Dodaj do ulubionych

Filip i Malina - 31 tyg

22.07.09, 09:06
Witam wszystkie Mamusie i Tatusie wcześniaków smile

Nazywam się Maja i 2 lipca siłami natury (i bez znieczulenia!) urodziłam Filipa (godz. 9:45, 1720g, 41cm) i Malinę (godz. 9:50, 1380g, 40cm).
Maluchy przyszły na świat w warszawie w szpitalu na Karowej, ale ze względu na brak miejsc dla wcześniaków w całej stolicy (wszystkie szpitale odmówiły przyjęcia dzieciaków do siebie na oddział) dzieci w pierwszej dobie zostały przewiezione do Sokołowa Podlaskiego.

Niestety wieczorem stan Filipa zaczął się bardzo pogarszać i z podejrzeniem wady serca wrócił do Warszawy. Wykryto u niego poważną wadę serca (przełożenie wielkich pni tętniczych, TGA) i od 3 lipca leży na OIOMie w szpitalu na Litewskiej.
Malina została w Sokołowie.

Od kiedy wypuszczono mnie ze szpitala (4 lipca) jestem w nieustannych rozjazdach.

W 29tyg ciąży założono mi pesar i podano sterydy. Dzięki temu dzieci urodziły się z rozwiniętymi płucami. Od początku były podłączone do CPAPu i dobrze sobie radziły. Oczywiście Filip radził sobie do czasu. Ze względu na spadającą saturację zaintubowali go. Nie zmienia to jednak faktu, że płuca dawały radę smile

Malinka jest zdrowa. Na początku nie chciała jeść. Pokarm jej zalegał była więc karmiona dożylnie. Waga jej spadła do 1200g i była wtedy naprawdę maleńka. Potem zaczęła jeść przez sondę i z dnia na dzień jadła coraz więcej mleka od mamy smile Waga zaczęła rosnąć, a kroplówki się zmniejszać. Po kilku dniach odłączono ją od CPAPu i od tego czasu oddycha samodzielnie. Teraz wcina 29ml mleka i waży 1500g. Jest bardzo żywa i aktywna. Czasami nie do okiełznania smile
Gdy osiągnie wagę 1600g będziemy próbowali powoli wdrażać ją do cyca. Mam nadzieję, że szybko odstawimy sondę. Mam też nadzieję, że jak urośnie do 2kg to wypuszczą nas do domu smile

Filip niestety od początku zmaga się z wielkimi trudnościami. 3 lipca miał zabieg Rashkinda dzięki któremu nadal jest z nami. Saturacja się poprawiła i po kilku dniach go ekstubowano. Waga raz rosła, a raz spadała. Od początku za to ładnie jadł. Niestety przykleiła się do niego infekcja płuc i znowu został zaintubowany. Kiedy płuca się poprawiły sam się (ku przerażeniu pielęgniarki) ekstubował. Znowu oddychał na CPAPie. Kiedy wydawało się, że jest lepiej, zeszły mu obrzęki i zrobił się żywszy, znowu pojawiły się problemy. Obecnie Filip zmaga się z biegunkami i gorączką. Waga trochę poszła w górę, ale w sumie nie wiadomo czy nie spadnie. Czekamy na wyniki posiewu żeby wiedzieć co tym razem. Filip dostaje leki na serce i to w sumie one mogły wywołać biegunkę i gorączkę. Zobaczymy...
Filipa czeka anatomiczna korekcja wady. Dzięki operacji będzie miał szansę powrócić do zdrowia. Aby jednak mogła ona zostać przeprowadzona musi ważyć minimum 2kg. Czekamy zatem aż urośnie.
W ogóle to cały czas na coś czekamy.

W sumie to nie wiem czemu urodziłam tak wcześnie. Zapewne jak u niejednej z was, do samego końca wszystko szło dobrze. Nic nie zapowiadało nagłego porodu. Nawet dwa dni wcześniej byłam na IP, bo wydawało mi się, że wody mi ciekną (nie ciekły). Wtedy jeszcze pesar trzymał dobrze i NIC się nie działo. Ot 1 lipca zaczął mnie brzuch boleć. W nocy był już nie do wytrzymania i nospa nie pomagała. Zaczęłam zbierać się na izbę i pojawiły się skurcze. Na izbie były już dość regularne. Lekarz stwierdził, że krążek przestaje trzymać. Gdy zapytałam go, ale co się dzieje panie doktorze?? No rodzi pani, odpowiedział. Pomyślałam sobie wtedy, że chyba na głowę upadł. NIE MAM ZAMIARU RODZIĆ. Cóż… urodziłam w 6h! Ledwo zdążyli fotel rozłożyć i się poubierać big_grin

Wierzyć się nie chce, że minęły już prawie 3 tygodnie.


Tak więc witam i pozrawiam wszystkich raz jeszcze smile

Maja
Edytor zaawansowany
  • anjazzielonego 22.07.09, 09:21
    Maja,

    ja jestem Ania, mam bliźniaczki z 31 tc, Olę (1500 g, 49 cm) i Emilkę (1340 g, 49 cm), teraz to duże ponad 2.5 letnie, zdrowe dziewczynki, choć początki były trudne.


    trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze, dzieciaki rosły, i wkrótce mogły zdrowe wyjść do domusmile

    Oby Filipek ładnie rósł i bez problemów przeszedł operację.

    Śliczne imię wybrałaś dla Córeczki!

    Wiem, jak Ci ciężko, jak trudne to dni, ale wierz w swoje dzieci, w to, że będzie wszystko dobrze; dzieci urodzone po 30 tc mają naprawdę b. duże szanse!

    twoje mają już 3 tygodnie, u nas mówiono, że pierwszy tydzień decydujący!

    Ściskam!
  • jolantusia1 22.07.09, 10:30
    witaj na forum. Trzymam kciuki za dzieci. Pisz często co u dzieci
  • ag0000 22.07.09, 10:35
    Witaj w śród nas rodziców wcześniaków, nie łatwą masz drogę ale mniej dużo wiary
    w sobie bo ona jest takim motorkiem napędzającym do pozytywnego myślenia i
    działania,życzę wam mnóstwa zdrówka, niech dzieciaczki rosną na pociechę i
    będzie w waszym życiu dużo słonka.
    --
    aga mama ani urodzonej 29.10.2007 w 25tyg.z wagą 800g.
  • nina02 22.07.09, 10:55
    Witajcie całą rodzinką na forum!
    Trzymam kciuki żeby maluszki przezywyciezyły wszystkie trudności, a
    wielokrotnie pokazuj a nam tu że tak wiele potrafią.
    Wyobrażam sobie jak musi być Ci ciężko mając maluszki w 2 róznych
    szpitalach i miastach. Oby Malinka szybko osiągneła 2kg (pamietam
    jak też czekałam na te "magiczne" 2 kg, aby móc zabrać maluchy do
    domu, ale u mnie były w jednym szpitalu, wiec łatwiej) i mogła wyjść
    do domku, moze wtedy bedzie troszke łatwiej i bedziesz musiała
    jeżdzić tylko do jednego szpitala.

    Aha, ja tez jestem mamą bliżniaków - hipotrofików (teraz juz ponad
    3letnich Oskarka i Laury). Dzięki pessarowi i ciągle podawanym lekom
    przeciwskurczowym (potem juz leząc w szpitalu) udało mi się dotrwać
    w 3-paku dłużej. A moja córeczka też była od początku bardziej
    żywotna i ruchliwa od braciszka, ktory głównie spał (za to teraz
    nadrabia). Ale oboje mieli na początku problemy z jedzeniem.

    Pozdrawiam i pisz co u Twoich maleństw
  • wrronia 22.07.09, 12:24
    Nina a mi właśnie nie mogli podać fenoterolu na skurcze, bo jestem uczulona na salbutamol, a to podobno lek z tej samej grupy. No i przez to nie było jak wyhamować porodu.

    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • brithanny 22.07.09, 15:48
    Witaj. Ja również jestem mama bliźniaków, mam 2 chłopców urodzonych w 33 tyg
    ciąży. Mateuszek całkiem dobrze sobie radzi a Kubus cały czas ma problemy. Wiem
    co czujesz i przechodzisz bo sama to przechodziłam w styczniu tego roku. 3 maj
    się dzielnie i pisz co u Was.Będzie wszystko dobrze.
  • nina02 22.07.09, 23:23
    Szkoda że nie mogłaś dostać czegoś innego, ale nie warto się
    zadręczać, bo często tak na prawdę nie można rozpoznać bezp.
    przyczyny przedwczesnego porodu (nierzadko zresztą jest to
    prawdopodobnie cały splot przyczyn - tak chyba było u mnie).
    Mnie się wydawało że jest jeszcze więcej leków przeciwskurczowych,
    ale może rzeczywiście tez mają tę samą substancję w składzie.
    Ja tez na pocżątku brałam no-spę forte i magnez, bo dośc regularne
    skurcze miałam od ok 24/25tyg, potem fenoterol (w domu tabletki, w
    szpitalu kroplówka).U mnie trochę na siłę próbowano opóżnić poród
    (bo pod koniec dzieci nie rosły)ale w ostatniej dobie mimo ciągłego
    zwiększania dawki fenoterolu już nie dało sie powstrzymać i nad
    ranem miałam cesarkę na super szybko (nawet mąz nie dojechał)chociaż
    CC i tak było planowane z innych przyczyn.

    A Tobie oczywiście gratuluję porodu SN bliźniaków i to bez
    znieczulenia!

    Będzie dobrze choć na pewno musisz uzbroić się w cierpliwość.
    Będę mocno kibicować Filipkowi i Malince! (jak wszystkim kochanym
    wcześniaczkom tutaj). U nas też synek jest "starszy" od córeczki
  • karro80 23.07.09, 00:24
    Aj, a mnie podali - kroplówa praktycznie odkręcona na maksa - i co?
    Nawet serducho się nie tłukło, a skurcze spokojnie sobie
    narastały...dopiero na drugi dzień włączyła sensowna kobitka
    kroplówkę z magnezu i zastrzyki z nospy i to zatrzymało co nieco...
    Także z tym fenoterolem żadna gwarancjasad
  • vanillafields 22.07.09, 18:59
    Witaj Maju, mam na imie Iza, i co prawda nie urodzilam blizniakow, tylko
    coreczke, to jednak byla ona akurat w srodku wagi Twoich dzieci - chociaz nieco
    starsza, 1560 gr w 34 tyg. Rowniez miala na poczatku problemy z jedzeniem, dalej
    troche mamy, niejadek z niej sad, mam nadzieje ze Twoje szybko zmienia sie w
    glodomorki - i raz dwa dojda do tych magicznych 2 kg, Malina - zeby wyjsc ze
    szpitala, a Filip, zeby miec operacje. Trzymam kciuki a Ty sie trzymaj cieplutko
    i pisz, co u Ciebie i dzieciaczkow
  • gojapio 22.07.09, 20:19
    co dwa Filipy to nie jeden, damy radę, Sąsiadka!
    Gosia, mama Filipa II, a w zasadzie I, jeśli patrzeć na staż w naszym szpitalnym apartamencie smile
  • ada-15 22.07.09, 22:28
    Witaj. Ja jestem mama chłopca Maksymilianka urodzonego w 30 tyg
    ciąży z wagą 1200 w 2007r. Mój synek całkiem dobrze sobie radzi,
    chociaż nie mało przeszliśmy na samym początku wiekszosc
    wcześniaczych przypadłosci. Wiele wizyt lekarskich , rehablilitacja.
    Nie martw sie wszystko bedzie dobrze mała radzi sobie swietnie ,to
    silna kobietka a braciszek do niej nadgoni, chłopcy z natury sa
    delikatniejsi. Trzymam za was kciuki.
  • mamakubusia9 23.07.09, 21:50
    Witaj na forum! I gratuluję bliźniaków! To wspaniałe mieć bliźnieta.
    Wiem co mówie tez mam parkę z 32tc. Teraz mają 15m i są przesłodkie
    i juz prawie uporalismy się z większością problemów wcześniaczych.
    U Was też będzie dobrze! Tylko współczuję Ci, że masz tak dzieci
    porozrzucane po różnych miejscowościach, pewno trudno Ci zyć w
    takich rozjazdach i to w stresie o zdrowie dzieci. Trzymaj się
    kobieto, jesteś wielka bo mimo takich kłopotów z Twojego postu bije
    optymizm i tak trzymać! Powodzenia
    --

    Matylda i Błażej 11.04.2008 - 32tc
    Jakub 16.03.2005 - 37tc
  • wrronia 23.07.09, 22:26
    Za nami już 3 tygodnie!!!

    Malinka to przekochane dziecko. Ładnie rośnie (1540g) i nie stwarza żadnych problemów. Dzisiaj się kangurowałyśmy i Malina zapoznała się z cycem. Jak na pierwszy raz poszło nam rewelacyjnie (słowa pielęgniarki) smile Mała jest absolutnie cudowna smile

    U Filipa niestety gorzej sad Wczoraj, gdy u niego byłam, tak dobrze sobie radził... był na tlenoterapii, gorączka mu wieczorem spadła. No wydawało się, że wszystko idzie ku lepszemu. A dzisiaj dupa... nie radził sobie z oddychaniem nawet na cpapie. Znowu gorączkuje. Oddechy miewa płytkie i saturacja mu spada sad Chyba znowu coś mu się do płuc przykleiło sad W ogóle mąż mówił, że wieczorem na oddziale był cyrk. Pielęgniarki nie wyrabiały z bieganiem do dzieci. Wszystkie nagle zaczęły mieć problemy. Ciągle u kogoś coś wyło, a najczęściej wyło u wszystkich naraz. Jakiś taki kiepski dzień na oddziale.

    W ogóle dzisiaj nad ranem zmarła mi babcia. I tak mi w środku smutno. Choć w sumie wiedziałam, że tak będzie... byłam przygotowana do tego. A jednak... żal, że jej już nie ma. Była ostatnią babcią jaką miałam... jedyną jaką znałam. Ciche ech...


    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • asiek1982_8 23.07.09, 22:52
    Witaj ja urodziłam w pierwszym dniu 32tyg i tez mam FilipasmileZobaczysz że
    wszystko powróci do normy gdy go zoperują. Jak napisałaś o śmierci babci
    pomyślałam sobie że to wydarzenie pomorze Filipkowi bo na pewno prababcia tam u
    góry zrobi wszytko aby prawnuczkowi pomóc. Bądź dobrej myśli.Współczuje tylko
    dojazdów między dwoma szpitalami, dbaj o siebie i o pokarm. Z opisu wnioskuje że
    mama wierzy w sukces swoich maleństw.A t już bardzo dużo bo one to czują,,,,
    --
    <Filip 20.07.2008r 32tydz. 1430g 43cm obecnie rok i 9,5 kg >
  • jolantusia1 24.07.09, 08:53
    ja to pierwszy raz jak dostałam małego do kangurowania to ryczałam, nie mogłam
    się opanować aż pielęgniarki się śmiały. Super że Malina sobie tak ładnie radzi,
    waga piękna. A Filip potrzebuje jeszcze czasu tak czasami jest z wcześniakami
    nagle krok do tyłu. Trzymam kciuki za was. A dla babci (*)(*)(*). Trzymaj się
    dzielnie
  • gojapio 24.07.09, 09:54
    Maja,
    gdybyśmy się dziś nie zobaczyły - bardzo mi przykro z powodu Babci sad
    Prabusia (jak mówi nasz Piotrek na swoją śp.) na pewno będzie czuwać
    nad Waszymi dzielnymi Maluchami. A Malina jest moją bohaterką - cyc i
    kangurowanie 3 tyg. po porodzie skrajnego wcześniaka to chyba jeden z
    rekordów tego forum smile
    Gosia
  • mamaangeli 24.07.09, 13:35
    Witam a skąd wy jesteście z wątku wynika że okolice siedlec bo trafiliście do
    sokołowa ponieważ ja też urodziłam w 31tygodniu 850 gram tylko i jesteśmy z
    siedlec w razie jakich pytań odpowiem.Pozdrawiam
  • wrronia 24.07.09, 16:13
    Z warszawy jestesmy. Po prostu w stolicy 2 lipca nie było miejsca na bliźnięta z 31 tyg.
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • mamaigiiemilki 24.07.09, 22:52
    witam i życzę dużo zdrówka dzieciaczkom; ja też mam bliźniaki- dwie córy, ur w 32+6, też sn;
    mam nadzieję, że u Was wszystko skończy się dobrze i już niedługo będziecie wszyscy w domu; pozdrawiam i trzymam kciuki za zdrówko brzdąców;
    --
    Emilka i Iga mają już...
    fotoforum.gazeta.pl/a/19006.html
  • mlagodna 26.07.09, 17:16
    gratuluję porodu naturalnego bliźniaków..!!
    Moja córcia miała całą ciąże na imię Malinka. W końcu jednak zdecydowaliśmy się
    na Kalinkę big_grin
    Życzę duużo zdrówka dzieciaczkom i szybkiego wyjścia do domq - niech wszelkie
    infekcje szpitalne omijają was szerokim łukiem smile

    Czekamy na same dobre wieści smile
    pozdrawiamy
    --
    Marta
    Grzes
    Kalina
  • wrronia 26.07.09, 21:49
    Filip powoli rośnie. Jest jednak nadal wymęczony. Skutki uboczne prostinu dają mu się we znaki. Żal patrzeć na bidulę, ale co zrobić. Najważniejsze żeby rósł.

    Malinka rośnie i rozrabia. Waży już 1610g. Dzisiaj znowu była w bliskim kontakcie z cycem. Poza tym wreszcie miała okazję przytulić się do tatusia, który o mały włos z nerwów na zawał nie padł smile
    Poza tym mała poza cycem, pożerała z butli. Może uda się pożegnać wreszcie sondę. Jest taka ciągle malutka, a tak dobrze sobie radzi! Kochane dziecko! smile
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • wrronia 31.07.09, 11:26
    Filip... ech ten Filip...
    Kupiliśmy BMFa i będziemy go tuczyć. Może wreszcie łaskawie ruszy z wagą i przekroczymy wagę 2100g. Poza tym czekamy... nieustannie czekamy...

    Malina rośnie. Ostatnio zwolniła, ale znowu mamy kilka gramów więcej. Wczoraj na blacie wagi było 1670g. Między nią a Filipem jest równiutko 400g różnicy. Poza tym usiłujemy się cycować, ale różnie nam to idzie. Z butli jest jej chyba łatwiej mimo wszystko. Co jeszcze... Aaaaa! No przecież. Malina rozdziewiczyła mamusię w kwestii przewijania big_grin Wczoraj niezdarnie zmieniłam jej pierwszy raz pieluchę. Młoda musi mnie bardzo kochać, bo w ramach szkolenia mnie i utrwalania nowych umiejetności, jak już wreszcie uporałam się zapinaniem tego wszystkiego co miała na sobie, zafunodowała sobie i mi jeszcze jedno przewijanie big_grin
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • ag0000 31.07.09, 11:38
    Będzie dobrze!!! fajnie że idą dzieciaczki do przodu, a tak swoja drogą piękne
    imię ma córcia, czy to zdrobnienie? ale mi się bardzo podoba.
    Pozdrawiam i zdróweczka dla maluszków.
    --
    aga mama ani urodzonej 29.10.2007 w 25tyg.z wagą 800g.
  • wrronia 31.07.09, 11:51
    Malina to nie zdrobnienie wink To najnormalniejsze w świecie imię. Imieniny obchodzi 24 sierpnia smile
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • ag0000 31.07.09, 12:59
    Piękne imię, a 24 sierpnia my z mężem obchodzimy rocznicę ślubu a w tym roku 13.
    --
    aga mama ani urodzonej 29.10.2007 w 25tyg.z wagą 800g.
  • wrronia 31.07.09, 13:00
    Wow! Gratuluję!!! smile
    My 16 sierpnia obchodzimy pierwszą big_grin tongue_out
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • gojapio 31.07.09, 15:06
    Sąsiadka, byłaś dziś u syna? jeśli nie, to szpieg z krainy
    wcześniaczych dreszczowców donosi, że wreszcie Twoje dziecię widać w
    całej okazałości - z popękanego inkubatora awansował na otwarty smile nam
    do takiego awansu brakuje jeszcze 200g smile
    Gosia
  • wrronia 31.07.09, 15:30
    Oja!!!
    To ja doję się i lecę na Litewską!!! big_grin
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • gojapio 31.07.09, 15:44
    żeby człowiek się musiał z netu epokowych wiadomości o swoim dziecku
    dowiadywać - świat się kończy smilesmile
    ja też doję (do zlewu - bo zaliczyłam godzinę temu leczenie kanałowe
    zęba) i lecę - do zobaczenia!
  • wrronia 31.07.09, 21:42
    Filip w inkubatorze otwartym to piękny widok!!!
    big_grin big_grin big_grin: D
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • wrronia 02.08.09, 20:25
    Dzisiaj klony obchodzą swój pierwszy miesiąc życia!!! big_grin

    W związku z tym mam porcję dobrych wiadomości.
    Otóż...
    Malina już niedługo wraca do domu!!! Tak, tak... Pani ordynator powiedziała, że 1800g i do domu. Wziąwszy pod uwagę, że teraz ma już 1740g... big_grin Jutro jadę do Sokołowa i zostaję tam do środy.

    Filip dzisiaj wyglądał naprawdę odświętnie! Ciocie ubrały go i zmieniły mu CPAP na mniejszy i wygodniejszy. Wyglądał super. Wszystki kable się schowały i można było go miziać po włoskach na główce. No i oczywiście ważymy już 2170g!!!
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • gojapio 02.08.09, 20:27
    Maja,
    super wieści - dopiero dziś przeczytałam!
    może nasze towarzystwo Wam przeszkadzało w rozwoju? wink

    wpadnij na chwilkę się pokazać, bo za chwilę słuch po Was zaginie -
    Malina w domu (brawo, brawo, brawo!), Filip - na szybkie rach-ciach
    do Łodzi i potem już nie będziesz wiedziała, jak się nazywasz smile

    leżymy w pierwszej sali, zaraz przy drzwiach
    Gosia
  • gojapio 02.08.09, 20:28
    aha, telepatia - napisałaś chwilę przede mną smile
  • wrronia 02.08.09, 20:37
    Haha... no to się zgrałyśmy czasowo smile
    Jutro do południa będę u Filipa, to zajdę do was na górę smile
    Od której mamusiujesz na oddziale? smile
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • gojapio 02.08.09, 20:40
    mimo najszczerszych chęci docieram zazwyczaj ok. 11:30-12 - ale jutro
    się dla Ciebie zmobilizuję i będę ok. 11 smile
    Gosia
  • wrronia 03.08.09, 09:19
    Tja... ciekawe o której mi się uda zmobilizować.

    Tata wczoraj wieczorem dostał Filipa na ręcę. Z wrażenia obaj prawie zeszli na zawał. Tacie skoczyła pikawa i Filipowi też. Tętno miał ponad 200. Jak się tata wreszcie uspokoił to i dziecku się poprawiło.
    Ciekawe czy ja będę miała dzisiaj taką możliwość pomiziania Filipa na rękach...
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • fryzzia 04.08.09, 20:44
    witajcie smile
    ale super ze dzieciaczki tak ladnie daja sobie rade.
    my tez z Karowej smile

    pozdrawiamy

    ps. czy Malina juz wychodzi ? bo pewnie dzisiaj to juz z 1800 wazy ?
    --
    Iza i moj Krzys ur 24-01-2009 w 25tc / 800g
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1772051,2,1.html
  • wrronia 07.08.09, 09:01
    Witajcie po przerwie!

    Wczoraj Malinka z wagą 1800g została wypisana do domu!
    Pierwszą średnio przespaną noc mamy za sobą.

    U Filipa niedobrze sad Bardzo niedobrze. Oczywiście z opercją lipa, bo Łódź nadal ma problemy z miejscem a CZD... cóż... to w ogóle bez komentarza. Ich postępowanie kwalifikuje się na niezłego paszkwila w prasie. Nieważne.
    Filip złapał kilka dni temu jakąś bardzo paskudną bakterię. Wyjątkowo wredną i odporną na leki. Jeśli dołączyć do tego prostin, który musi mały brać, to generalnie ordynator wprost powiedział... to się może bardzo źle skończyć (Coś w stylu wypowiedzi dr Optymisty - Gosia ty wiesz o co chodzi). Zrobili dziadostwu ambiogram (czy jak to się to tam nazywa) i tłuką ją antybiotykiem celowym, na który najbardziej jest bakteria wrażliwa.
    Co tu dużo mówić... jesteśmy załamani. Filip już dawno powinien być po operacji. Kilku znakomitych profesorów wypowiedziało się, że wymyślenie wagi 2600 to jakiś absurd. 2000g wystarczy. Każdy dzień, każdy tydzień z TGA jest bardzo niedobry dla Filipa. Z infekcją teraz nikt go na operację nie weźmie.
    Jakaś masakra.
    Już nie wiem co robić. Jak ratować syna.
    Sposób w jaki CZD kwalifikuje małego do operacji to jakieś wielkie nieporozumienie!!!
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • gojapio 07.08.09, 09:27
    cos czulam, ze Twoje milczenie na forum to w zwiazku z powrotem
    panienki do domu - super nius!!

    Filip jest dzielny facet, da rade i za dwa miesiace idziemy z naszym
    trio na spacer, szkoda, ze system mu rzuca klody pod nogi sad a CZD
    moze nie taki zly, jak go maluja? musze w to wierzyc, bo godzine temu
    zabrali tam Fila na laser /ok. poludnia ma wrocic/

    czy ta bakteria to gronkowiec? my mamy delikwentke z gronkowcem na
    sali, niby pilnuja rezimu, ale cierpnie mi skora na sama mysl, co tam
    fruwa przy tych dzieciakach...

    trzymaj sie, Kochana, moze byc juz tylko lepiej!!!
    Gosia

    PS. co do adresu - masz wyciac "wytnij_to" z adresu, blondynko Ty
    moja smile) goosie małpa astercity.net - moze tak unikne spamu smile)
  • mamciakasia 07.08.09, 10:52
    Cieszę się razem z Tobą ,że Twoja córcia jest już w domciu, a za Filipka pomodlę
    się dziś o potrzebne łaski zdrowia. Będzie dobrze. Głęboko w to wierzę!
    Przytulam i ściskam.
  • ada-15 07.08.09, 09:20
    Jak fajnie że córcia już w domku.Nie martw się Filipek też sobie
    poradzi może w dłuższym czasie ale będzie dobrze. A z tymi lekarzami
    to już tak jest optymistyczni po same uszy.
  • wrronia 10.08.09, 10:32
    podsyłam zdjęcie udomowionej Malinki.
    jest przesłodka.

    www.g2.linuxadmin.pl/malina01.jpg
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • ewelajnawrocek 10.08.09, 11:16
    sliczna..
  • gojapio 10.08.09, 13:07
    Cud Malina smile
  • donmari-2 10.08.09, 18:54
    Cały czas śledzę wątek i trzymam kciuki! To świetnie, żwe Malinka
    już tak szybciutko w domku. A co do Filipka- nie mam jeszcze dzieci
    ale gdybym miała i była w Waszej sytuacji, to narobiłabym szumu. Co
    to znaczy, żeby operację tyle przekładać? Żwłaszcza, że nie jest to
    operacja nogi, ale serca. Spróbuj porozmawiać z lekarzami, dlaczego
    odwlekają zabieg.
    --
    Uwaga!

    www.suwaczek.pl/cache/9c891f9eec.png[/img][/url]
  • brithanny 13.08.09, 18:06
    Ja również czytam o Malince i Filipku od początku, jesteście cudownymi rodzicami
    i życzę Wam aby Wasze pociechy się super rozwijały, sama jestem mama bliźniąt
    maja już 7 miesięcy i tez troszkę przeszliśmy z nimi. Pisz jak Filipek się ma no
    i Malinka oczywiscie tezsmile. Buziolki dla was.
  • wrronia 11.08.09, 13:39
    Moi drodzy!
    Dzisiaj rano Filip poleciał do Łodzi! a za nim popędził Tatuś.
    Zostanie położony na patologii i skończą tłuc bakterie. Teraz tylko musi się zwolnić miejsce na POPie. Mam nadzieję, że szybko zoperują Filipa.
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • wrronia 13.08.09, 10:48
    Filipowi profesor Moll właśnie operuje serduszko...

    umieram z nerwów...


    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • tolka11 13.08.09, 11:03
    Przesyłam moc ciepłych mysli. Trafił w dobre ręce. Trzymajcie się
    wszyscy.
    --
    Moja szarańcza: Judyta 40hbd, Miłosz 28hbd, Sara 33hbd
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,tolka11.html
  • niuniadr 13.08.09, 11:09
    Trzymamy kciuki i przesyłamy pozytywne fluidki. Jak bedziesz mogłą,
    to daj znać co z niuniem.
    --
    Dorota
    Hubercik (32tc,2310g,3pkty)
    Zdjęcia Hubercika
    i Blogasek z historią Hubcia
  • jolantusia1 13.08.09, 11:59
    trzymam kciuki napisz jak już będziecie po
  • kamia06 13.08.09, 12:04
    Trzymaj się Kochana jakoś. Zaciskam kciuki z całych sił.
    --
    Nasze zdjęcia:
    Alex
  • malgosia.3 13.08.09, 12:30
    Ja tez trzymam moooocne kciuki
  • blaszka0662 13.08.09, 12:31
    Trzymam mocno kciuki za was.
    --

    mój suwaczek
  • moniek7935 13.08.09, 13:00
    Dopiero dziś trafiłam na Wasz wątek. Filipek napewno sobie poradzi,
    mocno trzymam kciuki aby wszystko przebiegło pomyślnie!!! Malinka
    jest cudownasmile Mam nadzieję, że szybko doczeka się braciszka w
    domkusmile W każdym razie życzę Wam tego z całego serca. Pozdrawiam
    gorącosmile

    P.s. Ja jestem mamą Krzysia (34t.c.) i Marysi (27t.c.)
  • wrronia 13.08.09, 13:29
    bardzo wszystkim dziękuję za kciuki i ciepłe słowa i myśli.
    bardzo to doceniamy!

    ciągle czekamy na wieści o naszym małym Klusku.

    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • wrronia 13.08.09, 15:21
    Już po operacji. Zrobili Filipowi swicha czyli anatomiczną korekcję wady. Filip leży na POPie i powoli dochodzi do siebie. Najbliższe 24h pokażą jak będzie.
    Będzie dobrze oczywiście. I już!

    Jak dobrze, że już po operacji.
    Matko jak długo czekaliśmy.
    Trochę mi lżej.

    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • mama-adamka-i-ewy 13.08.09, 15:43
    Nie piszę ale śledzę Wasz Watek od początku. Cieszę się, że Filipek już po
    operacji i trzymam mocno kciuki za jego zdrówko. A Malinka to śliczna
    dziewczynka. Pozdrawiam i przytulam Was mocno.
    --
    Ewa 26 tc, 1000g, 5 pkt; Adam 36 tc, 3100g smile, 7 pkt
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,mama-adamka-i-ewy.html
  • tolka11 13.08.09, 16:21
    Filip, dzielniaku, trzymaj się tam mocno. czas do domusmilesmilesmile
    --
    Moja szarańcza: Judyta 40hbd, Miłosz 28hbd, Sara 33hbd
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,tolka11.html
  • ag0000 13.08.09, 19:45
    Na pewno będzie dobrze -musi być!!!!
    --
    aga mama ani urodzonej 29.10.2007 w 25tyg.z wagą 800g.
  • nina02 13.08.09, 22:51
    Dzielny Filipek - musi być dobrze!!!
    Trzymam kciuki za oboje i oby Filipek szybciutko dołączył do
    Malinki, która czeka w domku!!
    Pozdrawiam!
  • ada-15 13.08.09, 23:43
    Musi byc dobrze bo w domku czeka na niego siostrzyczka i
    rodzice.Trzymam kciuki za szybki powrót Filipa do zdrowia.
  • gojapio 15.08.09, 23:11
    Maja pewnie marzy o tym, by móc się rozdwoić, i być jednocześnie w
    Łodzi z Filem, i z Małą w domu. Pisała mi dziś - mam nadzieję, że
    wybaczy, że upubliczniam wiadomości od niej - że u Filipa bez zmian,
    leży i dochodzi do siebie. Czekają na optymalny moment, by go odłączyć
    o respi.
    Pozdrówka dla Bliźniaków i Dzielnych Rodziców!
    Gosia
  • wrronia 16.08.09, 11:05
    Mąż właśnie jedzie do Łodzi. Mam nadzieję, że dostanę w prezencie dobre wiadomości.
    Bo my dzisiaj świętujemy pierwszą rocznicę ślubu smile

    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • gojapio 16.08.09, 11:39
    ano fakt! gratulacje! teraz to już musi być z górki! a Wy świętujcie
    póki macie jednego rojbra w domu wink

    w prezencie od Filipa drugiego - dwa kilogramy przebite wreszcie z
    hukiem (skok w ciągu doby z 1990 do 2200, czyli pic na wodę, ale mogę
    zakładać, że dwa z dużym hakiem już jest)

    Gosia
  • brithanny 16.08.09, 12:04
    Gratulacje i dużo miłości oraz wytrwałości dla Was. Zdrówka dla Filipka i dla
    Malinki. My w tym roku 10ta rocznice ślubu obchodziliśmy i dostaliśmy na nią 2
    Skarbki-Mateuszka i Kubusia(ur.33 tydzień).
  • kasiakasienka1981_2 24.08.09, 20:39
    Witam co tam słychać u dzielnych maluszków?? Daj znać.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/21aa50533c.png

    http://www.suwaczek.pl/cache/84b2b68a72.png
  • wrronia 29.08.09, 11:15
    Ogłaszam wszem i wobec!!!
    Wczoraj Filip został wypisany ze szpitala i wrócił do domu!!!
    Waży 2900 i jest grzeczniutki i kochany.

    Nareszcie rodzinka w komplecie smile
    Teraz zacznie się prawdziwy hardcore big_grin

    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • ag0000 29.08.09, 11:53
    super smile zdrówka i wiele radości i niech maluszki będą grzeczne smirk
    --
    aga mama ani urodzonej 29.10.2007 w 25tyg.z wagą 800g.
  • jolantusia1 29.08.09, 17:26
    no ot super wiadomość, gratulacje
  • mamus-mathew 29.08.09, 22:40
    gratulacje i powodzenia
  • wrronia 03.09.09, 12:33
    Klony rosną jak na drożdżach. Skończyliśmy wczoraj 2 miesiące. Dzisiaj Filip waży 3250g a Malinka 2700g. Jesteśmy już urodzeni.
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • ag0000 03.09.09, 13:05
    smilesuper maluszki! Zdróweczkasmile
    --
    aga mama ani urodzonej 29.10.2007 w 25tyg.z wagą 800g.
  • wrronia 13.09.09, 10:36
    Kufa mać ja pierdzielę... że tak delikatnie zacznę.
    Od niemal tygodnia leżakuję z Maliną na patologii. W zeszły poniedziałek zachłysnęła się, zatkało ją... wylądowałyśmy w szpitalu na leczeniu zapobiegawczym (szczęśliwie płuca są czyste i posiewy jałowe). Malina miała jednak gorszą morfologię od tej jeszcze z sokołowa.
    Tydzień bez hemoferu + antybiotyki = PRZETACZANIE KRWI
    Tak bardzo jej się pogorszyła krew.

    Po prostu... NO CO JESZCZE! Tydzień miałam dwójkę dzieci w domu. Wczoraj miałyśmy wracać do domu, ale zatrzymała nas kardiolog. Na konsultacji mówiła mi, że wsio jest ok. Potem jednak stwierdziła, że w poniedziałek ekg do kontroli, bo się jakieś polaryzacje (???) jej nie podobają. U normalnego dziecka to luz... ale u nas (wcześniak, bliźniak, obciążony wywiad - tga Fila) dupa. Aż boję się myśleć co wymyśli...
    Chcę już do domu... mam dość... Pokarm mi zanika w zastraszającym tępie od tego wszystkiego.
    Kufa kufa kufa kufa!!!

    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • wrronia 16.09.09, 12:52
    Dzieci w domu...
    Rozregulowane na maksa.
    Malina nadaktywna, po przetoczeniu mało śpi.
    Wróciły kolki.
    Filip nie odbija więc też zaczął kolkować.
    Nie wiem jak się nazywam.
    Jedno śpi, drugie ryczy i tak niemal non stop.
    Ratunku.
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • tolka11 16.09.09, 13:56
    Najgorsze to, ze specjalnie jakiegoś ratunku nie ma. A babcie,
    dziadkowie, mąż? Są gdzieś?
    To się wszystko unormuje. Znaczy się zaczną szaleć w inny sposóbwink
    Duzo sił i wytrwałości życzęsmile Naprawdę.
    --
    Moja szarańcza: Judyta 40hbd, Miłosz 28hbd, Sara 33hbd
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,tolka11.html
  • ag0000 16.09.09, 20:18
    No właśnie złotego środka nie ma,jedynie może pomóc jeszcze jedna osoba lub dwie abyś mogła złapać głęboki oddech i podładować akumulatorek i pamiętaj nie mniej wyrzutów prosząc o pomoc bo dzieciaczki potrzebują szczęśliwej mamusismile.Ja gdybym dała radę(mieszkała bliziutko ciebie) to chętnie bym pomogłasmile
    trzymaj się wytrwale ja wspieram ciebie wirtualniesmile
    --
    aga mama ani urodzonej 29.10.2007 w 25tyg.z wagą 800g.
  • gojapio 27.09.09, 19:55
    ja jako rzecznik, bo Maja dalej pada na pysk smile dzieci dają jej
    wyraźnie do zrozumienia, że w szpitalu im lepiej niż w domu - jak nie
    Malina zatęskni za białym szpitalnym łóżeczkiem, to Filip. Ale jutro
    już powinni wrócić do domu. Straszne z nich na zdjęciach słodkie
    spaślaki, z zazdrością muszę przyznać. Był moment kiedy Filip Majowy
    był tylko 300g cięższy od naszego, a teraz z hukiem przebił 4kg. A my
    się bujamy w okolicach 2600... Malina już też dobija do 4kg. Super
    dzielne dzieciaki super dzielnej mamy smile
    buziaki i czekamy na więcej wieści już z domu!
    Gosia
  • wrronia 18.10.09, 16:29
    O matko jak dawno mnie tu nie było!!!

    Ale jak mam być skoro non stop się bujam po szpitalach.

    Filip po pierwszej kontrolii w Łodzi po operacji został odesłany do szpitala w wawie (żeby nam wygodniej było).
    Od 6 października leżymy więc na kardiologii i kwitniemy. Ja kwitnę. Filip czuje się jak w domu.

    Mamy wysiękowe zapalenie osierdzia, czyli po prostu płyn w worku osierdziowym. Od operacji tak nam się zrobiło. Zwyczajnie niektórym tak się robi, np. nam.

    Zaczeliśmy od 16mm i wizji kolejnej operacji. Oglądali nam serce 2 razy dziennie i siedzieliśmy jak na gorących krzesłach, bo w każdej chwili mogło się pogorszyć i migiem na stół. Filip jak to Filip, znosi wszystko z godnością czyli W OGÓLE po nim nie widać, że jest ciężko chory. BA... wygląda na całkiem zdrowe dziecko.
    Wtłaczają w nas sterydy. Przez pierwsze dni zero poprawy, ale i nie pogarszało się. W końcu się jednak ruszyło i powolutko zaczeło się poprawiać.
    W tak zwanym międzyczasie zdechły nam żyły i nie było się już gdzie wbijać. Założenie jednego dojścia to były przynajmniej 3 nieudane próby. Anestetyczce też tak rewelacyjnie szło. Ja się nie zgodziłam żeby mi klona kłuli jak sito więc przeszliśmy na podawanie leków doustnie. Póki co żołądek daje radę.
    Najnowsze wyniki z piątku mówiły, że mamy jakieś ok 7mm. Jestem ciekawa co wyjdzie jutro na echu.

    Mam głęboką nadzieję, że może w tym tyg nas wypuszczą. Muszą... bo ja już nie daję rady.
    Malina mnie nie poznaje i wpada w histerię na moich rękach. I tak obie ryczymy, bo mi zwyczajnie pękło z żalu serce. Chcę już do domu!!! Na stałe!!!

    Tak więc tzrymajta kciuki za jutrzejsze echo. Musi być duża poprawa bo inaczej przeniosę się na 6 piętro na psychiatrię.

    PS. Pozdrowienia dla Małego Filipa i jego Super Mamuśki! smile
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • mim100 18.10.09, 21:34
    inaczej jak dobrze być nie może przecieżsmile
  • wrronia 09.11.09, 23:50
    Znowu mnie wieki nie było...
    Twinsy są jednak strasznie absorbujące.

    Od prawie 3 tygodni jestem z Filipem w domu. Powoli powoli udało się zmniejszyć ilość płynu do śladowych ilości dzięki czemu wróciliśmy do domu. Po tygodniu kontrola wykazała BZ, czyli bez zmian. Siedzę w domu i się ciągle schizuję, bo moje dziecię ma zwyczaj chorowania bezobjawowo więc najmniejsza pierdoła wywołuje we mnie mega niepokój. Najchętniej poleciałabym z nim do lekarza ale deczko się boję, że wyjdę na wariatkę.
    Bo w sumie co... Filip rośnie jak na drożdżach (dzisiaj na blacie miał 5050g!). Ciężko się go karmi, bo trzeba godziny żeby wlać w niego setkę. Sam po dobroci zjada tak z 40ml a potem trzeba się gimnastykować. No niby wsio gra a ja czekam na czwartkową wizytę i całkiem siwieję.
    Oby do czwartu... oby do echo...

    Do usłyszenia!
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • mamciakasia 10.11.09, 10:03
    Trzymam kciuki i pozdrawiam. I życzę Wam dużo zdrówka.
  • wrronia 13.11.09, 10:07
    Życie było by nudne gdyby się nie komplikowało, prawda?

    Filipowi wczoraj na echo wyszło więcej płynu niż przy wypisie i poprzedniej wizycie... Nie DUŻO więcej, ale więcej.
    Chodzę strasznie rozbita. Czułam w kościach, że coś się święci. Macie czasami to uczucie? Wszystko wygląda dobrze. No nie ma do czego się przyczepić, a jednak macie wrażenie, że coś jest nie tak.
    Ja tak miałam. I proszę... Wykrakałam?
    Noszę od wczoraj w sercu kamień. Jakby ktoś ze mnie powietrze spuścił.
    W poniedziałek rano znowu idziemy na echo. Jak będzie więcej płynu to wracamy na oddział.
    Póki co nasz rekord to 3 tyg maluchy razem w domu.

    Z dobrych wieści to... Malina waży 5540g! a Filip 5160g! smile
    --
    Maja, mama Filipa (TGA) i Maliny (02.07.09r. - 31 tyg)
  • gojapio 14.11.09, 23:45
    proszę przysłać Sąsiada do nas na rozmowę dyscyplinującą! jeszcze
    przyjdzie w jego życiu czas na lanie wody smile na razie ma być sucho jak
    pieprz, bo jak nie to przyjdzie drugi Filip i da w ucho!
    trzymaj się, Kochana, wiosna będzie nasza smile)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka