• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

badanie moczu Dodaj do ulubionych

  • 11.02.09, 18:25
    dziewczyny, ja juz od zmysłów odchodze. W zeszłym tygodniu pisłam o
    morfologii i CRP synka. dzisiaj robilam mocz (dziecko cala noc
    plakalo, w dzien jest apatyczne (nie w jego stylu), zrobil sie
    bardzo kanapowy a zawsze biegal). No i PH wyszlo 7 a ciezar 1007,
    czyli za niski. Naczytalam sie ze jezeli ciezar spada ponizej 1010
    to swiadczy o powaznej chorobie nerek, gdzyz nie zagezczaja one
    moczu. Dziaij juz oczywiscie zadnego lekarza nie dorwe. prosze
    napiszcie czy spotalyscie sie z takim zestawieniem wynikow.
    Przepraszam ze na tym forum, ale do Was mam zaufanie.
    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,ola_mi.html
    Zaawansowany formularz
    • 11.02.09, 18:43
      Wiesz, jeśli się napił przed pobraniem, albo to nie był mocz poranny,
      zagęszczony przez noc, to może być taki wynik. Poza tym ta różnica jest tak
      niewielka, że spokojnie może to być zakres błędu laboratoryjnego.
      A jak reszta wyników?
      --
      Miś
      Panoramy Wrocławia, zdjęcia mojegoautorstwa smile
      • 11.02.09, 18:56
        Olu jeśli Mały pił dużo przec pobraniem to wynik może taki byc...
        --
        "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej
        zostaje."
        • 11.02.09, 19:17
          no wiec tak, przejrzałam wszytkie wyniki moczu Mateuszka od
          urodzenia, bo juz kilkanascie razy robialm badanie i zawsze ciezar
          moczu jest w granicy 1004-1007 (wg normy za niski), a ph zawsze 7-
          7,5. Czy to jego urok, czy zwiastun czegos? Martwie sie dlatego ze
          ja jako dziecko 5 razy lezalam w CZD w Warszawie majac poszerzana
          cewke moczowa, bo miałam refluks. O dziwo, mowi sie ze czlowiek
          powinin wy[ijac 1,5 litra płynów, a ja potrafie w ciagu dnia wypic
          tylko 1 kawe i moje nerki poki co maja sie dobrze smile.
          A co do Mateuszka, to zeby mi sie wysiusial, to w czasie lapania
          oczu dalam my 3 razy po pol szklanki wody. Pozostale parametry na
          wyniku sa w normie (ma pojedyncze bakterie, ale to pewnie dlatego ze
          mocz lapalam do woreczka, ktory mateusz probowal swoimi lapskami
          odklejac).
          --
          fotoforum.gazeta.pl/5,2,ola_mi.html
    • 11.02.09, 19:57
      chyba juz wiem co dolega mojemu dziecku. Nie da sobie dotknac
      prawego uszka, a zdziwilo mnie zaczerwienione prawe oczko. Nigdy
      tego nie przerabialismy. Wiem ze nocka bedzie przeplakana, jutro z
      rana do lekarza jedziemy. Nie wiem z czym sie to je sad
      --
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,ola_mi.html
      • 11.02.09, 22:46
        Olu synkowi pewnie od kataru coś nie coś się poprzytykało i stąd
        czerwone oko i bolace ucho. Na oko najprościej jest zrobić okład ze
        zwykłej, przestudzonej, mocnej czarnej herbaty (moczysz w tym płatek
        kosmetyczny i na około 5 minut kładziesz na oko). Nie zdziw się jak
        rano będzie miał to oko zropiałe - ja przetestowałam ten sposób z
        herbatą ostatnio na mojej córce i udało się.
        Co do ucha, to jeżeli nie ma gorączki, a boli ucho to według
        laryngologa ordynatora dziecięcego jest to ucho kataralne z
        przytkaną trąbką słuchową - żeby ją odetkać to trzeba kość za uchem
        dziecka posmarować maścią rozgrzewającą np. WICK VAPO Rub - powinno
        w ciagu 2 godzin odpuścić. On mnie ostrzegał, że pediatrzy lubia
        dawać na takie uszy antybiotyk co jest zupełnie zbędne.
        Szkoda, że nie przeczytałam tego e-maila wcześniej, bo pewnie za
        późno na dobre rady. Życzę spokojnej nocy.
        • 12.02.09, 10:56
          Kochanie ne za pozno, nie za pozno wink Bylam u pediatry i
          rzeczywiscie bol ucha jest, dzisiaj rano synek sie obudzil, zlapal
          za ucho i plakach, nie da sie w ogole tam dtknac. Waczlylam z Pania
          doktor zeby dal sobie zajrzec do uszka, no i ciezko bylo, ale na
          pierwszy rzut oka, nie ma stanu zapalnego. on nie goraczkuje
          (goraczkowal tydzien temu, bez innych objawow). Nadal ma katar, ale
          taki eodnisty wycieka mu z nosa, a jak sie pociagnie, to mozna
          ciagnac i ciagnac. Recepte na antybiotym mam, ale tylko na wypadek
          goraczki i duzego bolu (oznaka stanu zapalnego). POki co w razie
          czego mam podawac srodki przeciwbolowe. na razie synek sie bawi i
          usniecha, wiec jest dobrze.
          zastanawiam sie czy czasami piatka mu nie idzie, ale nie pozwoli
          sobie dziasla pomacac tam. Oby to byl zabek.
          dziekuje za rady
          --
          fotoforum.gazeta.pl/5,2,ola_mi.html
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.