Wiesz to żadna nowośc, że Algierczyk chce się wyrwać z Algierii. To
jest juz na tyle powszechne, że każdej kobiecie poznającej
Algierczyka zapala się lampka kontrolna.
jesli chce wykorzystac to jego sprawa, i sprawa jego sumienia,
mysle , że ważne jest to czego ja chcę , czego nie chce i na co
sobie pozwolę.
Kiedy sie poznaliśmy (rok temu)oboje bylismy w udanych związkach.
teraz obojgu sytuacja się zmieniała ale nie myslimy o związku.
Przyjaźnimy się przez neta, kto to mówi o związku i dalekosiężnym
wykorzystywaniu.
Ktoś na to musi się najpierw zdecydować!!!
Naiwna nie jestem. Szalona i zwariowana- o tak tu się zgodzę.
tak na marginesie, mój przyjaciel okazał się naiwnym. akochał sie w
dziewczynie z netu. Dał jej wiecej niz by mógł. a ona go po prostu
zwiodła i po kilku miesiacach " wielkiej miłości" oświadczyła, że
nic do niego nie czuje.
anthonyi dzięki za radę, biore wszystko pod uwagę. Twoje słowa sa
przestroga dla wielu naiwnych kobiet (niestety takie też się
zdarzają)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.