrozumieniem każde słowo i
    nazywa rzeczy po imieniu. Już 2 miesiące temu wypowiedział swoje pierwsze
    zdanie: " Myć sie cie smile" A w zeszłym tygodniu: " Muzike wącia (włącza) ciocia".
    Ogólnie to buzia mu się nie zamyka. Non stop coś opowiada. Serce mi się raduję
    jak słyszę z jego ust: mamusiu, mamunia smile))

    Pozdrawiamy,
    Agnieszka i Karolek
    --
    Zdjęcia mojego największego szczęścia: fotoforum.gazeta.pl/u/blaszka0662.html
  • marta_i_koty 26.08.08, 12:07
    A mój Szymon zaczyna w poniedziałek naukę w gimnazjumsmile W czasie wakacji mnie
    przerósł (mam 170) i przechodzi mutację..
    --
    Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu musieli być myszami...
    Mój nałógwink
    Moje forum
  • kasia284 26.08.08, 12:13
    no to ja jeszce raz, Kubuś, gdy wychodził za szpitala w lutym miał
    retinopatię, dysplazję oskrzelowo- płucną, otwarty przewód botalla,
    jeszcze otwór miedzy przedsionkami w sercu, był bardzo wiotki. Dziś,
    choć nadal jest wiotki w osi ciała( oczywiście mniej) i ma trochę
    podwyższone napięcie w kończynach, wszystkie inne dolegliwości
    ustąpiły! A jak napisałam w niedzielę zaczął pełzać! Teraz już Go
    wszędzie pełno. Na to czekałam, choć już się boję! Napisałam o tym,
    bo jest to nadzieja dla wszystkich mam, które mają więcej trosk.
    Najważniejsze jednak jest to ,ze Kuba żyje. Wierzę też w to,że
    wszystkie nasze wcześniaczkowe Aniołki mają zdecydowanie lepiej w
    niebie niż miałyby tu na ziemii ( ze względu na zdrowie
    oczywiście)!!!
    --
    Mój Rycerzyk Kubuś (30tc, 1490g)
  • marta_i_koty 26.08.08, 12:26
    traganek napisała:

    > A moja Zosia(26 tc), mimo że lekarze mówili nam, że zawsze będzie w
    > szpitalu (nie mogę zapomnieć słów pewnej pani ordynator:" Pani ma
    > chore dziecko, które zawsze będzie skazane na szpital") ma dwa latka
    > i zna parę piosenek i dwa wierszykismile

    Traganku, nigdy Ci tego nie pisałam, ale jestem fanką Twojej Zosismile))
    Oczywiście Antoś też jest cudny, ale Zosia to Zosia....smile))
    --
    Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu musieli być myszami...
    Mój nałógwink
    Moje forum
  • iksantia 26.08.08, 12:57
    A Tosia miała dzisiaj kontrolną morfologię i w końcu hemoglobina 11,8! Poza tym
    śmieje się i patrzy tak rozumnie, w nocy sama obróciła się z boczku na brzuszek
    i spała tak 5 godzin! No i waży 4730g smile) za tydzień kończy 3 miesiące
    urodzeniowe (1 korygowany).
  • ula2689 26.08.08, 13:00
    to ja też się pochwalę Kamilek urodzony w 33 tyg ma już tydzień.przybyło mu 70g
    i zaczął przyjmować moje mleczko.
  • mamawcze-sniaczka 26.08.08, 14:39
    i jeszcze ja-amelka gada jak najeta potrafi pokazac na tate ,mame i
    babe,ze zrozumieniem wie o kogo chodzi.jestesmy po kontroli w
    osrodku rechabilitacji w pazdzierniku kończymy juz z tym!
  • workmama 26.08.08, 16:41
    ja tez chciałabym ku pocieszeniu coś napisać do MAM,które może borykaja się z
    dzidziusiem niejadkiem,nadpobudliwym itp. Patrzę teraz na mojego
    wcześniaczka-hipotroficzka(34tydz,1.980g 50cm),który przez 8lat sam nie jadł,nie
    dopominał się o jedzenie ,picie,przez pierwsze dwa lata prawie ciągle płakał.Do
    12tego roku życia ciągle pod siatka centylową z niedowagą.A teraz panna 14,5
    roku,piekna,wysoka,inteligentna,z nisamowitym apetytem.Wagowo mogłoby byc
    lepiej,bo przy wzroście 167cm,ma 46kg....Ale jaka radość jak widzę,że tak
    pięknie je,to może śmieszne sie komus wydać,ale jeszcze wzruszam się,że tyle lat
    namęczyłam się z tym moim niejadkiem i nareszcie się ten koszmar skończył.Jeśli
    zeszłam z tematu to sorki smile
  • tunelinda 26.08.08, 19:36
    Mój Alek (prawie 11 mc metrykalne, 8 mc korygowane) od paru dni raczkuje po
    całym mieszkaniu a dzisiaj pierwszy raz stanął w łóżeczkusmile Buziaki dla
    wszystkich wczesnych dzidzi i ich mamsmile
    Ola i Aluś
  • mamaolenki25 26.08.08, 22:18
    Nasza Oleńka- 2 latka, od trzech miesięcy jest bez smoka i od ponad miesiąca nie siusia w pampersy (czasami zdarzy jej sie w nocy, ale w większości budzi sie i woła psi psi)takie to nasze małe sukcesy, ale największym sukcesem jest "Ona Sama"- cudna nasza córunia wink))
  • mama-cudownego-misia 27.08.08, 20:54
    Właśnie wróciliśmy z Małgosią (za tydzień roczek korygowany i 14 miesięcy
    metrykalnych) od psychologa dziecięcego. To była ostatnia wizyta zamykająca ten
    ciężki rok, chociaż oczywiście czeka nas jeszcze dalsza "ścieżka zdrowia" -
    kontrole u neurologa, rehabilitanta, psychologa, logopedy.
    Wynik: rozwija się normalnie. Wg pediatry nadgoniła wiek metrykalny,
    rehabilitant ocenia ją na wiek korygowany, według psychologa jest zupełnie
    przeciętna, a sygnalizowane przez mnie problemy wynikają z naszych błędów i
    przedobrzeń. Nie liczyłam na aż tyle smile.

    Strasznie dużo podziwu i szacunku mam dla tej małej istotki, tak zaprogramowanej
    na przeżycie i rozwój, tak cudownie precyzyjnie "zaprojektowanej" i takiej
    dzielnej. Mam nadzieję, że nie spieprzę swojej roli w jej dalszym rozwoju...
    --
    Miś ma roczeksmile
  • mama-cudownego-misia 12.01.09, 19:01
    Ze względu na przeczulicę i reakcję obronną mimo słusznego wieku 1,5 roku wciąż
    jesteśmy na butli. Twardo jednak przed posiłkami daję Małgosi do zjedzenia coś
    "stałego". Zwykle zjada np. pół pierożka albo plasterek serka, czasem to
    zwymiotuje, ale dzisiaj mnie kobieta zadziwiła i zżarła całą kanapkę bez skórki!

    Poza tym pochwalę się jeszcze, że w wieku 18 miesięcy metrykalnych mówi 26 słów
    (chociaz niektóre zniekształcone, np. tić zamiast pić i buu zamiast butki),
    układa klocki, rysuje, tańczy i biega jak szalona smile
    No i waży kobita 13,5 cm przy 90 cm długości, a zębów posiada 12 i kolejny w
    drodze smile
    --
    Miś
    Panoramy Wrocławia, zdjęcia mojegoautorstwa smile
  • kamia06 28.08.08, 00:25
    No to ja też się pochwalę, dzisiaj (a nie, sorki, własciwie to juz
    wczoraj) byliśmy na ocenie rozwoju u psychologa, Mały został
    oceniony na wiek metrykalny, a pewne umiejętnosci ma nawet na 18
    mies! (ma prawie 17 mies., koryg.14,5). Czyli pod wzgledem
    psychicznym nadgonił, tak się cieszę, tym bardziej, że na
    początku "w glowce" bylo nieciekawie, tzn. wylewy, wodogłowie...
    Pozdrawiam
    --
    Nasze zdjęcia:
    Alex
  • zurawska.barbara 28.08.08, 13:35
    to i ja sie dorzucę, Stasio ma 14 mies, 12 kor, raczkuje i siada od miesiąca,
    czekaliśmy na to jak na zbawieniesmile nie widać po nim wczesniactwa no poza krzywą
    główką, już chciałby wstawać, ale takie próby kończą się na pupiesmile
    i jeszcze jedno, co daje mi poczucie spokoju i pewności - po roku wychodzenia z
    traumy mogę powiedzieć ze moje małżeństwo jest w dobrej kondycji choć róznie
    bywało przez ten rok. Z mojego punktu widzenia rokuje lepiej niż tuz po ślubie,
    a pobraliśmy sie z wielkiej milosci i przymusów żandych nie byłosmile Z resztą dla
    mnie samej to byl refleksyjny rok też, dużo się mi w głowie pozmieniało na
    lepsze jak sądzęsmile Jestem dużo dojrzalszabig_grin Ależ sie rozpisałam, chciałam sie
    podzielic, choć to forum o dzieciach a nie o małżeństawachsmile.
    Jednak wiadomo ze takie trudne przejścia potrafią albo na dobre ludzi podzielić
    albo bardzo zblizyć. U nas zdecydowanie to drugiesmile
    Dla mnie to są właśnie dobre wieścibig_grin
    Pozdrawiam wszystkich!
    --
    "Każdy z nas ma swoje Westerplatte"
    Synio
  • anemon3 28.08.08, 21:31
    Ja też chciałabym podzielić się małymi wielkimi sukcesami Hani
    (prawie 6,5 miesięcy korygowanych).Nasza córcia od dwóch tygodni
    przewraca się z plecków na brzuszek,cudnie wcina paluszki od nóżek i
    mówi "am"!!Uśmiech nie znika z jej słodziutkiej buźki i w ogóle jest
    przecudowna!!!!!!!!!!
  • blaszka0662 28.08.08, 22:35
    Dziś mój Karolek (18,5 miesiąca, 16 korygowane), chcąc przejść koło babci, a
    właściwie mocno przepychając się, powiedział :psieprlasiam, psieprasiam.
    Kulturalny facet z niego wink
    --
    Zdjęcia mojego największego szczęścia: fotoforum.gazeta.pl/u/blaszka0662.html
  • traganek 29.08.08, 08:17
    Ten wątek jest bardzo pozytywny. Czy mogę go przykleić wyżej (pod
    siatkami centylowymi)?
    --
    Nasze zdjęcia
  • mama-cudownego-misia 29.08.08, 09:28
    No jaha, że możesz, jak mawia siostrzyczka mojego męża. Świetny pomysł smile
    --
    Miś ma roczeksmile
  • agusia79-dwa 29.08.08, 22:43
    traganek napisała:

    > Ten wątek jest bardzo pozytywny. Czy mogę go przykleić wyżej (pod
    > siatkami centylowymi)?

    ja jestem za- miło poczytać o sukcesach innych dzieciaczków.
    pozdrawiam Agnieszka

    --
    Marysia- moje szczęście (2.05.2007,30tc,860gram)
    MYSIA smile
  • kasia284 29.08.08, 08:24
    Super pomysł, tylko dla jednych optymistyczny dla innych moze być
    przygnębiający. Bo mamusie zawsze porównują swoje maleństwa do
    innych dzieci. Na pewno będzie dawał wiarę w siłę naszych maleństw!
    --
    Mój Rycerzyk Kubuś (30tc, 1490g)
  • niuniadr 29.08.08, 09:19
    To i ja się dołączęsmile Mój synek ostatnio jak stuknęłam sie w kolano,
    podszedł do mnie , pocałował kolanko i powiedział "nie auuu", ja
    zawsze jak się o coś uderzy, to całuje go w to miejsce i mówię, że
    juz nie boli, a on mnie zaskoczył tym samym.Zaczyna tez coraz więcej
    mówić, a tak mnie to martwiło.Bardzo go kocham i cieszę się, że
    powolutku pozbywamy się problemówsmile
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g,3pkty)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
  • liti 29.08.08, 21:53
    Mój synuś od kilku dni "podchodzi " do mnie i się przytula. Najczęściej obejmuje
    nogę, jak zmywam albo robię coś w kuchni albo kładzie głowę na kolanach jak
    siedzę. Czekałam na to bardzo długo, ma obecnie 17 m-cy.
    Najpierw był w inkubatorze, potem w domu głównie spał, potem miał kolki, potem
    interesował się całym światem i generalnie miał taką postawę "od". Wyginał się w
    drugą stronę, sięgał po coś , rozglądał się poza mną. Nawet się zastanawiałam,
    czy to nie zwiastuje czegoś niedobrego. Teraz mogę powiedzieć, że ma bardziej
    "do". Najczęściej jest tam gdzie ja, czyli w kuchni (no chyba, że się naprawdę
    znudzi), jak wychodzę to mnie woła (ma ma ma) albo krzywi się do płaczu. I wtedy
    ja czuję , że mnie potrzebuje i nie jest mu wszystko jedno z kim zostaje, czuję
    się bardziej mamą.
  • liti 09.09.08, 20:05
    Wojtuś od kilku dni wstaje sam i próbuje iść. 2-3 kroczki na chwiejnych i
    sztywnych nóżkach, napięcie i bam! na pupę. Już nie mogę się doczekać co będzie
    dalej. Za parę dni skończy 18 m-cy urodzeniowo.
    Nie przypuszczałam, że to będzie takie przeżycie.
  • agusia79-dwa 10.09.08, 13:35
    Brawa dla Wojtusia- ja za każdym razem jak widzę, że moja mała idzie
    sama to mam łzy w oczach- Mysia maszeruje gdy jej klaszczę. Jestem z
    niej taka dumna.
    --
    Marysia- moje szczęście (2.05.2007,30tc,860gram)
    MYSIA smile
  • trolobojczyni 01.09.08, 16:28
    Moja córeczka Ania ( 33 tc, 1600 g ( w 2 dobie 1370 g) - IUGR) postawiła pierwsze kroczki ( 14 sierpnia skończyła roczek smile ). Nigdy nie była rehabilitowana chociaż, jak się urodziła, lekarze mi mówili, że będzie tego wymagać. Czego to się nie nasłuchałam o tym, że w wyniku dużego niedożywienia, atakowania łożyska przez przeciwciała (wysokie p-ANSCA) - było małe, niewydolne, naczynia w fatalnym stanie sad - moja córa jest narażona na opóźnienia, uszkodzenia mózgu...Bla,bla,bla... A właśnie zaczęła chodzić i mówić mama, baba smile

    Nie traćcie wiary, nasze skarby potrafią zaskakiwać!
    --
    Łapiemy muchi w paluchi,
    Kładziemy muchi na blachi,
    Robimy z muchi wybuchi,
  • klara-sz 01.09.08, 22:55
    MOJA KLARA(30 TYDZ. 1430G) 11 MIESIECY, 9 KORYGOWANYCH. OD PARU
    TYGODNI RACZKUJE, STOI PRZY CZYM SIĘ DA, MA KOMPLET JEDYNEK, WOŁA NA
    TATE MAME, PSA I KOTKA, ROBI PA PA I WIELE SMIESZNYCH MIN. MIŁO
    PATRZEC JAK SIĘ ROZWIJA I DOGANIA RÓWIEŚNIKÓW. TRZYMAJCIE SIE
    WCZEŚNIAKOWE MAMY. ZWŁASZCZA TE POCZĄTKUJACE W TEMACIE, TRZEBA MIEC
    NADZIEJĘ ŻE WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE.
  • agusia79-dwa 04.09.08, 00:05
    sama. Do tej pory chwytała się wózka,jeździka i popychała je przed
    sobą. Co prawda na razie robi parę kroczków (i siądzie na pupie),
    ale to już chyba jest TO. 2.09 skończyła 16 miesięcy i chyba
    stwierdziła, że najwyższy czas stanąć na własnych nóżkach i po
    prostu iść. Tak bardzo się cieszę, że musiałam się z wami tym
    podzielić.
    pozdrawiam Agnieszka
    ps. wiem, że dopiero teraz się za nią nabiegamsmile
    --
    Marysia- moje szczęście (2.05.2007,30tc,860gram)
    MYSIA smile
  • an_7 14.09.08, 21:16
    Nasza terapeutka stwierdziła, że Oluś zrobił duże postępy i niedługo
    przestaniemy do niej przychodzić. Synek ma 9 mies., 7 korygowanych. W szpitalu
    wszyscy lekarze powtarzali mi, że jest bardzo chory, a jak na razie, odpukać,
    rozwija się prawidłowo z wiekiem korygowanym. Ostatnio opanował raczkowanie.
  • oyate 19.09.08, 22:39
    Świetny ten wątek !!

    No czym ja mogę się pochwalić, mój synek jest bardzo grzeczny w
    przedszkolu a tak się bałam, że będzie wszystkich bił, kładł się na
    podłogę i krzyczał;-/

    Córki moje są w zerówce i kurcze jakie one już dużewink)
    --
    Mama Kasi i Asi (04.06.2002) oraz Dorianka (08.03.2006)
    Informator indianistysmile)
  • zorrgula 01.10.08, 12:51
    Zuzia 28miesięcy(28tc 830 g) zaczeła chodzic smile))
    Nic dodac nic ując, nareszcie smile)))).
    Stoi już sama bez niczyjej pomocy. Już się tego nie boi i z godziny na godzinę,
    z dnia na dzień jest coraz lepiej coraz dalej smile)))))

    Bez względu na wszystko i wszystkich, wierzcie w swoje kochane maleństwa, wiara
    naprawdę czyni cuda.... i wytrwałośc i praca smile

    --
    Pozdrawiamy serdecznie Zu(28tc830g)&A
    Nasze słoneczko ma już...
  • kamia06 10.10.08, 00:57
    To ja znowu się pochwalę: od jakiegoś tygodnia Alex chodzi, codziennie coraz
    lepiej to mu wychodzi: na początku b.chwiejnie na tych swoich chudych patyczkach
    i zaraz na pupę. A teraz to nawet cały pokój przejdzie, zatrzyma sie zastanowi
    chwilkę i idzie dalej.
    Muszę tylko jakieś buty mu kupic bo jeszcze nie mamy zadnych "na dwór"
    --
    Nasze zdjęcia:
    Alex
  • kamia06 10.10.08, 01:04
    Zapomniałam napisać,ze Mały ma teraz 18 mies.(16 koryg) i od przyszłego mies. na rehabilitację będziemy juz chodzić tylko kontrolnie raz w miesiącu.
    --
    Nasze zdjęcia:
    Alex
  • i19-74 10.10.08, 10:07
    może troche z innej beczki, ale moze choć troche uda mi sie uspokoić
    mamy wczesniaków. Mój synek może nie należy jak większość tutaj do
    tak wczesnych wcześniaków, jakich tu spotykam, ale chciała bym
    podzielić sie swoją historią.
    Miałam już przy sobie córeczkę miała 8 m-cy kiedy zrobiłam test
    ciążowy bo wydawało mi sie że zbyt długo nie miałam miesiączki po
    jej urodzeniu i szok dwie kreseczki, nie mogłam sie nacieszyć, ale
    tylko do wizyty u ginekologa który powiedział że za wczesnie na
    radość i zaproponował USG, nie miałam pojęcia który to może być
    tydzień. Na USG lekarz zobaczył pęcherzyk, ale jego zdaniem
    obumierał i powiedział że za kilka dni powinno nastąpić samoistne
    poronienie "płód jest martwy" nie wierzyłam rozpłakałam sie. Minął
    tydzień i nic, kolejne USG lekarz-"płód jest martwy prosze czekać"
    zapytałam na co? Powiedział mi że jak chce to możemy zrobić od razu
    czyszczenie, nie zgodziłam sie, coś we mnie mówiło że wszystko
    będzie dobrze. Miałam sie zgłosić za tydzień na kolejne USG i podjąc
    decyzje bo samo sie nie chciało poronić. Poszłam za dwa tygodnie bo
    nie miałam siły za tydzień, nie spałam po nocach ze świadomością ze
    nosze martwe dziecko. Na tym USG ,szok bije serduszko, spłakałam sie
    jak bóbr, ale ze szczęścia, lekarz nadal nie dawał większych szans,
    powiedział że to jeszcze nic nie znaczy i że nie podoba mu sie
    kształt, zlecił mnustwo badań które zlecewazyłam, zawierzyłam w
    inuicje, jakieś badania ze wzgledu na mój wiek 32 lata, miałam dość
    badań, Na każdej wizycie mówił że nie jest dobrze, ale ja już nie
    słuchałam. Urodziłam w 34tc. Zdrowego synka, dostał 9 pkt-ów bo miał
    jakieś z ich punktu widzenia niestandardowe zabarwienie skóry, ważył
    2490,powiedziano że ma wrodzoną anemie, ale nic poza tym, to też
    okazało sie nieprawdą, nie ma anemii. Poza tym że przez 9m-cy miał
    kolke przetrwaliśmy. Rozwija sie prawidłowo, ma teraz 2,5 Roku.
    Jestesmy szczesliwi, ma starszą siostrę która urodziła sie przez cc,
    po terminie jest od niego starsza o rok i 4m-ce. Nie do końca
    wierzcie lekarzom, ja o mało nie przepłaciłabym tego życiem mojego
    dziecka.
  • dokaweja 14.10.08, 15:02
    Super, jesteś niesamowita.Życzę powodzenia.
    PS. Ja też mam swoje zdanie na temat MPDz mojej córeczkismile) i tego co mówią lekarze i terapeucismile))
    --
    Mama Niki i Karoli (26 t.c.)
  • u_brzoska 10.10.08, 21:34
    Dziewczyny,
    chce sie pochwalic moja córeczką. Część z Was pewnie pamieta jej losy, wiecie, jaka byla malutka, wydarta smierci, walczyla wbrew tym ktorzy w nia nie wierzyli - a bylo ich mnóstwo... Obecnie Berenia ma 3 lata i 3 miesiące. Staralismy sie o przyjecie jej do przedszkola integracyjnego (blisko naszego mieszkania) - odrzucono nas, oficjalnie brak miejsc, nieoficjalnie usllyszalam natomiast ze corcia jest za mala i za drobna i ze za rok. Bylam wsciekla, jak to, to dziecko tyle przeszlo a teraz ktos tak po prostu dyskryminuje je bo jest male!!!
    Postanowilismy zapisac corcie na zajecia popoludniowe przy TPD(dziala przy innym przedszkolu integracyjnym w naszym miescie). Do tych zajec przechodzila kwalifikacje u psychologa. I po badaniach u psychologa rozwoj psychiczny Berci zostal okreslony na 4 lata i 4 miesiace! Pan psycholog byl zachwycony moim dzieckiem, jej inteligencja, elokwencją, umiejetnosciami. Powiedzial ze bardzo chcieliby miec ja u siebie w przedszkolu, ze jak tylko zwolni sie jakies miejsce w grupie, natychmiast ja przyjma.
    Powiem krotko. Jestem dumna z mojej małej myszki. Bylo mi strasznie przykro, kiedy ktos ot tak, lekka reka, zdyskryminowal ja bo jest mala. Jest mala, ale jest przeciez wielka - wiecie co mam na mysli. A ona teraz kolejny raz pokazala, ze jest mistrzówka.
    To tyle smile
    --
    brzoska
  • ania.silenter 15.10.08, 11:31
    Gratuluję super Bereni! I dziwię się mocno, że Was odrzucono w przedszkolu
    integracyjnym. Nie rozumiem co masa ciała ma do gotowości przedszkolnej -ważna
    jest chyba samodzielność, dojrzałość psychiczna i emocjonalna. A tę Berenia ma.

    Moją Olę, która jest również mniejsza od rówieśników a na pewno duuużo
    szczuplejsza (taki patyczak) przyjęto do zwykłego przedszkola bez żadnych
    grymasów (fakt, że jest ona wcześniakiem na nikim nie zrobił żadnego wrażenia -
    nie zakwalifikowano by jej nawet na zajęcia SI, gdybym o to nie poprosiła).
    Natomiast moja młodsza córka (donoszona, ur. z wagą 3550g w 39 tc) mająca
    obecnie 3,5 roku (chodzi do tego samego przedszkola tylko do 3-latków) ma
    wzrostu 91 cm a waży ledwo 12 kg jest często brana za 2-latkę. Też mówiono o
    niej "mała", wątpliwości czy nadaje się do przedszkola zniknęły, kiedy na
    angielskim wymieniła prawidłowo większość kolorówbig_grin.Poza tym emocjonalnie radzi
    sobie świetnie co z resztą zdumiewa mnie do tej pory.
    --
    Ania z Olą i Adą
  • u_brzoska 18.10.08, 00:23
    Aniu,
    dziękuję. Tez mysle ze nie wzrost i waga sa istotne, ale jak widac nie wszedzie
    tak jest. Twoja Ola to dla mnie maly cud, kolejna silaczka ktora udowadnia ze
    wczesniak moze byc wielki smile
    Pozdrawiam,
    --
    brzoska
  • dokaweja 14.10.08, 14:56
    Wiem, że dla każdego coś innego jest dobrym znakiem. Na początku cudowne było
    to, że córeczka żyje, potem, że oddycha, widzi, słyszy, je, rusza się. Teraz
    nasza uwaga skupia się na rozwoju ruchowym i choć Karola miała leukomalację i
    zdiagnozowane MPDz, powoli się rozwija, ma 17 m-cy. Od wczoraj zaczyna raczkować
    smile))))))))))), może niepoprawnie, tzn. ma trochę inny wzorzec ruchu, niż
    dziecko bez problemów, ale próbuje.To jest aktualnie dla mnie dobra wiadomość,
    ba nawet cudna smile Życzę cierpliwości tym, którzy czekają... "pozytywne
    patrzenie na świat zwiększa skuteczność działania"
    --
    Mama Niki i Karoli (26 t.c.)
  • tunelinda 30.10.08, 00:10
    Aluś nauczył się robić pa, pa a Pani neurolog powiedziała mi wczoraj, że dobrze
    poradził sobie z wcześniactwemsmile. Mój mały Supermansmile
  • gosiamama.oskara 02.11.08, 13:52
    mój mały skarb w ciągu ostatniego miesiąca zrobił ogromne postępy.Zaczął sam
    siedziećsmilei raczkowaćsmilei sam staje przy meblach,od dawna też robi kosi
    kosi,przybija piątkę i trykamy się główkami.Mówi mama,tata,baba.Obecnie skończył
    15 miesięcy korygowane 12.
    --
    gosiak07
  • mimi0080 18.11.08, 18:47
    Jaś nie ma 2 lat a zna prawie wszystkie literki i cyferki wink
    jestem z niego dumna
    --
    Nasze zdjęcia
  • attache1974 24.11.08, 08:16
    Jechaliśmy do teściów.

    Mówimy do Zośki (urodzona 11. V. 2006 wylewy III/IV stopień,
    wodogłowie pokrwotoczne, niedotlenienie, 1410 gramm urodzona na
    Białorusi) Zosiu ubieraj się jedziemy do Babci Jadzi.
    Zośka podlatuje do mojej mamy (czyli swojej babci) i ją 2 razy
    całuje ni z tego ni z owego. I mówi fafluniąc po swojemu - Bacia ja
    cie pociauje i ty nie pać zie ja jade do baci Jadzi. A potem złapała
    moją mamę za szyję i ją przytula - puściła i biegnie (tup tup tup na
    tych swoich nóżkach) do żony i mówi - mama mama ja pytuliła bacie
    Ele zieby nie pakała jak pojedziemy do baci Jadzi smile.

    I to wszystko sama z siebie wymyśla.
  • skomroch1 24.11.08, 20:06
    Mąż wrócił z Urzędu Miejskiego , gdzie był z Rochem(27 t.c., obecnie 17
    mies.korygowane)i śmiejąc się opowiedział, jak to Roch zobaczył na ścianie
    godło, orła w koronie i zaczął pokazywać palcem i wołać"Ko ko ko".
    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,skomroch1.html
  • lennor 03.12.08, 09:12
    Muszę się pochwalićsmile
    ...po pierwsze Lenka nareszcie po 2 miesiącach Bobathów:
    -sama pięknie siada z czworaków
    -raczkuje(dalej woli pełazć,bo szybciej)smile
    -wstaje w lóżeczku na razie na kolanka,ale kombinuje jak wstać na
    nóżkismile
    ...po drugie wczoraj dowiedziałyśmy się,że otrzymałyśmy pomoc
    finansową z Fundacji Polsat na rehabilitację Lenki!!!
    Gdyby nie to,musiałybyśmy zrezygnować,bo w naszej miejscowośći nie
    ma rehabilitacji w ramach NFZu,a prywatnie to nas nie staćsad
    Na szczęście jest nasza kochana Pani Ewa,która we wszystkim nam
    pomogłasmile
    Serdecznie pozdrawiamy wszystkie dzeciaczki i ich mamusie.Anna&Lena.
    Lena-ur.19.10.2007,31 tc,1440grsmile
    --
    Fotki Lenki : fotoforum.gazeta.pl/5,2,lennor.html

    Blog : smyki.pl/domeny/pierwszedziecko.pl/lenka/index.php?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.