Dodaj do ulubionych

Nowi w Otwocku

19.07.06, 12:22
Mieszkamy w Otwocku od 2 miesięcy.
Czujemy się tutaj trochę zagubieni i trochę samotni.

Może warto byłoby zrzeszyć wszystkich nowicjuszy - wymiana doświadczeń,
spostrzeżeń, sugestii ?

Co Wy na to ?
Obserwuj wątek
    • grzeg_sz1 Re: Nowi w Otwocku 19.07.06, 12:24
      Otwock, to wieś:-) chciaż najlepsza pod słońcem;-)
      tylko jakno nowi nie wpadnijcie w typowo otwocki nałóg nicniemożności i
      wiecznego narzekania:-))))
      A poza tym witamy w naszej wsi:)
        • reloud2 Re: Świetny wątek! :) 20.07.06, 08:46
          michaelandro napisał:

          > Im więcej przybyszy tym ciekawiej :) Witamy serdecznie :)
          >
          > Co najbardziej Wam się podoba? no i dlaczego właśnie nasze miasto


          Dziękuję za miłe przyjęcie :)

          Odpowiem na pytania w kolejności :)
          1. podoba mi się ten klimat - małe miasteczko, spokój, cisza... to czego tak
          bardzo mi brakowało. Tutaj nie ma pogoni za czasem... jest genialnie.
          Poza tym klimat - to naprawdę się czuje. Dużo lasów, zieleni i nieubitych
          dróg :)
          2. Dlatego, że w moim przypadku część rodziny mieszka w okolicach Otwocka, i
          najważniejsze patrz pkt 2.

          Oczywiście nie może być bez wad, a są dwie podstawowe:
          - kierowcy
          - dojazd.
          i jedna zaliczająca się do zachcianek:
          - brak MULTIPLEXU z dobrym kinem ( o teatrze to chyba nawet nie myślę )
          reszta jest na ogromny PLUS. Po prostu uwielbiam to miejsce :)))

          Pozdrawiam
          Ulka

          Pozdrawiam
          Ulka
            • chiste Zaskoczenia 20.07.06, 09:22
              Oj, trafiłes na dobry okres, bo w Otwocku niebawem zaskoczeń bedzie mnóstwo.
              Dlaczego? Zblizają się wybory, więc trzeba będzie się jakos popisac przed
              wyborcami.
              Generalnie w miescie dzieje sie niewiele, chyba ze sam sobie cos zorganizujesz
              albo skorzystasz z zapału innych osób robiacych coś z na przekór świrom. Ale
              teraz będa pewnie niespodzianki pod tytułem:
              1) oddanie mieszkan komunalnych;
              2) równanie asfaltu (tam i owam, generalnie tam, gdzie jazda była zblizona do
              poziomy rajdu Camel Trophy);
              3) otwarcie domu kultury po 20 latach budowy;
              4) wymiana latarni;
              5) postawienie tu i ówdzie tablic ogłosznieowych i planow miasta wykonanych w
              styl otwockim.
              Może jeszcze gdzieś pierdykną wiatę, wyrównaja kilka krawęznikow i będzie
              dobrze.

              A zaskoczenia codzienne wiążą sie z tym, że możesz niespodziewanie zerwać
              zawiesznie w centrum miasta, szukać ulicy, ktora na mapie wyglada jak arteria
              międzynarodowa, podczas gdy w rzeczywistosci są to piaszczyste koleiny biegnace
              gdzies przez krzaluny. Zdrowe powietrze, ktore jest podobno atutem Otwocka,
              wieczorami ma konsystencję mgły i zapach chorzowski, bo wiele osób pali
              plastikowe smieci w domowych piecach. W lesie mozesz się natknąc na wysypiska,
              ale to i tak dobrze, bo jeszcze kilka lat temu zamiast smieci zobaczyłbys
              pewnie szczątki karoserii swojego auta. A - i jak idziesz na stację kolejową,
              to możesz znów poczuć śląskie klimaty - hałdy węglowe to wizytówka miasta.
              Chociaz mieszkancy miasta są podobno ubodzy, to wieczorami moze zaskoczyc cie
              liczba aut marki BMW pędzacych ulicami nie mniej niż 120 km/h albo palących
              gumę na rondach. Nie licz też na to, ze znaki drogowe pomogą ci poruszac się po
              otwockich skrzyzowaniach, które sa tak beznadziejnie skonstruowane, że
              nieautochtoni zazwyczaj zaliczaja na nich stłuczki (polecam zwłaszcza "widełki"
              przed pocztą, "widełki" w Świdrach Wielkich, skrzyzowanie Matejki z Andriollego
              i Poniatowskiego z Filipowicza).
              Z zaskoczeń obyczajowych może dziwnym się wydawać, że w sobotę w centrum miasta
              jest wielki ruch, szał zakupów i załatwiania spraw arcywaznych, a po godz.
              14:00 mozesz poczuc się jak w oblęzonym Sarajewie podczas ostrzału
              snajperskiego, tzn. robi się pusto, brudno, w powietrzu fruwają torebki
              foliowe, gdzieś bezpański kundel drapie się za uchem i jakis pijak przemyka pod
              ścianą do Konesera albo Żabki.
              _______
              Ospo czorna!
              Idź do Dorna!
              • reloud2 Re: Zaskoczenia 20.07.06, 09:37
                Chiste,

                lektura Twojej wypowiedzi to czysta przyjemność :)

                O niektórych problemach odczuliśmy na własnej skórze - rozwiązania
                komunikacyjne, zaskakujące remonty dróg (Batorego).
                Sądzę, że można się do tego przyzwyczaić... ale czy tak powinno być ?

                Na razie jesteśmy jeszcze pod wielkim urokiem miejsca - sądze, jednak ze
                przyjdzie czas psioczenia pod nosem na małomaisteczkowość miejsca, na braki w
                ofercie usługowej... ale w końcu coś za coś :)

                Dlaczego nie zrzeszyć forumowiczów i postawić na właściwego kandydata -
                robiacego to o czym mówi... e, bajki opowiadam :))))

                Ps. a kierowcy ? nie przerażają ? Mnie bardzo.

                Pozdrawiam
                • chiste A propos zaskoczen i samotnosci 20.07.06, 09:59
                  To, ze czujecie się samotni, wcale nie musi się zmienić. Małomiasteczkowoś w
                  pozytywnym sensie, tzn. takim, ze własciwie znasz wszystkich dookoła i masz
                  blisko do sklepu czy lasy, wcale w Otwocku nie musi sie sprawdzić. Pewnie tak
                  byłoby, gdyby większość jego mieszkańców pracowała tutaj, korzystała z
                  tutejszej oferty rozrywkowej i usługowej. Niestety, Otwock to głównie
                  sypialnia, większość ludzi spędza czas od 6:30 do 18:00 w Warszawie. A kiedy
                  tutaj przyjadą, to jest juz za późno na zakupy, wizytę u fryzjera itd. (chociaz
                  powoli sie to zmienia). Zreszta, większość jest juz na tyle zmęczona, że raczej
                  nie ma ochoty wysciubić nosa poza kanape i telewizor. Wtajesz rano, jedziesz do
                  pracy 1,5 godziny, Warszawka-praca-banki-sranki, wracasz z pracy 1,5 godziny z
                  jęzorem na brodzie, zeby zdązyc do spozywczaka przed zamknieciem, padasz na ryj
                  przed telewizorem, wstajesz rano...

                  Ja np. nie znam wszystkich ludzi w moim bloku, nie mówiąc o blokach sąsiednich,
                  a mieszkam tu 27 lat. Moja zona (napływowa) np. nienawidzi tego miasta za syf,
                  uciązliwe dojazdy i brak cywilizowanej oferty rozrywkowej. Dla niej to jest po
                  prostu "Drecholandia".
                  _______
                  Ospo czorna!
                  Idź do Dorna!
                • kugliczka a ja kocham to miasto 21.07.06, 13:03
                  za cudowne trasy rowerowe
                  za wspaniałe spacery leśne
                  za drewniaki
                  za pociąg którymi codziennie rano mknę do wawy
                  za fajowychch ludzi
                  za bazarek przy biedronce i za totolotek przy kocie
                  ale przede wszystkim za moje małe szczęśliwe mieszkanko
                  a że czasem dziura w jezdni - prawie tego nie zauważam :)
                  • chiste Re: a ja kocham to miasto 21.07.06, 13:18
                    Ja tez kocham to miasto, chociaż ta miłość jest trudna, bo "moje" mieszkanko
                    nie jest szczęśliwe, spacery są fajne, ale chodznie przez 30 lat tymi samymi
                    ściezkami staje się nudne, rower mogę zabrac gdzie indziej, pociagi sa dla mnie
                    drugim domem i właśnie lubię sobie zauważyc dziurę w jezdni.

                    Kocham to miasto, ale mam wrażenie, że ono mnie nie kocha. Chyba sie pochlastam
                    z rozpaczy ;)
                    _______
                    Ospo czorna!
                    Idź do Dorna!
                          • kugliczka wiem wiem ja jestem monotematyczna 21.07.06, 14:38
                            bo odkąd te kajaki na rynku z tym białym prześcieradłem stoją
                            - no wiecie
                            a w niedzielę przy Żeromskiego koło przejazdu
                            to tak mi się taki wypad kajakowy marzy
                            ale tam piszą że 30 osób musi być
                            -a gdzie ja znajdę 30-stu chętnych to cały tabun ludzików:)
                            jakieś przedszkole będę chyba musiała zorganizować ;)
                        • chiste Re: trzeba sie tylko ruszyć 21.07.06, 14:35
                          Ok. Trzeba sie ruszyć.
                          I co? Główna atrakcją tych okolic jest natura i "spadek" w postaci
                          prezydenckiej rezydencji. Czyli de facto nic, czym moglibysmy się pochwalić, że
                          to zrobilismy sami. Ja naprawdę lubię sobie pojechać nad Mienię, Swider, na
                          bunkry, do Glinianki, Kołbieli, Otwocka Wielkiego czy Osiecka, tylko co z tego,
                          skoro kręcę się w kółko po tych samych miejscach?
                          A jest kilka rzeczy, o których kazdy wie, ze mogłyby funkcjonowac lepiej i
                          własciwie musza funkcjonowac lepiej, bo to po prostu czyni to
                          miasto "normalnym" a nie "atrakcyjniejszym". Nie wymagam fajerwerków, tylko
                          normalności zamiast jazdy 1,5 godziny do roboty i sporów w radzie miasta w
                          sprawie tego, czy lepszym sposobem na kałuże jest kopanie rowów czy ich
                          wypompowywanie szambiarką.
                          _______
                          Ospo czorna!
                          Idź do Dorna!
                          • abstrakt2003 Re: trzeba sie tylko ruszyć 21.07.06, 15:06
                            - ujście Świdra do Wisły
                            - dolina wisły na tereni powiatu oraz prawobrzeznej Warszawy
                            - bunkry na terenie Józefowa i Wiązowny z 1916 roku
                            - Świde z Mienią
                            - szypoty na Świdrze - na odcinku ujściowym odkryłem coś czego nie potrafię
                            nazwać a jestem geologiem - bustrze w dnie rzeki ale zbudowane z gryntu
                            organicznego (przypomina namuł) ale o duzej odpornosci na rozmywanie i na
                            ścinanie!!!! Podejrzewam że jest to porwak węgla brunatnego ale nie dam
                            siepokroić! Są tam nawet małe kotły (kociołki :) eworsyjne
                            - piszczysta perć - wydmy ciagnace sieod Świdra przezJóżefów aż do Falenicy i
                            Radości
                            - góra Lotników
                            - jeziorko Torfy w Radości
                            - jeziorko Torfy w Otwocku
                            - Bunkry koło Dąbrówki
                            - bagno całowanie - ale to dla fanatyków ptaków i zielska
                            - osick - jeszcze nie dotarłem
                            - zamek w Czersku
                            - cmentarz żydowski w Otwocku
                            to tyle może ktoś coś jeszcze zaproponuje
                            --
                            Forum Kraj bez cenzury
    • mysz78 Re: Nowi w Otwocku 21.07.06, 19:26
      a więc jako nowicjusz piszę:
      * podobają mi się okolice, małomiasteczkowość (jako alternatywa do zaganianej
      warszawki) oraz dojazd do pracy (wiem, jestem w mniejszości :)
      * nie podoba mi się syf i to, że nikt o to miasto nie dba
      * zaskoczyli mnie, nie kierowcy, ale rowerzyści i ich ruchy browna na jezdni
      oraz brak rozkładów autobusów (siedziałam w oknie i spisywałam sobie, kiedy jaki
      jedzie, naprawdę :)
      * chciałabym, żeby w otw było kino i prawdziwy plac zabaw dla dzieci
      chyba tyle, jak coś mi się przypomni, dopiszę. pozdr
      • reloud2 Re: Nowi w Otwocku 22.07.06, 11:23
        Zaskakujące jest to miasto. Wielu "rzeczy" tutaj jeszcze nie ma. I naprawdę
        byłoby świetnie nie musieć gnać do Warszawy w weekend by się zabawić.
        To miasto ma kliat i warto byłoby by wreszcie ktoś z decyzyjnych to zauważył,
        moim zdaniem warto tutaj zainwestować w fajne kino, kilka dobrych knajp,
        KSIĘGARNIĘ z prawdziwego zdarzenia i na rynku zamiast targowiska stworzyć
        miejsce rozrywki dla mieszkańców. No ale cóż to tylko takie życzenia :)))

        Pozdrawiam
          • reloud2 Re: Nowi w Otwocku 22.07.06, 11:39
            Jest taki moment w zyciu człowieka, kiedy decyduje się na kupienie sobie czegoś
            swojego. Tak było z nami. Oczywiście warunkiem była cena i miejsce. Mielismy
            już dosyć godzinnego dojazdu z pracy do domu w korkach. Doszlismy do wniosku,
            że lepiej jest dojeżdzać 1,5 godziny do miejsca w którym będziemy czuć się
            dobrze, niż 1 do zwykłej "sypialni" Warszawy.
            Wkurzały mnie bloki, to ciągłe spotykanie na każdym kroku ludzi ;)))))) to, że
            jesli wychodziliśmy na spacer do parku to w tym czasie wytaczało sie caaałe
            osiedle (nie ważne która to była godzina, zaawsze było tłoczno).
            Poza tym ciągłe remonty u sąsiadów na dole i na górze :(
            Byłam zmęczona.

            Mam rodzinę w Józefowie, Świdrze... sama zresztą w latach młodzieńczych
            przyjeżdzałam tutaj przez 3 lata :) i zawsze podobało mi się to miasteczko, w
            ogóle linia Otwocka.
            Sami przyznacie, ze duzym atutem tutaj jest bliskośc lasów. Właśnie to w dużej
            mierze przyciaga mieszczuchów. Wydaje sie nam, że jak juz zamieszkamy w takim
            mieście jak Otwock - to nic tylko symbioza :)))))
            Oczywiście rozczarowań było klika, ale zdecydowanie nie wróciłabym do W-wy.
            Teraz mogę na tarasie rozwalić się i wypic kawę, bez skrępowania że sąsiedzi z
            góry, boków i naprzeciwka będą rozbic to dokładnie w tym samym czasie co
            Ja :)))))))))))

            Pozdrawiam
        • kubek Jest Rynek w Otwocku? 22.07.06, 11:53
          ;)
          Księgarnie są nawet bankrutują, gdyż czytelnika brak!

          Ja uważam że przyda się jeszcze kilka aptek,
          bo tylko jedna jest nocna!
          ;)

          Też myślę że fajnie by wyło gdyby knajpy okalały targowisko,
          ale nie powiem że mi brakuje "centrum rozrywkowego"
          sam nazwa jest i brzmi paskudnie!

          Ja potrzebuje dobrej nie drogiej restauracji z obiadem o późnej
          porze.
          • reloud2 Re: Jest Rynek w Otwocku? 22.07.06, 12:35
            Rynek to może za duzo powiedziane.Targowisko, ale nic nie stoi na przeszkodzie
            by stało się rynkiem :))))
            Centru rozrywki źle brzmi ? być może. Ale nuda brzmi rónie paskudnie :)

            Poza tym Centrum rozrywki nie musi wiazac się z wielkim multiplexem, ale
            chociazby z kilkoma fajnyi knajpaki, palcem zabaw dla najmłodszych, jakies kino
            na poziomie. Księgarnia która zachęci do wejścia i zatopienia się w lekturze.
            Poza tym gdzieś złyszałam, że Otwock lubia artyści. Może stworzyć i przyjazny
            klimat by chieli pokazywac się tutaj.
            To miasto moi zdaniem ma siłę :)

            CHyba sama nie wierzę w to co piszę, choć wizja takiego miejsca sprawia, że
            pojawia mi się ciepły usiech na twarzy. Ech! móc wyskoczyć na kawkę nie 30 km w
            korku, a 1 na piechotę...
            Marzenie.

            Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka