Dodaj do ulubionych

szukam mądrego fajnego księdza

30.06.10, 00:19

Witam!
Jestem młodą kobietą, zawsze byłam głęboko wierząca i Bóg odgrywał bardzo istotną rolę w moim życiu.
Wszystko zaczęło się sypać kiedy związałam się z mężczyzną- rozwodnikiem, który w Kościół zwątpił i od wielu lat już nie praktykuje wiary.
Mimo iz bardzo kocham swojego mężczyznę to nie chcę dalej tak żyć, tj. bez Boga.
W związku z tym mam pytanie. Czy może mi ktoś z Was polecić jakiegoś miłego, wyrozumiałego ale i mądrego duchownego, który mógłby zostac moim spowiednikiem. Najlepiej gdyby był dosyć młody bo z doświadczenia wiem, że z takimi dogaduję się najlepiej (parę lat we wspólnocie przy braciach kapucynach). DOdam, że interesuje mnie 'duchoterapia' w Warszawie.
Z góry dziekuję,
Magda
Edytor zaawansowany
  • 18.08.10, 16:36
    Mogę udawać księdza i chętnie zostanę na jakiś czas twoim
    spowiednikiem. Mówię to całkiem poważnie. Nie jestem głupi i może
    Cię czegoś nauczę, kto wie...

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na
    obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik
    głosowania.
  • 20.08.10, 07:36
    grgkh napisał:

    > Mogę udawać księdza i chętnie zostanę na jakiś czas twoim
    > spowiednikiem. Mówię to całkiem poważnie. Nie jestem głupi i może
    > Cię czegoś nauczę, kto wie...
    >
    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/5e/Hans_Memling_021.jpg
  • 23.07.17, 23:54
    Nie związałaś się z mężczyzną rozwodnikiem - bo to po katolicku nie możliwe - on związał się ze swoją żoną (chyba) - więc możesz jedynie unieażnić jego małżeństwo (błachostka). I wtedy jak się z nim związesz, to możesz mówić "związałam się".
    Po drugie - nie kochasz swojego mężczyzny - Ty nie masz mężczyzny, a ten, o którym mówisz - musisz jeszcze załatwić sprawy unieważniające jego wcześniejsze małżeństwo (gdyż jak twierdzisz - jest rozwodnikiem, więc prawdopodobnie jego ślub był nieważny). I dopiero potem możesz mówić, że go kochasz - ale tylko wtedy, gdy nie będziecie przekraczać bariery 6 przykazania (przy jakimkolwiek przekroczeniu ta "miłość" jest tylko słowem potocznym, ale nie prawdziwym, natomiast do tego czegoś najbardziej wtedy pasuje słowo "nienawiść").
    Nie chcesz żyć bez Boga - ... to chodzi o 6 przykazanie a nie koniecznie o 9. Bo jeśli w sądzie kościelnym okaże się, że jego ślub był nieważny - to Twoje życie bez Boga skupiałoby się w takiej sytuacji na przekraczaniu 6 przykazania, o ile w ogóle o tym mowa.
    A co do tego - że jesteś Magda - świetnie!
    Bo jedna z moich byłych koleżanek o nazwie też Magda zrobiła mi świństwo, i wyszła za wcześnie za mąż nie bratając się ze mną w tych sprawach (zostawiając mnie samą z tym wszystkim). Do dziś jej nie wybaczyłam tego "odejścia". A Tych spraw.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.