Dodaj do ulubionych

zabawki rozwijające umiejętności dziecka

18.08.09, 17:46
Mama gorącą prośbę o polecenie zabawek edukacyjnych dla dziecka w 6 miesiącu
wieku skorygowanego.
Od niedawna moje dziecko ma karuzelkę i matę edukacyjną którymi to "sprzętami"
jest zachwycone a mi się chce płakać że dopiero teraz je dostało.........
Jakie zabawki edukacyjne lub inne powinno mieć 6 miesięczne dziecko (wcześniak)

Edytor zaawansowany
  • asiek1982_8 18.08.09, 18:27
    Filip lubił wszystko co grało i jednocześnie świeciło . U nas sie sprawdziły:
    -piłka do raczkowania która sama się kręciła, wydawała dźwięki zwierząt i świeciła
    -gąsienica grająca ze świecącymi czułkami
    - samochody gumowe z napędem takie dla najmłodszych np. tonka
    - książeczki grające
    --
    <Filip 20.07.2008r 32tydz. 1430g 43cm obecnie rok i 10 kg >
  • asiek1982_8 18.08.09, 18:30
    u koleżanki bardzo mu się spodobało centrum muzyczne z Fishera z taką małpka
    która tańczy poszukaj na allegro...niestety nie kupiłam ponieważ nie było na
    moja kieszeńsad.

    --
    <Filip 20.07.2008r 32tydz. 1430g 43cm obecnie rok i 9,5 kg >
  • agajedi 18.08.09, 18:34
    U nas fajnie sprawdza się garnuszek na klocuszek Fisher Price.
    Ogólnie ta firma choć droga to ma naprawdę fajne zabawki edukacyjne. Na później
    polecam szczeniaczka uczniaczka (też mamy - jest fajny)
    --
    Aga, mama Marysi - 25 hbd 580 gram (17.04.2008) i Bartusia - 38 hbd 3670 gram 56
    cm (16.07.2009)
    Marysia
    Blog Marysi
    http://www.suwaczek.pl/cache/78cdb66e83.png
  • 1mamuska12 19.08.09, 16:50
    dzięki za podpowiedzi,
    jeśli ktoś ma jakieś jeszcze pomysły (mogą być też zabawki dla starszego niż 6
    miesięcy90 to dajcie znać, będę gromadzić powoli.......
  • karro80 19.08.09, 17:23
    Wałek dmuchany do nauki raczkowania - wbrew nazwie u nas nie służył
    do tego, bo był za dużysmile
    Ale przez długi czas był ulubioną zabawką - podstawy miał
    przezroczyste, w środku kulki - mała bawiła się na tysiące sposobów -
    bardzo ją śmieszyło podglądanie się nawzajem przez te przezroczyste
    ścianki...drogi nie był-po prostu w zabawkowym kupiony.

    Wykorzystywany też przeze mnie do rozluźniania małej - takie bujanie
    na wałku.

    W ogóle zabawki dmuchane pozwalają doskonalić chwytność - na
    początku pompowałam tak, żeby było łatwo chwycić, a później
    dmuchałam coraz bardziej...ale jaja byływink
    A teraz sezon na dmuchańce można za grosze coś kupić.
  • aleksandrajurek 02.07.13, 11:09
    nie czytalam wszystkich wypowiedzi
    mojemu przpadly do gustu zabawki z ikei, drewniane koraliki na takich drutach, klocki, foremki do ukladania wiezy , pluszowa ksiazeczka, wejdz na strone, zobaczysz kilka propozycji, mysle ze warto bo zabawki nie sa drogie a rozwijaja umiejetnosci dziecka.
  • cloridia 22.08.09, 07:10
    mam takie nietypowe pytanie... jak wrzucic taki "podpis dot urodzin dzieciatka"
    jak ma kolezanka powyzej? napiszcie na cloridia@gazeta.pl dzieki
  • mama-cudownego-misia 19.08.09, 21:09
    Nie płacz, wcześniej by z tego niewielki pożytek miało, akurat o
    czasie dostało smile. W tym wieku najlepsze są zabawki o zróżnicowanej
    fakturze, grające, świecące, kolorowe, pobudzające sensorycznie
    (lepsze ma moim zdaniem w ofercie tiny love, niz chicco).
    --
    Miś
    Panoramy Wrocławia, zdjęcia mojego autorstwa smile
  • mama-cudownego-misia 19.08.09, 21:16
    Co mu po wałkach i kulkach do raczkowania, albo garnuszkach-
    klocuszkach? Tylko mu się znudzą i potem się nie będzie bawiło, jak
    przyjdzie pora.
    To już go lepiej futerkiem pomiziać albo dzwoneczki do skarpetek
    doszyć, grzechotki podawać raz do jednej, raz do drugiej ręki, tak,
    żeby się uczyło chwytać i przewracać na boczki, dawać na język
    kropelkę wody z cukrem, solą, kwaskiem cytrynowym, żeby się uczyło
    smaków (bardzo rozwodnione), machać misiem tak, żeby leżąc na
    brzuszku podnosiło się na rękach, włączać pozytywki i śpiewać...
    --
    Miś
    Panoramy Wrocławia, zdjęcia mojego autorstwa smile
  • asiek1982_8 19.08.09, 22:22
    Pedagog poleciła kopić książeczki takie rozkładane z wyraźnymi postaciami
    zwierząt czy pojazdami i figurki ze zwierzątkami domowymi. Kazała przy dziecku
    naśladować ich odgłosy. Filip strasznie lubi sie przyglądać obrazkom z bajek a
    ostatnio zaczął nawet naśladować niektóre odgłosy np. auta , kota czy krowy
    oczywiście zbliżone brzmieniesmile. Rodzice sa strasznie z niego dumniwink
    --
    <Filip 20.07.2008r 32tydz. 1430g 43cm obecnie rok i 9,5 kg >
  • karro80 20.08.09, 11:55
    No i ma te 6 ale korygowanych...a to już poważny wiekbig_grin

    A poza tym wałek do raczkowania mi pani w sklepie poleciła jak mała
    tych 6 korygowanych jeszcze nie miała, bo ludzie brali dla
    malusików, żeby nózkami w łóżeczku kopały w niego np.

    I faktycznie - była kupa zabawy - powtarzam - wałek u nas nigdy do
    raczkowania nie służyłwink - choc tak się nazywał, a był najulubińszą,
    najbardziej stymulującą zabawką do tej pory nawet - tylko, że pęknął
    był niedawno...a nie chce mi się go łatać...

    I myśmy te inne dmuchane zabawki dawali właśnie w okolicach 6 mies -
    korygowanych - na gwiazdkę akurat- i tłukła tym godzinami - są
    bardzo kolorowe, dobrze jak jakieś kulki w środku - no mi dzieć
    ćwiczył na tym precyzję chwytu, bo złapać grzechotkę czy misia to
    już nie było żadne wyzwanie, a i nawet se przekładała z ręki do ręki
    (ku zdziwieniu pielęgniarki rejonowej, bo widziała na własne oczy)

    W sumie jak załatam mogę oddać - kobita teraz piłkami się zadowalasmile
  • mama-cudownego-misia 20.08.09, 19:20
    A faktycznie chciała cuś na potem smile
    U mnie najlepszą zabawką sensoryczną dla każdego wieku jest kot -
    miękki, ma różne faktury, a jak pociągniesz ogon, wydaje dźwięki smile

    A tu są zabawki rozwojowe z podziałem na wiek według M. Stoppard:

    Do 6 miesiąca życia:
    - karuzela
    - zabawki do ściskania i ssania (grzechotki, gryzaki, gumowe
    piszczaki)
    - małe pluszaki i piłeczki
    - lusterko
    - dzwonki
    - zdjęcia np. mamy, taty naklejone na karton

    7-12 miesięcy:
    - stojące grzechotki
    - piłki różnej wielkości i faktur
    - duże miękkie klocki
    - książeczki z materiału lub grubej tektury, najlepiej z fakturą
    - zabawki do kąpieli (kubki, kaczuszki, etc.)
    Świetna jest też mata

    12-18 miesięcy:
    - zabawki grające przy uderzaniu lub potrząsaniu (najlepiej cymbałki
    albo bębenek)
    - proste pojazdy typu drewniany pociąg
    - piramidka z kółek
    - kubeczki wchodzące jedne w drugie
    - zabawki, do których się coś wrzuca (mogą być sortery, żyrafa
    zjadająca klocki, etc.)
    - układanki z dużymi elementami wyposażone w uchwyty
    - książeczki z urozmaiconą fakturą
    - pierwsze kredki (najlepiej grube drewniane dla dzieci od roku
    wzwyż) i bristol
    - proste klocki np. drewniane
    Nam też się bardzo fajnie sprawdza stolik edukacyjny chicco

    18 miesięcy do 2 lat
    - lalki
    - zestawy typu nabijanki (młotek i np. wielkie gwoździe do wbijania w
    dziurki)
    - zabawki do sortowania, układania, nawlekania, dopasowywania
    kształtów
    - zabawki na kółkach do ciągnięcia
    - zabawki do grania (np. klawiszowe)
    - modelina z ciasta
    - książeczki, bajki i płyty z piosenkami

    Dzieci w wieku 2-3,5 roku
    - farby, nożyczki,
    - klocki konstrukcyjne wszelakie
    - zabawki do przebierania się (zestaw małego doktora, suknia i korona
    księżniczki, etc.)
    - narzędzia i urządzenia gospodarstwa domowego
    - proste gry i układanki o dużych elementach
    - zabawki manipulacyjne wymagające precyzyjnych ruchów (bierki,
    wyrywanie zębów krokodylowi, etc)

    3-5 lat
    - miniaturki sklepów, domy dla lalek, etc.
    - zabawki sportowe (np. kręgle)
    - modele pojazdów
    - bardziej skomplikowane zabawki konstrukcyjne typu lego
    - lornetka, szkło powiększające, mikroskop
    - tablice magnetyczne z literkami
    - książki do nauki czytania i o tematyce przyrodniczej
    - magnetofon z opcją karaoke i nagrywania dźwięku

    5-7 lat
    - lalki i ubranka do nic
    - aparat fotograficzny
    - zestawy robótek ręcznych (np. stempelki, plastelina)
    - dziecięce wersje dorosłych urządzeń
    - kolejki
    - książki
    - instrumenty muzyczne
    - gry typu np. domino
    --
    Miś
    Panoramy Wrocławia, zdjęcia mojego autorstwa smile
  • karro80 20.08.09, 20:53
    MCM, a kiedy dzieciowi polecają piaskownicę?
    Tak z ciekawaości, bo chodzić to i chodzimy, ale młoda ściemnia
    (17ur,13,5kor) tam tylko - ogląda grabki i foremki i umiecha się do
    pańwink
    Lubi za to huśtawki i zjeżdżalnię...

    A kupiłam rewelacyjną zabawkę - z kauczuku(mamy też zyrafkę Zosię
    kauczukową -super mięciutka dla maluszków-polecam właśnie-do tej
    pory mała ją lubi choć już styrana ta nasza żyrafa) - różwa świnia,
    chrumka jak się naciska, rewelacja posikać się można ze smiechu...z
    tym, że kupiłam w psim sklepiebig_grin
  • karro80 21.08.09, 12:37
    A którego kurczaka macie?
    Bo jest zwykły piszczek i taki co naprawdę gdacze czy coś - tego
    kupię następnym razemsmile
    Jak mężowi pokazałam tą świnię to prawie padł - wczoraj wzieliśmy na
    plac zabaw to starsze dzieciaki pożyczały...smile
    Fajne były też kiełbasy na sznurku...a kobitka sprzedająca
    powiedziała, że zabawki są porządnie wykonane.

    My mamy publiczną, ogrodzoną piaskownicę(do takich zwykłych nie
    chadzamy bo psy i pety) - piasek uprażny, bo tam nawet drzewka nie
    mawink - a przychodzi się wieczorem po fali upałów.

    Nie pokazę wałka do raczkowania bo pęknięty...a w necie nie mogę
    znaleźć. Można pytać w niemowlęco-zabawkowych - ma przezroczyste
    podstawy i dzwoniące piłeczki w środku...

    Jak zlokalizuję zestaw do łatania mogę dać zdjęcie.
  • mama-cudownego-misia 20.08.09, 23:03
    Za szybko wysłałam. Piasek nam rehabilitant polecił, jak miała rok.
    Ale to musi być prywatna piaskownica, albo chociaż micha z prażonym
    piaskiem w wannie. Nasza tez w piaskownicy niewiele kuma, jeśli
    chodzi o babki, czasem coś wsypie do wiaderka. Za bardzo ją fascynuje
    to, co robią inne dzieci.
    --
    Miś
    Panoramy Wrocławia, zdjęcia mojego autorstwa smile
  • mrs.t 21.08.09, 11:18
    pokazcie ten walek, jak to to wyglada?

    Franek jestg jeszcze malenki, ale najbardziej lubi zeby cos gralo i
    swiecilo smile
    Ba, tani jest - w swiatlo sie potrafi wpatrywac, albo oknosmile
    --
    Lancs.
    Para mieszana, nie wstrząsnieta.
  • 1mamuska12 21.08.09, 13:07
    super,
    dziękuję bardzo smile

  • jchlebowska 21.08.09, 21:19
    Te zabawki to wyciaganie kasy tongue_out Czy wy jesteście głupie? Wydaje mi się, że
    nie, a takich zabawek nie miałyście tongue_out
  • mama-cudownego-misia 21.08.09, 23:39
    Tak może napisać tylko ktoś, kto niewiele wie o wcześniakach...

    Te dzieci urodziły się w 25, 28 czy 30 t.c, ważąc tyle, co porcja
    mięsa, którą kupujesz na obiad, walczyły o życie w warunkach skrajnie
    niesprzyjających dla rozwoju (niedojrzałość UN i innych narządów,
    infekcje, antybiotyki, często niedotlenienie, wylewy, poszerzone
    komory, czasem wodogłowie pokrwotoczne, przebyte operacje, anemia,
    wysoka żółtaczka...). To wycisnęło piętno na ich mózgach. Bywa, że
    tego nie widać, bo mózg dziecka to cud natury, który jest w stanie
    wiele skompensować i jakoś sobie radzi, a dziecko nie odbiega od
    rówieśników. Często jednak by zmusić mózg do nauczenia się, jak ma
    sobie radzić, potrzebna jest bardzo intensywna stymulacja i tu
    niektóre z tzw. zabawek edukacyjnych są wręcz nieocenione - pobudzają
    naraz wiele zmysłów, stawiają przed dzieckiem wyzwania dostosowane do
    jego wieku i rozwijające konkretne umiejętności, zachęcają do zabawy
    przez sam fakt, że są śliczne, kolorowe i oferują zróżnicowane
    bodźce... To po prostu narzędzia pomagające rodzicowi i dziecku w
    ciężkiej pracy, jaką bywa rozwój wcześniaka.
    --
    Miś
    Panoramy Wrocławia, zdjęcia mojego autorstwa smile
  • senpai-michael 21.08.09, 11:02
    Hej!
    Jeśli mieszkasz w Warszawie , to na ulicy Słonecznej (taka mała ulica odchodząca od Spacerowej) jest galeria oraz sklep Hipolit. I tam są same takie zabawki. Powiem wprost - dorośli jak tam wejdą to też chcą się pobawić wink

    Pozdrawiam
  • anulkata 21.08.09, 13:12
    smile

    niestety nie mieszkam w Waw, ale przy okazji jakiś odwiedzin może tam wpadnę smile

    dzięki
  • carwszechrusi 21.08.09, 15:19
    Mój 6miesieczny synek który co prawda nie urodził się zbyt wcześnie uwielbia każdy przejaw techniki. Piloty, komórki, kabelki, laptopy, radia, odtwarzacze DVD, latarki słowem wszystko co ma guziczki, gra, świeci ma frędzle i wodotryski. Mata edukacyjna to dobra rzecz (wspaniale zajmuje malucha) ale mały już ma ją obczajoną i szybko go nudzi.
    --
    PiS- Szczyny nie cuda.
  • jak47 21.08.09, 15:52
    u nas to samo : komórka, laptop, kable, wieża, TV, kable, kontakty, kratki
    wentylacyjne, okruchy na podłodze, zdechłe owady, kapcie, czyli wszystko co nie
    jest zabawką ...
  • ajavar 21.08.09, 21:25
    Moje dzieci są już duże, ale ich ulubioną zabawką były takie kolorowe kubeczki
    Fishera, wkładane jeden w w drugi. Kubeczki były nienudzącą się zabawką od 6.
    miesiąca do ósmego lub dziewiątego ROKU życia. Nie przesadziłam. Zdaje się, że
    nie można już tego kupić. Ale spróbuj.
    Kubeczki nadają się na podłogę, plażę, do wanny, wszędzie. Można je układać w
    wieżę lub chować jeden w drugi, można do nich wlewać wodę lub piasek i
    przenosić. Kubeczki są w trzech kolorach - można też wymyślać zabawy z kolorami.
    Zdaje się, że miały też jakieś rysunki na dnie.
    Po prostu niesamowite.
    A kiedy je przyniosła moja koleżanka w prezencie, to pomyślałam - eeee... to
    tylko kolorowe kubeczki...
    Inne zabawki służyły dłużej lub krócej, ale kubeczki rules smile))
  • theorema 21.08.09, 22:24
    ukochaną zabawką z mojego dzieciństwa była wieża przezroczysta, plastik, 4 poziomy i kulka którą trzeba było przepuszczać przez otworki. Oprócz tego walec z otworkami w pokrywie i dopasowanymi foremkami i lokomotywka z widocznymi w środku trybikami, czyli generalnie wszystko co przezroczyste, dające się rozmontować i wykorzystać inaczej np. trybiki były świetnymi "bączkami" do kręcenia.
    Poza tym, nakręcany kotek na rowerku - ile radości jak wjeżdżał pod łóżkosmile i pajac wiszący na ścianie + grzebień do walenia go, żeby się bujał, aż się wyrwa w tynku zrobiła.
    Poza tym guziki, ale to już na potem, żeby nie zjadł, wszystkie możliwe kasze, grochy itp. - do rozpoznawania z zamkniętymi oczami, zabawy w sklep, układania ścieżek do chodzenia po nich
    Układanki plastikowe bez gotowych obrazków i lego
    baloniki
    wszystko co się dało nawlekać, przewlekać, rozplątywać -stąd mam dziś super precyzyjne ręce i ...krzywy kręgosłupsmile
    a najważniejsza jest wyobraźnia mamy i taty, umiejętność ożywiania maskotek i pacynek, nauczenie, że domek może być z materaców i koca, a helikopter z powłoczki na poduszkę i niekoniecznie musi być drogi, z namalowanymi okienkami i błyskającymi światełkami "jak prawdziwy"
    pozdrawiamsmile
  • lavinka 22.08.09, 11:55
    Proponuję szpulkę, kolorowe kłębki wełny, sznurki(ale grube i długie,
    by nie połknęło), kolorowy papier do darcia i gniecenia + aktywnych
    rodziców lub opiekunów,którzy do dziecka bez przerwy mówią i cały
    czas się bawią. Najwięcej dziecko uczy się współdziałając z innymi,
    nawet jeśli nie nadąża.
    --
    Lepiej zadbać o wspólny żywopłot niż sr.ać sobie nawzajem do ogródków przez drut kolczasty. (c)mackozer
  • rudischubi 22.08.09, 12:23
    wszystkie zabawki rozwijają dziecko, nawet najprostrzy klocek tylko
    jest potrzebny rodzic ,który będzie umiał przedstawić, ten
    kwadratowy klocuszek i zinteresować dziecko, przedmioty pomagają ,a
    tylko Ty i Twoja obecność oraz wyobrażnia , rozwija dziecko , dzieci
    nie potrzebują przedmiotów tylko czasu rodziców , skoro je masz to
    nie uciekaj od niego,mam 22miesięcznego syna , który rozwija się
    wspaniale bez wyimagowanych zabawek , pamiętaj to co cieszy i
    wzbódza w Tobie piękno i radość i ucieszy twoje dziecko ,usmiech i
    miłość je najlepiej ,rozwinie pozdrawiam Ryszard
  • mama-cudownego-misia 01.07.13, 16:37
    Się gościu przeliczyłeś. Ani Ci to strony nie spozycjonuje, bo gazeta z automatu dodaje "nofollow" do każdego linka, wiec googleboty za nim nie podażają, ani słów kluczowych odpowiednio nie rozmieściłeś, ani nikt nie podąży za tak skonstruowanym postem. Generalnie tandetna i mało skuteczna autopromocja.
  • aga-600 01.07.13, 22:58
    u nas bylo bardzo wiele zabawek.teraz wiem, ze nie ma co kupowac na wyrost.jak pisze, ze zabawka jest od 6m.z. to dziecko nawet najlepiej rozwijajace sie , zacznei bawic sie samo i tak kilka miesiecy pozniej. na nasza psychike lepiej dziala to , ze mamy mase zabawek i cos tam zawsze dziecku pokazujemy itd.oczywiscie, dziecku to tez na pewno cos daje.u nas sprawdzila sie super ksiazka z opisami zabaw na kazdy miesiac zycia malucha. ale byly tam zabawy z przedmiotami ktore sa zwykle w domu.bardzo fajny opis na co dana zabawa wplywa, co stymuluje , czego uczy i co daje naszemu dziecku.naprawde super.wyciagalismy koce, naczynia kuchenne, folie aluminiowa, poduszki itd.duzo w tym naszego zaangazowania i wiedzielismy jak duzy pozytek jest z tej zabawysmile i wiezielismy tez, ze jest dostosowana do wieku-co bardzo wazne.sami robilismy tez grzechotki z butelek-wsypywalismy groch, piasek, kawe, kasze do polowy malej butelki po wodzie a mala miala taka radochesmile i duzo ksiazeczek piszczalek, z futerkiem, gumowych itp..garnuszki klocuszki, gadajace gasienniece, klocki to dopiero pozniej.
  • aga-600 01.07.13, 23:09
    wczesniej wspomniane byly zabawki dla psowsmile przypomnialam sobie......jak Hana miala wlasnie okolo 6, 8 miesiecy chyba ,odwiedzilam sklep zoologiczny i kupilam kilka roznych pilek- rozne wielkosci, faktury, kolory, piszczace i nie tylko itd. polecala rehabilitantka.super pomysl.bardzo podobno stymuluja.mala dlugo sie bawila.
  • aga-600 02.07.13, 12:08
    o rany....pisalam pozno i nie spojrzalam na date......to juz dawno nieaktualny watek! upssad
  • mamaantonki 02.07.13, 14:35
    Hmm a ja sie nie zgodze...jesli np na Garnuszku Klocuszku jest wiek 6 m+ to wiadomo ze ksztalty dopasuje dopieeo ok. 12-mies dziecko ale takie mlodsz moze te kloxki wyrzucac z garnuszka np. A moja mała z powodzeniem uklada puzzle 2+ od jakiegos czasu a ma niecale 22 mies (-3 wieku skorygowanego)
  • moniikaa29 17.03.18, 14:10
    Zobacz sobie też poduszkę sensoryczną Tukan www.toocanoo.pl/pl/p/Kontrastowa-poduszka-sensoryczna-TUKAN/37
    ma fajne kontrastowe kolorki co nie przebodźcowuje maleństwa a dodatkowo bardzo przydatna jest w podróży

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.