Dodaj do ulubionych

sifksuję:-( - robię na drutach po heretycku!

14.01.09, 11:49
Hejka! Podłamka totalnasad. Mimo usilnych starań nie umiem zrobić
oczek przekręconych. A we wzorze są i zaparłam się że się nauczę!.
Co z tego jak okazało się, po wnikliwym studiowaniu książek i netu
że... ja po prostu inaczej robię i prawe i lewe oczka! Jak to
napisała Justyna "po heretycku"
www.fabrykaunikatow.pl/art.php#herezja ale u mnie to dotyczy
też prawych, przy których wkuwam prawy drut w środek oczka i zwijam
nitkę od siebie. Oczka nie są skręcone u podstawy tylko na drucie
leżą w drugą stronę. Tak robi moja mama, która nauczyła się od
swojej babci i tak robię i ja. Nie jestem na tyle doświadzona żeby
wykombinować jak dopasować te oczka przekręcone do mojej techniki.
Może któraś z Was robi tak samo, albo może mi podać jakieś
wskazówki, albo może nawet podlinkować jakiś filmik??? Oki, prawe
metodą "książkową" mogę robić ale lewe wychodzą mi fatalnie a i trwa
to wieeekisad .Kurcze, a już byłam taka dumna że się robótkowo
rozwijam... Nauczyłam się robić nawet na 5-ciu drutach...A teraz
mnie te inne oczka przy trudniejszych wzorach zastopowałysad(
--
molly355@gmail.com
Edytor zaawansowany
  • kawka74 14.01.09, 12:13
    To jest po heretycku???
    Ja inaczej nie umiem i byłam przekonana, że robię praworządnie i idealnie
    zgodnie z wytycznymi...
    Tak w ogóle to witam i pozdrawiam smile
    --
    Stirlitz szedł nocą przez las. Nagle zobaczył na drzewie świecące oczy.
    - Sowa - pomyślał Stirlitz.
    - Sam jesteś sowa - pomyślał Bormann.
  • odarpi7 16.01.09, 11:10
    Witam serdecznie wszystkie uczestniczki tej ciekawej dyskusji.Mnie
    się wydaje,że mamy doczynienia z metodą drutowania dla praworęcznych
    i leworęcznych oraz:mieszaną,czyli leworęczni uczeni przez
    praworęcznych uprościli sobie i powstała metoda mieszana no i na
    odwrót.W efekcie powstało dużo nowych wzorów(tak myślę),czyli
    wszystkim wyszło to na dobresmile
    Maugosia
  • zdzid 14.01.09, 12:14
    Nie ma powodów do załamania - ja tez robię w sposób "heretycki" i w
    niczym mi to nie przeszkadza smile najważniejsze to sobie uświadomić że
    przerabia się oczka odwrotnie niż na większości opisów i schamatów.
    Aby wyszło oczko przekręcone trzeba je przerobić po prostu od
    drugiej strony niż normalnie robimy. Przy czytaniu schematów (ażury
    szczególnie) trzeba pamiętać że tam gdzie pisze np. "2 o. razem na
    prawo" - my przerabiamy "2 o. przeciagnięte przerabiane razem" i
    odwrotnie - a to dlatego że nam oczka przy przerabianiu układają się
    w drugą stronę.
    --
    moja strona: republika.pl/zdzid
    blog: tojazdzid.blog.onet.pl
  • dagny14 14.01.09, 12:46
    Mam tylko nadzieję,że nas na stosie nie spalą.
    I ja heretyk;nie przejmuj się.
    Zdzid bardzo dobrze napisała, o czym pamiętać trzeba .
    --
    dagi35.blox.pl/html
    "Śmiejmy się!Któż wie,czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?!"
    Beaumarchais:"Cyrulik sewilski"
  • agawnuk 14.01.09, 13:48
    Ja też robię po heterycku i mogę jedynie potwierdzić to co napisała
    Zdzid.
    --
    aga
  • lilka.m.b 15.01.09, 20:17
    Masz rację Zdzisiu. Mnie oczka prawe i lewe wieki temu pokazał tata,
    mama jest z gatunku nierobiących, później uczyłąm się sama
    mtodą "prób i błędów" i jakoś szło.. aż kupiłam Sandrę i okazało
    się , żę nie potrafię dtworzyć żadnego wzoru.. Zwątpiłam w swoją
    hmm...inteligencję, ale się zaparłam . Znalazłam w bibliotece starą
    książkę , z lat 70 ubiegłego wieku. I wtedy okazało się, że
    robię "po polsku" i wszystko stało się jasne. A robi się szybko i
    ładnie. Jak można robić stylem angielskim ? Tak dziwnie narzucają
    nitki i robią tyle niepotrzebnych ruchów..
    Aż miło, że tak dużo nas robi w ten sam sposób..Miłego dziergania!
  • erin25 14.01.09, 13:07
    Ja też często robię "po heretycku". Ten sposób często jest też
    opisywany jako nasz, polski sposób. Szybciej mi się robi takim
    sposobem, a był czas, że innego nie znałam.
  • dagny14 14.01.09, 13:56
    No właśnie- erin25 napisała- "polski sposób".
    To dlaczego uważamy ,że to jest sposób nieprawidłowy?
    Że ten w amerykańskich książkach jest lepszy?
    Skoro nasze babki i prababki też były innowiercami,to dlaczego my mamy robić w
    inny sposób?
    Ja będę robić nadal jak heretyk;i wcale mi to nie przeszkadza;moje robótki wcale
    nie różnią się od tych ortodoksyjnych.
    Róbmy "po polsku"!
    --
    dagi35.blox.pl/html
    "Śmiejmy się!Któż wie,czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?!"
    Beaumarchais:"Cyrulik sewilski"
  • malgoha1 14.01.09, 14:17
    Masz rację Dagny !!!to nasz tradycyjny staropolski sposób dziergania i zapisuję
    się jako kolejna "heretyczka". W ten sposób robią na drutach te dziewczyny które
    dziergać nauczyły mamy i babcie, a nie książki.
  • molly_5 14.01.09, 15:47
    Ależ ja bardzo chcę robić tak ja mnie mama uczyła! Tak robi mi się
    wygodnie i szybko. Tylko że jako początkująca jest mi strasznie
    trudno - żeby przećwiczyć jakieś trudniejsze oczka posiłkuję się
    książkami -- a tu zonk - wszystko inaczejsad. I naprawdę nie mając
    wprawy w skomplikowanych wzorach trudno się zorientować co zrobić
    żeby ładnie wychodziło.W tym problem. I ja nie wiem czy nawet mogę o
    coś takiego prosić....może Wy, bardziej doświadczone dziewiarki
    mogłybyście rozważyć zrobienie fotek co trudniejszych oczek
    w "polskim" wykonaniu? --
    molly355@gmail.com
  • kasiaba1 14.01.09, 13:47
    Hm, ja robiłam też "po heretycku", ale zawzięłam się i przećwiczyłam "książkowy"
    sposób, a było mi trudno strasznie, ale generalnie myślę że teraz mi to się opłaca.
    I na dodatek zawsze kieruję się jedną książką (Claire Crompton).
    Mam jak mnie uczyła, jak się okazało też "po heretycku" robiła.
    --
    Blog Poppy
  • izabellaen 14.01.09, 13:59
    Ja też robię po heretycku i dobrze mi wychodzi i bardzo równo,na na
    moje ażury nie narzekam.Wystarczy obserwować oczka i ewentualnie
    czasem przekręcić przed zebraniem np dwóch na prawo.Zresztą jeśli
    robimy skosy to są raz w prawo i raz w lewo,więc jak by na lewym
    drucie nie były ułożone(heretycko czy ortodoksyjnie),zawsze w którąś
    z tych dwóch stron trzeba sobie tym przekręceniem przed zebraniem
    pomóc.
  • zdzid 14.01.09, 14:42
    Cały problem z różnym przerabianiem oczek wziął się z tego, że u nas
    nie ma polskich książek o robótkach - kiedyś były, ale teraz
    wszystko to zagraniczne przedruki, a w różnych miejscach na świecie
    dzierga się troszkę innym sposobem.
    Moim zdaniem mówienie że jakiś jeden sposób jest prawidłowy a inny
    nie jest nieporozumieniem, bo nie chodzi przeciez o przestrzeganie
    wymyślonych przez kogoś zasad a o efekt jaki uzyskamy w robótce. Co
    za różnica jakim sposobem ja to zrobię - ważne że uzyskam to o co mi
    chodziło. Nie mówię tu tylko o sposobie przerabiania oczek ale np. o
    sposobie na wykonanie jakiegoś modelu. Czasem zdarza mi się
    podpowiadać jak coś zrobić na podstawie zdjęcia, a później ktoś
    znajdzie w internecie opis wykonania - całkiem inaczej. Nie bójmy
    się robić po swojemu, tak jak nam jest wygodnie, albo łatwiej.
    Przecież nie chodzi tylko o kopiowanie, a przede wszystkim
    o "twórczość" - może nawet bez cudzysłowu smile

    --
    moja strona: republika.pl/zdzid
    blog: tojazdzid.blog.onet.pl
  • lady_huncwot 14.01.09, 14:57
    Wychodzi na to, że jestem ortodoksem wink
    Ale ja byłam trochę "specjalnym" przypadkiem - oczka prawe pokazała
    mi babcia, a sama sobie "wymyśliłam", że oczka lewe.... to takie
    same tylko przerabia się z lewego drutu na prawy!
    Rozumiecie? Robótka leży cały czas tą samą stroną do dziergaczki
    i "jeździ" się z rzędami od lewej do prawej i z powrotem...
    Po jakimś czasie moja babcia i mama zauważyły co ja wyprawiam i
    próbowały mnie nawrócić wink
    Wróciłam do robótek po kilkunastu latach i uczyłam się praktycznie
    od nowa, z książek.
    No i wyszło na to, że robię jak ortodoks wink
  • casada26 14.01.09, 15:08
    No i okazało się że ja też heretyk!
    --
    tiny.pl/6x5t

    tiny.pl/6x52
  • marze22 14.01.09, 16:03
    Jak się cieszę, ze takie wytrawne robótkowiczki przerabiają oczka
    tym samym sposobem "heretyckim"!! Dla mnie ten sposób przerabiania
    jest błyskawiczny i mogę oglądać film smileale przy robieniu na 5-ciu
    drutach, niestety ten sposób się nie sprawdza, ptrzynajmniej u mnie
    i dlatego nauczyłam się tych dla mnie "niewygodnych" oczek.
    Przeczytałam też w którejś z ksiażek, że nazwany tu sposób heretycki
    nazywa się babcinym przerabianiem oczek ''''"oczko prawe babcine",
    Oczko lewe babcine"
    Fajnie!!!
  • kasiaba1 14.01.09, 16:03
    Ano ja wyjaśnię dlaczego nie robię "po polsku".
    Jak już Zdzisia nadmieniła- nie ma u nas książek polskich bardzo
    "łopatologicznie" wyjaśniających wszystkie możliwe techniki dziewiarskie, a mam
    z 10, w tym antykwaryczne bo bardzo usilnie starałam się nauczyć a zdana byłam
    jedynie na siebie- moja mama nie wyszła poza oczko prawe i lewe, a ostatnio
    dziergała ze dwadzieścia parę lat temu, babcie umarły jak byłam dzieckiem.
    Taka mądra że należy podmienić to z tamtym itd. to jakoś nie byłam, zwłaszcza
    jako początkująca z zamętem w głowie.
    W tej sytuacji skoro pani Claire Crompton była uprzejma napisać książkę która
    jest naprawdę dla początkującego to ja już będę tak robić- "po hamerykańsku". I
    mogę sobie być potępiona na tym forum tongue_out
    A jak któraś już tę "naszą polską" superksiążkę napisze to ja ją na pewno kupię!

    --
    Blog Poppy
  • zdzid 14.01.09, 16:48
    Ale niech każdy robi jak mu wygodnie! Ja tylko protestuję przeciwko
    nazywaniu któregoś sposobu prawidłowym, a innego nie...
    marze22 - masz rację, jak się przerabia "na okrągło" to oczko
    przerabiane "naszym sposobem" wyszło by przekręcone, tak samo w
    przypadku wzoru francuskiego (same prawe). Dlatego ja nie lubię
    robić na okrągło, bo mi się niewygodnie robi - chociaż umiem smile
    --
    moja strona: republika.pl/zdzid
    blog: tojazdzid.blog.onet.pl
  • dagny14 14.01.09, 17:03
    Ano pewnie,że kazdy niech robi tak,jak mu wygodnie.
    Zgadzam się ze Zdzid- problemem jest nazywanie sposobów prawidłowy albo
    nieprawidłowy.
    A na okrągło nie da się robić inaczej- trzeba oczka przekręcać.
    --
    dagi35.blox.pl/html
    "Śmiejmy się!Któż wie,czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?!"
    Beaumarchais:"Cyrulik sewilski"
  • malgoha1 14.01.09, 17:56
    Ja zorientowałam się ,że coś jest nie tak właśnie gdy robiłam ażury z zachodnim
    opisem- na szczęście potrafiłam czytać wzór ze schenatu. Ryż pojedynczy też
    wychodził mi z przekręconymi oczkami
  • michalsk-a-ga 14.01.09, 18:02
    Mnie robić na drutach nauczyła Mama 15 lat temu, oczywiście sposobem polskim i
    zawsze się dziwiłam, że coś z tłumaczeniami jest nie tak! Serio! Zwalałam na
    niewprawnego tłumacza! I dziergałam po swojemu ze schematów i zdjęć smile Dopiero
    niedawno odkryłam opisy hamerykańskie po angielsku i zgłupiałam... Dziękuję za
    oświecenie wink
  • lady_huncwot 15.01.09, 15:19
    > Ale niech każdy robi jak mu wygodnie! Ja tylko protestuję
    przeciwko
    > nazywaniu któregoś sposobu prawidłowym, a innego nie...


    Zdzid, nikt nie mówi, że coś prawidłowe, a coś nie.
    Jak dla mnie prawidłowe jest wszystko co się nie pruje od
    patrzenia wink

  • wisnia1111 14.01.09, 19:35
    ALE NUMER
    Potrafię robić od (chyba) trzydziestu lat Uczyłam się sama
    podpatrując robótkujące i korzystając z ksziążek (w języku polskim -
    nie wiem czy to były polskie, czy przedruki) Zawsze jednak myslałam
    że robię poprawnie (normalnie, jak większość)chociaż spotykałam
    osoby trzymające w czasie robótkowania drut pod pachą
    A tu dzisiaj okazuje się, że są inne "poprawne" sposoby przerabiania
    oczek Radziłam sobie ze wzorami metoda prób i błędów Zdarzało się że
    czasami wygladały one trochę inaczej, ale nie zastanawialam się nad
    tym.... A w końcu co to za różnica! Ważne, że uwielbiam dłubać na
    drucikach smile)
  • stynka 15.01.09, 14:29
    Właśnie się dowiedziałam, jaką to ja heretyczką jestem! I całkiem mi z tym
    dobrze smilesmilesmile

    Wisnia! Ten opis, który wczoraj Ci zrobiłam odnosi się do wywrotowego sposobu
    dziergania smile
    A ja się dziwiłam, czemu w niemieckiej (nie znam) wersji opis do jednego symbolu
    był krótszy, do drugiego dłuższy, a u mnie na odwrót smile A to właśnie dlatego,
    że inaczej oczka leżą na drucie.

    Dziewczyny, dzięki za uświadomienie starej baby!!!
  • lady_huncwot 15.01.09, 15:16
    > chociaż spotykałam
    > osoby trzymające w czasie robótkowania drut pod pachą

    Czyżbyś mnie gdzieś zobaczyła wink ?
    Ja mam właśnie ten paskudny nawyk.
  • yasmeen 14.01.09, 19:39
    JA tez umiem po staropolsku wink MAma i ciocia mnie uczyly - i zapewniam, ze po
    ich dzielach bogatych w warkocze, azury, szczypanki i sama nie wiem w co jeszce
    wink nie widac, ze robia jakos inaczej smile
    A poza tym ta metoda jest znana w swiecie anglojezycznym jako "combined ":

    www.knittinghelp.com/videos/knit-stitch
    www.knittinghelp.com/videos/purl-stitch
    www.anniemodesitt.com/decrease.html
    smile


    --
    W sztuce tracenia nie jest trudno się wyszkolić,
    choć może się wydawać, że (Napisz!) to boli.
    E. Bishop
  • dwiedoroty 14.01.09, 20:41
    Witam,
    ale to fajna informacja - mamy swój polski sposób dziergania! Niestety ja tak
    dziergać nie umiem, a uczyła mnie mama, którą z kolei uczyła jej mama. Tylko, że
    babcia nie była Polką... Zawsze się dziwiłam, że inne kobiety (np. z rodziny
    mojego ojca) dziergały całkiem inaczej, właśnie w opisany przez was sposób.
    Teraz się to wyjaśniło.
  • zzocha 14.01.09, 21:18
    och cieszę się że robię po polsku a nie "po heretycku" smilebo to
    określenie wprawiło mnie w małą konsternację, że robię coś nie
    tak.... a tak na marginesie to mnie też uczyła robić na drutach mama
    a ją jej mama....
    pozdrawiam wszystkie drutujące smile
  • kaja500 16.01.09, 13:26
    Z tego wynika, że robię na drutach metoda kontynentalną, gdyż nauczyłam się wiele lat temu z książek. W moim otoczeniu nie było mamy ani babci drutującej nad czym bolałam. Ta inna metoda czyli heretycka to są wg. mojego rozeznania oczka angielskie lub przekręcone. Ale może się mylę? Oświećcie mnie proszę.Pozdrawiam
    --
    Teresa
  • ivoncja 14.01.09, 21:32
    Właśnie się dowiedziałam, że i ja po heretycku zasuwam od zawsze i jakoś nie mam
    zamiaru tego zmieniać... Myślałam, że to jedyny sposób, jakoś nigdy nie
    przyglądałam się rysunkom, bo i po co, skoro tak jak umiem jest ok. A pierwszych
    oczek nauczyła mnie Rosjanka, i patrzcie- po polsku nauczyła...smile
    Miło jest wiedzieć, że jest nas tak dużo. Mam nadzieję, że na stosie nie
    zginiemy. smile
    --
    ivoncja.blox.pl/html
    ---------------------------
    Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. smile
  • olasoch 15.01.09, 00:54
    Nie wiedziałam, że jest taki podział. Sama uczyłam się od mamy i ona
    uczyła mnie "prawidłowego" przerabiania oczek, ale kiedy 3 lata temu
    uczyłam kolegę robić na drutach on wymyślił łatwiejszy sposób -
    "heretycki". To było dla mnie odkrycie, ten sposób jest o wiele
    wygodniejszy, jest tylko jeden problem - nie da się nim robić "w
    kółko" trzeba wracać do ortodoksji.
  • autumna 15.01.09, 08:48
    Uczyłam się od babci, też "po heretycku". Ale skoro tyle nas tu tak robi, to może heretykami są raczej "tamci" smile)))

    --
    „Sztuczna inteligencja” nie zagraża rozwojowi naturalnej
    głupoty. (Stefan Pacek)
  • hadasza 15.01.09, 09:08
    Ja tez robie po heretycku i w ogóle mi to nie przeszkadza, okazuje
    się, że w ogóle z heretyckiej rodziny jestem, bo i mama tak robiła i
    babcia i pewnie prababcia, choć tego już nie mogę potwierdzićsmile
    Pozdrawiam i heretyczki i nieheretyczki.

  • truscaveczka 15.01.09, 10:04
    Dziewczyny, trochę offtopic - a jak Amerykanki dziergają tak jakby
    unieruchamiając druty a majtając nitką? Widziałam coś takiego, dziko dla mnie
    wyglądało, ale chętnie przyjrzałabym się szczegółom smile
    --
    "Nie zgadzam się z tobą, ale nie było moim celem zrobienie ci przykrości." /by
    Idomeneo/
    Więcej mnie
  • dagny14 15.01.09, 10:18
    Poogladaj"Panne Marple"- nie tylko Amerykanki nitką machają,Angielki też.
    Warto spróbować- wrażenia bezcenne[ mnie sie okropnie robiło].
    --
    dagi35.blox.pl/html
    "Śmiejmy się!Któż wie,czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?!"
    Beaumarchais:"Cyrulik sewilski"
  • selkie 18.02.09, 11:49
    No właśnie, w UK nasz sposób nazywa się bodajże continental way i patrzą na
    ciebie trochę dziwnie.
    Ale z drugiej strony nie rozumiem problemu. Z tego co widzę moje lewe oczka są
    heretyckie, a wychodzą całkowicie poprawnie i nic odwracać ani przekręcać nie muszę.
    Zresztą Miriam Tegels (worlds fastest knitter na youtube można sobie obejrzeć)
    też przerabia oczka kontynentalnie bo tak jest prościej i szybciej. Jestem w
    dobrym towarzystwiesmile))
  • justyna.ada 15.01.09, 16:51
    to jest taki sposób że nitkę roboczą trzymasz nie w lewej ręce a w
    prawej, i lewy drut tylko służy jako wieszak smile a pracuje głownie
    prawa dloń, bo i narzucasz palcem wskazującym nitkę na lewy drut, i
    jeszcze prawym drutem przerabiasz.
    To jest do wykonania smile))) mi się przydaje przy żakardach typu
    norweskiego/fairisle.
    --
    moje nałogi
    Cosa Nostra
  • mirimar 15.01.09, 11:19
    Jestem heretyczką... Dzwoniłam właśnie do Mamy, żeby ją oświecić, że ona teżsmile
    Dzięki dziewczyny, że napisałyście, że to nic takiego i że nie trzeba ze wstydem
    głowy chować w "po heretycku" wykonany golf. Od razu lepiej...
  • igawroc82 15.01.09, 15:14
    Od ok. 20 lat robię "po heretycku", chociaż od kilku lat o tym wiem bo mi
    koleżanka uświadomiła. Nie zamierzam tego jednak zmieniać, po prostu inaczej
    sobie tłumaczę symbole w schematach do niektórych wzorów i jest OK smile
    Faktycznie, tylko przy skarpetkach i niektórych wzorach trzeba pamiętać o innym
    przerabianiu oczek smile
    --
    igawroc.blox.pl
  • lady_huncwot 15.01.09, 15:18
    Wreszcie rozumiem, dlaczego wydzierganie czegokolwiek zajmuje mi
    trzy razy więcej czasu niż innym drutowiczkom - ano dlatego, że nie
    robię po heretycku i strasznie mi ślamazarnie idzie!
  • justyna.ada 15.01.09, 15:54
    Mam nadzieję że nikogo ta nazwa nie obraziła smile)))) ja tak robiłam
    wiele lat aż do tego sama doszłam, tak jak to napisałam w tymże
    tekście smile I robię tak często nadal, bo mi wygodnie...

    I mam nadzieję że większa świadomosć różnic (jak to pięknie się
    różnią niektóre sprawy) wyjdzie nam tylko na korzyść smile))

    --
    moje nałogi
    Cosa Nostra
  • stynka 15.01.09, 16:47
    > I mam nadzieję że większa świadomosć różnic (jak to pięknie się
    > różnią niektóre sprawy) wyjdzie nam tylko na korzyść smile))
    >

    Mnie na pewno! Jestem w szoku, ile lat żyłam w błogiej nieświadomości i
    zastanawiałam się, czemu tak często muszę kombinowac, bo nie wychodzi jak w
    opisie smile))
  • misiaszu 15.01.09, 17:32
    Ja też od zawsze robię po "heretycku".Dopiero niedawno odkryłam "ortodoksyjne" przerabianie lewych oczek .Nauczyłam się tak robić,bo miałam problemy z ażurowymi wzorami.Teraz mieszam obie metody.Jeśli robię dżersejem -wtedy po " heretycku",natomiast ażury i podwójny ściągacz - "ortodoksyjnie"(nie wiem,czy zauważyłyście,ale ściągacz robiony tą metodą,ma równiejsze oczka).Zauważyłam też,że kiedy robię po babcinemu np.rękawy ściegiem gładkim ,to trochę się skręcają.Mnie to nie przeszkadza ,bo tą metodą robótka ma ,z prawej i lewej strony równiejsze oczka."Ortodoksyjne" lewe robię trochę luźniej. Ostatecznie głosuję za metodą naszych babć i prababć!smile)) Serdecznie pozdrawiam. Ola
  • kajmy 15.01.09, 17:41
    Ja i cała moja rodzina od dziada pradziada robi po polsku.
    Uważam, że to najłatwiejszy sposób. Kiedy oglądam jak się muszą namachać rękami
    i drutami nasze koleżanki to aż mnie ręce bolą i jest mi ich żal smile
    --
    Pozdrawiam Krystyna
    Mój albumik
    tiny.pl/dhg1
  • anty-malgo 15.01.09, 17:55
    jesli jestes z Warszawy lub okolic to służe pomoca, mogę "namacalnie"
    pokazac Ci ja robic i tak i tak, tzn po "heretycku" i
    "ortodoksyjnie". Moja Babcia robiła prawie zawsze ortodoksyjnie i tak
    mnie nauczyła, a po heretycku nauczyłam się sama. Tak naprawdę
    różnica jest cienko wyczuwalna i tylko w niektórych ściegach można ja
    wychwycić, glównie przy ażurach. Moje piersze robótki były robione
    pierszą metodą - tak jak nauczyła mnie Babcia, kolejne robótki sobie
    uprościłam smile Choć, szczerze, jak chce zeby coś było super to robię
    mieszanką big_grin Chętnie służe pomocą, w razie co moga byc tez fotki, daj
    tylko znać, mój e-mail: antymalgo@gmail.com
    --
    Gosia
    anty-malgo.blogspot.com/
  • anty-malgo 15.01.09, 18:02
    a tak w ogóle zerknełam teraz na to co Justyna zezdjęciowała,
    ortodoksyjne lewe robi się wg mnie inaczej, proooościej big_grin. Jesli nie
    przerażą Cię-Was moje baaardzo krótkie pazurki to moge wstawić fotki
    na któregoś bloga big_grin lub skany ze starych-ortodoksyjnych i
    heretyckich książek. Tak własnie, moge dac na bloga coś w rodzaju
    skanowanej-fotograficznej szkółki, tylko nie wiem czy taka wprost
    publikacja skanów z ksiązek nie jest zabroniona, ktoś się moze w tem
    orientuje? dzięki za informację
    --
    Gosia
    anty-malgo.blogspot.com/
  • anty-malgo 15.01.09, 18:10
    przyznam sie też po przeczytaniu całości, tzn innych odpowiedzi, że
    ja byłam przez kobiety z mojej rodziny uczona ze "ortodoksyjnie" to
    własnie "po polsku" confused tongue_out
    --
    Gosia
    anty-malgo.blogspot.com/
  • mjermak 15.01.09, 18:25
    Bo ja robie tak, ze oczka prawe na drucie u mnie wygldaja jak
    te "ortodoksyjne" a lewe robie zupelnie inaczej niz onba przyklady
    pokazane przez Justyne, bo nawijam nitke na pelec z innej strony i
    jak robie lewe oczko to pomagam nitce srodkowym palcem wejsc tam
    gdzie powinna. I wpadlam na to dopiero, jak 3 lata temu
    przypominalam kolezance jak sie robi an drutach i ona zrobila
    wielkie oczy ze ja przy lewych ten paluch gdzies wkladam w robotke i
    pokazala ze ona inaczej robi. Mnie robic uczyla mama, babcia i
    starej daty nauczycielka w szkole na zpt. I im te lewe oczka ladniew
    ychodzimy a mnie spadaly i wykoncypowalam to pomaganie sobie
    paluchem i juz mi tak zostalo.
    A a propos amerykanskiego sposobu robienia to wyobrazcie sobie moj
    szok jak pierwszy raz poszlam w USA na spotkanie robotkowe cala
    napalona i podekscytowana, ze cos takiego jest organizowane co
    tydzien, a jeszcze bardziej jak zobaczylam jacy fajni i mlodzi
    ludzie przyszli i jak wszyscy wyciagneli robotki i okazalo sie, ze
    robia cos dziwnego, machaja ta nitka jak pokopani i tylko ja jedna
    tego nie robie. W pewnym moemencie zrobilo sie cicho a wszyscy
    gapili sie na moja robotke, zastopowalo mnie a ktos sie pyta "co ty
    robisz?" ja mowie ze mitenke, "ale czemu tak dziwnie" i ktos w koncu
    powiedzial, "ona robi europejskim sposobem" i wtedy wszyscy
    odetchneli z ulga. Bo akurat wiekszosc byla poczatkujaca i nie
    wiedzieli (jako i ja) ze mozna robic inaczej.
    --
    <a href
    =http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/rd/rj/uema/rJuwuK85kLcq8T1Y5X.jpg
    </a>
  • staua 15.01.09, 19:15
    To jak dolacze do Twojej grupy, bedziemy dwie smile Chociaz ja robie
    chyba mieszjac rozne metody (jak patrze na zdjecia Justyny), a na
    okragla na pewno ortodoksyjnie (dziwna terminologia, wole
    kontynentalnie i amerykansko/brytyjsko - kiedys rozmawialam z pania
    w sklepie z wloczkami tutaj i tak wlasnie to nazywalysmy). Azurow i
    tak nie robie, a arany przeciez widac wink
    Jesli chodzi o dwa oczka razem, zupelnie nie wiem, o co chodzi -
    robilam ostatnio czapki z raglanowym ujmowaniem oczek i wyszlo jak
    na zdjeciu z opisu. Moze dlatego, ze byly "na okraglo"? Sama nie
    wiem.
    --
    "I want to have as much pleasure as I can, because otherwise I won't
    live at all". Marjane Satrapi for Bookslut
  • yasmeen 15.01.09, 22:50
    niz komtynentalna i amerykanska. To 3 sposob jest, pare postow wyzej wkleilam
    link pokazujacy roznice smile

    --
    W sztuce tracenia nie jest trudno się wyszkolić,
    choć może się wydawać, że (Napisz!) to boli.
    E. Bishop
  • anna_1503 16.01.09, 09:54
    O,mamma mia! To teraz aż strach się przyznać, że przerabiam oczka na drucie
    "ortodoksyjnie". Na dodatek tak samo robiła moja babcia i moja mama. I daję
    słowo, że wszystkie jesteśmy polkami. wink

    --
    koroneczki.blox.pl
    www.koroneczka.pl
  • staua 18.01.09, 14:33
    Rzeczywiscie, obejrzalam Twoje linki i ja na pewno robie
    kontynentalna metoda (stad moja pomylka, bo myslalam, ze w Polsce
    wszyscy tak robia). Z linkow wynika, ze w metodzie kombinowanej
    oczka np. tylko prawe sa na drucie roznie - czasem zwykle, czasem
    przekrecone, hm, dziwi mnie to, ale co osoba, to metoda, kazdy robi,
    jak mu wygodnie.
    Natomiast bardzo jestem zadowolona, ze moim pierwszym sposobem
    nabierania oczek byl sposob kontynentalny, bo tutejszy sposob w
    Ameryce, ten uwazany za najprostszy, jest kiepski, a kontynentalny
    jets zalecany dla ladniejszego wykonczenia smile
    --
    Boston

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka