Dodaj do ulubionych

ślisko ....strach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 18:35
a ja boję się jeżdzić jak tylko pojawia się mróz,panicznie sę boję że wpadne w
poślizg czy ma ktoś tak ???
Obserwuj wątek
    • Gość: ana221 Re: ślisko ....strach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 20:38
      Ja dziś odebralam prawo jazdy i wybrałam się z mężem na przejzżdżkę
      i przeżyłam horror. Popierwsze pierwsza jazda od 2,5 tygodnia, innym
      starym autem na gaz w pewnym momencie wjechalam na oblodzoną jezdnię
      i się zaczęło nie moglam wychamować do skrzyżowania dobrze, że było
      puste. Dopóki nie będzie plus temp nie wsiadam.
    • bimota Re: ślisko ....strach 15.12.09, 11:21
      JAk ktos nie chce - niech nie jezdzi. Nic sie nie stanie jak sie odpusci 1
      zime... Generalnie wystarczy "dostosowac"... Jak dla mnie to az za duzo
      odsniezaja, o sypaniu soli nie wspominajac...
      • nioma Re: ślisko ....strach 15.12.09, 12:52
        albo sie jezdzi alo sie boi
        dzisiaj mroz, jutro snieg, po jutrze bedzie ciemno a za tydzien
        deszcz spadnie... bez sensu robic prawko a potem uciekac przed
        jazda.

        mozna kupic odmrazacz do szyb: psika sie i wszystko ladnie splywa,
        mozna tez popsikac na wycieraczki jak przymarzly.
        --
        www.bridelle.pl
        ...
        • luna333 Re: ślisko ....strach 15.12.09, 13:14
          A no właśnie odmrażacz do szyb :) Żeby było śmieszniej, nawet go mam
          i o nim zapomniałam ;) Przetestuję następnym razem, czy to wogóle do
          czegoś przydatne.
          A co do nie jeżdżenia. Dla mnie to dziwne, szczególnie teraz, jak
          zadek na mrozie marźnie, cieszę się jak głupia, że mój już nie
          marźnie ;)
          Skoro się boi jeździć, to należy się chyba jeszcze trochę doszkolić?
          • nioma Re: ślisko ....strach 15.12.09, 13:58
            najlepiej pamietac o kilku zasadach:
            1. mniejsza predkosc
            2. wiekszy odstep od poprzedzajacego nas samochodu
            3. wczesniej zaczac hamowanie
            4. hamowac delikatnie (ewentualnie na poczatku drogi jak pusto
            wyprobowac i sprawdzic jaka jest przyczepnosc)
            5. zmienic opony na zimowe (nie chodzi tylko o snieg ale o wplyw
            niskiej temperatury na wlasciwosci gumy z ktorej zrobione sa opony)
            6. jak juz sie wpadnie w poslizg to zdjac noge z hamulca

            --
            www.bridelle.pl
            ...
            • steinbock Re: ślisko ....strach 15.12.09, 15:21
              O zasadach warto pamiętać, jasna sprawa. Ale jak się jest bardzo
              początkującym kierowcą (jak np. ja), to warto się jednak doszkolić
              praktycznie w warunkach zimowych u zawodowca. Niedługo się wybieram
              na takie doszkalanie. Bo to, że wczoraj mi się udało dojechać cało,
              nie oznacza, że nie będzie jakiejś skuchy w nieprzewidzianej
              sytuacji.
              --
              Forum o hebrajskim
          • Gość: ja Re: ślisko ....strach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 20:40
            ja wczoraj mialam inna akcje. Drzwi mi przymarzły i w dodatku pilot
            nie chcial dzialac;p musialam sie do auta dostac przez bagaznik ;p

            a po raz pierwszy w sniegu (prawko od 1,5 miesiaca) calkiem spoko mi
            sie jezdzilo. raz ciut na zakrecie mnie znioslo (ale nie za wiele) i
            troche sie poslizgalam jadac po torowisku (nim znalazłam odpowiednie
            usytuowanie wzgledem szyn;p).

            najgorszy byl strach, ale jak juz zaczelam jechac to zle nie bylo.ba
            nawet w tym sniegu po raz pierwszy jechalam dosc kreta estakada
            (ktorej sie wczesniej nawet jak bylo sucho balam;p)
    • Gość: m Re: ślisko ....strach IP: 94.254.238.* 15.12.09, 16:30
      Jakie ślisko? Jaki strach? Jedź wolniej to i w poślizg nie wpadniesz. Jak
      widzisz, że jezdna jest oblodzona, koła buksują, auto delikatnie zarzuca, po
      prostu zwolnij. Przy małych prędkościach nic groźnego się nie stanie. A nawet
      jak już auto wpadnie w poślizg, przy małej prędkości łatwiej jest je wyprowadzić
      z tego poślizgu. I przede wszystkim wystrzegaj się gwałtownych ruchów
      kierownicą, bo to tylko pogarsza sprawę. Jeździłam już po szklankach i jak
      jechałam wolno i uważnie nic się takiego nie działo.
      Poza tym jak już ktoś napisał, zachowaj większy odstęp od samochodu
      poprzedzającego i zacznij hamować dużo wcześniej przed skrzyżowaniem, najlepiej
      pulsacyjnie. I tyle. Jak się nauczysz jeździć w trudnych warunkach, w
      pozostałych to będzie pikuś.
        • nioma Re: ślisko ....strach 16.12.09, 15:31
          no, zal.
          jak masz uraz to moze na jakas terapie sie zapisz? moja mama po
          wypadku przez kilka lat nie mogla jezdzic z przodu samochodu,
          pomogla jej dopiero terapia i cwiczenai na opanowanie stresu.

          to, ze wpadliscie w poslizg nie zalezy od tego ile koni macie pod
          maska.
          --
          www.bridelle.pl
          ...
          • Gość: staś Re: ślisko ....strach IP: *.rwd.prospect.pl 16.12.09, 21:13
            Prawie tak jak napisała Nioma w poprzednim swoim poście.
            Prawie, bo punkt 6 nie do końca prawdziwy.
            PS:
            To, że ktoś się boi jadąc samochodem to rzecz normalna i oczywista. Ja boję się kierowców którzy się nie boją. Bo taki kierowca to poważne zagrożenie.
            Nie tylko w samochodzie, ale przecież w praktycznie dowolnej sytuacji z życia codziennego boimy się. I przez to zachowujemy się zwykle rozsądnie, ostrożnie. I bardzo dobrze.
            Problem się zaczyna gdy strach nas paraliżuje, gdy nie pozwala na rozsądne zachowanie.
            Oczywiście, że jazda w zimowych warunkach czy na śliskiej jezdni jest bardziej niebezpieczna niż na suchej. I ktoś kto w takich warunkach nie jeździł lepiej niech nie udaje bohatera. Tylko tak ja z czymkolwiek: najpierw poćwiczy w bezpiecznych warunkach, pod okiem kogoś bardziej doświadczonego. Oczywiście może to być szkoła doskonalenia techniki jazdy.
            Są oczywiście piękne rady jak z poślizgu wychodzić. Tylko brakuje zazwyczaj jednej ważnej uwagi: na drodze mamy do dyspozycji swój jeden pas ruchu. Czyli jakieś 2,5 do 3 m szerokości. Więc lepiej wcześniej sprawdzić warunki i przewidywać co może się stać.
            Opony zimowe uważane są przez niektórych za panaceum na zimę. Proponuję sprawdzić: panaceum nie istnieje.
            Opony zimowe są przydatne, ale ich założenie nie jest gwarancją bezpieczeństwa.
            Co do hamowania, różne samochody są różnie wyposażone. Np. aktualnie wszystkie nowe mają system ABS. Tak jak "zimówki" nie gwarantuje on bezpieczeństwa, ale jak mamy w swoim samochodzie ABS to hamowanie pulsacyjne jest bez sensu.
            To takie hasła właściwie, należałoby je zgłębić. I oczywiście poćwiczyć z dobrym nauczycielem.
    • bimota Re: ślisko ....strach 17.12.09, 12:34
      Mnie wkurza to sypanie soli... straszna breja sie robi. Powinni to robic tylko
      jak jest gololedz. Posypywanie chodnikow (i drog) piachem tez, sankami jezdzic
      nie mozna. Mogli by choc polowe zostawic. :P
        • luna333 Re: ślisko ....strach Masakra ! 17.12.09, 15:47
          Zima zaskoczyła, do godz 14 nie widziałam żadnego pługa! Jakiś
          koszmar, wszystko stało, średnia prędkość w polotach do 15km/h a
          samochód i tak się ślizgał na zakrętach.
          Współczuję tym, którzy dziś rano zdawali egzamin.
          Dziś musiałam cały dzień jeździć po Warszawie w
          poszukiwaniu "wymarzonego" prezezentu dla dziecka, co na ostatnią
          chwilę jest sportem extremalnym. Doprawdy z Tarchomina jechało się
          okroopnie, powrót równie fatalny ufff Widziałam gościa który zasnął
          za kierownicą! Głowa mu zwisała i wyglądał jakby spał. Qrcze jak
          takiego obudzić??? Zatrąbić, to nagle wybudzony człowiek (za
          kierownicą!!!) jest raczej nieobliczalny.
          Wogóle, to co dziś niektórzy kierowcy wyprawiali woła o pomstę,
          koleś bmw-icą wyleciał mi na czołowe, bo wpadł w poślizg, wymijając
          tira, który usiłował włączyć się do ruchu. Kosmos totalny. Jeszcze
          się trzęsę, przejechał kilka cm odemnie ufff
    • Gość: ana221 na poślizg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 22:25
      Znalazłam na forum Bezpieczeństwo na drodze wypowiedź OLO, do łowy
      by mi nie przyszło, żeby dodawać gazu, cytuje:

      Znajdź jakis pusty plac i jak będzie ślisko(najlepiej śnieg) poćwicz
      kontrolowane poślizgi.

      Generalnie zasada jest taka. W aucie z przednim napędem. Bez ABS.
      jeśli w poślizg wpadną przednie koła (na zakręcie lub na prostej)
      należy bardzo
      łagodnie zwalniać i ustawić koła w kierunku w jakim auto wpadło w
      poślizg, aż
      do odzyskania przyczepności i dopiero wtedy ewentualnie ominąć
      przeszkodę lub
      skręcać.

      Gdy w poślizg wpadną tylne koła, należy dodać gazu i kontrować
      kierownicą mniej
      więcej tak żeby koła były cały czas ustawione w kierunku w jakim
      chcemy jechać.
      W rzadnym wypadku nie wolno hamować, nawet silnikiem.
        • Gość: Mona Re: na poślizg IP: 85.222.87.* 30.12.09, 17:49
          jak się jeździ? W zasadzie normalnie. Nie wiem, jak poza W-wą, ale po mieście
          dziś śmigałam, aż miło, pewnie dlatego, że "warszawiacy" wyjechali do siebie
          ;))) Ale i drogi odśnieżone. Jedyny newralgiczny moment to wjazd i wyjazd z
          oblodzonego m-sca parkingowego na Migdałowej, ale wjeżdżałam i wyjeżdżałam
          powolutku.

          Teściu z Kanady powiedział mi niedawno, że w takich warunkach należy jak
          najmniej używać hamulców i kierownicy.
    • ewelka-rewela Re: ślisko ....strach 09.02.10, 22:22
      ja się nie bałam. Nawet to lepiej, bo egzaminator nie będzie Ci mówić, że
      jedziesz za wolno, bo nie da się szybko ;)

      Zdawanie prawka w zimie jest ok i krótkie terminy czekania. 3 egzaminy w ciągu
      miesiąca a normalnie miesiąc czekania od egzaminu do egzaminu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka