Dodaj do ulubionych

Nieformalnego przejscia przy bud D

28.01.17, 16:27
O jakich ty piszesz uchwalach. Teren o ktorym mowa, jest terenem zielonym, a nie ciagiem pieszym. Jest to jedyny budynek na osiedlu, ktory nie ma prawie wcale zieleni. Ciekaw jestem czy ty gdybys mieszkala na tym parterze i wszyscy zagladali by ci w okna tobylabys zadowolona mysle, ze nie. Zauwaz, ze przy wszystkich blokach sa do okola posadzone roznego rodzaju drzewa i krzewy , posiana trawa i jakos nikt tam nie robi sobie scierzek tylko wszyscy chodza chodnikiem do tego celu przeznaczonym. A przyjrzyj sie co rosnie przy budynku D nawet trawa tam nie byla siana teren wyglada jak klepisko. Chcialabys miec tak pod oknami, mysle, ze nie. Zreszta deweloper w umowie zapewnial, ze jest to teren zielony, ktory bedzie zgospodarowany odpowiednimi krzewami i drzewami a nie przejscie do smietnika. Mysle, ze dyskusja na ten temat nie ma racji bytu, poniewaz osoby dobrze wychowane i inteligentne same powinny zrezygnowac z tego przejsciam. Sam kiedys chodzilem tym skrutem ale od kiedy wprowadzili sie lokatorzy przestalem chodzic i tak powinni zrobic wszyscy, a nie polemizowac.
Edytor zaawansowany
  • jmr29 30.01.17, 13:12
    Żadnej polemiki to póki co nie ma i nie przypominam sobie żebyśmy (kimkolwiek Pan jest) przechodzili na Ty (to tak a propos dobrego wychowania wspomnianego w powyższym poście). Ja również kupując mieszkanie byłam o wielu rzeczach zapewniana przez dewelopera ale o płotach/plotkach nie słyszałam. Wszystko zaczyna lokatorom przeszkadzać i to mnie najbardziej przeraża. Zaraz zrobi się cieplej i znowu zaczną przeszkadzać bawiące się pod oknami dzieci. Plac zabaw jest, co nie oznacza że dzieci mają się bawić tylko tam (ogrodzenie ma powstać i dzieci tylko tam?!). Ja nie zauważyłam żeby na naszym osiedlu poruszano się tylko po chodnikach i owszem przy innych blokach jest więcej krzewów ale i biegające tam po trawie dzieci nie są niczym złym w mojej ocenie. Co do przechodzenia obok okien to wątpię żeby tak każdy w te okna zaglądał. To jest osiedle mieszkaniowe bez ogródków pod oknami więc można się było liczyć że takie przejścia będą. Nie jest to sytuacja normalna żeby się grodzić. Jeśli ankieta to owszem ale moim zdaniem nie anonimowa.
  • vc-10 30.01.17, 15:21
    Przede wszystkim przepraszam Pania za to, ze w ten sposob sie zwracalem, faktycznie na ty nie przechodzilismy ale bylem mocno zbulwersowany Pani wypowiedzia. Nie jestem mieszkancem tego budynku i tez chodzilem ta sciezka do momentu wprowadzenia sie lokatorow ale obecnie juz nie chodze ale uwazam, ze skoro deweloper zapewnil w kolo wszystkich budynkow, a szczegolnie mieszkaniom na parterach, to i w tym przypadku tez tak powinno byc. Podejrzewam, ze nie chodzilo w przedmiotowej sprawie o stawianie plotkow tylko zwrocenie mieszkancom uwagi, ze jednak nie jest to ulica a teren zielony i lokatorzy, ktorzy tam mieszkaja tez chcieliby miec tak jak przy innych budynkach. A jzeli chodzi o biegajace w kolo budynkow dzieci nie wypowiadalem sie i nic do nich nie mam, to sa tylko dzieci. Jeszcze raz przepraszam, za zwracanie sie na ty.
  • grzegrzol84 30.01.17, 19:03
    Dziwię się, że akurat ta uchwała przykuła Państwa uwagę. Mnie bardziej zdziwiło, że po raz kolejny mam głosować nad częścią z uchwał i że głosowanie trwa od ostatniego spotkania rocznego, a więc niemal rok... Co do samej uchwały to mam do Niej takie same odczucia co do dyskutowanego tu już regulaminu. W ogóle nie powinna być proponowana, kultura i wzajemny szacunek powinny być wystarczające. Odrobina zdrowego rozsądku tez nie zaszkodzi. Jeżeli ktoś kupił mieszkanie na parterze to musi się liczyć z tym, że czasem ktoś przejdzie pod oknem. Z drugiej strony każdy powinien wiedzieć, że sam na miejscu takiej osoby pewnie nie chciałby mieć pielgrzymek pod oknami... niestety na naszym osiedlu w wielu przypadkach brak tego. Pisze Pani, że ktoś kupujący mieszkanie na parterze powinien się zastanowić nad tym że tu nie ma ogródków, że to teren wspólny. I ja się z tym zgadzam, ale czy to że teren jest wspólny to znaczy że można z nim robić wszystko? Trzeba brać pod uwagę interesy wszystkich! Co do dzieci biegających wokół bloków to do Nich nic nie mam, bo to dzieci, chcą się bawić itd. Ale rodzice mogliby się czasem zastanowić czy to takie fajne mieć dzień w dzień po pracy pod oknem grupkę dzieci dracych buzie. Uważam, że po to właśnie jest wydzielony plac zabaw, żeby dzieci się tam bawiły, tak samo jak po to są miejsca parkingowe żeby parkować samochody. Czy chciałaby Pani żebym parkował na placu zabaw? Nie chodzi mi o całkowity zakaz zabawy w innych miejscach ale po to jest ten plac. A jeśli nie spełnia wymogów to należy w niego zainwestować. Pomijając już zresztą hałasy obecna sytuacja jest niebezpieczna - myślę że to tylko kwestia czasu kiedy któreś dziecko wyskoczy zza zaparkowanych samochodów wprost pod jadące auto...
  • jmr29 30.01.17, 20:35
    Nie chodziło mi o to żeby komuś na złość chodzić pod oknami. Absurdem jest dla mnie po prostu kolejne głosowanie nad kolejnym zakazem. Sam już fakt próby wprowadzenia jakiegoś ogrodzenia jest denerwujący. Nie wiem czy faktycznie przechodzą tamtym przejściem pielgrzymki sąsiadów ale stawianie płotków jest absurdem. Kwestii spornych na naszym osiedlu jest wiele bo każdy zawsze będzie miał jakieś ale. Po prostu nie dajmy się zwariować. Ja również ubolewam nad brakiem miejsc parkingowych. Ale jak czas pokazuje nie sądzę żeby ta kwestia została kiedyś rozwiązana bo mieszkańców będzie niestety ale przybywać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka