Dodaj do ulubionych

Uchwałty i regulamin osiedla

20.04.16, 22:18
Poczytałem te żałosne wypociny. Nie wiem kto jest autorem, ale było zabawnie. Ucieszyła mnie informacja, że do garażu wjeżdża się przez bramę garażową. No i mnie oświeciło. To dlatego miałem takie trudności z wjazdem do garażu, bo próbowałem się tam dostać przez okno...

Jakoś nigdzie nie zauważyłem informacji, że miejscem właściwym do zabawy dla dzieci jest plac zabaw, a nie wjazdy do garażu i droga. Obrońcy zieleni nie gonią dzieciaków depczących trawę i nie piszą, że jest zabronione stawianie basenów w lecie na trawnikach. Jak się okazuje to trawę niszczą tylko samochody...

Mamy już ograniczający prędkość próg zwalniający - jakby tu można było szybko jeździć. Teraz niezbędny będzie nam jeszcze projekt organizacji ruchu. To może od razu pobudujmy ronda postawmy znaki i na stałe zatrudnijmy policjanta. Na osiedlu jest tak niebezpiecznie i było tyle wypadków, że koniecznie trzeba to zrobić. Bezpieczeństwo się poprawi... Nie wiem ile to by kosztowało, ale wiem, że to pieniądze wyrzucone w błoto. Dodam nasze pieniądze.

Teraz ograniczenia, że można wykonywać głośne prace remontowe w sobotę między 10.00 a 14.00. Koń by się uśmiał. A co jeśli ktoś się nie zastosuje? Osiedlową uchwałę można sobie powiesić na kołku w kiblu, bo nic mu nie można zrobić. Ograniczenie takie możliwe jest jedynie w odniesieniu do godzin między 22.00 a 6.00 czyli w okresie ciszy nocnej.

W kwestii stawiania samochodów - nawet jak ktoś ma 10 samochodów to tyle może sobie postawić (o ile znajdzie wolne miejsce) - jest to jego własność i czy są na sprzedaż czy do użytku prywatnego to nie ma znaczenia. Poza garażami nie ma wyznaczonych miejsc postojowych dla konkretnych mieszkań. I to tyle w tym temacie.

Godne uwagi jest też to, że regulamin nakazuje zamykać drzwi i okna. Odkrywcze. Ale samo to, że jest to nakaz zakrawa na żart. A jak ktoś lubi dreszczyk emocji i zostawia drzwi otwarte to co? Ktoś na siłę będzie mu zamykał?

Proponuję powołać SOS Sąsiedzką Osiedlową Straż (trochę nie po polsku, ale chodziło o skrót), która będzie wszystko sprawdzać. A jak ktoś się nie podporządkuje to ustawimy (po podjęciu kolejnej uchwały w tej sprawie) pręgierz na środku osiedla i będziemy publicznie wymierzać karę chłosty.

Jest jeszcze parę kwiatków w regulaminie, ale nie chce mi się już o nich pisać. Generalnie bez sensu.
Zanim podpiszecie się pod tym dokumentem przeczytajcie dokładnie. A nawet jak zostanie uchwalony ten wyjątkowy regulamin to i tak będzie stanowił jedynie kawałek papieru...

Polecam pod rozwagę wszystkim osiedlowym frustratom, niespełnionym neoreformatorom, ale także zwykłym mieszkańcom. Pamiętajmy że to osiedle, a nie Getto.

A i pozdrawiam pana osiedlowego fotografa - życzę bogatej kolekcji zdjęć z zauważonych osiedlowych nieprawidłowości - może już pora je zanieść do prokuratury? :)

Spodziewam się teraz gorącej fali krytyki głównie ze strony twórców tego dzieła. Hejtowanie jest teraz modne.
Edytor zaawansowany
  • michalbtl 28.04.16, 08:26
    Krytyki nie będzie bo prawie nikt nie czyta tego forum :-).

    Zachęcam do pofatygowania się na zebranie. Może kolejny rozsądny głos zmieni poglądy na różne sprawy. Niestety z moich obserwacji wynika iż cały czas zasadniczym problemem jest szeroko pojęta "TANIOŚĆ". Czyli jak coś jest tanie i najtańsze tzn że jest dla naszego osiedla odpowiednie. I tak stworzenie regulaminu który nie musi być przestrzegany bo nie ma żadnej mocy prawnej jest tańsze niż np zrobienie kilka miejsc parkingowych. Również tańsze jest urządzanie placu zabaw na drodze wewnętrznej niż ucywilizowanie okolic "placu zabaw" tak by bezpiecznie i przyjemnie spędzać czas z dzieciakami i sąsiadami. Tańsze również jest zbite ze śmieci miejsce do rozpalania ogniska niż zakup normalnych ławek, stołu itp. Tych tańszych rzeczy jest sporo...

  • osiedlowiec12 30.04.16, 22:16
    Dorzucę jeszcze, że normalnie regulamin składa się z praw i obowiązków. W tym przypadku regulamin składa się zakazów. Próżno tam szukać stwierdzeń "mieszkańcy mają prawo" ale "zabrania się" jest w co drugim punkcie. Sama rozkosz. Podobne regulaminy to chyba są tylko w więzieniach.
    Co do taniości i braku rozwiązań docelowych, to się w całości zgadzam. Nie mówię, że nie nie warto oszczędzać, ale jak to się mówi za psie pieniądze, to psy mięso jedzą. Patrząc na przekrój mieszkańców tego osiedlanie nie liczę na to, żeby można było uzyskać jakiś rozsądny konsensus w jakiejkolwiek sprawie. Jak dla mnie jest tu zbyt wiele osób, które wiedzą wszystko najlepiej.
  • relkef39 01.05.16, 00:36
    Regulamin a'la "Alternatywy 4", tylko nie wiem kto ma być Stanisławem Aniołem.
  • james_hunt 05.05.16, 10:17
    Regulamin jest tak absurdalny jak absurdalni są co niektórzy mieszkańcy osiedla. Jeśli ktoś sam nie jest w stanie się domyślić (czytaj. jest zwykłym burakiem), że może w jakiś sposób utrudnia życie innym to niestety wtedy najlepiej sprawdzają się zakazy i nakazy.
    Handlarz, który stawia po cztery samochody na parkingu nie zastanawia się nad tym że ktoś innych chciałby też skorzystać z terenów wspólnych. Idąc tym tokiem myślenia tj. "nawet jak ktoś ma 10 samochodów to tyle może sobie postawić (o ile znajdzie wolne miejsce), to ktoś kto ma TIRa mógłby trzymać go sobie na osiedlu i mieć w dup.. że zajmuje całą wolną przestrzeń. Czasami ciężko przejechać przez osiedle samochodem osobowym, a co by było jakby w nocy chciała wjechać na osiedle np. straż pożarna albo karetka?
    Co do progu to się zgodzę bo to jest kolejne kuriozum. Może jakby rodzice chodzili z dziećmi na plac zabaw to był by on potrzebny? W lecie standardem są dzieci wybiegające z pomiędzy samochodów w okolicach bramy. Oczywiście obserwowane są bacznie przez rodziców, którzy chyba do końca nie zdają sobie sprawy że główna droga dojazdowa do wszystkich budynków nie jest odpowiednim miejscem dla ich pociech. Nie wiem czy takie podejście to jest zwykła głupota czy może jakiś sposób buntu, że plac zabaw jest nie taki jaki powinien. Co do samego placu zabaw to pamiętam, jak wiele osób zarzucało Novum kilka lat temu, że nie ma placu itd. Plac w końcu powstał (jest jaki jest), to się zaczęło biadolenie rodziców, że jest brudny, że robactwo itp. Widzę że same czyścioszki na naszym osiedlu mieszkają. Szkoda tylko, że z jednej strony pomstuje się na brudny plac zabaw, a z drugiej strony pozwala się pieskom załatwić zaraz przy bramie i furtce osiedla. Ciężko ruszyć dalej cztery litery, prawda? Podsumowując, skrajność goni skrajność, brak kultury, roszczeniowość i lenistwo zarazem.
  • kamimawi 21.02.17, 22:50
    WIGACJA KOMENTARZECO WSPÓLNOTA MOŻE W REGULAMINIE PORZĄDKU DOMOWEGO
    Co wspólnota może w regulaminie porządku domowego
    EMAIL CZWARTEK, 17 KWIECIEŃ 2014 07:32

    regulamin porządku domowego
    W niektórych wspólnotach mieszkaniowych właściciele podejmują uchwały w sprawie regulaminu porządku domowego. Wydaje się, że praktyka nawiązuje do regulaminów funkcjonujących w spółdzielniach czy w zasobach komunalnych.

    Autorom takich wspólnotowych regulacji chodzi zazwyczaj o to, aby stworzyć podstawy prawne do zapewnienia czystości, porządku na terenie nieruchomości, ograniczenia hałasu czy innych uciążliwości związanych z korzystaniem z lokali. Życie pod jednym dachem z kilkudziesięcioma sąsiadami nie zawsze przecież jest takie proste.
    Właściciele lokali nie powinni jednak zbytnio wzorować się na praktykach spółdzielczych czy gminnych ze względu na ich odmienną sytuację prawną. Gmina może, np. wprowadzić zakazy w zakresie korzystania z lokali, które wynajmuje, ponieważ jest ich właścicielką, natomiast wspólnota mieszkaniowa zarządza wyłącznie nieruchomością wspólną, w związku z czym nie ma uprawnień do tego, aby decydować o sposobie użytkowania cudzych lokali.
    Uchwały zakazujące prowadzenia działalności gospodarczej w mieszkaniach naruszają prawo, są nieskuteczne, gdyż ingerują w odrębną własność, podobnie postanowienia nakładające na właścicieli kary prewencyjne lub o charakterze odszkodowawczym.


    W orzecznictwie sądów wielokrotnie zwraca się uwagę na aspekt zdolności prawnej wspólnoty. Właścicieli mogą podejmować decyzje w sprawach zarządu nieruchomością wspólną a jedyny wyjątek od tej reguły odnosi się do wymagającego zgody właścicieli wyrażonej w uchwale połączenia dwóch lokali stanowiących odrębne nieruchomości w jedną nieruchomość lub podziału lokalu (art. 22 ust. 4 u.w.l.).
    W wyroku z dnia 3 kwietnia 2009 r., sygn. akt: II CSK 600/08, Sąd Najwyższy wskazał, że postanowienia uchwalonego przez właścicieli regulaminu porządku domowego dotyczące odpowiedzialności właściciela lokalu za zachowanie osób korzystających z lokalu za jego wiedzą, odpowiedzialności właściciela lokalu za przestrzeganie przez takie osoby regulaminu i jego obowiązku zapoznania tych osób z regulaminem, obowiązku zawiadomienia zarządu wspólnoty o wynajęciu lub wydzierżawieniu lokalu, obowiązek zawiadomienia zarządu wspólnoty o wszystkich istotnych zmianach dotyczących lokalu, zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w lokalach mieszkalnych bez zgody wspólnoty mieszkaniowej oraz zakazu zakładania gniazd poboru prądu elektrycznego na własny użytek w piwnicach oraz prowadzenie w nich działalności usługowej lub produkcyjnej bez uzgodnienia z zarządem wspólnoty” sprzeczne są z bezwzględnie obowiązującymi przepisami art. 13 u.w.l. oraz art. 140 i 144 k.c.
    Identyczne stanowisko zajął poznański Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 20 maja 2008 r., sygn. akt: I ACa 367/08, w którym skonstatował m.in., że naruszenie obowiązków właścicielskich może skutkować wyłącznie powstaniem po stronie pozostałych właścicieli lokali roszczeń opartych na ustawie (m.in. art. 16 u.w.l. i art. 222 § 2 k.c.), wspólnota mieszkaniowa nie ma natomiast podstaw prawnych do przyjmowania regulacji, które uprawniałyby ją do nakładania kar finansowych na swoich członków „ z intencją prewencyjnego zapobiegania możliwym w tym zakresie zagrożeniom”.


    Sąd ten wskazał ponadto, że żaden też przepis prawa, nie zezwala Wspólnocie Mieszkaniowej na składanie oświadczeń woli o charakterze władczym, którym poszczególni właściciele mieliby obowiązek się podporządkować. Brak jest podstaw do przyjmowania przez Wspólnotę Mieszkaniową regulacji, o charakterze prewencyjnym, mającym zapobiegać ewentualnym zagrożeniom czy szkodom. Za niedopuszczalne należy uznać kreowanie w drodze uchwały Wspólnoty Mieszkaniowej stosunku obligacyjnego między wspólnotą a jednym z jej członków. (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8.09.2010 r, VI ACa 76/10).


    Powyższe orzeczenia nie oznaczają, iż właściciele winni zaniechać przyjmowania regulaminów porządku domowego, taka praktyka jest często pożądana i może ułatwić życie mieszkańcom, nie bez powodu o tego rodzaju regulacji mowa w art. 13 ustawy o własności lokali, który nakłada na właściciela obowiązek przestrzegania porządku domowego, czy w art. 16 tej ustawy przewidującym najsurowszą sankcję w postaci licytacji lokalu nielojalnego członka wspólnoty, m.in. za rażące lub uporczywe wykraczanie przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu.
    Wspólnota nie może jednak wyręczać ustawodawcy i wykraczać poza materię dla niej zastrzeżoną, czyli decydować o cudzej własności, nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby podejmować, np. decyzje dotyczące sposobu korzystania ze wspólnej nieruchomości przez ustalanie zasad parkowania ( z poszanowaniem norm regulujących stosunek współwłasności), montowania reklam na nieruchomości, czy np. wprowadzić zakaz palenia papierosów na klatce schodowej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka