Mam wełnę zgrzebną przędzioną kiedyś chałupniczo na domowym kołowrotku. Kolor naturalny, część jest zwinięta w kłębki, inne części to zaczęte, niedokończone robótki. Myślę, że te części nadają się do ponownego zgręplowania i przędzenia i ew. farbowania. Myślę, że wełna ta, gryząca - nadaje się raczej do np. tkactwa ręcznego, makramy, narzut, makatek. Proszę o kontakt na email gazetowy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.