Dodaj do ulubionych

Urodziłam wcześniaczka w 24tc

15.09.08, 17:29
Mam na imię Agnieszka i jestem mamą Oliwierka urodzonego w 24 tc,z waga 500g,31cm szczescia.Synek urodził sie 4.09.2008r ma już 11 dni,pomimo tego ze lekarze mysleli ze urodzi sie martwy.Jest silniejszy odemnie,bo ja boje sie kazdego dnia.Lekarze nie daja duzych szans bo to skrajne wcześniactwo,ale ja wierze ze bedzie inaczej.Ma problemy z oddychaniem,mial przetaczana krew,zdiagnozowano wylew II stopnia.Płacze ciagle i sie martwie?
Edytor zaawansowany
  • gk102 15.09.08, 18:00
    24 tc to faktycznie skrajne wcześniactwo. Postaraj się myśleć
    pozytywnie - choć wiem, że to bardzo trudne. I pisz jak tam synek.
    Pozdrawiam, trzymamy kciuki za Oliwierka.
    --
    tickers.smyki.pl/s/9588/3126.jpg
  • workmama 15.09.08, 18:22
    Na tym forum jest dużo cudów.Ufaj i wierz.Modle się juz o Olivierka i pozdrawiam
    Cię !!!
  • zorka7 15.09.08, 18:23
    Badź przy nim jak najwięcej, mów do niego, niech czuje twoje ciepło,
    tembr głosu, zapach.

    Póki życia póty nadziei!
    --
    DLACZEGO
    Myszka
    ...i Jej historia
  • mala9898 15.09.08, 18:28
    Jestem u niego codziennie przed południem,mąż popołudniu.Boje sie bardzo jak tam jade,ale jak go widze jak walczy,mam nadzieje ze bedzie dobrze.Sama do wczoraj brałam antybiotyk,a tydzien temu wyszlam ze szpitala.Mały pojawił sie tak szybko na świecie przez infekcje wewnatrzmaciczna,crp-72.
  • mariagajor 15.09.08, 18:33
    Kochana takich skrajnych wcześniaczków jest tu duzo mój np jest urodzony w 26
    tygodniu i tez lekarze okreslali jeso stan jako bardzo cięzki,ale wierzyłam
    wierzyłam wierzyłam mimo iż rokowali nam okropnie
    musisz byc silna dla niego!!!!!Pisz co u niego.P.s Skąd jestes?
  • ola_mi 15.09.08, 18:43
    Wspieram Ciebie z całych sił. sama jestem ciocia bliżniaczek, ktore
    urodziły sie w 25 tygodniu, i od miesiaca walcza o kazdy dzien. Tak
    jak sama napisalas, synek jest bardzo silny.Trzeba wierzyc ze bedzie
    dobrze, chociaz wiem ze czasami jest bardzo trudno, szczegolnie w
    moomentach załamania sie stanu dziecka. Pisz coziennie co u Ciebie i
    synka. PS moje siostrzenice tez przyszly na świat z powodu zakażenia
    wewnątrzmacicznego.
    BEDZIE DOBRZE!
  • basia0819 22.10.08, 18:10
    cześć mam na imię Basia i moja Oleńka urodziła się większa bo miała 1100kg i
    39cm urodziła się w 28 tc nie przejmuj się tym co mówią lekarze musisz wierzyć
    że wszystko dobrze się skończy! my leżałyśmy w szpitalu prawie 3 miesiące Ola
    gdy wychodziła do domu to wazyła 2700 a teraz po 3 kolejnych miesiącach wazy już
    6kg musisz wiezyć ze wszystko będzie dobrze dobrze z dnia na dzień bedzie
    dzidziuś rósł i będzie miał większe szanse życzę powodzenia
  • asiaiwona_1 22.10.08, 19:40
    basia0819 napisała:

    > cześć mam na imię Basia i moja Oleńka urodziła się większa bo
    miała 1100kg i
    > 39cm urodziła się w 28 tc nie przejmuj się tym co mówią lekarze
    musisz wierzyć
    > że wszystko dobrze się skończy! my leżałyśmy w szpitalu prawie 3
    miesiące Ola
    > gdy wychodziła do domu to wazyła 2700 a teraz po 3 kolejnych
    miesiącach wazy ju
    > ż
    > 6kg musisz wiezyć ze wszystko będzie dobrze dobrze z dnia na dzień
    bedzie
    > dzidziuś rósł i będzie miał większe szanse życzę powodzenia

    BASIU!!! Nim odpowiesz przeczytaj wątek do końca. Synek Małej jest
    już Aniołkiem...

    Światełko dla Ciebie Aniołeczku. Masz tam w Niebie kolegę, mojego
    Michałka... [*]


    --
    Michałkowi
    Aniołek
  • tunelinda 15.09.08, 18:42
    Lekarze zawsze przedstawiają czarny scenariusz przy skrajnych wcześniaczkach,
    ale nawet dzieciaczki tak wczesne potrafią wyjść z wcześniactwa bez szwanku,
    więc trzeba wierzyć, że będzie dobrze. Zapytaj czy jest możliwość bycia w
    szpitalu razem z synkiem na tzw. dobach laktacyjnych, jeżeli masz taką
    możliwość. Ja byłam z moim Alusiem w szpitalu całe 2 mc. Trzymam kciuki za
    Oliwierka. Musisz być dzielna, a płacz to norma w tej sytuacji, ale staraj się
    nie płakać przy Maluszku.
  • agajedi 15.09.08, 18:49
    Kochanie! 11 dni to ogromny sukces. Moja Marysia urodziła się w 25 tygodniu i też przez zakażenie crp-92. Długo walczyliśmy o jej życie. Będzie dobrze. Dziewczyny mają rację. Tu na forum dużo takich cudów. A Twój będzie kolejny. Przy tak skrajnym wcześniactwie problemy z oddychaniem będą jeszcze długo. Na to musisz się przygotować psychicznie. Będzie jeszcze różnie, raz lepiej, raz gorzej. Ale jak za 3-4 miesiące będziecie mieć małego w domku to te złe chwile pójdą w niepamięć. Wiem że wszyscy wokół Ci to powtarzają, ale to prawda- będzie dobrze. Nie martw się Oliwierek da sobie radę. Mocno w to wierz.
  • ania.silenter 15.09.08, 18:53
    Trzymam kciuki za Twojego mężczyznę. Tak jak napisała Zorka - póki życia, póty
    nadzieismile.
    Pisz Agusiu, to pomaga, jeśli można się przed kimś wyżalić...
    --
    Ania z Olą i Adą
  • mamaolisia 15.09.08, 18:53
    Witaj ja mam na imie Ewa i jestem mama Oliwierka urodzonego w 26 tv
    z waga 1100. Dzisiaj ma 8 miesięcy 5 korygowanych wierze ze wam tez
    sie uda.Pisz nam co tam u Was słychać.
    trzymam kciuki i modle sie za małego
  • mala9898 15.09.08, 19:05
    Dziekuje za tyle miłych słow,jeszcze wszystko jest dla mnie nowe,duzo nie rozumie z tych fachowych okreslen ,ale duzo czytam.Modle sie codziennie za synka,a teraz widze ze nie jestem sama.Jestem z bydgoszczy.
  • judyta789 15.09.08, 19:08
    Witaj!
    Ja tez urodziłam w 26tyg.Moja mała ma teraz 6 miesięcy( 3 korygowane), nie było
    łatwo.
    Daleka droga przed wami,ale wszystko sie ułozy.
    Pozdrawiam i sciskam
    --
    Moja Nikol

    fotoforum.gazeta.pl/u/judyta789.html
  • mamaroksanki84 15.09.08, 19:14
    KOchana moja Roksanka tez urodzila sie w 24 tyg co prawda mial 1 kg ale lekarze
    tez nie dawali jej zbyt wiele szans. Rowniez mial wylewy II stopnia i rozwija
    sie wspaniale juz goni rowiesnikow. Długo byla na respiratorze i na tlenie.
    Praktycznie to tydzien przed wyjsciem ze szpitala zaczela sama oddychac.
    Spedzilysmy ponad 3 miesiace w szpitalu. Byly to najtrudniejsze 3 miesiace w
    moim zyciu ale teraz gdy patrze na jej usmiech nie wierze ze to wszystko mialo
    miejsce. Sama dlugo nie moglam uwierzyc ze ona moze przezyc. Balam sie telefonow
    odbierac. Tzrymam goraco kciuki za twoja kruszynke. Musi byc dobrze. Pozdrawiam
    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,mamaroksanki84.html
  • bijou82 15.09.08, 19:21
    trzeymaj się dzielnie i miej siłę i nadzieję
    ściskam i modlę się o malutkiego dzielnego skarba!!!
    i czekamy na nowe wieści jak sobie kruszynka radzi smile i że jest
    coraz lepiej smile
    --
    Iza,mama Madzi Zosi
    - stronka mojej MADZI- smyki.pl/domeny/dzidzi.pl/madziazosia/index.php
    - fotki Madzi- 26tyg/830g/33cm - fotoforum.gazeta.pl/5,2,bijou82.html
  • mala9898 15.09.08, 19:28
    Lekarze mysleli ze urodzi sie martwy,a on ich zadziwil dostal najpierw 1 pkt,potem 3pkt. Dzień po urodzeniu został ochrzczony.Lekarz prowadzacy,sam jest zdziwiony ze synek jest taki silny i odporny pomimo zakazenia , dostaje tez insuline,pielegniarki mowily ze nie maja z nim problemow jest stabilny i niema spadkow.Martwie sie najbardziej o oddychanie ,boje sie tez telefonow.Ale bede walczyc tak jak on!(łatwiej pisac,gorzej zrobic)
  • tartulina 15.09.08, 19:28
    Witaj Agnieszko!Dużo zdrówka dla Twojego Syneczka!Mocno trzymam kciuki za Oliwiera! Jestem mamą Kamilki z 22/23tc i 580g.Miała wylewy 2st,waga spadła do 460g i w 11 dobie akurat miała zamykanego Bottala. Teraz to wesoła,fajna dziewczynka,która pod koniec grudnia skończy 3 lata. Na początku lekarze nie chcieli o nią walczyć, potem długo nie dawali szans na powodzenie,a teraz z radością i wzruszeniem patrzą na nią kiedy chodzimy co kilka miesięcy w odwiedziny do szpitala. Aga,trzymaj się!Pozdrawiam serdecznie!Agnieszka
  • mala9898 15.09.08, 19:49
    Tak,rodzilam w szpitalu Biziela,i jestem bardzo zadowolona z opieki nad moim
    synkiem.Dziekuje ze jestescie z nami !!!
  • monikamadzia 15.09.08, 19:42
    Mała, jak urodziłaś na Biziela i tam malutki leży to uwierz mi kochana ze tam są
    super lekarze i oni rąbią tam naprawdę fantastyczne rzeczy z dzieciaczkami choć
    często przedstawiają czarne scenariusze ale są fachowcami w każdym
    calu!!!!!!Wiem o tym bo rodziłam Madzię właśnie tam i niedługo kochana ma 2
    latka a różnie na początku bywało. Pamiętam że jak Madzia leżała też był
    przywieziony chłopczyk z taką wagą. Najważniejsze musisz być silna i wierzyć a
    na tym forum znajdziesz w nas wsparcie.

    Madzia 31tyd 820g fotoforum.gazeta.pl/5,2,monikamadzia.html
  • anula2784 16.09.08, 08:10
    Ja też rodziłam w Bizielu. Zgadzam się z przedmówczynią, że lekarze tam są
    super. Naprawdę Mały miał duużżżo szczęścia, że właśnie tam trafiłaś.
    Będzie dobrze!!!
    Trzymamy kciuki!!
    --
    Anula
    Antosia 31tc 19.03.2008. 1190 gram, 41 cm.
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,anula2784.html
  • lennor 15.09.08, 20:20
    Witaj Agnieszko.
    Od razu poczułam wielką sympatię,bo na mnie od zawsze wszyscy
    mówili i nadal mówia Małasmile
    Będziemy cały czas modlić się i trzymać kciuki za Twojego dzielnego
    syneczka.
    Będzie dobrze,bo nie może być inaczejsmile
    Dobrze trafiłaś,na tym forum znajdziesz wielką pomoc i wsparcie.
    Pozdrawiamy Anna&Lena.
    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,lennor.html
  • kasia284 15.09.08, 20:27
    Trzymam kciuki i modlę się za kolejnego Rycerzyka))) Będzie dobrze,
    trzymaj się. Na mnie też mówią mała)))
    --
    Mój Rycerzyk Kubuś (30tc, 1490g)
  • symilek 15.09.08, 20:35
    Odwgi, wytrwałości, miłości ,dużo bliskości, czułości....Pytaj o
    wszystko lekarzy...oni raz uspokoją twoje sumienie, a raz
    odwrotnie....Wylejesz pewnie nie jedno wiedro łez , ale wiedz, ze
    nie jesteś sama, bo przeżywałyśmy to co TY.Pytaj na forum o
    wszystko, bo są tu naprawdę kochane mamusiesmile)))))))Trzymam kciuki
    za "Okruszka"...Tak sobiw wspomniałam, że niedawno uratowali lekarze
    dziewczynkę 384 gsmile))))))

    Mama 5mies.-2 mies. koryg. Kamilki(700g/26 Hbd), Aniołka Olgi
    (700g/26 Hbd) oraz prawie 4 letniej Kingi (40 Hbd)
  • niuniadr 15.09.08, 20:42
    Witaj Agnieszko!Będziemy sie modlić codziennie za Twojego okruszka i
    wierzymy mocno, ze mu się uda.To skrajny wczesniaczek i tak jak
    pisały dziewczyny, jeszcze długa droga przed Wami, będzie troszkę
    wzlotów i upadków, ale tak juz jest z wczesniaczkami. Musisz być
    silna i walczyć dzielnie, nie poddawać się tak jak Twój
    synek.Jestesmy z Wami myslami i modlitwą.
    Jesli tylko będziesz mogła, to pisz co u maleństwa.
    Przytulamy
    --
    niuniadr
    Hubercik (33tc,2310g,3pkty)fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
    Blogasek Hubercika-smyki.pl/domeny/dzidzi.pl/hubercikwczesniaczek/index.php?
  • agasonesta 15.09.08, 20:41
    mój mały jest z 25tyg ale znam wczesniaki z 24 i 23tyg ,poznałam
    chłopca który wazył 490gram i gdy skonczył rok korygowany
    raczkował,takze głowa do góry i duzo siły,nie łatwo jest byc matką
    wczesniaka,
    --
    mama WIKTORA 25 hdb 10.07.2007
  • ivonne76 15.09.08, 20:59
    Witamy na forum - to skarbnica wiedzy i dobrych słów wsparcia od
    mamuś wcześniaczków.
    Modlimy się za Oliwierka, musisz byc silna bo on tego potrzebuje od
    Ciebie. Dacie radę, wierzę w to mocno.
    Pozdrawiamy i trzymamy kciuki za Was smile
    --
    Tak rośnie nasz Kamilek
    b1.lilypie.com/ypTwp1.png
  • misia0000 15.09.08, 21:05
    Dzielny chłopczyk!! No i kolejna dzielna mamasmile)
    Jesteśmy myślami z Wami. Pisz, gdy tylko będziesz mogła.... Ja i
    Kubuś mocno trzymamy kciuki!
    --
    Kubuś -ur. 05.05.2006, 27tc,1150 gramów
  • lila4 15.09.08, 22:21
    Też jestem z Bydgoszczy i z całych sił trzymam kciuki za Twoją
    Kruszynkę!
    --
    Sara-nasza kwietniowa panienka
    17.04.2007r. g.22.35,3710,58cm.
  • gosik293 15.09.08, 22:23
    Witaj Agnieszkosmile mogę cie pocieszyc ze Olowierek wyjdzie z tego bo moj synek
    tez jest z 24tc i z waga 490g.Skonczyl roczek w lipcu i naprawde daje sobie
    rade.Takie maluszki sa bardzo silne.pozdrawiam goraco
  • u_brzoska 15.09.08, 23:28
    Witam,
    jesli moge sluzyc wsparciem - jestem do dyspozycji. Moja corcia urodzila sie w
    24tc, wazyla 490g, wylewy IIst - obecnie ma 3 lata i jest fantastyczna - madra,
    bystra, rezolutna. Po prostu zdrowa. Wiem co czujesz i przez co przechodzisz -
    tu na forum na pewno znajdziesz zrozumienie i wsparcie. Bede myslami z
    Oliwierkiem i Toba, wierz ze bedzie dobrze. Pozdrawiam serdecznie.
    --
    brzoska
  • justa-1234 16.09.08, 02:04
    równiez sluze wsparciem, prawie dwa lata temu przezywalam dokladnie
    to samo- tez z tego samego powodu co Ty urodzilam i tez w 24
    tygodniu, maly wazyl 645 gr, bardzo dlugo uczyl sie oddychac i
    spedzil na oddziale 124 dni, tez mial wylew II stopnia ktory jak
    wiesz nie jest grozny bo sam sie wchlania. Tez nam nie dawano szans
    i staszono ze nie przezyje....to byly straszne momenty ale to forum
    jest cudowne i bardzo mi pomagalo, dzieki niemu zobaczylam ze cuda
    istnieja i tu inaczej niz w szpitalu mnie pocieszano- a pisalam ze
    szczegolami o kazdym postepie lub porazce malutkiego, pamietam beda
    dni dobre i zle i przed wami dluga droga, ale maly pokazal sile i
    chec do walki- udowodnil ze chce wygrac i tak bedziewink)
    NAsz teraz ma 1,7 miesiecy od tygodnia wychodza mu pierwsze zabki,
    chodzi przy meblach i gaworzy po swojemu, jest malautki bo wazy 8 kg
    ale rozwija sie dobrze.Zycze duzo sily Tobie i pisz jak cos chcesz
    wiedziec chetnie pomoge
  • jolantusia1 16.09.08, 07:45
    witaj Agnieszko. Trzymam mocno kciuki za Was. Pisz często co u małego. Pozdrawiam
  • kicius_85 16.09.08, 08:34
    Witam kolejnego wczeesniaczka na swiecie i jego dzielna mamusie.
    Moja Jula urodzona w 25 tyg wazyla 610gr. To podobnie do Twojego malenstwa.
    Jak juz dziewczyny pisaly wiara czyni cuda.
    To Twoj synek oddycha samodzielnie?
    --
    Kaśka, mama Juleńki 25 t.c.(dzielnie walczy o życie) , Natki 25 t.c.(odeszła do
    nieba)
  • tolka11 16.09.08, 09:02
    Tak jak piszą dziewczyny trzeba mieć nadzieję. Będę ją miała dla
    ciebie i twojego malucha.
  • mala9898 16.09.08, 10:06
    Nie mój synek nie oddycha samodzielnie,własnie sie szykuje do niego!
  • marcel_28 16.09.08, 11:40
    Modlę się i trzymam kciuki za Ciebie i Twojego synka, to co
    najważniejsze możesz mu teraz dać to Twoja obecność i słowa. Moja
    córeczka urodziła się w 27 tyg. też leżała w Bydgoszczy, stan
    określano jako bardzo ciężki z zagrożeniem życia a teraz ma 2 latka
    i jest wszystko ok.
    Pozdrawiam Was gorąco i czekam na wieści,
    Marcel
  • mariagajor 16.09.08, 12:43
    Mój synek nie oddychał samodzielnie przez 2 miesiące,zobaczysz ułoży się
    wszystko.Pisz co u niego,a my się pomodlimy za jego zdrówkosmile
  • pepiczek2 16.09.08, 11:41
    Cześć ja też jestem z Bydgoszczy i też jestem mama teraz już pięcioletniego
    wcześniaka z 27tc.-waga 1060.,dużo przeszłam mój synek też jak moge Ci w czymś
    pomóc to pisz-Moj synek leżał w Bizielu,opieka jest tam na poziomie.POZDRAWIAM
  • jola23061978 16.09.08, 12:21
    Moja Oliwia - wcześniak z bliźniąt, 26 hbd, wylew IV, ROP V, Bottal,
    sepsa, przeleżała w szpitalu ponad 4 m-ce w tym 3 pod respiratorem
    także długa droga przed Wami. Zaglądaj na forum, pisz, pytaj, wyżal
    się. Na pewno wspiera cię rodzina, znajomi. Na pewno jeszcze wiele
    strachu, łez, dołów ale i radości z najmniejszego gestu, minki,
    postępu malucha. Taka huśtawka emocjonalna przez najbliższe miesiące
    ale to minie i za jakiś czas już będziesz myślec o rehabilitacji,
    kontrolach u lekarzy a czas szpitala odejdzie w zapomnienie. Oby jak
    najszybciej. Dla dziecka najważniejsza jest obecność mamy, jej głos,
    dotyk, emocje zarówno od uśmiechu po łzy. Najważniejsze że czuje że
    jesteś przy nim i kochasz go najmocniej w świecie!

    Super, że synek miał tylko wylew II stopnia a nie silniejszy to też
    duży plus smile

    pozdr dla Oliwierka i mamusi

    JOla & Oliwia
  • agasonesta 26.09.08, 22:35
    tak mi przykro,trzymajcie się Kochani
    --
    mama WIKTORA 25 hdb 10.07.2007
  • mamakubusia9 16.09.08, 19:21
    witaj Agnieszka gratuluje urodzenia dzielnego syneczka! Agnieszki to
    silne kobiety i dasz sobie rade, twój syn tez. Trzymam kciuki za
    jego zdrówko i jak najkrótszy pobyt w szpitalu.
    Pisz co u niego
    --
    Mój kochany Kubuś
    Matylda i Błażej 11.04.2008 - 32tc
    Jakub 16.03.2005 - 37tc
  • mala9898 17.09.08, 07:47
    Wczoraj nie mogłam napisac,komputer w naprawie.Oliwier ma nowy respirator do oddechu,roznica taka jakby sie nie meczyl przy oddychaniu,lzej mu. Pomimo tego jak to zauważyłam to sie przestraszyłam.Stan synka stabilny bez wiekszych zmian,a lekarza prowadzacego nie bylo wiec wiecej sie nie dowiedzialam. Dzis mąż bedzie wiec mam nadzieje ze wiecej sie dowiem!
  • anula2784 17.09.08, 08:04
    Kto jest lekarzem prowadzącym, jeśli można zapytać??
    Naszą Niunie prowadziło kilku i o każdym mam super zdanie smile). W szczególności
    bardzo ciepło wspominam dr Sadowska i dr Piotrowska
    życzę duuużżo zdrówka!!!!
    Anula
    Antosia 31tc 19.03.2008. 1190 gram, 41 cm.
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,anula2784.html
  • zorka7 17.09.08, 09:01
    Ja też miałam crp około 90-u... mały, mimo zakażenia, pozbierał się
    do kupy, choć nie było łatwo (grzybica płuc, zapalenie płuc,
    retinopatia, wylewy, zakażenie układu moczowego, wada serca,
    przepukliny pachwinowe i przewężenie odźwiernika).
    Dziś to rozbrykany prawie 5-latek, sprawniejszy - o dziwo - niż
    większość jego równieśników, co postrzegam w kategorii cudu!

    Pisz, co z synkiem.
    Myślę, ze wszystkie tu bardzo gorąco Wam kibicujemy!
    --
    DLACZEGO
    Myszka
    ...i Jej historia
  • diament79 17.09.08, 13:46
    Witam Cię serdecznie! Moja koleżanka urodziła 1010g w 25tc i dzidzia jest juz
    tydzień w domku po 2 miesiącxah w szpitalu, było różnie, tak jak pisały
    dziewczyny. Musisz być silna, być przy synku, mówić do niego same dobre rzeczy,
    tłumaczyć, że musi zdrowieć!
    Będzie dobrze, trzeba mocno w to wierzyć a na pewno się uda!
    Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!
    Co do respiratora, to bardzo się bałam, że i moją podłaczą, ale pani
    pielęgniarka mnie uspokoiła, że nawet jeśli tak się stanie, to na pewno będzie
    to wieeelka ulga dla maleńkiego organizmu i będzie potem tylko lepiej!
    A co do zakażenia:
    leżałam przed porodem aż 8 tygodni i miałam robione posiewy, ale NIC nie
    wychodziło, crp było tylko lekko podwyższone, a mała tez miała zakażenie i w
    sumie nie wiadomo przez co.
    Buziaki!!!!!!!!!!
    --
    Aneta - mama Arka 24.02.2006 i Oli 15.08.2008 smile))
  • mala9898 19.09.08, 08:00
    Wczoraj rozmawiałam z lekarzem ,po ponownym badaniu usg wylewy II stopnia, w jednej komorze skłaniaja sie ze to III stopien,ma nowy respirator z mieszanka tlen/azot na który "zadziwiajaco "dobrze zareagowal(słowa lekarza),ale zaczyna mu sie otwierac przewot Bottala,ma szybsze krążenie,ogolnie jak dla mnie jest po prostu dzielny,karmią go dożylnie.Pozdrawiam
  • niuniadr 19.09.08, 12:21
    Dzielny maluszek!!Modlimy się codziennie o zdrówko dla niunia i
    wierzymy, ze wszystko będzie dobrze.Wcześniaczki mają ogromną chęć
    życia i potrafia z niemożliwego uczynić możliwe, niejednokrotnie
    zadziwiając tym lekarzy.
    Jesteśmy z Wami myślami i codzienną modlitwą
    --
    Dorota
    Hubercik (33tc,2310g,3pkty)fotoforum.gazeta.pl/5,2,niuniadr.html
    Blogasek Hubercika i jego historia -smyki.pl/domeny/dzidzi.pl/hubercikwczesniaczek/index.php?op=omnie
  • mamaroksanki84 19.09.08, 21:18
    Moja Roksanka tez lezala pod repiratorem z tlenem i azotem i naprawde jej pomogl
    po 3 dniach byla spowrotem na zwyklym respiratorze bo nastapila poprawa. Wiec
    glowa do gory. Napewno nie bedzie latwo ale trzeba wierzyc. Jesli chodzi o
    wylewy to sa niewielkie. U mojej niunki tez sklaniali sie do wylewu III stopnia
    w jednej komorze poniewaz znacznie sie powiekszala ale diagnoza sie nie
    potwierdzila. Pozdrawima i trzymam gorąco kciuki.
    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,mamaroksanki84.html
  • skomroch1 19.09.08, 19:37
    Witaj na forum. dużo stresów przed wami ale musicie być jak najlepszej myśli.
    Wylewy twój synek jak na tak wczesną ciążę ma zadziwiająco małe, a więc pewnie
    jest małym twardzielem i poradzi sobie.gdybym sama nie urodziła wcześniaka i nie
    widziała jak sobie radzą te maleńkie istotki nigdy bym nie uwierzyła jak
    potrafią walczyć o życie.Trzymajcie się i pisz co słychać
    Kaśka i Roch,27 t.c.
  • mam-ann 21.09.08, 03:41
    witaj.
    trzymam kciuki za Twoje maleństwo
    -mama również półkilowego już dwumiesieczniaka (dziś prawie póltora
    kilo)
  • mala9898 21.09.08, 17:54
    Wczoraj,był zaskakujący dzień.Dowiedzieliśmy sie z męzem ze Oliwier waży już 650g,i od wczoraj jest karmiony doustnie mlekiem sztucznym bebilon pepti.Pisałam ostatnio ze jest pod respiratorem ale to jest oscylator powietrza.Mój dzielny chłopiec!!
  • skomroch1 21.09.08, 22:05
    Niesamowity ten twój synek.
    Ucałowania dla niego.
  • zorka7 22.09.08, 18:12
    Mocno Wam kibicuję! Gratulacie z powodu mleka! To wielka sprawa!

    Mam nadzieję, że jelita pracują jak trzeba! smile

    --
    DLACZEGO
    Myszka
    ...i Jej historia
  • mala9898 22.09.08, 19:07
    Dziś jak byłam akurat jadł.Mam nadzieje ze jelitka sobie poradzą.
  • agajedi 22.09.08, 22:53
    Jelitka poradzą sobie na pewno. Ja też mocno kibicuję Twojemu maluszkowi.
    --
    Aga, mama Marysi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka