hm... widze , że ty też masz dobre i zdrowe podejście do tej
znajomości. Zresztą uważam, że do związków , szczególnie tych z
obcokrajowcami powinno sie podchodzic z dystansem.
Ja miałam okazję być z Hiszpanem , Turkiem i Albańczykiem.
Powiem szczerze, że chyba mam szczęście do obcokrajowców. Choć wcale
nie zabiegałąm o takie zwiazki. To życie przybrało inny obrót.
Co nas przyciąga do arabów? tego nie wiem- Może to jest ta magia, ta
wielka niewiadoma, może jak sama mówisz tajemnica. To napewno
jest kuszące, nawet bardzo.
Myślę , że Polki sa ciekawymi kobietami i mamy bardzo wiele do
zaoferowania, nie tylko w miłości.
A może dla
nich to tylko kwestia słowiańskiej urody. Nie wiem, po prostu nie
wiem.
Miłośc i uczucia to jedna sprawa, każda kultura jest jednak inna i
rządzi się swoimi prawami.
Myslę, że Algierczycy tak jak i Polacy dziela się na tych, którzy
kochaja swój kraj, kulturę , obyczaje, na tyle by nie ciągnęło ich
do obcych związków i na tych którzy wręcz przeciwnie walczą o to by
choć zakosztować odmienności w zawiązku z osoba z innej narodowości.
Mój Amine miał bardzo duże doświadczenie z Algierskimi kobietami-
nie odpowiadaja mu. Myślę, że on mocno stąpa po ziemi i szuka czegos
co da mu szczęście.
Tunezja- oj działo by się działo, juz wyobrażam sobie a mam
duuuuuuużą wyobraźnię. Z życia trzeba korzystać , ale nad tym się
jeszcze zastanowię
Wszystkim życzę udanych związków i wspaniałych przeżyć nie tylko w
Tunezji