witam
Jeśli chodzi o wydostanie się z Algierii, to faktycznie pomysł studiów za
granicą jest dobry. Mój chłopak właśnie składa papiery na kilka uniwersytetów we
Francji, bo tam chce zrobić studia magisterski. A ja mieszka m w międzynarodowym
akademiku w Lodzi, oj dużo tam arabskich twarzy, choć nikogo z Algierii nie
udało mi się poznać.
Spotkanie w Tunezji jest jak najbardziej dobrym rozwiązaniem na spotkanie, w
szczególności to pierwsze. Ja byłam tam latem i przeżyłam cudowny tydzień.
Człowiek ma okazję poobserwować, zobaczyć reakcje... A wyjazd do Algierii to
jednak dużo formalności i więcej pieniędzy wychodzi.
Jacy są Algierczycy? Hmm mój jest bardzo opiekuńczy, ważne jest dla niego
wspólne rozwiązywanie problemów, mówienie sobie o tym, że coś nas zraniło(a ja
mam to do siebie,że zamykam się w sobie czasami

, bo każdy problem trzeba
rozwiązać razem i iść do przodu tak jak sobie zaplanowaliśmy. Ma swoje twarde
postanowienia i walczy,żeby wszystko zrealizować. Zawsze pomaga, kiedy po dwóch
tygodniach nie dostałam decyzji w sprawie wizy, zadzwonił do ambasady robiąc im
awanturę. Zawsze otacza opieką ale chce,żebym była samodzielna, "nie masz prawa
jazdy hmm to musisz zrobić". Bardzo szanuje rodzinę, powtarza,że bez ich pomocy
nie zaszedłby tak daleko. Chyba dość łatwo się irytuje no i jest zazdrosny.
Ogólna ocena człowiek przy którym czuje się świetnie. A wzajemne poznawanie
naszych kultur jest naprawdę ciekawą sprawą.
pozdrawiam