Dodaj do ulubionych

opuchniete jaderko

05.01.09, 00:15
jestem na dobre przestraszona...
ale od poczatku.
przed swietami moj Janek, po parominutowym placzu dostal w prawej
pachwince wylupiastej kulki. nie bolala go i znikenla po delikatnym
masazu, tak, ze moglam dokonczyc przewijanie. zastanawialam sie nad
przepuklina ale, ze przez nastepne dni nic sie nie pojawialo
uspokoilam sie w tej kwestii i wytlumaczylam sobie to jego placzem i
naciskiem miesniowym jaki wywoluje.
dokladnie w sylwestra zauwazylam na pieluszcze 2 kropelki krwi.
opuchlizny nie bylo a i maly byl spokojny i nie dawal do
zrozumienia, ze cokolwiek go boli. wyszlam z zalozenia, ze moze moze
to byc od sciagania skoreczki na penisku w dol, bo szczerze
powiedziawszy o tej kulce w pachwinie w 1.momencie juz zapomnialam.
i tak mamy wizyte w 1.tyg.stycznia wiec nie chcialam zbytnio
panikowac i odczekac z tym do wizyty.
dzisiaj rano obudzil sie bardzo niespokojny i przy przewijaniu
przerazilam sie widokiem. cale lewe jaderko bylo 3x tak duze jak
prawe, tak ze az penisek byl wykrzywiony. w miejscu gdzie przed
swietami widzialam ta kule byla jedna wielka opuchlizna. malego
ewidentnie bolalo kiedy probowalam go myc.
bylo krotko przed 6 wiec chcialam odczekac 2 godz zanim zerwe nasza
lekarke z lozka w niedziele a ostry dyzur wolalam raczej uniknac.
po 15 minutach wszystko zniknelo. maly znowu smial sie do
wszystkiego i nie odczuwal zadnego bolu.
maz i babcia namowili mnie zebysmy poczekali do poniedzialku skoro i
tak mamy termin.
przez caly dzien z malym bylo wszystko ok. nie mial goraczki, jadl
normalnie i nic go nie bolalo.
mi to teraz nie daje spokoju.
jak moglam tak zaniedbac ta sprawe, jak moglam dac sie namowic, zeby
nie zadzwonic dzisiaj po lekarza, jak moglam nie skojarzyc faktow....
i nie mam pojecia co to jest...
moze ktoras z was przypuszcza na co moge sie nastawiac???
Edytor zaawansowany
  • 05.01.09, 00:22
    moze to wazne: miesiac temu na wizycie lekarka zauwazyla malego
    wodniaczka ale w PRAWYM jaderku. mogl sie przeniesc?? bo w prawym
    teraz nic nie ma.
    no i zastanawiam sie jeszcze, czy nie nasililam czegos co i tak
    siedzi w srodku tym, ze po znalezieniu w szafie polowy paczki
    pampersow 2 zalozylam mu je, mimo, ze od tygodnia przeszlismy na 3.
    moze przez ucisk, boze, sama nie wiem... wylalam juz morze lez i
    zaczynam powilo histeryzowac...
  • 05.01.09, 01:11
    Nie martw się. Najważniejsze,że taki stan nie utrzymywał się ciągle
    i po tym jak tylko mu to zeszło zachowywał się "normalnie". Nie
    płacz, chociaż ja pewnie też bym płakała i nie obwiniaj siebie. Już
    dziś pójdziesz ze swoim maluszkiem do lekarza i na pewno wszystkiego
    dokładnie się dowiesz.Byc może to przepuklina pachwinowa. Tak często
    bywa,że wychodzi i szybko się chowa, ale nie jestem pewna.Tylko nie
    pozwól się zbyc lekarzowi i poproś profilaktycznie o skierowanie na
    dodatkowe badania(może USG), bo często pediatrzy machają ręką i
    tylko karzą obserwowac.Wydaje mi się ,że nie można tego
    zbagatelizowac i należy działac szybko. Trzymam kciuki.Na pewno
    wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam cieplutko!
  • 05.01.09, 07:28
    hej
    na moje oko to moze byc przepuklina pachwinowa - po tych objawach co
    piszesz, bo moj synek ma to samo, i podobne objawy.jak jaderko sie
    powiekszalo to bylo twarde? U Jakubka tez potrafi byc 3 wieksze i
    strasznie placze wtedy. Na pewno nie daj sie zbyc, niech Ci dadza
    USG ale tez przede wszystkim skierowanie do chirurga! Chirurg mi
    powiedzial, ze przepuklina i wodniaki (Jakubek ma w obu jadrach)
    wystepuje u wiekszosci wczesniaczkow. Niestety trzeba zrobic zabieg,
    samo nie zniknie. Ale podobno nie jest klopotliwy, dzieciatko nawet
    w szpitalu nie lezy. Niczego nie moglas nasilic, jezeli to
    przepuklina to oni sie z tym rodza, tylko roznie to wychodzi (u
    Jakubka objawila sie dopiero w 3 miesiacu zycia).
    --
    Mama duetu Kasieńka i Jakubek 17.07.2008 31 t.c.
  • 05.01.09, 09:41
    Ja bym się raczej nastawiła na to, ze tam jest jakaś mała przepuklina, ta kulka,
    która znikła przy masowaniu, to była pętla jelit, którą wprowadziłaś z powrotem
    do brzusia, a w momencie opuchlizny i bólu to jelito już więzło i na szczęście
    dało się wprowadzić.

    Jeśli to "coś" sprawia ból i nie znika przy masażu, to ja bym natychmiast
    dziecko zabrała na chirurgię dziecięcą, nawet w nocy. Jakby wylazło i bólu nie
    sprawiało, to bym natychmiast pokazała dziecko jego lekarzowi, zanim kulka znowu
    zniknie (lekarz rozpozna, czy to przepuklina). Jeśli jelito uwięźnie w
    przepuklinie, to po pewnym czasie dochodzi do jego martwicy (gorsze ukrwienie),
    a resekcja jelita to już znacznie poważniejsza operacja, niż na przepuklinę, i
    poważne zagrożenie dla zdrowia dziecka.

    A babcię zgłuszyć jak świniaka i niech się nie miesza. Słuchaj swojej intuicji i
    obserwuj dziecko.
    --
    Miś
    Panoramy Wrocławia, zdjęcia mojegoautorstwa smile
  • 05.01.09, 10:38
    przepuklina na pewno...jeśli płacze i ma problem z wypróżnianiem wal do szpitala...
    --
    Nasze zdjęcia
  • 05.01.09, 13:07
    Jestem przekonana że to przepuklina, ale na twoim miejscu wybrałabym
    się do chirurga. Mój synek też ma i jest pod kontrolą co miesiąc. A
    tak właściwie to od poprzedniej wizyty jakoś mu nie wychodziła (
    poprzednio prawie przy każdym przewijaniu, a teraz wogóle ) chyba
    nie uwięzła, oprucz jedzenia przez sen ( normalnie nie chce )
    żadnych niepokojących obiawów nie ma . Kupka normalnie , płacz też w
    granicach normy ( o ile taka występuje ha,ha,ha )
    Pozdrowionka
  • 05.01.09, 15:43
    popieram mamę misia.
    Nasz synuś miał wodniaka, tak dużego, że na usg się nie mieścił,
    pojechałam do fajnego chirurga dziecięcego, który strzykawką
    ściagnał wodę i od tej pory nic się nie dzieje. A na przepukklinę
    zakładalismy Małemu specjslny plaster.
  • 05.01.09, 23:13
    Mamo-janka napisz co tam u małego , co to było ?
  • 08.01.09, 01:25
    dziekuje wam BARDZO!!! za reakcje. przeczytalam wasze posty zanim
    bylam jeszcze u lekarza i przynajmniej nic nie zwalilo mnie z nog...
    jest przepuklina, tak jak mowilyscie... dosc spora bo lekarka mogla
    wlozyc w przerwe nawet opuszek palca, takze wyczuwalna bez diagnozy
    chirurga... kazala mi jednak narazie obserwowac, czy i jak czesto
    sie bedzie pojawiac. jezeli nie uda mi sie wmasowac jej spowrotem
    mam natychmiast jechac izbe przyjec do naszego poczatkowego szpitala
    w zabrzu. jezeli bedzie pojawiac sie czesciej czeka nas operacja.
    pocieszajace jest to, ze tego samego dnia moglabym malego zabrac do
    domu....
    znacie moze dobrych chirurgow w okolicy gliwic?
    dostalam niby namiar od mojej lekarki ale wiem, ze reka reke myje i
    wolalabym isc gdzies, gdzie ktos juz moze poswiadczyc pozytywnym
    doswiadczeniem kompetencje lekarska....

    tych 2 kropelek krwi ktore znalazlam dokladnie w sylwestra nie mozna
    tlumaczyc przepuklina wiec czeka mnie jutro lapanie siusiow i
    laboratorium- niby dla uspokojenia....

    spokojna wcale nie jestem bo ta cala sytuacja mi nie pasuje...
    zla jestem...
    zla bo te wszystkie chorobska szlag by trafil... swoje przeciez juz
    wycierpial...
    wycierpial juz za parenascie dzidziusiow....
    a tu znowu cos....
    szlag by to!!!!!!!!!!!!!
  • 09.01.09, 16:16
    witaj!
    Wiesz, mój mąż też miał taką przepuklinę, jak miał dwa latka, miał operację,
    teraz chłop jak dąb (no ma tylko bliznę), nic a nic nie pamieta, mimo że czasy
    były takie ze oddawało się dziecko i odbierało do domu po wszystkim, nawet
    odwiedzin nie było! Nie wyobrażam sobie tego.
    Przykro mi ze tak się sprawy mają ale moze operacja nie bedzie konieczna??
    Pozdrawiam!
  • 09.01.09, 16:19
    --
    "Każdy z nas ma swoje Westerplatte"
    Synio
  • 06.01.09, 09:42
    to może byc przepuklina pachwinowa.
    Mój starszy miał wodniaka jądra. Poszliśmy na USG, gdzie lekarz potwierdził, że
    to wodniak. Potem on się wchłonął. A po kilku tygodniach kulka pokazała się
    znowu. Tylko myśmy myśleli, że to znowu wodniak, a to już była przepuklina.
    Trafiliśmy do szpitala z wymiotami i uwięźniętym jelitkiem w wieku 10 m-cy. Mały
    przeszedł operację i jest ok.
    --
    To są moje urwisy: chłopaki-bliźniaki i ich starszy brat .
    Just Five - reaktywacja smile
  • 08.01.09, 01:30
    a wodniak zupelnie zniknal, czego lekarka zrozumiec poczatkowo nie
    mogla, bo krotki okres czasu a i wodniak podobno byl spory... teraz
    sobie zniknal... i CHWALA MU ZA TO!!!!!!
  • 08.01.09, 01:38
    no i jeszcze cz.3.: lekarka powiedziala mi, ze wypuklosc nie powinna-
    nie moze- wychodzic wiecej niz 2 godziny bo dojsc moze do marskosci
    jelitka- tak jak "mama cudownego misia" wspomniala. czy mam teraz co
    2 godziny malego budzic? czy bede widziala po jego reakcji, ze cos
    jest nie tak? czy on cokolwiek bedzie czul? mam sprawdzac nawet
    kiedy spi?
    kociol w glowie....
    na psychologii nie ucza autoterapii...
    a powinni...
  • 08.01.09, 09:53
    Nie no, spokojnie. Jak się cokolwiek dzieje z jelitem to ból jest taki, że na
    pewno się obudzi i da Ci znać (kto miał zapalenie wyrostka, ten wie) - przecież
    nawet kolki go budzą, a tu ból jest o wiele większy. Jeśli tak się stanie, ja
    bym spróbowała sama jelito wprowadzić, bardzo delikatnie masując (bo jakby się
    udało, to zawsze oszczędzasz mu kilkadziesiąt minut niedokrwienia), a potem bez
    względu na wynik masażu zapakowała dziecko do auta i na chirurgię dziecięcą, nie
    dając nic do jedzenia ani do picia. Niestety pewnie z czasem czeka Was operacja,
    ale na szczęście o ile jelitko nie pójdzie w martwicę, to jest prościutki zabieg
    bez ryzyka powikłań.
    --
    Miś
    Panoramy Wrocławia, zdjęcia mojegoautorstwa smile
  • 08.01.09, 01:42
    A ile ma twój maluszek ? Ja byłam dzisiaj na kontroli u chirurga i
    mówiłam mu że od dobrych trzech tygodni ten przepuklin już się nie
    pojawia - pytam czy to możliwe żeby się uregulował , a on mi na to ,
    że w bardzo rzadkich przypadkach to możliwe, ale jednak kontrola
    musi byc. Mój maluszek dostał przepukliny w 2m-cu życia (korygowanym
    2tyg.)przez kaszel, a że bardzo szybko wyrusł i jest bardzo
    ruchliwy, więc mięśnie się mogły wzmocnic i się poprawiło - mam
    nadzieję że tak właśnie jest i życzę twojemu maluszkowi żeby też
    przeszło, chociaż mówią że to tylko zabieg i po jednym dniu wychodzi
    się( a jeden dzień dlatego , że narkoza całkowita, bo jak u takich
    szkrabów miejscową zrobic-a starczyłaby !!!
  • 08.01.09, 02:31
    moj ma 3,5 miesiaca- 1,5 koryg. ale mi lekarka powiedziala, ze to
    mozliwe, ze samo sie ureguluje, nie wspominala o tym, ze to rzadki
    przypadek....
  • 08.01.09, 01:45
    O Jezuniu tego mi chirurg nie mówił !!!! W nocy nie wybudzałam, żeby
    sprawdzic, zresztą wydaje mi się że ona ma większe szanse uwięznąc
    przy ciągłym ruchu, a jak maluszek śpi to nic się nie dzieje.
  • 08.01.09, 15:37
    Mój Miłosz miał obustronną pachwinową. W Zabrzu powiedzieli mi o tym
    w dniu wypisu ze szpitala. Z jednej strony była tak duża, że
    odprowadzanie nic nie dawało, a druga często więzła. Chirurg kazał
    czekać, ale my sami zdecydowlaiśmy, że usuwamy przynajmniej tę
    olbrzymią. Gdy Miłosz miał pół roku usunieto mu laparoskopowo jedną
    przepuklinę. Zabieg jednodniowy w Chorzowskim Centrum Pediatrii i
    Onkologii, rano na oddział, potem zabieg, wieczorem do domu. Jak
    miał rok powtórzylismy to damo z drugą stroną, bo więzła i wcale się
    nie zmniejszała.
  • 08.01.09, 21:53
    Pewnie rzadki przypadek jak dziecko jest starsze i ma już mięśnie
    brzuszka w miarę wyrobione. Takie maluszki mają większą szansę, bo
    mięśnie się jeszcze kształtują. Cały czas wprowadzaj przepuklinę
    poprzez masowanie - ja tak robiłam i od ponad 3 tygodni już nie
    wychodzi.
  • 09.01.09, 18:11
    zależy od wielkości przepukliny Jaś miał obustronnie olbrzymie...tak stoi na
    wypisie...dwie operacje nie do uniknięcia...
    --
    Nasze zdjęcia

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.