Dodaj do ulubionych

zycie nocne Otwocka

16.02.05, 15:30
ooooooooooooo!
to powinno byc ciekawe!
zdradzcie mi tajemnice nocnych uciech w miescie Otwock.
--
idz prosto przed siebie...
nie ogladajac sie za siebie...
Edytor zaawansowany
  • chiste 16.02.05, 15:33
    Spacery po lesie.
    Idziesz przez ciemny las i albo cie jakis gwałciciel albo sarna zza krzaków
    zaatakuje.
  • alicja-ciekawska 16.02.05, 15:36
    chiste napisał:

    > Spacery po lesie.
    > Idziesz przez ciemny las i albo cie jakis gwałciciel albo sarna zza krzaków
    > zaatakuje.
    oj tam sarna,podaj w przyblizeniu...gdzie gwalca?

    --
    idz prosto przed siebie...
    nie ogladajac sie za siebie...
  • chiste 16.02.05, 15:40
    > oj tam sarna,podaj w przyblizeniu...gdzie gwalca?
    >
    Pardon? Że co?
    Ekskjuzemuła, ale czy alicja ma jakąś potrzebę, żeby to wiedzieć?

    A gwałca wszędzie, wedle sredniej krajowej.
  • alicja-ciekawska 16.02.05, 16:07
    chiste napisał:

    > > oj tam sarna,podaj w przyblizeniu...gdzie gwalca?
    > >
    > Pardon? Że co?
    > Ekskjuzemuła, ale czy alicja ma jakąś potrzebę, żeby to wiedzieć?
    >
    > A gwałca wszędzie, wedle sredniej krajowej.
    pytam tak na wszelakij sluczaj....

    --
    idz prosto przed siebie...
    nie ogladajac sie za siebie...
  • sobiepanna 16.02.05, 15:42
    Na pewno nie w drodze z PKP przez "małpi" na Sosnową i z powrotem...
    Człowiek 4 x w tygodniu tamtędy chodzi i ani jednego. Prędzej sarnę spotkasz ;P
  • alicja-ciekawska 16.02.05, 16:08
    sobiepanna napisała:

    > Na pewno nie w drodze z PKP przez "małpi" na Sosnową i z powrotem...
    > Człowiek 4 x w tygodniu tamtędy chodzi i ani jednego. Prędzej sarnę
    spotkasz ;P

    moze kto sie teraz ulituje ,jak ma juz namiary.

    --
    idz prosto przed siebie...
    nie ogladajac sie za siebie...
  • sobiepanna 16.02.05, 16:16
    Alicjo, ale ja nie z potrzeby, tylko przez solidarność jajników. Uprzedzałam na
    wypadek, gdybyś miała odwiedzać Otwock.
    A jakby cóś, to sarny w celestynowskich lasach można spotkać :)
  • alicja-ciekawska 16.02.05, 17:47
    sobiepanna napisała:

    > Alicjo, ale ja nie z potrzeby, tylko przez solidarność jajników. Uprzedzałam
    na
    > wypadek, gdybyś miała odwiedzać Otwock.
    > A jakby cóś, to sarny w celestynowskich lasach można spotkać :)


    ;D ..w takim razie dzieki!

    --
    idz prosto przed siebie...
    nie ogladajac sie za siebie...
  • adrian4u 16.02.05, 18:01
    no zostaje jeszcze Planeta (z pozoru dziwna, ale w zasadzie to (nie uwierzysz)
    twórczy klub znajomych), Dziennikarze, M2... w Kocie nie byłem. Tzn, byłem raz -
    popołudniem... czytam pierwszą stronę karty dań - o spokojnej, miłej itp
    atmosferze, a z głośników jakieś dicho napiera:):):)
    No cóż...

    ArdiaN
  • michaelandro 16.02.05, 18:07
    Ja ostatnio w okolicach północy w parku spotkałem dwa listy prawie że oswojone.
    A Ciebie Anik nie atakują bo przecież na sosnową chodzi się w dwóch celach..
    albo na siłkę albo do adwokatów :)
    --
    Zapraszam do Otwocka :)
  • adrian4u 16.02.05, 18:27
    listy?
    a ja kicającą przesyłkę expressową;)
    o sarniątkach w Otw nic nie słyszałem, chyba, że to metamorfoza na zgrabnonogie
    dzierlatki;)

    A
  • sobiepanna 16.02.05, 20:31
    No tak! Czego ja się mogę spodziewać, jak odstraszam muskulaturą i miną pt. "bez
    kija nie podchodź" ;)
  • adrian4u 16.02.05, 22:46
    no kochanie - to tylko pozostaje kamuflaż w postaci pink szmina, niebieskie
    cienie i wytleniony fryz - może się uda:):):)


    pozdrawiam,


    Ardian
    (Ardian, Adrian czy jakoś tak;)
  • sobiepanna 16.02.05, 23:10
    > no kochanie - to tylko pozostaje kamuflaż w postaci pink szmina, niebieskie
    > cienie i wytleniony fryz - może się uda:):):)
    Hmm... a niektórzy twierdzą, że wystarczy żebym się nie odzywała....
  • michaelandro 16.02.05, 23:13
    :P oj anik anik...

    a hasały lisy nie listy, nie wypiłem aż tak dużo :P
    --
    Zapraszam do Otwocka :)
  • adrian4u 17.02.05, 17:08
    a kto cie tam wie, ileśty pił ;P
    ...i czego...

    btw. Planet 2-night?

    A
  • adrian4u 17.02.05, 17:09
    czyżby jęzk cięty wyrażał to, co pomyśli głowa, a ludzikom to przeszkadzało?

    No to chyba pora towarzystwo zmienić;)

    A
  • sobiepanna 17.02.05, 22:31
    He, he język cięty również, ale o zgrozo bardziej przeszkadzało to (i tu cytat),
    że "zmuszam do myślenia". Towarzystwo zostało zmienione :)
  • adrian4u 17.02.05, 23:17
    ghmmć...
    że zmuszasz do myślenia...
    to towarzystwo było z tych, co jak myślą to widać jak im się czoła marszczą?
    Albo jeszcze lepiej - dziewicze umysły - nie skażone cieniem myśli???
    :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

    buziak,

    Adrian
  • sobiepanna 18.02.05, 08:50
    Towarzystwo zewnętrznie nie wykazywało żadnych objawów nietolerancji myśli ani
    nią nieskażenia... wręcz przeciwnie. Dziwne, ale jeśli ziemia chce toto nosić,
    to cóż ja mogę??? ;)
  • adrian4u 18.02.05, 15:44
    jak to cóż - dalej walcem jeździć:D:D:D

    Wpadnij panna dziś po 20.00 do planety to pogadamy:)

    A
  • sobiepanna 18.02.05, 15:49
    1. Bladego pojęcia nie mam gdzie się mieści rzeczony przybytek.
    2. Dziś i tak nie mogę.
    3. Czy na walec trzeba mieć prawo jazdy???
    4. Ale dziękuję za zaproszenie :)
  • adrian4u 20.02.05, 10:26
    1. Planeta = Poniatowskiego - idąc od centrum, jakieś 50m po lewej przed MDK -
    wejście z boku
    2. nic nie wiem o prawku na walec - ja mam tylko na UFO, wannę odrzutową i parę
    innych wynalazków.
    3. zaproszenie ciągle aktualne;)

    A
  • michaelandro 20.02.05, 11:30
    Adrian, Ty kobiecinę do planety ciągniesz? przecież ona ucieknie jak zobaczy
    ten przybytek :)
    Jak chcesz mogę Ci udzielić kilku lekcji z uwodzenia kobiecych serc bo braki
    widze okropne :P

    --
    Zapraszam do Otwocka :)
  • adrian4u 20.02.05, 13:09
    A znasz planetę, czy wydaje ci się, że ją znasz?
    bo - kolego - dziwnym trafem jakoś tutaj przychodzą ludzie z teatru,
    kabareciarze, osoby z tivi, reklamki, dziennikarze - ogólnie ludzie, którzy coś
    sobą (w większości) reprezentują.
    Nie ma dresiarstwa ze stadionu, jakoś rozrób nie ma, eszyscy się znają.....

    \A że wygląda nieciekawie - zlepszy ten klimat niż Dziennikarze a'la "wczesny
    Mc Donalds", czy bezpłciowy Kot...

    poza tym panny nie wyciągam na randkę (wybrałbym inne miejsce) a na piwo i
    zabawę;)
  • kugliczka 20.02.05, 13:36
    popieram :)
    to najlepsza knajpa w mieście-ma specyficzny niepowtarzalny klimat
    nie wiem czy w warszawce coś takiego się uchowało
    przypomina mi to praskie piwnice,
    prawie w każdym bloku w Pradze, a na każdej ulicy to już na pewno,
    znajduje się taka knajpka, gdzie sąsiedzi wpadają po pracy, żona w papuciach z
    własnym dzbankiem schodzi po piwko dla męża, bo mąż właśnie na górze kibicuje
    swojej ulubionej drużynie hokejowej przed telewizorem oczywiście,
    wpada gość na przerwę w chodakach i w niebieskim uniformie z pobliskiej kliniki
    weterynaryjnej itd... i żadnego turysty tu nie uświadczysz, a przy stołach
    ludzie w różnym wieku.... normalnie na świecie przyszli sobie tu na pogaduchy
    przy piwku po pracy, czasami rzucą coś o polityce, czasami że ceny wzrosły, że
    dzieci znowu pomalowały klatkę
    generalnie chodzi o to, że każdy może rozmawiać z każdym i na każdy temat
    a w Planecie
    doborowe towarzystwo:), rzekłabym „otwocka bohema”;-)- proszę się nie obrażać
    to tylko znak jak wysoko sobie cenię planetowiczów
    to miejsce, którego nie dopadł snob-izm, cool-izm, jazzie-izm trendy-izm
  • adrian4u 20.02.05, 13:56
    właśnie tak:)

    dodam tylko że pozorna niedostępność Planety ma swoje wielkie zalety - rzeadko
    przyłazi ktoś "przez przypadek". A jak już przyłazi to wyłazi. Za to osoby
    otwarte, ciekawe i ciekawe innych zostają. Taka naturalna selekcja, dzięki
    czemu eliminuje się elemeny przypadkowych "elementów".
    Parę lat temu, latem, imprezy były co weekend. Zamykaliśmy bar, muza głośno,
    światełka i tańce-hulańce:)
    I było zajefajnie, bo nie było obcych:)
  • sobiepanna 20.02.05, 17:44
    > poza tym panny nie wyciągam na randkę (wybrałbym inne miejsce) a na piwo i
    > zabawę;)
    Ufff, to istnieje szansa, że kiedyś się pojawię ;)
  • adrian4u 21.02.05, 10:19
    a czo?
    ty to chyba powinnaś się zastanowić....
    Najpierw marudzisz, że cie towarzystwo ma dość
    potem, że nawet cię nikt zaczepić nie chce...
    a gdy już gadamy, to "o mamusiu, ratuj, ten typ chce mnie poderwać!!!!"


    pokrętna to logika, no ale kto powiedział, że kobieta ma być logiczna;););)

    buziak,

    A
  • sobiepanna 21.02.05, 10:39
    > a gdy już gadamy, to "o mamusiu, ratuj, ten typ chce mnie poderwać!!!!"
    Nie no, ja z pewnością nigdzie nie napisałam "o mamusiu, ratuj, ten typ chce
    mnie poderwać!!!!"... Choćby dlatego, że Mamusia to by mnie chęcią jakiemuś
    typowi wydała. I reszta rodziny też. Hmm.. może tu jast ta logika???? ;)

    P.S. A typ sam napisał, że to nie randka, więc o co chodzi??? GDZIE TA LOGIKA ;P
  • michaelandro 21.02.05, 10:49
    Sobiepanno uważaj, adrian przyczynił się do tego że samolot nie odleciał :PPP
    --
    Zapraszam do Otwocka :)
  • sobiepanna 21.02.05, 10:57
    Tia... czytałam... Chyba ktoś ma większą samolotową obsesję, niż Ty M. ;)
  • adrian4u 21.02.05, 12:16
    ....
    a pamiętacie tę piosnekę Alibabek - Tango Zalotne? :)

    no to dedykuję to wszystkim miłośnikom i miłośniczkom samolotów:):):)
    (chorobcia - sobie też) :):):)

    btw. ostatnio w samolocie LOT-u uraczono mnie winem. To dobry znak dla Chiste -
    może powinien taksówki na samoloty zamienić? bo on z pospólstwem sie nie
    identyfikuje i piwa nie pija... - taka mała dygresja:):):)
  • sobiepanna 21.02.05, 12:29
    He, he, rzeczywiście Twoje dygresje są ciekawe ;)
  • adrian4u 21.02.05, 13:44
    jeszcze tylko mała odpowiedź i kończę - jakoś ten miłośnik schaboszczaków w
    Zalesinie i chateau w kryształowym pucharze nie jest godzien uwagi... :P:PP
  • sobiepanna 21.02.05, 13:59
    Hmmm... to było do mnie???? Nie bardzo rozumiem, ale skoro tak twierdzisz...
    Właściwie może rzeczywiście poświęcaj lepiej swoją uwagę otwockim legendom ;)
  • adrian4u 21.02.05, 15:42
    a kto powiedział, że do ciebie??? :):):)
    dlaczego niewiasty biorą wszystko do siebie personalnie, nawet, gdy w ogóle to
    nie do nich? :)

    no - ale nie będę wnikał. A "Tango" Alibabek było pierwszym wolnym skojarzeniem
    na tematy lotnicze:):):)
    A latać to - a i owszem - lubię. W aeroklubie lubię:)
    i w domku często-gęsto latam na jakimś simku:):)
    tylko że wtedy raczej alibabek nie słucham:):):)

    pozdrawiam,


    A
  • sobiepanna 21.02.05, 16:10
    > a kto powiedział, że do ciebie??? :):):)
    Nikt nie powiedział. Drzewko wyświetla Twój post pod moim, jako odpowiedź.

    > A latać to - a i owszem - lubię. W aeroklubie lubię:)
    > i w domku często-gęsto latam na jakimś simku:):)
    Mimo sympatii dla sportów lotniczych wpisuj się uważniej i nie "przelatuj"
    (nawet srebrnym aeroplanem) po postach, to nie będzie wątpliwości ;)
  • adrian4u 21.02.05, 17:49
    dobrze, OK, zgadzam się w całej rozciągłości:) zachowałem się jak nie ja -
    przepraszam raz jeszcze, to się zdarzyło po raz przedostatni i obiecuję
    poprawę:):):)

    Adrian
    (niegrzeszny chłopaczek;)

    btw. z piosenek lotniczych - to mało kojarzona ale śliczna jest ta z
    soundtracku filmu Armaggedon - Leaving on a jetplane
    Inna - tym razem nie o samolocie ale w samolocie, to piosenka Lynarda Skynarda -
    Sweet home Alabama:)
  • sobiepanna 22.02.05, 13:29
    Hmm... "niegrzeszny"??? A czymże nie grzeszysz? ;)
    A może to tęsknota za skrzydłami????

    --
    If you don't want to lose it, use it!
  • adrian4u 22.02.05, 16:29
    motylem byyyyłemmm
    aleee utyłeeemmmm

    i łubudu-bęc, ojoj, ojoj, ojoj ;););)
  • sobiepanna 24.02.05, 00:04
    Hmm.. hmmm.. a czy to na pewno przyrost fizyczny???
    Możej to jakiś psychiczny nadmiar??? ;)
    --
    If you don't want to lose it, use it!
  • adrian4u 24.02.05, 00:08
    psyche się trzyma;) - i też ciągnie mnie do gruntu:)

    grunt to miećniezawodną psychę:):):)

    (rozmowa na wyższym stopniu abstrakcji - zupełnie o niczym, więc można
    improwizaować :D:D:D )


    buźka,

    A
  • chiste 21.02.05, 12:51
    Piwo?
    To, co pijesz w tym obszczanym baraku na Poniatowskiego, nazywasz piwem?
    Mi to raczej przypomina zawartość pojemniczka, który ostatnio do analizy na
    pierwszym piętrze Batorego oddałem. Nie rób se jaj. W Planecie piwa nie ma
    (chyba ze to z butelki).
  • adrian4u 21.02.05, 13:43
    no widzisz? nie wiesz, a gadasz...
    skoro wydajesz osąd nie mając racjonalnych podstaw i sprawdzonych informacji,
    nie jesteś wuarygodny.
    Wiesz, było takie powiedzenie - nie pamiętam którego z naszych zacnych
    literatów - lepiej milczeć i uchodzić za głupka niż się odezwać, i rozwiać
    wszelkie wątpliwości.
    dobra rada kogoś, kto operuje słowem na codzień - nie jesteś pewien - nie mów -
    zawsze to i lepiej.

    ps. Piwo w Planecie jest
    1. Beczkowe
    2. Butelkowe

    nie ma chateau, więc nie masz tam po co zaglądać...
  • chiste 21.02.05, 14:32
    adrian4u napisał:

    > no widzisz? nie wiesz, a gadasz...

    No ale, czego "nie wiem"?

    > skoro wydajesz osąd nie mając racjonalnych podstaw i sprawdzonych informacji,
    > nie jesteś wuarygodny.

    Jakie sprawdzone informacje, i racjonale podstawy, misiu? Że tobie sie podoba w
    Planecie jest racjonalną i wiarygodną informacją?

    > Wiesz, było takie powiedzenie - nie pamiętam którego z naszych zacnych
    > literatów - lepiej milczeć i uchodzić za głupka niż się odezwać, i rozwiać
    > wszelkie wątpliwości.
    > dobra rada kogoś, kto operuje słowem na codzień - nie jesteś pewien - nie
    mów -
    >
    > zawsze to i lepiej.

    Ciekaw jestem, jakim to słowem operujesz na codzień. Z tymi ortografami i
    wynużeniami z Planety?

    >
    > ps. Piwo w Planecie jest
    > 1. Beczkowe
    > 2. Butelkowe
    >
    > nie ma chateau, więc nie masz tam po co zaglądać...

    Misiu, co jest w Planecie, dobrze przetestowałem. Ale z kija nie obalę, bo mi
    się od razu rzygnąć chce. Po prostu syf. I jakoś mnie nie ciągnie tam ze
    względu na ludzi z TV, kabaretu czy amatorskiego teatru. Bo to mogiła. Akurat
    brak bordeaux czy rioj'y najmniej mi przeszkadza.
  • adrian4u 21.02.05, 14:38
    cholercia - miałem tego nie robić, ale...
    ...próżno riposty się spodziewasz... :D:D:D

    dla ułatwienia podpowiem: Julian Tuwim, "do przyjaciela endeka"
    resztę z pewnością znajdziesz sam.
    Miłej lektury... misiu :D:D:D

    i tyle.
  • chiste 21.02.05, 14:51
    Pastujesz wiersze Tuwima?

    Zaiste, piękna operacja codzienna na słowie. Lekka grafomania chyba.
  • adrian4u 21.02.05, 14:59
    pastuję?
    cóż to za nowomowa, hiehie:)

    btw. lepsza grafomania niż chiste-ryzowanie ;P
  • chiste 21.02.05, 15:01
    Ależ oczywiscie.
  • alicja-ciekawska 16.02.05, 18:36
    a czy mozna gdzies isc potancowac?
    --
    idz prosto przed siebie...
    nie ogladajac sie za siebie...
  • lokoofka 16.02.05, 21:37
    a co sie wydarzylo w niedziele pod m2?
  • alicja-ciekawska 17.02.05, 18:22
    lokoofka napisała:

    > a co sie wydarzylo w niedziele pod m2?

    tez bym chciala sie dowiedziec.
    O ile pamiatam od dawna po zmierzchu miasto raczej sie wyludnialo.Jeszcze
    wczesniej byly takie lokale jak Adrja ,tam byly Dancingi.
    W Nowoczesnej byly bardzo dobre obiady,w Smoku odbywaly sie dyskoteki.
    Ale to bylo baardzo dawno temu.
    --
    Klitus-bajdus ....
  • amigo9 18.02.05, 18:20
    Mieszkam tu raptem pół roku, Planetę jakoś mi odradzono, więc nie byłam i się
    nie wypowiadam. Poza tym chyba nigdzie oprócz bluesików JJK-a, choć też trudne,
    ramole za stołami siedzą;)
  • michaelandro 18.02.05, 19:11
    ja chyba dzisiaj bede gdzies pomykal po miescie :) wrocilem z randki i z nowymi
    siłami :D ruszam na podbój otwocka :P
    --
    Zapraszam do Otwocka :)
  • alicja-ciekawska 18.02.05, 19:33
    michaelandro napisał:

    > ja chyba dzisiaj bede gdzies pomykal po miescie :) wrocilem z randki i z
    nowymi
    >
    > siłami :D ruszam na podbój otwocka :P
    A to pieknie!
    To porozgladaj sie po miescie i donies nam co nowego.

    --
    Klitus-bajdus ....
  • amigo9 19.02.05, 11:51
    Michael, zapraszam do bunkra na strychu;) SS ma dziś urodzinki:)
  • michaelandro 20.02.05, 11:30
    Dziękuję za zaproszenie, ale wczoraj nie zaglądałem na forum z racji włóczenia
    się po wawce. Pozdrawiam małżonka :)
    --
    Zapraszam do Otwocka :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka