
) Naśmialam sie z Twojej odpowiedzi morelka, dzieki
On sie nigdy tak nie tlumaczyl,ze jego Allah nie widzi..to tylko
moja interpretacja hihi
A odnosnie oskarżania mnie po fakcie ... to rozmawialam z nim o
tym...on mi mówi, że wszystko zależałoby od mojego sprzeciwu bądź
zezwolenia na jego dane zachowanie, jesli ja w jakims momencie
powiem stop to ok i on nie zgrzeszy, jesli tego nie powiem to Allah
niczego nie zobaczy (to tez moja interpretacja) i bedzie mozna
pogrzeszyc,ale co jesli bedzie juz po...to on mi mowi,ze nie wie co
by powiedzial o mnie i co by zrobił, tak więc nasuwa sie tylko mysl
i wniosek, że to ja bylabym glownym winowajca sprowadzenia biednego
muzulmanina na zła droge ...
Tak mi sie zdaje,ze na pokaz to on nie jest religijny wrecz
przeciwnie, na pokaz to on jest chyba "wyluzowany" itp
Pewnie masz racje,ze to dlatego,zeby sie go nie przestarszyc,tych
calych zasad itd. A kiedys zadał mi juz pytanie na ile jestem w
stanie sie dla niego poświecic, bo on jako mężczyzna nie może sie
ugiac i to ja musze sobie przemyslec ile jestem w stanie dla niego
zrobic. Ostudziło mnie to bardzo...chociaz za każdym razem jak widze
go przez kamerke to zapominam

hihi (jakbym miała z 15 lat wiem
wiem)