Dodaj do ulubionych

Operacja czy botulina na zez?

05.06.09, 23:49
Dziewczyny, w innym wątku pisałam że mój synek ma nadwzroczność w granicy
fizjologii wieku i zeza zbieżnego, prawdopodobnie o uwarunkowaniu w mózgu. Tzn
albo mózg jeszcze niedojrzały, albo dojrzały, ale niestety już przyzwyczaił
się do nieprawidłowego ustawienia mięśni oczu.

Prof. Prost kazał nam się pokazać we wrześniu, jeśli do tej pory nic nie
będzie się nam polepszało to albo botulina albo operacja. Synek ma obecnie 9
miesięcy.

Mam pytanie czy czyjeś dziecko miało leczone zeza botuliną lub operacyjnie?
Jeśli tak to w jakim wieku i z jakim efektem? Zastanawiam się czy wiek ok 13
miesięcy to nie za wcześnie na operację, ale chyba lekarz wie co robi. nie
wiem może ten zez jest za duży? Okularków nie zalecił, bo +1,5-2 to fizjologia
dla tego wieku, a zaklejania oczka też nie bo oba zezują praktycznie tak samo.

Edytor zaawansowany
  • 06.06.09, 09:26
    Mojej przyjaciółki wczesniak z 30 tygodnia z czterokończynowym
    spastycznym MPD miał leczony botuliną + okulary. Ostrzykiwania były
    w 12, 18, 26, miesiącu zycia. potem jeszcze w 4 i 5 r.ż. Zez zawsze
    wracała, ale cały czas były okulary i zaklejanie. teraz ma 8 lat i
    zeza niet.
    --
    Moja szarańcza
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,tolka11.html
  • 06.06.09, 12:11
    Nam lekarze z poradni leczenia zeza doradzali botulinę. Mówili, że
    operacja nie jest wskazana przed 6 r.ż. Byłam zdecydowana na
    botulinę ale popytałam wśród specjalistów i wszyscy inni odradzali.
    Podobno za dużo skutków ubocznych w stosunku do efektów. Zosia ma
    wadę +5,5 i zeza. Nosi okularki. W oklarach wogóle nie zezuje.
    --
    http://b4.lilypie.com/i5q3p2/.png
  • 06.06.09, 13:13
    Mój syn miał zeza rozbieżnego, podobno możliwego do leczenia jedynie
    operacyjnie.
    Miał dwie operacje (w wieku 3,5 roku i 4,5 roku) i mozna powiedzieć,
    że patrzy prosto. Zeza robi jak się obraża, gdy ma dobry humor nikt
    by nie powiedział, że kiedyś patrzył każdym okiem w inna stronę.
    Sama operacja nie była jakaś bardzo traumatyczna - opatrunek mógł
    zdjąć juz kilka godzin po operacji (warunkiem było nieruszanie
    operowanego oka).

  • 06.06.09, 20:35
    Z tego co poczytałam w necie to jestem sceptycznie nastawiona do botuliny. Skoro
    i tak moze nie być efektów, a skutków ubocznych tyle i do tego jeszcze za każdym
    razem usypianie dziecka to już chyba wolę operację.

    Tylko zastanawiam się czemu profesor zalecił nam operację tak wcześnie. Bo z
    tego jak czytam to dzieci są operowane raczej później. Ale to raczej dzieci u
    których zez jest wynikiem wady wzroku, a u nas wydaje się, ze tak nie jest.

    Z drugiej strony wiem, że im szybciej oczka będą dobrze ustawione tym szybciej
    mózg się przyzwyczai i wykształci się to widzenie obuoczne.

    Kurcze sama już nie wiem?

  • 09.06.09, 14:16
    Mój synek (1,5 roku, 1,3 korygowane) też miał mieć wstrzykiwaną botulinę na
    zeza. Ale przestraszyły mnie skutki uboczne, szczególnie ryzyko zwiotczenia
    mięśni. Poszliśmy do innego okulisty i doradził okulary. Proponuję skonsultować
    się z innym specjalistą przed operacją, bo może też wystarczą okulary.
  • 09.06.09, 18:16
    Ale jaka była przyczyna zeza u Twojego dziecka? Bo u nas zez nie jest
    najprawdopodobniej spowodowany wadą wzroku czy innymi wadami oczu. I lekarz
    powiedzial, że okulary tu nie zalatwią nic, bo zez wynika ze zlego ustawiania
    mięśni przez mózg. I albo mózg dojrzeje i sam je dobrze ustawi, albo trzeba
    będzie te mieśnie skorygować operacyjnie.
  • 02.12.09, 11:26
    Czy jesteście już po wrześniowej wizycie u profesora Prosta? Czy
    zdecydował się na botulinę czy na operację i przede wszystkim czy
    zabieg ma robić on czy żona?
  • 02.12.09, 22:36
    Zdecydowaliśmy się na leczenie zeza dziecka w Krakowie, gdzie podobno są
    najlepsi specjaliści od zeza w Polsce. Zez się pogłębił, brak jest odwodzenia
    oczu, w styczniu mamy operację na mięśnie w obu oczach w Krakowie.

    W Warszawie byliśmy już chyba u wszystkich najlepszych okulistów dziecięcych.
    Nie chce się wypowiadać w innych sprawach, bo pewnie są to świetni specjaliści
    od różnych chorób oczu, ale jeśli chodzi o zez to było to niestety jak błądzenie
    we mgle. Szczerze mówiąc żałuję, że wczesniej nie pojechaliśmy do Krakowa.
  • 03.12.09, 14:08
    Ja też umówiłam się do Krakowa do dr Kaczmarek, niedługo będę
    wiedziała więcej
  • 29.06.17, 23:17
    Dzien dobry, bardzo mnie interesuje, jak Pani dziecko leczone było i czy zez znikł. Wiem, ze to było wieki temu, ale my teraz mamy bardzo podobna situacje ( 9 mies) i nie wiem, czy czekać, robić botuline, szukać innego lekarza... Będę bardzo wdzięczna za odpowiedz.
  • 03.12.09, 13:54
    Dziweczyny, zapraszam na forum "Dzieci słabowidzące" tam jest cała
    masa mam z podobnymi problemami (na "zezisko" też).

    Pozdrawiam
  • 03.12.09, 15:37
    A możesz napisać (może być na maila gazetowego) jaki macie problem z zezem,
    ogólnie ze wzrokiem, w jakim wieku dziecko i jak dotychczas leczyliście oczy i u
    kogo? My operujemy u dr Pociej Żero, ale słyszałam też dobre opinie o dr Kaczmarek.
  • 03.12.09, 17:30
    Moj synek takze zezuje ale okularki ma nosic bez zaklejania a ma teraz 2.5roku.
    Dlugo sie czeka na wizyte w krakowei?
  • 04.12.09, 12:43
    ja dzwoniłam 3 i umówiłam się na 10 lub 15 grudnia. Muszę jeszcze
    zadzwonić

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.